Dodaj do ulubionych

Aniołki i ich mamy

02.11.08, 16:50
Tak się zastanawiam ... z jednej strony kościół piętnuje aborcję
argumentując, że to zabijanie człowieka ... człowieka ... z drugiej
strony kiedy mama poroni we wczesnej fazie ciąży to kościół odmawia
pochówku ... no to jest to człowiek czy nie ?
Obserwuj wątek
    • amelkalexi Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 16:52
      Udaj sie z tym pytaniem do...ksiedza:)
      Tylko nie spodziewaj sie jasnej odpowiedzi...:P bo to bedzie strasznie pokretne...
    • reniatoja Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 17:00
      Niestetey, ja tez tego nie rozumiem. TZN zgadzam się z zakazem
      aborcji, nie rozumiem dlaczego odmawiają pochówku. Kiedyś juz mi to
      jakis ksiądz tłumacył, ale nie przekonał mnie za grosz, nawet nie
      chciało mi się tej logiki przyswoic, zeby Ci to teraz tu odtworzyć.
      Sceptyka na pewno nie przekona. to jakiś dziwny absurd w kościele.
    • angazetka Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 17:22
      Nie interesowałam się tym za bardzo, ale teraz już chyba uregulowano
      w prawie kościelnym kwestię takich pochówków i jak najbardziej można
      je przeprowadzać. Slusznie, zresztą.
      • duzawinka Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 17:53
        aniołek, fiołek
        róża, bez
    • maladalila Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 21:28
      To pytanie jest bez sensu, tak jak i odpowiedź, której autorka sama sobie z góry
      udzieliła. Ja też mogę zapytać: dlaczego feministki są głupie? Przecież mają
      rozumy, jak każdy człowiek. To w końcu mogłyby być mądre, nie? A nie są.
      • tygrysio_misio Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 21:37
        no ale... chyba nie jest takie glupie skoro koscielnych wprawia w zaklopotanie...

        uwierz mi.. ja tez jestem antyfeministka, choc pewnie ze skrajnie innych powodow
        nic Ty... ale tez tego nie rozumiem dlaczego KK nie chce chowac ludzi...

        wszak ostatnio nawet nieochrzczeniem nie moze sie wywinac.. bo zmienia zdaniem w
        tej mierze
    • lacido Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 21:37
      czytałam o tych blogach w formie listu do dziecka i tekst w stylu: dziś na twoje
      13 urodziny przygotowaliśmy... (dziecko nie żyje od 3 lat) wg mnie to niezbyt zdrowe
      • kookardka Re: Aniołki i ich mamy 03.11.08, 12:24
        rozumiem żal i rozpacz po stracie dziecka, ale takie zachowania
        są dla mnie dziwne, to jak początek jakiejś choroby psychicznej ...
        • lacido Re: Aniołki i ich mamy 03.11.08, 21:04
          właśnie to miałam na myśli, bo to jakby takie niepogodzenie z faktem że dziecko
          jednak nie żyje
    • tygrysio_misio Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 21:53
      jesli chodzi o te kwestie uznania czlowieka to sa one bardzo skaplikowane

      wszak gatunkowo i kijanka jest zaba.. wiec dlaczego jedno ze stadiow rozwoju
      czlowieka nie moze byc nazwane czlowiekiem...

      jest za to inny problem: czysto prawny
      uznanie kogos za czlowieka ponosi za soba konsekwencje w formie np godnego pochowku

      i tak: jesli uznamy,ze murzyni nie sa ludzmi mozemy ich chowac w dolach bez
      zadnego "szacunku" dla ich cial... tak samo z dziecki nieurodzonymi... taki plod
      w 8,5 miesiacu, nie uznany za czlowieka (jesli poczatkiem czlowieczenstwa uznac
      narodziny) moze byc wyrzucony poprostu do smieci

      jesli natomiast przyjmie sie za poczatek czlowieczenstwa poczecie (jak tego chce
      kosciol) juz od pierwszych chwil nalezy sie godny pochowek nawet tygodniowym
      zygotom... wlasnie takie skutki prawne niosloby wpisanie do konstytucji, czy
      innej ustawy, chronienie zycia od poczecia i takie tam

      i tutaj pojawia sie problem.. lekarze spekuluja,ze nawet polowa zygot obumiera i
      nie zagnierzdza sie w macicy... co oznacza,ze znajduje sie na majtkach moze? w
      takim przypadku (przy wpisaniu "zycia poczetego" do ustaw) nalezaloby chowac na
      cmentarzach rowniez majtki

      widac: latwo jest psioczyc.. ale ustosunkowywac sie do swoich psioczen juz jest
      ciezko
      • justysialek Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 23:10
        tygrysio_misio napisała:

        > jesli chodzi o te kwestie uznania czlowieka to sa one bardzo
        skaplikowane
        >
        > wszak gatunkowo i kijanka jest zaba.. wiec dlaczego jedno ze
        stadiow rozwoju
        > czlowieka nie moze byc nazwane czlowiekiem...

        Kijanka żyje samodzielnie, poza organizmem dorosłej żaby. Płód jest
        w tym wypadku analogiczny do jaj żaby przed ich złożeniem. A jaja
        żaby to jaja żaby a nie żaba.

        > i tutaj pojawia sie problem.. lekarze spekuluja,ze nawet polowa
        zygot obumiera i
        > nie zagnierzdza sie w macicy... co oznacza,ze znajduje sie na
        majtkach moze? w
        > takim przypadku (przy wpisaniu "zycia poczetego" do ustaw)
        nalezaloby chowac na
        > cmentarzach rowniez majtki

        W wypadku, który opisujesz kobieta nie jest świadoma utraty ciąży
        lub poronienie nastąpiło przez krwotok - nie ma żadnego "ciała".
        Chyba nietrudno odróżnić sześciomiesięczny płód od majtek. Chowanie
        takiego płodu jest w porządku - majtek jest makabryczne i IMO ten
        przykład jest nie na miejscu.

        Inaczej "obrońcy życia" opisują płód, gdy mowa o aborcji - pokazują
        filmiki z wnętrza brzucha i rozpisują się na temat jego życia
        wewnętrznego i odczuć - jednak w obliczu prawnych kwestii, trudnych
        do rozstrzygnięcia jakoś zmieniają zdanie...
        • tygrysio_misio Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 23:31
          odpowiednikiem jajeczka zaby jest jajeczko kobiety... oba sa niezaplodnione...
          to,ze kijanka zyje poza cialem a dziecko w ciele jest kwestia specjalizacji...
          poprostu ssaki tak sie rozwinely,ze dla bezpieczensta i szybkosci dojrzewania,
          przylely najlepsze rozwiazanie - najbardziej chroniace potomstwo

          to, ze dziecko do pewnego momentu zyje w ciele matki.... to,ze kangurek do
          pewnego momentu rozwoju zycje w torbie... to,ze niektore zwierzeta przechodza
          stadia larwalne itpe... o niczym nie swiadczy... to jest poprostu jeden z etapow
          rozwoju


          przyklad z majtami jest jak najbardziej poprawny... mowilismy wszak o wczesnym
          etapie ciazy a nie pozniejszym... 6 miesiac to chyba nie jest "wczesny"??

          chodzi o pewnych ludzi, ktorzy chca uznawania czlowieka i chroienia go od
          zaplodnienia... a nie chca ponosic konsekwencji... przyklad z majtkami jest
          tylko jednym z przykladow bezmyslnosci tych ludzi...
          • justysialek Re: Aniołki i ich mamy 02.11.08, 23:58
            tygrysio_misio napisała:

            > odpowiednikiem jajeczka zaby jest jajeczko kobiety... oba sa
            niezaplodnione...

            Racja

            > to,ze kijanka zyje poza cialem a dziecko w ciele jest kwestia
            specjalizacji...
            > poprostu ssaki tak sie rozwinely,ze dla bezpieczensta i szybkosci
            dojrzewania,
            > przylely najlepsze rozwiazanie - najbardziej chroniace potomstwo
            >
            > to, ze dziecko do pewnego momentu zyje w ciele matki.... to,ze
            kangurek do
            > pewnego momentu rozwoju zycje w torbie... to,ze niektore zwierzeta
            przechodza
            > stadia larwalne itpe... o niczym nie swiadczy... to jest poprostu
            jeden z etapo
            > w
            > rozwoju

            Zgadzam się ale dla mnie to robi ogromną różnicę. Jest to tylko
            jeden z etapów ale u nas jest właśnie taki i dlatego porównanie
            płodu do kijanki jednak wydaje mi się niezbyt trafne.
            >
            >
            > przyklad z majtami jest jak najbardziej poprawny... mowilismy
            wszak o wczesnym
            > etapie ciazy a nie pozniejszym... 6 miesiac to chyba nie
            jest "wczesny"??
            Faktycznie, nie doczytałam.


            > chodzi o pewnych ludzi, ktorzy chca uznawania czlowieka i
            chroienia go od
            > zaplodnienia... a nie chca ponosic konsekwencji... przyklad z
            majtkami jest
            > tylko jednym z przykladow bezmyslnosci tych ludzi...

            Co nie było, wyprawianie pogrzebów kilku komórkom uważam za
            bezsensowne. Brak tym ludziom konsekwencji ale przynajmniej nie
            posuwają się do absurdu.
    • krakersik4 Kosciol to brednie 02.11.08, 22:08
      Modlcie sie do Boga nie do ksiezy. Co to ma niby oznaczać ze jakis czas nie
      mozna było pochowac nieochszczonego dziecka a teraz nagle mozna? przeciez
      koscioł nagina wszytsko aby nie narobic za duzo hałasu. jestem za tym zeby takie
      dzieci byly chowane, bo to sa zawsze dzieci, ale zakłamanie koscioła mnie
      przeraza. Nagle w testamencie zmienił sie zapis, ze nagle mozna? Zal.
      • mell24 Proponuję poczytać... 03.11.08, 07:28
        a później się wypowiadać.
        forum.ewangelizacja.pl/printview.php?t=1141&start=0&sid=b96442b924b1437486d5bf6bcbbd02f4

        Ponadto radzę sięgać do pewnych źródeł, a nie wypisywać "tam mi się
        zdaje, ale pewna/ pewnien nie jestem":

        Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego (kan. 1183, paragraf 2), to
        czy zostanie po katolicku pochowane dziecko, które zmarło przed
        chrztem, zależy od postawy wiary jego rodziców. Ten sam wymóg
        dotyczy udzielenia Sakramentu Chrztu Świętego dziecku — jeżeli
        rodzice nie praktykują swojej wiary, czyli nie gwarantują wychowania
        we wierze katolickiej, to chrzest jest odsuwany do momentu, albo
        nawrócenia rodziców, albo osiągnięcia przez dziecko wieku
        pełnoletności.

        Dlatego jeżeli rodzice nie praktykują, domniemywa się, że nie
        pragnęliby ochrzcić dziecka z pobudek religijnych, ale np.
        tradycyjnych i kapłan może odmówić pochówku dziecku nienarodzonemu.
        Zresztą końcowa decyzja w tej sprawie leży w kompetencji
        ordynariusza diecezji.

        Podaję pełne brzmienie tego kanonu: „Ordynariusz miejsca może
        zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar
        je ochrzcić, a jednak zmarły przed chrztem”.

        Ks. Tomasz Krzanicki

        I dalej:

        Kwestia pogrzebu i aborcji to są dwie różne sprawy. Po pierwsze —
        aborcja jest grzechem ze względu na przykazanie „nie zabijaj”.
        Zabójstwo osoby niewinnej przez osobę, która przed Bogiem odpowiada
        za jego życie — jest podwójną zbrodnią.

        Natomiast pochówek, to jest odrębna sprawa. Każdemu ciału człowieka
        należy się pochówek ze względu na szacunek dla tego człowieka.
        Dlatego kapłani nie powinni odmawiać pochówku jakiemukolwiek
        człowiekowi. Natomiast jeśli rodzice pragną pochować swoje
        nienarodzone dziecko — kapłan nie powinien im tego odmawiać w
        związku z troską o szacunek rodziców dla tego dziecka i troską o
        rodziców, dla których strata dziecka jest dramatem.

        Mogą się zdarzać przypadki, kiedy kapłan odmawia pogrzebu. Wynika to
        trochę z jurydycznego podejścia do przepisów z drugiej zaś strony z
        braku wyczucia i taktu u niektórych duchownych. KPK mówi wyraźnie,
        komu wolno domówić pogrzebu:

        Kan. 1184 — § 1. Jeśli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty,
        pogrzebu kościelnego powinni być pozbawieni:

        1 notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy;

        2 osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych
        wierze chrześcijańskiej;

        3 inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez
        publicznego zgorszenia wiernych.

        § 2. Gdy powstaje jakaś wątpliwość, należy się zwrócić do
        miejscowego ordynariusza, do którego decyzji należy się dostosować.

        Jak widać nie ma wśród tych osób dzieci nienarodzonych, zaś w
        przypadkach wątpliwych należy się zwrócić do swojego biskupa.

        Michał Czuma

        mateusz.pl/pow/011129.htm
    • kookardka Re: Aniołki i ich mamy 03.11.08, 12:22
      hmm, widzę że emocje się tutaj straszne pojawiły ...
      osobiscie jestem zdania, że aborcja powinna być dozwolona.

      drazni mnie brak konsekwencji i logiki w rozumowaniu kościoła,
      bo jeśli uznamy, że aborcja jest be bo zabija się człowieka,
      to powinniśmy pochować "majtki" jak to Tygrysio ujęła ;)
      • mell24 Re: Aniołki i ich mamy 03.11.08, 12:25
        kookardka napisała:


        > drazni mnie brak konsekwencji i logiki w rozumowaniu kościoła,
        > bo jeśli uznamy, że aborcja jest be bo zabija się człowieka,
        > to powinniśmy pochować "majtki" jak to Tygrysio ujęła ;)


        A jak się ma aborcja do poronienia??? Nie widzę związku.
        • kookardka Re: Aniołki i ich mamy 03.11.08, 12:29
          skup sie na słowie "człowiek" - przy aborcji jest człowiek, którego
          się chroni, a przy poronieniu ten sam człowiek nie jest traktowany
          jak człowiek i mozna go wyrzucić na śmietnik ...
          • mell24 Re: Aniołki i ich mamy 03.11.08, 12:39
            kookardka napisała:

            > skup sie na słowie "człowiek" - przy aborcji jest człowiek,
            którego
            > się chroni, a przy poronieniu ten sam człowiek nie jest traktowany
            > jak człowiek i mozna go wyrzucić na śmietnik ...
            >
            >
            Nie wiem skąd masz te informacje. Proponuję przeczytać link, który
            zamieściłam.
            • kookardka Re: Aniołki i ich mamy 03.11.08, 13:02
              a gdzie tam jest coś o tym, że kilkutygodniowe płody są chowane ?
              • mell24 Re: Aniołki i ich mamy 03.11.08, 13:05
                kookardka napisała:

                > a gdzie tam jest coś o tym, że kilkutygodniowe płody są chowane ?
                >

                to
                czy zostanie po katolicku pochowane dziecko, które zmarło przed
                chrztem, zależy od postawy wiary jego rodziców. Ten sam wymóg
                dotyczy udzielenia Sakramentu Chrztu Świętego dziecku — jeżeli
                rodzice nie praktykują swojej wiary, czyli nie gwarantują wychowania
                we wierze katolickiej, to chrzest jest odsuwany do momentu, albo
                nawrócenia rodziców, albo osiągnięcia przez dziecko wieku
                pełnoletności.


                Kan. 1184 — § 1. Jeśli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty,
                pogrzebu kościelnego powinni być pozbawieni:

                1 notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy;

                2 osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych
                wierze chrześcijańskiej;

                3 inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez
                publicznego zgorszenia wiernych.

                § 2. Gdy powstaje jakaś wątpliwość, należy się zwrócić do
                miejscowego ordynariusza, do którego decyzji należy się dostosować.

                Jak widać nie ma wśród tych osób dzieci nienarodzonych, zaś w
                przypadkach wątpliwych należy się zwrócić do swojego biskupa.


                Jeśli tylko jest wola, można takie dziecko pochować - nie ma
                przeciwskazań. Tyle, że takie dziecko zwykle jest tak malutkie, że
                np. kobieta nie zawsze wie, że poroniła ( jeśli jest np. w 2-3
                tygodniu).
                • tygrysio_misio Re: Aniołki i ich mamy 03.11.08, 21:18
                  jak czytam to o spaleniu... albo to co dzis ujawniono o niemoznosci bycia
                  ksiedzem przez impotenta... uswiadcza mnie,ze KK jest porabany...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka