Dodaj do ulubionych

pożyczka dla przyjaciół

26.11.08, 12:31
Proszę o radę. Mam przyjaciół, którzy są w trudnej sytuacji
finansowej. Kilka dni temu poprosili (chcemy od was pożyczyć...) o
stosunkowo dużą kwotę. Jestem w rozterce. Pieniądze mam, ale:
1. nie mam wolnych środków, muszę w razie czego zlikwidować lokatę,
itp.
2. nie mam gwarancji,że oddadzą w terminie (duże szanse,że nie)
3. sytuacja,w której są to nie jest wypadek losowy, wiedzieli,że pod
koniec roku będzie krucho z kasą
4. nie jestem asertywna, trudno mi odmówić, a na dodatek boję się o
nasze układy
5. trochę czuję się wykorzystana, bo nie jestem bankiem, a oni są
pozadłużani u całej rodziny (gdzie jeszcze nie wiem)
6. nie wiem co ze spłatą, jeśli pożyczę będę musiałą "walczyć"
pewnie o swoje pieniądze

Potrzebuję oceny z zewnątrz całej sytuacji. Będę wdzięczna za radę.

Ala
Obserwuj wątek
    • joanna182-0 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 12:35
      Jeśli są gdzie indziej zadłużeni to duże szanse, że i Tobie nie
      oddadzą, ale jeśli im pożyczysz, a oni nie biedą oddawać to wadze
      relacje się popsują, ale jeśli im nie pożyczysz to również mogą się
      na Ciebie obrazić.

      Ja na Twoim miejscu bym nie pożyczała, ale zrobisz co uważasz.
    • kanalia0 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 12:35
      Nie masz już przyjaciół, już ich straciłaś, w momencie kiedy zwrócili sie do
      Ciebie o pożyczkę dużej sumy, bez nagłego powodu.
      Teraz masz do wyboru, zachować kasę lub ja stracić.
      Wszystko inne jest już poza twoja gestia decyzyjną.
      • allerune Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 16:29
        właściwie to się zgodzę

        albo oni Cię znienawidzą bo nie pomogłaś im w potrzebie

        albo Ty ich bo Cię wykorzystali i nie oddają należności

        Więc może lepiej zachowaj kasę ?
    • grassant Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 12:36
      amelia.1-1 napisała:

      > Proszę o radę. Mam przyjaciół, którzy są w trudnej sytuacji
      > finansowej. Kilka dni temu poprosili (chcemy od was pożyczyć...) o
      > stosunkowo dużą kwotę. Jestem w rozterce. Pieniądze mam, ale:
      > 1. nie mam wolnych środków, muszę w razie czego zlikwidować
      lokatę,
      > itp.
      > 2. nie mam gwarancji,że oddadzą w terminie (duże szanse,że nie)
      > 3. sytuacja,w której są to nie jest wypadek losowy, wiedzieli,że
      pod
      > koniec roku będzie krucho z kasą
      > 4. nie jestem asertywna, trudno mi odmówić, a na dodatek boję się
      o
      > nasze układy
      > 5. trochę czuję się wykorzystana, bo nie jestem bankiem, a oni są
      > pozadłużani u całej rodziny (gdzie jeszcze nie wiem)
      > 6. nie wiem co ze spłatą, jeśli pożyczę będę musiałą "walczyć"
      > pewnie o swoje pieniądze
      >
      od pożyczania pieniędzy są banki. Jeśli chcesz stracić przyjaciół,
      pożycz im. Chcesz, to po prostu daj im zapomogę, a jak masz dużo to
      wypłacaj im miesięczną pensję.
      • amelia.1-1 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 12:42
        Dzięki! Nie jestem milionerką, nawet w ułamku. Co mnie truje to też
        fakt,że ja wydatki staram się bardzo ostrożnie rozważać, a oni mając
        wizję trudnej końcówki roku, wcześniej żadnych ograniczeń sobie nie
        narzucali.
        Trochę tak (ale może jestem niesprawiedliwa, ciągle o tym myślę), że
        mam pożyczyć i już i co...mam się tłumaczyć,że nie mogę i na co
        planuję swoje własne pieniądze wydać?!
        Oni mają dwoje dzieci, idą święta (tego argumentu też użyli!).
        Przeze mnie dzieci nie będą miały choinki i prezentów?
        Strasznie mnie to zdenerwowało!
        • grassant Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 12:49
          amelia.1-1 napisała:
          > Oni mają dwoje dzieci, idą święta (tego argumentu też użyli!).
          > Przeze mnie dzieci nie będą miały choinki i prezentów?
          > Strasznie mnie to zdenerwowało!

          nieodpowiedzialni, nielogiczni...- to wyjaśnia, dlaczego nie mają.
          Nie musisz tłumaczyć, dlaczego nie chcesz pożyczyć. Powiedz: nie mam!
          Niech oni pożyczą Tobie. Bądź asertywna. "dobry zwyczaj, nie
          pożyczaj", a już trzymaj się z daleka od żyrowania
        • kanalia0 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 12:51
          Dzieci nie będą miały choinki i prezentów z powodu swoich rodziców, tylko i
          wyłącznie !!
          To co teraz piszesz to już jest szantaż emocjonalny!
          Mówienie o przyjaźni, z ludźmi posługującymi się takimi metodami, zaczynasz sama
          sobie wystawiać nie najlepszą opinię.
          • amelia.1-1 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 13:08
            Może rzeczywiście masz rację. Często się widujemy, od lat i
            przyzwyczaiłam się używać terminu przyjaciele. Wychodzi na to,że to
            raczej dobrzy znajomi?
            Racja, tam, gdzie chodzi o finanse, wszystkie relacje są zachwiane.
            A oni używają argumentów jakie wiedzą,że do mnie trafią, czyli
            maksymalnie wzruszyć, zapędzić do kąta, wpędzić w poczucie winy i
            pieniądze w kieszeni (ich).
            Wasze wpisy mnie wzmocniły, łatwiej mi będzie odmówić.
        • ranita_08 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 13:25
          powiedz im żeby cię nie szantażowali własnymi dziećmi bo to nie
          twoja sprawa. Ich dzieci nie będą miały choinki bo mają
          nieodpowiedzialnych rodziców, a ty ich nie musisz finansować.
        • tezromantyczka Re: pożyczka dla przyjaciół 27.11.08, 13:47

          > Przeze mnie dzieci nie będą miały choinki i prezentów?
          > Strasznie mnie to zdenerwowało!

          Nie przez Ciebie, tylko przez brak rozsądku mamy i taty. Nie ulegaj
          szantażowi emocjonalnemu!
      • mruff Re: pożyczka dla przyjaciół 27.11.08, 13:43
        pożyczyłam przyjaciółce sporą kasę na 3 m-ce
        ustaliłam warunki spłaty
        poszło przelewem-dowód gdyby trzeba było się sądzić

        uważam,że właśnie od tego ma się przyjaciół-od pomocy a nie piwa w
        pubie
        piwo wypijesz z każdym...
    • lucerka Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 12:40
      Prawdopodobnie jesli pozyczycie im te pieniadze a oni nie oddadza w
      terminie to....po prostu stracicie przyjaciol. Wy bedziecie miec
      zal, ze nie oddali a oni, ze sie upominacie.
      Ja kiedys powiedzialam mojemu najlepszemu przyjacielowi, ktory
      prosil mnie o to samo: bardzo mi przykro,nie pozyczam pieniedzy -
      taka mam zasade. Zrozumial, choc bylo mu przykro.
      W obu przypadkach mozecie stracic przyjaciol (choc co to za
      przyjazn, jesli nie przyjma odmowy) z tym ze w jedym i przyjaciol i
      pieniadze. Co wolisz?
    • amelia.1-1 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 12:45
      Dziękuję za życiowe rady! Ja mało asertwna jestem i myślałam,że może
      wredna na dodatek,bo nie chcę pożyczyć.
      Podkreślam,że ich sytuacja była do przewidzenia, a ja bogata nie
      jestem, tyle,że oszczędna.
      pozdrawiam Was ciepło
      • stinefraexeter Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 13:13
        Uważaj, to co oni robią to czysta manipulacja. Zresztą to już nie są twoi
        przyjaciele. I nie dlatego, że proszą o pożyczkę, lecz przede wszystkim dlatego,
        że chcą w tobie wzbudzić wyrzuty sumienia. Nie pożyczaj.
    • frisky2 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 12:48
      To zależy od wielu czynników. Generalnie pożyczki powinno się brać w banku. W
      wyjątkowych sytuacjach ludzie zwracają się do znajomych.

      Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy im potrzeba na coś naprawdę super
      ważnego (np. operację, ochronę przed smier4cią głodową) czy na jakis zakup.
      Jeśli to sprawa życia i śmierci, to pewnie trzeba pomoc.

      Jeśli to nie jest tak ważna sprawa, to rozterki mniejsze. Zwłaszcza jeśli są
      zadłużeni i nie oddają. To już powinno być sygnałem do tego, żeby nie pożyczać.
      To znaczy, że oni nie potrafią chyba zarządzać pieniędzmi i pożyczanie tylko
      powiększy ich problem.

      Jeśli ty masz rodzinę i te pieniądze są do wykorzystania przez twoją rodzinę, to
      musisz myśleć o potrzebach najbliższych. Bo ewentualnie tracąc te pieniądze,
      tracisz nie tylko ty.
    • lenkaaaa Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 12:51
      Koleżanaka potrzebowała na czynsz. Pożyczyłam jej 400zł na
      tydzień.To jedna trzecia mojej pensji. Po tygodniu zero kontaktu,
      po miesiącu zero kontaktu. Ja pod koniec miesiąca byłam bez grosza.
      Zadzwoniłam i nie zdążyłam poprosić o zwrot kasy bo ona stwierdziła
      ze odda mi za tydzień, bo musiała kupić buty na aerobik bo
      poprzednie jej sie rozwaliły a przecież z gimnastyki nie
      zrezygnuje. Byłam wściekła i cierpliwie czekałam. Zero asertywności
      z mojej strony. Dobry zwyczaj nie pożyczaj. Mnie zawsze przechodzi
      przez myśl-co bedzie jak mi zabraknie. Otórz najprawdopodobniej nikt
      mi sie nie odwdzięczy wiec pozostaje bank. Dobra rada dla Ciebie.
      Chcą pozyczyć to ok , ale na mały procent np8% i z umowa terminu
      spłaty. Koniec kropka. A jak masz kase na lokacie to juz wogóle bym
      sie nie zastanawiała bo to sa zamrożone pieniądze i tak jakby ich
      nie było.
    • liliana_17 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 13:00
      amelia.1-1 napisała:
      > 1. nie mam wolnych środków, muszę w razie czego zlikwidować
      lokatę, itp.
      Pierwszy argument za tym, by nie pożyczać, bo z czego? Pomyśl o
      sobie. A relacje i tak już zostały zachwiane.
    • a54 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 13:02
      Kiedyś przeczytałem, że podobno w banku co trzecią pożyczkę spłaca żyrant. Zaskoczyło mnie to bardzo.

      Tym, którzy innym nie oddają zdecydowanie nie pożyczyłbym nawet małej kwoty.
    • prochottka1 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 13:15
      nie pozyczaj
      starasz sie oszczedzasz a ktos inny wydaje kase lekka reka
      sama piszesz ze mogli taka sytuacje przewidziec

      sa ludzie ktözy ciagle pozyczaja od innych
      jak pozyczysz kasy nie zobaczysz juz nigdy.
      a granie na uczuciach ze ida swieta ze choinka ze prezety i jak tego nie beda
      mieli to twoja winna bedzie bo im pieniedz nie pozyczysz.
      masz tez watpliwosci ze oddadza w terminie.no sorry
      dla mnie to pasozyty
      powiedz stanowczo ze nie pozyczasz bo macie w planach spore wydatki
      typu remont lazienki, wymiana okien itd
      niech ida do banku
      a jesli bank im nie da pozyczni tzn ze nie maja zdolnosci kredytowych ze sa
      niewyplacalni wiec o kasie mozesz zapomniec
      pozdrawiam
    • prochottka1 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 13:15
      a mozesz napisac o jaka sume chodzi?
    • uasiczka Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 13:17
      na kursie asertywności mówiono mi, że jeśli chcesz odmówić to trzeba
      podać "wirtualizację" powodu.

      tzn nie tłumaczyć się a udawać, że się tłumaczysz tzn:
      "nie mogę pożyczyć ci pieniędzy, chętnie ci wyjaśnię dlaczego ale
      nie jest to temat na tą rozmowę" na 99% temat nie powróci i nie
      będziesz musiała sie tłumczyć

      PS. NIE POŻYCZAJ !!!
      • mallina Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 17:28
        wirtualizacje?
        pl.wikipedia.org/wiki/Wirtualizacja
    • ranita_08 szybciej stracisz przyjaciół 26.11.08, 13:22
      Szybciej stracisz przyjaciół pożyczając im- niż nie. Możesz
      powiedzieć że zbliżają się święta i nie masz wolnej gotówki. To
      twoje pieniądze i nie musisz się nikomu z nich tłumaczyć.

      Przyjaźń nie polega na zgadzaniu się na wszystko, szczególnie gdy ta
      zgoda zagraża tobie. Pomyśl z drugiej strony jacy to "przyjaciele",
      którzy prawdopodobnie wiedzą że nie oddadzą ci kasy a mimo to chcą
      pożyczyć?

      Jeśli nie umiesz być asetywna i powiedzieć po prostu "nie", to
      skłam, że nie masz.

      Pieniądze nie włosy- na głowie nie rosną.

    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 13:44
      Przyjaciołom i rodzinie pieniądze można DAĆ(nie pożyczyć) jeśli są w nagłej
      potrzebie(na lekarza/adwokata/łapówkę/bilet do dalekiego kraju). Po prostu
      dajesz nie licząc na to że oddadzą. Jeśli sytuacja się poprawi i będą mogli
      oddać to ok, jeśli nie to też ok.

      A w opisanej sytuacji mamy do czynienia z celową manipulacją mającą na celu
      wyciągnięcie od Ciebie pieniędzy, których tak naprawdę nie masz. Bo oszczędności
      to nie są pieniądze którymi się obraca tylko oszczędności.
      A co do choinki i prezentów - nie mają pieniędzy, zapożyczeni są u całej rodziny
      i znajomych i jeszcze gwiazdkę planują? Niech lepiej zaplanują dodatkowe źródło
      dochodu a nie gwiazdkę.
      • gazetowy.mail Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 13:55

        Dobry zwyczaj nie pozyczaj, jeszcze lepszy nie oddawaj.

        Bez tłumaczenia się powiedz im, że nie masz pieniędzy. Z tego co
        piszesz na 100 procent nie dostaniesz zwrotu.
        Gdy sie obrażą bo przecież "masz ale im nie dałaś" to masz spokój.
        Gdy im pożyczysz to sie obrażą bo będziesz chciała żeby oddali a Ty
        jeszcze stracisz kasę i nerwy.
      • mkswb Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 14:22
        Zgadzam się z przedmówczynią. Sama kiedyś dałam i sama otrzymałam od przyjaciół,
        rodziny.
        Powinni zaplanować sobie jakąś pracę na nocną zmianę niż świętowanie.
    • mkswb Powiedz, że... 26.11.08, 13:59
      ... byłaś w banku i się okazało, że podpisałaś jakiś świstek, w którym się
      zobowiązałaś, że nie rozwiążesz lokaty jeszcze przez kilka miesięcy. Skandal!
      Jak oni mogli Ci podsunąć do podpisania takie świństwo?! Czy to jest legalne? :)
      etc. w związku z tym zobaczyłaś, że możesz wziąć tylko z konta osobistego NA
      DEBET 500 zł, jeżeli ich to ratuje.
      • joanna182-0 Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:03
        znając życie to i 500 zł pewnie chętnie wezmą, a co ich to będzie
        interesować, że ktoś sobie w ten sposób debet na koncie zrobi
        • mkswb Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:06
          Nie będą mogli jej zarzucić, że nie pomogła, a z braku 500 zł jeszcze nikt nie
          zbiedniał.
          • joanna182-0 Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:09
            no tak, ale 500 zł to już konkretniejsza suma
            • mkswb Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:13
              To pewnie i tak kropla w morzu tego co tamci chcą pożyczyć
              • joanna182-0 Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:16
                pewnie tak, ale dokładnie nie wiemy o jaką dokładnie kwotę chodzi
                • mkswb Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:20
                  pewnie o "grubszą" kasę, bo 500 zł raczej się na lokacie nie trzyma
            • grassant Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:54
              joanna182-0 napisała:

              > no tak, ale 500 zł to już konkretniejsza suma

              mówiłem. Daj im bezzwrotną zapomogę. Jeżeli za 500pln może kupić
              świety spokój od tych znajomych, to warto się pozbyć tej kwoty.
              • mallina Re: Powiedz, że... 26.11.08, 17:31
                chyba sobie zartujecie??
                500zl pozyczyc na wieczne nieoddanie tylko dlatego aby miec swiety spokoj?
                zaden z Was nie ma na co wydac 500zl dla siebie i swoich bliskich?
                tacy znajomi wiedzieliby ze kolezanka zawsze cos tam z tego banku dla nich
                wyciagnie, 500zl piechota nie chodzi.
                a wielu ludzi musi wiele sie napracowac by miec te 500zl
                • oldbay Re: Powiedz, że... 27.11.08, 04:19
                  Mi też się to wydaje śmieszne, żeby oddawać komuś nawet to 500 zł,
                  żeby mieć święty spokój. Co to haracz czy co? Bez przesady, ja wiem,
                  ze 500 zł to nie wielka fortuna, ale w dzisiejszych czasach wiele
                  osób niezle tyra na taką kwotę, a poza tym Świeta idą, każdy grosz
                  sie liczy.
                  Na miejscu autorki wątku nie pozyczyłabym żadnej kwoty, szczególnie,
                  że z tego co pisze po prostu nie ma wolnej takiej sumy pieniążków i
                  musiałaby likwidowac lokatę itp. a ci ludzie nie są pewni co do
                  zwrotu. I wcale nie trzeba kłamać, wystarczy powiedzieć: nie mam i
                  tyle.
                  A ten szantaż emocjonalny (dzieci, choinka) to bez komentarza!
                  -
                  oldbay
              • joanna182-0 Re: Powiedz, że... 27.11.08, 16:20
                zdecydowanie te 500 zł wolałaby wydać na siebie
      • gazetowy.mail Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:10
        Dlaczego każesz jej kłamać. Dlaczego ma wymyślać historyjki o karach
        za zerwanie lokaty? A gdy "przyjaciółka" powie , że odda jej to co
        pozyczyła plus karę za zerwanie jaka bank jej naliczy? Albo zapyta
        kiedy lokata się kończy i wtedy przyjdzie?

        Dlatego krótko trzeba odpowiadać "Nie, mam pieniędzy" a żeby nie
        wyjść na gbura mozna dodać "Przykro mi"
        • mkswb Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:13
          Mówiąc "nie mam pieniędzy" też skłamie
          • gazetowy.mail Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:31
            "nie mam pieniędzy" a w domyśle doda... na pożyczenie :-)
            • mkswb Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:34
              aaaa jak w domyśle to w porządku:D
              • gazetowy.mail Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:35
                Jakże by inaczej :-)

                • mkswb Re: Powiedz, że... 26.11.08, 14:36
                  Czyli Twoje kłamstwo jest lepsze, bo mniej trzeba dopowiadać w domyśle :)
    • silic Co wy macie za przyjaciół???? 26.11.08, 14:04
      Jeśli kogoś uważam za przyjaciela to nie ma problemu z pożyczeniem pieniędzy -
      to w końcu mój przyjaciel!. Pożyczałem komuś, pożyczałem sam i nawet przez głowę
      by mi nie przeszło , że mogę nie oddać czy że moi przyjaciele mi nie oddadzą.
      Gdyby to miała być pożyczka dla kolegi, znajomego - to inna sprawa. ALE NIE DLA
      PRZYJACIELA!!.
    • kitty4 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 14:05
      Różne są sytuacje - ja tylko tyle mogę powiedzieć, że jesli wiesz,
      że Ci nie oddadzą , nie pożyczaj i nie tłumacz się ! Nie musisz ! To
      są Twoje pieniądze, zarobione przez Ciebie. I Kiedy on wydawali
      pieniadze lekką reką, ty sobie odmawiałaś różnych przyjemności , bo
      wiedziałaś , że rodzinę trzeba zabezpieczyć, ew miałas inne cele niz
      pożyczanie im z niepewnym zwrotem.
      Ja byłam w sytuacji niefajnej pod koniec września -
      musiałam pożyczyć pieniądze i zwróciłam się do siostry. Ale była to
      pożyczka, a nie danie ich. I umowa była taka, że powinnam jej
      zwrócić do końca marca 2009. Mamy koniec listopada - ja zwrócilam
      jej 75 % kwoty, pozostałe 25% zamierzam zwrócić do końca grudnia lub
      jeśli nie zdołam to do końca stycznia. Dla mnie ejst to termin
      ostateczny. A robię tak ponieważ wiem, że ona te pieniądze mogła by
      trzymać w banku i miała by chociaż procent jakiś z tego. a poza tym -
      różnie moze byc w przyszłości ? - jeśli teraz kogoś zawiodę ( a tym
      bardziej siostrę) to do kogo bedę mogła się udać kiedyś ?
    • sabriel Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 14:09
      Dobry zwyczaj-nie pożyczaj.Chyba, że chcesz stracić i przyjaciół i
      kasę jaką im pożyczyłaś.
      Od pożyczek,zwłaszcza dużych sum są banki, o kredyt konsumpcyjny
      raczej nie jest trudno.
      Co z tego,że idą święta, co z tego, że mają dzieci.
      Nie daj się wpędzić w poczucie winy.
      Sama przecież też masz wydatki przedświąteczne,możesz też powiedzieć
      że nie możesz im pożyczyć kasy bo masz zaplanowane wydatki.
      Likwidowanie lokaty żeby komuś pożyczyć pieniądze uważam za dużą
      głupotę i lekkomyślność.
      Dobrym ostrzeżeniem dla ciebie powinno być to,że są już zadłużeni u
      innych!
      Sama podałaś tyle argumentów przeciw, nie wiem nad czym tu sie
      zastanawiać.
    • gazetowy.mail dobra rada :-) 26.11.08, 14:15

      Od kilku lat stosuję taka zasadę, że gdy ktoś pyta o pożyczenie
      mówię od razu bez zastanawiania się "nie pożyczam już bo raz
      pożyczyłam i mi nie oddano". Działa świetnie. Dawno nikt nie
      przyszedl po pożyczkę...
      • mkswb Re: dobra rada :-) 26.11.08, 14:19
        Nie o to chodzi, przecież różne są sytuacje w życiu, czasami trzeba kogoś
        poratować. Uważam, że każdą sytuację trzeba rozpatrywać indywidualnie. Uważam
        też, że gdyby byli jej prawdziwymi przyjaciółmi to by się nawet nie zastanawiała.
        • joanna182-0 Re: dobra rada :-) 26.11.08, 14:24
          A ja mam zasadę, że nikomu kasy nie pożyczam, a tym bardziej
          znajomym, przyjaciołom, bo jak pożyczę to już jest po przyjaciołach
          i po kasie.
          • mkswb Re: dobra rada :-) 26.11.08, 14:28
            Każdy robi jak uważa.
            Ja nie raz komuś pożyczałam i od kogoś. Miałam trudny okres i nie raz od kogoś
            pożyczałam, zawsze oddawałam przed terminem. Teraz mam lepszy okres i sama
            ludziom pożyczam. Jakoś nie zauważyłam, żeby się nasze stosunki przez to
            zepsuły. Ale tak jak wyżej, każdy robi jak uważa, a autorka wątku wyraźnie nie
            chce pożyczyć, tylko nie wie jak się delikatnie wymówić.
            • grizli25 Re: dobra rada :-) 26.11.08, 14:34
              mi kiedys znajoma powiedziala tak:ze ona sie martwi od kogo pozyczyc
              kase ,a ten kto pozyczyl niech sie martwi kiedy ona odda
            • joanna182-0 Re: dobra rada :-) 27.11.08, 16:22
              ja na szczęście tylko raz w życiu musiałam pożyczyć kasę i
              pożyczyłam od mamy. Miałam jej oddać z następnej wypłaty, ale mama
              powiedział bym jej co miesiąc oddawała jakąś drobną kwotę, bo muszę
              z czegoś żyć.
          • angazetka Re: dobra rada :-) 26.11.08, 16:47
            > A ja mam zasadę, że nikomu kasy nie pożyczam, a tym bardziej
            > znajomym, przyjaciołom, bo jak pożyczę to już jest po
            przyjaciołach i po kasie.

            Słabych masz przyjaciół... Ja pożyczałam, mnie pożyczano, przyjaciół
            ani kasy nie straciłam.
            • joanna182-0 Re: dobra rada :-) 27.11.08, 16:23
              mam bardzo dobrych przyjaciół, a sama raczej nie muszę pożyczać
              • angazetka Re: dobra rada :-) 27.11.08, 17:28
                Gdybyś miała takich dobrych przyjaciół, nie pisałabyś, że jak
                pożyczysz im pieniądze, stracisz i przyjaciół, i pieniądze. Przecież
                podstawą przyjaźni jest zaufanie.
                • joanna182-0 Re: dobra rada :-) 27.11.08, 17:34
                  tak podstawą przyjaźni jest zaufanie, ale nieraz widziałam wśród
                  znajomych, że ktoś pożyczył i miał oddać dzień oddania mija, a tamta
                  osoba mówi, że jeszcze nie ma kasy i nie może oddać i nie wie kiedy
                  odda, a potem na ulicy udaje, ze cię już nie zna. A potem idą do
                  mnie i się wyżalają co mają zrobić. Dlatego obiecałam sobie, że jak
                  kasy nie będę pożyczać
    • amelia.1-1 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 14:38
      Przeczytałam Wasze wpisy i postaram się odpowiedzieć hurtem.
      Chodzi o 6.000 zł. To ludzie, o których zawsze
      myślałam "przyjaciele". I to nie tak,że podjęłam decyzję,że nie
      pożyczę i szukam uzasadnienia, ale mam (dzięki Wam raczej miałam)
      wątpliwości pożyczyć czy nie.I jeszcze jedno-jeśli chodzi o "realne"
      potrzeby typu wypadek losowy, choroba, itp. to pożyczałam i będę
      pożyczała, w życiu od nikogo żadnych procentów nie chciałam i
      wszystko było ok.
      Mam znajomych (nie przyjaciół), którzy w truddnej sytuacji zwrócili
      się do mnie, zaryzykowałam i styl w jakim załatwili całą sprawę
      gwarantuje,że zawsze mogą na mnie liczyć.
      Ja jestem osobą, którą wyjątkowo łatwo wpędzić w poczucie winy, że
      to ja wrednie staję na drodze ku spokojowi finansowemu potencjalnych
      pożyczkobiorców (sorry, pompatycznie to wyszło).
      Dziękuję za rady i wpisy, bezcenne,
      • gazetowy.mail Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 14:45
        Fajnie, że zdajesz sobie sprawę że:

        "ja jestem osobą, którą wyjątkowo łatwo wpędzić w poczucie winy, że
        to ja wrednie staję na drodze ku spokojowi finansowemu potencjalnych
        pożyczkobiorców (sorry, pompatycznie to wyszło)."


        To już połowa sukcesu.

        Napiszesz jak "przyjaciele" zareagowali, że przez Ciebie nie będzie
        miało ich dziecko świąt? :-)))))))))))


        • amelia.1-1 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 14:49
          Napiszę, obiecuję. Tylko przeżyć do rozmowy i samą rozmowę...
          Muszę dać radę, wstydziłabym się napisać,że uległam i pożyczyłam.

          wszystkiego dobrego, pozdrawiam
          • grassant Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 14:50
            amelia.1-1 napisała:

            > Napiszę, obiecuję. Tylko przeżyć do rozmowy i samą rozmowę...
            > Muszę dać radę, wstydziłabym się napisać,że uległam i pożyczyłam.
            >
            > wszystkiego dobrego, pozdrawiam

            nie daj sie wciągnąć w rozmowę!!!!!!!! Jeśli stracisz
            tych "przyjaciół", mogę polecić Ci innych.
          • gazetowy.mail Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 16:57
            Amelio, jak się umawialiście? Masz się do nich zgłosić i
            powiedzieć "prosze oto pieniądze" albo "nie mogę pożyczyc bo mam na
            lokacie"? Może nie odzwywaj się pierwsza a gdy "przyjaciele"
            zniecierpliwieni zadzwonią to powiesz, że nie masz. Przez telefon
            może byc Ci łatwiej niż osobiście.
          • oldbay Re: pożyczka dla przyjaciół 27.11.08, 04:29
            Amelio - nie jesteś odpowiedzialna za cudzą sytuację finansową.
            Proszę cię kobieto, nie czuj się winna, że innym sie nie powodzi. To
            nie twoja wina. Założę się, że sama ciężko tyrasz na swoje pieniądze.
            Najłatwiej jest wyciagać rekę po cudze.
            Niektórzy ludzie po prostu nie umieją planować swoich wydatków, ale
            to ich problem, nie twój.
            Sytuacje losowe - co innego, kazdemu może się to przytrafić i
            wspaniale to o tobie swiadczy, że umiesz innym w takich momentach
            pomóc finansowo. Ale nie daj się szantażować, znajomi z głodu nie
            umrą,bedą mieli skromniejsze święta i może nauczą się rozsądniej
            gospodarować kasą.
            A ty sie nie obwiniaj!
            -
            oldbay
      • prochottka1 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 15:58
        6.ooo !!!!!!!!!!!!!!!!!
        a co oni te 6.ooo na swieta chca wydac
        litosci
        • grassant Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 22:52
          prochottka1 napisała:

          > 6.ooo !!!!!!!!!!!!!!!!!
          > a co oni te 6.ooo na swieta chca wydac
          > litosci

          Moze chcą wyskoczyć do Austrii na narty, albo do Egiptu?
          Święta, to takze N.Rok!!
    • malazlosnica Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 15:25
      mialam keidys sytuacje podobną
      pożyczyłam z kredytu odnawialnego koleżance 3000,00
      ok płaciłam odsetki - niech to będzie moja strata, w koncu to
      b.dobra koleznka
      pożyczyłam na czas nieokreślony - też mój wybór
      koleżanka była tez pozadłużana gdzie indziej, poza tym dużo wydawała
      weług mnie na głupoty - ale to nie moja sprawa
      1000 spłaciła po 1 roku
      2000 sie ciagnely - gdyby nie to ze kupilam mieszkanie i
      potrzebowalam gotowki na zaliczke to by mi nadal nie oddala, a jak
      sie zwrocilam do niej czy bylaby szansa na oddanie, byla zla, dala
      to mocno odczuc, pozyczyla od innych znajomych zeby mi oddac,
      oddala, ale nawet nie podziekowala ze i tak mialam cierpliwosc.
      A zeby bylo smieszniej to ja sama jej proponowalam ze jej pozycze
      jak wiedzialam ze jest w potrzebie.

      Pieniadze naprawde dziela ludzi.
      Przemysl to.
      • hugo43 Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 16:45
        tez mamy podobna sytuacje.powodzi nam sie niezle,ale bez
        szalenstw,na Dominkane nie latam.natomiast rodzina meza,jest
        Turkiem,mysli chyba ze my zbieramy pieniadze na ulicy.co i rusz ktos
        wydzwania po pozyczke.dwa razy pozyczylismy,w sumie jakies 1500
        euro,pare miesiecy temu.oczywiscie o zwrocie przestalismy juz
        marzyc.najgorsze,ze nie jest to jakas bliska rodzina typy tata,czy
        brat.im sami chcemy wysylac,a oni sie obrazaja.pozyczylismy wujkowi
        i kuzynowi.nawet nie powiedzieli na co im te pieniadze.mnie to
        stasznie denerwuje,bo bedac w turcji widzialam,ze raczej sie nie
        przepracowuja,po prostu minimum.ale na papieroski zawsze kasa jest:
        (teraz zawsze grzecznie,ale stanowczo maz odmawia na kolejne
        prosby,tlumaczac ze pieniadze inwestujemy w rozwoj firmy.oczywiscie
        jestesmy niedobrzy(pewnie to ja jestem ta zla:)).co ciekawe wielu
        kuzynow mieszka w bogatych krajach europy,wielokrotnie sciagali z
        turcji rodzine na tzw.saksy.no ale niestety praca w holandii czy
        niemczech byla za ciezka i predziutko wracali do turcji.pewnie
        lepiej pozyczyc ...
    • allerune Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 16:28
      jeśli jesteś gotowa im te pieniądze DAĆ to możesz im "pożyczyć". W każdym innym
      przypadku musisz odmówić.

      Nauczyłem się niestety własnymi przykrymi doświadczeniami. Pożyczanie komuś w
      dobrej sytuacji, komu akurat chwilowo zabrakło gotówki jest jeszcze ok, ale
      jeśli ktoś ma kłopoty... Jako dobra znajoma, będziesz ostatnia w kolejce do
      zwrotu pożyczonych pieniędzy. Najpierw będą banki, inne instytucje, potem ta
      rodzina i znajomi, od kórych pożyczyli jako pierwsi....
    • angazetka Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 16:42
      Hm, jeśli bylibyście przyjaciółmi, to Ty byś pożyczyła, a oni nie
      robiliby problemów z oddaniem długu w terminie.
      • sabriel Re: pożyczka dla przyjaciół 26.11.08, 17:27
        Pożycza się przeważnie "bliskim przyjaciołom" i rodzinie.A i to nie jest
        gwarancją,że pieniądze do nas wrócą.
        Ja mam złe doświadczenia z tym związane.Pożyczyłam przyjaciółce kasę bo
        potrzebowała.Specjalnie dla niej wzięłam z pracy zaliczkę.Teraz to może nie są
        duże pieniądze,ale 10 lat temu nie było to tak mało.
        Miała zwrócić po miesiącu.Nie odezwała się już do mnie,unikała kontaktów ze
        mną.Odzyskałam pieniądze po ponad pół roku.Jej matka mi zwróciła bo było jej za
        córkę wstyd.Z "przyjaciółką" nie miałam już później żadnych kontaktów.
        W rodzinie też mam taką panią, która jeszcze jednego ługi nie zwróciła,a
        przychodzi prosić o drugi.
        Dlatego nauczona doświadczeniem nie pożyczam.
        (co innego drobne sumy-10-20zł).
        W przypadku autorki wątku, gdy chodzi o 6tys.zł w ogóle bym nie miała skrupułów
        i stanowczo odmówiła bez wdawania się w tłumaczenia dlaczego.Nie mam i już.
    • merda Re: NIE! 26.11.08, 17:23
      Wybacz za okreslenie ,ale bylabys glupia gdybys zdecydowala sie
      pozyczyc im te pieniadze.Nie mowie,roznie w zyciu bywa i nieraz
      trzeba poratowac bliskie nam osoby,ale w tym wypadku zbyt duzo
      argumentow przemawia na ich niekorzysc.Oto one:
      1.Sa juz pozadluzani u innych i prawdopodobnie nie bedziesz pierwsza
      w kolejce przy splacie dlugu,jesli w ogole kiedykolwiek doczekasz
      sie owej splaty..
      2.Biorac pod uwage punkt pierwszy ,robia sobie impreze swiateczna za
      6 tys!? Bez komentarza..
      3.Manipuluja bezczelnie Toba,obciazajac Cie odpowiedzialnoscia za
      ICH brak odpowiedzialnosci i rozrzutnosc.

      Biorac pod uwage powyzsze punkty,nie radze Ci udzielac im tej
      pozyczki.
      Stracisz przyjaciol i pieniedze,ktore oszczedzasz poprzez odmawianie
      sobie wielu przyjemnosci,z ktorych oni nie potrafili
      zrezygnowac.Gdybys jeszcze byla wybitnie bogata.Ach, jak sie nie
      wstydza prosic Cie o wysoka pozyczke wiedzac,ze te pieniadze to cale
      Twoje oszczednosci? Daruj sobie takich przyjaciol,ktorzy tylko
      czekaja aby na tobie pasozytowac.Jeszcze sie zastanawiasz nad
      zkliwidowaniem lokaty dla nich?!To juz lekka przesada.
      Powiedz prawde-nie masz tych pieniadzy,bo lokaty nie mozesz ruszyc i
      koniec(lub w ogole o lokacie nie wspominaj)Jak sie obraza,to
      bedziesz miala potwierdzenie jacy z nich "dobrzy przyjaciele".Nie
      obwiniaj sie za ich glupote.Powodzenia w odmowie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka