Dodaj do ulubionych

seksy internetowe...

IP: 10.98.1.* 18.01.02, 17:45
No wlasnie..czy zdarzylo sie wam spotkac z kims znanym tylko z Sieci w celu
wspolnego przezywania uniesien seksualnych? Tak raz tylko, no dwa moze..:)
Jakie wrazenia? Spelnilo to spotkanie wasze oczekiwania?
Obserwuj wątek
    • nieznana3 Re: seksy internetowe... 18.01.02, 21:49
      Rok temu poznalam na czacie mezczyzne (zaznaczam ,iz nie byl to pokoj
      typu tzw.erotycznego).Spytal o moj nick ,a potem rozmawialismy
      o...alfabecie .Tak ! o zwyklym A,B,C,D...!
      Dodam tylko (hihihi),iz na ś-byla ślina ,na sz-szpilki ,
      na s-smakowanie ,a na l....itd :-))
      Wymyslalismy oboje rozne glupotki przez dwie godziny chyba .
      Iskrzylo miedzy nami -odczuwalismy to .I jakos tak od razu poprosil
      mnie o nr tel ,i jakos tak ,od razu, dalam mu go .
      Zadzwonil nazajutrz .Okazalo sie ,ze mieszkamy na dwoch krancach Polski.
      Poza tym byl kilka lat mlodszy ode mnie i zonaty .
      Za pare dni znow rozmowa ,spytal o mozliwosc spotkania ,mowiac ,ze od tamtej
      rozmowy nie moze ani jesc ani spac ,ze musi mnie zobaczyc ...
      Zgodzilam sie ,choc do dzis nie wiem dlaczego ,przeciez zakrawalo to na
      wariacka glupote i lekkomyslnosc .Nie wymienilismy nawet zdjec .
      Za tydzien przyjechal .
      Okazal sie cudownym facetem .Fluidy i magia nadal dzialaly .
      Umowilismy sie wczesniej ,ze spojrzymy na siebie ,i jesli cos bedzie nie tak -
      skonczymy ta znajomosc wspolnym wypiciem kawy .Ale podzialalismy na siebie
      okrutnie ,jak to sie mowi ,od pierwszego wejrzenia .
      Z bijacym sercem wsiadlam do jego samochodu...i pojechalismy do Niemiec
      (mial tam cos do zalatwienia ).Odwiozl mnie do domu po dwoch nocach.
      Nie spotkalismy sie nigdy wiecej .
      Bylo kilka maili ,czasami sms ,sporadyczne rozmowy na czacie .Troche balismy
      sie o swoje dotychczasowe uklady ,w ktore jestesmy uwiklani ,bo jednak to
      spotkanie zrobilo na nas ogromne wrazenie .
      Tu wlasnie czyhalo niebezpieczenstwo ...takiego szalenstwa .

      A ja do dzis wspominam jego pieszczoty ,to ,jak patrzyl na mnie,jak mnie
      pragnal ...i jak umial mowic mi o tym .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka