Dodaj do ulubionych

jestem szczesliwa

IP: 81.21.197.* 29.10.03, 14:03
wg wielu jestem ladna, wg mojego faceta najpiekniejsza
jestem z miloscia mojego zycia, mieszkamy z soba
pieniedzy nie brakuje, mam samochod do ktorego jestem przywiazana
rower ktory uwielbiam, niewielu ale prawdziwych przyjaciol
mnostwo znajomych ktorzy mnie lubia, a ktorych ja czasem nie bardzo
rodzine ktora mnie czasem denerwuje, ale ktora kocham
nie mam problemow lozkowych,
ani z akceptacja siebie, ani przez innych
ja robie to co lubie i na co mam ochote, obecnie jedynym problemem
jest dla mnie to "co mojemu milemu dac na mikolaja?"
bo chlopak ma wszystko...
Obserwuj wątek
    • cebulka_dymka Re: jestem szczesliwa 29.10.03, 14:05
      Ja tam bym nie chciala byc przywiazana do samochodu...Jak pies do budy?
      • pajdeczka Re: jestem szczesliwa 29.10.03, 14:10
        cebulka_dymka napisała:

        > Ja tam bym nie chciala byc przywiazana do samochodu...Jak pies do budy?


        A nie słyszałas o przywiązywaniu ludzi do zderzaków samochodowych i ciąganiu
        ich po polach? Może ona tak lubi.
    • Gość: ania Nie wiem czemu... IP: *.chello.pl 29.10.03, 14:07
      Ale Ci nie zazdroszcze...
      • Gość: mala to nie ma byc do zazdrosci IP: 81.21.197.* 29.10.03, 14:12
        tylko do pajdy, nie jest w stanie sprawic zebym sie poczula przez nia gorsza niz
        jestem
        • Gość: ania Jak taki cel ma miec ten watek to... IP: *.chello.pl 29.10.03, 14:15
          Bez sensu...
          • cebulka_dymka Re: Jak taki cel ma miec ten watek to... 29.10.03, 14:17
            Ten watek to nawiazanie do wczesniejszych.Pajdeczka napisala,ze robi z siebie
            antyreklame,wiec Mala robi sprostowanie...
        • Gość: Kasia Re: to nie ma byc do zazdrosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 14:21
          Skoro to napisałaś, to, według mnie, już dawno Ci dokuczyła i masz nadzieję
          dokuczyć jej swym szczęściem. Nie wiem, czy Ci się udało.
          • pajdeczka Re: to nie ma byc do zazdrosci 29.10.03, 14:27
            Gość portalu: Kasia napisał(a):

            > Skoro to napisałaś, to, według mnie, już dawno Ci dokuczyła i masz nadzieję
            > dokuczyć jej swym szczęściem. Nie wiem, czy Ci się udało.


            Osiągnęla swoj cel, jestem zazdrosna , jak diabli. Z tego wszystkiego każe się
            mężowi przywiązać dzisiaj do zderzaka i niech mnie "ciąga" aż do pierwszej krwi!
            • Gość: Kasia Re: to nie ma byc do zazdrosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 14:42
              A wiesz, że może i ja tak zrobię! Co prawda na codzień to ja jeżdżę samochodem,
              a mąż biega piechotką, ale dziś wieczór zrobię wyjątek! Niech mnie też pociąga!
              • pajdeczka Re: to nie ma byc do zazdrosci 29.10.03, 14:43
                Gość portalu: Kasia napisał(a):

                > A wiesz, że może i ja tak zrobię! Co prawda na codzień to ja jeżdżę
                samochodem, a mąż biega piechotką, ale dziś wieczór zrobię wyjątek! Niech mnie
                też pociąga!


                Jasne, troszkę prewersji w związku nie zaszkodzi. Tylko się ciepło ubierz, bo
                zimno.
                • Gość: Kasia Re: to nie ma byc do zazdrosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 14:45
                  Słuchaj, a może tak w bikini na przykład, takie zmarznięcie na kość dodatkowo.
                  To będzie dopiero uciecha!
            • aguszak No chyba się rozpłaczę ;((( 29.10.03, 15:04
              pajdeczka napisała:

              > Osiągnęla swoj cel, jestem zazdrosna , jak diabli. Z tego wszystkiego każe
              się
              > mężowi przywiązać dzisiaj do zderzaka i niech mnie "ciąga" aż do pierwszej
              krwi
              > !

              My nie mamy samochodu... buuuuu.... a śniegu nie ma, więc nawet do sanek się
              nie mogę przytroczyć.... buuuuu....
              (oczekuję pocieszenia ;)
              • pajdeczka Re: No chyba się rozpłaczę ;((( 29.10.03, 15:09
                aguszak napisała:

                >> My nie mamy samochodu... buuuuu.... a śniegu nie ma, więc nawet do sanek się
                > nie mogę przytroczyć.... buuuuu....
                > (oczekuję pocieszenia ;)
                >
                A rower masz? To się przywoąż do niego, a jeśli i tego nie posiadasz to se
                uwiąż kamień u szyji. Wyjście ostateczne.
                • aguszak Re: No chyba się rozpłaczę ;((( 29.10.03, 15:12
                  pajdeczka napisała:

                  > A rower masz? To się przywoąż do niego, a jeśli i tego nie posiadasz to se
                  > uwiąż kamień u szyji. Wyjście ostateczne.

                  Ale ja chcę być targana!!! przywiązana do zerzaka!!! Mam rower, to chyba będzie
                  jazda po pracy ;)))
          • cebulka_dymka Re: to nie ma byc do zazdrosci 29.10.03, 14:28
            Skoro juz tyle wiesz to sie domysl.
            • cebulka_dymka Re: to nie ma byc do zazdrosci 29.10.03, 14:30
              Ale do ZDERZAKA,nie do zderzaka?Bo ZDERZAK to mi sie jakos milo kojarzy...Ja
              chyba swojego tez o to poprosze...
      • filomina Re: Nie wiem czemu... 29.10.03, 14:15
        Miło przeczytać taki tekst, że w dzisiejszych czasach, ktoś nie narzeka tylko
        cieszy sie swoim szczęściem.
        Tak trzymaj :)
        A reakcja innych? Bez komentarza... :(
      • pajdeczka Re: Nie wiem czemu... 29.10.03, 14:17
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > Ale Ci nie zazdroszcze...


        A ja bardzo.
        • Gość: ania Re: Nie wiem czemu... IP: *.chello.pl 29.10.03, 14:19
          Marzysz o przywiazaniu do samochodu, skoro tak bardzo zazdroscisz??
          ;)
          • Gość: mala jestem do niego emocjonalnie przywiazana i to IP: 81.21.197.* 29.10.03, 14:26
            bardzo
            na poczatku nie podobal mi sie, taki roz... :(
            ale sie nie psuje, zawsze mnie sucha, nie wpada w poslizgi
            to moj pierwszy samochod, tata kupil mi uzywany na 18 ur.
            ma juz kilka lat chyba 11, ja go mam od 5 i lubie go, kumple czasem sie smieja,
            a ja go lubie i jesli zmienie to tylko jak stanie i nie ruszy, chociaz mis coraz
            czesciej mowi ze chce mi kupic Toyote Yaris, ale ja wole moja "rozowa pantere"
            jak mowi mis
            • aguszak Re: jestem do niego emocjonalnie przywiazana i to 29.10.03, 15:07
              Gość portalu: mala napisał(a):

              > bardzo
              > na poczatku nie podobal mi sie, taki roz... :(
              > ale sie nie psuje, zawsze mnie sucha, nie wpada w poslizgi
              > to moj pierwszy samochod, tata kupil mi uzywany na 18 ur.
              > ma juz kilka lat chyba 11, ja go mam od 5 i lubie go, kumple czasem sie
              smieja,
              > a ja go lubie i jesli zmienie to tylko jak stanie i nie ruszy, chociaz mis
              cora
              > z
              > czesciej mowi ze chce mi kupic Toyote Yaris, ale ja wole moja "rozowa pantere"
              > jak mowi mis

              To żes teraz walnęła z harmaty!!! Nie podejżewałabym Cię o posiadanie 23 lat!
              • pajdeczka Aguszak 29.10.03, 15:10
                aguszak napisała:

                >> To żes teraz walnęła z harmaty!!! Nie podejżewałabym Cię o posiadanie 23 lat!
                >

                A o posiadanie 149 IQ podejrzewałabyś ją, hę? Na pewno nie, a tyle ma.
                • aguszak Re: Aguszak 29.10.03, 15:13
                  pajdeczka napisała:

                  > aguszak napisała:
                  >
                  > >> To żes teraz walnęła z harmaty!!! Nie podejżewałabym Cię o posiadanie
                  > 23 lat!
                  > >
                  >
                  > A o posiadanie 149 IQ podejrzewałabyś ją, hę? Na pewno nie, a tyle ma.

                  Czy to stwierdzone doświadczalnie za pomocą testu? Jeżeli tak, to nie
                  podejrzewałabym ;)
                  • pajdeczka Re: Aguszak 29.10.03, 15:15
                    aguszak napisała:

                    > > A o posiadanie 149 IQ podejrzewałabyś ją, hę? Na pewno nie, a tyle ma.
                    >
                    > Czy to stwierdzone doświadczalnie za pomocą testu? Jeżeli tak, to nie
                    > podejrzewałabym ;)
                    >
                    Ja tam nie wiem , kto ją "testował", ale tak napisała w wątku o małych i
                    grubych. Muszę dopisać w tytule: "I o o wysokim IQ".
    • soczewica ja natomiast odczuwam pewien dyskomfort... 29.10.03, 14:11
      ...bo skończyły mi się papierosy.
      ale ostatnio doszłam, do wniosku, że jestem zadowolona ze swojego życia,
      chociaż nie planuję prezentu z miesięcznym wyprzedzeniem ;-)
      podziwiam cię, że nie boisz się tak otwarcie mówic o swoim szczęściu - jest
      przecież tyle zawistnych osób, a zawiść to złe wibracje. uważam, że lepiej nie
      chwalić się obcym swoim szczęściem.
      • Gość: mala ;) ten watek jest zadedykowany tej zawisci IP: 81.21.197.* 29.10.03, 14:17
        zeby mogly sobie pouzywac

        a i zapomnialam czytam duzo, mam na to czas i robie to z przyjemnoscia
        mam czas chodzic do kina, cieszyc sie zyciem, wpatrywac sie w zachody slonca
        i dzisiaj zdalam sobie sprawe za za duzo czasu spedzam od miesiaca przed kompem,
        a swiat jest piekny i czeka na mnie ;)
      • capa_negra ja tez:-) 29.10.03, 14:21
        tylko, ze mi się papierosy nie skończyły i zaraz lece sobie zapalic, a ztym
        prezentem to klops - potrzebuje na 6 listopada - pustka w głowie
        wiem jedno - mój chłop nie ma wszystkiego, a i mnie na nie wszystko stac
        wiec może jakas pidżamka w misie?? w gumisie ???
        a tam - lecę palic :-)
        • agick a ja... 29.10.03, 14:24
          nie palę od trzech tygodni.....
          i jestem szczęśliwa, że udaje mi się co dnia powiedzieć sobie "jeszcze
          troszkę"...

          nie palić oczywiście..:)
          • Gość: ania ZAZDROSZCZE!!! IP: *.chello.pl 29.10.03, 14:25
            agick napisała:

            > nie palę od trzech tygodni.....

            Mojemu chlopakowi sie nie udalo. Znow ch... wrocil do palenia!!
            :((((
            • cebulka_dymka Re: ZAZDROSZCZE!!! 29.10.03, 14:26
              Ja dwoch dni nie potrafie wytrzymac...
              • Gość: ania Re: ZAZDROSZCZE!!! IP: *.chello.pl 29.10.03, 14:29
                cebulka_dymka napisała:

                > Ja dwoch dni nie potrafie wytrzymac...

                On tez, ale obiecal zmniejszac dozowanie. I najpierw popalal tylko w pracy, w
                domu juz nie, a mialam na niego oko. Pozniej z checia wychodzil z psem na
                spacer, a teraz z mina winowajcy, mowi, ze idzie cos zalatwic do drugiego
                pokoju,otwiera okno i PALI!
                Dzis powiedzialam, zeby nie uciekal, no i palil w pokoju.
                • pajdeczka Co wy tu paleniu dziewczęta.... 29.10.03, 14:33
                  Gość portalu: ania napisał(a):

                  > cebulka_dymka napisała:
                  >
                  > > Ja dwoch dni nie potrafie wytrzymac...
                  >
                  > On tez, ale obiecal zmniejszac dozowanie. I najpierw popalal tylko w pracy, w
                  > domu juz nie, a mialam na niego oko. Pozniej z checia wychodzil z psem na
                  > spacer, a teraz z mina winowajcy, mowi, ze idzie cos zalatwic do drugiego
                  > pokoju,otwiera okno i PALI!
                  > Dzis powiedzialam, zeby nie uciekal, no i palil w pokoju.

                  Wątek jest o zazdrości, nie schodzcie z tematu, bo się autorka obrazi.
              • agick powem tak - nie ma co zazdrościć...:) 29.10.03, 14:32
                trzeba próbować i zaciąć się... pierwsze dni były nerwowe - odruch sięgania po
                papieroska po jedzieniu, do kawy...... ojoj... do dzś mam odruch ale z nim
                walczę.

                a może tak:
                rzucić zaraz po imprezie (czowiek jest tak przepalnoy, że normalnie go rzuca na
                widok petka)
                codziennie wrzucać do szufladki równowartość paczki papierosów. albo
                równowartość paczek (zależy ile kto kopci dziennie)....
                uwierzcie mi - po dwóch tygodniach w mojej szufladce lezało 91 PLN....a po
                tzech 136,5...:))) i są to pieniądze, któe równie dobrze można podrzeć... bo
                przecież i tak puszczam je z dymem...:)
                świadomość, że z dnia na dzień w szufladce jest więcej kasy jest budująca - po
                miesiącu będę mieć 201 PLN, któe wydam w całości na swoje przyjemności
                (cokolwiek to będzie)....

                ściskam, ag
                • Gość: mala trzymam kciuki za wszystkich rzucajacych IP: 81.21.197.* 29.10.03, 14:41
                  pajdeczko podpowiem ci jak mozesz mi zrobic na zlosc
                  poprostu zacznij palic to jedyny sposob jaki przychodzi mi do glowy
                  • pajdeczka Re: trzymam kciuki za wszystkich rzucajacych 29.10.03, 14:44
                    Gość portalu: mala napisał(a):

                    > pajdeczko podpowiem ci jak mozesz mi zrobic na zlosc
                    > poprostu zacznij palic to jedyny sposob jaki przychodzi mi do glowy


                    No tak, za to ty mi nie możesz zrobić na złość, więc to byłoby niesprawiedliwe.
                    • Gość: mala moglabym sprobowac na zlosc tobie IP: 81.21.197.* 29.10.03, 14:50
                      przestac sie odzywac do ciebie, ale to zbyt okrutne, nie chce zebys sobie cos
                      zrobila kiedy mnie zabraknie, nie moglabym sobie wybaczyc
                      • aguszak Re: moglabym sprobowac na zlosc tobie 29.10.03, 15:11
                        Gość portalu: mala napisał(a):

                        > przestac sie odzywac do ciebie, ale to zbyt okrutne, nie chce zebys sobie cos
                        > zrobila kiedy mnie zabraknie, nie moglabym sobie wybaczyc

                        Zapewniam Cię, że to wcale nie byłoby "na złość" Pajdzie...
                        hihihihi... ale mnie rozbawiło, to co napisałaś... hihihihihi...
                        • pajdeczka Aguszak, a mnie nie do śmiechu 29.10.03, 15:14
                          aguszak napisała:

                          > Gość portalu: mala napisał(a):
                          >
                          > > przestac sie odzywac do ciebie, ale to zbyt okrutne, nie chce zebys sobie
                          > cos
                          > > zrobila kiedy mnie zabraknie, nie moglabym sobie wybaczyc
                          >
                          > Zapewniam Cię, że to wcale nie byłoby "na złość" Pajdzie...
                          > hihihihi... ale mnie rozbawiło, to co napisałaś... hihihihihi...

                          Sytuacja zrobiła się co najmniej poważna. Przestań więc chichotać i zachowuj
                          się stosownie do wątku.
                          • aguszak Re: Aguszak, a mnie nie do śmiechu 29.10.03, 15:17
                            pajdeczka napisała:

                            > Sytuacja zrobiła się co najmniej poważna. Przestań więc chichotać i zachowuj
                            > się stosownie do wątku.

                            Stosownie, to ja już przestałam się dziś w ogóle zachowywać. Ciągle nie mogę
                            się nadziwić i zachichram się chyba dziś na śmierć, o ile mąż mną, przywiązaną
                            do roweru, dzisiaj nie zatarga...
                            hihihihihihi...
                            • pajdeczka A mną targają mięszane uczucia co do Malej 29.10.03, 15:27
                              aguszak napisała:

                              >> Stosownie, to ja już przestałam się dziś w ogóle zachowywać. Ciągle nie mogę
                              > się nadziwić i zachichram się chyba dziś na śmierć, o ile mąż mną,
                              przywiązaną do roweru, dzisiaj nie zatarga...
                              > hihihihihihi...

                              Albo ją oleję, bo mam dość jej molestowania w wątku "mała i gruba" (takie małe
                              jak się uczepi nogawki...) , albo potraktuję, jak na to zasługuje, czyli na
                              jedno chyba wyjdzie.....
                              • aguszak Re: A mną targają mięszane uczucia co do Malej 29.10.03, 15:28
                                pajdeczka napisała:

                                > Albo ją oleję, bo mam dość jej molestowania w wątku "mała i gruba" (takie
                                małe
                                > jak się uczepi nogawki...) , albo potraktuję, jak na to zasługuje, czyli na
                                > jedno chyba wyjdzie.....

                                Olej, Pajda, olej... słonecznikowy :)))
                                • pajdeczka Re: A mną targają mięszane uczucia co do Malej 29.10.03, 15:30
                                  aguszak napisała:

                                  > > Olej, Pajda, olej... słonecznikowy :)))
                                  >
                                  Jeszcze znam: "oooooooooo, olej solej, olej, solej"
                              • Gość: mala jestem ciekawa na co wg ciebie zasluguje IP: 81.21.197.* 29.10.03, 15:30
                                • Gość: mala bo osobiscie uwazam IP: 81.21.197.* 29.10.03, 15:35
                                  ze mam takie samo prawo jak ty do drążenia tematu, który mnie zbulwersuje,
                                  zaciekawi, czy mi sie spodoba
                                  i zasluguje na to by moc sie swobodnie wypowiadac, nikogo przy tym nie obrazajac
                                  i chyba mi sie to udaje

                                  a fakt pozostaje faktem trzeba byc odpowiedzialnym za to co sie mowi, pisze
                                  • aguszak Ależ Mała! 29.10.03, 16:31
                                    Masz prawo do wszystkiego w granicach norm społecznych i moralnych...
                                    A ja mam prwo do chichrania się z Twoich wypowiedzi :)))))
                                    • Gość: mala gdzie przekroczylam granice? IP: 81.21.197.* 29.10.03, 16:41
                                      do chichrania sie nie przyczepiam, a raczej polecam ;)

                                      ale gdzie ja! przekroczylam granice?
                                      • aguszak Re: gdzie przekroczylam granice? 29.10.03, 16:50
                                        A czy ja piszę, że przekroczyłaś te elastyczne bardzo, w dzisiejszych czasach,
                                        grenice?
                                        • Gość: mala a jestes w stanie stwierdzic z czystym sumieniem IP: 81.21.197.* 29.10.03, 16:55
                                          ze pajdeczka nie przekracza granic, nawet nie sprowokowana czesto jej sie to
                                          zdarza, przynajmniej te granice ktore ja uznaje, a moje nie sa zbyt elastyczne
                                          • aguszak Re: a jestes w stanie stwierdzic z czystym sumien 29.10.03, 17:03
                                            Gość portalu: mala napisał(a):

                                            > ze pajdeczka nie przekracza granic, nawet nie sprowokowana czesto jej sie to
                                            > zdarza, przynajmniej te granice ktore ja uznaje, a moje nie sa zbyt elastyczne

                                            To już Twój problem, no nie?
                                            • Gość: mala to prawda, ze to ze nie podoba mi sie jej IP: 81.21.197.* 29.10.03, 17:08
                                              postepowanie i to moj problem

                                              na szczescie nie jestem sama
                      • pajdeczka Re: moglabym sprobowac na zlosc tobie 29.10.03, 15:11
                        Gość portalu: mala napisał(a):

                        > przestac sie odzywac do ciebie, ale to zbyt okrutne, nie chce zebys sobie cos
                        > zrobila kiedy mnie zabraknie, nie moglabym sobie wybaczyc

                        To dla mnie zaszczyt, że chcesz się do mnie odzywać. Jak się ma takie IQ! Nie
                        rób mi więc tego, plisssss-owana spodniczka!
                        • Gość: mala nie moge zniesc mysli ze moglabym cie IP: 81.21.197.* 29.10.03, 15:14
                          doprowadzic do placzu moim milczeniem
                          obiecuje ci, zawsze bede z toba rozmawiac!

                          zawsze twoja

                          mala

                          :P
                          • pajdeczka Re: nie moge zniesc mysli ze moglabym cie 29.10.03, 15:16
                            Gość portalu: mala napisał(a):

                            >> zawsze twoja mala
                            >

                            Ejże, ja mam swoją "małą" niepotzrebna mi jeszcze jedna.
                          • aguszak Re: nie moge zniesc mysli ze moglabym cie 29.10.03, 15:19
                            Gość portalu: mala napisał(a):

                            > doprowadzic do placzu moim milczeniem
                            > obiecuje ci, zawsze bede z toba rozmawiac!
                            >
                            > zawsze twoja
                            >
                            > mala
                            >
                            > :P

                            Niejeden/niejedna już tak obiecywali i co...? Siwy dym... nie pozostał...
                            Ech! Mała!
                            ;)))
                            • Gość: mala moze nie zawsze bede mogla ja tak na duchu IP: 81.21.197.* 29.10.03, 15:26
                              podtrzymywac jak dzis, ale nigdy nie zapomne
                              i bede nie 24h na dobe, ale obecna bede
                              i bede z nia rozmawiac tak dlugo jak bedzie tego potrzebowac


                              mala

                              -----------------------------
                              "nam nie jest wszystko jedno"
                              • pajdeczka Re: moze nie zawsze bede mogla ja tak na duchu 29.10.03, 15:29
                                Gość portalu: mala napisał(a):

                                > podtrzymywac jak dzis, ale nigdy nie zapomne
                                > i bede nie 24h na dobe, ale obecna bede
                                > i bede z nia rozmawiac tak dlugo jak bedzie tego potrzebowac
                                > > mala


                                To jest uleczalne Mala, tylko trzeba się w sobie sprężyć i wyruszyć do lekarza.
                                >
                                > -----------------------------
                                > "nam nie jest wszystko jedno"
          • anahella Re: a ja... 29.10.03, 14:29
            a j a z kolei wlasnie wrocilam z papieroska i teraz popijam sobie herbate o
            zapachu lychee - zyc nie umierac! aha jeszcze dzwonila dzis do mnie przyjaciolka,
            ja zwierzylam sie jej z mojego problemu - i ona zaoferowala sie mi pomoc. Czy
            moze byc piekniejsza chwila?
            • pajdeczka Re: a ja... 29.10.03, 14:45
              anahella napisała:

              > a j a z kolei wlasnie wrocilam z papieroska i teraz popijam sobie herbate o
              > zapachu lychee - zyc nie umierac! aha jeszcze dzwonila dzis do mnie
              przyjaciolk
              > a,
              > ja zwierzylam sie jej z mojego problemu - i ona zaoferowala sie mi pomoc. Czy
              > moze byc piekniejsza chwila?
              >
              Nie chwal się tak, bo zzielenieję z zazdrosci.
            • aguszak Prośba do Anahelli :) 29.10.03, 15:15
              anahella napisała:

              > a j a z kolei wlasnie wrocilam z papieroska i teraz popijam sobie herbate o
              > zapachu lychee - zyc nie umierac! aha jeszcze dzwonila dzis do mnie
              przyjaciolk
              > a,
              > ja zwierzylam sie jej z mojego problemu - i ona zaoferowala sie mi pomoc. Czy
              > moze byc piekniejsza chwila?
              >

              Proszę o podanie dokładnej nazwy herbatki i producenta, bo chciałabym sobie
              zapodać na nostalgię jesienną :)
          • pajdeczka Re: a ja... 29.10.03, 14:31
            agick napisała:

            > nie palę od trzech tygodni.....
            > i jestem szczęśliwa, że udaje mi się co dnia powiedzieć sobie "jeszcze
            > troszkę"...
            >
            > nie palić oczywiście..:)

            Zazdroszczę Ci , że nie palisz...ee. chyba coś mi się pomieszało,bo sama nigdy
            nie paliłam, No to zazdroszczę ci, że paliłaś , bo ja nigdy nie.
        • pajdeczka Re: ja tez:-) 29.10.03, 14:30
          capa_negra napisała:

          > tylko, ze mi się papierosy nie skończyły i zaraz lece sobie zapalic, a ztym
          > prezentem to klops - potrzebuje na 6 listopada - pustka w głowie
          > wiem jedno - mój chłop nie ma wszystkiego, a i mnie na nie wszystko stac
          > wiec może jakas pidżamka w misie?? w gumisie ???
          > a tam - lecę palic :-)

          Ja nie palę. Zazdroszę Tobie i Anahelii nałogu, jak cholera!
    • aguszak Re: jestem szczesliwa 29.10.03, 14:56
      No i chwała Tobie :)
    • allabamma Re: jestem szczesliwa 29.10.03, 15:08
      Też jestem szczęśliwa :)
      Mam nadwagę, wielki biust, blond włosy, faceta, dom, samochód, pracę,
      bezkonfliktową osobowość, własną "receptę" na świat, konkretne poglądy...
      I co Wam dają te informacje?
      • Gość: mala co daja? nic, skoro jestes szczesliwa to super IP: 81.21.197.* 29.10.03, 15:11
        wazne zeby czlowiek byl zadowolony z tego co ma, kiedy jest szczesliwy jest
        lepiej i dla niego i dla reszty otoczenia, ja sie ciesze ;)

        i pozdrawiam
      • pajdeczka Re: jestem szczesliwa 29.10.03, 15:12
        allabamma napisała:

        > Też jestem szczęśliwa :)
        > Mam nadwagę, wielki biust, blond włosy, faceta, dom, samochód, pracę,
        > bezkonfliktową osobowość, własną "receptę" na świat, konkretne poglądy...
        > I co Wam dają te informacje?

        mnie nic. ale Małej może tak.
    • jodis jestem szczesliwa 29.10.03, 16:20
      nie mam wielu rzeczy ktore chcialabym posiadac,
      mnostwo spraw musze jeszcze w zyciu zalatwic
      ale dzis jestem szczesliwa i kochana i kocham

      pozdrawiam

      jo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka