Dodaj do ulubionych

nie lubia sms?

04.11.08, 20:12
Dziewczyny ! moze któraś z Was mi to wytłumaczy bo wysiadam.
Dlaczego faceci sa tacy beeee!!!!???? najpierw wszystko cacy
komplementy, obietnice i Bóg wie co jeszcze a potem całymi dniami
nawet sms nie pusci taki gad do "swojej dziewczyny". O co w tym
chodzi. Czy Wasi tez tak mają?
Obserwuj wątek
    • liliana_17 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:21
      A co byś chciała żeby pisał? Komplementy, obietnice...? Ja wolę
      słyszec niz czytac;)
      • simona1974 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:23
        nie. ale mógłby chociaz napisac ze dojechał szczesliwie na
        miejsce.Duzo nie wymagam. Odrobine.
        • liliana_17 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:25
          Z własnego doświadczenia wiem, że o takich sprawach często
          zapominają;) Powiadomienie objawia się jednym dzwonkiem;)
          • simona1974 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:27
            to chociaz tyle. mój nie odezwał sie o rana słowem.Moge miec tylko
            nadzieje że dojechał.
            • liliana_17 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:31
              A kiedy dzwonilaś to nie odbierał czy wyłączył komórkę?
              • simona1974 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:35
                nie dzwoniłam, nie pisałam. Nie lubie sie narzucać.czekam na gest z
                jego strony .
                • teklana Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:43
                  Wię przyszedł czas ,że sie nie doczekałaś.
                  Nie prosciej zadzwonić i powiedzić ,że się martwisz gdy milczy?To
                  chyba zaden dyskomfort dla Ciebie-jakie narzucanie?On może to
                  odbierać za obojętność i czeka aż sie zainteresujesz.Zrób pierwszy
                  krok-co Ci zalezy-po co sie denerwowac ;-)
                  • gazetowy.mail Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:48
                    Kobieta napisałaby, że już jest na dworcu, za chwilę że pociąg ma
                    opóźnienie, potem że udało jej się usiąśc przy oknie i pociag jest
                    lkko zatloczony, na większej stacji nie omieszkałaby poinformowac że
                    właśnie jest postój i przeczepiają lokomotywę.
                    Facet jedzie, robi co miał zrobic i dzwoni. Jak wróci i stoi pod
                    drzwiami.
                    • liliana_17 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:52
                      Trafiłaś w 10:)
                • liliana_17 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:46
                  Sama napisz/zadzwoń, bo się nie doczekasz;)
                  • simona1974 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:56
                    ok. własnie to zrobiłam - napisałam sms - zobaczymy co bedzie dalej.
                  • simona1974 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 21:27
                    cud nad Wisłą - odpisał
                    • liliana_17 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 21:32
                      :)
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: nie lubia sms? 04.11.08, 22:34
                  to jest "twój chłopak"? Bo jeśli tak to co to za narzucanie - "swoja
                  dziewczyna" ma prawo dzwonić prawie 24/7.
                  W innym wypadku widać uznał że nie warto cię obarczać informacją ze dojechał bo
                  widać uznał że sprawa cię bezpośrednio nie dotyczy/.

                  • zajebistalaska Re: nie lubia sms? 04.11.08, 22:44
                    Dlatego wole kobiety od facetow.Facetom trzeba reke prowadzic a kobiety same
                    wiedza co robic:-D
                    Tak serio to zupelnie nie jarze po co czekac i sie nakrecac.Ja bym od razu
                    zadzwonila albo sms puscila jakbym chciala sie dowiedziec czy zyje i zdrowy.Po
                    co takie gierki???Ile nerwow straconych...
        • horpyna4 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 20:45
          Dziewczyno, wyluzuj. Zachowujesz się jak nadopiekuńcza mamusia...
          • madai Re: nie lubia sms? 04.11.08, 21:32
            ja tez nie lubie jak moj facet nie odpisuje lub nie odbiera
            telefonu. Faceci z natury chyba nie lubia pisac smsow.
            • simona1974 Re: nie lubia sms? 04.11.08, 21:33
              ach ci faceci!!!!! uszy im pourywać !!!!
    • panda12321 lubimy, ale tylko te na odpowiednim poziomie 05.11.08, 09:56
      W moim przypadku to zależy wyłacznie od stylu pisania - są kobiety których esy są tak drętwe, sztuczne i nudne, że każde odpisanie na nie jest przykrym obowiązkiem. Znam też jedną taką, z którą można po kilkadziesiąt dziennie, a i tak ma się ochotę na pisanie. I nie ważne, czy była znajomą, przyjaciółką, czy partnerką - na każdym etapie potrafiła zaintrygować, wciągnąć w rozmowę i pozostawić niedosyt.
      Wydaje mi się, że połowa sukcesu to spontaniczność - zero przemyslanych, starannie przygotowywanych tekstów, odpisując staraj się to zrobić w minutę i pisac to co pierwsze do głowy przyszło. I zero pisania "na ścisk" by wykorzstać maksymalnie miejsce. To ma być szybki dialog, nie bac się esów jednowyrazowych. Ale do tego trzeba olać ich koszt. Najlepiej pakiety np. w heyah - milion darmowych pisanek ;)
      Z ta osoba o ktorej wspominalem, zdarzało się nam pisać trójtorowo, dwa tematy równolegle to częsta praktyka. Dlatego wymieniliśmy ponad 20 tys. esów. Przedtem ich nienawidziłem. Ale odpowiednia osoba potrafi zmienić nasze podejście do wszystkiego :p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka