Dodaj do ulubionych

rodzice i chlopak = problem

31.10.03, 22:22
Prosze was o porade...otoz sytuacja jest nastepujaca, mam 24 lata, koncze
uniwersytet, kilka tygodni temu poznalam chlopaka ( niestety mieszka 30km ode
mnie). Chlopak ten studiuje na prywatnej uczelni i tu zacyzna sie problem z
moim ojcem, uwaza on ze osoby, ktore studiuja na takich uczelniach sa
niewiele co warte itp. Uwaza ze nei cenie sie spotykajac sie z tym
chlopakiem, nie mam szacunku do siebie znizajac sie do jego poziomu ,
zaznaczam ze ojciec go blizej nei poznal. W domu mam awantury ze
niepotrzebnie tyle czssu ,eczylam sie na Pastwowej uczelni aby teraz znizac
sie do poziomu kogos z prywatnej szkoly..Juz mam dosyc tych awantur i
ciaglych wyrzutow, tlumaczenie ojcu ze ten chlopak jest naprawde inteligentny
i wartosciowy nic nie daje..Myslicie ze moge jakso przekonac jednak ojca do
tego chlopaka? Zalezy mi bardzo na zdaniu rodzicow i na utzymaniu znajomosci
z kolega...licze na zrozumienie, pozdrawiam serdecznie
m.



Obserwuj wątek
    • charlie_x Re: rodzice i chlopak = problem 31.10.03, 22:40
      ..skoro tak milo prosisz to....w sprawach sercowych Twoje zdanie jest
      decydujace, wiazace i ostateczne/!!/.Jak to przeprowadzic?..Przyprowadzasz
      chlopaka do domu i ..Twoje zakochane spojrzenie musza dostrzec rodzice, a
      reszta to kwestia czasu./..tatusia spytaj sie, ilu noblistow mamy po
      panstwowych uczelniach.. niech zejdzie na ziemie/pozdr. 8)
    • Gość: verte Re: rodzice i chlopak = problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 22:47
      A szanowny tatuś jest co profesorem?
      • Gość: Ru Re: rodzice i chlopak = problem IP: *.chello.pl 31.10.03, 23:36
        Twoj tatus niestety wystawia sobie siwadectwo niezbyt inteligentnego
        czlowieka. Stereotypa,i mysla ludzie o bardzo waskich horyzontach. Coraz
        czesciej zdarza sie ze ludzie po prywatnych uczleniach znajduja lepsza prace
        niz Ci po panstwowych. Wiec oswiec tatusia moze sposobem jaki podal juz
        Charlie wczesniej? Swiat sie zmienia bluskawicznie ale jak widac tatusiowei
        tego ie rozumieja. pozrawiam:-)
    • Gość: CoolDady Jesli tatus cie finansuje to on ma ostatnie zdanie IP: *.dialsprint.net 01.11.03, 00:03
      nie ma zmiluj sie.
    • anahella Re: rodzice i chlopak = problem 01.11.03, 00:48
      Rozumiem, ze szanowny tatus jest multimozgiem i wie jaki poziom reprezentuja
      wszystkie uczelnie kraju. Zatem przyprowadz chlopaka do ojca na
      _najwazniejsze_kolokwium_zycia.

      Byli niedoszli tesciowie mojej kolezanki tepili ja u boku syna, bo ona nie
      miala studiow (byla pielegniarka, jej chlopak lekarzem). Zapytalismy o
      rodzicow - mama krawcowa, a ojciec stolarz... Przytoczylam te historie nie
      dlatego, ze mam cos do ludzi bez dyplomow (bo oczywiscie nie mam i szanuje
      kazdego), tylko jest to kolejny dowod na to, ze rodzice czesto inwestuja w
      dzieci wiecej wyobrazen niz te dzieci sa w stanie zrealizowac.

      Pobiezny wniosek jest taki, ze Twoj ojciec chcialby miec tyle pieniedzy zeby
      sfinansowac Ci prywatne studia. Prawdopodobnie ich nie ma i stad jego
      frustracje:( Zatem jezeli chlopak jest naprawde mily to przedstaw go rodzicom -
      moze sie do niego przekonaja?
      • soczewica Re: rodzice i chlopak = problem 01.11.03, 09:12
        anahella napisała:

        > Pobiezny wniosek jest taki, ze Twoj ojciec chcialby miec tyle pieniedzy zeby
        > sfinansowac Ci prywatne studia. Prawdopodobnie ich nie ma i stad jego

        a tu nie wydaje mie sie :)
        ciekawe jakie powody ma tatuś. zachowanie coś nie za bardzo świadczy o jego
        horyzontach myślowych. stawiam na sytuację, że ma niższe niż córka
        wykształcenie plus jakieś kompleksy na tym tle.
        ale co, wydziedziczy cię? odwróci się od ciebie jak w historycznych romansach?
        piszesz, że kończysz uniwersytet, więc prawdopodobnie już pracujesz albo
        niedługo zaczniesz, więc o swoim życiu zacznij również decydować sama.
        jeśli oprócz tej nieszcęsnej uczelni ojciec nie ma innych argumentów, nie
        przejmuj się nim zupełnie; ale może chodzi mu o coś innego. może chłopakowi źle
        z oczu patrzy. rozważ.
    • etto Re: rodzice i chlopak = problem 01.11.03, 01:18
      Trzeba sobie zadać pytanie - gdzie leży problem i wtedy go rozwiązać :)

      Ja na Twoim miejscu nie przejmowałbym się tak bardzo zdaniem ojca - fakt, iż
      ma taki pogląd na temat uczelni prywatnych a szczególnie to, że tak bardzo
      ingeruje w Twoje życie prywatne naprawdę nie świadczy o nim najlepiej...

      Nie przejmuj się nim tak bardzo - to moja skromna rada - tatuś czuje się
      troszkę zazdrosny o córeczkę i to jest rzecz normalna - będzie dobrze :-)
    • geschaftsmann Re: rodzice i chlopak = problem 01.11.03, 15:58
      no niechwaląc ojca,

      popieram jego zdanie ze na prywatnych uczelniach
      to tumanów kształcą, za nieliczynymi wyjątkami
      jak P-J WSTK itd
      • Gość: habitus Re: rodzice i chlopak = problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 16:56
        A z państwowych uczelni to same orły wylatują? Czasami jest tak,że na studia
        dzienne nie dostaje się osoba, której zabrakło jednego punktu. Czy to oznacza,
        że ten jeden punkt dzieli geniusza od tumana? Naprawdę ciekawe zdanie...
        Wszystkie najlepsze uczelnie świata: Harward, MIT, Oxford, Berkeley etc to
        uczelnie prywatne. U nas szkolnictwo prywatne dopiero raczkuje ale prawdziwy
        szacunek student może zyskać tylko tam gdzie płaci. Taka jest tendencja i czasy
        darmoch skończą się prędko. Moja córka jest na UW. Warunki studiowania są
        żałosne. Zwiedzałam jako architekt uczelnię prywatną (nie podam nazwy ze
        względu na kryptoreklamę). Takich laboratoriów, sal komputerowych, kina
        multimedialnego nie ma żadna uczelnia państwowa. Za uczelnię państwową też się
        płaci. Płacą ci co studiują i ich rodzice, a także ci których dzieci albo oni
        sami studiują w prywatnych uczelniach. Płacą podwójnie. Za co? Za ten jeden
        punkt? Takie mnie refleksyje naszły przy święcie.
        • anulex Re: rodzice i chlopak = problem 01.11.03, 22:11
          Znam dziewczyne, ktora nie dostala sie na studia dziennie na UW i uczyla sie
          zaocznie (za pieniadze znaczy sie). Jako, ze po pierwszym roku okazala sie
          jedna z najlepszych studentek, zaproponowano jej, zeby przeniosla sie na
          dzienne. Wniosek? Nie wiem jak jest z innymi uczelniami, ale egzaminy na UW to
          TRAGEDIA.

          Ale z tata wiem, ze sytuacja moze nie byc prosta. Czesto nie wystarcza
          logiczne tlumaczenie (rodzice wiedza lepiej). Nie wiem co Ci mozna poradzic.
          Gdyby ktos wymyslil - ozlocilabym :)
        • Gość: sympatico Pozdrawiam Cię, Habi IP: *.euro / *.ld.euro-net.pl 01.11.03, 22:31
          ciepło, bo z Ciepłej + wyrazy uznania dla projektanta auli.
          • Gość: habitus Re: Pozdrawiam Cię, Habi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 23:42
            Nie zapomnę przekazać tym, którym się należą. Dziękuję w imieniu projektantów.
    • Gość: ania Re: rodzice i chlopak = problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 17:02
      A moim zdaniem, jest zazdrosny o swoja coreczkei musi sie do czegos przyczepic.
      Znam pewna pare, gdzie on jest bezrobotny, po podstawowce, ona pracuje,
      skonczyla studium pielegniarskie. Jego matka nie zyczy sobie rozmow z synowa,
      uznala, ze synowa zmarnowala jej synowi zycie i nie zasluguje na takiego
      mezczyzne...
      I gdzie tu logika?
      • Gość: efka Re: rodzice i chlopak = problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 22:27
        Samo życie.
        • Gość: DJ M Re: rodzice i chlopak = problem IP: 195.136.72.* 02.11.03, 02:08
          Ciekawe co by się stało jakbyś się zakochała w facecie który ma tylko
          technikum.
          Mówiąc krótko twój stary jest nielekko pierdyknięty, a ty co najmmniej dziwna
          wyjeżdżając z takimi problemami.
    • yagienka Re: rodzice i chlopak = problem 03.11.03, 18:45
      masz 24 lata, kończysz studia, więc jesteś, a przynajmniej powinnac być, juz
      samodzielna. w tym wieku trzeba samemu decydować o znajomościach i miłościach,
      nie masz 15 lat, żeby rodzice mówili ci z kim wolno ci sie spotykać.
      druga sprawa - kim jest twój ojciec? profesorem? a nawet gdyby, to nie
      upowaznia go do wydawania sadów na temat innych ludzi.
      sprawa trzecia - znasz tego kolesia dopiero od kilku tygodni. dlaczego już
      przedstawiasz go rodzinie? może najpierw poznaj go lepiej i sama zdecyduj czy
      chcesz z nim byc czy jest wart poswięconego mu czasu. jesli tak - broń swego
      zdania i nie pozwól żeby inni kierowali twoim życiem. jesli nie, nie ma sprawy,
      tylko nauczka na przyszłość.

      >
      • kropisia Re: rodzice i chlopak = problem 03.11.03, 22:31
        Ja jakos nie wierze, ze sa tacy tatusiowie. Moj tatus chcial tylko by przyszly
        ziec mial mature albo dobry fach. ;)
    • Gość: Artur Powiedz Tacie prosto w twarz IP: *.acn.waw.pl 03.11.03, 23:19
      Nie obraź,się ale byś może Twój Tata ma kompleksy(kto ich dziś nie ma...).Może
      skończył elitarną uczelnię ale za to za młodu nie sprawdził się jako amant,jego
      koledzy-rówieśnicy bzykali na lewo i prawo podczas gdy on zakuwał,a jemu został
      towar przebrany i teraz stara się odreagować.Powiedz Tacie prosto w
      twarz:"Tato,to ja będę się z nim dymała a nie ty".
    • Gość: mat_mat Re: rodzice i chlopak = problem IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 08:16
      Hmm wyksztalcona osoba z dyplomem w reku - nie potrafi logicznie myslec i
      oceniac sytuacji analizujac potrzeby ojca i wykorzystujac jego slabe punkty do
      zbobycia interesujacych ja celow. Cos tu nie gra z tym wyksztalceniem :)

      pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka