Dodaj do ulubionych

Nadgodziny. ;-)

17.06.08, 22:47

Ehh co za dzień. Dzisiaj wyprowadzili się moi współlokatorzy, więc
znowu mieszkam sama. :-) Na razie fajnie, troszkę odsapnę. Poza tym
ma to jeden niezaprzeczalny plus - wreszcie bez żadnej krępacji mogę
sobie sprowadzać facetów do domu. ;-))

A teraz siedzie jeszcze w pracy, bo muszę dziś zostać sporo dłużej.
I różne myśli chodzą mi po głowie. Wyobraźnia pracuje. Uprawialiście
kiedyś seks w miejscu pracy? :-)
Obserwuj wątek
    • liisa.valo Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 22:50
      Teraz we sobotę :) Bo moje miejsce pracy to mój pokój :)
      • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 22:52

        Ah, Ah był? :-)
        • liisa.valo Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 22:55
          Przejazdem :) Na jedną noc. Pytałam sprytnie współlokatorkę, czy nie
          wychodzi nigdzie wieczorem i się okazało, że wychodzi.
          Pojedyncze łóżko jest strasznie niewygodne swoją drogą. A Ah mówił,
          że mu całą noc chuchałam w ucho :) i będzie mi tak robił na
          powitanie.
          • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 22:57

            A powiedz Ty mi jak tam z tym Ahem? Dalej zero podrygów serca? :-)
            • liisa.valo Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:04
              Dalej zero :) Kurcze, może ja się już nie umiem po Maciuchu zakochać.
              • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:05

                A on myślisz, ten Ah, coś tam więcej sobie myśli czy tylko żądza nim
                kieruje? :-)
                • liisa.valo Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:09
                  Wiesz, ostatnio powiedział "kocham cię", ale było to w chwili
                  szczególnej (hehe), więc nie sądzę, żeby kochał.
                  • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:13

                    :-DD
                    O mój Boże, ten Ah to jest nieobliczalny. ;-)
                    • liisa.valo Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:18
                      Ty wiesz, jak mnie wystraszył tym... :)
                      • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:22

                        Hehe, ciekawe czy w ogóle był świadomy, że to powiedział. ;-)
                        • liisa.valo Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:24
                          No, ja nie wracałam do tego tematu więcej, a więcej, czyli teraz już
                          się nie zdarzyło... Ale ja tak jak byłam nieświadoma, tak
                          jego "kocham cię" momentalnie mną potrząsnęło i wróciłam na ziemię :)
    • wesoly.profanator Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 22:52
      kitek_maly napisała:

      >
      > Ehh co za dzień. Dzisiaj wyprowadzili się moi współlokatorzy, więc
      > znowu mieszkam sama. :-) Na razie fajnie, troszkę odsapnę. Poza tym
      > ma to jeden niezaprzeczalny plus - wreszcie bez żadnej krępacji mogę
      > sobie sprowadzać facetów do domu. ;-))

      Tak, jasne ;)


      > A teraz siedzie jeszcze w pracy, bo muszę dziś zostać sporo dłużej.
      > I różne myśli chodzą mi po głowie. Wyobraźnia pracuje. Uprawialiście
      > kiedyś seks w miejscu pracy? :-)

      Tak i to nie raz :]
      • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 22:54

        > Tak, jasne ;)

        Jasne i ciemne. Różne ciacha będę sprowadzać... :-P

        > Tak i to nie raz :]

        A jakie to było miejsce? :-)
        • wesoly.profanator Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 22:56
          kitek_maly napisała:

          > Jasne i ciemne. Różne ciacha będę sprowadzać... :-P

          Ciacha? Czyli że mnie i... właśnie... kogo? Bo jestem ja i potem długo długo nic :]


          > A jakie to było miejsce? :-)

          Dokładnie? Biurko, kanapa, fotel. Nie ma to jak praca zdalna ;)
          • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 22:59

            > Ciacha? Czyli że mnie i... właśnie... kogo? Bo jestem ja i potem
            długo długo ni
            > c :]

            Zapomniałeś dodać, że jesteś skromne ciacho. ;-)

            > Dokładnie? Biurko, kanapa, fotel. Nie ma to jak praca zdalna ;)

            Łeeee. Ja tam mam na oku ksero. :-]
            • wesoly.profanator Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:01
              kitek_maly napisała:

              > Zapomniałeś dodać, że jesteś skromne ciacho. ;-)

              A jakże!


              > Łeeee. Ja tam mam na oku ksero. :-]

              Tylko, żeby się w ferworze walki coś nie skserowało ;)
              • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:14

                > Tylko, żeby się w ferworze walki coś nie skserowało ;)

                Dlaczemu? Mogłaby być fajna pamiątka. ;-)
                • wesoly.profanator Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:18
                  Gorzej, jakby ta "pamiątka" pozostała gdzieś w okolicach kserokopiarki i
                  znalazłby ją ktoś niepowołany następnego dnia.
                  • liisa.valo Re: Nadgodziny. ;-) 18.06.08, 00:16
                    Podobno 20% awarii kserokopiarek spowodowanych jest przez tyłki
                    pracowników.
                  • stedo Re: Nadgodziny. ;-) 18.06.08, 11:13
                    Ooo, to jeszcze "małe piwo".;)) Gorzej, gdyby to coś sxerowane było podobne do
                    kogoś;))
    • 2szarozielone Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:38
      W obecnym miejscu, to nie... Ale kiedyś w radiu wielokrotnie. I w liceum, w
      szkole jeszcze :)
      • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:44

        Hehe, oj Szare, Ty to jesteś zbok. :-P
        • wesoly.profanator Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:46
          Odezwała się ta święta, co to ciacha będzie sprowadzać i chciałaby bzykać się na
          kserokopiarce ;)
          • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:47

            Chciałaby, chciała... ;-)
        • 2szarozielone Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:51
          ale dlaczego? w radiu jest fajnie, późno wieczorem... nikogo nie ma, ciemno,
          światełka na konsolecie błyskają, puszcza się muzykę z playlisty... mmmmmmm :)

          A w tej szkole to żadne zboczenie, tylko burza hormonalna i brak miejsca na
          poradzenie sobie z problemem :(
          • kitek_maly Re: Nadgodziny. ;-) 17.06.08, 23:55

            > ale dlaczego? w radiu jest fajnie, późno wieczorem... nikogo nie
            ma, ciemno,
            > światełka na konsolecie błyskają, puszcza się muzykę z
            playlisty... mmmmmmm :)

            Weź mi nie rób smaku nawet. :-P
            • 2szarozielone Re: Nadgodziny. ;-) 18.06.08, 00:11
              sobie też robię... mam dziś same kosmate myśli i w ogóle... a w radiu nie
              pracuję od paru lat i już pracować nie będę :)
      • 8n Re: Nadgodziny. ;-) 18.06.08, 00:09
        ja tez w radio!

        w szkole nie, raz tylko na parkingu przed uczelnia, w przerwie miedzy zajeciami.
        • 8n Re: Nadgodziny. ;-) 18.06.08, 00:10
          a przepraszam, raz w radiowęźle :D to w końcu szkoła.
        • stedo Re: Nadgodziny. ;-) 18.06.08, 11:37
          Oj, dziewczyny, to Wy radiotki!??Witajcie w klubie!:))A w którym radiu?
    • kitty4 Re: Nadgodziny. ;-) 18.06.08, 08:17
      Taaaaaak :))))))))))) mniam mniam.
    • fotofirma w miejscu pracy jest super 18.06.08, 12:29
      w miejscu pracy jest super

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka