Dodaj do ulubionych

pytanie do swingujących

25.10.08, 22:49
razem z moim partnerem zastanawiamy się nad sex spotkaniem z inną parą. jest
bardzo dużo ogłoszeń ludzi chętnych na takie zabawy. jesteśmy otwarci i
ciekawi nowych wrażeń. tylko zastanawiam się w jaki sposób osoby swingujące-
kochające się pary, jak zaznaczają w anonsach- radzą sobie z zazdrością? macie
takie doświadczenia? podzielcie się nimi ,proszę
Obserwuj wątek
    • enith Re: pytanie do swingujących 25.10.08, 23:05
      Jeśli byłabyś zazdrosna o partnera uprawiającego seks z inną kobietą to chyba
      oczywiste, że swing nie jest dla ciebie.
    • staryigruby Re: pytanie do swingujących 25.10.08, 23:12
      Ja bym strasznie chiał umiec swingowac...:)
      Ale mowimy o innym swingu...:)
      Jest taki portal..zbiornik, tam znajdziesz tabuny znudzonych par
      szukających seksu...:)
      • amboj Re: pytanie do swingujących 25.10.08, 23:21
        nie szukam teraz,tylko pytam doswiadczonych. o wrazenia po. i o zazdrosc.
        • braun_f Re: pytanie do swingujących 26.10.08, 03:37
          odpowiedz jest prosta:

          wyobraz sobie, ze swingujecie...
          robiac lodzika nowo-poznanemu koledze, katem oka zauwazasz jak twoj chlopak strzela patelache nowo-poznanej kolezance, on widzac to (zebys nie byla zazdrosna), daje ci glebokiego caluska, razem z ze sluzem, ktory przed chwilka spijal z muszelki. Nastepnie sie odwraca i zaczyna dogistajla z nowo-poznana kolezanka. A ty dalej zdzierasz wargi i spozierasz co raz jak on sie spelnia.

          Zazdrosc to pikus, ja bym sie bal syfa.
          Nim sie spostrzezesz - klykciny beda wszedzie.
          • amboj Re: pytanie do swingujących 26.10.08, 11:39
            ha ha ha ale są pewnie tez pozytywy takich spotkań. jakie?
            • avvg Re: pytanie do swingujących 26.10.08, 12:16
              więcej nowych przyjaciół. Na przykład tych mikro
              w Twoich organiźmie.
          • mahadeva Re: pytanie do swingujących 26.10.08, 14:15
            tez tak pomyslalam, zazdrosc to drobiazg :) ja bym sie brzydzila miec seks z
            byle kim :)
          • taszita6 Re: pytanie do swingujących 30.10.08, 12:57
            masz racje ja bym dostała szału!!! ku... jego mać!!! nigdy w życiu to jest
            nienormalne!! nie mogłabym patrzeć jak jest mu dobrze z
            inną!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • niepewny77 Re: pytanie do swingujących 30.10.08, 13:19
              to ja tak czysto teoretycznie, uwazam ze ten obyczaj/ rozrywke za
              gre o nierownym bilansie jesli chodzi o potencjalne zyski i straty.
              Konkretnie- przeciw nawet najwiekszym uniesieniom seksualnym stoi
              ryzyko rpzadu zwiazku. Nie bardzo wierze, ze ktos ma 100% pewnosc ze
              mu sie zwiazek nie rozleci.
              Dla mnie to cos jak narkotyki- chwilowy odlot i dlugofalowe
              konsekwencje. Ale oczywiscie "wolnoc tomku w swoim domku"

    • sundry Re: pytanie do swingujących 26.10.08, 13:56
      Wyszukiwarka nie gryzie.
    • wiarusik Re: pytanie do swingujących 26.10.08, 14:20
      uuuuuwielbiam to
      być może się spotkamy
      • mahadeva Re: pytanie do swingujących 26.10.08, 14:22
        co slychac? :) ja mam faceta na powaznie :) planuje juz z nim wyjazd na swieta
        na narty :)
        • wiarusik Re: pytanie do swingujących 26.10.08, 14:31
          mam dupencję na poważnie
          ona coś planuje,a ja udaję że nie rozumiem
          • mahadeva Re: pytanie do swingujących 28.10.08, 16:08
            e to widze, ze to normalne, ze kobiety maja inicjatywe, a faceci
            dwie lewe rece

            chyba jej nie szanujesz skoro mowisz, ze dupencja ;)

    • krolowa_poludnia Re: pytanie do swingujących 28.10.08, 16:07
      Generalnie musisz zdawać sobie sprawę, że wymiana partnerów zwykle prowadzi do
      rozpadu związku. Głównym powodem jest właśnie zazdrość, podejrzenia o brak
      szczerości, o fakt, że Tobie lub partnerowi było z nim nią lepiej niż z Tobą, że
      jest bardziej atrakcyjna fizycznie od Ciebie, że osiągnęło się coś więcej niż ze
      stałym parterem, o to że nie chcesz się do tego przyznać, albo wręcz przeciwnie
      przyzna się, że było lepiej, a druga strona nie jest wstanie się pogodzić z tym
      faktem, itd. To bardzo ryzykowna sprawa i jeśli naprawdę zależy Wam na sobie
      rozważcie, to dokładnie. Warto się też zastanowić nad tym, czy obojgu Wam na tym
      zależy, czy tylko jednej stronie. Czy powodem jest chęć urozmaicenia, czy może
      fakt, że związek się wypalił...
      • mahadeva Re: pytanie do swingujących 28.10.08, 16:09
        e tam - przy prawdziwej milosci z obu stron pewnie nie jest to zle :)
        • johnnybgoode Re: pytanie do swingujących 30.10.08, 11:42
          Z wlasnego doswiadczenia odpowiem ,tak:
          1. musicie naprawde cala sprawe bardzo dobrze, ze soba przedyskutowac i naprawde
          oboje miec na swing ochote i calkowite przekonanie. Nie mozna drugiego partnera
          na sile przekonywac i namawiac. Inaczej bedzie to totalna klapa, lub bomba z
          opoznionym zapalnikiem dla waszego zwiazku.
          2. z gory okreslcie do czego mozecie sie posunac, pocalunki, pieszczoty, wymiana
          partnerow, czy moze tylko seks rownolegly, potem nie bedziecie mieli do siebie
          zazalen
          3. na poczatek wybierzcie pare, tak jak wy, poczatkujaca lub z nieduzym
          doswiadczeniem, unikniecie par, ktore poluja tylko i wylacznie na to zeby
          przeleciec kogos innego niz malzonek
          4. dla niektorych par dobrym poczatkiem jest wizyta w swingklubie, choc dla nas
          na pierwszy raz byloby to za duzym wyzwaniem
          5. bardzo starannie doberzcie pare do swingujacego spotkania, nie wahajcie sie
          odmowic, jezeli nie bedziecie przekonani, raczej polecam 2-3 spotkania
          neutralne, zeby sprawdzic czy jestescie w stanie znalezc ze soba jakas nic
          porozumienia, wtedy wlasciwa randka bedzie z duzym prawdopodobienstwem udana
          6. wybierzcie jakis fajny hotel, spotkanie u siebie lub u nich, moze sie okazac
          dosc krepujace, jezeli bedziecie chcieli wyjsc lub zostac sami

          ogolnie to tyle, dodam, ze my czasami swingujemy, 2-3 razy w roku, od kilku
          ladnych lat, jest nam ze soba bardzo dobrze, nie powoduje to rozpadu naszego (
          10-letniego ) malzenstwa, a wrecz podnosi temperature seksu we dwoje. Jak wiele
          innych spraw na tym swiecie, swingowanie rowniez jest dla ludzi, ale dla ludzi z
          glowa posrodku, znamy udane malzenstwa, ktore swinguja juz kilkanascie lat, jak
          i takie pary i zwiazki, ktore sie przez to rozpadly.
          Jeszcze raz pdkresle, zacznijcie od naprawde szczerej rozmowy, ze soba, o
          waszych fantazjach, pragnieniach, a potem dopiero zacznijcie myslec o swingowaniu
          • teklana Re: pytanie do swingujących 30.10.08, 12:46
            johnnybgoode
            Zgadzam sie w 100%,mam podobne doświadczenia.Nic dodać-nic
            ująć.pozdrawiam
          • amboj johny..... 30.10.08, 22:06
            dziekuje za wypowiedz, wlasnie czegos takiego oczekiwalam-opinii
            kogos dosiadczonego w tej dziedzinie.i ciesze sie,bo mialam podobne
            przemyslenia.dzieki i pozdrawiam
            • johnnybgoode Re: johny..... 31.10.08, 09:18
              bardzo prosze :)

              tak jeszcze uzupelniajaco, my ogolnie nie zalujemy naszej decyzji, ale zdazylo
              sie nam zalowac pojedynczych spotkan i niestety dotyczylo to kilku spotkan z
              parami dosc mocno doswiadczonymi. Teraz juz wiemy, ze po prostu mielismy
              calkowicie inne oczekiwania. Wniosek jest taki, jezeli spotykacie sie z jakas
              para, to na wstepie bardzo jasno i otwarcie okreslcie sobie nawzajem czego od
              takiej przygody oczekujecie, skoro macie isc razem do lozka, to naprawde warto
              wczesniej porozmawiac, oszczedzicie sobie rozczarowan, a z seksu we troje,
              czworo lub w jeszcze wiekszej grupie, mozna naprawde czerpac bardzo wiele
              przyjemnosci. My przed pierwszym razem, zanim do czegos doszlo, drugiej pary
              szukalismy ponad rok, natomiast jezeli ktos jest bardzo zdesperowany, to
              poprzez rozne internetowe serwisy moze znalezc chetnych doslownie w ciagu
              jednego czy dwoch dni.
              Nas swingowanie nauczylo rozmawiac o swoich seksualnych fantazjach, nauczylo
              calkowitej otwartosci przed partnerem, co niestety, czasami nie jest takie
              oczywiste. Wielokrotnie juz sama rozmowa, o tym co sie wydarzy, co zrobimy, tak
              podnosi temperature, ze konczy sie bardzo goracym seksem.
              Aha, i jeszcze jedno, przed spotkaniem nie nastawiajcie sie zbyt mocno na to co
              sie wydarzy, moze tak byc, ze pan sie zdenerwuje i nie stanie ;) na wysokosci
              zadania, moze rowniez nie wypalic atmosfera, moze cos nie zagrac. Tak jak
              pisalem wczesniej, okreslcie sobie to co wam wolno i w ramach tego zachowujcie
              sie spontanicznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka