ciemna_czekoladka
01.08.08, 11:00
Mój brat odkąd sięgam pamięcią zawsze miał jakieś niezbyt bezpieczne
hobby. Od małego uwielbiał motory. Zaczynał jak każdy od WSK,
pannoni czy junaków, a odkąd go stać na droższe i szybsze maszyny to
jeździ właśnie takimi. Wszyscy się o niego martwią, trują mu, że to
niebezpieczne itd... Ja też się martwię, ale mu nie zrzędzę. Muszę
przyznać, że bardzo mi się podobają faceci na motorach, zawsze się
za nimi oglądałam ;D Następna jego pasja to góry, wspinaczki...
Wyjeżdża na kilkutygodniowe wyprawy, niedawno był na Kamczatce. I
nigdy nie wiadomo, czy on wróci z takiej wyprawy. Z jednej strony
podziwiam go za te jego pasje, ale z drugiej martwię się bo wiem
jakie to niebezpieczne.
I czasem się zastanawiam czy ja tez powinnam namawiać go, żeby sobie
odpuścił tego typu "zabawy"???
Ale chyba to nie ma sensu, bo to jego życie i wiem, że on zdania nie
zmieni... A zresztą marzenia po to są, żeby je spełniać i on to
własnie robi ;)