szanowna.mysz
12.09.08, 17:50
Znalazłem coś, co może zainteresować panie. Szczególnie te, które poszukują mężczyzn poważnie myślących o życiu.
Serbia cierpi na brak ok. 250 tys. kobiet. Państwowi urzędnicy postanowili więc "importować" potencjalne żony. Zeljko Vasiljevic, polityczna szycha, zdradził, że w tej sprawie prowadzone są rozmowy z Ukrainą, która ma ponoć nadmiar kobiet. Podobnie jak Laos i Kambodża. Vasiljevic uważa, że po Azjatki trzeba jechać daleko, ale z drugiej strony lubią rodzić dzieci i są dobre w pracach polowych.
W tekście nic nie było o Polkach (czyżby gasło zainteresowanie zagranicy naszymi niewiastami?). Ale myślę, że nie ma się co unosić dumą i po prostu wysłać swoją kandydaturę, jeśli jakaś pani szuka męża. Spróbować warto.