Dodaj do ulubionych

Jak zmienić priorytety w życiu faceta?

28.08.08, 21:16
Rodzice mojego przyszłego męża mają kawałek ziemi i coś tam sobie uprawiają, kasy trochę z tego jest. Ja i mój PM mieszkamy w Wawie i tu oboje pracujemy, ale kiedy przychodzi maj on bierze 4 m-ce urlopu bezpłatnego, zostawia mnie samą i jedzie pomagać rodzicom na roli. Strasznie mnie to wkurza. Ja zostaję sama jak palec, co prawda możemy sobie przez telefon pogadać, ale to mi nie wystarcza. Przyjeżdża do mnie w miarę możliwości, ale po pierwsze: rzadko, a po drugie: przyjeżdża ok. północy, a już o 7 się zrywa i pędzi z powrotem. Odległość nie jest jakaś duża (60km), ale on po prostu nie ma czasu częściej/wcześniej przyjeżdżać. Ja nie chcę tam do niego jeździć, bo on jest zajęty i nie będę mu przeszkadzać, a reszta domowników też na polu, nawet nie mam do kogo gęby otworzyć, poza tym też pracuję.
Problem to jest dla mnie duży, bo ja nie wyobrażam sobie, żeby tak funkcjonowało nasze małżeństwo, a on nie chce nic zmieniać jeszcze przez jakiś czas (5 lat?)
Rozmawiałam już z nim na ten temat, ale jest uparty jak osioł. Ma swoje argumenty, które ja obalam swoimi:
I - ON: kasa, JA: tyle grosza, ile tam zarobi to możemy sobie spokojnie z naszych pensji przez cały rok odłożyć (rodzice odpalili mu kawałeczek ziemi i co tam uzbiera, to jego; ale największy zapieprz ma na ich polach)
II - ON: muszę pomóc rodzicom, JA: owszem, ale nie kosztem żony i dziecka (jakoś nie widzę takiej sytuacji, że tatusia nie ma przez 4 miesiące, a ja sama z dzieckiem jestem)
III - ON: to jest moja pasja, JA: to trzeba było budować dom na wsi, a nie kupować mieszkanie w mieście i szukać tu pracy (poza tym w zeszłym roku obiecał mi, że za dwa lata zostawi to rolnictwo, a teraz się wymiguje)
Ja mu powiedziałam twardo, że nie będzie dziecka, dopóki tatuś nie będzie na stałe z mamusią, a potem to już może być za późno, latka lecą, a ja najmłodsza nie jestem. Jemu się wydaje, że to takie sobie gadanie i myśli, że to się wszystko jakoś ułoży. Ale to jego wyjeżdżanie co roku, to jest główny powód wszystkich naszych kłótni. Ja po prostu nie mogę tego znieść. Ja chcę go tu mieć kiedy mi jest potrzebny, przytulić się , wyżalić, wypłakać. A tylko na poduszkę mogę liczyć, że mnie wysłucha.
Jak mam go przekonać, żeby to zostawił wreszcie i zajął się swoją rodziną, którą zakłada. Ślub też nie mógł być w wakacje tak, jak sobie wymarzyłam, bo praca na polu... I będę musiała marznąć w kościele w listopadzie. Co mam zrobić, żeby zmienił wreszcie priorytety? Kocham go bardzo i chcę spędzić z nim resztę życia, ale nie tak, jak to wygląda teraz. Poradźcie coś, bo moich argumentów wcale nie chce słuchać, wszystkie kłótnie, dyskusje kończą się trzema kropkami, żadnych wniosków, żadnych uzgodnień. Nie chcę przypierać go do muru i mówić: albo ja, albo pole i rodzice. Chcę, żeby sam uznał, że tak dalej być nie może. Jak go przekonać?
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 21:23
      wiesz co, szkoda mi i jego i Ciebie
      Jego - bo jezeli to jest jego pasja/zycie i postawisz ultimatum, to on nie
      bedzie szczesliwy, poza tym wazna jest dla niego pomoc rodzicom i to Was moze
      skłócić
      Ciebie - bo inaczej sobie wyobrażasz Wasze życie, no i zrozumiale, że chcialabys
      miec męża przy sobie

      nie wiem co bym zrobila
    • zeberdee24 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 21:26
      Jeżeli pasją faceta są prace polowe to ma coś nie tego z głową. Ja też jestem ze
      wsi i na wsi mieszkam, ale jakbym miał osobiście zasuwać w polu to uciekłbym od
      tego gówna po trzech sekundach.
      • vandikia Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 21:29
        pasja to pasja, dla Ciebie gó.., dla niego całe życie
        • zeberdee24 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 21:35
          Choroba psychiczna a nie pasja, znam facetów skażonych nielogicznym zamiłowaniem
          do rolnictwa. Zamęczają siebie i swoje rodziny tym tyraniem za marne grosiki w
          imię "pasji", a potem dziwią się że ich dzieci po ukończeniu 18 roku życia
          kontaktują się z nimi wyłącznie przy użyciu kartki na święta z Anglii. Mężczyzna
          musi myśleć w pierwszej kolejności o dobrobycie swojej rodziny i postępować
          rozsądnie, a nie oddawać się niedochodowym 'pasjom'.
          • vandikia Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 21:38
            Pasja nie ma raczej w swoim założeniu przynoszenia zysków pieniężnych.
            Rolnictwo dziś to nie cep i motyka, a maszyny, rynki zbytu i dotacje - wystarczy
            pomyśleć i zainwestować i jak wszędzie mieć trochę szczęścia.
            Choroba psychiczna to się najczęściej rozwija jak człowiek zaczyna żyć wg
            wskazań i upodobań innych i wbrew sobie.
          • cloclo80 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 21:38
            Dobrze prawi. Nalać wódki...
            • 5er Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 09:41
              cloclo80 napisał:

              > Dobrze prawi. Nalać wódki...

              Tak. Vandikii
        • ilkaana Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 21:39
          jestem w podobnej sytuacji. Powinnaś spróbować go zrozumieć. Jeśli go kochasz,
          facet spełnia się na wszystkich pozostałych płaszczyznach i to jest Twój jedyny
          problem, to... Ma prawo chcieć pomóc rodzicom (chwali mu się to), zrozum, ze nie
          musisz być pępkiem jego świata, mimo, że Cię kocha i pomimo Twoich racji. Miłość
          wymaga kompromisów. Pomyśl, że jakby nie patrzeć, większość czasu jest jednak z
          Tobą. To jest moje zdanie, pozdrawiam
    • cloclo80 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 21:35
      A cóż to za robota gdzie można brać sobie tak długie urlopy?
      Facet psy drażni czy co?
      • wredna00 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 21:45
        Ma szefa wyrozumiałego i tyle, więc urlop dostaje.
        ilkaana - jak jesteś w podobnej sytuacji, to powinnaś mnie zrozumieć; jak sobie
        z tym poradziłaś? siedzisz zwyczajnie w domu przy oknie i wyczekujesz? ja już
        mam dosyć
        • ilkaana Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 21:57
          sytuacja podobna pod tym względem, że tez nie mam mojego M tylko dla siebie-mój
          narzeczony zajmuje się chorą obłożnie mamą od kilku lat, i zawsze jego czas
          dzieli się między mnie a jego rodzinny dom. I to każdego dnia. Nie ma ani
          tygodnia wytchnienia. Musiałam to zaakceptować, bo nie wyobrażam sobie ultimatum
          matka-albo ja. Po ślubie zamieszkamy razem z mamą i jeszcze babcią, więc
          sytuacja nic się nie zmieni, jak przyjdą dzieci, będzie podobnie. Wiem, że u
          mnie nie ma z czym walczyć, więc musiałam to zaakceptować, choć bywało bardzo
          trudno. O tyle jest lepiej niż u Ciebie, bo nie zostawia mnie na długie
          miesiące. Nie wiem, co Ci radzić poza tym, byś spróbowała się z tym pogodzić.
          Poza tym, jeśli odpuścisz i Twój mężczyzna poczuje, że nie wsparcie z Twojej
          strony, może też inaczej się sytuacja ułoży. Życzę Ci powodzenia i wytrwałości:)
    • asocial Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 22:06
      nie rozumiem.
      dlaczego ludzie sie zabieraja do czegos co im sie po prostu nie kalkuluje? i nie
      mowie tutaj bron boze o twoim mezu i roli. mowie o tobie.

      kazdy ma jakies priorytety i system wartosci.
      np. ja nie zwiaze sie z alkoholikiem, z wielu przyczyn. nie i koniec. to jest
      cecha, ktorej ja nie moge zaakceptowac i nie zmienie. nie zwiaze sie z osoba, z
      ktora nie mam satysfakcjonujacego seksu. po prostu nie. np. moj ostatni zwiazek
      sie skonczyl przez to: facet byl super, wielka milosc, ale c oz tego, skoro seks
      siadal? to byla zbyt wazna dla mnie kwestia.

      nie mozna zmieniac priorytetow innych osob. zwiazek polega na kompromisach i
      AKCEPTACJI takich a nie innych cech partnera.
      jesli nie jestes w stanie zaakceptowac, ze twoj narzeczony tak ma zamiar spedzac
      4 miesiace kazdego roku swojego zycia (i najwyrazniej kilka juz takich 'majow'
      spedziliscie) to moze po prostu nie warto sie w to pakowac. on sie nie zmieni.
      szukaj kompromisu albo innego faceta. nie zmieni sie ani po slubie, ani przed
      slubem, ani w czasie ciazy ani po.
      nie sadze tez, zeby to byla jakas tragedia, fajnie, ze bliska ci osoba ma jakas
      pasje, ale jesli nie jestes wstanie tego zaakceptowac to nie drecz jego ani siebie.
      • wredna00 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 28.08.08, 23:13
        Ja nie oceniam czy mi się ten związek kalkuluje czy nie. Ja go po prostu kocham,
        chcę z nim być , to jest ten facet, na którego czekałam.

        Każdy ma priorytety, ale one przecież razem z nami dorastają: coś inne jest
        ważne, gdy masz lat 18; a w wieku 30 już czegoś innego żądasz od życia, Jemu się
        system wartości nie przewartościował od co najmniej 10 lat.

        Ja akceptuję i doceniam jego cechy charakteru (np. chęć pomocy), ale takie
        zostawianie mnie, to nie jest ani cecha, ani też jakiś kompromis, na który się
        zgadzam. Kompromisem byłoby, gdyby przez te 4 miesiące wyjeżdżał na tydzień, a
        na weekend wracał do mnie, i na to byłabym skłonna się zgodzić, ale jest to
        niestety, niewykonalne.

        I nie chcę też,żeby to ON się zmieniał, ja chcę, żeby zmienił swoje podejście do
        tych "delegacji".

        Żadnej pasji nie uważam za tragedię, jeżeli nie ma wyniszczającego wpływu na
        związek ( a ta ma, niestety)

        Kochamy się chcemy być razem i nikt nikogo nie dręczy.

        Ja chcę tylko, żeby spróbował mnie zrozumieć, jak ja się czuję, kiedy mnie tak
        zostawia i ma na głowie coś ważniejszego. Może wtedy inaczej spojrzałby na tę
        kwestię i coś zmienił.
        I nie wiem jak tego dokonać.
        • panismok Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 01.09.08, 09:06
          Na pewno czekałaś całe życia na faceta, który:
          - przez 1/3 roku ma sprawy wazniejsze niż Ty,
          - nawet nie próbuje Cię zrozumieć w ważnych dla Ciebie kwestiach
          - nawet nie miał chęci sprawić Ci tej radochy, żeby ślub był w lecie
          - nie ma pomysłu na dalsze wspólne życie - bo chyba sobie nie
          wyobraża kontynuacji obecnego "trybu", jak będzie dziecko...
          - jest zapatrozny w siebie i swoje "hobby' któremu wszystko, nawet
          spotkania z Toba i termin ślubu trzeba podporządkować...

          Na pewno na niego czekałaś?

          A może na wyrozumiałego, inteligentnego faceta, z którym można się
          dogadać? Na kogoś, kogo obchodzisz najbardziej na świecie? Bo wiesz,
          to nie ten.
    • aquira Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 01:29
      Wydaje mi się, że ta "pasja" to był jego argument na odczepne.
      Ja bym nie mogła żyć z facetem, który 1/3 roku spędza z dala ode mnie. Nie
      wyobrażam sobie mieć w takiej sytuacji dzieci - przez prawie pół roku mają nie
      widzieć ojca, bo on "musi" jechać na pole? Śmieszne to jest.
      • wyzuta Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 09:44
        aquira napisała:

        > Wydaje mi się, że ta "pasja" to był jego argument na odczepne.
        > Ja bym nie mogła żyć z facetem, który 1/3 roku spędza z dala ode
        mnie. Nie
        > wyobrażam sobie mieć w takiej sytuacji dzieci - przez prawie pół
        roku mają nie
        > widzieć ojca, bo on "musi" jechać na pole? Śmieszne to jest.

        Są tacy faceci. Jeden taki dom buduje trzeci rok. W domu go nie ma,
        bo z budowy ma bliżej do pracy :)
    • 5er Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 09:40
      chłopska krew - nie wygrasz!
    • dzikoozka Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 10:00
      aco bys zrobiła, gdyby był alpinistą?
      Podróznikiem? Żołnierzem zawodowym na misjach?
      Rzuciłabyś go?
    • leni6 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 12:08
      Po kolei jego argumenty i moja opinia:

      I - Moim zdaniem argument o kasie jest bezsensowny. Macie tworzyć rodzinę i
      jeśli ty uważasz ze zamiast tego zarobku wolisz mieć męża przy sobie to moim
      zdaniem tak powinno być. Uważam, że masz rację.

      II - Argumenty twojego męża rozumiem. Pomaganie rodzicom, którzy go wychowali
      jest bardzo ważne. Natomiast wydaje mi się, że ta pomoc mogłaby mieć inna formę,
      taka która jest mniej uciążliwa dla ciebie. Np. wynajęcia im kogoś do pomocy,
      albo jeśli rodzice by byli chętni to sprowadzenie ich do miasta, albo namówienie
      na sprzedaż ziemi, pozostawienie domu i pomoc finansowa wasza, różne są możliwości.

      III - W tym przypadku zgadzam się z Twoim mężem, jeżeli jemu to jest potrzebne
      do szczęścia, bo w ten sposób się realizuje, to moim zdaniem nie masz prawa w to
      ingerować. Brałaś go takim jaki był i nie powinnaś go zmieniać. Natomiast nie
      jestem przekonana czy to rolnictwo to rzeczywiście jego pasja, Ty to umiesz ocenić.
    • kitek_maly Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 12:11

      > Ja mu powiedziałam twardo, że nie będzie dziecka, dopóki tatuś nie będzie na st
      > ałe z mamusią,

      Dlaczego mówisz do niego jak do dziecka?

      Co mam zrobić, żeby
      > zmienił wreszcie priorytety?

      A dlaczego on ma zmienić swoje plany a nie Ty swoje?
      • kr_ka_11 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 12:54
        chyba troche przesadzasz... chodzi o to by doszli do jakiegos kompromisu. niech
        robi co kocha ale nie kosztem malzenstwa/zwiazku. poki co to ona sie do niego
        musi dostosowywac a nie na odwrot, bo on po prostu wyjezdza na 4 miesiace a ona
        czeka - to troche niepowazne.
        • michal_powolny12 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 13:46
          A nie możecie oboje przeprowadzić się na wieś? Tak trudno docjechać
          z niej do stolicy? Naprawdę? Nie uwierzę. A tam nie firm o takim
          samym/zbliżonym profilu do tych w których dzisiaj pracujecie? Jeżeli
          on co roku bierze 4 miesięczny urlop bezpłatny to z tego
          gospodarstwa kasa musi być nielicha skoro mu się opłaca taka
          operacja. A czemy ty nie spróbujesz pracy z nim na roli? Paniusie
          rączki nie nadają się?
          • kr_ka_11 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 13:51
            bo moze nie kazdy urodzil sie do pracy na roli.. ja tez bym nie chciala w polu
            grzebac i nie traktuje tego jako jakiejs ujmy. musza wypracowac sobie jakis
            kompromis a jej przeprowadzka na wies raczej go nie przypomina.
            • michal_powolny12 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 14:07
              Można mieszkać na wsi i nie pracować na roli. Można mieszkać na wsi
              i pomóc w gospodarstwie. I niechodzi tu wcele o gotowanie czy pranie
              ale pomoc nazwijmy to intelektualnš-w pisaniu biznes planów,
              rozliczeń, w całej logistyce.
              • chicarica Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 01.09.08, 14:53
                Jak się mieszka na wsi i nie pracuje na roli, to jest się wyrzutkiem w oczach
                teściów i reszty rodziny męża. Wyobrażasz sobie, tu żniwa czy wykopki czy
                cholera wie co, a autorka wątku w tym czasie jedzie na urlop. Zagryźliby ją.
            • kitek_maly Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 18:46

              musza wypracowac sobie jakis
              > kompromis a jej przeprowadzka na wies raczej go nie przypomina.

              A jaką możliwość kompromisu Ty widzisz?
              Autorka 'widzi' tylko jedną - on ma przestać w ten sposób pracować.
              • mijo81 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 22:07
                Oj księżniczki tam mają, dla nich kompromis jest wtedy jak się z nim
                zgadzamy
              • kr_ka_11 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 01.09.08, 09:12
                z tego co ja zrozumialam, to autorka oczekuje by chociaz przyjezdzal na
                weekendy. to juz bylby jakis kompromis.
    • amelkalexi Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 14:25
      Usilujesz zmienic jego...a jak bys zareagowala, gdyby on Tobie zaproponowal
      zamieszkanie na wsi i wspolna uprawe roli??? Moze takie wyjscie byloby dla Was
      rozwiazaniem problemow???

      >nie chcę tam do niego jeździć, bo on jest zajęty i nie będę mu przeszkadzać, a
      reszta domowników też na polu, nawet nie mam do kogo gęby otworzyć,

      To moze zamiast grac role znudzonej ksiezniczki, wez sie do wspolnej roboty!!!
      Ugotaj im obiad, zajmij sie domem...albo nawet pomoz w polu...
      • wredna00 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 29.08.08, 18:35
        Akurat rola znudzonej księżniczki wychodzi mi najlepiej!
        Tak się składa, że jestem typowym mieszczuchem i najzwyczajniej w świecie nie
        umiem żyć na wsi. Inni nie potrafią żyć w mieście. Moja przeprowadzka tam to
        żaden kompromis, tylko pójście mu na rękę.
        A na razie to ja najbardziej cierpię. I choć jestem olbrzymią egoistką, to
        właśnie ja zostaję sama i ja się poświęcam dla niego.
        Nie żądam poświęceń od niego. Chcę tylko, żeby pomyślał o mnie i o nas trochę
        częściej i mocniej, niż robi to teraz.
        • horpyna4 Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 30.08.08, 09:15
          A sama nie masz żadnej pasji? To pomyśl o tym. Życie nie powinno
          skupiać się wyłącznie na uwieszeniu się na mężu.
        • kitek_maly Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 30.08.08, 12:29

          > A na razie to ja najbardziej cierpię. I choć jestem olbrzymią egoistką, to
          > właśnie ja zostaję sama i ja się poświęcam dla niego.

          Po co?
          Czy on wymaga od Ciebie tego poświęcenia? Domyślam się, że jak się rozstaniecie,
          to będziesz opowiadać wszem i wobec jak to się dla niego poświęcałaś...
    • iberia.pl a nie prościej zmienić faceta? n/t 30.08.08, 08:39

    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 30.08.08, 09:18
      Widać facet po prostu kocha ziemie. Uwielbia patrzeć jak to co na zimę zasiał
      latem dojrzewa i daje plony. Ja jestem człowiek z miasta i choć sam tego nie
      odczuwam potrafię sobie wyobrazić satysfakcję jaką daje gospodarka na własnej ziemi.
      A co do zmiany priorytetów - nie da się tego zrobić. Jeśli facet wychował się na
      wsi, rodzice byli rolnikami to ta miłość do ziemi jest jedną z podstaw jego
      osobowości.
    • lady.godiva Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 30.08.08, 19:01
      Trafił ci się chłopak ze wsi. Lubi to i nie chodzi tu o pieniądze. Jakbyś go
      tego pozbawiła byłby nieszczęśliwy. Nie sadzę jednak abyś mogła- nie masz na
      niego większego wpływu i tak robi to co chce.
      Pozostaje ci albo to zaakceptować albo się z nim rozstać. jeszcze masz czas,
      ślubu nie wzięliście.
      A przyszło ci do głowy co będzie jak za parę lat jego rodzice się zestarzeją i
      nie dadzą rady prowadzić gospodarstwa?
    • figgin1 Nie da się 31.08.08, 23:19
      Lepiej zmienić faceta na takiego, który będzie miał inne priorytety. Nie
      twierdzę, że twój mąż to zły człowiek, ale tak sie nie da budować wspólnego
      życia. Swoją drogą przed ślubem o tym nie wiedziałaś?
    • cytrynka_ltd Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 31.08.08, 23:49
      polskiego chłopa tradycyjnie przywiązanego do ziemi nie przekonasz.
      a, każdy mężczyzna, kiedy zostawi go kobieta sam zmienia swoje priorytety. nawet
      tak uparty, jak chłop.
      ale, jak znalazłaś fajnego i ambitnego chłopa, to nie puszczaj go.
      będzie tak samo do ciebie przywiązany, jak do swojej ziemi.
      nie to, co miejskie chłopaki.
    • drugie_wcielenie Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 01.09.08, 02:04
      wredna00 napisała:

      > Jak go przekonać?

      stosujac odpowiednie argumenty.

      ps. nie czytalem.
      • drugie_wcielenie ps. 2 01.09.08, 09:33
        do obejrzenia ;)
        • agaoki Re: ps. 2 01.09.08, 09:48
          kurcze... pierwsze co mi się nasuwa, to że nie pasujecie do siebie, a on raczej
          się nie zmieni. a jak za kilka lat zapragnie się przenieść na wieś? ty piszesz,
          że nie lubisz wsi.
          ale nie doradzę ci przecież, żebyś faceta rzuciła. jeśli go kochasz, a on ciebie
          (albo wam się tak wydaje - sorry), to przecież nie da się tak przekreślić
          wszystkiego nagle. chociaż dla mnie byłby to poważny argument na NIE dla tego
          związku...
          dziwi mnie, że on nie przyjeżdża częściej i na dłużej, skoro to TYLKO 60km. to
          jest najdziwniejsze.
          a może on ucieka od czegoś?

          proponuję nie wspominać o tym przez jakiś czas, nie mieć pretensji, nie dzwonić
          do niego na wieś i nie rozmawiać za długo, kiedy on zadzwoni. dobrze się bawić
          pod jego nieobecność, zrobić jakąś imprezę i zdawać mu relację (choćby coś
          zmyślić). jak przyjedzie nie rzucać mu się na szyję, być powściągliwą.
          może wtedy się opamięta i trochę zastanowi.
          ja bym tak zrobiła.
          • drugie_wcielenie Re: ps. 2 01.09.08, 11:45
            oczywiscie, ze nie pasujemy do siebie oraz oczywiscie nie mam zamiaru sie zmieniac :D

            ps. jesli piszesz do autorki watku, to odpowiadaj na jej post, bo wyglada jakbys do mnie pisala ;)
          • wredna00 Re: ps. 2 01.09.08, 14:28
            Pasujemy do siebie pod wszelkimi innymi względami, tylko ta różnica: ja -
            mieszczuch, on - nie.
            I raczej nie wydaje mi się, a wiem na pewno, że się kochamy. Oboje jesteśmy po
            przejściach i oboje mamy już swoje lata, więc nie jest to szczeniackie
            zauroczenie, a głębokie dojrzałe uczucie.
            Teraz wrócił do miasta, do pracy i do mnie. I pewnie znowu wszystko będzie
            zajebiście fajnie, aż do maja. Ale wtedy już nie będę TYLKO narzeczoną, a
            UKOCHANĄ ŻONĄ. I jak mnie spróbuje zostawić, to ja zostawię jego. I to mu już
            uświadomiłam. Co trochę dyskutujemy, ale że nadal nic z tego nie wynika (żadnych
            konstruktywnych decyzji, żadnych kompromisów, bo kompromis typu "postaram się
            przyjeżdżać" jakoś już do mnie nie przemawia), to decyzji nie zmienię. I kropka.
            Dzięki Wam wszystkim za wyrażenie opinii, trochę pomogły.
            Choć przyznaję, te krytykujące mnie niekoniecznie fajnie się czytało.
            Pozdrawiam.
        • wredna00 Re: ps. 2 01.09.08, 14:17
          Dzięki drugie_wcielenie, ale aż tak straszna to nie jestem :)
    • chicarica Re: Jak zmienić priorytety w życiu faceta? 01.09.08, 14:51
      Powiem krótko: chłopa ze wsi wyciągniesz, wsi z chłopa nie.
      I nie ma w tym nic obraźliwego. Po prostu - facet został wychowany w kulcie
      ziemi, ojcowizny, tak się wychowuje w rodzinach rolniczych. Prawdę mówiąc, nie
      wyobrażam sobie co to za robota, że można ot tak wziąć 4 m-ce urlopu
      bezpłatnego. Ale mniejsza z tym. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania związku, w
      którym kobieta jest przez 4 miesiące w roku pozostawiona samej sobie, bo pan
      musi robić w polu. W ten sposób funkcjonują małżeństwa marynarzy, ale kasa z
      tego jest konkretniejsza, w czasie kiedy pan jest w domu ma czas wolny (nie
      chodzi normalnie do pracy) i jest to takie jakby święto. W takim układzie jak Ty
      masz moim zdaniem nie da się żyć.
      Gościu musi określić swoje priorytety. Albo chce być rolnikiem i przenosicie się
      całkiem na wieś, albo decyduje się na życie w mieście i kończy z tą 4-miesięczną
      orką.
      W pierwszym przypadku - to Ty musisz się zmienić, zmienić pracę, i - nie da się
      ukryć - podejście do życia, bo na wsi żyje się inaczej. Musisz po prostu zostać
      żoną rolnika i przyzwyczaić się do tego. A jest też duże ryzyko, że na wsi
      będziesz mieć ciężkie życie, bo po pierwsze - pewnie nie będziesz pracować na
      roli, a tam jak ktoś nie pracuje na roli to jest nic niewart, choćby zarabiał
      krocie i zaharowywał się w pracy, uważany jest za obiboka bo do krów nie pójdzie.
      W drugim przypadku - on musi zrezygnować z rolnictwa. Ryzykujesz, że będzie
      sfrustrowany z powodu pożegnania ze swoją pasją oraz że zrobisz sobie wrogów z
      teściów, bo zabierzesz im syna (darmową pomoc w gospodarstwie i dziedzica ziemi).
      Jest jeszcze trzecie wyjście - rozstać się zanim będzie gorzej, Ty szukaj sobie
      mieszczucha, on - dziewczyny ze wsi. W każdym razie w obecnej sytuacji ślub moim
      zdaniem to pomyłka, ten związek w ten sposób funkcjonować nie może, a w dzieci
      na Twoim miejscu bym się wrobić absolutnie nie dała. Niech się najpierw facet
      określi o co mu w życiu chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka