Dodaj do ulubionych

Płatna miłość

11.01.02, 10:24
Wczoraj wieczorem niechcacy trafilam na TVN na talk show "Rozmowy w toku".
Goscmi i tematem rozmow byly prostytutki (nawiasem mowiac wiekszosc nich
brzydka jak noc). Specjalnie dlugo nie rozmyslalam nad tym co uslyszalam w tym
programie, wnioski zformulowaly sie raczej szybko. Napiszcie co o tym sadzicie.
1. Facet, ktory placi za seks musi byc totalna oferma skoro nie potrafi dostac
go za darmo.
2.Gdyby moj mezczyzna zdradzil mnie z dziwka byloby to jeszcze bardziej
obrzydliwe i jeszcze trudniejsze do wybaczenia niz gdyby zrobil to powiedzmy "z
milosci" z kolezanka z pracy.
I teraz ciekawostka: jeden z zebranych w studiu facetow stwierdzil, ze seks z
dziwka to nie zdrada i przyznalby sie do tego zonie. Powiedzial tez, ze
zrobilby to (seks) na przyklad wtedy kiedy jego zona bylaby chora - "on tez ma
w koncu potrzeby" (!!!) Jak dla mnie oburzajace.
Pani psycholog w studiu za to powiedziala, ze dobrze miec czasami 15-minutowy
skok w bok z jakas dziwka, bo to dobrze wplywa na stablinosc stalego zwiazku a
poza tym "utrzymanie stalej kobiety duzo wiecej kosztuje". Co wy na to??? Bo mi
sie w glowie nie miesci ze mozna takie bzdety wygadywac. Zdrada jest zdrada czy
z dziwka czy z kims innym, nie widze powodu dla ktorego dziwke z agencji
nalezaloby traktowac lzej niz inna kobiete, ktora zabiera sie za cudzego meza.

Obserwuj wątek
    • kasiulek Re: Płatna miłość 11.01.02, 10:28
      Dokladnie tak samo mysle, zdrada jest zdrada bez wzgledu na to z kim
      popelniona. Jest oszustwem nie do wybaczenia. Ja zdrady nie wybaczam. A Ci,
      ktorzy mysla, ze z z prostytutka to nie jest zdrada maja chory system wartosci
      i glupia podwojna moralnosc-niemoralnosc.
    • Gość: ewa Re: Płatna miłość IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 10:29
      A kto ci powiedzial, ,ze facetow kreca piekne kobiety - do Catsa czy innego nie
      zgladala�?
      • magiczna Re: Płatna miłość 11.01.02, 10:31
        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > A kto ci powiedzial, ,ze facetow kreca piekne kobiety - do Catsa czy innego nie
        > zgladala�?

        Kiedys moze i zagladajal, ale zdecydowanie te w studio byly brzydsze od
        jakichkolwiek obecnych w gazetach. No i jeszcze ta babcia - chyba 60-letnia
        staruszka w typie Violetty Villas (no moze troche szczuplejsza), ktora jest "dama
        do towarzystwa"...bleee

        • tijo Re: Płatna miłość 11.01.02, 10:36
          Zgadzam się z wami całkowicie zdrada jest zdradą nie ważne czy zmiłości czy za
          oieniądze. Najleopsza była ta jak jej tam... Katarzyna Boże gdybym się
          dowiedziała że mój facet zdradził mnie młodą dziewczynę z taką staruchą to
          chyba już miałabym kompleks niższości do końca życia i jakbym kochała się z
          facetem to w zaciemnionym pokoju żeby nic nie widział. Ale swoją drogą niezłą
          kasę zbiła nawet chałupe sobie kupiła.
        • Gość: Enzo Re: Płatna miłość IP: *.siemens.pl 11.01.02, 10:40
          Raczej niechodzi tu o płatną miłość a o płatny seks.
          Ale to i tak nie zmienia postaci rzeczy. Zdrada ma jedno imię i niema tu
          znaczenia czy z prostytutką czy z koleżanką z pracy. Śmiem twierdzić, że jest
          wiele rzeczy które kobieta jest w stanie wybaczyć facetowi ale zdrady nigdy
          (jeśli się mylę proszę mnie poprawić) a nawet jeśli przebaczy to i tak za zadra
          zostaje do pońca związku i się o niej pamięta. Dlategoteż nawet gdybym to
          zrobił to i żonie niegdy bym o tym niepowiedział.
          Dla wyjaśnienia -> niemam potrzeby korzystać z takich przybytków bo że tak
          powiem dotychczasowe moje życie intymne w pełni mnie satysfakcjonowało a także
          brak mi innych powodów do tego kroku.
      • magiczna Re: Płatna miłość 11.01.02, 10:32
        A zreszta wg kazda wizyta u takiej paniusi lekkich obyczajow to juz akt
        desperacji, wiec w sumie nie wazne jaka ma twarz. Jak mawial moj licealny
        kolega z klasy "potwor, nie potwor, byle mial otwor" ;)
        • Gość: ewa Re: Płatna miłość IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 10:37
          No nie, kumpel mojego meza z pracy, zonaty dzieciaty bardzo sympatyczny
          regularnie odwiedza burdele, bo jego zonie, jak sie wyrazil, wystarczylo dwa
          razy - po jednym na kazde dziecko.
          Nie mogli pokazac ladnych, bo by bylo, ze telewizja rozpuste szerzy - to byla
          antyrekalma niemoralnych zachowań.
      • kasiulek Re: Płatna miłość - EWA 11.01.02, 10:35
        Moim zdaniem tak najogolniej facetow KRECA piekne kobiety, takie powszechnie
        uznawane za piekne, a nie te brzydkie. I to jest regula. Moze sa jakies
        wyjatki, ale one jedynie te regule potwierdzaja. A do Catsa (???) nigdy nie
        zagladalam, wiec nie wiem, co tam jest. Od czasu do czasu rzucam okiem do
        Playboya, ale tam sa wlasnie piekne dziewczyny (i nie ma tu znaczenia, ze przed
        sfotografowaniem ich pracuje pilnie nad nimi caly sztab fachowcow...)

        • Gość: ewa Re: Płatna miłość - EWA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 10:38
          zajrzyj i podziel sie wrazeniami.
        • Gość: goga Re: Płatna miłość - EWA IP: *.cs.rug.nl 11.01.02, 12:22
          A ja mam znajomego (artyste) ktory twierdzi ze piekne
          kobiety sa dla mezczyzn pozbawionych wyobrazni...
          • Gość: zetor Re: Płatna miłość - EWA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.01.02, 13:23
            niech zgadne
            ma brzydką żonę?
            • kola Re: Płatna miłość - EWA 11.01.02, 15:28
              Gość portalu: zetor napisał(a):

              > niech zgadne
              > ma brzydką żonę?

              ..a moze po prostu ma bogatsza wyobraznie i potrafi dostrzec cos wiecej oprocz
              wielkich cyckow i szerokiej dupy a la Hugh Heffner? :P

    • fionna Re: Płatna miłość 11.01.02, 10:57
      Moj facet jakis czas temu opowiadal mi o swoim koledze, ktory, to fakt nie jest
      zbyt atrakcyjny i nie ma dziewczyny chodzi do roznych prostytutek. Ma male
      potrzeby seksualny i "wystarcza" mu raz w miesiacu. Jego zdaniem to mu sie
      bardziej oplaca niz zarywanie panienek. To wiecej kosztuje - kino, restauracje
      itd, x pare randek - i tak nie wiadomo czy sie dostanie to co chce. A tak bez
      problemow - place i dostaje. Kiedys myslalam, ze rozumiem facetow.
      Ale to chyba nie jest takie najgorsze. Gorzej, gdy facet, ktory ma stala
      partnerke chodzi "na dziwki".
      • Gość: goga Re: Płatna miłość IP: *.cs.rug.nl 11.01.02, 12:25
        A nie uwazasz ze to lepiej ze taki facet idzie to
        prostytunki niz zawraca glowe jakiejs pannie, np.
        udajac ze chodzi mu rowiez o uczucia gdy chodzi mu
        tylko i wylacznie o skes?
    • Gość: gucio Re: Płatna miłość IP: 194.181.183.* 11.01.02, 11:28
      jest to naprawde dosc interesujacy problem. choc sam nie chcem i jeszcze nie
      muszem, to mam kilku znajomych, ktorzy pozostajac w bardziej lub mniej
      sformalizowanych zwiazkach, regularnie korzystaja z uslug prostytutek. co
      zaskakujace, przynajmniej dwoch z nich ma zony o urodzie modelek. na prawde nie
      wiem i nie rozumiem dlaczego to robia, ale musi byc przeciez jakas powazna
      przyczyna. nie mozna wszystkiego tlumaczyc samczym/naturalnym pedem do
      dystrybucji genow (zreszta zadna do dystrybujca, raczej "puste" przebiegi).
      moze jacys milosnicy platnego seksu sie wypowiedza? czy oni sie w ten sposob
      odgrywaja na swoich zonach/partnerkach za to, ze ich uwiazaly?
      • Gość: max Re: Płatna miłość IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 11.01.02, 12:05
        eeee tam jakie odgrywanie??? po prostu samczy pęd i tyle, jeśli ja udawałem się
        do takiej Pani to tylko taki powód mną kierował i tyle, a że potem przez pół
        godziny w wannie się pluskałem to inna sprawa :)))
        • Gość: zetor Re: Płatna miłość IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.01.02, 12:17
          chcialbym sprostowac informacje jakoby z usluc dziwek korzystali nieudacznicy.
          kilku moich kumpli, którzy sa przystojni i bogaci a ponadto wyrywają
          praktycznie kazdy "towar" jaki chca, rownie chetnie korzystaja z uslug dziwek.
          oczywiscie tylko tych urodziwych.
      • tijo Re: Płatna miłość 11.01.02, 12:14
        Gość portalu: gucio napisał(a):

        > jest to naprawde dosc interesujacy problem. choc sam nie chcem i jeszcze nie
        > muszem, to mam kilku znajomych, ktorzy pozostajac w bardziej lub mniej
        > sformalizowanych zwiazkach, regularnie korzystaja z uslug prostytutek. co
        > zaskakujace, przynajmniej dwoch z nich ma zony o urodzie modelek. na prawde nie
        >
        > wiem i nie rozumiem dlaczego to robia, ale musi byc przeciez jakas powazna
        > przyczyna. nie mozna wszystkiego tlumaczyc samczym/naturalnym pedem do
        > dystrybucji genow (zreszta zadna do dystrybujca, raczej "puste" przebiegi).
        > moze jacys milosnicy platnego seksu sie wypowiedza? czy oni sie w ten sposob
        > odgrywaja na swoich zonach/partnerkach za to, ze ich uwiazaly?

        Wczoraj jak jedna z nich została zapytana dlaczego faceci do nich przychodzą to
        ta staruszka odpowiedziała że dlatego gdyż żony nie dają im tego co dają dziwki (
        wyrafinowany seks) a swoją drogą czy takie zwiędnięte ciałko jak u tej staruszki
        może być pociągające no ta wyrafinowana bielizna...

        • kasiulek Re: Płatna miłość 11.01.02, 12:22
          tijo napisał(a):

          > Gość portalu: gucio napisał(a):
          >
          > > jest to naprawde dosc interesujacy problem. choc sam nie chcem i jeszcze n
          > ie
          > > muszem, to mam kilku znajomych, ktorzy pozostajac w bardziej lub mniej
          > > sformalizowanych zwiazkach, regularnie korzystaja z uslug prostytutek. co
          > > zaskakujace, przynajmniej dwoch z nich ma zony o urodzie modelek. na prawd
          > e nie
          > >
          > > wiem i nie rozumiem dlaczego to robia, ale musi byc przeciez jakas powazna
          >
          > > przyczyna. nie mozna wszystkiego tlumaczyc samczym/naturalnym pedem do
          > > dystrybucji genow (zreszta zadna do dystrybujca, raczej "puste" przebiegi)
          > .
          > > moze jacys milosnicy platnego seksu sie wypowiedza? czy oni sie w ten spos
          > ob
          > > odgrywaja na swoich zonach/partnerkach za to, ze ich uwiazaly?
          >
          > Wczoraj jak jedna z nich została zapytana dlaczego faceci do nich przychodzą to
          >
          > ta staruszka odpowiedziała że dlatego gdyż żony nie dają im tego co dają dziwki
          > (
          > wyrafinowany seks) a swoją drogą czy takie zwiędnięte ciałko jak u tej staruszk
          > i
          > może być pociągające no ta wyrafinowana bielizna...
          >



          To ja odpowiem przewrotnie: w serialu 'Ally McBeal' wystepuje niejaki Richard
          Fish, ktorego kreca takie wlasnie podstarzale panie, a zwlaszcza ich obwisle
          podbrodki i ramiona - moze tacy wlasnie sa klienci tych wiekowych 'pan do
          towarzystwa'???

          • Gość: max Re: Płatna miłość IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 11.01.02, 12:29
            oglądałem ten program, i twierdę że tę staruchę na podpuchę wystawili ;o)
            jak ją zobaczyłem to mi przeszło tego wieczora na wszystko...

            pozdr
            • bukowski27 no włąsnie 11.01.02, 13:06
              bo ten watek sie gdzies tam przewinał... co z tego ze zony/dziewczyny maja
              urode modelek... moze faceci nie znajduja w ich lozku tego co moze dac im
              prostytutka??? nie wiem... moze sie wstydza rozwinac temat ze swoimi zonami...
              albo zony nie zgadzaja sie na pewne jakies eksperymenty... wydaje mi sie ze
              facet idac do prostytutki nie szuka u niej zrozumienia, cipeła i milosci... ale
              zaspokojenia... takiego najbardziej biologicznego... w kazdym razie gdybym ja
              chodzil do prostytutek to tego bym szukał...
              • tijo Re: no włąsnie 11.01.02, 13:10
                No dobra lae czy widziałeś tą starszą kobietę jak siedziała wtej sukience i ta
                skóra tak jej po bokach z tej sukienki wystawała, a biust przecież pewnie nie
                ma jędrnego i sterczącego tylko leżący gdzieś na brzuszku.
                • bukowski27 tijo 11.01.02, 13:41
                  ja wiem... ja nie mowie o takich... wiszacych i barzydkich i starych... kolo
                  uniwerku w k-cach na bankowej ja sie tego naogladałem przez pare lat mojego
                  zycia...:))) ja mowie ogolnie o regule... no chyba ze ktos lubi takie
                  sponiewierane kobiety bo akurat to wychodzi jakos na przeciw jego preferencjom
                  seksulanym... ale mi nic do tego:)))
    • Gość: Ulka Re: Płatna miłość IP: *.proszynski.pl 11.01.02, 13:26
      Mam koleżankę, którą mąż zostawił dla kurwy poznanej w burdelu i jest z nią do
      dziś, od kilku lat. Dodam że koleżanka jest piękna i mądra, a kurwa nic
      specjalnego - małe, płaskie cóś. Jak bym tego nie widziała na własne oczy, to
      bym nie uwierzyła.
      Ja uważam że jak żonaty facet korzysta z usług kurwy, to jest tak samo okropne
      jak robiłby to z kimkolwiek innym, prócz żony. Ja osobiście pokazałabym mu
      drzwi i to byłby definitywny koniec naszego związku. Nigdy nie wybaczyłabym
      mojemu ukochanemu zdrady. A swoją drogą dziś rano idąc do pracy zastanawiałam
      się nad kobietami, które wiążą się z żonatymi i dzieciatymi mężczyznami i
      rozbijają małżeństwo. Moim zdaniem to są najgorsze kurwy na świecie, przy nich
      prostytutki to ciężko pracujące osoby.
      • Gość: ewa Re: Płatna miłość IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 14:17
        Po pierwsze, za malzenstwo jest odpowiedzialny facet- on przysiegal i on
        splodzil dzieci.
        Wkurza mnie traktowanie mezczyzn jak nieodpowiedzialnych debili - nawet w takim
        wypadku okazuje sie, ze mozna goscia zwolnic z odpowiedzialnosci, bo "ta suka
        go uwiodla".Wedlug niektorych pan facet to torebka, ktora wyrywa silniejsza czy
        piekniejsza.
        • Gość: max Re: Płatna miłość IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 11.01.02, 14:25
          ulkę chyba poniosło ;o) cóż rozbite małżeństwa to proza życia, ale do tego
          trzeba dwóch osób, dlatego kobieta która niby niszczy takie małżeństwo, wcale
          nie jest kurwą, bo widocznie to mażeństwo było do bani i dlatego facet odchodzi
          z tą niby kurwą...

          a w ogóle to trzeba być palantem żeby żonie mówić że przespało się z inną
          kobietą, niezależnie czy to prostytutka czy koleżanka z pracy.

          pozdr.
          • Gość: moona Re: Płatna miłość IP: 195.117.174.* 11.01.02, 14:56
            Gość portalu: max napisał(a):

            > ulkę chyba poniosło ;o) cóż rozbite małżeństwa to proza życia, ale do tego
            > trzeba dwóch osób, dlatego kobieta która niby niszczy takie małżeństwo, wcale
            > nie jest kurwą, bo widocznie to mażeństwo było do bani i dlatego facet odchodzi
            >
            > z tą niby kurwą...
            >
            > a w ogóle to trzeba być palantem żeby żonie mówić że przespało się z inną
            > kobietą, niezależnie czy to prostytutka czy koleżanka z pracy.
            >

            Tak?..a może uczciwie po prostu, niech żona zdecyduje sama czy chce z takim
            sypiać, może czułaby odrazę? może mężulek w prezencie AIDS by jej przyniósł?

            bez pozdrowień
            > pozdr.

        • bukowski27 ewa. 11.01.02, 14:36
          po pierwsze to za malzenstwo nie jest odpowiedzialny facet tylko malzonkowie.
      • meg_s Re: Płatna miłość 11.01.02, 18:36
        Gość portalu: Ulka napisał(a):

        > A swoją drogą dziś rano idąc do pracy zastanawiałam
        > się nad kobietami, które wiążą się z żonatymi i dzieciatymi mężczyznami i
        > rozbijają małżeństwo. Moim zdaniem to są najgorsze kurwy na świecie, przy nich
        > prostytutki to ciężko pracujące osoby.

        i tu masz rację - bo prostytutka to zawód, a kuwa to charakter :-)
      • Gość: Martyna Re: Płatna miłość IP: 204.186.88.* 20.01.02, 21:07
        . Moim zdaniem to są najgorsze kurwy na świecie, przy nich
        > prostytutki to ciężko pracujące osoby.

        Masz racje najgorsze kurwy na swiecie-zabieraja niewinnych, biednych mezczyzn bez
        ich zgody i udzialu.
        Dziewczyno- staraj sie pomyslec choc troche. Do romansu potrzebne sa dwie strony.
        Pomiedzy po co Ci facet, ktory jest zgadza sie na romans. Jestem pewna , ze stac
        Cie na wiecej . Kobiety powinny sie nauczyc i pamietac , ze romansujacy mezczyzni
        nie sa niczego warci, nie zasluguja na nic.
        W
    • chudyy dwie sprawy 11.01.02, 14:49
      jak słusznie ktoś nadmienił to płatny seks nie miłość,

      a po drugie to wpadacie drogie panie czasami w ton jak z serialu Seks w wielkim
      mieści i z góry moralnego oburzenia i buńczucznych deklaracji co byście zrobiły
      zapominacie, że jak nierząd miał się dobrze od zarania tak się ma i może raczej
      pomyślcie dlaczego, co jest takiego w tych chłopach, że to robią.

      Mi się wydaje, że trzeba być chyba trochę emocjonalnie niedorozwiniętym, żeby
      mieć z tego przyjemność, no bo mówiąć brutalnie, czy w kontakcie z dziwką mogę
      oczekiwać, że ją podniecę, że jej się hm... spoci, że to mnie nakręci tak
      wspaniale ...

      Ja to dobieram trochę jak kontakt z sexy-doll, tylko taką trochę bardziej żywą.

      No i teraz jest pytanie jak odróżnić tych niedorozwiniętych?

      A czy gorzej z dziwką czy z inną, dla mnie to chyba rzeczywiście gorzej z
      dziwką, bo to sugeruje, że facet ma coś nie tak z emocjami i podnieca się bez
      względu na reakcje partnerki.

      Kłaniam się
      • Gość: gucio Re: dwie sprawy IP: 194.181.183.* 11.01.02, 15:07
        uprzejmie prosze szanowne panie aby na chwile powstrzymaly sie od wylewania zali
        i palenia na stosie facetow-kutasow i ich kochanki-kurwy jako, ze zejedziemy
        temat (jak zwykle) i nie dowiemy sie dlaczego panowie chodza do prostytutek,
        mimo, ze czasem czekaja na nich w domu prawdziwe wulkany seksu i intelektu.

        instynktownie nie zgadzam sie z chudym, ze panowie, ktorzy oddaja sie oplaconym
        uciechom sa "niedorozwinieci". jest niewatpliwie wiele osob, ktore w seksie
        pociaga wieczny eksperyment, wiec moze chodzenie do ladacznicy miesci sie w
        szeroko pojedych granicach eksperymentu z bezpruderyjnoscia. z kolei, nie sadze,
        ze placac za seks faceci dostaja cos, czego nie mogliby dostac w domu. o ile znam
        ten temat, a przyznaje nie znam go organoleptycznie, to panie w agencjach
        ograniczaja sie do klasycznego scenariusza z prezerwatywa, a najwieksza orgietka
        moze byc excuse me "laska" bez.

        g

        chudyy napisał(a):

        > jak słusznie ktoś nadmienił to płatny seks nie miłość,
        >
        > a po drugie to wpadacie drogie panie czasami w ton jak z serialu Seks w wielkim
        >
        > mieści i z góry moralnego oburzenia i buńczucznych deklaracji co byście zrobiły
        >
        > zapominacie, że jak nierząd miał się dobrze od zarania tak się ma i może raczej
        >
        > pomyślcie dlaczego, co jest takiego w tych chłopach, że to robią.
        >
        > Mi się wydaje, że trzeba być chyba trochę emocjonalnie niedorozwiniętym, żeby
        > mieć z tego przyjemność, no bo mówiąć brutalnie, czy w kontakcie z dziwką mogę
        > oczekiwać, że ją podniecę, że jej się hm... spoci, że to mnie nakręci tak
        > wspaniale ...
        >
        > Ja to dobieram trochę jak kontakt z sexy-doll, tylko taką trochę bardziej żywą.
        >
        > No i teraz jest pytanie jak odróżnić tych niedorozwiniętych?
        >
        > A czy gorzej z dziwką czy z inną, dla mnie to chyba rzeczywiście gorzej z
        > dziwką, bo to sugeruje, że facet ma coś nie tak z emocjami i podnieca się bez
        > względu na reakcje partnerki.
        >
        > Kłaniam się

    • chudyy fajnie 11.01.02, 15:24
      Gucio,
      to powiedz mi coś o reakcjach pań za kasę, jak się zachowują, lubią to?, są
      zadowolone, nie mogą się doczekać, czy też mogłyby jeść sobie w tym czasie
      jabłko?
      • Gość: gucio Re: fajnie IP: 194.181.183.* 11.01.02, 15:29
        nie wiem, ale sadze, ze sa i takie, ktore to lubia i pewnie sprawia im to
        przyjemnosc nie tylko z powodu erekcji portfela. zreszta mniej mnie to interesuje
        niz motywy panow, ktorzy za to placa. moze niech oni sie wypowiedza? wiem, ze tu
        sa...
        g

        chudyy napisał(a):

        > Gucio,
        > to powiedz mi coś o reakcjach pań za kasę, jak się zachowują, lubią to?, są
        > zadowolone, nie mogą się doczekać, czy też mogłyby jeść sobie w tym czasie
        > jabłko?

        • chudyy no to sobie gadamy 11.01.02, 15:32
          laik z laikiem,
          a mnie interesi, że jeśli są takie co lubią to ile ich jest na 100 i jakie się
          ma szanse, żeby idąc do pierwszej lepszej spotkać się z takową.
        • Gość: ewa Re: fajnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 15:36
          Za malzenstwo sa odpowiedzialni malżonkowie ale ja mowie o innej
          sytuacji.Przyklad z domu - ide na impreze z moim bratem i jego dziewczyna, brat
          dowala sie do innej, caluje ja, jego panna sie wscieka i wychodzi, a moja matka
          uwaza , ze przesadzila z reakcja, bo to tamta go sprowokowala. Rozumesz, o co
          chodzi- to nie jest decyzja malzonkow, czy maz zdradzi, maz podejmuje ja sam, i
          w tym kontekscie on jest odpwiedzialny za zwiazek, a nie obca lalunia, ktora
          moze byc odpowiedzialna co najwyzej za siebie.
          • bukowski27 ewa o innej sytaucji to mowisz teraz... 11.01.02, 15:41
            wtedy to nie wynikalo z twojego postu... i oczywiscie zgadzam sie z toba ze o
            takiej sytacji decyduje maz... ale analogicznie o takiej sytuacji decyduje zona
            jak idzie do łozka z innym facetem... chociaz rozumeim, że statystyki
            przewazaja na niekorzysc facetow...
        • Gość: max Re: fajnie IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 11.01.02, 15:48
          cóż niektóre chyba jednak czerpią z tego przyjemność fizyczną (oprócz
          finansowej) zdarzały się takie które w swoim gniazdku miało wilgotno, a i sutki
          mocno się naprężały....
    • Gość: bóg Re: Płatna miłość IP: *.waw.cdp.pl 11.01.02, 16:51
      Smiech pusty mnie ogarnia na przemian z bezsilnym zgrzytaniem zebow, kiedy
      czytam zalosne wypociny niektorych wytwornych i dumnych na tym forum. Zal, bol,
      zawisc oraz niespelnienie przez co poniektore z nich przemawia, tak wyraznie,
      ze momentami to az sie zastanawiam czy powinno im sie wygarnac od serca czy
      raczej szczerze wspolczuc i polaczyc w milczeniu w nieutulonym bolu.
      Faceci dlatego wlasnie chadzaja do prostytutek, poniewaz w domu czekaja na nich
      te ‘wulkany seksu i intelektu’ – ze zacytuje w tym miejscu Gucia. Wulkany,
      ktore pol dnia wypisuja na forum madrosci o swojej nieprzecietnej inteligencji,
      wyrafinowaniu w lozku, niezaleznosci intelektualnej i finansowej oraz
      tolerancji w stosunku do wszystkiego, co sie rusza [poza – rzecz jasna – tymi
      kurwami, co im mezow podbieraja] i tym podobne prawdy objawione, ale kiedy
      przychodzi wieczor i trzeba np. mezowi/chlopakowi porzadnie laske zrobic, to
      okazuje sie, ze z takiego wulkanu, to ledwie odrobine zaru da sie wykrzesac, co
      to nawet rak [ze o normalnym mezczyznie nie bede wspominal] w chlodny wieczor
      nie jest w stanie rozgrzac. Dobra dziewczyna z dobrej agencji nie dosc, ze jest
      w stanie zaspokoic bez niepotrzebnej i falszywej pruderii najskrytsze
      [czasem ;)] marzenia i fantazje mezczyzny, to nawet przez mysl jej nie
      przejdzie, aby wiazac go przy sobie na reszte zycia czy zatruwac egzystencje
      kretynskimi problemami w rodzaju koloru lakieru do paznokci, wyzszosci jednego
      rodzaju pudru nad innym czy zgrabniejszymi nogami tej suki z parteru.
      Dziewczyny, ktore decyduja sie na ten zawod nie dosc, ze wiedza czego
      potrzebuje mezcyzna, to jeszcze potrafia [wyobrazcie sobie!] normalnie i
      wprost rozmawiac o rzeczach, o ktorych wy, wytworne i dumne, mozecie sobie
      jedynie poczytac [na forum – hehe] i marzyc w skrytosci ducha, bo na wiecej wam
      wasza falszywa moralnosc oraz [wrodzona chyba] hipokryzja nie pozwalaja.
      Niech brzmi to sobie jak chce, ale uwazam, ze one [te ‘kurwy’] – w
      przeciwienstwie do was –potrafia, a przede wszystkim maja odwage, zyc tu i
      teraz oraz czerpac z zycia to, co uwazaja za najlepsze. Nie boja sie podejmowac
      trudnych decyzji i nie roztrzasaja potem w nieskonczonosc tych, ktore okazaly
      sie nietrafne. Korzystaja z tego, ze urodzily sie kobietami tak, jak potrafia i
      nawet jesli po czasie dochodza do wniosku, ze mogly przeciez zyc inaczej [komu
      to sie nie zdarza?], to szanuje je wlasnie za te wewnetrzna sile oraz wolnosc
      decydowania o swoim zyciu, ktorej wam bardzo czesto brakuje.
      ...
      • chudyy bóg zagrzmiał 11.01.02, 16:58
        hejka
      • magiczna Re: Płatna miłość 11.01.02, 17:16
        Ja zupelnie nie rozumiem dlaczego generalizujesz. Nie wszystkie kobiety sa
        takie za jakie je uwazasz. Ja na przyklad nie uwazam zebym miala jakiekolwiek
        problemy z nakreceniem mojego meza i nasze wspolzycie oboje uwazamy za bardzo
        udane. A to ze niektore kobiety maja w tej dziedzinie problemy moze swiadczyc o
        ich potrzebach (badz ich braku) albo o tym ze maja nieodpowiednich partnerow.
        Kiedy bylam ze swoim ex nie przepadalam za seksem, bo on byl w tej kwestii do
        bani. w tej chwili jestem z kims kto mi odpowiada pod kazdym wzgledem i dlatego
        jest nam tak super.
        Pozdrawiam i prosze o odrobine wyrozumialosci.
      • Gość: gucio Re: Płatna miłość IP: 194.181.183.* 11.01.02, 17:17
        panie boze, jezus maria. dziekujemy za slowa sfrustrowanej chyba prawdy.
        rozumiem, ze chadza pan czasem i nawet czasem pan podyskutuje z pannami z agencji
        o zyciu. interesujace. ale jesli te panie maja tyle zalet, a domowe wulkany seksu
        do piet im nie dorastaja w spaniu i spiewaniu, to po co sie meczyc z tymi
        wulkanami domowymi na codzien?


        Gość portalu: bóg napisał(a):

        > Smiech pusty mnie ogarnia na przemian z bezsilnym zgrzytaniem zebow, kiedy
        > czytam zalosne wypociny niektorych wytwornych i dumnych na tym forum. Zal, bol,
        >
        > zawisc oraz niespelnienie przez co poniektore z nich przemawia, tak wyraznie,
        > ze momentami to az sie zastanawiam czy powinno im sie wygarnac od serca czy
        > raczej szczerze wspolczuc i polaczyc w milczeniu w nieutulonym bolu.
        > Faceci dlatego wlasnie chadzaja do prostytutek, poniewaz w domu czekaja na nich
        >
        > te ‘wulkany seksu i intelektu’ – ze zacytuje w tym miejscu Gu
        > cia. Wulkany,
        > ktore pol dnia wypisuja na forum madrosci o swojej nieprzecietnej inteligencji,
        >
        > wyrafinowaniu w lozku, niezaleznosci intelektualnej i finansowej oraz
        > tolerancji w stosunku do wszystkiego, co sie rusza [poza – rzecz jasna &#
        > 8211; tymi
        > kurwami, co im mezow podbieraja] i tym podobne prawdy objawione, ale kiedy
        > przychodzi wieczor i trzeba np. mezowi/chlopakowi porzadnie laske zrobic, to
        > okazuje sie, ze z takiego wulkanu, to ledwie odrobine zaru da sie wykrzesac, co
        >
        > to nawet rak [ze o normalnym mezczyznie nie bede wspominal] w chlodny wieczor
        > nie jest w stanie rozgrzac. Dobra dziewczyna z dobrej agencji nie dosc, ze jest
        >
        > w stanie zaspokoic bez niepotrzebnej i falszywej pruderii najskrytsze
        > [czasem ;)] marzenia i fantazje mezczyzny, to nawet przez mysl jej nie
        > przejdzie, aby wiazac go przy sobie na reszte zycia czy zatruwac egzystencje
        > kretynskimi problemami w rodzaju koloru lakieru do paznokci, wyzszosci jednego
        > rodzaju pudru nad innym czy zgrabniejszymi nogami tej suki z parteru.
        > Dziewczyny, ktore decyduja sie na ten zawod nie dosc, ze wiedza czego
        > potrzebuje mezcyzna, to jeszcze potrafia [wyobrazcie sobie!] normalnie i
        > wprost rozmawiac o rzeczach, o ktorych wy, wytworne i dumne, mozecie sobie
        > jedynie poczytac [na forum – hehe] i marzyc w skrytosci ducha, bo na wiec
        > ej wam
        > wasza falszywa moralnosc oraz [wrodzona chyba] hipokryzja nie pozwalaja.
        > Niech brzmi to sobie jak chce, ale uwazam, ze one [te ‘kurwy’] R
        > 11; w
        > przeciwienstwie do was –potrafia, a przede wszystkim maja odwage, zyc tu
        > i
        > teraz oraz czerpac z zycia to, co uwazaja za najlepsze. Nie boja sie podejmowac
        >
        > trudnych decyzji i nie roztrzasaja potem w nieskonczonosc tych, ktore okazaly
        > sie nietrafne. Korzystaja z tego, ze urodzily sie kobietami tak, jak potrafia i
        >
        > nawet jesli po czasie dochodza do wniosku, ze mogly przeciez zyc inaczej [komu
        > to sie nie zdarza?], to szanuje je wlasnie za te wewnetrzna sile oraz wolnosc
        > decydowania o swoim zyciu, ktorej wam bardzo czesto brakuje.
        > ...

        • Gość: bóg Re: Płatna miłość IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 19:10
          ..oj Guciu, Guciu - jak powiedzial taki jeden - 'so plusy dodatnie i plusy
          ujemne'.. ;]
    • Gość: Piter Re: Płatna miłość IP: 212.160.154.* 11.01.02, 17:31
      1. nieprawda
      2. nieprawda

      twój komentarz: słusznie uważasz, że pani psycholog gada bzdury, kolega pewnie
      lubi być kontrowersyjny, ale od słów do czynów jest dość daleko.
      Jeśli już padły takie opinie to przepraszam, nie czytałem wszystkich postów..
      Pozdrawiam
      • Gość: Magiczna Re: Płatna miłość IP: *.bmj.net.pl 13.01.02, 10:54
        Gość portalu: Piter napisał(a):

        > 1. nieprawda
        > 2. nieprawda

        Jak mozesz pisac "nieprawda" o czyms co jest moja prywatna opinia???
        • Gość: Piter Re: Płatna miłość IP: 212.160.154.* 14.01.02, 13:58
          Gość portalu: Magiczna napisał(a):

          > Gość portalu: Piter napisał(a):
          >
          > > 1. nieprawda
          > > 2. nieprawda
          >
          > Jak mozesz pisac "nieprawda" o czyms co jest moja prywatna opinia???

          Czyż nie chciałaś żebyśmy pisali co o tym sądzimy?

          • kola Re: Płatna miłość 14.01.02, 15:31
            magiczna - jesli koniecznie chcesz juz ciagnac ten watek, to przynajmniej
            czytaj wpisy, albo sprawiaj chociaz takie wrazenie; tekst "Napiszcie co o tym
            sadzicie" nie byu chyba jeno zacheta do oklaskow na czesc Twoich
            oszauamiajacych przemyslen?
    • Gość: mirek Re: Płatna miłość - mniejsz zdrada IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.01.02, 17:58
      Wiesz, kiedyś rozmawiałem o tym z żona, i powiedziała mi, że o wiele mniej by
      ja bolało, jakbym ją zdradził z prostytutką. Oczywiscie nie należy tego
      traktować jako przyzwolenia, ale rózne są spojrzenia
      • chudyy wielkość zdrad 11.01.02, 18:20
        a moja żona mówi, że dużo gorzej by znisła gdybym ją zdradził z facetem niż z
        kobietą
        a mnie by wyraźnie mniej ruszyło gdyby to z kobietą zrobiła,
        popatrzcie jaki brak symetrii,
        więc nawet kobiety "pedalstwa" nie tolerują
    • tse-tse Re: Płatna miłość 11.01.02, 21:12
      Gdybym znalazla sie w sytuacji zdradzanej kobiety, maz by sie puscil z prostytutka, to najpierw
      powodow szukalabym u siebie, jakichs problemow natury lozkowej, zastanowilabym sie, czy go
      zaspokajam seksualnie. To niebylaby dla mnie zdrada w takim sensie, jak gdyby to zrobil z kolezanka
      z pracy, tego bym nie wybaczyla.TO by byla zdrada emocjonalna. Tego bym nie zniosla.Natomiast
      zdrade z prostytutka i owszem, wybaczylabym, poniewaz oznaczalaby dla mnie to, ze w naszym
      zwiazku jest cos nie tak, to bylby dla mnie sygnal ostrzegawczy. Ale nie wiem co bym zrobila z
      obrzydzeniem wzgledem meza, dotykac go, po tym jak sie gzil z dziewka publiczna, to byloby wstretne.
    • Gość: ulka Re: Płatna miłość IP: *.pl 11.01.02, 22:00
      Wiele osób uważa, że mnie poniosło, ale oświadczam wszem i wobec, że nie. Myślę
      bardzo spokojnie i nic nie poradzę na to, że podobnie jak autorka wątku, uważam
      kobiety zasadzające się na cudzych mężów, to po prostu kurwy i tyle.
      Prostytutki są w moim przekonaniu o tyle lepsze, że same się do wyra nikomu nie
      pchają, to do nich facet przychodzi i jeszcze im płaci. Najgorsze są
      koleżaneczki z pracy, sekretareczki, przyjaciółeczki - wiecie, takie słodkie
      kobietki trzepoczące rzęskami i majtające cyckami oraz udające naiwne i
      bezbronne istotki. W rzeczywistości zarzucają sieci na dzianego gościa w
      nadziei ustawienia się materialnie. Nie miejcie złudzeń panowie, one interesują
      się TYLKO waszymi portfelami, nawet wasze penisy są tylko na DRUGIM miejscu.
      Mój ojciec, na przykład, przeżył z moją mamą dwadzieścia lat w szczęśliwym
      związku -wiem, bo oboje OSOBNO mi to po latach powiedzieli. Jak zaczęło im się
      dobrze powodzić, ojciec zaczął znakomicie zarabiać, nagle zaczęły się do niego
      kleić różne boginie seksu. Oczywistym jest, że mu odbiło i się ZAKOCHAŁ w
      jednej takiej, która złapała go na dziecko, no i go ma. Teaz gdy już są
      małżeństwem, jakoś przestała być boginią seksu, zrobiła się zupełnie
      aseksualna, ale co chciała to ma. Wierzcie mi moja matka wolałaby chyba żeby
      chodził na dziwki, pewnie jakoś by to przeżyła, a tak...jest wrakiem
      psychicznym. A była naprawdę piękną kobietą i seksowną kobietą.

      Miał tu świętą rację, ktoś kto mówił że prostytutka to zawód, a KURWA to
      charakter.
      p.s. Facet jest oczywiście tak samo winny, ale wątek był o dziwkach a o nich
      mam wyrobione zdanie.
    • Gość: do boga Re: Płatna miłość IP: 212.106.0.* 14.01.02, 15:55
      Wiesz zastanawia mnie taki mały szczegół na temat tych twoich bogini sexu w
      burdelach na tyłach ulicy.Nie znam ani jednego faceta który chciałby się
      związać z kimś takim pomimo tych wszystkich wychwalanych przez
      ciebie'zalet'.Takie mądre inteligentne a w życiu poradzić sobie mogą jedynie
      własną dupą.No jak to jest?Na myśl o tym że przyszłoby mi się przespać z kimś
      komu przez łóżko przechodzi dziennie stado jakiś niedomyjców robi mi się mdło.

      • Gość: bóg Re: Płatna miłość IP: 62.89.101.* 14.01.02, 17:13
        Jeslibys uwaznie przeczytala wpisy - przynajmniej w tym watku - wiedzialabys,
        ze nawet tutaj ktos o przypadku ‘wiazania sie z kims takim’ wspomnial. To po
        pierwsze. Po drugie natomiast nikt – bron boze ;) – nie twierdzi, ze profesja
        ta zajmuja sie wylacznie panie profesor z bogatym dorobkiem naukowym, a
        przynajmniej doktorantki Wydzialu Filozofii Rozmaitych. Ja takze chcialbym, ale
        sama wiesz jakie te baby sa.. ;+)

        To, ze sie zastanawiasz tylko dobrze o Tobie swiadczy, to ze pewne zachowania
        rozpatrujesz w kategoriach pojeciowych zywcem zaczerpnietych ze szmatlawej
        literatury kolorowej – juz odrobine mniej [nie martw sie jednak, nikt – nawet
        bóg – nie jest doskonaly.. ;+)]. Tobie wtloczono do glowy pewne schematy
        obyczajowe, ktorych kurczowo sie trzymasz, bo one daja Ci poczucie
        bezpieczenstwa oraz zapewniaja – w mniejszym lub wiekszym stopniu – akceptacje
        Twojego otoczenia. Niektorym innym podobna forma autoswiadomosci do szczescia
        nie wystarcza i poszukuja odpowiedzi na dreczace ich pytania w roznych
        miejscach – burdele rowniez bywaja na tej liscie.
        Co do ‘radzenia sobie w zyciu wlasna dupa’ – jak to poetycko okreslilas –
        proponuje rozejrzec sie tylko w najblizszym otoczeniu. O ilu swoich
        przyjaciolkach, kolezankach z pracy, szkoly, kosciola, blizszych i dalszych
        znajomych czy [uojezu!] czlonkach rodziny mozesz powiedziec, ze nigdy nie
        poszly na latwizne w zadnej sprawie – zawodowej, towarzyskiej, finansowej,
        innej – i wszystko, co posiadaja oraz do czego doszly w trakcie swojej marnej
        egzystencji osiagnely dzieki rzetelnej wiedzy oraz sumiennej, cierpliwej ale
        przede wszystkim wlasnej pracy. Jak Ci sie wydaje – jest to juz kurestwo w
        czystej postaci czy tez jeszcze nie?
        A skoro sie juz zastanawiasz, to sprobuj odpowiedziec sobie na pytanie czy
        aby ‘uswiecony sakrament malzenstwa’ takze nie jest ‘radzeniem sobie z zyciem
        wlasna dupa’, bo ja kiedy przygladam sie czasem tym wszystkim wypudrowanym
        pacynkom pazurami wyrywajacym sobie dobrze sytuowany materiau rozplodowy, a
        potem widze w jaki sposob przeklada sie fakt udanego polowania na codzienne
        funkcjonowanie podstawowej komorki spolecznej, to nie dosc, ze mam ochote
        wzniesc Pomnik Ku Czci Wszetecznego Kurestwa, to jeszcze mnie smutek gleboki
        ogarnia, ze te uczciwie sie do profesji przyznajace sa traktowane przez
        te ‘zony’ jak tredowate.

        Tyle, bóg skonczyl dzien pracy..
        • Gość: natascha Re: O Boze, ile racji jest w twoich slowach!!! IP: *.proxy.aol.com 14.01.02, 19:05
          I jak dobrze, ze zagrzmiales!!!! To prawda!!! Ile jest tzw prosttucji
          malzenskiej, do ktorej sie zadna ze swiatobliwych zon nie przyzna!!! Ile zon
          daje d... mezowi bo ma z tego korzysci??? Dobry Boze powidziales swiete
          slowa!! Ale to sie nie nazywa kurestwo, to sie nazywa obowiazek malzenski i to
          jest dozwolone, wrecz nakazane. I dobry Boze, ty sam wiesz ile z tych zon grzmi
          i wyzywa robiac dokldnie to samo w malzenskim lozku. Odbywajac stosunek dla
          korzysci. A czasem nawet i dla pieniedzy. To byly madre slowa, o Boze!!!
          • Gość: Asia Re: Natasha! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.02, 23:03
            Zapomniałaś paść na kolana...
          • Gość: Martyna Re: O Boze, ile racji jest w twoich slowach!!! IP: 204.186.88.* 20.01.02, 21:23

            Masz racje prawdopodobnie czesc malzenstw opiera sie na opisanej Ciebie
            zasadzie ale sa tez malzenstwa inne zawarte z milosci, kochajace sie.
            Nie zawsze malzenstwo to twierdza hipokryzmu.
            Dopatrywanie sie wszedzie naokolo oznak hipokryzmu nie swiadczy dobrze o
            autorach wypowiedzi .
            Glowy niektorych ludzi sa tak pelne hipokryzmu, ze dopatruja sie go rowniez
            wszedzie naokolo.
        • Gość: moona Re: Płatna miłość IP: 195.117.174.* 15.01.02, 07:58
          Gość portalu: bóg napisał(a):

          > Jeslibys uwaznie przeczytala wpisy - przynajmniej w tym watku - wiedzialabys,
          > ze nawet tutaj ktos o przypadku ‘wiazania sie z kims takim’ wspomni
          > al. To po
          > pierwsze. Po drugie natomiast nikt – bron boze ;) – nie twierdzi, z
          > e profesja
          > ta zajmuja sie wylacznie panie profesor z bogatym dorobkiem naukowym, a
          > przynajmniej doktorantki Wydzialu Filozofii Rozmaitych. Ja takze chcialbym, ale
          >
          > sama wiesz jakie te baby sa.. ;+)
          >
          > To, ze sie zastanawiasz tylko dobrze o Tobie swiadczy, to ze pewne zachowania
          > rozpatrujesz w kategoriach pojeciowych zywcem zaczerpnietych ze szmatlawej
          > literatury kolorowej – juz odrobine mniej [nie martw sie jednak, nikt 
          > 211; nawet
          > bóg – nie jest doskonaly.. ;+)]. Tobie wtloczono do glowy pewne schematy
          > obyczajowe, ktorych kurczowo sie trzymasz, bo one daja Ci poczucie
          > bezpieczenstwa oraz zapewniaja – w mniejszym lub wiekszym stopniu –
          > akceptacje
          > Twojego otoczenia. Niektorym innym podobna forma autoswiadomosci do szczescia
          > nie wystarcza i poszukuja odpowiedzi na dreczace ich pytania w roznych
          > miejscach – burdele rowniez bywaja na tej liscie.
          > Co do ‘radzenia sobie w zyciu wlasna dupa’ – jak to poetycko
          > okreslilas –
          > proponuje rozejrzec sie tylko w najblizszym otoczeniu. O ilu swoich
          > przyjaciolkach, kolezankach z pracy, szkoly, kosciola, blizszych i dalszych
          > znajomych czy [uojezu!] czlonkach rodziny mozesz powiedziec, ze nigdy nie
          > poszly na latwizne w zadnej sprawie – zawodowej, towarzyskiej, finansowej
          > ,
          > innej – i wszystko, co posiadaja oraz do czego doszly w trakcie swojej ma
          > rnej
          > egzystencji osiagnely dzieki rzetelnej wiedzy oraz sumiennej, cierpliwej ale
          > przede wszystkim wlasnej pracy. Jak Ci sie wydaje – jest to juz kurestwo
          > w
          > czystej postaci czy tez jeszcze nie?
          > A skoro sie juz zastanawiasz, to sprobuj odpowiedziec sobie na pytanie czy
          > aby ‘uswiecony sakrament malzenstwa’ takze nie jest ‘radzenie
          > m sobie z zyciem
          > wlasna dupa’, bo ja kiedy przygladam sie czasem tym wszystkim wypudrowany
          > m
          > pacynkom pazurami wyrywajacym sobie dobrze sytuowany materiau rozplodowy, a
          > potem widze w jaki sposob przeklada sie fakt udanego polowania na codzienne
          > funkcjonowanie podstawowej komorki spolecznej, to nie dosc, ze mam ochote
          > wzniesc Pomnik Ku Czci Wszetecznego Kurestwa, to jeszcze mnie smutek gleboki
          > ogarnia, ze te uczciwie sie do profesji przyznajace sa traktowane przez
          > te ‘zony’ jak tredowate.
          >
          > Tyle, bóg skonczyl dzien pracy..

          No cóz, masz rację, istnieje instytucja prostutucji małżeńskiej- równie
          obrzydliwa, jak nie obrzydliwsza, jak ta instytucjonalna. Tylko co z tego? Ma być
          to argument za płatnym seksem, czy przeciwnie? Bo dla mnie przeciw. Płatny seks
          to ohyda, ale są mężczyźni, którzy tylko tego chcą od kobiet- niechże poprzestana
          na płatnym seksie, lepiej dla innych kobiet.

          P.S. nie podoba mi sie twój nick.
          • Gość: bóg Re: Płatna miłość IP: *.waw.cdp.pl 15.01.02, 10:12
            Naiwna jestes - mezczyzni nie chca wcale od kobiet platnego seksu, ale przede
            wszystkim DOBREGO oraz CZESTEGO [i wolnego od oplat ;)] seksu. Skoro dla Ciebie
            tekst powyzszy byl argumentem przeciw, to wybacz, ale nie bede wykladal Ci tego
            po raz wtory.

            ps.
            Mnie rowniez nie podoba sie wiele rzeczy, np. to, ze niektorzy w kretynski
            sposob odpowiadaja na posty cytujac niepotrzebnie caly poprzedzajacy je tekst,
            kiedy wystarczylby zwykly odnosnik w rodzaju 'do ...', ale jakos nie skarze sie
            z tego powodu wszem i wobec.
            • Gość: moona Re: Płatna miłość IP: 195.117.174.* 15.01.02, 10:37
              Gość portalu: bóg napisał(a):

              > Naiwna jestes - mezczyzni nie chca wcale od kobiet platnego seksu, ale przede
              > wszystkim DOBREGO oraz CZESTEGO [i wolnego od oplat ;)] seksu. Skoro dla Ciebie
              >
              > tekst powyzszy byl argumentem przeciw, to wybacz, ale nie bede wykladal Ci tego
              >
              > po raz wtory.
              >
              > ps.
              > Mnie rowniez nie podoba sie wiele rzeczy, np. to, ze niektorzy w kretynski
              > sposob odpowiadaja na posty cytujac niepotrzebnie caly poprzedzajacy je tekst,
              > kiedy wystarczylby zwykly odnosnik w rodzaju 'do ...', ale jakos nie skarze sie
              >
              > z tego powodu wszem i wobec.
              Jeslibys uwaznie przeczytala wpisy - przynajmniej w tym watku - wiedzialabys,
              ze nawet tutaj ktos o przypadku ‘wiazania sie z kims takim’ wspomnial. To po
              pierwsze. Po drugie natomiast nikt – bron boze ;) – nie twierdzi, ze profesja
              ta zajmuja sie wylacznie panie profesor z bogatym dorobkiem naukowym, a
              przynajmniej doktorantki Wydzialu Filozofii Rozmaitych. Ja takze chcialbym, ale
              sama wiesz jakie te baby sa.. ;+)

              To, ze sie zastanawiasz tylko dobrze o Tobie swiadczy, to ze pewne zachowania
              rozpatrujesz w kategoriach pojeciowych zywcem zaczerpnietych ze szmatlawej
              literatury kolorowej – juz odrobine mniej [nie martw sie jednak, nikt – nawet
              bóg – nie jest doskonaly.. ;+)]. Tobie wtloczono do glowy pewne schematy
              obyczajowe, ktorych kurczowo sie trzymasz, bo one daja Ci poczucie
              bezpieczenstwa oraz zapewniaja – w mniejszym lub wiekszym stopniu – akceptacje
              Twojego otoczenia. Niektorym innym podobna forma autoswiadomosci do szczescia
              nie wystarcza i poszukuja odpowiedzi na dreczace ich pytania w roznych
              miejscach – burdele rowniez bywaja na tej liscie.
              Co do ‘radzenia sobie w zyciu wlasna dupa’ – jak to poetycko okreslilas –
              proponuje rozejrzec sie tylko w najblizszym otoczeniu. O ilu swoich
              przyjaciolkach, kolezankach z pracy, szkoly, kosciola, blizszych i dalszych
              znajomych czy [uojezu!] czlonkach rodziny mozesz powiedziec, ze nigdy nie
              poszly na latwizne w zadnej sprawie – zawodowej, towarzyskiej, finansowej,
              innej – i wszystko, co posiadaja oraz do czego doszly w trakcie swojej marnej
              egzystencji osiagnely dzieki rzetelnej wiedzy oraz sumiennej, cierpliwej ale
              przede wszystkim wlasnej pracy. Jak Ci sie wydaje – jest to juz kurestwo w
              czystej postaci czy tez jeszcze nie?
              A skoro sie juz zastanawiasz, to sprobuj odpowiedziec sobie na pytanie czy
              aby ‘uswiecony sakrament malzenstwa’ takze nie jest ‘radzeniem sobie z zyciem
              wlasna dupa’, bo ja kiedy przygladam sie czasem tym wszystkim wypudrowanym
              pacynkom pazurami wyrywajacym sobie dobrze sytuowany materiau rozplodowy, a
              potem widze w jaki sposob przeklada sie fakt udanego polowania na codzienne
              funkcjonowanie podstawowej komorki spolecznej, to nie dosc, ze mam ochote
              wzniesc Pomnik Ku Czci Wszetecznego Kurestwa, to jeszcze mnie smutek gleboki
              ogarnia, ze te uczciwie sie do profesji przyznajace sa traktowane przez
              te ‘zony’ jak tredowate.

              Mogę wkleić jeszcze więcej...
              Będę pisała jak chcę i żaden żałosny kretyn nie będzie mi mówił jak mam
              odpowiadać. Uważam tylko, że szczytem chamstwa jest używanie takiego jak twój
              nicku i z tego powodu nie zamierzam zwracać sie do ciebie w ten sposób.
              Co do tematu wątku, to gówno wiesz o wszystkich mężczyznach, co najwyżej o sobie,
              zatem pisz w swoim imieniu.
              • kola Re: Płatna miłość 15.01.02, 11:29
                ..i Ty masz czelnosc zarzucac komukolwiek, ze jest zauosny? usmiauem sie jak
                norka..

                ..bóg - postaraj sie nie znizac do poziomu tej elokwentnej dziewoi, pls.. ;)
              • Gość: bóg Re: Płatna miłość IP: *.waw.cdp.pl 15.01.02, 12:41
                „...gówno wiesz o wszystkich mężczyznach, co najwyżej o sobie...” – wiec wedlug
                Ciebie – tak wynika bowiem z Twojego irracjonalnego a bezsilnego ataku –
                mezczyzni wola seks marny, okazyjny i najlepiej tylko za pieniadze? Zaiste
                porazajaca to logika.

                Gwoli wyjasnienia – slonko, ja nigdy nie uzurpowalem sobie prawa do
                wypowiadania sie w imieniu wszystkich mezczyzn swiata – wrecz przeciwnie. Tyle,
                ze jako osobnik swiatuy a towarzyski oraz jako przedstawiciel tego – badz co
                badz – gatunku [bóg wszak jest mezczyzna ;+)] odrobine orientuje sie w
                sprawach, o ktorych niewielu mezczyzn z Wami porozmawia [obawiam sie, ze z Toba
                niejeden moglby nawet nie zechciec]. Wiec zamiast pluc jadem na slowa, ktore z
                czystej sympatii [;)] i zupelnie bezinteresownie do Was pisze postaraj sie
                raczej zastanowic nad nimi przez chwile, a moze przypadkiem okaze sie, ze w ten
                sposob dotarlo do Twego malutkiego rozumku cos, o czym na codzien nawet do
                siebie mysli nie dopuszczasz.

                Reszta Twego posta nie warta jest nawet wzmianki.

                ps.
                I jak tu nie zostac szowinista? ;+)
                • gataka Re: Płatna miłość 15.01.02, 13:28
                  Bogu! Jak dobre,ze jestes i grzmisz na ten zalosny lament inteligentnych,
                  seksowynych i madrych. Az wstyd czasami byc kobieta.
                  Pozdrawiam,

                  gataka
              • Gość: hunter Re: Płatna miłość IP: *.westln01.mi.comcast.net 20.01.02, 02:42
                Moona, za ile bys poszla ze mna? Nie mam zony i malzenstwo niewykluczone. Jak
                chesz za darmo to tez sie na to zgodze.
                • Gość: moona Re: Płatna miłość IP: 195.117.174.* 21.01.02, 15:01
                  Gość portalu: hunter napisał(a):

                  > Moona, za ile bys poszla ze mna? Nie mam zony i malzenstwo niewykluczone. Jak
                  > chesz za darmo to tez sie na to zgodze.

                  Czy coś w treści mego pstu uprawnia do takiej chamskiej odpowiedzi? Do tego nie
                  na temat, niestety.

    • neo28 Re: Płatna miłość 14.01.02, 22:19
      Niech sobie żyją- bo każdy chce.Dla mnie byłby to emocjonalny i fizyczny koniec
      gdybym musiał z ich usług korzystać..Na marginesie- żal mi ich- jest to jak
      mniemam niewdzięczna robota- a trafiają im się przeważnie sfrustrowani faceci-
      ci, co to zwierze kopną i kobietę płatną. Goście pijani i niewyjściowi, spady
      życiowe( mówię o zwykłych dziwkach a nie call girl). Generalnie- ciężkie mają
      życie te panie.W dodatku ciągnie się za nimi opinia szmaty...
      • Gość: deska Re: Płatna miłość IP: *.acn.waw.pl 15.01.02, 11:55
        Witam wszystkich,
        Pozwolicie, że ominę tematy prostytucji małżeńskiej, wyrywania sobie faceta
        przez kobiety, radzenia sobie w życiu własną d.., czy kobiet, które udają
        "wulkany seksu". Wrócę na moment do próby odpowiedzenia na pytanie, dlaczego
        panowie mogą czuć potrzebę przespania się z prostytutką.
        Co robi ta pani? Zaspokaja faceta, tak? Czy kiedykolwiek powie mu, że był do
        niczego? Raczej nie. Czy poprosi, aby dotknął jej tak, czy siak? Wątpię. Czy
        będzie się uskarżać na zbyt krótki stosunek? Akurat jej to w głowie. Może ci
        panowie, którzy uważają, że nie są zbyt dobrzy w łóżku i chcą, by cała uwaga w
        czasie zbliżenia poświęcona była ich "nakręceniu" szukają właśnie kontaktów z
        prostytutkami. To egoiści. Może zakompleksieni, bo np. ich powierzchowność jest
        bez zarzutu, a w intymnych sytuacjach - klapa. A przecież mają swoje potrzeby,
        jak to się często powtarza...Moje uwagi to tylko takie sobie wynurzenia i być
        może nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Na pewno jest wiele innych
        przyczyn tej niezmiennej "popularności" prostytucji, która przybiera coraz
        bardziej zawoalowane formy.
        pozdrowionka
        de_ska
        • kathy Re: Płatna miłość- do Deski 15.01.02, 12:17
          Wydaje mi się, że sporo racji jest w tym, co piszesz! Na pewno duży procent
          klientów prostytutek stanowia właśnie tacy mężczyźni- oczekujący obsługi od
          kobiety, traktujący ją jako narzędzie służące własnej satysfakcji. I niech tacy
          korzystaja z usług tych pań, a nie zawracają głowy prawdziwej, normalnej
          kobiecie.
        • Gość: gucio Re: Płatna miłość IP: 194.181.183.* 15.01.02, 12:18
          mysle, ze rozumowanie deski przynajmniej w czesci moze sie okazac bardzo sluszne.
          co prawda nie przekonuje mnie, ze placa ci, ktorzy sie w domowych alkowach nie
          sprwdzaja zbyt krotkimi lotami lub generalnie brakiem polotu ale sadze, ze egoizm
          moze tu odgrywac fiundamentalna role. tyle, ze dotyczyl on bedzie glownie
          facetow, ktorzy czuja sie zmeczeni domowym seksem, ktorego podstawowym kryterium
          jest "uspokoic wulkan" a nie wlasne zadze. moze oni sobie po prostu "podarowuja
          odrobine luksusu", he?

          pzdr,
          g


          Gość portalu: deska napisał(a):

          > Witam wszystkich,
          > Pozwolicie, że ominę tematy prostytucji małżeńskiej, wyrywania sobie faceta
          > przez kobiety, radzenia sobie w życiu własną d.., czy kobiet, które udają
          > "wulkany seksu". Wrócę na moment do próby odpowiedzenia na pytanie, dlaczego
          > panowie mogą czuć potrzebę przespania się z prostytutką.
          > Co robi ta pani? Zaspokaja faceta, tak? Czy kiedykolwiek powie mu, że był do
          > niczego? Raczej nie. Czy poprosi, aby dotknął jej tak, czy siak? Wątpię. Czy
          > będzie się uskarżać na zbyt krótki stosunek? Akurat jej to w głowie. Może ci
          > panowie, którzy uważają, że nie są zbyt dobrzy w łóżku i chcą, by cała uwaga w
          > czasie zbliżenia poświęcona była ich "nakręceniu" szukają właśnie kontaktów z
          > prostytutkami. To egoiści. Może zakompleksieni, bo np. ich powierzchowność jest
          >
          > bez zarzutu, a w intymnych sytuacjach - klapa. A przecież mają swoje potrzeby,
          > jak to się często powtarza...Moje uwagi to tylko takie sobie wynurzenia i być
          > może nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Na pewno jest wiele innych
          > przyczyn tej niezmiennej "popularności" prostytucji, która przybiera coraz
          > bardziej zawoalowane formy.
          > pozdrowionka
          > de_ska

          • Gość: deska Re: Płatna miłość IP: *.acn.waw.pl 15.01.02, 12:35
            Guciu!
            Rozbawiłeś mnie setnie! Już sobie wyobrażam te napisy reklamowe na
            ekskluzywnych "domach masażu":
            Podaruj sobie odrobinę luksusu!
            Z nami zapomnisz o szarej codzienności!
            Zawsze czysto, zawsze sucho, zawsze pewnie!

            pozdrowionka
            de_ska
            • Gość: gucio Re: Płatna miłość IP: 194.181.183.* 15.01.02, 12:41
              hehe
              super deska, ale z tym "zawsze sucho" to cos nie tak.

              sciskam,
              g

              Gość portalu: deska napisał(a):

              > Guciu!
              > Rozbawiłeś mnie setnie! Już sobie wyobrażam te napisy reklamowe na
              > ekskluzywnych "domach masażu":
              > Podaruj sobie odrobinę luksusu!
              > Z nami zapomnisz o szarej codzienności!
              > Zawsze czysto, zawsze sucho, zawsze pewnie!
              >
              > pozdrowionka
              > de_ska

              • Gość: deska Re: Płatna miłość IP: *.acn.waw.pl 15.01.02, 13:20
                Ha ha ha
                Hmmmm...Przyznaję, powinno być coś "wilgotniejszego". A więc tworzymy reklamę
                burdelu..
                Na początek jakieś np. nawiązanie kulinarne, czy coś z pieszczących ciało
                kosmetyków, a potem coś mocnego ze spotów firm samochodowych w stylu: Komfort i
                Bezpieczeństwo.

                Ale tak bardziej serio: nie sądzę, abyśmy się kiedykolwiek dowiedzieli, czy
                takie przypuszczenia są prawdziwe, bo który z panów przyznałby, że jest
                totalnym egoistą, nie potrafiącym uzyskać zaspokojenia w zbliżeniu partnerskim,
                w którym oprócz brania trzeba dawać..

                pozdrowionka
                de_ska
          • Gość: fasolka Re: Płatna miłość IP: *.lot.pl 15.01.02, 13:20
            seks w malzenstwie (domowych pieleszach) moze byc rownie satysfakcjonujacy jak
            kazdy inny. Wystarczy tylko umiec ze soba rozmawiac i przedstawic sobie
            wzajemnie czego w nim oczekujemy od drugiej polowki. Z obca osoba jest
            mechaniczny, co nie oznacza, ze niesatysfakcjonujacy, ale dopiero polaczenie
            milosci z erotycznym spelnieniem daje magiczny efekt. Czy to nie jest
            satysfakcjonujace dac facetowi dokladnie to czego oczekuje, zadna prostytutka
            mu tego nie da, bo go nie zna, na tyle na ile MOZE poznac go wlasna kobieta.
            Oczywiscie wszystko dziala w obie strony. Umiejetnie zaspokojony facet tez
            pragnie sie pokazac jako dobry kochanek, a co za tym stoi dostraczyc NAM
            maksimum satysfakcji, tak , abysmy tez nie mialy ochoty na innych mezczyzn.
            Tak tez, facet, chodzacy na dziwki to miernota zyciowa albo seksualna. Albo nie
            dobral sobie partnerki albo jest na tyle dziecinny, ze nie potrafi (chocby
            sprobowac) przedstawic swojej kobiecie tego co go naprawde w seksie kreci...
            Ale to juz jego problem. Ja bym z takim nie kontynuowala znajomosci...
            • Gość: gucio Re: Płatna miłość IP: 194.181.183.* 15.01.02, 15:23
              fasolko droga,

              mam nadzieje, ze twoj partner nie jest jeszcze zmeczony "pokazywaniem jaki z
              niego dobry kochanek". obawiam sie, ze jak sie zmeczy to tez moze zapragnac
              podarowac sobie odrobine luksusu.

              pzdr,
              gucio

              Gość portalu: fasolka napisał(a):

              > seks w malzenstwie (domowych pieleszach) moze byc rownie satysfakcjonujacy jak
              > kazdy inny. Wystarczy tylko umiec ze soba rozmawiac i przedstawic sobie
              > wzajemnie czego w nim oczekujemy od drugiej polowki. Z obca osoba jest
              > mechaniczny, co nie oznacza, ze niesatysfakcjonujacy, ale dopiero polaczenie
              > milosci z erotycznym spelnieniem daje magiczny efekt. Czy to nie jest
              > satysfakcjonujace dac facetowi dokladnie to czego oczekuje, zadna prostytutka
              > mu tego nie da, bo go nie zna, na tyle na ile MOZE poznac go wlasna kobieta.
              > Oczywiscie wszystko dziala w obie strony. Umiejetnie zaspokojony facet tez
              > pragnie sie pokazac jako dobry kochanek, a co za tym stoi dostraczyc NAM
              > maksimum satysfakcji, tak , abysmy tez nie mialy ochoty na innych mezczyzn.
              > Tak tez, facet, chodzacy na dziwki to miernota zyciowa albo seksualna. Albo nie
              >
              > dobral sobie partnerki albo jest na tyle dziecinny, ze nie potrafi (chocby
              > sprobowac) przedstawic swojej kobiecie tego co go naprawde w seksie kreci...
              > Ale to juz jego problem. Ja bym z takim nie kontynuowala znajomosci...

              • Gość: ewa Re: Płatna miłość IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 13:09
                No dobra, ale co ma robic facet, ktorego zona chce raz na miesiac, a on ja
                kocha?!!!!!Nie wszystkie chca zmienic taka sytuacje.
                Do Ulki, przykro mi ze twoi rodzice sie rozwiedli, ale w dalszym ciagu uwazam,
                ze to twojemu ojcu palma odbila i zachowal sie jak glupiec, bo seks bez
                zabezpieczenia to juz poziom prawiczka.Tylko mi nie mow, ze ona sie
                zabezpieczala, bo w takie idiotyzmy to nawet moj szesnastoletni kuzyn nie
                wierzy, podobnie jak ja nie wierzylabym ze gosc zdazy wyciagnac.Innymi slowy
                panienka skorzystala z odpalu twojego ojca, skad wiesz co on jej gadal?Czy nie
                powinnas juz dorosnac i zdjac tatusia z piedestalu? To on byl do cholery zonaty
                i to byla jego odpowiedzialnosc.Skrewil i tyle.Dlaczego wiec tylko o tej
                kobiecie mowisz dziwka czy kurwa, nie pamietam?Sa analogiczne okreslenia dla
                mezczyzn.
                • Gość: Noe Re: Płatna miłość IP: *.szcz.gazeta.pl 18.01.02, 15:17
                  Śmiesza mnie ataki na prostytutki. Czego sie tak boicie panie porzadnickie?
                  Tego, ze waszemu kochanemu przyszłoby do głowy skoczyć sobie na numerek z taka
                  pania? Jak bedziecie sie tak trzesły o ciepełko swojego gniazdka to ptaszka
                  przegrzejecie i zwieje. A te teksty o moralności, uczciwosci,
                  przysiegach.....sorry, troche mi nie dobrze. Za to polecam wiecej radosci
                  życia, autoironii i uśmiechu.
                  • Gość: tazoo Re: Płatna miłość p.Noe IP: *.talnet.pl 18.01.02, 15:21
                    Czyżby odezwały się nożyce?
                    • Gość: Noe Re: Płatna miłość p.tazoo IP: *.szcz.gazeta.pl 18.01.02, 15:26
                      Oj głupia ty jestes, głupia - jak sama zaznaczyłas w jakims poscie, i przykro
                      mi, ze to cytuje.......
                      • Gość: ........ Re: Płatna miłość p.tazoo IP: *.sympatico.ca 20.01.02, 03:59
                        Dzisiaj kazdy swoje postepowania potrafi usprawiedliwic i dla
                        wlasnego sumienia nawet podac przyczyny racji swoich czynow.
                        Wszyscy sa winni tylko nie on, czy ona ( chyba ze wcale winnych
                        nie ma). Innymi slowy wszystko co czlowiek dzisiaj uwaza za
                        legalne wg. niego jest dobre i nikt nie powinien go poprawiac.
                        Wiekszosc dzisiaj dopasowuje prawa moralne do siebie, nie
                        siebie do praw ktorym to nam jest tak trudno i niewygodnie
                        sie podporzadkowac. A pani psycholog tez jest bez uczuc i
                        wartosci duchowych. Strona materialna jest w niej mocno
                        rozbudowana. Miala chyba racje ze prostytutka jest tansza od
                        utrzymania kobiety w domu. Szkoda tylko ze zapomniala iz
                        istnieja tez drogie prostytutki. A bazujac na drogiej cenie
                        utrzymania kobiety miala pewnie siebie na mysli. Co za kurwa.
    • apf Re: Płatna miłość 21.01.02, 12:58
      Nie sądzę, by seks małżeński był jedynie słusznym uniesieniem i eksplozją
      uczuć. Pragnę również zwrócić uwagę, że są przypadki, gdy panie płacą za usługi
      panów (hehehe, w filmie AI jest pokazany cyborg lowelas).

      Parę lat temu w TV, pokazywano film o zachowaniach seksualnych ludzi, a
      konkluzja, czyli teza była mniej więcej taka "niewierność jest wpisana w geny".

      Monogamia, instytucja małżeństwa - jest jednym z nurtów również "wpisanych w
      geny". Co jest? Sprzeczność? TAK!

      Po takiej podbudowie teoretycznej dodam jeszcze dwa powody praktyczne:
      dostępność - wystarczy wsiąść do taxi i zapytać "Czy zna Pan jakaś dobra
      Agentura?"
      profesjonalizm - dyskretnie, sprawnie i skutecznie.

      pozdrawiam.
      • Gość: moris Re: Płatna miłość IP: *.mcps.com 21.01.02, 14:54
        mi jeszcze zadna nie zaplacila.
    • leszek123 Re: Płatna miłość 16.05.02, 12:33
      Korzystam regularnie z uslug call-girl. Nie mam zony, nie jestem z zadna
      kobieta zwiazany. Probowalem poukladac sobie zycie osobiste, ale na razie nie
      wychodzi. Zreszta zostalem kilka razy oszukany (kobiecie gierki - potwornosc),
      ze na razie w to zwatpilem i sprawe odkladam. Poki co w kobietach interesuje
      mnie tylko seks. Call-girl, z uslug ktorych korzystam to b. atrakcyjnie
      kobiety. Gdybym chcial taka poderwac normalnie zabraloby mi to mnostwo czasu a
      i pewnie pieniedzy. Zreszta wspomnialem wczesniej, ze moje zaufanie do kobiet
      jest obecnie na tak niskim poziomie, ze nie widze sensu. Nie chce angazowac sie
      by potem znow wychodzic z dolka. Poza tym mam sporo pracy i malo czasu. Dlatego
      dobrze, ze sa takie call-girl. Seks z nimi jest naprawde satysfakcjonujacy a i
      pogadac mozna. A co do potwornosci tego zawodu to prostytuowanie sie w taki BB
      jest na pewno duzo bardziej ponizajace.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka