Dodaj do ulubionych

Hydraulik.

21.06.08, 16:28

Cieknie mi kran w kuchni. Wypadałoby wymienić uszczelkę.
Ehhh na gwał potrzebuję hydraulika. Najlepiej, żeby to był 'polski
hydraulik', zwłaszcza, że na gwał potrzebny. ;-)

Hmm a może dam radę sama? Czy odkręcenie kranu i założenie uszczelki
to wielka filozofia? ;-)
Obserwuj wątek
    • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 16:32
      Takie rzeczy to ja sama robię, bo polskiego hydraulika nie ma. A
      brzydkiego nie chcę :) Nie dość, że brzydki to jeszcze mam mu
      płacić?
      • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 16:38

        Ale jak ja mam to odkręcić, od spodu to się robi czy jakoś u góry.
        :-)
        • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 16:43
          Hehe :)
          Musisz wykręcić korpus kranu, odkręcić nakrętkę, zdjąć starą
          uszczelkę, założyć nową uszczelkę i dokręcić nakrętkę, aż poczujesz
          opór. Wszystko robisz u góry przy kranie, nie właź pod zlew czasem :)
          • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 16:51

            Dobra, tylko jak mam ten korpus wykręcić? :-)
            Bo zdaje mi się, że tam nie ma żadnej śrubki a okręcić całego nie
            dam rady, bo ściana zaraz. Ehh idę na to luknąć. :-)

            > Wszystko robisz u góry przy kranie, nie właź pod zlew czasem :)

            No weź, na filmach hydraulik zawsze nurkuje do szafki, w tym czasie
            pani domu przygląda się jego wypiętym pośladkom. A gdy on wychodzi
            na powierzchnię pani domu siedzi w kusej podomce na szafce koło
            zlewu... :-) To ja też tak chciałam. :-) Ale tylko z tym polskim...
            • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 16:58
              Oj, Kitek, ja ci przez net cholerka nie wyjaśnię, musiałabym
              zademonstrować... Może zadzwoń po hydraulika jednak... Ale na
              striptiz nie licz, bo do szafki to nurkują jak zlew się zapcha, a
              nie w przypadku uszczelki :)

              Mnie dziś junkers pan naprawił i się okazało, że niepotrzebnie, bo i
              tak ciepłej wody w całym pionie ma nie być do pojutrza.
              • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 16:59

                do szafki to nurkują jak zlew się zapcha, a
                > nie w przypadku uszczelki :)

                Da się zrobić do poniedziałku. ;-)
                Dobra, później obejrzę ten kran z bliska. Do wymiany uszczelki to
                nie wiem czy komukolwiek będzie się opłacało przyjeżdżać. :-)
                • krzysiek1042 Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:03
                  znaczy facet z gumką ma przyjść ....
                  co dobrze na usuwaniu wilgoci się zna...
                  :)
                  • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:07

                    Hie hie. :-)
                    Ty nie miałbyś w sumie tak daleko z szybkiego miasta. :-P
    • edytta5 Re: Hydraulik. 21.06.08, 16:44
      Hydraulik,na gwalt potrzebny -hm....
    • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 16:48
      Kitek, marz :) Bądź kobita samodzielna:
      www.manin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=636&Itemid=128
      • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 16:58

        Se zobacz na poczcie, że to nie jest takie prostackie jak się
        wydaje. :-)
        • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:01
          Oj, podałam ci linkę, bo to fajna stronka dla samodzielnych kobiet.
          Inne ciekawe rzeczy też wyjaśniają jak zrobić.
          Ale to tylko w teorii tak wygląda, to jest bardzo proste. Możesz
          spróbować kluczem takim specjalnym, ale ja umiem z ręki wyhaczyć :)
        • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:04
          Czy ja dobrze widzę, że ogórek tam leży? (PS Tobie tez kjujik z
          machewką kojarzy się erotycznie?)
          Kitek, to trzeba odkręcić... kurcze, nie umiem tak wyjaśnić, to
          trzeba odkręcić tam gdzie ten kran się łączy z resztą... Tam widać
          takie miejsce...
          Może idź po sąsiada jakiegoś...
          • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:06

            Tak, to ogórek zielony krótki. :-)

            PS Tobie tez kjujik z
            > machewką kojarzy się erotycznie?)

            Nieeeeeeee. :-DDDD

            > Kitek, to trzeba odkręcić... kurcze, nie umiem tak wyjaśnić, to
            > trzeba odkręcić tam gdzie ten kran się łączy z resztą... Tam widać
            > takie miejsce...

            Miejsce jest, ale śrubki nie ma. A może jest z tyłu czy gdzieś?..
            • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:08
              Weź kluczem go chwyć i jazdaaaaaaa
              • lew_arek Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:49
                liisa.valo napisała:

                > Weź kluczem go chwyć i jazdaaaaaaa

                weź francuza do ręki :)
            • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:10
              Nawet jak marchewka jest duża?
              • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:14

                Nawet. :-)
                Nawet jak jest jeszcze z tym zielonym na końcu. ;-)
                • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:17
                  O boże, jestem zboczona :)
                  Kupiłam dzisiaj dziecku maskotkę na urodziny i to jest taki
                  kjujiciek z wielką marchewką między łapkami. I mnie się
                  jednoznacznie skojarzyło.
                  • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:36

                    > O boże, jestem zboczona :)

                    To nie ulega wątpliwości. :-)
                    • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:40
                      No bo kjujik ma pewne konotacje personalne :)
                      • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:44

                        Wiem, wiem. :-)
                        Ale żeby zabawka dla dziecka takie skojarzenia wywoływała.. No
                        chyba, że myślisz o tym w ten sposób: zabawka dla dziecka - dziecko -
                        skąd się biorą dzieci - seks. :-)
                        • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:47
                          No, bo kto robi maskotki z wielkimi marchewkami między łapkami? Jak
                          kupowałam, nawet nie zwróciłam uwagi, teraz se delikwenta obejrzałam
                          dokładnie i powiem ci, że aż go chyba sobie zostawię, a Basi kupię
                          coś innego.
                          • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:49

                            I co Ty będziesz z tym kjujikiem robić? :-))

                            Ok, ja mykam ogarnąć kuchnię. :-)
                            • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:51
                              Tulić go :)
                              Mykaj, mykaj...
            • lew_arek Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:48
              kitek_maly napisała:

              >
              > Tak, to ogórek zielony krótki. :-)
              >
              > PS Tobie tez kjujik z
              > > machewką kojarzy się erotycznie?)
              >
              > Nieeeeeeee. :-DDDD
              >
              > > Kitek, to trzeba odkręcić... kurcze, nie umiem tak wyjaśnić, to
              > > trzeba odkręcić tam gdzie ten kran się łączy z resztą... Tam
              widać
              > > takie miejsce...
              >
              > Miejsce jest, ale śrubki nie ma. A może jest z tyłu czy gdzieś?..
              >
              Może wypadła. Daj nura pod zlew.
              • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:52

                Już się odnalazła była. :-)
          • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:08

            Jest śrubka!! :-)
            No to teraz już z górki. Tylko uszczelkę muszę nabyć. :-)
            • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:11
              No, wiedziałam, że musi być. Ale ty masz kran dziwny :D
              • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:15

                Hie hie. :-)
                No nie zaprzeczam. Długo takiego szukałam. :-DD
                • stedo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:26
                  A wodę zakręciłaś centralnie? I klucz francuski jednak potrzebny.Bo ta
                  zewnętrzna śrubka to odkręca sie zwykłym śrubokrętem ale potem to już trzeba
                  mieć "narzędzia", jak ten francuz.Tak przynajmniej mówi klasyka hydrauliki;))
                  • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:38

                    Nie mam uszczelki, kupię w pon. Klucz też. :-)
                    Więc zabiorę się za to w pon. :-)
                    • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:41
                      Ja ostatnio kupowałam młotek. Pan zapytał, jaki. A ja: no, normalny,
                      młotek zwykły... A to się okazało, że są różne :D
                      • lew_arek Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:52
                        liisa.valo napisała:

                        > Ja ostatnio kupowałam młotek. Pan zapytał, jaki. A ja: no,
                        normalny,
                        > młotek zwykły... A to się okazało, że są różne :D

                        mógł zapytać na dzień, czy na noc :) hehe
                        • liisa.valo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:55
                          Wzięłam taki do walenia... w ścianę.
    • stedo Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:02
      Każdy typ kranu ma swoją "specyfikę".Generalnie to odkręca się gałki, przy
      klasycznych.A jak masz taki z wajchą to nie wiem.Jak masz gałki, to z reguły z
      przodu jest taka zaślepka.Trzeba ją zdjąć, a pod nią jest śruba, którą trzeba
      odkręcić i wtedy schodzi gałka i odsłania Ci się korpus.No i potem to trzeba
      mieć klucz francuski, aby go odkręcić, bo zwykłymi płaskimi cęgami to nie dasz
      chyba rady.Nie masz tam jakiegoś sąsiada co by przynajmniej Cię poinstruował i
      miał tego francuza, bo ty to chyba aż tak zaopatrzona w narzędzia to nie
      jesteś?Acha i nie zapomnij przedtem zakręcić kranu centralnego /powinien być w
      każdym mieszkaniu/bo zalejesz mieszkanie.Trzymam kciuki.Z reguły to nic
      skomplikowanego taka operacja:))
      • kitek_maly Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:05

        Ło jesu. :-)
        Mam tylko kilka zwykłych śrubokrętów. :-)

        Ale ten fragment o sąsiedzie z francuzem mi się podobał. Fajnie
        byłoby mieć sąsiada biegle operującym francuzem. :-DD

        No właśnie to niestandardowy kran. Później zerknę i dam znać czy coś
        wymyśliłam. :-)
        • lew_arek Re: Hydraulik. 21.06.08, 17:53
          kitek_maly napisała:

          >
          > Ło jesu. :-)
          > Mam tylko kilka zwykłych śrubokrętów. :-)
          >
          > Ale ten fragment o sąsiedzie z francuzem mi się podobał. Fajnie
          > byłoby mieć sąsiada biegle operującym francuzem. :-DD
          >
          > No właśnie to niestandardowy kran. Później zerknę i dam znać czy
          coś
          > wymyśliłam. :-)
          >
          Tym z wajchą sąsiad i francuzem chyba nie poradzi :)
    • kitek_maly Stedo i reszta. :-) 27.06.08, 16:17

      Powiedzcie mi jeszcze, czy uszczelki i klucze mają różne rozmiary?
      Czy przed wyjściem do sklepu powinnam coś zmierzyć, sprawdzić w
      karcie gwarancyjnej baterii?

      Czy wystarczy, że pójdę do sklepu i poproszę jedną uszczelkę i
      jednego francuza? :-)
      • bertrada Re: Stedo i reszta. :-) 27.06.08, 16:21
        Odkręć uszczelkę i pokaż sprzedawcy mówiąc, że taką właśnie chcesz. Inaczej
        będzie ci trudno dopasować, chociaż wydaje mi się że rozmiary mają standardowe.
        • stedo Re: Stedo i reszta. :-) 27.06.08, 20:02
          Żeby wyjąć uszczelkę trzeba odkręcić głowicę, a do tego potrzebny jest ten
          francuz, najlepiej uniwersalny, jak napisałam powyżej:))
          • stedo Re: Stedo i reszta. :-) 27.06.08, 20:04
            Pardon, poniżej się zrobiło;))
          • bertrada Re: Stedo i reszta. :-) 27.06.08, 20:04
            Właśnie zorientowałam sie jak już napisałam posta. ;P
      • stedo Re: Stedo i reszta. :-) 27.06.08, 19:59
        Klucze mają rozmiary.Są całe komplety kluczy dla różnych rozmiarów śrub,
        nakrętek,/ dość kosztowne/ ale konkretne rozmiary, pojedyńczo, też można
        kupić.Klucze francuskie służą do odkręcania śrub,etc., które mają łby iluśkątne/
        z reguły sześciokątne/.Rozmiar klucza odpowiada odległości między przeciwległymi
        bokami np. sześciokąta.Ale żebyś mogła zmierzyć ile jest u Ciebie, musiałabyś
        mieć coś takiego co nazywa się SUWMIARKĄ i umieć się nią posługiwać:))Więc,
        ponieważ podejrzewam, że nie posiadasz takiego sprzętu, ani umiejętności, radzę
        nabyć klucz francuski uniwersalny, tylko wydaje mi się, że nie jest on tani/
        kilkadziesiąt zł/.I poprosić sprzedawcę o poinstrułowanie jak się nim
        posługiwać, bo to też trochę trzeba umieć:)).Uszczelki też są różnych rozmiarów,
        ale czy przy kranach są różne to nie wiem.Ale to groszowe sprawy, więc w razie
        wątpliwości kup kilka różnych.Czasem są w sprzedaży całe zestawy o różnych
        rozmiarach.Zapytaj sprzedawcę/ z miłym uśmiechem zakłopotanej kobietki,
        zmuszonej do takich napraw/ jak jest z tymi rozmiarami.Powodzenia;))
        • kitek_maly Re: Stedo i reszta. :-) 27.06.08, 20:43

          .I poprosić sprzedawcę o poinstrułowanie jak się nim
          > posługiwać, bo to też trochę trzeba umieć:)).

          Chyba kojarzę, że go się tak z góry (czy z boku, zależy z której
          strony podejście jest do śrubki) nakłada, po czym przekręca, po czym
          zdejmuje, po czym nakłada, przekręca, zdejmuje. :-)
          • stedo Re: Stedo i reszta. :-) 28.06.08, 00:33
            Kituś, założyć, przekręcić, zdjąć, to każde dzieciątko potrafi.:))
            Ale żeby "coś" przekręcić "czymś",to, to "czymś" musi pasować do
            tego "coś".Czyli, żeby szczęki francuza/to jest "czymś/ były
            odpowiednio rozstawione do wymiarów tego sześciokąta, który masz
            odkręcić/to jest to "coś"/,będącego częścią głowicy, pod którą kryje
            się poszukiwana uszczelka, musisz je wyregulować.Ich rozstaw jest
            zmienny.Reguluje się ten rozstaw taką nakrętką obracającą się na
            takim wałku z gwintem. Coś podobnego jak regulacja wyzerowania wagi
            lekarskiej, kojarzysz?No więc gdy już odkręcisz co tam masz /gałki
            lub wajchę na kranie/,zwykłym śrubokrętem i zdejmiesz to, to
            odsłonić się powinna ta głowica, którą można odkręcić chwytając
            szczękami francuza za ten sześciokąt na głowicy.Ale żeby można go
            dobrze uchwycić, szczęki klucza muszą być odpowiednio rozstawione i
            dopasowane do rozmiarów sześciokąta na głowicy.Ustawiasz ten rozstaw
            najpierw zgrubnie "na oko", a potem jak już mniej więcej będzie
            pasować, nakładasz te szczęki na rzeczony sześciokąt i dociskasz
            dokładnie tą śrubą regulacyjną.Gdy już szczęki będą mocno dosyć
            zaciśnięte na bokach sześciokąta, dopiero wtedy możesz przekręcić,
            aby odkręcić:)))Paniała?Ufff.Niech Ci sprzedawca pokaże jak działa
            ta regulacja, bo w tym cały cymes:))
            • kitek_maly Re: Stedo i reszta. :-) 28.06.08, 00:54

              Ja coś tę regulację kojarzę. :-)
              Już wiem co to za klucz, wcześniej myślałam, że chodzi o jakiś
              inny. :-)
            • bertz Re: Stedo i reszta. :-) 28.06.08, 01:41
              instrukcja wg stedo wymiata! ;)
              • stedo Re: Stedo i reszta. :-) 28.06.08, 02:12
                A co, coś się nie zgadza?;))Zaznaczam, że jestem babą i francuza
                miałam w ręku w swoim życiu/mimo że już trwa, raczej sporo/, no może
                ze 3x.Wytłumaczyłam moim zdaniem jak najbardziej" łopatologicznie" i
                obrazowo;)) a że pewnie bo babsku, wg męskich fachowców w dziedzinie
                operowania francuzem, to w tej sytuacji chyba nie ma się co dziwić;))
                A że zastosowałam mx "łopatologii", to ze względu na to, że
                koleżanka nigdy nie miała do czynienia z tym ustrojstwem i nie
                wiedziałam, czy go nawet na oczy widziała i czy w ogóle wie "czym to
                się je";)) Proszę mi tu złożyć gratulacje, a nie ironizować;))
                • bertz Re: Stedo i reszta. :-) 28.06.08, 02:49
                  >Proszę mi tu złożyć gratulacje, a nie ironizować;))

                  co najwyzej taka 'ciepla' ironia ;) tym samym gratulacje uznajmy za
                  dopelnione(?)

                  co do kwestii merytorycznej, bedac w tozsamej sytuacji sprzedaje
                  zepsute mieszkanie i kupuje nowe - polecam ;)
    • conena Czesiek Hydraulik zawsze do usług 27.06.08, 20:01
      pl.youtube.com/watch?v=aF6yht0jjzg
      lepszego w Polsce nie znajdziesz!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka