cherry-vanilla
23.09.03, 23:58
Witam
Chciałam o czymś napisać.
Chodzi mi tylko o piękno zewnętrzne.
Miło się czyta posty, w których kobiety piszą ze ich partnerzy uważają je za
piękne.Nie ładne,ale piękne.Dla nich są piękne.
W czym rzecz.
Ja swojego partnera poznałam przez internet(banalne,co?)
On bbył bardzo spragniony miłości, wręcz jej szukał.
I spotkał mnie. Spodobałam mu się.Nie byłam wyzywająca,byłam skromna.taka
jakie niby lubi.
Ok. Jesteśmy ze sobą.
Po pewnym czasie pytam się czy mu się podobam
"średnio na jeża"-usłyszałam.
Nieźle. Szczerze mówiąc byłam trochę zaskoczona gdyz wydaje mi się ze ludzie
wiążą się z osobą ktora im się podoba.(cały czas mówię o pięknu zewnętrznym)(
w momencie gdy to powiedział nie znaliśmy się długo.Nie znał mojego
charakteru wiec stwierdziłam ze to 'średnio na jeża'-dotyczy mojego 'piękna'
zewnętrznego.
Niedługo potem.,spytałam się na pewnej imprezie,która dziewczyna mu się
podoba. Usłyszałam "ta,ma taka buxkę ze mógłbym ja lizac cały dzień"
Zrobiło mi się przykro rzecz jasna
Ja nigdy nie usłyszałam ze mam 'sliczną buźkę'.
Widocznie nie mam,
Nie uwazam się za ładną.Ale chciałabym byc ładna,być PIĘKNA dla Niego
Ale jestem tylko ładna,
piekne są inne,
Kiedys przeczytałam posta pewnej kobiety,która napisąła,ze jej mąz uwaza ze
ona jest Piękna,ze jego kolezanki są tylko ładne ale ona jest piękna.
Może i mój partner ocenia mnie rzeczywiscie jaka jestem.
Ale preciez ta kobieta wcale najpiekniejsza chyba nie jest-ale jest PIĘKNA
dla Niego,dla swojego męża.
Nie mam figury modelki,nie jestem zgrabna(choć to wg. mnie nie ma wielkiego
znaczenia gdyz owa kobieta(ale ja przytaczam:-)) zapewne nie ma "90-60-
90"..Jest piękna bo..jest piekna.
Ja jestem tylko ładna.
Usłyszałam nawet ze ;mis polonia to ja nie bede'
ok.zgadzam się.
Mimo wszystko chcialabym byc pieękna dla swojego partnera.Ale nie jstem i nie
będę.
Jestem wysoka.Dla partnera moje nogi sa ładne.Tylko ładne. Na disko
usłyszałam od jakiegos kolesia ze mam ZAJEBISTE nogi.Super długie.
Mam b. niskie poczucie wartości.Jestem zakomleksiona.Wiele osób mówi mi ze to
przez partnera.
Nie mam tyłka jekiego on pożąda.
Jestem dla Niego ładna i to mu wystarcza.Mi nie.Dniami mysle co zrobić by byc
ładniejsza.by Go zaskoczyć.
czy jestem prozna?
Po prostu chce byc dla kogos piękna.wiem ze to jest mozliwe.bo nie trzeba
miec super wymiarów,wyglądac jak ''laski z TV" zeby byc DLA KOGOŚ! piękną.
Kocham partnera.on mnie też.To b. ważne,
Trapi mnie jednak to ze jestem tylko ładna.
ps. Po tym jak powiedziałam co sądze na temat jego oceny "średnio na jeża'
powiedział ze to był żart.Ta..jasne.
Nie wiem.Czasem mysle sobie ze wcale nie chce byc z nim.tyle mamy
kłopotow,tyle kłotni.wiele niedopasowan,inne charaktery.I jeszcze to 'piękno'
Jestem przeciez kobieta. Chcicłabym czuć sie piękna tak jak inne.
Czy ja przesadzam????