nicku_nicku_drogi
14.10.03, 16:29
Przeczytałem niedawno optymistyczny dla mnie tekst. Podobno takie czasy, że
mamy nadwyżki wolnych dziewczyn, które pokończyły studia, robią karierę i nie
miały czasu dotychczas związać się z nikim. Mam 32 lata i jestem zmęczony
samotnym życiem (przepraszam za dramatyczny ton :), szukam kogoś dla siebie
ale ... to mi trochę przypomina szukanie bratków na pustyni czy grzybów na
autostradzie. W każdym razie nie znam żadnych wolnych dziewczyn w tych
pięknych okolicznościach przyrody, w których mam przyjemność żyć. Zakładam,
że ja się mylę i szukam właśnie nie tam gdzie trzeba. Może mi powiecie, gdzie
idzie po pracy samotna dziewczyna (i jej koleżanki) to ja też tam sobie
pocichutku pójdę i coś się wydarzy ciekawego :)