Gość: Ja
IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl
24.09.03, 03:04
Poznałam Go w grudniu 2002 roku - przez internet - najpierw sympatyczne
wymienianie maili - potem coś więcej - w maju się poznaliśmy "na żywo" - On
ma żonę, która "Go nie rozumie, od dawna ze sobą nie śpią" - a ja jestem
cała zaświergolona - i jest mi z Nim dobrze - ale czy to ma sens - dzieli
nas 400 km i 10 lat (On jest starszy) - spotykamy się raz w miesiącu - to są
wspaniałe spotkania - czy któraś z Was jest związana z mężczyzną poznanym w
necie???i co z tego wynika???
pozdrawiam :-))