mansuba
02.11.08, 09:06
Już nie mam siły. Powiedzcie, że wytrzymam. Kolejna noc z rzędu zarwana,
wczoraj zeszło nam do 2 nad ranem. Teraz popijam kawkę i za chwilkę znów do
roboty. A nie dałoby się tego tak jakoś przeteleportować? Ile u Was trwają
przeprowadzki? U mnie trzeci dzień. Mam nadzieję, że już ostatni, ale jak na
to patrzę, myślę: nie zdążymy. Nie ma szans - muszę jutro wziąć wolne w pracy.
Poza tym, czuję się tak jakbym nie miała domu. Ten już moim domem nie jest a
ten nowy jeszcze nie jest.