Dodaj do ulubionych

Problem z tatą

18.09.08, 12:57
Moja mama ostatnio nie rozmawia z tatą, już od jakiegoś czasu tacy podminowani
chodzili. Przyjeżdżam do domu raz na tydzień i nie wiedziałam o co chodzi.
Zawsze było między nimi dobrze ale nagle coś pękło od tak. Wczoraj
podsłuchałam jak matka gada z ciotką, taty nie było. I gadały coś o „problemie
taty” a mama mówiła że go nie rozumie i że nie da się z nim gadać o tym w
ogóle bo jest agresywny i wogóle. Jak skończyły to przycisnęłam mamę no i się
okazało, że oczywiście tata ma problem z „męskością”. W tym wieku to w sumie
normalne ale z nim nie można o tym rozmawiać. On jest starej daty i ma takie
chore myślenie. Wiecie mojej mamie to nie przeszkadza ale to dla niego ważne
bo wpadnie w depresję.
Obserwuj wątek
    • beenda Re: Problem z tatą 18.09.08, 13:32
      Musicie go podejść jakoś, przynajmniej na początku. Tylko ty raczej z nim nie
      gadaj bo jak się dowie że córka wie to już nigdy z nim nie porozmawiacie.
    • leemia Re: Problem z tatą 18.09.08, 14:23
      A możecie go do urologa wysłać?
      • ag00la Re: Problem z tatą 18.09.08, 15:09
        niemożliwe :( on jest za bardzo zawstydzony żeby iść do lekarza
        • senderka Re: Problem z tatą 18.09.08, 15:53
          możesz ty iść do lekarza i przedstawić problem. Powiesz że to ciężki przypadek i
          wogóle. Lekarz powinien zrozumieć. Ja męża wysłałam kiedyś i lekarz mu przepisał
          maxigrę. Tylko problem w tym, jak mu to później zaaplikować jeśli nie ma mowy o
          przekonaniu go do tego.
          • mishko Re: Problem z tatą 18.09.08, 16:21
            Koniecznie do lekarza. Mama musi go jakoś podejść. Przez takie akcje się
            małżeństwa rozpadają przecież więc jeśli Twojemu ojcu zależy to się weźmie za
            siebie. Lekarz na pewno pomoże i ma pewnie z dziesięciu takich pacjentów co dzień.
            • senderka Re: Problem z tatą 18.09.08, 16:50
              Przecież może sam tata pojechać do jakiego ś prywatnego urologa w innym mieście.
              Tam jest full dyskrecja i mają na to mnóstwo leków. Ważne żeby twoja mama dała
              mu poczucie wsparcia.
              • elma12 Re: Problem z tatą 22.09.08, 10:25
                Niech mama weźmie chłopa posadzi jak będą sami pokaże tabletki, opieprzy. Niech
                mu nakrzyczy, że to jest ludzki problem i ponad połowa facetów w Polsce go ma.
                Że ona ma w gdzieś to, że on się wstydzi, że ma brać leki bo ona chce go z
                powrotem w łóżku i tyle. Niech się facet zawstydzi że się zachowuje jak dziecko
                zamiast stawić czoła problemowi. Musi się poczuć potrzebny. Trzeba mu to
                uświadomić. To bardzo ważne dla jego zdrowia psychicznego. Jeśli nie ma
                dysfunkcji fizjologicznych, to po wzięciu kilka razy może mu naturalnie
                „męskość” wrócić. Aaa i powiedz mu że to lekarstwo jest tak powszechnie używane
                że mają to nawet refundować.
                • wacikowa Re: Problem z tatą 22.09.08, 11:23
                  Nie uważam to za dobry sposób. Mówię tu o podawaniu leku bez konsultacji z
                  lekarzem.
    • charrlie Re: Problem z tatą 18.09.08, 14:30
      Heh, biedny
    • vandikia Re: Problem z tatą 18.09.08, 20:06
      jak będzie taki uparty, to problem z męskością rozwiąże się w grobie
      zróbcie mu jakąś terapię wstrząsową
      • lejdiczek Re: Problem z tatą 18.09.08, 21:00
        taaa vandikia, niech mu ten watek podsuna :) to bedzie terapia :)
    • clementinne Re: Problem z tatą 18.09.08, 20:16
      ag00la napisał:

      > podsłuchałam jak matka gada z ciotką,

      Tak, a marzeniem każdego faceta jest, żeby o jego "męskości",
      rozmawiała żona z ciotką, podsłuchiwała córka, i dyskutowała o jego
      problemie z wieloma kolejnymi ludźmi.

      Dyskrecja, dyskrecja i jeszcze raz dyskrecja.

      Pomyśl o jakiejś swojej rzeczy, której się BARDZO wstydzisz, pomnóż
      to razy 10, i teraz wiesz jak tego wstydzi się Twój ojciec. Naprawdę
      chciałabyś, żeby o tym Twoim wstydzie Twój facet dyskutował z jakimś
      tam swoim kolegą, a podsłuchiwała dziewczyna tamtego?

      Ja wiem, że miałaś dobre intencje i że chcesz pomóc. OK :) Tylko
      delikatnie... I raczej powinna o tym z nim porozmawiać Twoja mama,
      nie Ty, i to rozmawiać jak o czymś zupełnie normalnym, co można
      wyleczyć. Jak grypę, i tyle. Lekarz, recepta, apteka i spokój.
      • wacikowa Re: Problem z tatą 18.09.08, 23:00
        Wstydzić się choroby? To przez takie właśnie myślenie faceci zachowują się tak
        jak się zachowują. Co jest wstydliwego w prostacie lub w innych chorobach?
        Do innego miasta ma gość jechać? Boże! Dorośnijcie przede wszystkim.
        Pogadaj z ojcem wprost, jeśli mama próbowała i nic z tego nie wyszło to zrób to
        Ty. Powiedz, że go kochasz i martwisz się o niego.
        A najlepiej zarejestruj go do dobrego specjalisty i postaw przed faktem
        dokonanym i już. I spiesz się bo czas ma tu duże znaczenie.
        Pozdrawiam.
        • clementinne Re: Problem z tatą 18.09.08, 23:04
          wacikowa napisała:

          > Wstydzić się choroby? To przez takie właśnie myślenie faceci
          > zachowują się tak jak się zachowują. Co jest wstydliwego w
          > prostacie lub w innych chorobach?
          > Do innego miasta ma gość jechać? Boże! Dorośnijcie przede
          > wszystkim.

          No niestety, ale na początku było wyraźnie napisane, że on unika
          rozmowy, robi się agresywny (zresztą agresja to klasyczna reakcja
          obronna mężczyzny - nie przyzna się do słabości, tylko zaatakuje), i
          jest "starej daty".

          Oczywiście, że MASZ RACJĘ, ale ten przypadek jest inny i trzeba do
          niego podejść inaczej, po prostu.
          • wacikowa Re: Problem z tatą 18.09.08, 23:22
            Tak i przez takie myślenie że przypadek szczególny,agresywny i unikający rozmowy
            ma stracić ojca?
            Nie wiem ile autorka listu ma lat ale przypuszczam że jest dorosła.
            Nie możemy się bać mówić o czymś co jest naturalne. Przy tej chorobie czas ma
            naprawdę duże znaczenie.
            Żyjemy w cywilizowanym kraju i nie możemy z choroby robić szopki.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka