vertes
05.12.08, 19:20
Podrywa mnie żonaty facet. (on mi sie podoba, ale żonaci są dla mnie
"nietykalni". Niestety zauważylam,że on chyba się zauroczył. Nie lubi jka
rozmawiam z innymi znajomymi z pracy i wygaduje mi (dziecinne ) ,że inni są
"ładniejsi" i pewnie podobaja mi sie. Ja staram sie unikać rozmów z nim, i
ucinam jego pretensje żartami. Gość jest momentami bardzo zabawny. Ale czy
jego "zazdrośc" (jeżeli dobrze to odbieram) może przynieść ze sobą jakies
klopoty ? np jeżeli nie odwzajemniam jego zainteresowania?