betty88 27.09.08, 00:07 Jak smakuje? Jak się czuliście "PO"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziewice Re: Zakazany owoc 27.09.08, 00:11 ja dzisiaj gruszke jadlem, myslalem ze bedzie slodka i miekka a byla twarda :) Odpowiedz Link Zgłoś
betty88 Re: Zakazany owoc 27.09.08, 00:24 Dzięki dziewic za odpowiedź! Dokładnie o to mi chodziło:] I właściwie na tym wątek można by zamknąć,uf,no cieszę się choć szczerze to myślałam nad wiśnią...Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
nerri Re: Zakazany owoc 27.09.08, 00:41 Ja ostatnio z kiwi zaszalałam:P Zadziwiająco słodkie były:D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: Zakazany owoc 27.09.08, 00:41 a ze zdradzic? :) bo ja to sytuacja z zycia dzisiaj jadlem :) mam jeszcze 5 :) hmmmm, no a zdrada to slabo :), fajniejszy zwiazek mozna miec jezeli jest sie ze soba fair, no ale to mniej wiecej dwie osoby musza takie tam blablablablablabla :) Odpowiedz Link Zgłoś
jula69 Re: Zakazany owoc 27.09.08, 23:57 ja sie bzyknełam z żonatym - teoretycznie zakazany owoc. ale czuje sie zajebiscie i bez wyrzutow sumienia. wiem, zimna suka ze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Zakazany owoc 28.09.08, 00:10 Mam nadzieję, że kiedyś Twojego męża też kiedyś taka 'zimna suka' bzyknie. Hłe hłe. Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: Zakazany owoc 30.09.08, 14:03 kitek_maly napisała: > > Mam nadzieję, że kiedyś Twojego męża też kiedyś taka 'zimna suka' bzyknie. Hłe > hłe. > lepiej pilnuj swoich czterech liter Odpowiedz Link Zgłoś
fomalhaut-2 Re: Zakazany owoc 30.09.08, 14:02 jula69 napisała: > ja sie bzyknełam z żonatym - teoretycznie zakazany owoc. > ale czuje sie zajebiscie i bez wyrzutow sumienia. > wiem, zimna suka ze mnie. a niby dlaczego miałabyś mieć jakiekolwiek wyrzuty ? Jeżeli nie jesteś w stałym związku, to nie widzę powodu. Na obrazę zasługuje tylko ten mężczyzna, no chyba, że ma beznadziejną żonę, wtedy można go usprawiedliwić. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: Zakazany owoc 30.09.08, 14:07 Jak mu się żona nie podoba to niech się z nia rozwiedzie. Potem może rżnąć wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka. Odpowiedz Link Zgłoś
real.becwal Re: Zakazany owoc 30.09.08, 14:15 mala_mee napisała: > Jak mu się żona nie podoba to niech się z nia rozwiedzie. Potem może > rżnąć wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka. nawet niższe od trawy? Odpowiedz Link Zgłoś
real.becwal Re: Zakazany owoc 30.09.08, 14:14 jula69 napisała: > ja sie bzyknełam z żonatym - teoretycznie zakazany owoc. > ale czuje sie zajebiscie i bez wyrzutow sumienia. > wiem, zimna suka ze mnie. A ja lubię bzykać mężatki. One też to lubią :))) Odpowiedz Link Zgłoś