ag00la
18.09.08, 12:57
Moja mama ostatnio nie rozmawia z tatą, już od jakiegoś czasu tacy podminowani
chodzili. Przyjeżdżam do domu raz na tydzień i nie wiedziałam o co chodzi.
Zawsze było między nimi dobrze ale nagle coś pękło od tak. Wczoraj
podsłuchałam jak matka gada z ciotką, taty nie było. I gadały coś o „problemie
taty” a mama mówiła że go nie rozumie i że nie da się z nim gadać o tym w
ogóle bo jest agresywny i wogóle. Jak skończyły to przycisnęłam mamę no i się
okazało, że oczywiście tata ma problem z „męskością”. W tym wieku to w sumie
normalne ale z nim nie można o tym rozmawiać. On jest starej daty i ma takie
chore myślenie. Wiecie mojej mamie to nie przeszkadza ale to dla niego ważne
bo wpadnie w depresję.