Dodaj do ulubionych

Jesteś ładna. Jesteś piękna.

23.09.03, 23:58
Witam
Chciałam o czymś napisać.
Chodzi mi tylko o piękno zewnętrzne.

Miło się czyta posty, w których kobiety piszą ze ich partnerzy uważają je za
piękne.Nie ładne,ale piękne.Dla nich są piękne.

W czym rzecz.
Ja swojego partnera poznałam przez internet(banalne,co?)
On bbył bardzo spragniony miłości, wręcz jej szukał.
I spotkał mnie. Spodobałam mu się.Nie byłam wyzywająca,byłam skromna.taka
jakie niby lubi.
Ok. Jesteśmy ze sobą.
Po pewnym czasie pytam się czy mu się podobam
"średnio na jeża"-usłyszałam.
Nieźle. Szczerze mówiąc byłam trochę zaskoczona gdyz wydaje mi się ze ludzie
wiążą się z osobą ktora im się podoba.(cały czas mówię o pięknu zewnętrznym)(
w momencie gdy to powiedział nie znaliśmy się długo.Nie znał mojego
charakteru wiec stwierdziłam ze to 'średnio na jeża'-dotyczy mojego 'piękna'
zewnętrznego.

Niedługo potem.,spytałam się na pewnej imprezie,która dziewczyna mu się
podoba. Usłyszałam "ta,ma taka buxkę ze mógłbym ja lizac cały dzień"
Zrobiło mi się przykro rzecz jasna

Ja nigdy nie usłyszałam ze mam 'sliczną buźkę'.
Widocznie nie mam,
Nie uwazam się za ładną.Ale chciałabym byc ładna,być PIĘKNA dla Niego
Ale jestem tylko ładna,
piekne są inne,
Kiedys przeczytałam posta pewnej kobiety,która napisąła,ze jej mąz uwaza ze
ona jest Piękna,ze jego kolezanki są tylko ładne ale ona jest piękna.

Może i mój partner ocenia mnie rzeczywiscie jaka jestem.
Ale preciez ta kobieta wcale najpiekniejsza chyba nie jest-ale jest PIĘKNA
dla Niego,dla swojego męża.

Nie mam figury modelki,nie jestem zgrabna(choć to wg. mnie nie ma wielkiego
znaczenia gdyz owa kobieta(ale ja przytaczam:-)) zapewne nie ma "90-60-
90"..Jest piękna bo..jest piekna.


Ja jestem tylko ładna.
Usłyszałam nawet ze ;mis polonia to ja nie bede'
ok.zgadzam się.
Mimo wszystko chcialabym byc pieękna dla swojego partnera.Ale nie jstem i nie
będę.

Jestem wysoka.Dla partnera moje nogi sa ładne.Tylko ładne. Na disko
usłyszałam od jakiegos kolesia ze mam ZAJEBISTE nogi.Super długie.

Mam b. niskie poczucie wartości.Jestem zakomleksiona.Wiele osób mówi mi ze to
przez partnera.
Nie mam tyłka jekiego on pożąda.
Jestem dla Niego ładna i to mu wystarcza.Mi nie.Dniami mysle co zrobić by byc
ładniejsza.by Go zaskoczyć.

czy jestem prozna?
Po prostu chce byc dla kogos piękna.wiem ze to jest mozliwe.bo nie trzeba
miec super wymiarów,wyglądac jak ''laski z TV" zeby byc DLA KOGOŚ! piękną.

Kocham partnera.on mnie też.To b. ważne,
Trapi mnie jednak to ze jestem tylko ładna.

ps. Po tym jak powiedziałam co sądze na temat jego oceny "średnio na jeża'
powiedział ze to był żart.Ta..jasne.

Nie wiem.Czasem mysle sobie ze wcale nie chce byc z nim.tyle mamy
kłopotow,tyle kłotni.wiele niedopasowan,inne charaktery.I jeszcze to 'piękno'

Jestem przeciez kobieta. Chcicłabym czuć sie piękna tak jak inne.

Czy ja przesadzam????


Obserwuj wątek
    • koaa Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 00:06
      musicie być chyba jeszcze kumplami- bo nikt by tak zwykłej lasce nie powiedział
      :)
      • cherry-vanilla Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 00:09
        zaraz,jak powiedział.Możesz napisac?tyle tego napisała ze nie wiem o czym mówisz
        • koaa Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 00:11
          średnio na jeza:)
        • staua Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 00:12
          O ile Twoj post to prawda, to poradze Ci, zebys jednak zastanowila sie, czy
          chcesz z nim byc. Ja, jakby ktos mi powiedzial, ze moglby lizac buzke kogos
          tam caly dzien, naprawde zastanowilabym sie powaznie, czy chce byc z tym
          czlowiekiem.
          • cherry-vanilla Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 00:20
            to jest prawda.
            Ja nie bawie sie w zadne prowokacje.tym bardziej o tej porze.

            On mówi ze to było dawno ..(bo było) i teraz sie zmienił!Ta..
            To miało miejsce jak znalimsy się jakies 4 miesiące. Teraz minąl jakies 27
            miesiąc.(prawie 2,5 roku)
            Mowi ze sie zmienił.Ze ja swoją obsesyjna zazdroscią doprowadziłam do tego ze
            on juz automatycznie odwraca glowe jak ida inne kobiety..Taaa...jasne..chyba
            tylko jak idzie ze mną.o wiesz.kiedys przyleciał i powieddział "widziałem taką
            dupkę,mowie ci super"Ja mam duzy tyłek.rozstepy.celu i w ogole flak.
            Jak sie klocilisnmy dodał "widziałem TĄ(z tą dupką) i mogłem za nia iśc,ale nie
            poszedłem.!!-to było jakies 2 miechy po poznaniu.
            teraz twierdzi ze juz taki nie jest.ze sie zmienił.Ze to przyzyczajeia z tak to
            nazwe'''kawalerskie'''(czyli wtedy kiedy byl sam)
            My nie jestesmy malzenstwem!
            • vaporetto Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 12.10.03, 14:16
              Gratuluję faceta :) Dziewczyno, bierz nogi za pas i uciekaj !
    • Gość: Triss Merigold Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 00:20
      Nie przesadasz, masz pełne prawo czuć się piękna i widzieć to w jego oczach.
      Mój facet łysieje, sylwetkę ma mało wysportowaną (chociaż ma świetne nogi) a
      dla mnie jest piękny subiektywnie. Ten pan z którym się spotykasz albo jest b.
      mało subtelny (należy do gatunku szczerych chamów) albo mu na Tobie nie zależy.
      Przykre ale zastanów się czy jest sens tracić na niego czas i uczucia.
      • cherry-vanilla Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 00:28
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Nie przesadasz, masz pełne prawo czuć się piękna i widzieć to w jego oczach.
        > Mój facet łysieje, sylwetkę ma mało wysportowaną (chociaż ma świetne nogi) a
        > dla mnie jest piękny subiektywnie. Ten pan z którym się spotykasz albo jest
        b.
        > mało subtelny (należy do gatunku szczerych chamów) albo mu na Tobie nie
        zależy.
        >
        > Przykre ale zastanów się czy jest sens tracić na niego czas i uczucia.

        Zalezy mu bardzo.do bardzo uczuciowy człowiek.
        Mu po prostu chyba wystarcza ze jest ładna.Kiedy powiedział ze bardzo ładna.
        Tylko ze nawet nigdy mi nie powiedział ze w czyms tam (jakims ubraniu) ślicznie
        wyglądam.Czasem powie ze ładnie wyglądam.Ostatnio posunła sie do stwierdzenia
        zewłasnie ładnie wyglądam(w ciuchu)i wcale nie musze byc taka jaką mi sie marzY
        byc zeby byc ładna.
        No ale ładna.Drazni mnie juz poowli to słowo.Ładna po moze byc pogoda!
        dodam jeszcze ze on nie chciałby zebym była ładniesza niz jestem bo
        by ''wykitował'' z zazdrości o mnie.
    • Gość: qq1 Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.09.03, 00:25
      W swym pragnieniu bycia PIĘKNĄ dla swego mężczyzny jesteś jak najbardziej
      normalna.
      To , że poznaliście się przez net pokazuje , że rozpaczliwie szukasz
      partnera , i jesteś gotowa znieść wszystko , byleby tylko nie byc sama.

      Ale jednak bycie z kimś za wszelką cenę jest bez sensu .


      • cherry-vanilla Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 00:32
        .
        > To , że poznaliście się przez net pokazuje , że rozpaczliwie szukasz
        > partnera , i jesteś gotowa znieść wszystko , byleby tylko nie byc sama.
        >
        > Ale jednak bycie z kimś za wszelką cenę jest bez sensu .
        >
        > nie! ja ircując nie chciała nikogo nawet poznać.Z nikim sie spotykac.Moj
        facet namawiał mnie chyba z 3 miechy na spotkanie.a spotkabnie owe wyszlo
        śmiesznie bo ani sie nie umaiwlismy,ah dluga historia
        Ja nie chciałam miec faceta.Nie moja wina ze gdy go poznalam,spodobal mi sie i
        sie zakochalam.
      • Gość: rudzina Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.root.pl 26.09.03, 18:54
        Ja tez poznalam mojego faceta przez Internet. Znalismy sie pol roku na Sieci,
        nastepne 3 miesiace w realu i od roku jestemy ze soba.Nie szukalam milosci na
        sile. Sama sie pojawila...
    • Gość: prawdziwyman Co za fagas zeby tak do kobiety mowic !!!! IP: *.tnt39.ewr3.da.uu.net 24.09.03, 00:30
      powinnas kopnac w d... nim powie cos glupszego.
      • cherry-vanilla Re: Co za fagas zeby tak do kobiety mowic !!!! 24.09.03, 00:34
        Gość portalu: prawdziwyman napisał(a):

        > powinnas kopnac w d... nim powie cos glupszego.

        :-) powiedział ze zartowal z tym 'jeżem'

        mimo wszystko ja przez to stresuje sisebo zawsze chce wygladac jak
        najlepiej,ale nawet jak czuje sie swienie to i tak nie czuje sie pienka w jego
        oczach,

        On mnie kocha,ja Go roznież.Tak wiec nie jest tak łatwo kopnąc go w dupe i
        zapomnieć.wkoncu to prawie 2,5 roku
        • koaa Re: Co za fagas zeby tak do kobiety mowic !!!! 24.09.03, 00:39
          ojejku to istne bagienko:(((
          słuchaj takich kolesi jak prawdziwyman a zupełnie mózg zamieni ci się w papke
      • Gość: Triss Merigold Re: Co za fagas zeby tak do kobiety mowic !!!! IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 00:38
        Wiesz miałam kiedyś koleżankę, śliczna twarz, piękne włosy tylko niska i
        płaska. Jej facet komentarzami na temat innych kobiet, a zwłaszcza zachwytem
        nad pełnymi biustami (czym ona za cholerę nie mogła się pochwalić) doprowadził
        do tego, że właściwie była mu wdzięczna za to, że z nią jest.I też jej wmawiał,
        że jest zazdrosna a ona miała łzy w oczach z żalu. Dobrze napisałaś, ładna to
        może być pogoda, ładny to jest mój pies na upozowanym zdjęciu. Ukochana osoba
        dla kogoś bliskiego jest piękna nawet jak ma zmarszczki, obwisły brzuch po 3
        porodach czy odstające uszy.
    • cherry-vanilla chciałabym byc jego ideałem 24.09.03, 00:41
      kobiety,

      niestety to tylko marzenie.
      On twierdzi i broni tego jak lew! ze woli zebym nawet była brzydsza niz
      jestem,,tylko bym była mądrzejsza.głupia nie jestem ale mi czasem odbija,nie
      umiem sie opanowac itd,
      i dla niego charakter jest waniejszy od urody

      jak to sie mówi.On woli "brzydszą(co nie znaczy brzydka) i mądrą" niz
      ładniejszą a glupia.

    • Gość: lola Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 00:44
      Wiesz, wybacz, ale ten twój partner jest cos nie tego. Co to za odzywka z tym
      jezem albo tym lizaniem- no chamstwo i słoma z butów.
      Mysle ze to on powinien popracowac nad sobą a nie ty nad uroda.Czy on jest
      piekny, przystojny jak młody bóg? Na pewno ma jakies wady, wiec tez mu to
      powiedz.
      Taki partner moze naprawde człowieka sprowadzic do parteru.Nie wiem ile nasz
      lat, ale ja dopiero dobijajac do 30 pozbyłam sie moze nie kompleksów, ale
      niezadowolenia ze swojego ciała. Wszyscy widzieli fajną ładna zgrabną
      dziewwczyne, na powodzenie nie narzekałam, a ja i tak zawsze wynalazłam ze cos
      nie tak.A dogryzanie partnera wywołuje u mnie tylko usmieszek, bo wiem juz ze
      nie ma ludzi doskonałych i jemu tez co nieco brakuje.
      • cherry-vanilla Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 00:53
        Gość portalu: lola napisał(a):
        :-)
        o mnie tez mowia ze jestem chuda.tylko oni nie widza mniebez ubrania:-)Mama
        nawet zaciąga mnie na rower treningowy zebym zrzuciła bo" gdzie taka młoda
        dziewczyna a takie 'kiełbasy" ma:-)"I tu Nie przesadza:-)
        Moj partner podoba mi się.bardzo.Zadbany i w ogole.Moze nie lasek z gazetek dla
        nastolatek ale mi sie b. podoba.

        On pewnie powie ze mimo wszystko chce tylko mnie!.ok.dzieki.ale i tak jestem
        dla Niego tylko ładna,
        Przeciez nie chodzi mi by byc mis polonia.On zreszta kiedys stwierdził ze ja za
        wszelka cene chce byc taka jak te inne dziewczyny,ze sie zmienilam
        (rzeczywiscie.nigdy tak nie przykladalam wagi do wygladu.ubioru)(teraz z
        zazdroscia patrze na inne,.ladniejsze)kiedys ubierałam sie skromnie.teraz wole
        ktortkie spodnice.
        On twierdzi ze Ja chcee BYC NAJLADNIEJSZA NA SWIECIE!!-aranoja
        nie! ja chce byc piękna TYLKO dla Niego
        bu
    • Gość: Triss Merigold Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 00:48
      Żebyś była mądrzejsza? Co to za tekst? Aż mnie przytkało na takie chamstwo.
      Sorry, ale są panowie, których ulubionym sportem jest dołowanie własnej kobiety
      i udowadnianie poniekąd, że powinna się cieszyć, że ktoś zwrócił na nią uwagę.
      Należy od nich trzymać się z daleka.
      • cherry-vanilla Triss 24.09.03, 00:55
        ale on ma racje z tą MĄdrością.
        Nie bede sie rozpisywac,ale w tym przypadku ma racje
        nie chodzi ze dla niego jestem głupia,
        po protu nie umiem sie zachowac w pewnych sytuacjach.jestem wybuchowa idt.
        on w tym przypadku ma racje co jednak nie zmienia faktu ze jestem tylko ładna:-(
    • Gość: kuferczekstoweczek Kobiecie mozna powiedziec wszystko..... IP: *.tnt39.ewr3.da.uu.net 24.09.03, 00:55
      i tak ci wybaczy w ramach milosci .
      • cherry-vanilla on 24.09.03, 00:58
        zanim pojde spac.
        Widze ze wszyscy na Niego najezdzaja az mi sie Go zal zrobilo.
        To dobry czlowiek,Ma zalety.wady jak kazdy,
        I nie jest chamem,zalzey mu na mnie(pisze to zebynkit juz nie twierdzil ze nmu
        nie zalezy.Zalezy-jestem pewna na 100%
        • Gość: lulu Re: on IP: *.tnt39.ewr3.da.uu.net 24.09.03, 01:08
          No trudno zdarzaja sie takie proste chlopy, ale jak ci dobrze robi to cool.
          • Gość: daisy dziewczyno !! IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.03, 01:34
            zastanow sie wogole czego tu chcesz !! najpierw narzekasz na faceta (mysle, ze
            slusznie) a potem go bronisz. Z twego opisu wylania mi sie facet, na ktorego
            bym splunac nie chciala, chodzi o fundamentalne sprawy typu subtelnosc, kultura
            i obycie, dbalosc i wspolodczuwanie wobec ciebie, jak i poczucie pewnej
            odpowiedzialnosci za slowa, czyny, ktore moga ranic partnerke. Chlopaczyna
            myslal, ze sobie laske niczym z playboya uhaczy, a tu sie nie udalo, wiec jest
            z toba, kochajac twoj charakter, osobowosc ale czuje w sobie jakis kompleks,
            niezadowolenie, ten kwas, ze nie udalo mu sie siegnac wyzej i ze zaden kolega
            nie pisknie na twoj widok z podziwu.
            Mam tez wrazenie, ze sama pozwalasz sie w ta chora gre wciagnac, dalas sie
            zdominowac i zyjesz jakby pod jego niepisane dyktando. Sprobuj kiedys dla
            odmiany w jakiejs romantycznej sytuacji powiedziec "uhh.. szkoda, ze nie masz
            oczu Banderasa, w takie oczy moglabym wpatrywac sie bez konca" po czym slodko
            dodaj "no, twoje oczy tez sa ok, w koncu cenie ciebie za charakter a nie
            wyglad". Przestan jego podziwiac, idealizowac, ale sprowadz go na ziemie. Moze
            wtedy cie doceni, bo odnosze wrazenie, ze facet jest przez ciebie rozpieszczony
            i czuje sie pewnie, siebie przewyzsza a ciebie unizsza.
            Ok, styka, bo wiem, ze zaraz napiszesz znowu post typu "oj nie, on naprawde
            taki nie jest, on mnie naprawde mocno kocha" i inne ble ble... wiec szkoda bym
            tu tracila bezplodnie kolejne minuty pisania, sa ludzie, ktorym sie nie da
            pomoc, bo sami lubia sie unieszczesliwiac.
            • Gość: azorek A odwal sie od tej sierotki.... IP: *.tnt39.ewr3.da.uu.net 24.09.03, 01:40
              moze ty modelka jestes, ale ona nie . Chociaz kazda kobieta ma co dac ;)
              • wasza_bogini Re: A odwal sie od tej sierotki.... 24.09.03, 18:37
                Gość portalu: azorek napisał(a):

                > moze ty modelka jestes, ale ona nie . Chociaz kazda kobieta ma co dac ;)

                ale nie kazdemu sie daje. z twoich postow wynika, ze jestes jednym z tych,
                ktorym sie nie daje. wygladasz na bardzo wyglodnialego azorka.
            • Gość: kobietka Re: dziewczyno !! IP: *.eburwd1.vic.optusnet.com.au 24.09.03, 01:45
              daisy, swietnie ujelas :-)
              • kropisia Re: dziewczyno !! 24.09.03, 02:53
                Ja w opisanej sytuacji widze nie tylko chlopa do kitu, ale jeszcze straszne
                kompleksy cherry-vanilla. Dowiadujemy sie o niej, ze nie jest piekna, ze
                wyglada na chuda ale ma kielbasy, celulitis i niewiadomo jeszcze co. Ze matka
                kaze chodzic na silownie. Do tego wszystkiego dodac trzeba zejbiste nogi,
                ktorych facet nie docania. (Autorka tez ich nie docenia - a szkoda.)
                Jak mowi moja kupela - INTERWENCJA potrzebna.

                Po pierwsze drofa cherry-coke jak sama siebie nie bedziesz promowala jako
                piekna, to nikt Cie nie bedzie postrzegal jako piekna. Piekno zewnetrze wiaze
                sie w duze mierzej z poczuciem wlasnej wartosci. Na przyklad Uma Thurman - jak
                sie jej dobrze przyjrzec nie jest znowu taka piekna, ale pieknie sie nosi i
                caly swiat uznaje ja za pieknosc.

                Po drugie - jesli chcesz by Twoj mezczyzna bardziej zachwycal sie Toba, to byc
                moze wybralas zlego partnera. Jesli uznanie partnera dla Twojej urody jest
                takie wazne, to dlaczego jestes z kims, kto uwaza Cie za "tylko ladna". Ja
                mysle, ze rzucilabym faceta, ktory nie uwazalby mnie za piekna. Dlaczego? Sa
                trzy powody:

                1) Bo gdzies na swiecie sa faceci dla ktorych bylabym osmym cudem swiata i
                wolalabym zycie spedzic z kims, dla kogo bylabym NAJPIeKNIEJSZA, niz kims, kto
                chcialby cala noc lizac buzke innej.
                2) Nie znioslabym gadki o tym jaka moj facet dupe na miescie widzial i ze
                chcial za nia isc, ale poniewaz mnie kocha (czytaj: okazuje mi milosierdzie) to
                nie poszedl, ba nawet moze mnie dzisiaj przeleci, mimo tego, ze jestem tylko
                ladna. Taka gadka i takie traktowanie sa dla kobiety ponizajaca.
                3) Nie ma lepszego uczucia podczas seksu niz swiadomosc, ze facet uwaza mnie za
                piekna. Jesli mam byc calkiem szczera to uczucie to jest dla mnie lepsze od
                orgazmu.

                Po prostu, cherry-coke, w zyciu trzeba spijac tylko smietanke i nie brac
                ochlapow. Szkoda czasu i newrow. Jesli zupelnie przecietna kobieta taka jak
                ja moze byc dla kogos symbolem piekna, to mozesz byc nim tez TY. Po pierwsze
                musisz byc bardziej pewna siebie. Po drugie zastanowic sie czy ten facet, z
                ktorym teraz jstes to wszystko na co cie stac. Obawiam sie, ze mozesz znalezc
                kogos lepszego.
                • Gość: pom Re: dziewczyno !! IP: 2.4.STABLE* / *.mofnet.gov.pl 24.09.03, 08:36
                  "w zyciu trzeba spijac tylko smietanke i nie brac
                  ochlapow"

                  Kropisiu, to było świetne, kupuję!
                • cherry-vanilla Kropisio b. podoba mi sie Twoja ywpowiedz 24.09.03, 11:18
                  kropisia napisała:

                  > Ja w opisanej sytuacji widze nie tylko chlopa do kitu, ale jeszcze straszne
                  > kompleksy cherry-vanilla. Dowiadujemy sie o niej, ze nie jest piekna, ze
                  > wyglada na chuda ale ma kielbasy, celulitis i niewiadomo jeszcze co. Ze
                  matka
                  > kaze chodzic na silownie. Do tego wszystkiego dodac trzeba zejbiste nogi,
                  > ktorych facet nie docania. (Autorka tez ich nie docenia - a szkoda.)
                  > Jak mowi moja kupela - INTERWENCJA potrzebna.
                  >
                  > Po pierwsze drofa cherry-coke jak sama siebie nie bedziesz promowala jako
                  > piekna, to nikt Cie nie bedzie postrzegal jako piekna. Piekno zewnetrze
                  wiaze
                  > sie w duze mierzej z poczuciem wlasnej wartosci. Na przyklad Uma Thurman -
                  jak
                  >
                  > sie jej dobrze przyjrzec nie jest znowu taka piekna, ale pieknie sie nosi i
                  > caly swiat uznaje ja za pieknosc.
                  >
                  > Po drugie - jesli chcesz by Twoj mezczyzna bardziej zachwycal sie Toba, to
                  byc
                  > moze wybralas zlego partnera. Jesli uznanie partnera dla Twojej urody jest
                  > takie wazne, to dlaczego jestes z kims, kto uwaza Cie za "tylko ladna". Ja
                  > mysle, ze rzucilabym faceta, ktory nie uwazalby mnie za piekna. Dlaczego?
                  Sa
                  > trzy powody:
                  >
                  > 1) Bo gdzies na swiecie sa faceci dla ktorych bylabym osmym cudem swiata i
                  > wolalabym zycie spedzic z kims, dla kogo bylabym NAJPIeKNIEJSZA, niz kims,
                  kto
                  > chcialby cala noc lizac buzke innej.
                  > 2) Nie znioslabym gadki o tym jaka moj facet dupe na miescie widzial i ze
                  > chcial za nia isc, ale poniewaz mnie kocha (czytaj: okazuje mi milosierdzie)
                  to
                  >
                  > nie poszedl, ba nawet moze mnie dzisiaj przeleci, mimo tego, ze jestem tylko
                  > ladna. Taka gadka i takie traktowanie sa dla kobiety ponizajaca.
                  > 3) Nie ma lepszego uczucia podczas seksu niz swiadomosc, ze facet uwaza mnie
                  za
                  >
                  > piekna. Jesli mam byc calkiem szczera to uczucie to jest dla mnie lepsze od
                  > orgazmu.
                  >
                  > Po prostu, cherry-coke, w zyciu trzeba spijac tylko smietanke i nie brac
                  > ochlapow. Szkoda czasu i newrow. Jesli zupelnie przecietna kobieta taka jak
                  > ja moze byc dla kogos symbolem piekna, to mozesz byc nim tez TY. Po pierwsze
                  > musisz byc bardziej pewna siebie. Po drugie zastanowic sie czy ten facet, z
                  > ktorym teraz jstes to wszystko na co cie stac. Obawiam sie, ze mozesz
                  znalezc
                  > kogos lepszego.



                  o to mi własnie chodziło
                  chciałam się upewnić czy przesadzam,ale widze ze nie. i słusznie
                  napisałas.Lepiej być z kimś dla kogo jest się pieknym niz tylko ładnym.Ja
                  oczywiscie b. tego bym chciała,.
                  Trzeba tylko zauwazyc ze te 2.5 to juz jest Coś i tak w jedej chwili
                  przekreslic sie tego nie da.No ale zobaczymy.
                  Poza tym ja jestem świadomo swoich nóg i je doceniam:-)mnie sie b. podobają.
                • wasza_bogini kropisiu!! 24.09.03, 18:39
                  ja spijam w zyciu smietanke, w zwiazku z tym Twoja wypowiedz biore sobie do
                  swojej sygnaturki:)
    • Gość: ja Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 03:13
      Witaj cherry-vanilla - ja miłość swojego życia też poznałam w necie - a
      zdradzę Ci moją tejemnicę - mam nadwagę - lekką ale mam - i On zawsze mówi mi,
      ze jestem wspaniała i cudowna - i ja tak się czuję w Jego obecności - czuję
      się wyjątkowa - i nie miejsce poznania faceta ma znaczenie - tylko facet -
      szanuj się - i olej dziada, który jest bezczelny - a w necie jest mnóstwo
      wartościowych facetów - wiem, bo poznałam paru - są moimi dobrymi znajomymi -
      tylko wiem,.że czasami spotkać tych wyjątkowych jest trudno - ale warto szukać
      pozdrawiam :-))
    • Gość: Tashi Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.09.03, 05:14
      nie obraz sie, ale z tego co piszesz to Twoj facet reprezentuje typ goscia,
      ktory (wedlug jego kryteriow) bierze co sie akurat nadarzylo, a jak znajdzie
      cos lepszego to sie przeniesie... Proponuje pozuniecie radykalne - zostaw go
      zanim on zrobi to pierwszy.
      • cherry-vanilla Tashi:-) 24.09.03, 11:21
        Eg ?moze sie znamy:-))
    • Gość: gepart czester Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 07:04
      pytasz o piekno zewnetrzne...tylko, ze ono bardzo wiaze sie z chrakterem (z
      wnetrzem czlowieka). Dla tego czesto faceci mowia o swoich kobietach, ze jest
      piekna. Jesli dwoje ludzi sie kocha, tak prawdziwie, po prostu sa dla siebie
      piekni. Ja tez nie mam figury modelki: tu i owdzie mam za duzo a tam za malo,
      ale mi moj mezczyzna mowi, ze jestem piekna, ze jestem jego idealaem. Mowi mi
      tak bo mnie kocha, bo ja jestem dla niego "wystarczajaca" - on nie potrzebuje
      wymiarow 60-90-60, poniewaz ze mna jest szczesliwy.
      Jesli chodzi o Twojego faceta... zastanow sie, czy on jest Ciebie wart. Oprocz
      tylka, piersi, buzki czlowiek ma dusze, charkter - to czyni caly jego
      wizerunek. Jesli nie odpoqwiadasz Twojemu partnerowi - widocznie nie umie Cie
      docenic i moze tego nigdy nie zrobic. Zastanow sie, czy taki zwiazek ma
      perspektywy. Ludzie musza chciec oboje, a nie tylko jedna osoba.
    • pajdeczka Nie przesadzasz ani trochę 24.09.03, 08:39
      cherry-vanilla napisała:
      Czy ja przesadzam????
      >
      >

      Wcale nie przesadzasz. Ja nie byłabym z moim ,dość kłopotliwym w pożyciu, mężem
      tyle lat, gdybym nie czuła się przy nim piękna (a piękna nie jestem -
      przynajmniej dla niektórych). Też miałam zawsze pełno kompleksów. O tym, że mam
      zgrabne nogi i mogę nosić mini dowiedziałam się od pani w butiku (miała
      ok.50tki), dopiero kiedy byłam grubo po 20tce. Tyle czasu je ukrywałam pod
      spodniami i długimi spódnicami. Mini noszę do teraz.
      A mąż przynajmniej raz w miesiącu mówi mi wprost, że jestem piękna. Banalne
      ktoś powie, ale dla kobiety z kompleksami, a dodatkowo w moim wieku to jest
      naprawdę wielki komplemnet, nawet z ust męża, a może tym bardziej.
      Skończ z tym facetem.
    • ewaa76 Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 08:49
      Ja dla mojego męża jestem piękna. Zawsze byłam, choć swego czasu wcale się tak
      nie czułam i sądziłam że mnie tak bajeruje(kiedy zaczeliśmy się spotykać). Ale
      minęło pare lat i mimo że się starzeję :))) sama zaczęłam czuć się piękna.
      Sposób w jaki ludzie cię odbierają zależy w ogromnej mierze od twego poczucia
      własnej wartości. Mnie osiągnięcie stanu zadowolenia z siebie (nie chodzi tu
      tylko o wygląd zewnętrzny) kosztowało sporo pracy nad sobą. Mogę ci zatem dać
      parę wskazówek. Po pierwsze nie staraj się swego wyglądu dopasowywać do gustu
      twojego faceta. Noś fryzurę, makijaż i stroje takie jakie wg ciebie są ładne i
      pasujece do twojej sylwetki a najlepiej niech ci poradzi mama, ciocia,
      przyjaciółka (one szczerze potrafią skrytykować ale i szczerze pochwalić). To
      że są modne mini, nie znaczy ze musisz je nosić jak ci np. zniekształca to
      sylwetkę. Cóż z tego że jesteś modna jak nieładna. Dla mnie idealne są ubrania
      klasyczne i skromne (taka klasyczna elegancja). Przy takim stonowanym stroju
      można zaszaleć z fryzura, czy makijażem lub biżuterią. Nada ci to jakąś
      tajemnicę, bo kłócące się elementy czyli np. klasyczny kostium i jakaś szalona
      fryzurka powodują że taka osoba zmusza do zastanowienia. Poza tym jeśli sama w
      lustrze będziesz się akceptować będziesz czuć się pewniej w kontaktach z
      ludźmi. Jeśli chodzi o mężczyzn to w krótkim czasie wytworzył sie wokół mnie
      wianuszek adoratorów. Sposób ? Uśmiecham się dużo i często acz dyskretnie i
      subtelnie, przeciągam spojrzenia, nie uciekam wzrokiem. Flirtuję ? Może
      leciutko. Ale to sprawia, że już po chwili słysze "ale pani jest piękna".
      Oczywiście te wszystkie zabiegi służą zaspokojeniu mojej babskiej próżności,
      dzięki temu nie mam problemów takich jak ty. A może akurat przy okazji spotkasz
      kogoś nowego, a może twój facet zacznie być o ciebie zazdrosny widząc
      zainteresowanie innych. Ten twój facet jest może i dobry, może i szczery ale
      cóż z tego jak wasz związek jest zamiast budujący to dołujący dla ciebie.
      • pajdeczka Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 09:06
        ewaa76 napisała:

        > Ja dla mojego męża jestem piękna. Zawsze byłam, choć swego czasu wcale się
        tak > nie czułam i sądziłam że mnie tak bajeruje(kiedy zaczeliśmy się
        spotykać). Ale > minęło pare lat i mimo że się starzeję :)))

        Sądząc po nicku masz 27 lat, czy nie przesadzasz? Poczekamy, co napiszesz, jak
        będziesz w moim wieku.
    • oberver Wiekszość ludzi na świecie ... 24.09.03, 09:02
      niestety nie przypomina ani Marilyn Monroe, ani Gregory Pecka.
      A jednak ludzie się kochają, bo każdy jeste piękny, ale nie dla każdego, tylko
      właśnie dla tego kogoś.
      I zycze Ci, żebyś trafiła na tego, dla kogo będziesz właśnie piekna, taka jaka
      jesteś, a nie średnio na jeża.
      A na tego faceta to chyba trochę szkoda czasu.

    • Gość: ann_marie Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.se.put.poznan.pl 24.09.03, 11:23
      Niestety nie przesadzasz. Gdybyś go nie kochała doradzałabym Ci rozstanie. A
      tak to nie wiem co.
      • gidanka No ale 24.09.03, 11:26
        jezeli on uwaza ze ona jest ladna a nie piekna, to chyba jest uczciwy?
        Czy ma klamac?
        • cherry-vanilla Re: No ale 24.09.03, 11:43
          no tak.jest szczery
          jak mówi jak to podobaja mu sie inne-tez jest szczery

          mi sie wydaje ze dla niego piekna,ładna i sudowna jest britney spears
          Kiedys siedzimy w pizzeri,(jak ricky martin był w Sopocie) on zaczal mi wmawiac
          ze ''pewni podoba ci sie ricky martin co''?i takie glupie odzywki na jego
          tenmat,po czym dodal"ciekawe co by było gdybym ja o Britney zaczął gadac"
          Nie miał nawet tu się za co mscic bo ja o rickym nic nie mowilma wiec i tu byl
          szczery.Zreszta jak sie klocimy schodzi na temat innych.glupie zazdrosci itd on
          zawsze na temt tej pustej britnej.

      • pulcheriaa Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 25.09.03, 09:39
        Pięknie ujęła to Emannuelle Beart - gorąca Francuzka: Potwierdzenia swojej
        urody nie szuka w lustrach, bo nigdy go tam nie odnajdzie, a tylko w oczach
        mężczyzny i ludzi, którzy ją kochają.
        Jestem jakimś odszczepieńcem, ponieważ słyszę różne "obelgi" od męża i nie
        czuje się nieszczęśliwa. Na przemian, raz że jestem piękna, innym razem, że
        straszny brzydal i nikt inny mnie już nie zechce, więc niech nawet nie próbuje
        uciekać, bo i po co. To takie specyficzne poczucie humoru spowodowane moją
        przytłaczającą urodą ;))
        Szczerze mówiąc nigdy nie należałam do piękności, na codzień, na ulicy nie
        zwróciłybyście na mnie uwagi. Jednak potrafię byc prawdziwym kameleonem i
        ludzie znający mnie ze spotkań towarzyskich uważają mnie za wielce urodziwą ha
        ha. Nie mam wyrzutów z powodu tego mojego oszustwa. Nadmienie, iż to nie
        kwestia obfitej charakteryzacji tylko całego wachlarza łatwo
        dostepnych "trików". Piękno musi płynąć z wnętrza by być dopełnieniem naszej
        zezwnętrznej powłoki.

    • glossa Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 13:06
      Droga cherry :)
      Mam dziwne wrazenie, ze kochasz tego pana ponad zycie i
      dlatego usprawiedliwiasz go za wszelka cene.

      Kazda kobieta chce byc podziwiana, akceptowana i
      najpiekniejsza dla tego jedynego - ale do tych wnioskow
      juz sama doszlas. Czy uwazasz, ze Ty na to nie
      zaslugujesz? Wydaje mi sie, ze jestescie razem z
      przyzwyczajenia - troszke czasu minelo, bo myslalas, ze
      sie zmieni, a jak juz minelo, to tak trudno sie rozstac.
      Bledne kolo.

      Jeszcze nie jestescie malzenstwem, a Twoj partner do
      najwylewniejszych nie nalezy. Wiec masz 100% pewnosci, ze
      po slubie uslyszysz, ze 'moglabys jakos inaczej sie
      ubrac', 'ale ty jestes glupia', 'wygladasz okropnie' i
      tym podobne uprzejmosci. Chcesz? Uwazasz, ze na to
      zaslugujesz? Chcesz, zeby Twoj chlopak, a pozniej maz,
      przez cale zycie uwazal Cie za 'srednia' i wpedzal w
      kompleksy? Zeby Toba pomiatal, wiedzac ze moze Ci
      wszystko powiedziec,a Ty i tak z nim bedziesz? Nie chcesz
      byc z kims, kto codziennie bedzie Ci powtarzal, ze 'moja
      zona jest najpiekniejsza' - moja mama slyszy to od mojego
      taty chyba codziennie od 25 lat :-)

      Kiedy kogos sie kocha, ten ktos, moznaby powiedziec
      automatycznie (choc nie wiem co jest pierwsze), staje sie
      nawspanialszy, najpiekniejszy i w ogole naj naj naj.
      Owszem, kazdy zwiazek przechodzi kryzysy, ale w duzej
      mierze opiera sie na wzajemnej akceptacji i ,
      nieukrywajac, zachwytem nad druga polowka. Zachwytem
      zarowno nad wnetrzem jak i zwenetrzem tej poloweczki.

      Twoja sprawa, czy chcesz sama tkwic w zwiazku,w ktorym
      zawsze on bedzie mial do Ciebie jakies ale, czy chesz byc
      z mezczyzna, ktory doceni Cie i bedzie podziwial. Dla
      ktorego bedziesz NAJPIEKNIEJSZA. Nie ladna, nie srednio
      na jeza', tylko najpiekniejsza, i to powiedziane czy
      zartem czy na powaznie.

      Nigdy nie jest za pozno, zeby zaczac budowac swoje
      szczescie. Bo nie mozna byc szczesliwym tylko troszeczke.
      A Ty chyba nie jestes tak do konca szczesliwa...
    • cherry-vanilla Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 24.09.03, 13:25
      Glossa masz racje tak jak i wszyscy inni tutaj
      tez sądze ze mimo miłosci jestesmy ze soba z przyczajennia.Kiedys mu to
      powiedziałam.On stwierdził ze tak nie jest.
      Dzisiaj z nim o tym porozmawiam.A moze pokaze mu ten wątek?hmm..Jak zobaczy ze
      wiele ludzi myśli tak jak ja,ze powinnam czuc sie najpiękniejsza odpuści mi,bo
      i tak się między nami nie kłada,ja chciłam odejśc ale on ""nie pozwala""
      Pisze w códzysłowu !
      Ja charakere eg niego tez mam beznadziejny.jestem
      nerwowa.nieobliczalna.rozrywkowa!!non stop mi wypomina ze chce chodzic na
      disko~!ze cala moja rodzina jest rozrywkowa(bo w wakacje cala rodzina spotykala
      sie na wyjazdach za miastem)itd itp
      Zdam relacje.POzdrawiam wszystkich
    • Gość: suri Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 13:38
      przykro mi sie zrobilo kiedy przeczytalam twoj post.
      sens bycia razem polega dla mnie m.in. na tym, zeby czuc sie szczegolnie przy
      swoim partnerze.
      Ty przy swoim gachu mozesz sie tylko nabawic kompleksow. nie o to chodzi. wg
      mnie wyjscie jest jedno, nie rob sobie krzywdy: zajmij sie soba, rob to co
      lubisz, tak zebys czula sie dobrze sama za soba. nie szukaj milosci, prawdziwa
      sama Cie znajdzie. inwestuj w siebie, tak zebys mogla jak najwiecej dac kiedy
      znow pokochasz.
      milosc naprawde nie wyglada tak jak to opisujesz.
      • Gość: karolina Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.net.pl 24.09.03, 15:14
        On Cię nie kocha....
        Pozdrawiam
    • cherry-vanilla Karolina 24.09.03, 15:28
      KOCHa mnie,Jestem pewna.
      • Gość: Agga Jeeezuuu, skad sie takie osle laki biora... IP: *.dial.kolumbus.fi 24.09.03, 15:56
        Taaa... kocha cie, jasne. i pewnie z tej milosci takie ci pierdoly sadzi, nie????
        Gosciu nie jest glupi i wie, ze cie ta 'miloscia' przy sobie trzyma, a ty slepa
        jestes najwyrazniej. No trudno, jak ci tak z nim dobrze to sie ciesz i nie gadaj
        glupot.
        A swoja droga to wspanialy z ciebie material na zone alkoholika. Gratulacje.
    • Gość: stokrotka Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.nysa.ws 24.09.03, 15:54
      Absolutnie nie przesadzasz, masz prawo przy swoim partnerze czuć się piękną, a
      nawet ubóstwianą, a on powinnien Ci to na każdym kroku okazywać, skoro jesteś
      dla niego tylko ładną, coż może warto się Zastanowić nad ty związkiem i znaleść
      kogoś przy kim naprawdę będziesz PIĘKNA?
      • cherry-vanilla Po rozmowie 24.09.03, 18:01
        rozmawialam krociutko bo przez telefon ale dokoncze jak do mnie przyjdzie,.
        Powiedzalam mu co o tym wszyskim myślę.
        i się spytałam jak wyglądam w skali od 1-10
        Powiedział ze 9. Ja specjalnie sę spytałam czemu nie 10 a On stwierdził ze 10
        nie dał by żadnej.

        Dzis uslyszalam iod kolezanki (zresztą nie pioerszy raz i nie od jednej) ze
        mogłabym miec jak to sie mówi "kazdego"
        Nie wiem,wątpię:-)
        Wracając do miłości. I do tego ze mnie pewnie nie kocha jak mi mowi takie
        rzeczy.ZNowu będzie ze go tlumacze ale tak nie jest.On twierdzi ze sie zmienił
        a te gadki mówił b. dawno.

        Teraz juz nie mowi.
        Powiedziałam mu teraz ze jestem dla Niego przeciętna albo ponizej przeciętnej.a
        on calyb czas ze 10 by zadna nie miała bo nie ma takiej(bo jak on to zawsze
        powtarza zawsze będzie gdziesz jeszcze ;adniejsza)
        • habitus Re: Po rozmowie 24.09.03, 18:27
          Cherry, czy to nie jest przypadkiem prowokacja? Nie jesteś przypadkiem
          pryszczatym siedemnastolatkiem, który z kolegą pokłada się ze śmiechu przy
          klawiaturze? To nieładnie...
          • Gość: karolina Re: Po rozmowie IP: *.net.pl 24.09.03, 18:32
            hehe się usmiałam habitus:)
            jeśli teraz już nie mówi, że jakiejś tam lasce by buźke wylizał, to może
            rzeczywiście Cie pokochał, lecz kiedyś Cię nuie kochał....wybacz, ale kochający
            facet nie myśli, ba! a nawet nie wspomni o lizaniu buźki innej...
            • cherry-vanilla Re: Po rozmowie 24.09.03, 19:04
              Karolina własnie,ale on powie ze kochał mnie i wtedy i teraz
              acha to zadna prowokacja.!jesli tak uwaasz(nie pamietam nick) to nie czytaj.
              Cały dzien myśle o tym wszystkim,non stop i sie tylko przez to denerwuje.
              przez to ze czuje sie niedowartosciowana zawsze chce wygladac lepiej od
              innych,nawet jak wiem ze będa i tak ladniejsze
              'ten wygląd' mnie stresuje.
              Chłopak mój zaraz ma przyjsc.zobaczymy co powie,czy w ogole zacznie o tym mowic
              bo przeciez napomknelam o tym
              • Gość: Triss Merigold Re: Po rozmowie IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 21:49
                Odzywam się jeszcze raz bo sumienie nie daje mi spokoju. Dziewczyno Ty z takimi
                wątpliwościami i krytyczną oceną własnego charakteru i usposobienia sprawisz
                wrażenie jakby Ci te rzekome wady solidnie wmówiono. Twoje dalsze posty
                potwierdziły moją teorię, że pan należy go gatunku szczerych chamów (gwoli
                ścisłości chodzi o osoby, które garbatemu powiedzą, że jest garbaty i oburzą
                się za zwrócenie uwagi, że to deko niestosowne). Szczerość to nie walenie cepem
                po głowie, szczerość może być delikatna, zresztą wśród bliskich ludzi zbytnia
                szczerość na temat ich fizyczności jest niewskazana. Szczery to jest mój ojciec
                który twierdzi, że od jazdy konnej powiększył mi się zad, co jest zgodne z
                prawdą i absolutnie mi nie wadzi. Mój facet łysieje czy powinnam mu to
                codziennie powtarzać i porównywać z dwudziestoletnimi chłoptasiami w skórach i
                z długimi kudłami? Dyskusji na temat Ricky Martina i B. Spears nie skomentuję,
                nie przejdzie przez autocenzurę. Cherry-vanilla dziewczyno rozumiem, że dwa i
                pół roku z jedną osobą to dużo ale czy warto być z kimś takim. Czujesz się
                niedowartościowana, chcesz wyglądać lepiej od innych. Po co? Boisz się, że
                zostawi Cię dla ładniejszej? Mnie wieloletni były facet zostawił dla laski o 20
                cm wyższej ode mnie (generalnie z b. różnych powodów) i miałam się chlastać, że
                nie urosnę? (wiele rzeczy we własnym wyglądzie można zmienić ale nie naturalnie
                wydłużyć sobie nogi o 15 cm) Żal mi Ciebie bo widzę jak w lustrze własne
                kompleksy sprzed wielu lat.
                • cherry-vanilla Re: Po rozmowie 24.09.03, 22:50
                  Czujesz się
                  > niedowartościowana, chcesz wyglądać lepiej od innych. Po co? Boisz się, że
                  > zostawi Cię dla ładniejszej?

                  tak, i to mu dzis powiedziałam jak do mnie przyeszedł.On zaś powiedział ze dla
                  niego wazniejsze jest zeby kobieta była "mądrzejsza niż ładniejsza" Mimo iz
                  mówiłam mu o pieknie ZEWNętrzym On ciągle powtarzał ze dla Nigo liczy się
                  rpzede wszystkim charakter!i wnętrze.

                  On holduje regule "jak ładna to głupia" i dzis powiedział ze te brzudsze nie są
                  takie głupie jak te mądre

                  Wracając do tematu pogaalismy i on dzis powiedział ze jestem dla niego
                  najładniejsza:P,najwazniejsza i w ogole.

                  No i ogolnie rzecz ujmując powinnam bardziej inwestowac w swoje
                  wnętrze.charakter niż urodę.
                  Tylko gdybym nie miała tak niskiego poczucia własnej wartości byłabym
                  całkowicie inną dziewczyną i nie popełniłabym tyle głups co popełniłam(a było
                  ich naprawe wiele przyznam)
                • calineczka1 mam podobne odczucia 24.09.03, 23:06
                  Z zainteresowaniem przesledzilam caly watek. Musze przyznac, ze dostrzegam
                  pewne analogie w moim zwiazku. Jestem z facetem od prawie 2 lat. Niby wszystko
                  jest ok, ale jednak nie tak do konca. Otoz moge mu "zarzucic", podobnie jak w
                  przypadku autorki watku, ze przy nim wcale nie czuje sie piekna, nawet
                  specjalnie ladna. On nigdy nie prawi mi komplementow. Przez caly okres, kiedy
                  jestesmy razem, zaledwie kilka razy powiedzial mi cos milego i to raczej na
                  poczatku znajomosci. Zwracalam mu juz nawet na to uwage, ze nigdy nie mowi, jak
                  wygladam etc. On tlumaczy to tym, ze nie nalezy do tych facetow, ktorzy
                  sciemniaja (!), zeby przypodobac sie kobiecie. Po prostu uwaza, ze komplementy
                  sa zbedne, ze skoro ze mna jest, to wiadomo, ze mu sie podobam. A dla mnie to
                  wcale nie jest takie oczywiste. Jak chyba kazda kobieta jestem troche prozna i
                  lubie komplementy. Slysze je jednak czesciej od kumpli czy jakichs obcych
                  facetow. Czasem to mnie boli. Poza tym dla mnie to tez dziwna sytuacja, bo w
                  poprzednich zwiazkach bylam niejako "przyzwyczajona" do milych slowek etc.
                  Chyba tym bardziej trudno mi zrozumiec niechec mojego faceta do jakichkolwiek
                  komplementow.
                  Mysle, ze tez mam problem z niska samoocena, choc ogolnie jestem uwazana za
                  ladna. Tylko trudno czasem w to wierzyc, jak najblizsza osoba nie okazuje
                  zadnego podziwu. Wiadomo, ze bywaja lepsze i gorsze dni, od czasu do czasu
                  patrza z zadowoleniem w lustro, wtedy licze, ze moze on to zauwazy, ale tak sie
                  nie dzieje.
                  Dodam jeszcze, ze na szczescie w moim zwiazku nie bylo takich sytuacji, w
                  ktorych moj facet z zachwytem wypowiadal sie na temat innych kobiet, o czym
                  pisze autorka watku.
                  To chyba tyle, sorry, ze tak troche chaotycznie...
                  • Gość: Triss Merigold Re: mam podobne odczucia IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 23:19
                    Calineczko może jestem staroświecka jak mi to gdzieś zarzucono ale wydaje mi
                    się, że jak kogoś kochasz, lubisz, cenisz itd. to czasem spontanicznie masz
                    ochotę powiedzieć coś miłego, komplement właśnie. Gdyby mój facet mi wmawiał,
                    że mam nogi jak młoda Sofia Loren to byłoby ściemnianie, jeśli twierdzi, że
                    jestem piękna - wierzę mu, że w jego oczach tak.Przyznam, że nie potrafię
                    zrozumieć niechęci do komplementów, kojarzy mi się z takim zimnym chowem, żeby
                    broń Boże nie rozpieścić i żeby jej/jemu się w głowie nie przewróciło.
                    • calineczka1 Re: mam podobne odczucia 24.09.03, 23:22
                      No wlasnie. :( Przed chwila pokusilam sie nawet o zrobienie malego testu. Moze
                      to troche glupie, ale wyslalam mu smsa z pytaniem, czy mu sie w ogole podobam.
                      Odpowiedzial: "nie rozwalaj mnie takimi pytaniami"...
                      • Gość: Triss Merigold Re: mam podobne odczucia IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 23:30
                        Przykro mi. Może i on Cię po swojemu kocha ale delikatności uczuć i taktu to mu
                        nieco brakuje.
    • Gość: Stefan [...] IP: *.tnt38.ewr3.da.uu.net 24.09.03, 23:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • fioolka Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 25.09.03, 08:39
      hymm ja mam to szczescie ze trafiłam na wyjątkowego faceta dla ktorego jestem
      bardzo atrakcyjna ,piekna , najpiekniejsza co słysze miliony razy dziennie
      niezaleznie czy budze sie rano rozczochrana czy wskakuje w mega sexowną
      kiecke.I naprawde nie jest to kwestia mojej powalającej urody tak sądze tylko
      tego ze on mnie kocha.Obiektywnie uwazam sie za kobiete ładną wiem ze
      podobam sie facetom jednak bez przegiec nie łaze wymalowana 24 godz na dobe
      musiałabym zwariowac! a mieszkamy razem i dzielimy wszystko ,moj mezczyzna
      natomiast zachwyca sie mną na non stopie prawi komplementy.Dzieki temu nie mam
      niskiego poczucia własnej wartosci.Czuje sie przy nim kobietą , czuje ze go
      pociągam teraz wiem jakie to wazne
      • krawca do tych ktore sie innym podobaja 25.09.03, 08:50
        jestescie w sytuacji ze jezeli Wasz facet Wam nie prawi komplementow, to macie
        potwierdzenie atrkcyjnosci przez innych facetow. Zdaje sie ze autorka tego
        luksusu nie ma.
        • ariels do Cherry 25.09.03, 11:21
          Mam do Ciebie pytanie, na jakich podstawach opierasz swoją absolutną pewność w
          to, że ten facet Cię kocha??
          Jakie masz na to dowody, poza tym, że on tak powiedział??
          • cherry-vanilla Re: do Cherry 25.09.03, 12:16
            nie tylko mi to mówi,ale mi to okazuje,dba o mnie,troszczy sie,robi wiele zebym
            czula sie kochana i tak sie czuje,
            • Gość: aly Re: do Cherry IP: 62.121.128.* 25.09.03, 12:21
              i jak mowi ze ladna to ty nie jestes i chce "lizac" inna - to tez wyraz jego
              milosci do cie?
              • cherry-vanilla Re: do Cherry 25.09.03, 12:28
                no właśnie
                on non stop mowin ze wtdy ył głupi ze mi to powiedział.
                Zreszta (do tych ktorzy twierdz za nie kocha bo to pomyslal)=to co inni faceci
                ktorzy kupują se gazetki i oglądaja porno tez nie kochaja swoich kobiet tak?
                jeszcze raz napisze o ej milosci.wiem ze mnie kocha bo to czuje.
                • Gość: kobietka Re: do Cherry IP: *.eburwd1.vic.optusnet.com.au 25.09.03, 12:51
                  Masz racje! CZy facet ktory oglada porn i ma fantazje co do porn aktorki tez
                  nie kocha swojej kobiety??
                  • paputek13 Re: do Cherry 25.09.03, 13:03
                    Ja zaczynam odnosić takie wrażenie, że on cie kocha jakąś "braterską"
                    miłością, liczy się charakter, itp. Czujesz że cie kocha, bo się przywiązał
                    (dowód na to że nie mówi ci tego co na początku, o lizaniu innych lasek, jest
                    mu wygodnie, dobrze. Moze do tego nie ma innych potrzeb?
                    W cale bym się nie zdziwiła, jakby on miał czasem kogoś na boku,
                    (taką "wyuzdaną ździrę" wg niego), a potem wraca do ciebie i docenia twoją nad
                    nią wyższość, żeś mądrzejsza, bo nie taka wyzywająca, piękna i pociągająca.
                    Założę się jeszcze, że to on jest facetem starszym od ciebie, może nawet
                    całkiem sporo.
                    Najbardziej co mnie uderzyło to to, że on ci Cherry powiedział, (w odpowiedzi
                    na twoją niepewność), że woli, żebyś była mądrzejsza. Tzn. co, jesteś głupia?
                    I jeszcze się do tego przyznajesz? I wierzysz mu?
                    Jestem pewna jeszcze, że ten twoj pan jest osobą dość tajemniczą, zamkniętą w
                    sobie. Nie wiesz o nim wszystkiego, prawda?
                    • cherry-vanilla Paputek 25.09.03, 16:33
                      DOBRZE to wszystko wywnioskowałas
                      on jest starszy ode mnie o lat 4.
                      Czy ma kogos na boku nie wiem. Ja odkąd pamiętam była strasznie chorobliwie
                      zazdrosna(nawet się na to leczełam ale przerwałam) tak wiec od zawsze sadzilam
                      ze ma inna,wiec dzis nie moge stywierdzic,
                      Ale zawsze uwazalam ze go wlasie podniecają takie dziwki.wyuzdane,.On nie
                      kupuje ckm-u on kupuje twoj weekend gdzie są rozwalone piz..y,własnie takie
                      dziwy.A ja jak ubiore mini to sie wkurza ze wyglądam jak dziwka-twierdzi!
                      Super.
                      A co do głupoty,ze ja daje sobie ją wmawiać cy coś w tym stylu.Nie-Ja jak juz
                      wczesniej napisalam popelnilam tyle glupstw,zrobilam tyle rzeczy,ktorych prawie
                      zadna by nie zrobila(wszystko wiązalo sie z ta zazdroscią)
                      Nie chodzi tutaj o głupote. "Jestes glupia,bo nic nie wiemsz"-to nie tak.
                      Nie jestem glupia,czytam książki,chce sie uczyc językow.

                      Tutaj chodzilo o to ze on twrerdzi ze jak jest ładna to jest głupia.
                      Jednym slowem on jak twierdzi nie lubi 'słodkich idiotek"-oczyiwscie nie
                      twierdzi ze ja taka jestem!
                      ALe woli zebym inwestowała w "mądrość" niż swój wyglad.Bo jak on to
                      powiedział ,jak ja zagadnelam ze kazdy facet chce sie chwalic swoją laską(jaka
                      to ona ładna) on zas powiedział ze wolałby się nią chwalić "jaka ona mądra,mogę
                      się z nią zawsze wszędzie pokazać"itd. /ze mnie nie zawsze i nie wszedzie bo co
                      rusz robie mu awantury na temat innych kobiet/
                      • Gość: asik do Cherry IP: *.dip.t-dialin.net 25.09.03, 16:49
                        wiesz przeczytalam caly watek i bardzo smutno mi sie zrobilo.
                        mysle za Paputek ma poniekad racje.
                        mnie wydaje sie ze czesciowo twoja zazdrosc wynika wlasnie z tego ze czujesz
                        sie niedoceniana przez swojego chlopaka. i mysle ze to nie ty masz problem
                        tylko on.
                        nie moge ci powiedziec jak powinnas postapic, ale mysle ja w takiej sytacji
                        rozstalabym sie z nim.
                        w kazdym razie trzymaj sie dzielnie :)
    • sylwia_a_s Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 26.09.03, 00:02
      Albo straszny z niego zartownis, albo jest niesmialy, albo nie potrafi mowic
      komplementow, albo po prostu jest dziwny. Tej ostatniej opcji oczywiscie Ci nie
      zycze.
      Z drugiej strony mysle sobie, ze skoro z Toba jest, skoro Cie kocha... to chyba
      chcac nie chcac musisz byc dla niego piekna. Moj facet tez za mna nie biega i
      nie mowi, ze jestem piekna, mimo wszystko mam to poczucie, iz uwaza mnie za
      taką. Moze problem tkwi w Tobie, a nie w nim... Jesli ja mam tego typu
      zachwiania, wiem, ze przyczyny najpierw powinnam szukac u siebie ;)
      A co do "buzki" ktora ciagle moglby lizac - i co ? mysle, ze lizanie tez moze
      sie znudzic, gdy nie ma nic oprocz tego. Gdyby tak ciagle Cie lizal i mowil, ze
      jestes piekna, bylo by Ci smutno, ze uwaza Cie np. za glupia;)
      Pozdrawiam i zycze duuzo wiary w siebie kobietko :)
      • krawca Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 26.09.03, 01:27
        no ale tutaj czesto pisza faceci: moja zona/dziewczyna nie jest zadna
        pieknoscia ale ja kocham. przeciez nawet zakochany facet widzie ze jego kobieta
        nie jest pieknoscia co do stereotypow, ale nadal ja kocha.

        I jeszcze jedna interpretacja: moze on jest tak bardzo zazdrosny,, ze nie chce
        bys byla zbyt pewna siebie?
        • Gość: karolina Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. IP: *.net.pl 26.09.03, 11:47
          sylwia_a_s trafnie to mysle podsumowala:)
          cherry- gdyby On tak tylko ciagle sie zachwycal Twoja uroda, wygladem
          zewnetrznym, prawil tysiace komplementow popadlabys w inny kompleks - a
          mianowicie, myslalabys ze jest z Toba tylko za Twoja wyglad, ze tylko za to Cie
          ceni, ze nie masz nic poza tym w sobie interesujacego tylko wyglad. Wierz mi,
          ze wiele pieknych dziewczat boryka sie z takim kompleksem. Zastanow sie co jest
          dla Ciebie wazniejsze - wyglad czy wnetrze? Jesli wnetrze - to ciesz sie, ze
          Twoja facet je ceni i badz sczesliwa:))) Przeciez czesto sie zdarza, ze faceci
          leca na wyglad jakiejs laski, sa z nia dla sexu itp. Chcialabys zeby tak bylo z
          Toba?
          Mysle, ze powinnas sie cieszyc, ze On pokochal Cie za to jaka jestes a nie jak
          wygladasz:)
          • sylwia_a_s Re: Jesteś ładna. Jesteś piękna. 26.09.03, 12:11
            Ja mam taką koleżanke o jakiej wspomniala Karolina - jest sliczna kobietka, a
            jest nieszczesliwa, bo nie ma faceta. Dlatego powinnismy sie cieszyc tym co
            mamy. Uroda nie musi byc wyznacznikiem, a piekno czesto tkwi gdzie indziej.
            Wszyscy ludzie sa piekni i juz, wazne, by takimi wlasnie sie czuli.

            Pozdrowienia dla Was :)
          • cherry-vanilla ale! 26.09.03, 12:54
            on nie widzi piękna ani we wnętrzu ani na zewnątrz
            to ZE CHCĘ CHODZIC NA DYSKOTEKI SWIADCZY O TYM ZE JESTEM ROZRYWKOWA TAK JAK I
            CALA MOJA RODZINA,wg Niego mi w glowie tylko dyskoteki i zabawa.Ze ja nic
            innego nie umiem robic tylko chodzic na dyskoteki. Tylko jak sie 2 lata nigdzie
            nie chodzilo to zaczelo brakowac. A ja nie chce chodzic an to dsko co tydzien
            przeciez
            Dla niego kobiety ktore chodza na dyskoteki nie istniej,a,ma je za dziwki
            No i ma mnie za pustą.
            Tylko ze ja oprocz chodzenia na dyskoteki chce i chodze do Kosiola. Czytam
            ksiązki,nawet ubolewam nad tym ze żaluje na nie mi pieniędzy, Chce sie uczyc
            hiszpanskiego.Od pazdziernika zaczynam studia(gemarnistyka)
            On mowi ze widzi tio wszystko no ale jesli ja chce chodzic na disko to tylko
            zabawy i 'świecenie dupa przed innymi facetami mi w głowie"
            Wiec jesli njie widzi nic w moim wntrzu a uwazam ze naprawde jestem wartosciowa
            (On twierdzi ze nie ma we mnie zadnych wartosci oprocz zabawy) to chce chociaz
            zeby widzial cos w moim wygaldzie
            • sylwia_a_s Cherry ! :) 26.09.03, 15:56
              Wybacz CHERRY, ze to powiem: co Ty z nim robisz ????? Po tym co piszesz "nie ma
              w Tobie wartosci", "ma Cie za pustą" twierdze ze to on moze miec WIELKI problem
              ze soba i stara się odreagowac na Tobie.
              Mysle kobietko, ze stac Cie na kogos, kto bedzie potrafil Cie po prostu
              docenic :) Chyba, ze on sie tego nauczy... nie ukrywam, ze watpie w taki cud.
        • cherry-vanilla KRAWCA 26.09.03, 12:45

          >
          > I jeszcze jedna interpretacja: moze on jest tak bardzo zazdrosny,, ze nie
          chce
          > bys byla zbyt pewna siebie?

          dobre. Bardzo dobre stwierdzenie.!!
          Zastanawialam sie kiedys nad tym.No bo przeciez mis polonia to ja nie bede(")
          Pewnie uwaza ze jesli bym czula sie piekna zaczelabym kokietoweac facetow! a
          jak wie ze mam niskie poczucie wartosci wie ze nie byłabym do tego zdolna bo
          nie chcialabym sie np. upokorzyc(bo powiedzmy nie jestem zadna tam pieknoscia
          wiec kazy by mnie wysmial)
          Na pewno on czuje sie pewniej jak ja uwazam sie za 'nie piękna"
          Sylwia-oczywiscie on nie musi mi tego codziennie powtarzacTobie Twoj facet nie
          powtarza ale ty czujesz sie pienka ja nie!

          • Gość: cecotto Ty jesteś jakaś straszna fetyszystka słowna IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 15:16
            piękny, tylko ładny ble, ble, ble, piękny...ratuuuunkuuuu
    • Gość: bana Ani ładna, ani piękna IP: 62.233.214.* 26.09.03, 15:36
      Czasami pytałam sie męża czy w tym, czy tamtym ładnie wyglądam. Niezmiennie
      odpowiadał, że dla niego we wszystkim wyglądam dobrze. Nigdy nie rozmawialiśmy
      na temat czy ja jestem dla niego ładna, czy piękna. Komplementów też raczej mi
      nie mówi. Ale wiecie, nie jest dla mnie ważne czy ja jestem dla niego piękna
      czy tylko ładna. Bo wiem, że jestem dla niego najważniejsza osobą, nie jestem
      dziewczyną, kochanką czy żoną, której trzeba mówić, że jest ładna czy piękna,
      kupowac jej kwiaty, tylko partnerem z którym chce spędzić zycie. I dla mnie
      większym komplementem jest usłyszeć, że jestem jedyną osobą, z którą on tak
      naprawde może porozmawiać, której może powiedzieć wszystko, przy której czuje
      sie wolny od jakichkolwiek "masek" niż to, że jestem piękna. Wolę być dla niego
      partnerem do rozmowy,jedynym powiernikiem jego tajemnic, niż piękną zoną.
      Oczywiście najlepiej to połączyć. Piekny powiernik.
      • cherry-vanilla Re: Ani ładna, ani piękna 26.09.03, 18:37
        Masz racje.tylko co twedy jesli on wyskakuje do mnie z takim textem "a o czym
        moge z tobą rozmawiac,o pogodzie"??
        "co ja mam z toba o wygladzie gadac?"
        ostatnio nawet zauwazylam ze wszystko woli robic beze mnie, Kiedys jeszcze
        ogladalismy razem filmy, a teraz mowi ze "jak sobie je oglądnę to.."
        i twrerdzi ze nie beda mi sie podobac,Ok tak jest powiedziec najlatwiej,.
        Nawet mi nie mowi,ze jutrzejszego dnia cosb ma sie wydarzyc. Ostatnio mi nie
        powiedział o pewnej rzeczy tylko dlatego zebym nie powiedziala ze ja tez
        chce.Ok. mogł chcec zrobic to z kolegą,ale chociaz mógł mi to powiedzeć.
        Najleosze jest to ze on stwredził ze chciał mi zrobic niepsodzianke ze był w
        tym miejscu i bedzie w tv.
        Ale niespodzianka,.super:-)Lepsza niespodzianką było by dla mnie to ze on chce
        ze mną to zrobic,tam pojechac ze mną, A on perfidnie mi nic nie powiedział

        zreszta mi nie chodzi o to aby on mi to powtarzał codziennie i w nieskonczonosc
        ja po prostu chciaslaby sie czuc najladniejsza no aloe jak mozna tak sie czuc
        jak on wyskaiwal do mnie z przytoczonymi Tu textami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka