Dodaj do ulubionych

Niebezpieczne pasje

01.08.08, 11:00
Mój brat odkąd sięgam pamięcią zawsze miał jakieś niezbyt bezpieczne
hobby. Od małego uwielbiał motory. Zaczynał jak każdy od WSK,
pannoni czy junaków, a odkąd go stać na droższe i szybsze maszyny to
jeździ właśnie takimi. Wszyscy się o niego martwią, trują mu, że to
niebezpieczne itd... Ja też się martwię, ale mu nie zrzędzę. Muszę
przyznać, że bardzo mi się podobają faceci na motorach, zawsze się
za nimi oglądałam ;D Następna jego pasja to góry, wspinaczki...
Wyjeżdża na kilkutygodniowe wyprawy, niedawno był na Kamczatce. I
nigdy nie wiadomo, czy on wróci z takiej wyprawy. Z jednej strony
podziwiam go za te jego pasje, ale z drugiej martwię się bo wiem
jakie to niebezpieczne.
I czasem się zastanawiam czy ja tez powinnam namawiać go, żeby sobie
odpuścił tego typu "zabawy"???
Ale chyba to nie ma sensu, bo to jego życie i wiem, że on zdania nie
zmieni... A zresztą marzenia po to są, żeby je spełniać i on to
własnie robi ;)
Obserwuj wątek
    • 1.xxx12345 Re: Niebezpieczne pasje 01.08.08, 11:20
      jak nie może żyć bez adrenaliny to nie odpuści. nawet nie próbuj go odciągać bo
      zostaniesz pierwszym wrogiem.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Niebezpieczne pasje 01.08.08, 11:32
      A czy kiedy nie będzie miał żadnego niebezpiecznego hobby dalej byłby dla Ciebie
      taki pociągający?
      Obawiam się że niestety nie.
    • aleksandra.maria_1 Re: Niebezpieczne pasje 01.08.08, 11:43
      a czemu brat miałby być dlka niej pociągający?;) to
      chyba "niezdrowe" by było,hehehe
      • ciemna_czekoladka Re: Niebezpieczne pasje 01.08.08, 11:47
        aleksandra.maria_1 napisała:

        > a czemu brat miałby być dlka niej pociągający?;) to
        > chyba "niezdrowe" by było,hehehe

        No właśnie ;)
        Absolutnie nie jest dla mnie pociągający w sensie fizycznym!!
        • aleksandra.maria_1 Re: Niebezpieczne pasje 01.08.08, 11:52
          nie wiem, co powiedzieć, bo z jednej strony taka pasja fakt,
          niebezpieczna, z drugiej, można zginąć idąc chodnikiem gdy trafi się
          jakiś pijany kretyn pędzący 100 km/h....
          ja go chyba trochę rozumiem, to nie chodzi tylko o adrenalinę, ale o
          przeżycie, które trudno opisać, a które nadaje życiu sens...
          coś mistycznego, co niezwykle trudno oddać słowami
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Niebezpieczne pasje 01.08.08, 12:25
        > a czemu brat miałby być dlka niej pociągający?;)

        No tak, To się pochwaliłem dokładnym czytaniem... Nie ma co
    • simon_r I to są Niebezpieczne pasje??? 01.08.08, 12:54
      Motocykle, wspinaczka?????
      Najbradziej niebezpieczną pasją są KOBIETY!!
      Są gorsze od kul karabinowych... ranią serce, roszarpują portfel i wyłażą bokiem..
    • natesse Re: Niebezpieczne pasje 01.08.08, 14:06
      nie zabieraj mu tego, bo i tak sie nie uda ;)
      tez sie wspinalam, latalam na paralotniach, jezdzilam tu i owdzie, glownie sama, trenowalam kilka urazowych sportow, i inne. tu nie chodzi o igranie z zyciem, raczej tego typu doswiadczenia ucza pokory, ale tez dodaja pewnosci siebie, bo tacy ludzie to nie sa samobojcy, wrecz przeciwnie, oni bardzo kochaja zycie! :)
      ja, po tym jak zalatwilam sobie widok wozka inwalidzkiego przed oczami po jednym ze skokow na bungee, mialam problem wielki zeby zaakceptowac, ze juz sporo rzeczy robic nei bede, ale znalazlam sobie nowe - bylam niejako przymuszona ;) bo gdybym nie byla, to obawiam sie ze zadne krzyki i pohukiwania nic by nie daly :)
      • ciemna_czekoladka Re: Niebezpieczne pasje 01.08.08, 16:54
        Ja nie miałabym szans mu tego zabrać!! Zresztą chyba bym nie
        chciała. Tak się tylko nad tym zastanawiam ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka