Dodaj do ulubionych

ilu partnerow w lozku to juz za duzo?

29.08.08, 12:57

ja mam 27 lat i dobijam do 10ciu.
i dowiedzialam sie ze to zdecydowanie za duzo.

i chyba cos w tym jest bo na pytanie obecnego faceta z iloma spalam,
sklamalam i powiedzialam ze z 3ma:/
Obserwuj wątek
    • mgla_1 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 13:00
      ja nie chciałabym więcej niż czterech, bo 5tka, to już dla mnie dużo...
    • kr_ka_11 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 13:01
      widzisz? a moglas po prostu na niego spojrzec i powiedziec, ze o takie rzeczy po
      prostu nie wypada pytac. nie musialabys klamac a on drugi raz by z takimi
      pytaniami nie wyskoczyl.
      • mgla_1 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 13:30
        nie wypada?! ( śmieszne, chyba tak twierdza tylko ci, którzy mają się czego
        wstydzić) a niby na podstawie czego, jak nie przeszłości, mam stworzyć rys
        psychologiczny osoby, która mnie interesuje ?
        • kr_ka_11 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 14:33
          jak masz taka potrzebe tworzenia rysu psychologicznego to moze wyzyj sie w pracy
          w policji. bedziesz mogla pytac ile dusza zapragnie. mnie chlopak nie pytal, raz
          probowal i powiedzialam, ze to nie jest jego sprawa. wiedzial ile mialam
          powaznych zwiazkow wiec mogl mniej wiecej sie domyslec. nie rozmawiam na takie
          tematy nie ze wzgledu ze byly to tabuny, czy mam powody by sie wstydzic tylko
          nie rozumiem po co mam poruszac intymne tematy zwiazene z kims kogo kiedys
          kochalam. nie spalam nigdy z osoba przypadkowa to mialo mu wystarczyc i
          wystarczylo. dla jednego 3 partnerow bedzie powodem do wstydu dla innego 20
          bedzie normalka. ja rowniez nie potrzebowalam pytac mojego faceta z iloma
          kobietami ladowal w lozku bo wierz mi, ze sa inne metody by ten rys jak to
          nazywasz stworzyc. jak dla Ciebie to jedyne kryterium i na takiej podstawie
          oceniasz ludzi to tylko pozostaje Ci wspolczuc.
          • tygrysio_misio Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 18:34
            tez tak mam i w pelni podzielam Twoje zdanie....tez nie pytalam i nie
            powiedzialabym gdybym byla pytana z tych samych wzgledow...

            ponadto nie mozna ocenic osoby tylko po liczbie...bo ktos moze miec np od 15 do
            25 roku zycia 1 stalego partnera, a w tym samym czasie przespac sie z 3
            osobami...3 malo a jednak...

            ktos inny w tym samym czasie moglby miec 5 powaznych zwiazkow (takich ponad
            rocznych i dluzszych) i jednoczesnie tez miec tylko 3 partnerow...3 malo a
            jednak zupelnie co innego niz w pierwszym przypadku

            ponadto jak ocenic ludzi, ktorzy nie pakowali sie w lipne zwiazki bez milosci a
            nikogo kogo by mogly pokochac nie spotkaly... z tego powodu nie mialy partnerow
            i raz na pol roku dokonywaly sesku jednorazowego z frustwacji?... w ten sposob
            mozna szybko dojsc do 20 partnerow w ciagu 10 lat...i czy to cos zlego?
          • mgla_1 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 23:30
            kr_ka_11 napisała:

            > jak masz taka potrzebe tworzenia rysu psychologicznego to moze wyzyj sie w prac
            > y
            > w policji. bedziesz mogla pytac ile dusza zapragnie. mnie chlopak nie pytal, ra
            > z
            > probowal i powiedzialam, ze to nie jest jego sprawa. wiedzial ile mialam
            > powaznych zwiazkow wiec mogl mniej wiecej sie domyslec. nie rozmawiam na takie
            > tematy nie ze wzgledu ze byly to tabuny, czy mam powody by sie wstydzic tylko
            > nie rozumiem po co mam poruszac intymne tematy zwiazene z kims kogo kiedys
            > kochalam. nie spalam nigdy z osoba przypadkowa to mialo mu wystarczyc i
            > wystarczylo. dla jednego 3 partnerow bedzie powodem do wstydu dla innego 20
            > bedzie normalka. ja rowniez nie potrzebowalam pytac mojego faceta z iloma
            > kobietami ladowal w lozku bo wierz mi, ze sa inne metody by ten rys jak to
            > nazywasz stworzyc. jak dla Ciebie to jedyne kryterium i na takiej podstawie
            > oceniasz ludzi to tylko pozostaje Ci wspolczuc.

            zapewniam cię, że że jeżeli można mi z jakiegoś powodu współczuć, to na pewno
            nie z tego, jakie stosuję kryteria oceny ludzi, z którymi mam przyjemność
            rozmawiać, ponieważ te są właściwe (sprawiedliwe).
    • tora83 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 13:03
      enia17 napisała:

      >
      > ja mam 27 lat i dobijam do 10ciu.
      > i dowiedzialam sie ze to zdecydowanie za duzo.

      A przepraszam, kto/co taka wyrocznie stanowi?
    • trollik.morski Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 13:18
      enia17 napisała:
      > ja mam 27 lat i dobijam do 10ciu.
      No co ty???!!!
      Za dużo to dopiero powyżej 78!!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 13:24
      Nie chciałbym być wścibski ale kochasz się z nimi naraz czy czekają w kolejce?
      • iberia.pl Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 14:48
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Nie chciałbym być wścibski ale kochasz się z nimi naraz czy
        czekają w kolejce?

        czyzby zapytal ten co to mial w zyciu jedna kobiete?
        • chicarica Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 20:27
          Chyba własną rękę.
    • wanilinowa Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 13:26
      myślałam że to pytanie z serii: trójkąt czy czworokąt? :))
      • 8n Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 02.09.08, 15:43
        :D
    • justysialek Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 13:29
      A ile dla ciebie byłoby za dużo - bo tak naprawdę to tylko twoja
      sprawa i nic nikomu do tego. Dopóki ty się z tym dobrze czujesz, to
      jest ok. (Pytanie czemu miałabyć się czuć źle - pomijam seksoholizm
      i prostytucję)

      > i chyba cos w tym jest bo na pytanie obecnego faceta z iloma
      spalam,

      Na takie pytania nie musisz odpowiadać.
      Mój mąż oświadczył kiedyś wprost, że on nie musi takich rzeczy
      wiedzieć (z kim, kiedy, jak, z iloma), bo i po co?
      • kr_ka_11 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 13:30
        czego oczy nie widza... ;)
        • justysialek Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 14:08
          I tak się dowiedział i jakoś mu nie żal... tak się nie martw, bo się
          spocisz ;-)
    • chuck.norris ale naraz ? 29.08.08, 13:30
      • kr_ka_11 Re: ale naraz ? 29.08.08, 13:35
        hehehe.. jak szalec to szalec. a tak serio, to co sie czepiasz szczegolow ;)
      • kitek_maly Re: ale naraz ? 02.09.08, 15:55

        Hehe, to była moja pierwsza myśl po przeczytaniu tytułu wątku. :-))
    • dzika_monika nie ilosć a jakość 29.08.08, 13:33
      jeśli 10 ciu na poziomie i wartych to nie dużo
      a jeśli 5 ciu byle jakich byle gdzie to zdecydowanie za dużo
      • zmienilamnicka kontrola jakości :p 29.08.08, 13:39
        kontrolę jakości to jak prowadzić? rozmiarem? wydolnością? ofertą dodatkową typu
        masaż tajski? czy kwotą zainwestowaną w kwiatki i butelki wina? :DD
        • dzika_monika Re: kontrola jakości :p 29.08.08, 13:56
          nie tylko TAK/NIE
          czyli na poziomie ? tak/nie
          każda ma swój "poziom":)
          • zmienilamnicka ilość = sztuka liczenia 29.08.08, 14:12
            wlasciwie, można zwyczajnie liczyć tylko tych "istotnych i na najwyższym
            poziomie" :D bo jak się zdarzą tacy byle-jacy to nawet ich sumowaniem nie warto
            sobie głowy zawracać.

            więc autorka mówiąc o trzech, wcale nie musiała kłamać :p

            ale ta teoria jest odwrotna do Twojej o istotności :)
            • dzika_monika Re: ilość = sztuka liczenia 29.08.08, 14:13
              jak miałaś takich co wolisz nie pamiętać to wiesz :)
              • zmienilamnicka Re: ilość = sztuka liczenia 29.08.08, 14:18
                hehe, właśnie ostatnio kumpela usiłowała sobie przypomnieć czy coś zdrożnego
                robiła z chłopakiem 15 lat temu - no i niestety - tabula rasa :))) więc ma go
                liczyć czy nie? jesli nie pamięta?
                • dzika_monika Re: ilość = sztuka liczenia 29.08.08, 14:24
                  ja mam takiego kumpla ma 38 lat i klub w dużym mieście i lubił dziewczyny -
                  które do niego lazły na potęgę
                  i zwierzył mi się że ma problem ... patrzy na dziewczynę która przyszła do klubu
                  i za cholere nie może sobie przypomnieć spał z nią czy nie ? i ma to coraz
                  częściej:)
                  • mala_czarna_nietykalna Re: ilość = sztuka liczenia 29.08.08, 19:01

                    sika monika jak zwykle błyszczy opowiadaniami o znajomych i znajomych znajomych
                    i znajomych krolika nawet. a na koniec infantylny usmiech.
                    • dzika_monika pipek mały 02.09.08, 15:23
                      Kitekmały zmiana nicka i już co? swoje własne forum za nudne z pitupitu/24h
    • dzika_monika problem 29.08.08, 14:15
      mój usiadł kiedys przy Naszej-Klasie i siedzi siedzi ... pytam co ?
      a on: szukam swoich byłych ... ale nie pamiętam imion ...
      • zmienilamnicka Re: problem 29.08.08, 14:19
        kup mu lecytynę i po problemie :))
        • dzika_monika Re: problem 29.08.08, 14:21
          > kup mu lecytynę i po problemie :))

          po co? jak nie są warte/ci pamiętania to po co?

          jak kiedyś liczyłam to 2-3 zapomniałam - potem mi się przypomnieli
      • mgla_1 Re: problem 29.08.08, 14:23
        to tylko o nim źle świadczy, że zadawał się z dziewczynami, o których łatwo
        zapomnieć.
        • dzika_monika Re: problem 29.08.08, 14:25
          oczywiście powinien mieć sygnet dziewictwa i sex tylko po ślubie - wiemy, wiemy.....
          • mgla_1 Re: problem 29.08.08, 23:20
            dzika_monika napisała:

            > oczywiście powinien mieć sygnet dziewictwa i sex tylko po ślubie - wiemy, wiemy
            > .....
            a potrafisz ustosunkować się do mojej ODPOWIEDZI, czy zawsze piszesz nie na
            temat, albo próbujesz go spłycić ?
        • zmienilamnicka praktyczne rozwiązanie problemu 29.08.08, 14:30
          prawdopodobnie każdą osobę z którą było się w jakimś związku - nawet przelotnym
          - ma się uwiecznioną na jakimś zdjęciu. należy to zdjęcie oprawić w ramkę ,
          dołączyć dane personalne osobnika, zakres dat w jakich utrzymywało się
          a.kontakt, b.stosunki intymne - i powiesić to na ścianie np sypialni - tak,
          zeby jeszcze miejsce było dla następnych, w końcu życie nie jest takie krótkie a
          skleroza z wiekiem się pogłębia i przyjemność wspomnień zabrać może! :)))
          • dzika_monika Re: praktyczne rozwiązanie problemu 29.08.08, 14:33
            mój miał ogromne pudło ze zdjęciami - zostawił u rodziców
            raz tylko widziałam ..... no poziom trzymał ....
            • zmienilamnicka Re: praktyczne rozwiązanie problemu 29.08.08, 14:41
              mój poprzedni dostawał szału bo miałam na ścianie piękne czarno-białe zdjęcie
              znajomych podczas wspinaczki na Elbrus (z przewagą gór) - bo "na pewno cię z tym
              facetem coś łączyło!"- boszzz... :)))
            • mala_czarna_nietykalna Re: praktyczne rozwiązanie problemu 29.08.08, 19:03

              > no poziom trzymał ....

              do czasu...
              • dzika_monika co kitku 02.09.08, 15:41
                co kitku zapyziałe forum "własne" się znudziło?
        • silic Re: problem 30.08.08, 00:41
          To raczej świadczy o jego pamięci.
      • mala_czarna_nietykalna Re: problem 29.08.08, 19:02

        > mój usiadł kiedys przy Naszej-Klasie i siedzi siedzi ... pytam co ?
        > a on: szukam swoich byłych ... ale nie pamiętam imion ...

        niesamowite...
        • dzika_monika Re: problem 02.09.08, 15:42
          > niesamowite...

          niepojęte w Małym Rozumku Kitka Małego się nie pomieści, ale to nie nowość
    • zmienilamnicka no i? 29.08.08, 14:44
      czy wspólne spanie w łóżku ale bez obmacywania to też się liczy? :)
      • dzika_monika Re: no i? 29.08.08, 14:46
        a po Clintonowsku się liczy czy nie?
        • zmienilamnicka Re: no i? 29.08.08, 14:48
          a jak w oddzielnych śpiworach ale z pocałunkiem przed snem? ;)))
          • dzika_monika Re: no i? 29.08.08, 14:50
            a jak leżeli i nie spali i chcieli ale ludzie chodzili?
            • zmienilamnicka Re: no i? 29.08.08, 14:51
              a jeśli to nie było w łóżku??
              • 5er Re: no i? 29.08.08, 15:33
                zmienilamnicka napisała:

                > a jeśli to nie było w łóżku??

                pytanie jest wyraźne W ŁÓŻKU, nie na drągu.
    • 5er Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 15:31
      > ja mam 27 lat i dobijam do 10ciu.
      > i dowiedzialam sie ze to zdecydowanie za duzo.

      od kogo dowiedziałaś się i jakie było uzasadniene?

      Wychodzi średnio jeden na rok, więc więcej, niż skromnie.
      Może bardziej miarodajna byłaby odpowiedź na: ile miałaś stosunków
      seksualnych :)
    • 5er zależy jakim łóżkiem dysponujesz 29.08.08, 15:34
      podaj jego parametry
    • ponent Bed big enough for 10 29.08.08, 17:31
      she bought me herbal supplements that changed the way we made love
      to each other
      www.kindpen.com/
    • asocial Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 18:42
      teoretycznie rzecz biorac niewielu. z 2 strony zakladajac, ze przechodzilas ze
      stalego w zwiazku w kolejny: calkiem sporo.

      jestem mlodsza od ciebie i mialam wiecej partnerow.
      nie widze sensu ani w liczeniu, ani w dobieraniu do tego filozofii ani tym
      bardziej w zwierzaniu sie z tego mojemu partnerowi.
      nie ma dla mnie zadnego znaczenia z iloma kobietami spal moj obecny chlopak,
      wystarczy, ze jest rewelacyjny w lozku. zanim rzucilismy prezerwatywy obydwoje
      zrobilismy testy na wszelkie choroby przenoszone droga plciowa i jestesmy
      spokojni. nie obchodzi mnie z kim spal wczesniej, na szczescie jemu tez nie
      przyszlo do glowy pytac mnie o takie rzeczy, osobe sie poznaje nie przez ilosc
      osob, ktore sie przewinely przez jej lozko.
      • mgla_1 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 20:23
        asocial napisała:

        nie obchodzi mnie z kim spal wczesniej, na szczescie jemu tez nie
        > przyszlo do glowy pytac mnie o takie rzeczy, osobe sie poznaje nie przez ilosc
        > osob, ktore sie przewinely przez jej lozko.

        mylisz się, jeżeli ktoś ma na swym koncie kilku kochanków tzn, że nie jest
        zdolny do nawiązania relacji międzyludzkiej opartej na głębokim poszanowaniu
        drugiej istoty, zaufaniu...Bogatą przeszłość seksualną mają tylko osoby
        niedojrzałe, nieodpowiedzialne i chyba bardzo powierzchowne, ewentualnie
        posiadające poważne zaburzenia osobowości, ale tych ostatnich można jakoś
        usprawiedliwić...
        • chicarica Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 20:30
          Dawno nie słyszałam lepszego żartu :)
        • asocial Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 21:33
          oczywiscie to jest na pewno zart, ale na wszelki wypadek wyjasnie;
          jesli ktos ma na swoim koncie kilku (kilku to raczej niewiele) kochankow moze
          znaczyc na pewno, ze: mial kilka powaznych zwiazkow/ lubi seks/ nie godzi sie z
          opcja: singiel= zero seksu/ nie ma zahamowan/ potrafi oddzielic emocje od seksu/
          etc, etc. i jedno nie wyklucza drugiego.
          sadze jednak, ze dla corki radiomaryjnej trudno bedzie to zrozumiec. naprawde,
          seks nie jest wcale tak powazny jak ci sie zdaje;) zeby nie powiedziec, ze jest
          zbyt 'zabawny', zeby traktowac go az tak powaznie.

          mgla_1 napisała:

          > mylisz się, jeżeli ktoś ma na swym koncie kilku kochanków tzn, że nie jest
          > zdolny do nawiązania relacji międzyludzkiej opartej na głębokim poszanowaniu
          > drugiej istoty, zaufaniu...Bogatą przeszłość seksualną mają tylko osoby
          > niedojrzałe, nieodpowiedzialne i chyba bardzo powierzchowne, ewentualnie
          > posiadające poważne zaburzenia osobowości, ale tych ostatnich można jakoś
          > usprawiedliwić...
          • mijo81 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 21:49
            Dlatego walmy się na lewo i prawo :)
          • mgla_1 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 29.08.08, 22:17
            asocial napisała:

            > jesli ktos ma na swoim koncie kilku (kilku to raczej niewiele) kochankow moze
            > znaczyc na pewno, ze: mial kilka powaznych zwiazkow/ lubi seks/ nie godzi sie z
            > opcja: singiel= zero seksu/ nie ma zahamowan/ potrafi oddzielic emocje od seksu
            Za poważny związek mogę uznać tylko taki, gdzie dwie osoby mają wobec siebie
            zobowiązania, mężczyzna jest zdolny do zapewnienia materialnego bytu na
            odpowiadającym kobiecie poziomie, snują plany o wspólnej przyszłości i są gotowe
            pełnić rolę troskliwych, odpowiedzialnych rodziców w razie przyjścia na świat
            dziecka, tak więc jestem pewna, że nastoletnie dzieci nie wiedzą nic o życiu
            dorosłych i jeżeli mają za sobą jakieś "poważne" romanse, to jest to świadectwo
            ich głupoty, niczego ponadto. Nie wiem, ile masz lat, ale twe wypowiedzi a
            raczej poglądy wskazują, że nie jesteś osobą dojrzałą ani mającą wyobrażenia,
            czym jest dorosłość.. Co do zahamowań, to myślę, że jednak warto pewne mieć,
            przynajmniej przed seksem z człowiekiem, który cie nie szanuje...
    • 8n Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 02.09.08, 15:40
      ja jestem od ciebie kilka lat mlodsza, do 10 dobilam kawalek czasu temu, nie sadze zeby to bylo duzo, no chyba poruszasz sie w kregu tych co jakis czas wychylających głowę "to moj pierwszy i jedyny" co to potem chcą cudzego smakowac.

      ja facetowi powiedzialam, wyliczylam - nie usmiechal sie, ale przynajmniej sprawa z glowy i niczym go juz nie zaskocze. on sie z boku nie dowie i sie zloscic nie bedzie mial prawa.
    • trypel myślę że pięciu to już zdecydowanie za dużo 02.09.08, 15:58
      w jeden weekend
    • simon_r To chyba zależy od wielkości łóżka..... 02.09.08, 19:01
      no i swoją drogą to kobieta też ma ledwie kilka otworów i kończyn... może z
      pięciu max. da radę obsłużyć a reszta musiałaby gdzieś z boku czekać na swoją
      kolej.. :P
    • figgin1 Re: ilu partnerow w lozku to juz za duzo? 02.09.08, 21:39
      A jaka jest dokładna jednostka? Ilu na rok? Na miesiąc? na jeden raz?
      I z innej beczki, na jakiego członka ci facet, którego musisz okłamywać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka