Dodaj do ulubionych

moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock

03.08.08, 22:24
okłamała nas, ze spędzi dwa dni w mieszkaniu jednej z kolezanek- na
długiej imprezie. uwierzyliśmy jej z mężem. wcześniej sprawdzaliśmy
czy napewno jest tam gdzie mówi. zawsze było ok. tym razem jej
zaufaliśmy i w drugi dzien nieobecnosci przysłała sms, że
przeprasza,ale pojechała z kolegą na zawody do innego miasta.
wspominała kiedys o Woodstock, że jedzie tam jej chlopak. teraz coś
mnie tknęło i sprawdziłam w necie- ten przystanek własnie się tam
odbywa. jestem prawie pewna,że własnie tam uciekło moje dziecko. co
zrobić?
Obserwuj wątek
    • ansag Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:26
      Czekać. I tak jej nie znajdziesz.
      A potem srrrroga kara :)
      • coyotegirl1 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:29
        po długim i skomplikowanym procesie tentegowania w głowie, postanowiłam sie
        wypowiedzieć........
        PO PROSTU CZEKAJ a potem zapytaj, czemu bała się Wam o tym powiedzieć tylko
        posunęła sie do okłamania.
        Skoro zawsze jej wierzyliście i zawsze robiła to, co Wam mówiła, to skąd ta
        zmiana?....
        • kolorowaona Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:31
          wiedziała, że samej, z chłopakiem tak daleko jej nie puscimy
          • coyotegirl1 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:37
            a dlaczego>
            a jak teraz wróci cała i zdrowa (i jeszcze nie siwa ze stresu przed
            konsekwencjami) i pokaże, że umie to jak będzie dalej?
            Moja siostra, swoją córkę puściła na wycieczkę - paryż hiszpania coś tam jeszcze
            ogólnie takie tournee, miała wtedy... 17 lat (jej córka, nie moja siostra)
            Wróciła cała zdrowa zadowolona.
            Nigdy jej nigdzie samej nie puścicie, czy dopiero po 25 roku życia?
          • stedo Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:00
            A gdyby Woodstock był "za miedzą" to puściłabyś" A ponieważ jest dalej to
            sądzisz że córka zgubi się? Czy problem jest że z chłopakiem?Czy "za miedzą" czy
            gdzie indziej, jak będzie chciała "to" zrobić to i tak zrobi. Nie tędy droga.
            Zakazy, zabranianie nic nie dadzą.Tylko obustronne zaufanie i dobry kontakt z
            córką i edukacja w wiadomych sprawach.
            • eluent_live Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 09:14
              Prawdopodobnie popełniłaś masę błędów wychowawczych. Sprawa wydaje
              się przegrana :((
    • jan-w Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:28
      Nawet Leszek Balcerowicz w tym roku tam pojechał. Czyli córka spędza czas w
      dobrym towarzystwie. :-)
    • menk.a Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:32
      Poczekać aż wróci. Tam nikomu nie dzieje się krzywda.
      • kolorowaona Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:33
        pytam co zrobić jak wróci...
        • coyotegirl1 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:38
          porozmawiaj. Po prostu. Czy raczej pytasz nas o sposoby ukarania jej?....
          • ansag Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:39
            No i co, porozmawia z nią, dziecko pomyśli, że jest bezkarne i jeszcze gorzej
            będzie.
            • coyotegirl1 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:43
              ale to ma byc konstruktywna rozmowa a nie wywiad z gwiazdą. nie ma jej pytać jak
              się bawiła tylko dlaczego w ten sposób to załatwiła?
              A co do konsekwencji to ona jest rodzicem i nie nam o karze decydowac raczej nie?
        • ansag Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:38
          Na pewno ukarać ją za kłamstwo. Nie wiem w jaki sposób, wymyśl coś.
          Odłącz jej internet, albo zabierz komórkę :P
        • idasierpniowa28 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:39
          Ja pamiętam tylko czemu mi czasem "zdarzało mijać się z prawdą" :)
          gdy byłam w wieku dojrzewania... Moja mama miała tendencje do
          histeryzowania i czarnowidztwa więc dla świętego spokoju o pewnych
          rzeczach zapominalam wspomnieć.... Albo przedstawić wersję "
          bardziej przyswajalną"
        • audrey_kathleen Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:40
          Zapytać, dlaczego Was nie doceniała i że jeśli udałoby się jej Was
          przekonać i pokazać, ze jest odpowiedzialna, to pozwolilibyście jej.
          Powiem Ci coś - moi rodzice mnie nigdy nie ograniczali, mogłam
          chodzić na imprezy itd. (oczywiście z rozsądkiem), ale ta wolność
          sprawiła, że wszystkie te "rozrywki" nie robiły na mnie większego
          wrażenia. Ponadto podejście rodziców wykształciło we mnie poczucie
          żenady i wstydu zawsze, kiedy do główki wpadł pomysł oszukania.
          • coyotegirl1 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:46
            audrey_kathleen napisała:

            > Zapytać, dlaczego Was nie doceniała i że jeśli udałoby się jej Was
            > przekonać i pokazać, ze jest odpowiedzialna, to pozwolilibyście jej.
            Ponadto podejście rodziców wykształciło we mnie poczucie
            > żenady i wstydu zawsze, kiedy do główki wpadł pomysł oszukania.
            BRAWO BRAWO BRAWO, PO STOKROĆ BRAWO!!!!
            Nie wiem jak można wyrosnąc na ludzi bez obligatoryjnego odbioru komórki lub
            odcięcia dopływu internetu... to takie kształtujące i pouczające... :/
            • ansag Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:51
              > BRAWO BRAWO BRAWO, PO STOKROĆ BRAWO!!!!
              > Nie wiem jak można wyrosnąc na ludzi bez obligatoryjnego odbioru komórki lub
              > odcięcia dopływu internetu... to takie kształtujące i pouczające... :/

              Jakbyś nie zauważyła, to tam była minka ":P", więc to nie było na serio.
              • coyotegirl1 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:58
                Whatever :P Nie do nas nalezy karanie jej córki i wymyslanie zmyslnych tortur :D:D
                • menk.a Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:00
                  coyotegirl1 napisała:

                  > Whatever :P Nie do nas nalezy karanie jej córki i wymyslanie zmyslnych tortur :
                  > D:D

                  Aaaa dlaaaaczeeeegoooo? Fajna zabawa mogłaby być.:P
                  • ansag Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:47
                    menk.a napisała:

                    > coyotegirl1 napisała:
                    >
                    > > Whatever :P Nie do nas nalezy karanie jej córki i wymyslanie zmyslnych to
                    > rtur :
                    > > D:D
                    >
                    > Aaaa dlaaaaczeeeegoooo? Fajna zabawa mogłaby być.:P

                    No dokładnie :D
                    • xxxxx5555555xxxxx Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 13:25
                      tak to jest gdy sie dzieciom czegoś zabrania lub karze za byle co..
            • audrey_kathleen Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:52
              Nie wiem, może to kwestia mojego charakteru i tego, że nie mam
              skłonności to przesadzania z zabawą. W wieku 15-16 lat też się
              interesowałam dobrą muzyką i przystankiem W., ale uwierz mi, jest
              tam b. bezpiecznie i jest szansa poznać interesujących ludzi
              (Balcerowicz, Olejnik, Durczok itd.)
              A do chłopaka się nie zrażaj zbyt szybko. Ja w wieku 14 lat trafiłam
              na jednego i już się odczepić ode mnie nie może :P Nawet jakby
              chciał, to rodzice by nie pozwolili pewnie, bo go b. lubią :)
          • paulinaa Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 19:20
            o! ja mam (miałam?) dokładnie tak samo!
        • stedo Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:40
          Nie wypuszczać z domu, założyć pas cnoty a mimo to czekać kiedy jej brzuch
          zacznie rosnąć;)).A poważnie: nie upilnujesz córki.Takie życie. Albo zdobędziesz
          jej zaufanie w takim stopniu że o wszystkich swoich przedsięwzięciach będzie
          chciała z Tobą rozmawiać wierząc że może liczyć na Twoją radę i pomoc, albo
          możesz obudzić się z tzw. ręką w nocniku.
        • menk.a Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:41
          kolorowaona napisała:

          > pytam co zrobić jak wróci...

          Zapytaj dlaczego zawiodła Wasze zaufanie? Dlaczego nie powiedziała, że chce tam
          jechać? Pewnie powie: zabronilibyście mi.
          I odpowiedz sobie na pytanie, czemu Ty nie zaufałaś swojej córce? Bo skoro ją
          wychowałaś a zakładam , że najlepiej jak potrafiłaś, to na pewno jest rozsądną
          dziewczyną. Rozumiem obawy gdyby miała jechać sama. Ale z kimś kogo znasz to
          inna sprawa. Czyli z chłopakiem. Rozmowa z obojgiem jest konieczna. Spokojna i
          rzeczowa.

          I jeszcze jedno. Rodzice zawsze się martwią. Od tego są rodzice. A dzieciom
          zawsze się wydaje, że rodzice martwią się na zapas (zwykle martwienie jest na
          zapas). Dziecko nie nauczy się odpowiedzialności, jeśli nie będzie podejmować
          decyzji i popełniać błędów, by móc wyciągać z nich wnioski. Przypomnij sobie,
          jaka uczyła się chodzić. Takie małe chętnie by się brało na ręce i nosiło, by
          nie zrobiło sobie krzywdy. Ale ono chciało samo, samo, samo... Dzięki temu
          potrafi chodzić.;)
    • bertrada Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:39
      Przemyśleć swoje zachowanie. Jakbyście ja traktowali po partnersku jak człowieka
      to nie musiałaby kłamać. I cieszyć sie, że macie taką sprytną i samodzielną
      córkę. Wolałabyś, żeby była taką Józią bez inicjatywy co to ani me ani be, tylko
      robi cały czas co jej każą. I jeszcze jest wiecznie nieszczęśliwa, że jej na nic
      nie pozwalają i inni maja lepiej. Ona to na pewno nie będzie siedzieć wam na
      karku do 40 roku życia i nie będzie jojczyć psychoterapeucie jakie to miała
      nieszczęśliwe dzieciństwo i toksycznych ograniczających ją rodziców. W końcu za
      dwa lata będzie pełnoletnia.
      • ansag Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:42
        > Przemyśleć swoje zachowanie. Jakbyście ja traktowali po partnersku jak człowiek
        > a
        > to nie musiałaby kłamać.

        A może córka powinna przemyśleć swoje? Mogła najpierw z nimi porozmawiać, a nie
        kłamać i uciekać. Przedstawić argumenty itd. Rozumiem, że kłamała, że idzie do
        koleżanki, a poszła do chłopaka, ale ucieczka na 2 dni na Woodstock to chyba
        delikatne przegięcie?
        • bertrada Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:44
          Nie jest przegięcie, ona zna swoich rodziców i wie do czego sa zdolni. A w
          przypadku kłamstwa wina jest ZAWSZE po stronie okłamywanego a nie kłamiącego.
          • ansag Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:48
            Nie usprawiedliwiaj jej na siłę.
          • idasierpniowa28 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:51
            > Nie jest przegięcie, ona zna swoich rodziców i wie do czego sa
            zdolni. A w
            > przypadku kłamstwa wina jest ZAWSZE po stronie okłamywanego a nie
            kłamiącego.

            Tu się zgodzę. Może nie powiedziała dla świętego spokoju" żeby
            uniknąć tysiąca dobrych rad i wskazówek, albo
            konieczności "meldowania się" co jakiś czas ( oczywiście zakładając
            że uzyskałaby zgodę na wyjazd) lub odbierania tel z domu... Ponieważ
            nie zdarzało jej wcześniej zawieść Waszego zaufania, nie sądziła ze
            sprawa się "rypnie"

            Nie pochwalam takiego zachowania, ale jestem w stanie je jakoś
            zrozumieć..
    • delayla Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:42
      Rany... ja w tym wieku już sama po całej Polsce podróżowałam i jakoś żyję....
      • menk.a Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:44
        delayla napisała:

        > Rany... ja w tym wieku już sama po całej Polsce podróżowałam i jakoś żyję....

        Za Twoich a już na pewno za moich czasów było bezpieczniej, mniej pokus i
        niebezpieczeństw a wszyscy źli ludzie byli pozamykani.:DD
        • delayla Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:48
          Nie przesadzajmy, to było raptem 5 lat temu:P
          • menk.a Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:50
            delayla napisała:

            > Nie przesadzajmy, to było raptem 5 lat temu:P

            No toż mówię. Za moich czasów to i zimy były sroższe a cukier słodszy>:P
            • delayla Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:53
              Chyba że tak:D!
              A te zimy tez pamiętam, ahhh... nasze dzieci nie będą wiedziały co to śnieg :(
              • menk.a Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:54
                delayla napisała:

                > Chyba że tak:D!
                > A te zimy tez pamiętam, ahhh... nasze dzieci nie będą wiedziały co to śnieg :(

                Ale będą jadły banany z drzewa za domem.:D
        • bertrada Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:52
          Bo ludziom sie wydaje, że nastolatek to bezrozumne zwierzę, które da sie
          wytresować i za które można o wszystkim decydować. I stąd te bunty. Tak jakby
          autorce wątku mąż wszystkiego zabraniał i kazał sie z wszystkiego tłumaczyć
          twierdząc, że kobiety sa głupie i nie mogą o sobie decydować. I jakby musiała
          się tłumaczyc z każdej wizyty u sąsiadki, wracać o 22 ze spotkań z
          przyjaciółkami i nie mogła nigdzie samodzielnie wyjeżdżać to zobaczylibyśmy, czy
          nie zaczęłaby kłamać i kombinować. A jakby mąż zaczął jej jakieś kary wymyślac
          za to to pewnie by to zgłosiła do amnesty interacional.

          A 16latka to już dorosła osoba. W dawnych czasach takie panny miały już mężów i
          dzieci na głowie i musiały o wszystkim samodzielnie decydowac. A faceci już
          musieli na siebie zarabiać i samemu troszczyć sie o siebie. Co więcej w
          większości krajów w tym wieku kończy się szkołę średnią i wyjeżdża na studia na
          drugi koniec świata i trzeba sobie samemu radzić.
          • menk.a Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:56
            Dlatego apeluję do wszystkich rodziców: więcej zaufania do siebie. Wszak sami te
            dzieciaki wychowujecie. Nie ufając im, nie ufacie de facto sobie.
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 11:42
            Co więcej w
            > większości krajów w tym wieku kończy się szkołę średnią i wyjeżdża na studia na
            > drugi koniec świata i trzeba sobie samemu radzić.


            Na takie dyrdymaly nie sposob nie odpowiedziec. W wiekszosci krajow? Prosze o
            liste tej wiekszosci. W wiekszosci krajow to ludzie z bieda sie zmagaja, a nie
            wysylaja dzieci na studia na drugi koniec swiata. Poza tym nie wiem, gdzie niby
            dzieciaki w wieku lat 16 ida na studia. Nie mowiac o tym ze mnostwo moich
            zachodnich znajomych w czasie studiow bylo utrzymywanych przez rodzicow, nie
            wiem skad ten mit o wielkiej niezaleznosci mlodych ludzi w krajach zachodnich.

            Dodatkowo osoba 16 letnia dorosla nie jest. A jej rodzice maja prawo nie zgodzic
            sie na wyjazdy typu Woodstock, szczegolnie, ze sami za ten wyjazd placa.

            I teoria ze klamstwo to wina oklamywanego, hmm... szalenie wygodna, ale jakze
            szkodliwa.
      • ansag Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:46
        Nie chodzi o podróżowanie, tylko o okłamanie.
        Dla mnie to dwie inne sprawy.
        Moja najmłodsza siostra ma właśnie 16 lat i rodzice pozwolili jej wyjechać na
        Openera, nad morze z koleżanką i jeszcze gdzieś tam. Co prawda zapracowała sobie
        na to - można jej ufać, jak mówi, że wróci o 22 to jest o 22 i nigdy nie wróciła
        pijana, nie pali, itp., po prostu rodzice jej ufają, dlatego ona nigdy by nie
        "uciekła" czy ich okłamała. Wiem, bo jest jednak moją młodszą siostrą i spowiada
        się ze wszystkiego. Jak chce gdzieś jechać, to przedstawia racjonalne argumenty,
        a często jest też tak, że jest pod opieką kogoś dorosłego, więc wtedy w ogóle
        nie ma obaw.
        • delayla Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:50
          "wiedziała, że samej, z chłopakiem tak daleko jej nie puscimy"
          - do tego sie odnosiłam, nie byłoby kłamstwa, gdyby nie to
      • agiee1988 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:07
        jakbym cos takiego zrobila, to by mi krew sie lala strumieniami, od lania ;)


        ja mam teraz 20 lat, a nie bylam nawet na colonocnej imprezie np
        dyskotece(jedynie sylwester i rodzinne imprezy u kuzynow). najpozniej wracam o 1-2.
        • stedo Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:36
          O właśnie, miałam tu przywołać twój przykład. Dobrze że sama się odezwałaś;))
          Otóż /to dla osób niezorientowanych w życiu forumowym/. ta nasza droga agiee,
          wychowywana tylko przez ojca, bo matka zmarła gdy była dzieckiem, też jest
          trzymana w srogiej dyscyplinie i jeszcze 2 lata temu musiała wracać do domu
          przed 20tą, nie mówiąc o pozostaniu gdzieś na noc, nawet obecnie gdy ma już 20
          lat. Ale mimo to od 14tego roku życia zdążyła przespać się z prawie połową
          miasta. Ale jest grzeczną córeczką, która zawsze wraca do domu jak tatuś każe;))
          • ansag Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:50
            Stedo, kwintesencja :D
            • summerwine Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:51
              kłamstwo powinno być karalne i tępione już w zarodku
              • bertrada Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 00:35
                Trzeba tak żyć, żeby nikt nie miał powodu cię okłamywać. I nie wmawiaj nikomu,
                że sama nigdy nie kłamiesz i zawsze jesteś szczera do bólu. A kłamać dzieci uczą
                się właśnie w domu i właśnie od rodziców.
                Bo najczęściej to jest tak, że ojciec mówi do Jasia: Jasiu, pamiętaj nigdy,
                przenigdy nie wolno kłamać bo to jest paskudna cecha. I w tej samej chwili
                dzwoni telefon i ojciec Jasia wrzeszczy do żony: Kochanie, jak to dzwonią z
                pracy, to powiedz im, że mnie w domu nie ma. ;))
                • agiee1988 stedo 04.08.08, 20:56
                  mam ochote to chodze do lozka z kim chce.

                  przeczytaj watek -> prostytutka a latwa kobieta. kolezanki ci wyjasnia co i jak.

                  masz zasciankowe poglady. zauwaz ze kobiety chodza do lozka bez zobowiazan i tez
                  bedziesz im wypominal ze sie przespaly z polowa kraju? czy polowa miasta?
                  • stedo Re: stedo 05.08.08, 17:10
                    Dziewczyno, ty masz mózg rozwinięty jak w fazie rozwoju embrionalnego, a
                    inteligencję jak u zarodka. Jedynie chuć ci dopisała;))
    • menk.a Re: pytanie kontrolne: 03.08.08, 22:46
      co mama sądzi o działalności Owsiaka? o tym festiwalu?:>
      • menk.a Re: gdzie autorka?? 03.08.08, 22:52
        Kilka wpisów i już jej nie ma?
        Węszę spisek moje panie.:P
        • bertrada Re: gdzie autorka?? 03.08.08, 22:54
          No trzeba jakos było forum rozruszać i udało się. ;D
          • idasierpniowa28 Re: gdzie autorka?? 03.08.08, 22:56
            Oj pewnie czeka na jakiegoś smsa od córki albo obdzwania koleżanki w
            celu ustalenia szczegółów ;)
            • menk.a Re: gdzie autorka?? 03.08.08, 22:56
              idasierpniowa28 napisała:

              > Oj pewnie czeka na jakiegoś smsa od córki albo obdzwania koleżanki w
              > celu ustalenia szczegółów ;)

              Zapewne szuka już ją przez PCK :D
      • kolorowaona Re: pytanie kontrolne: 03.08.08, 22:57
        Owsiak mi nie przeszkadza. i jak ktos tu juz wczesniej wspomniał;
        nie chodzi akurat o tą imprezę, ale o jej kłamstwo i wiek. od
        niedawna pozwalamy jej na samodzielne eskapady ale w granicach
        rozsądku. spała kilkakrotnie u kolezanek, które mieszkają same,
        całymi dniami nie ma jej w domu, bo ma wakacyjną pracę,a po niej
        prowadzi swoje zycie towarzyskie często nawet do północy. pozwalamy
        jej ostatnio na wiecej niż zwykle, bo sa wakacje, ma juz 16 lat i
        chcielismy pokazac nasze zaufanie. choc często nie wraca do domu o
        umówionej porze,niestety. niedawno poznała 20-letniego chłopaka i
        zaczyna przeginac. stąd tez ten Woodstock, jestemm pewna,ze to jego
        pomysł....
        • menk.a Re: pytanie kontrolne: 03.08.08, 22:59
          kolorowaona napisała:

          > niedawno poznała 20-letniego chłopaka i
          > zaczyna przeginac. stąd tez ten Woodstock, jestemm pewna,ze to jego
          > pomysł....

          Chłopaka razem z nią na rozmowę. Poważna rozmowa i zaufanie do ich obojga. A
          poza tym: namów ją na pigułki.
      • stokrotka_malenka Re: pytanie kontrolne: 03.08.08, 22:59
        mnie tez rodzice NIGDY nie ukarali nigdy i wyrosłam na ludzi:) tak mi sie zdaje
        przynajmniej:) mając 13lat pierwszy raz "uciekłam" na pierwsza powazna
        dyskoteke rodzicą wcisnełam kit ze bede nocowac u kolezanki i bedziemy sobie
        filmy oglądać:P rodzice uwierzyli az do momentu kiedy przyszłam cała smierdzaca
        fajkami i pijana:P( bodajze zaledwie 1 piwo) połozyli mnie spać kiedy wstałam
        odbyłam dłuuuuuuugą rozmowe po której poczułam sie jak oszustka i ze mam tak
        kochanych rodziców a ich zawiodłam;)najlepsza rozmowa:) niech corka wie ze moze
        Ci ufac sama poczuje ze zle postapiła:>
        • menk.a Re: pytanie kontrolne: 03.08.08, 22:59
          Tak tak.
    • hotally Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 22:55
      Ja od 15 roku zycia jezdzilam na koncerty po całej Europie, przewaznie mowilam
      rodzicom, ze jadę na dzialke na mazury :)) ale mialam dobrze, bo w tamtych
      czasach nie było jeszcze tel kom :]
      • stokrotka_malenka Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:00
        mnie tez rodzice NIGDY nie ukarali nigdy i wyrosłam na ludzi:)) tak mi sie zdaje
        przynajmniej:) mając 13lat pierwszy raz "uciekłam" na pierwsza powazna
        dyskoteke rodzicą wcisnełam kit ze bede nocowac u kolezanki i bedziemy sobie
        filmy oglądać:P rodzice uwierzyli az do momentu kiedy przyszłam cała smierdzaca
        fajkami i pijana:P( bodajze zaledwie 1 piwo) połozyli mnie spać kiedy wstałam
        odbyłam dłuuuuuuugą rozmowe po której poczułam sie jak oszustka i ze mam tak
        kochanych rodziców a ich zawiodłam;)najlepsza rozmowa:) niech corka wie ze moze
        Ci ufac sama poczuje ze zle postapiła:>
        • agiee1988 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:11
          a mnie takie koncerty smierdza. chodze na mniej powazne mlodziezowe koncerty
          (tzn miejskie, z doroslymi) i widze co sie dzieje. mlodziez pije, pali papierosy.
          jak tylko slysze z woodstock to odrazu kojarzy mi sie to z narkotykami.
          • menk.a Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:12
            agiee1988 napisała:

            > jak tylko slysze z woodstock to odrazu kojarzy mi sie to z narkotykami.

            Niektórym wszystko kojarzy się z (_._)ą.
            • kolorowaona porozmawiam z nią 03.08.08, 23:24
              ale obawiam się, że po tak poważnym wyskoku sama rozmowa niewiele
              moze zmienic w jej postepowaniu i sposobie myślenia. nie chciałabym,
              żeby poczuła się bezkarna i że się jej upiekło, bo rodzice tylko
              sobie pogadali i już. co zrobić by uniknąć takich sytuacji w
              przyszłości? bo to mimo wszystko tylko 16-letnia, naiwna dziewczyna
              i moje dziecko, o ktore się martwię i nie mogę pozwolić, aby działo
              się z nim cokolwiek.
              • bertrada Re: porozmawiam z nią 03.08.08, 23:32
                Jak zaczniesz wydziwiac z jakimiś karami, awanturami i fochami to tylko
                zaostrzysz sprawę. Na drugi raz lepiej wszystko zaplanuje i nawet nie domyślisz
                się, że gdzieś pojechała. Ale jak chcesz z nią całkowicie stracić kontakt to
                twoja sprawa. W końcu jak masz taką mściwa mentalnośc to nic dziwnego, że ci o
                niczym nie mówi i traktuje cie jak swojego wroga. I zapamiętaj sobie, że za dwa
                lata będzie pełnoletnia i skoro już teraz zarabia to wtedy nawet się na ciebie
                nie popatrzy tylko zacznie żyć własnym zyciem i stracisz córkę na zawsze. Ale
                jak to mówią cyrk twój małpy twoje.
                • kolorowaona Re: porozmawiam z nią 03.08.08, 23:37
                  jesli nie rozumiesz pojęć- szczerość, uczciwość, zaufanie, troska i
                  postępowanie fair to chyba powinnam zignorować twoje wypowiedzi.
                  • bertrada Re: porozmawiam z nią 03.08.08, 23:39
                    Tylko, że to powinno działać w obie strony. Póki co sama tak nie postępujesz
                    skoro nie ma odwagi szczerze z tobą pogadać tylko musi kłamać.
                    • stedo Re: porozmawiam z nią 03.08.08, 23:48
                      Tak to niestety wygląda.Coś zaniedbałaś skoro córka musiała uciec się do
                      kłamstwa.Zmień metody postępowania żeby nie było za póżno. Tu już było kilka
                      wątków matek nastolatek, które miały ten sam sposób rozumowania i zostały
                      babciami zanim córki skończyły liceum.
                  • azarek Re: porozmawiam z nią 03.08.08, 23:51
                    szczerość, troska tak. ale jak sama napisałaś-tak daleko z chłopakiem nie
                    puściłabyś jej. dlaczego?
                    primo-sex. ale kochać się mogą i w domu, niekoniecznie na Woodstoku. (popieram
                    przedmówczynię w sprawie wizyty u ginekologa i pewnej antykoncepcji).
                    secundo- niebezpiecznie. ale jechałaby z chłopakiem czyli z obstawą.
                    tertio-narkotyki. ale skoro dobrze ją wychowałaś to nie weźmie.
                    generalnie dziewczyna chciała uniknąć straszliwych rozmów i dyskusji kończących
                    się: nie pojedziesz bo:a) bo nie, b) chcesz tam jechać z nim, a ja nie chcę być
                    babcią;c) inne tego typu.
                    zważ, że sie przyznała-zasugerowała że jednak nie ma jej u koleżanki-czyli
                    gryzie ją i ma wyrzuty sumienia a to dobrze o niej świadczy.
                    rozwiązanie: rozmowa poważna ale spokojna z obojgiem. i raczej nie karać
                    straszliwie-kac moralny po rozmowie wystarczy. nie zrzucaj też całej
                    odpowiedzialności na chłopaka córki-to on ją namówił-dziewczę swój rozum ma i
                    jakby nie chciała to by nie jechała.
                  • summerwine Re: porozmawiam z nią 03.08.08, 23:56
                    ogranicz jej to co lubi najbardziej np tel, komp itp ma 16 lat wyjechała na 2
                    dni = 32 dni kary, charówka- mycie garnków, pranie itp pomoc w kuchni przy
                    przetworach np takie babskie staralam sie wybrac, a Ty wypoczywaj przez te 32
                    • bertrada Re: porozmawiam z nią 04.08.08, 00:04
                      To se kupi nowy telefon a na komputer pójdzie do koleżanki i w ogóle przestanie
                      do domu wracać. A z tymi garami i przetworami to chyba trzeba by było jakiegoś
                      ekonoma z batem wynająć, żeby ją zmusił. i jeszcze w ramach protestu zrobi sobie
                      dredy, 7 kolczyków w każdym uchu i tauaz w widocznym miejscu. Do tego niestety
                      sprowadzają się zachowania w stylu ja sie zemszcze i ja ci jeszcze pokażę.
                    • stedo Re: porozmawiam z nią 04.08.08, 00:08
                      I nie zapomnij o tym pasie cnoty;)).Bo wyjdziesz do kibla a oni to zdążą w tym
                      czasie;))
                      • bertrada Re: porozmawiam z nią 04.08.08, 00:16
                        W takim wypadku to sie oboje zamyka w pokoju, każde w innym. Tak ludzie robia
                        jak maja psy, płci obojga a suka dostanie cieczki.
                        Ale weterynarze polecaja sterylizacje i kastrację jako najskuteczniejszą metodę.
                        Bo jednak z pokoju mozna się wydostac i wtedy jest katastrofa. ;))
            • stedo Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 03.08.08, 23:42
              A agiee w szczególności;))
    • pianazludzen Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 01:41
      nic, ja tez tak kiedys ucieklam, tez jak mialam 16 lat i tez na woodstock i zyje:)
    • k.jakubiak Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 06:22
      wiesz co? ja nie musiałam okłamywać moich rodziców. Co nie znaczy,
      że się o mnie nie bali - znali ludzi, z którymi się zadawałam i
      AKCEPTOWALI ich. Pierwszy Jarocin zaliczyłam pod koniec lat
      osiemdziesiątych - za wiedzą i zgodą moich "Staruszków". Ufali mi, a
      ja im. Wiedzieli, że zadzwonię, tak samo jak ja wiedziałam, że
      skontaktuję się z domem. W ten sam sposób wychowuję moje dzieci.
      Kiedy Twoje dziecko powiedziało Ci, że Cię kocha? bo moje wczoraj
      wieczorem - i to 2 sztuki naraz :)
    • malomiasteczkowa.czarownica Do kolorowaona 04.08.08, 09:13
      Wiele lat temu, mając również 16 lat zrobiłam ten sam numer.
      Powiedziałam matce, że jadę z koleżanką nad morze. I co się stało?
      Nic. Papierosy paliłam już wcześniej, smak piwa też już znałam.
      Poznałam wielu ciekawych ludzi, spotkałam się z ogromem życzliwości.
      Pojechałam jako dziewica, wróciłam jako dziewica.

      A reakcja matki? Tak naprawdę to nic jej nie obchodziło. Pokazałam
      jej zdjęcia i po jej reakcji wiedziałam, że już niczego mi nie
      zabroni i jak będę chciała, to pakuję się i jadę. Może to trochę
      smutne, ale wtedy zorientowałam się, że jestem samodzielna
      (wyjechałam za własne pieniądze zarobione podczas wakacji).

      Jaka jest moja rada? Nie mam. Jeżeli nie grzebaliście w jej
      rzeczach, nie czytaliście korespondencji, smsów, to zagadkowy jest
      ten brak zaufania. Może po prostu wasza córka dorasta i ma już swoje
      sprawy?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 10:13
      Muszę powiedzieć że zobaczyłem tu niemal same przezabawne odpowiedzi.
      Wszyscy widzicie w nastolatce dojrzałą, rozsądną osobę, zdolną do dokonywania
      poprawnych wyborów wszelakiego rodzaju.
      Litości! Spora cześć osób pełnoletnich nie jest na tyle dojrzała aby uznać że
      będą zachowywać się rozsądnie i odpowiedzialnie a co dopiero 16-latka.
      Ciągle czytam o zaufaniu, rozmowie i kontakcie. Nie pamiętacie swojej młodości?
      Czasu kiedy "oficjalnie" w rodzicach widziało się wroga, a jedynym autorytetem
      byli znajomi i gwiazdy rocka?
      Młody człowiek w okresie dojrzewania będzie się buntował i będzie próbował łamać
      zasady i zakazy. Taki wiek. I właśnie w tym wieku zakazy muszą istnieć i reguły
      muszą być respektowane, bo tak naprawdę tego nastolatek oczekuje - oczekuje że
      rodzice w dalszym ciągu będą pokazywać granicę pomiędzy tym co wolno a tym czego
      nie wolno.

      A co do tej konkretnej sytuacji to córka musi ponieść konsekwencję kłamstwa i
      niedotrzymania słowa. Bo prawda i zaufanie jest tą wartością o którą warto
      walczyć i której trzeba jej nauczyć.
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 11:57
        Uff! Przywracasz wiare w ludzi. Wstrzasnieta bylam po przeczytaniu tego watku.

        To moze ja tez wpisze sie w konwencje opisywania swoich doswiadczen wieku
        szczeniecego:
        Moi rodzice byli dosc surowi i nie pozwalali mi na wiele dopoki nie skonczylam
        lat 18. I chyba jestem im za to wdzieczna, bo wiem jaka bylam wtedy glupia, co
        mi imponowalo i do jak nieodpowiedzialnych czynow bylabym zdolna gdbybym dostala
        troche luzu. A tak kocznylo sie na papierosie w drodze do i ze szkoly.

        Rozmawialam z moim facetem na temat tego ile luzu mielismy w domu i na co
        pozwalac dzieciom (ktorych jeszcze nie mamy :-)). On akurat mial w domu duzo
        luzu, wracal pozno do domu, jezdzil na koncerty. I powiedzial mi, ze z
        puszczeniem cholpaka na koncert albo nocna impreze nie mialby wiekszego
        problemu, ale z dziewyna byloby troche gorzej, bo napatrzyl sie do czego zdolne
        sa nastolatki.
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 11:58
          A za oklamanie matki nalezy sie kara, surowa.
      • simply_z Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 12:12
        16 latka jest jesZcze osoba niepelnoletnia i jako jej opiekunka
        prawna za nia odpowiadam .Nie wyobrazam sobie sytuacji ,ze moje
        dziecko jedzie a ja nie wiem gdzie jest i co robi.Moze wasi rodzice
        puszczali was na festiwale po calej Europie i wielkie
        wyprawy.Niektorzy sa beztroscy ,inni mniej ,ja bym na pewno
        umieralabym ze strachu.Jesli moje dziecko mieszka pod moim
        dachem ,nie zarabia na siebie ,to musi sie dostosowac do pewnych
        zasad.
        • kolorowaona simply_z 04.08.08, 12:23
          dokładnie-wiem o istnieniu rodziców, ktorych zupełnie nie interesuje
          zachowanie ich dzieci. i potem na ulicach mamy tego efekty.nie
          jestem osobą konserwatywną-oboje z mężem wiele lat pracowalismy
          nocą, bralismy poprzez pracę czynny udział w nocnym życiu rozrywkowo-
          dyskotekowym miasta.mąż pracuje tak nadal.takze doskonale znamy
          zachowania młodych. stąd nasza troska- uwazamy, ze dziecko w tym
          wieku nie powinno byc puszczone samo bez zadnej kontroli. musi znac
          granice wyznaczane przez rodziców. nie znaczy to jednak,ze trzymamy
          ją na uwięzi, jak pisałam wczesniej; od niedawna chodzi na imprezy-
          nocne tez,ale my ją z nich odbieramy, ma duzo luzu ze wzgledu na
          swoją wakacyjną pracę i mozliwosc poznego z niej powrotu. to
          zaufanie zaczynalismy dopiero budowac-puszczalismy ją i delikatnie
          kontrolowalismy, o czym wiedziała i z czym sie nawet zgadzała. a tu
          nagle taki wyskok. wróciła juz do domu, jest cała i wyglada na
          zdrową.ale co dalej z tym zaufaniem?
          • bertrada Re: simply_z 04.08.08, 12:49
            Wydaje mi się, że jesteś toksyczną, nadopiekuńczą matką i zatruwasz dziewczynie
            życie. Stąd ten wyskok i jeżeli nie zmienisz swojego postępowania to następnym
            razem zrobi coś naprawdę głupiego.

            A jak masz jakieś fobie, przed jej wyjazdami czy wyjściami to idź do lekarza,
            niech ci na ten czas przepisze leki uspokajające. To nie jest mój wymysł, takie
            rozwiązanie sugerował psychiatra w jednej z audycji radiowych, gdzie rozmawiano
            o zaburzeniach lękowych.

            A pogadać z nią warto i to nie w tonie jaka to ty jesteś nieszczęśliwa
            zestrachana, okłamana itp. Musi wiedzieć, że w informowaniu o swoich wyjazdach,
            nawet tych na które się nie zgadzacie, to głównie ona ma interes. Na spokojnie
            powiedz jej, że jak na drugi raz będzie chciała gdzieś jechać, to niech chociaż
            zostawi ci kartkę z namiarami na siebie i znajomych z którymi wyjeżdża.
            Wytłumacz jej, że takie samotne, zbuntowane i skłócone z rodzinami dziewczyny są
            idealnym łupem dla wszelkiej maści handlarzy żywym towarem. I w momencie jak
            napisze, że jedzie na trzy dni a po czterech nie da śladu życia to postawicie na
            nogi cały interpol. Dzięki temu, że wiadomo z kim i gdzie pojechała, to zaraz
            można przejrzeć kasety z nagraniami z kamer policyjnych, przesłuchać znajomych i
            wyciągnąć ja z tarapatów. W przeciwnym wypadku, zanim przeszukają całą Polskę i
            okolicę to ona już będzie mistrzynią kręcenia lodów tureckim turystom. To akurat
            jest skrajny i drastyczny przykład ale gwałty, kradzieże i pobicia też się
            zdarzają i wtedy też lepiej szybko uzyskać pomoc.
            Umówcie się, że będzie ci puszczać 2 razy dziennie smsa, że wszystko jest OK
            (nawet kumple się nie zorientują, że coś takiego robi, więc nie będzie obciachu)
            a jak nie puści to znaczy że ma problemy i zaraz tam do niej dołączysz.
          • doloresa Re: simply_z 04.08.08, 13:49
            Ja też byłam przekonana, że na mój pierwszy Woodstock rodzice nie
            puszczą mnie za Chiny Ludowe ;) Miałam niecałe 17 lat, od kilku
            miesięcy pierwszego chłopaka, z którym znikałam na całe wieczory, o
            co - oczywiście - darłam z rodzicami koty ('bo się opuścisz w nauce'
            itp.). No i On zaproponował, żebyśmy na Woodstock pojechali. Ja mu
            na to, że nie da rady. Chłopak stanął wtedy na wysokości zadania,
            przyszedł na rozmowę z moim ojcem (który w okolicy miał
            ksywę 'Mafioso', więc stres był ;)), przedstawił plan wyjazdu, gdzie
            będziemy spać, że codziennie zamelduję się z budki telefonicznej, że
            żyję, itp. Rodzice byli pod takim wrażeniem, że po krótkiej naradzie
            zapadł korzystny dla nas wyrok :)
            Myślę, że Twoj córka stchórzyła, a chłopak nie wsparł jej w tej
            sytuacji. Niestety, nie wróży to za dobrze...
            Teraz potrzebna jest rozmowa (z obojgiem). Możesz powiedzieć to, co
            napisała niżej Bertrada - dobry tekst :)
      • stedo Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 13:55
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Ciągle czytam o zaufaniu, rozmowie i kontakcie. Nie pamiętacie swojej młodości?
        > Czasu kiedy "oficjalnie" w rodzicach widziało się wroga, a jedynym autorytetem
        > byli znajomi i gwiazdy rocka?

        Właśnie usiłujemy rozmawiać o tym, co zrobić, aby młody człowiek nie tak
        odbierał rodziców.Bo pamiętamy jak to było w czasach naszej młodości.

        >Młody człowiek w okresie dojrzewania będzie się buntował i będzie próbował
        łamać zasady i zakazy. Taki wiek.<

        Oczywiście.Takie są prawa rozwoju. I dlatego usiłujemy rozmawiać, po raz któryś
        to powtarzam, jak postępować z młodymi, by ten ich bunt nie przybrał form
        destrukcyjnych.


        >I właśnie w tym wieku zakazy muszą istnieć i reguły muszą być respektowane, bo
        tak naprawdę tego nastolatek oczekuje - oczekuje że
        > rodzice w dalszym ciągu będą pokazywać granicę pomiędzy tym co wolno a tym
        czego nie wolno.<

        Oczywiście. Rodzice powinni pokazywać co jest dobre a co złe, co wolno, a czego
        nie wolno.Ale nie za pomocą zakazów, nakazów, restrykcji.Bo to rodzi bunt i chęć
        przeciwstawiania i zrobienia po swojemu. I tu wchodzi w grę zaufanie, poważanie,
        przyjażń i dobry kontakt z dzieckiem.Najpierw to dziecko musi czuć zaufanie do
        rodziców i szacunek, by potem rodzice mogli budować swoje z nim relacje na bazie
        zaufania.To trudne, zgadzam się.Z pozoru łatwiej powiedzieć "nie", "nie zgadzam
        się", i mieć złudne, czyste sumienie że dba się o wychowanie latorośli. Tylko że
        to nieefektywne i złudne.
        >
        > A co do tej konkretnej sytuacji to córka musi ponieść konsekwencję kłamstwa i
        niedotrzymania słowa. Bo prawda i zaufanie jest tą wartością o którą warto
        walczyć i której trzeba jej nauczyć.<

        To ona nie miała zaufania do rodziców i dlatego nie powiedziała im o swych
        zamiarach.A dlaczego nie miała zaufania?I tu tkwi sedno problemu.Sądzisz że
        jeśli poniesie konsekwencje swego postępowania w obecnym stanie stosunków z
        rodzicami to coś da na przyszłość?Będzie tylko bardziej przebiegła, a i tak
        zrobi co będzie chciała.Nie tędy droga.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 14:47
          > Właśnie usiłujemy rozmawiać o tym, co zrobić, aby młody człowiek nie tak
          > odbierał rodziców.Bo pamiętamy jak to było w czasach naszej młodości.

          Zawsze będzie tak odbierał - naturalnie w niektórych przypadkach będzie się to
          objawiało łagodnie a w innych sprzeciwem dramatycznym. Ale jednocześnie jest to
          element rozwoju za pomocą którego młody człowiek kształtuje swoją osobę i
          światopogląd.

          > Oczywiście. Rodzice powinni pokazywać co jest dobre a co złe, co wolno, a czego
          > nie wolno.Ale nie za pomocą zakazów, nakazów, restrykcji.Bo to
          > rodzi bunt i chęć
          > przeciwstawiania i zrobienia po swojemu. I tu wchodzi w grę zaufanie, poważanie
          > ,
          > przyjażń i dobry kontakt z dzieckiem.Najpierw to dziecko musi czuć zaufanie do
          > rodziców i szacunek, by potem rodzice mogli budować swoje z nim relacje na bazie
          > zaufania.To trudne, zgadzam się.Z pozoru łatwiej powiedzieć "nie", "nie zgadzam
          > się", i mieć złudne, czyste sumienie że dba się o wychowanie latorośli. Tylko że
          > to nieefektywne i złudne.

          Jasne, ale jednocześnie może się okazać że nastolatek będzie testował rodziców i
          przekazywane przez nich zasady "do skutku" i kategoryczne NIE będzie niezbędne.
          Bo przecież nawet dorośli nader często dokonują błędny, destrukcyjnych dla
          siebie a co dopiero człowiek młody. Dlatego uważam że od czasu do czasu rodzic
          powinien wykorzystać swoją władzę(takiej władzy nie mamy niestety nad innymi
          dorosłymi :) ) i dla dobra dziecka postawić gdzieś zakaz. Oczywiście jeśli
          autorytet rodzica nie będzie oparty na zrozumieniu to zakaz może być
          nieskuteczny ale warto spróbować.
          • bertrada Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 15:00
            A ja odnoszę wrażenie, że większość osób, które udzielają się w tym wątku nigdy
            nie była młoda i została sklonowana w wieku 40 lat. No albo amnezja albo
            klonowanie, innej opcji nie ma.

            Przecież mózg 16 latka posiada już wszystkie te elementy, które posiada mózg
            dorosłego człowieka. To na pewno nie jest dziecko. Brakuje mu jedynie całkowitej
            zdolności do chłodnej oceny sytuacji i kombinowania co by było gdyby (za słabo
            rozwinięta kora czołowa) i jeszcze za bardzo kieruje się emocjami (zbyt
            rozwinięta kora przedczołowa). Niektórym to zostaje do końca życia, więc nie
            jest warunkiem koniecznym do otrzymania dowodu osobistego. A poza tym jest w
            stanie stanowić sam o sobie i podejmować racjonalne decyzje. Nawet ustawodawstwo
            bierze to pod uwagę i jak delikwent narozrabia to sam za siebie odpowiada a nie
            jego rodzice.

            Dlatego wszelkie próby traktowania takiego człowieka jak zdalnie sterowanej
            kukły muszą zrodzić bunt. Dokładnie tak samo zbuntowałby się każdy jeden dorosły
            człowiek w momencie ubezwłasnowolnienia i zamknięcia w domu pod kontrolą innego
            człowieka, który nie dość żeby go poniżał na każdym kroku to jeszcze traktował
            jak bezmózgiego więźnia, który ma tylko wykonywać polecenia, z wszystkiego się
            tłumaczyć i siedzieć cicho.
            • kolorowaona przesadziłaś 04.08.08, 16:32
              czy ktos tu mowił o takim traktowaniu? nie potrafisz czytac ze
              zrozumieniem?
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: przesadziłaś 04.08.08, 17:09
                berta przesadzila juz jakies 10 postow temu, dziwie sie ze z taka anielska
                cierpliwoscia to znosisz :-)
                • bertrada Re: przesadziłaś 04.08.08, 17:16
                  Prawda w oczy kole czy co? ;)
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: przesadziłaś 04.08.08, 17:38
                    taka to prawda, jak trzeci rodzaj prawdy wg ks. Tischnera.

                    megi33.republika.pl/tischner.htm
                    • bertrada Re: przesadziłaś 04.08.08, 17:45
                      No to czemu tak zawrzało? ;P

                      A w ogóle ten wątek jest jakiś dziwny i mocno naciągany. Troche w stylu tego
                      długaśnego wątku w którym jakaś forumka żaliła się, że ojciec ją tłucze i
                      wszyscy się zaczęli wykłócać czy to on ma racje czy nie. Faktycznie forum
                      rozgorzało a forumka zniknęła równie szybko jak się pojawiła. Takie trollwątki
                      pojawiają się tu od czasu do czasu. Nie ma się czym podniecać. No ale jak ktoś
                      rżnie neurotyczną mamuśkę, która sama nie wie co chce, to trudno się do dyskusji
                      nie przyłączyć, zwłaszcza, że robi się zabawna. Do niczego nie prowadzi tylko
                      cały czas stoi w miejscu i wszystkie propozycje forumowiczów są przez autorkę
                      wątku negowane na zasadzie nie bo nie.
                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: przesadziłaś 04.08.08, 17:48
                        mamuska nie wydaje sie neurootyczna. nie widze nic dziwnego w tym, ze czuje sie
                        rozczarowana postawa corki.
                        • bertrada Re: przesadziłaś 04.08.08, 17:58
                          Dzieci nie służą do zaspokajania rodzicielskich zachcianek, więc im wcześniej
                          sobie rodzic to uświadomi tym wcześniej przestanie odczuwać rozczarowania. A
                          samo pisywanie na forach o takich rzeczach świadczy, że coś jest mocno nie w
                          porządku z tą kobietą. A przynajmniej na taką się kreuje.
                          • kolorowaona bertrada 04.08.08, 18:06
                            dziękuje ci za cały twój wysiłek w wypowiedziach. i żegnam. nie pisz
                            juz więcej w moim wątku, bo nie interesują mnie twoje wynurzenia.
                          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: przesadziłaś 05.08.08, 10:46
                            berta, ile Ty dzieci wychowalas, ze taka z Ciebie wyrocznia w sprawie
                            wychowania? (nie interesuja mnie ksiazki, publikacja naukowe przez Ciebie
                            przeczytane tylko stan inwentarza)
                        • kolorowaona nie zniknęłam 04.08.08, 18:02
                          ale czasami musze sie oderwac od komputera. w przeciwienstwie do
                          ciebie bertrada. czytam wszystkie wypowiedzi i próbuję je w jakis
                          sposób odnieść do swojej sytuacji. napewno macie wiele racji,
                          dziękuję za podpowiedzi do przemyśleń. moja córka to mądra,
                          inteligentna i rozsądna dziewczyna.zawsze byłam pewna,że będziemy
                          umieli się z nią dogadać w każdej sytuacji.wiem,że ma prawidłowe
                          priorytety. tylko gdzies je czasami gubi, co jest najpewniej
                          winą "oślego" wieku ;) ma bardzo silny charakter. i to powoduje
                          chyba te wszystkie trudne sytuacje od niedawna.nasze stosunki
                          wyglądają na "przeciąganie liny" .mam wrazenie, ze ona bada na ile
                          moze sobie z nami pozwolić. i tu muszę zareagować, by zrozumiała, że
                          dalej nie moze sie juz posunąć.powiem jej jak bardzo nas zraniła,
                          jak się martwilismy i jak teraz czujemy się zawiedzeni jej
                          zachowaniem. faktycznie chyba zmuszenie jej do własnych przemyslen
                          będzie najlepszym rozwiazaniem tego problemu.
    • kasiazmarca wóda, browar, dragi, seks 04.08.08, 12:34
      tłumy, brud, syf.
    • nissa.fr Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 18:27
      Czytam ten watek i tarzam sie ze smiechu jak niektorzy szukaja usprawiedliwienia dla gowniary. Jak znam zycie, to wielu z Was po takim wyczynie dostaloby/dostalo pas na tylek i szlaban na wyjscia z pomyslowym chlopakiem. Proponuje wezwac oboje na dywanik (ciekawe co na ten temat sadza jego rodzice?), przytoczyc opowiastke o "kreceniu lodow tureckim turystom", i niestety, ale skrocic smycz. Doroslosc wiaze sie z odpowiedzialnoscia za to co sie robi.
      • stedo Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 19:00
        Ale odpowiedzialnością za co obarczasz córkę autorki?Chyba tylko za to że
        pojechała nie powiedziawszy rodzicom?Bo pojechała, wróciła, nic się nie stało,
        nie wygląda na skacowaną, naćpaną czy "przelecianą". Wygląda normalnie.Więc
        zachowywała się odpowiedzialnie na wyjeżdzie. A to że nie powiedziała rodzicom
        to już inna kwestia i przyczyna tkwi głębiej i za nią odpowiedzialność nie ona,
        jeśli w ogóle ktoś, powinna ponieść.To jest rozumowanie prostackie, które może
        przynieść więcej złego niż dobrego.
        • agiee1988 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 21:08
          pewnie nie powiedziala, bo wiedziala ze by duslyszala odpowiedz - w zadnym wypadku.

          znowuwzyciuminiewyszlo napisala podobna sytuacje traktowania mlodziezy w domu do
          mojej z moim facetem.

          moj facet moze nocowac po za domem, chodzic na koncerty, jezdzic itd. ja
          natomiast nie, tzn koncerty niecalonocne.

          i jak moj facet mowil o checi pojechania na sunrise czy jak sie to pisze to
          zaprostestowalam. nie bedziesz jezdzil na zadny koncerty beze mnie. ochlejesz
          sie jak dzika swinia. bedziesz spal na trwaie itd.
          i to robi 22 latek. mial stycznosc z narkotykami, bral je- porobowal

          a ja nawet nie wiem kto zalatwia i za ile i nie wiem co sie z tym robi. nie
          dawno sie nawet dowiedzialam ze w bloku mojego znajomego jest ktos kto ci
          sprzeda towar.
          • agiee1988 Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 21:24
            i wiecie co moj facet mowi ?

            1) i dlatego ja mam niejechac na koncert bo ty nie jedziesz?

            nauczyl by sie w ten sposob odpowiedzialnosci. nie bedzie sie blakal pijany jak
            dzika swinia pociagami, nie wiedzac jak sie nazywa i gdzie jest.

            2)
            powiedzial, ze swojej corce, nawet 18 letniej nie pozwoli wychodzic po 22 i z
            chlopakiem. tlumaczy to tym , ze on wie jakie sa teraz dziewczyny.
            • magiczna_marta Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 22:39
              Zastanawiałam się czy pisać bo pewnie to co zaraz usłyszycie wywoła
              falę krytyki, ale trudno.

              Patrzę na sprawę z perspektywy 24letniej aktualnie ciężarnej matki 2
              letniego chłopca.

              Wiele razy zrobiłam w konia rodziców mówiąc że będę spała u
              koleżanki, bo rodzice koleżanki wyjechali i sama w domu się boi,
              albo puszczając podobne bajeczki (zawsze koleżanki mnie kryły-
              rodzice parę razy zadzwonili w ramach kontroli). Robiłam to nie
              dlatego że wiedziałam że się nie zgodzą żebym poszła na imprezę, ale
              dlatego że wiedziałam że jak powiem im o imprezie to matka nie
              będzie całą noc spała, martwiąc się a ojciec będzie wstawał o 3 w
              nocy żeby po mnie przyjechać. Jak skończyłam 18 lat i "legalnie"
              mogłam chodzić gdzie chcę, z kim chcę i wracać o której chcę, też
              zdarzało mi się puścić ściemę, typu że idę na imprezę do knajpy w
              Warszawie, a tak naprawdę o 18 wsiadaliśmy w pociąg z przyjaciółmi i
              jechaliśmy na imprezę do Łodzi i porannym pociągiem wracaliśmy.
              Mogłam im powiedzieć prawdę, ale nie robiłam tego, "dla ich dobra",
              żeby oszczędzić nerw i martwienia się.

              Uważam że zabrakło w Waszej rodzinie porozumienia, rozmów, wtedy
              może Twoja córka nie będzie mówiła Ci wszystkiego o swoim życiu
              (które niewątpliwie już ma) ale nie będzie robiła Ci numerów pod
              tytułem "Ucieknę na trzy dni Woodstock". Uważam że gdybyście
              częściej rozmawiali to wiedziałabyś o tym że Twoja córka chciała tam
              jechać i znała powody dla których ewentualnie się temu
              sprzeciwiliście- i może, nie mówię że napewno by tam nie pojechała.

              Teraz mleko się rozlało, jedyne co możesz w tym momencie zorbić to
              pokazać że jesteś fajną matką, godną tego żeby Ci zaufała i po
              prostu z nią pogadaj dlaczego tak zrobiła. Za 2 lata będziesz mogła
              sobie jedynie pluć w brodę że nie wiesz co się dzieje z nią przez
              tydzień, bo zapomni Ci powiedzieć gdzie się wybiera, jeśli teraz
              będziesz krzyczeć i wymyślać jakieś tam kary, które na 101% nie
              zrobią na niej wrażenia, zamiast rozmawiać.
              • magiczna_marta Re: moja 16-letnia córka uciekła na Woodstock 04.08.08, 22:46
                acha, zapomniałam dodać że z twoją córką jeszcze nie jest tak źle
                ja pierwszy raz wybrałam się na imprezę 60km od Warszawy, do
                Wyszkowa, mając lat 14 i pół :)
                pojechałam ze znajomymi depeszami na depotekę, było bosko, a
                opiekowali się mną jak śmierdzącym jajkiem, będę to pamiętać do
                końca życia i moim dzieciom też to opowiem, kiedyś...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka