jednorazowy3 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 16:37 duże, żółte zębiska grube paluchy rumiana, zniszczona cera czesto duze balony i gruba dupa blond wlosy Odpowiedz Link Zgłoś
jednorazowy3 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 16:43 i jeszcze owalna twarz i duzy nos Odpowiedz Link Zgłoś
szellheliks Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 02.01.09, 01:16 oprócz włosów wszystko się zgadza. Wypisz wymaluj Kwaśniewska Odpowiedz Link Zgłoś
asiocyt w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 03.01.09, 17:44 To proste!!! dziewczyna ze wsi jest kulturalna, wychowana, potrafi dobrze ugotować i jest przede wszystkim pracowita :] Odpowiedz Link Zgłoś
zielen_butelkowa Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 03.01.09, 13:57 To ty chyba nie wiesz, ze owalna twarz uchodzi za ideal.Zanim napiszesz te bzdury w negatywnym kontekscie zastanow sie naprzod chlopie! Odpowiedz Link Zgłoś
farelkaa Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 20:57 jednorazowy3 napisała: > duże, żółte zębiska > grube paluchy > rumiana, zniszczona cera > czesto duze balony i gruba dupa > blond wlosy Gdyby nie te blond włosy i duże zębiska to wypisz wymaluj ja :) Odpowiedz Link Zgłoś
badjuk Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 22:14 Fajny płaszczyk na ostatniej fotce - Burberry ??? Odpowiedz Link Zgłoś
farelkaa prywata 01.01.09, 22:34 hah, dzieki. Nie ten przedzial cenowy, zdecydownie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
latoya25 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 23.04.09, 09:39 Ale ma hektary po Dziadkach i Rodzicach i wybuduje piękną posiadlość, a nie będzie się gnieździć w 2,3 pokojach w bloku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kuba.1.1 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 03.01.09, 14:10 JAK TO GRUBA DUPA ??/ Odpowiedz Link Zgłoś
powiewlata Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 08.01.09, 10:23 wystarczy obejrzeć "Chłopów" a potem "dziewczyny do wzięcia" i wszytsko wiadomo :)) Odpowiedz Link Zgłoś
pos3gacz Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 16:44 Jest bardzo prosty sposób, ale idiotom nie warto podpowiadać. >>> prowadze badania <<< Chociaż byś człowieku nie przyznawał się żeś dureń. Temat prosty jak konstrukcja cepa, a ten się głupio pyta. Odpowiedz Link Zgłoś
free_tybet666 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 17:13 jest taki sposob ze rzuca sie kartofla w grupke dziewczat i te ktore sie schyla po niego to sa ze wsi:)) Odpowiedz Link Zgłoś
pos3gacz Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 18:30 tybet -=- następny idiota. Odpowiedz Link Zgłoś
free_tybet666 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 19:15 sam jestes idiota bez poczucia humoru. widzisz tak wlasnie mozna poznac buruna ze nie rozumie tego zartu tylko sie oburza bo odzywaja sie jego kompleksy.... Odpowiedz Link Zgłoś
kachna79 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 23.04.09, 08:16 free_tybet666 napisał: > jest taki sposob ze rzuca sie kartofla w grupke dziewczat i te ktore sie schyla > po niego to sa ze wsi:)) A mnie to rozśmieszyło:) Może dlatego bom jest ze wsi... Odpowiedz Link Zgłoś
serwal Jak rozróżnić wśród dziewczyn tą ze wsi? 02.01.09, 09:11 Jest kilka charakterystycznych cech: - w mieście ma duże trudności z orientacją, nie zna realiów czasowych dojazdów do poszczególnych miejsc, a często nie zdaje sobie sprawy z istnienia korków opóźniających przemieszczanie się po mieście, - nie zna się na eksploatacji mieszkania, nie wie, że gdy wyjeżdża na dłużej, to należy zakręcić główne zawory wody i gazu, odłączyć nie istotne odbiorniki od prądu, - zwykle robi imprezy przez całą noc, z głośną muzyką, bo nie wie, że już nie jest na wsi, na której każdy ma osobny dom, w mieście ludzie mieszkają ciasno jeden obok drugiego i trzeba zachowywać się ciszej niż na wsi, - bezmyślnie używa sprzętów kuchennych, nie dba o prawidłowe użytkowanie kranów, kuchenki, piecyka, przez co, przykładowo, ciągle zalewa sąsiadów - mieszkanie w bloku to nie wiejskie podwórko, gdzie sobie można otworzyć wodę i niech się leje gdzie chce, - często przesiaduje na schodach klatki schodowej i pali tam papierosy, bo ma taki zwyczaj, aby nie zasmradzać własnego domu, a z drugiej strony ma we krwi siedzenie przed wiejską chałupą, - jeździ beznadziejnie autem po mieście, nie używa kierunkowskazów, zajeżdża drogę, to też takie wiejskie przyzwyczajenie, gdzie każdy wie w której chałupie mieszka sąsiad i nie trzeba używać kierunkowskazów, bo wiadomo, że skręci za chałupą Rycha, aby dojechać na swoje podwórko... Odpowiedz Link Zgłoś
nowak11 Bo mówi "tą" zamiast "tę";)))) 02.01.09, 10:29 Znam kilka wieśniar z miast i wiele wspaniałych kobiet ze wsi...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
genova51 Re: Bo mówi "tą" zamiast "tę";)))) 02.01.09, 11:17 a te miastowe prezenterki telewizyjne mówią "tutej" zamiast "tutaj" Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: Bo mówi "tą" zamiast "tę";)))) 02.01.09, 13:10 Ladnie i prawdziwie napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: Jak rozróżnić wśród dziewczyn tą ze wsi? 02.01.09, 17:03 <mieszkanie w bloku to nie wiejskie podwórko, gdzie sobie można otworzyć wodę i niech się leje gdzie chce> no i sie dowiedzialam ze jestem mega wiesniara bo nie kumam co oznacza otworzyc wode... u mnie na wsi (ok 300tys wiesniakow) sie odkreca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 03.01.09, 00:07 wieśniary nie potrafią żyć "bez tramwajA, bez cywilizacji typu pętla autobusowa..." (z życia wzięte- nie życi- koleżanka "miastowa od 2 lat" takie teksty puszcza...) a miastowe uciekaja na przedmiescia mieszkac... ofkors te starsze, nie 15letnie ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 00:28 Mnie od tych miastowych odróżnia zawsze chustka na głowie i trzewiki.;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 00:28 menk.a napisała: > Mnie od tych miastowych odróżnia zawsze chustka na głowie i trzewiki.;) I słoma z butów.;) Odpowiedz Link Zgłoś
zmienilamnicka Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 22.12.08, 23:24 i siano w głowie :D ;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 17:52 Dziękuję za przypomnienie.:P Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio No co ty, Menka ? :) 01.01.09, 18:19 menk.a napisała: > I słoma z butów.;) No co Ty, menka ? :) To na wsi polskiej sie jeszcze cos takiego jak zboze i sloma produkuje? A ja myslalem, ze wsyscy tam zyja juz z Unijnych doplat, a dodatkowo co najwyzej z uprawy jablek i czarnych porzeczek :))) Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: No co ty, Menka ? :) 01.01.09, 18:53 Oczywiście, że się produkuje, ale tylko na rynek wewnętrzny. Miastowe nie moga kupić, no chyba, że z bloków, przepraszam, prosta baba ze mnie, z apartamentowców. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: No co ty, Menka ? :) 01.01.09, 19:24 maly.jasio napisał: > To na wsi polskiej sie jeszcze cos takiego jak zboze i sloma > produkuje? > > A ja myslalem, ze wsyscy tam zyja juz z Unijnych doplat, > a dodatkowo co najwyzej z uprawy jablek i czarnych porzeczek :))) Za ugory marnie płacą.:P Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio to moze... 01.01.09, 22:53 menk.a napisała: > maly.jasio napisał: > Za ugory marnie płacą.:P To moze trawa obsiac? Bydlo (ale nie mleczne, coby nie trzeba sie napracowac) samo te trawe zbierze, a hloop dziennik i te wszystkie seriale TV moze sobie spokojnie pogladac :))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: to moze... 02.01.09, 10:34 Za łąki też są inne stawki. Nie wiem czy atrakcyjne. Na wsi najpopularniejsza była Isaura, a jest Moda na sukces.:P Odpowiedz Link Zgłoś
wubetka Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 00:32 biale kozaczki polecam jako typ a faceta jak? nie nosza kozaczkow Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 00:43 jezuniu, co Wy z tymi kozaczkami? co rusz je widac w mieście i to nie na pannach które świniaka przyjechały sprzedać za worek pszenicy Odpowiedz Link Zgłoś
wubetka Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 00:47 no ba! taki lans ;) biale kozaczki to akurat swietny przyklad w tym watku. z puenta: nie osadzaj po wygladzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
cocoorrro Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:58 petshopgirl napisała: > jezuniu, co Wy z tymi kozaczkami? co rusz je widac w mieście i to nie na pannach które świniaka przyjechały sprzedać za worek pszenic Polecam wizytę na stronie www.bialekozaczki.pl a wnioski wyciągniesz sama Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 21:10 znam tę stronę i zdjęcia na niej przedstawiają najczęściej dziewczyny/kobiety w białych butach z małymi torebkami, takie które raczej wyszły na spacer (na Gubałówkę dla przykładu) a nie objuczone torbą podróżną jadące na niedzielę do domu po bigos i pierogi, tłem są hipermarkety, galerie handlowe, tramwaje itp. których na wsi póki co nie ma, to i wnioski co do pochodzenia (nomen omen) posiadaczki bk mogą być mylne Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 12:21 kobiety w > białych butach z małymi torebkami, takie które raczej wyszły na spacer (na > Gubałówkę dla przykładu Chryste panie, to ja wreszcie wiem, skad się bierą przypadki kobiet w biłaych butach na obasach na Gubałowce... Odpowiedz Link Zgłoś
goon Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 21.12.08, 01:04 Po czym poznać? Dziewczynę ze wsi po gumofilcach, a kobietę z miasta po tipsach. A tak na serio - jest mnóstwo kobiet z miasta bardziej tępych niż krowy z wiejskiej obory i z drugiej strony mnóstwo kobiet ze wsi, które mogły by należeć do Mensy jeśli by tylko się zgłosiły. To jest generalizowanie i dyskryminacja - to są ludzie tacy sami tylko wiadomo, na wsi trudniej z edukacją, z koleji w mieście laskom mózgi zżera lans, ziomalstwo i inne gówna. Ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 21.12.08, 01:19 zajrzałam na Twój blog, roi się tam co prawda od gówna we wszelkich odmianach a ja przy kanapce jestem, ale przełknę i to. Dobry koncept, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Kiedys to sie mowilo... 01.01.09, 17:32 ... "przy nadziei" a nie "przy kanapce", ale wyraznie czasy sie zmienily :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Re: Kiedys to sie mowilo... 01.01.09, 20:02 jednakowoż wciąz ktoś chce decydować za mnie :/ Odpowiedz Link Zgłoś
bonnieparker1 Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 02.01.09, 00:50 goon napisał: " na wsi trudniej z edukacją, z koleji w mi eście laskom mózgi zżera lans, ziomalstwo i inne gówna. Ot i tyle." "z koleji" he, he, raczej " z kolei" zanim zaczniesz pisać o edukacji innych, przyjrzyj się własnej Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 02.01.09, 08:26 bonnieparker1 napisala: >....zanim zaczniesz pisac o edukacji innych ,przyjrzyj sie wlasnej. Primo: forum jezyka polskiego-obok secundo:dziewczyne ze wsi mozna poznac i po zwracaniu innym uwag. Gdyby "goon" rozmawial z Toba wiedziala bys czy mowi przez j czy i? Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 02.01.09, 16:45 To tylko dlatego, że miastowe wyprowadziły się na wieś, a wieśniary przyjechały do miasta i robią obciach. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 01.01.09, 16:16 trzeba poczekac jak otworzy buzie Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 02.01.09, 19:10 > trzeba poczekac jak otworzy buzie gupiki są takie małomówne, że strach Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 01:04 Jak odróżnić mężczyznę, który ma coś sensownego do powiedzenia od tego, który nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
goon Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 01:35 Ten który ma coś sensownego do powiedzenia - mówi to. Reszta pie***li od rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 16:31 Po nicku? Odpowiedz Link Zgłoś
mijo81 Re: legiTymować :) /nt. 22.12.08, 23:19 Mają wypalone znaki na plecach jak świnie w rzeźni Odpowiedz Link Zgłoś
jednorazowy3 Re: legiTymować :) /nt. 01.01.09, 17:25 ja wiesniare rozpoznaje po pierwszym rzucie oka skutecznosc 99,99% Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: legiTymować :) /nt. 01.01.09, 18:56 i to pewnie bez znaczenia, gdzie ta wieśniara mieszka. Ja też. Wieśniak zawsze wylezie z człowieka, nawet jakby nie wiem jak się chował pod BMW i maszynką do golenia głowy. Może nawet tak bardziej widać. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: legiTymować :) /nt. 01.01.09, 19:27 chlopke z wiochy wyciagniesz,wiochy z chlopki nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
bonnieparker1 Re: legiTymować :) /nt. 09.01.09, 22:48 jacek226315 napisał: > chlopke z wiochy wyciagniesz,wiochy z chlopki nigdy "niezłe" aforyzmy tworzysz, chyba w oparciu o własne kompleksy i korzenie. może nam coś o tym opowiesz? pewnie miałeś pod górkę, albo nadal masz ? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: legiTymować :) /nt. 10.01.09, 11:51 bonnieparker1 napisała: > > jacek226315 napisał: > > > chlopke z wiochy wyciagniesz,wiochy z chlopki nigdy > > "niezłe" aforyzmy tworzysz, chyba w oparciu o własne kompleksy i korzenie. > może nam coś o tym opowiesz? pewnie miałeś pod górkę, albo nadal masz ? a co ubodlo? Odpowiedz Link Zgłoś
bonnieparker1 Re: legiTymować :) /nt. 10.01.09, 14:43 jacek226315 napisał: > a co ubodlo? heh:)) fajne słowo "ubodło", z bydłem się kojarzy. ech ta staropolszczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
aga-kosa Re: legiTymować :) /nt. 04.01.09, 19:21 wiedziałam,ze poznasz mnie i sąsiadkę ,a zawsze mówiłeś ,że my dziewczyny ze wsi jesteśmy bardziej eleganckie, elokwentne ,że znamy wiele słów na literę "Z" /a nie tylko jedne na określenie wszystkiego/,że my na wsi kupujemy i CZYTAMY książki.Ech ,jednorazowy 3 po takim wpisie jesteś u nas skreślony .Zapamiętaj byłeś tylko JEDNORAZOWY.dziewczyna ze wsi - sąsiadka w.wymienionego Odpowiedz Link Zgłoś
kucurek Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 17:35 te z miasta mówią: przeleć mnie te ze wsi: zerżnij mnie Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 22.12.08, 23:20 no ale jezeli a z miasta lubi mocno??? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 22.12.08, 23:39 a jeśli któraś mówi: odp... się? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 23.12.08, 19:19 ale to Ty wiecznie zagadujesz mnie a nie ja Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 17:19 kochanica pewnie leci na dziewice ;) wątek jak watek, mrowisko jak mrowisko, kij jak kij ;) Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze123 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 23.12.08, 17:43 ja wiem jak rozpoznać dziewczynę ze Wsi Białystok- mówi "powiedziałam DLA siostry". Usłyszałam tę wersję również po angielsku "I told FOR her". Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 23.12.08, 19:20 a jak gotuja? Odpowiedz Link Zgłoś
mmerrique Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 15:25 beatrycze123 napisała: > ja wiem jak rozpoznać dziewczynę ze Wsi Białystok- mówi "powiedziałam DLA > siostry". Usłyszałam tę wersję również po angielsku "I told FOR her". To niestety prawda. Pierwsza rzecz na którą zwróciłam uwagę po przyjeździe do Białegostoku - skłonność do używania "dla" zamiast rzeczownika w celowniku. Najgorsze jest to, że również studenci filologii polskiej w Białymstoku mówią w ten sposób :| Odpowiedz Link Zgłoś
genova51 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 15:34 Jaśnie panie miastowe - żal mi was. Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 15:38 Po czym poznac...?Sa taktowne i duzo mniej wulgarne od pseudo miastowych. Odpowiedz Link Zgłoś
jednorazowy3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 16:43 na poczatku tak, pozniej chca sie wtopic, zespolic z miastowymi i staja sie bardziej chamskie i bardziej wulgarne od najgorszych miastowych az w koncu nawet miastowe maja ich dosyc bo przesadzaja z ta swoja wulgarnoscia i chamstwem dodadalbym jeszcze do tego wszystkiego, ze wiejskie sa zwykle wiekszymi materialistkami i histeryczkami niz miejskie Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:58 Jednorazowy, a skąd ty znasz te wsiowe tak dobrze? Czyżbyś jeździł do dziadków na wieś? Odpowiedz Link Zgłoś
jednorazowy3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:57 nie, studiowalem z prawie samymi wiesniarami i obserwowalem jakie zmiany w ich zachowaniu zachodza a powiem Ci, ze lubie sobie obserwowac otoczenie Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 12:45 O czym wy ludzie w ogóle mówicie ? Cała Polska to nic więcej jak jedna wielka wies, nie mówiąc już o tym, ze zawsze utrzymywało nas rolnictwo, nie handel, ani nie przemysł. Warszawa dorobiła się podstaw wodociągów i kanalizacji w 1894 roku , a w Krakowie wylewano pomyje na głowy przechodniów i utrzymywano stajnie i chlewy na Wawelu, kiedy niemiecki Wrocław był skanalizowany, miał wybrukowane ulice i komunikację w postaci omnibusow. Nigdy nie mielismy wykształconej, pręznej warstwy mieszczańskiej, a jedynie ziemiaństwo i chłopstwo. Cały przemysł, a zwłaszcza lekki koncentrował się w rekach niemieckich i zydowskich, Polacy prawie nie mieli w ogóle własnych fabryk! W tym kontekscie przezabawne wydaje mi się, ze ktoś w kraju z taka przeszłoscią wymysla jakieś wizje panny z miasta i panny ze wsi, skoro wszyscy mamy wiejski rodowód - z ta róznicą, że albo ziemiański, albo chłopski. Mieszczańskim, z jakąkolwiek ciągłoscią moze pochwalić się moze jakieś 10% Polaków ... Rodowitych Warszawiaków powybijano a Warszawe zrównano z ziemią , Gdańsk i Wrocław nie były polskimi miastami, Łódz powstała jako jedno wielkie miasto spędu chłopów do roboty. No to co nam zostaje ? Kraków, Poznań i Lwów - Lwów wiadomo jak skończył - jako miasto- legenda-fantazmat doprowadzone prawie do ruiny w pewnym momenci ,Poznań przechodził z rak do rąk i nie miał, niestety szczescia a Kraków? No cóż, rzeczywiscie ma mieszczańskie tradycje, ciągłosc i ...zasciankowosc:) No więc o co te steki? Adam i Ewa tez byli ze wsi, bo raczej ogrodów rajskich w miastach się nie buduje Odpowiedz Link Zgłoś
monicka_2 iluminacja!! Kto Cię uczył historii? 03.01.09, 15:43 Ja rozumiem, że na wsi poziom edukacji pozostawia wiele do życzenia i kuleje. Nie dziwi powyższy fakt skoro zaczęto Was edukować dopiero w XXwieku. Mimo to nie usprawiedliwia Cie to przed wyposywaniem tak rażących błędów. Zacznijmy od początku. Największą gawą jest stwierdzenie, że nasz kraj żył i żyje z rolnictwa. Primo: Zapomniałaś wspomnieć o całym górnym śląsku. Przykładowo: Katowice, typowo przemysłowe miasto. Trudniące się: górnictwem, hutnictwem i produkcją maszyn. Chyba nie wmówisz nam, że na tych terenach również wiodła prym chodowla bydla i uprawa zboża:)))) Następne: Łódź. To miasto słynie z tego, że jest od wielu wieków centrum przemysłu włukiennictwa:))) Kolejne: Piszesz, że nigdy nie mieliśmy wykształconej społeczności. Kto Ci takie bzdury naopowiadał?? W naszej historii jest wielu wybitnych naukowców, badaczy, pisarzy, artystów, myślicieli, muzyków itp. itd cenionych na całym świecie. No ale jeśli siedzi się na wsi to faktycznie można takich informacji nie wiedzieć;) Następne: zapomnialaś jednej warstwy społecznej: szlachty. To, tak na marginesie. A zatem, polecam kurs historii najlepiej w jakimś mieście, bo jak widać na wsi mają straszne niski poziom nauczania. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
monicka_2 Re: iluminacja!! Kto Cię uczył historii? 03.01.09, 15:46 sorry za literówki;) Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 A teraz mała nauczka edukacyjna i lekcja pokory 03.01.09, 17:38 Nie będę się odnosic do Pani impertynencji, natomiast niewątpliwie odniosę się do Pani umysłowej indolencji i zwykłych braków edukacyjnych na poziomie gimnazjum. No to po kolei, Szanowna Pani: 1) "Największą gawą jest stwierdzenie, że nasz kraj zył..." Co to jest "gawa " Szanowna Pani? Sugeruję poczytac roczniki statystyczne, a zrozumie Pani jak ma się rolnictwo do przemysłu w Polsce obecnie, a jak miało się np. w XX leciu międzywojennym. 17% ludnosci Polski obecnie pracuje w rolnictwie - to gigantyczny poziom jak na europejski kraj. 2) Przykładowo: Katowice, typowo przemysłowe miasto Oczywiscie, problem w tym, ze Katowice zostały do Polski przyłaczone po powstaniach ślaskich w 1920 roku - kopalnie były kopalniami pruskimi i same Katowice były miastem pruskim od 1742 roku. Taka drobnostka historyczna, na wypadek jakby usiłowała mnie Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: A teraz mała nauczka edukacyjna i lekcja pok 03.01.09, 17:40 Nie będę się odnosic do Pani impertynencji, natomiast niewątpliwie odniosę się do Pani umysłowej indolencji i zwykłych braków edukacyjnych na poziomie gimnazjum. No to po kolei, Szanowna Pani: 1) "Największą gawą jest stwierdzenie, że nasz kraj zył..." Co to jest "gawa " Szanowna Pani? Sugeruję poczytac roczniki statystyczne, a zrozumie Pani jak ma się rolnictwo do przemysłu w Polsce obecnie, a jak miało się np. w XX leciu międzywojennym. 17% ludnosci Polski obecnie pracuje w rolnictwie - to gigantyczny poziom jak na europejski kraj. 2) Przykładowo: Katowice, typowo przemysłowe miasto Oczywiscie, problem w tym, ze Katowice zostały do Polski przyłaczone po powstaniach ślaskich w 1920 roku - kopalnie były kopalniami pruskimi i same Katowice były miastem pruskim od 1742 roku. Taka drobnostka historyczna, na wypadek jakby usiłowała mnie pani przekonac, ze górnictwo na Śląsku było od zarania polskim przemysłem, a Slązacy tak dobrze znali niemiecki przypadkiem. I jeszcze jedno - nie " chodowla bydła", a "hodowla bydła" >Następne: Łódź. To miasto słynie z tego, że jest od wielu wieków > centrum przemysłu włukiennictwa:))) Po pierwsze - co to jest "włukiennictwo" - bo ja znam tylko "włókiennictwo". Po wtóre - Łódź stała się miastem przemysłowym w XIX wieku, więc nie słynie od " wielu wieków", gdyż włókiennictwo ma tutaj około 120 lat historii, a raczej miało... Bo po trzecie, no własnie po trzecie - bardzo źle Szanowna Pani trafiła, bo urodziłam się w Łodzi,mieszkam w Łodzi, mieszkał tu mój ojciec, dziad i pradziad. W Łodzi nie ma już sladu po przemysle włokienniczym, bo szlag go trafił od A do Z w wyniku ustrojowej przemiany w latach 90-tych - na całych połaciach stoją molochy pustych fabryk z powybijanymi szybami i walącymi się zabudowaniami - łódzkie włokiennictwo dawno nie istnieje. Polecam zwłaszcza zwiedzić ulicę Kilińskiego, na której swego czasu pracowały 4 tkalnie i zakłady - dziś to ruina. Z pozostałosci fabryk robi się lofty, albo takie obiekty jak Manufaktura - polecam odwiedzić. >Kolejne: Piszesz, że nigdy nie mieliśmy wykształconej społeczności Proszę wskazać, w którym miejscu podobną rzecz napisałam? Napisałam rzecz semantycznie bardzo odległą, ale umiejętność czytania i pisania, jak już zauwazyłam, nie jest Pani mocną stroną. Napisałam, ze w Polsce nie wykształciło się praktycznie mieszczaństwo jako odrębna klasa społeczna, a nie - że ludzie się nie uczyli i nie uzyskali wykształcenia. Widac różnicę ? Ciesze się. > ale jeśli siedzi się na wsi to faktycznie można takich informacji > nie wiedzieć;) Informacji można co najwyżej nie znać, nie wiedzieć, można, która jest godzina lub jaki jest dzień tygodnia. Ale, żeby to wiedzieć, należy znać podstawy polskiej gramatyki. >Następne: zapomnialaś jednej warstwy społecznej: szlachty O ile już, to: "zapomniałaś o jednej warstwie społecznej ", a nie - jednej warstwy. To klasyczny błąd gramatyczny - użycie dopełniacza, zamiast biernika - zdaje się, że rusycyzm czyli mozesz być z okolic wschodniej Polski, ale niekoniecznie. Dodam tylko, ze wielce bym z tą teorią polemizowała - czym było ziemiaństwo, jesli nie szlachtą ? Odsyłam do podręcznika historii, albo choć ponownej lektury "Pana Tadeusza" . Dodam tylko na koniec, abstrahując od grzeczności, że Pani poziom myslenia, kojarzenia faktów, a nawet znajomośc faktów historycznych i językowych sytuuje Panią w takim świetle, że w mojej komisji egazminacyjnej nie zdałaby Pani podstawowego poziomu egzaminu maturalnego ...sugeruję to przemysleć, bo sadzę, że chodzisz jeszcze do szkoły... Odpowiedz Link Zgłoś
monicka_2 iluminacja!! 03.01.09, 21:27 Twoja skrajnie subiektywna wypowiedź jest tak daleka od faktów rzeczywistych, że nie można jej sprostować w jednym poście. Jak wynika z treści Twojego postu, a co za tym idzie, Twojej mizernej ,,wiedzy historycznej" sugerujesz, że ślask jest tworem Niemiec, a do Polski należy od roku 1920???? Ponadto ,,Katowice były MIASTEM pruskim od 1742 roku"?????? Po pierwsze Katowice nie mogly byc MIASTEM pruskim od roku 1742r bowiem nie było jeszcze wtedy MIASTA KATOWICE:) Katowice stają sie miastem dopiero w roku 1865. Moja droga, śląsk jest jednym z najstarszych terenów państwa polskiego!!!!!!!!! Należal do Polski od czasu kiedy ta, miala swoje początki tj. Dokument ,,DOGME LUDEX" z około 991 roku podaje, że śląsk należał już do państwa POLAN!!!!! Polecam również poniższy link. Może choć trochę Cie uświadomi i nie będziesz popełniać tylu GAF!!!! Pozdrawiam!!! www.tvs.pl/index.php?id_materialu=1193 Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Jesli już to w wołaczu - Iluminacjo! 04.01.09, 10:06 Niestety, Szanowna Pani, ale ja tylko punktuję Pani niewiedzę historyczną i potworną niewiedzę językową oraz faktograficzną, bo wecz przeraziło mnie, że ktoś i "bryluje wiedzą", której nie posiadł nawet na podstawowym poziomie. Przynosisz wstyd swoim nauczycielom - to pewne. Kolejny raz: 1) "faktów > rzeczywistych" Nie istnieją w jezyku polskim takie potworki językowe jak " fakty rzeczywiste" - fakty to jedyne istniejące zdarzenia. Klasyczny błąd gramatyczny i logiczny 2)Katowice, Szanowna Pani, uzyskały prawa miejskie w 1865, co nie znaczy, ze wczesniej nie istniały jako rozległa wieś przemysłowa Katowice w dobrach Hohenzolernów - sugeruję poczyta coś więcej niż Wikipedię - najlepiej o lokacjach- nadanie praw miejskich odbywało się, kiedy wieś przekroczyła pewną ilosc mieszkańców i przynosiła dochód poza rolniczy. A co do Pani sprostowań historycznych na temat przynaleznosci tego miejsca - to infomuję, iż prawa miejskie nadał Katowicom ktról Prus Wilhelm Hohenzollern, a teeny te nalezały od 1742 roku do Prus. Co do rdzennosci i przynaleznosci Sląska do Polski sprawa ma sie dokładnie identycznie jak z dostepem Polski do Bałtyku - proszę , tu krótkie kalendarium, bo poraza mnie Pani niewiedza : 1)Pradzieje do lat 985-990, pomiędzy którymi Czesi stracili(!) Śląsk na rzecz Mieszka I 2) Śląsk w monarchii wczesnopiastowskiej od roku 990 do 1138, czyli do podziału Polski testamentem Bolesława Krzywoustego 3) Śląsk dzielnicowy od roku 1138 do 1392, czyli do śmierci Agnieszki, wdowy po Bolku II świdnicko-jaworskim - ostatnim niezależnym władcy śląskim 4) Śląsk czeski [ RADZE TO ZAUWAZYC] od roku 1392 do 1526, czyli do przejęcia koron czeskiej i węgierskiej przez Habsburgów 5) Śląsk Habsburgów [RADZE TO ZAUWAZYC] od roku 1526 do 1740, do wybuchu I wojny śląskiej 6) Śląsk pruski i niemiecki [Radzę To ZAuwazyc] od roku 1740 do 1945, do końca II wojny światowej. Jednakże w tym okresie część Śląska pozostawała pod władaniem Austrii. Natomiast w roku 1921 część tego regionu została przyłączona do II Rzeczpospolitej. ( --------> o czym napisałam przy poswtaniach slaskich) 7)Śląsk polski - od 1945 roku (przesunięcie granicy) Widać z chronologii czarno na białym, że Slask przechodzi z rak do rąk i przez zgoła 500 lat ( Czechy, austria, Prusy), ale Pani to jakos na lekcjach historii całkowicie umkneło ! 500 lat - nieprawdopodobne! Sląsk był jedynie kolebką piastowską, o czym wszyscy wiedzą doskonale, ale wraz z wygłasłą linią Piastów sląskich tracimy te ziemie - zresztą już wczesniej po kawałku wyprzedawane - np. ziemię lubuską. Kazimierz Wielki zrzeka sie do Sląska praw dynastycznych po pokoju w Namysłowie w 1348 roku , a ty z dezynwolturą negujesz 500 lat historii regionu! Nieprawdopodobne...I nieprawdopodobnie smutne... Dziewczyno, czytaj na Boga ksiązki historyczne, a nie linki, bo nie zdasz matury! Odpowiedz Link Zgłoś
monicka_2 iluminacja 04.01.09, 14:32 Nie wiem kogo pani ,,punktuje", w swoim mniemaniu, ale chyba tylko siebie:) Oooo widzę, że douczyla się pani historii?!! Jednak przydał się na coś link, który pani poleciłam. Pani wypowiedzi ,,ubrane" w pseudo intelektualne wywody są do prawdy zabawne:))). Polecam najpierw sprawdzić swoje błędy( a jest ich sporo w postach), a dopiero później sprawdzać je komuć). Co do niewiedzy! Hmmmm to pani nazwala miastem Katowice w roku 1745. Ja nie zaprzeczałam istnienia Katowic, tylko zaznaczyłam pani, ze nie były one wtedy miastem. Tak się składa, że jestem rodowitą Katowiczanką, a mój dziadek i pradziadek walczyli w powstaniach śląskich. Niestety muszę powiedzieć, że wyczuwa się w pani wypowiedziach antagonizmy. Bardzo wyraźnie widać, że niecierpi pani śląska i ślązaków. Można się tylko domyślać, z jakiego powodu. Jeśli chodzi o wyrażenie ,, fakty rzeczywiste", to jest pani w ogromnym błędzie. Otóż powyższa wypowiedź jest jak najbardziej poprawna pod kątem metodologicznym. Polecam takie lektury jak Moja droga! Fakty wcale nie muszą być odzwierciedleniem tego co istnialo lub istnieje w rzeczywistości. Mogą być również tworem tego, co sobie wymyślimy lub tego co się nam wydaje. Tak np. jest w pani przypadku:) Natomias rzeczywistość określa nam czy owy fakt istnieje czy też nie istnieje. A więc fakt rzeczywisty to to, co istniejące realnie, obiektywne, a nie pozorne i zmyślone. Przykład: śniłam dzsisiaj w nocy, że żyje pani na wsi i jest pani fornalem. To jest fakt, bo tak było. Ale czy jest on prawdziwy? Czy zgodny z rzeczywistością? wreszcie, czy jest faktem rzeczywistym to, co mi się przyśniło? Odpowiedz Link Zgłoś
mandolinka.bramborova Re: iluminacja 04.01.09, 14:48 > Pani wypowiedzi ,,ubrane" w pseudo intelektualne wywody są do prawdy > zabawne:))). > Polecam najpierw sprawdzić swoje błędy( a jest ich sporo w postach), > a dopiero później sprawdzać je komuć). > i pisze to ktoś, kto przedtem napisał o "Dogme Ludex" LOL :-D może napisz coś więcej o tym dokumencie, bo nawet historycy czegoś więcej się o tym dowiedzą. Wszak sam prof. Szczur pisał tylko o DAGOME IUDEX, niedouczony, fakt ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: iluminacja 04.01.09, 15:57 Cieszę sie, ze poświęciła Pani tyle czasu na emocjonalną część postu, szkoda tylko, że nie ma w nim ani jednego argumentu wyjasniającego pani niewiedzę, poza argumentami ad personam oraz opisami sennych problemów psychiatrycznych. > Bardzo wyraźnie widać, że niecierpi pani śląska i ślązaków Szanowna Pani, ani "Śląsk, ani Ślązacy" w ogóle mnie nie interesują, a co dopiero, abym miała ich "nie cierpieć". Nie mogę, przede wszystkim, ścierpieć Pani błędów ortograficznych oraz kompletnej nieznajomosci historii własnego regionu. W mojej wypowiedzi nie padło nawet JEDNO słowo na temat Ślązaków, za to przerobiłam specjalnie dla Pani kilka wieków historii Śląska jako dzielnicy, bo nie ma pani podstawowych informacji o miejscu, w którym się urodziła, a to jest po prostu smutne! I dla Pani dziadka powstańca równiez byłoby smutne. Co do reszty Pani postu - nie sadzę, aby warto było komentowac ten konglomerat nonsensu. W jezyku polskim nie istnieje taki związek frazeologiczny jak " fakt rzeczywisty" lub fakt obiektywny", podobnie jak nie istnieje sformułowanie " cofać sie do tylu" lub "wspinać się do góry" . Jeśli ktoś uzywa takich sformułowań, to po pierwsze - popełnia błędy semantyczne, a po drugie - nawet nie wie, że używa języka ideologicznego - bo tylko w nim istnieją fakty obiektywne, jedynie słuszna prawda i własciwa linia myślenia. Obiektywna lub subiektywna może być co najwyzej interpretacja faktu - a tutaj już nam Pani zaprezentowała bardzo ciekawą subiektywną interpretację - opisania nieukowi historii jego regionu jest przykładem nienawisci do Ślązaków. Bardzo oryginalne i niezwykle głupie, zarazem. I jeszcze co do elementów onirycznych: >Przykład: śniłam dzsisiaj w nocy, że żyje pani na wsi i jest pani > fornalem. To jest fakt, bo tak było. Ale czy jest on prawdziwy? Nie proszę Pani, to o czym Pani śniła, to sen, a nie fakt. Faktem jest to, że lezała Pani w łóżku, śniła, wierciła się i chrapała lub tez lezała spokojnie. Jeśli myli Pani sny i fakty to najwyższy czas skonsultować się z psychiatrą w Katowicach. Odpowiedz Link Zgłoś
macieq88 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 16:46 Lokalny dialekt/gwara/hwc. A jak Ślunsku gadojom? A pyry z Poznania i pole z Małopolski? Odpowiedz Link Zgłoś
carolla8 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 16:54 Np. w pracy mam koleżanke która pochodzi ze wsi i ma obsesję jak ktoś pozyczy długopis lub coś co jest "jej" (tj.firmowe). Zauwazyłam ze jak się przesunie jakiś przedmiot, ona podrywa się z krzesła momentalnie i dotyka po swojemu. Po prostu ludzie pochodzący ze wsi co zauważam często mają zaciągi "własnosciowe" pewnie chodzi o to ze maja ziemie i boli ich jak ktoś dotyka coś co nalezy tylko do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:06 A jaka masz próbke badania. Ta jedną dziewczynę? Jeżeli tak, tomożemy Twoje stwierdzenia rozszerzyć - na wsi mieszkaja tylko kobiety (nie znasz nikogo innego), wszystkiemaja tyle lat, ile Twoja wspłópracownica (jak nie widziałaś innych, tonie możesz przecież gdybać, że są starsi czy mlodsi), no i wszyscy pracuja w biurze (albo na portierni - tak można podejrzewać z Twojego postu). No i można na tej wstępnie stawiać diagnozę, tak jak ty postawiłaś, że wszyscy na wsiach mają problemy pokrewne do autyzmu, czy może psychozy, a to ze względu na kontakt z własnością ziemską. Chwała Bogu, że ziemia w mieście nie skaża człowieka w ten sposób. Zastanawiam sie tylko nad kwestią: 1. ogródek w mieście (powoduje chorobę czy nie) a kwestia ta mnie żywotnie interesuje, 2. co ze świeżo włączonymi w obręb miasta wsiami - sa zagrożeniem, czy juz nie? Jeżeli są, to od kiedy można bezkarnie się zbliżać do takiej ziemi? Odpowiedz Link Zgłoś
carolla8 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 22:01 A czujesz sie dzisiaj dobrze? tak tylko pytam.. Coś Cie zabolało w moim niewinnym poscie? nie musisz tego brać do siebie, kochanie, tych moich wyników badań..Naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
kri.sta Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 22:13 > Np. w pracy mam koleżanke która pochodzi ze wsi i ma obsesję jak ktoś pozyczy > długopis lub coś co jest "jej" (tj.firmowe). Zauwazyłam ze jak się przesunie > jakiś przedmiot, ona podrywa się z krzesła momentalnie i dotyka po swojemu. Może tam notorycznie giną długopisy. Odpowiedz Link Zgłoś
jednorazowy3 Re: można prosić z Norym Rokiem 01.01.09, 17:24 prosic zawsze mozna Odpowiedz Link Zgłoś
nie_lubie_marchewki Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 17:41 dziewice napisał: > jak je rozpoznac "Chłopów" się nie czytało? Toż tam roi się od opisów rasowych dziołek ze wsi ;) a na poważnie, zabawny temat, zawsze mam niezły ubaw z "miastowych", którzy nadal mają wyobrażenie o wsi sprzed 50 lat i dają tym dowód na tą , że są 100 lat za murzynami i strasznie zacofani w tej kwestii. Zalecam wybrac się na wieś i zaktualizowac informacje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jednorazowy3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:39 dlaczego nie lubisz marchewki? Odpowiedz Link Zgłoś
kala_t Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 17:55 wiem jak rozpoznać czy jestes w poznaniu czy u mojej babci na wsi pod kielcami. w poznaniu gdzy kupujesz w bufecie w piatek kanapke z wedliną twoi nowoczesni i wykształceni znajomi zwrócą ci uwage że piatek jest postny i wędlin sie nie je. u babci pod kielcami nikt by sie na coś takiego nie odważył Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:03 Nie rozpoznasz, bo są rodziny bez kultury i z wysoką kulturą niezaleznie od miejsca zamieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
sznytka.pl Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:18 W rankingu najglupszych watkow, ten ma pierwsze miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
lost_blueberry Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:37 poznać po kompleksach:dziewczyna z miasta po pytaniu "skąd jesteś?" odpowie (przykladowo) "z radomia", dziewczyny ze wsi przewaznie powiedzą: "SPOD radomia" zamiast nazwy swojej wsi. zaobserwowane na studiach. tiaa..ja wtedy zartem ze jestem spod berlina(miejsce zamieszkania:lublin). dodam ze nie uwazam mieszkancow wsi za gorszych Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:12 Tu Cię muszę zmartwic - tłumaczenie "spod Lublina" jest spowodowane kontaktami z mało rozgarnietymi geograficznie typkami - jeżeli zapytasz kogfoś i odpowie Ci "z Węgrzc, Zielonek, Falentów czy Gądków" to oczywiście wiesz, że gdzie leżą te miejscowości, a są to praktycznie przedmieścia 3 dużych polslkich miast.Wiesz których? Odpowiedz Link Zgłoś
lost_blueberry Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 14:44 o to właśnie chodziło-jeśli pytam koleżankę z grupy skąd jest to nie po to żeby zlokalizować ją na mapie polski (jako "okolice radomia" np)ani nie po to zeby oceniac czy ze wsi jest czy z miasta, tylko po prostu lepiej ją poznać, czegoś sie o tym człowieku dowiedzieć...jak mówi że jest SPOD kądśtam to tak jakby się wstydziła. Co z tego że nie wiem gdzie są (przykładowo)Łopatki-jeśli nie wiem to właśnie ma okazję mi powiedzieć, może ją kiedyś odwiedzę, zaprzyjaźnimy sie itp. > Tu Cię muszę zmartwic - tłumaczenie "spod Lublina" jest spowodowane kontaktami > z mało rozgarnietymi geograficznie typkami - jeżeli zapytasz kogfoś i odpowie C > i "z Węgrzc, Zielonek, Falentów czy Gądków" to oczywiście wiesz, że gdzie leżą > te miejscowości, a są to praktycznie przedmieścia 3 dużych polslkich miast.Wies > z których? Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "po kompleksach" To jest takie nasze 01.01.09, 19:36 wyksztalciuchowe nierzadko "inteligenckie": zwykla pragmatyczna racjonalnosc przeksztalcac w kompleksy a kompleksy i schizofrenie w patriotyzm. Spod Radomia powie mi duzo wiecej niz na przykladowa nazwa miasteczka czy wsi Pochyla Wierzba bedacej w okolicach Radomia. Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta Odpowiedz Link Zgłoś
eriza Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 21:12 Ja pochodzę z małej miejscowości i też tak mówię. Powód? Jakbym powiedziała nazwę mojego miasteczka nikt by nie wiedział gdzie to jest. I nie mam żadnych kompleksów z powodu pochodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bezboshnik SPOD skądśtam 01.01.09, 21:42 A nie myślisz że taka odpowiedź wynika z tego, że jakby powiedziała że jest z jakiś Kątników, Pasiecznika czy co tam jeszcze to i tak nic by to nie mówiło? Taka uwaga na boku - pamiętając szkolne lata, w których sporą cześć szkół, do których uczęszczałem stanowiły osoby ze wsi mogę powiedzieć, że najbardziej cięte na 'wieśniaków' były typy zakompleksione, bez pozycji w grupie, szukające kogoś słabszego od nich. W dorosłym życiu takie podziały tworzą te same osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
lost_blueberry Re: SPOD skądśtam 23.04.09, 03:59 ehh...no po to wlasnie dodalam na koncu ze nie traktuje osob ze wsi jako gorszych, zeby nikt mi nie zarzucal ze jestem "cieta na wiesniakow". co do kompleksow-mnostwo ludzi je ma,a to ze osoby ze wsi czesto maja kompleksy na punkcie pochodzenia nie jest to jakism moim wymyslem tylko-jak napisalam-wynikiem obserwacji wlasnych znajomych (ktorych LUBIE mimo tego kompleksu i nie oceniam po tym skad sa). moze ty miales innych znajomych i juz. Co do tego ze nie wiem gdzie jest jakas wies-no i co z tego?-mam wlasnie okazje zeby sie dowiedziec i jesli uslysze tylko "spod X" okazja przepadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:47 te ze wsi maja jedna nozke bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
misty-girl Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:50 Proponuję zajrzeć do dowodu :P Odpowiedz Link Zgłoś
ama_bilis Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:09 Te z miasta są najbardziej wsiowe. amabilis.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kika4333 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:27 Wasze odpowiedzi świadczą tylko o braku kultury i inteligencji.Żal mi was. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_lodzia Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 20:05 Zal to czytać. Gdyby nie wieś to połowa z was umarłaby z głodu. Ja jestem dziewczyną ze wsi. I jestem z tego dumna. i już niedługo będę miała wyższe jak większość moich znajomych głupich chłopek z tytyłem magistra i inżyniera. Ps. większość z prof. i dr mojego Uniwersytetu jest ze wsi:-). Odpowiedz Link Zgłoś
july64 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 20:36 Tak, popieram jednego z przedmówców/przedmówczyń: "te z miasta są najbardziej wsiowe". Ale poważnie - te ze wsi często można poznać po nieprzeciętnej urodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
carolla8 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 22:03 Ja > jestem dziewczyną ze wsi. I jestem z tego dumna. i już niedługo będę > miała wyższe no własnie to jest typowa "próbka", jesli to oczywiscie widzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 11:06 juz niedlugo bedziecie mogli pracowac w jednej firmie :) Odpowiedz Link Zgłoś
andreas3233 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 22:21 pani_lodzia napisała: > Ps. większość z prof. i dr mojego > Uniwersytetu jest ze wsi:-). No wlasnie:(( I to jest wlasnie najgorsze. Nie zdajesz sobie sprawy, z historycznych i socjologicznych, tego wg Ciebie ''wspanialego zjawiska''. A mianowicie; byli oni czescia ''robotniczo-chlopskiej'' inwazji - na uczelnie wyzsze w czasach PRL-u. Takie zjawisko nosi nazwe inzynierii spolecznej, i spowodowalo pojawienie sie na uczelniach wyzszych osob, u ktorych ceniono NIE walory intelektualne, ale poprawne pochodzenie spoleczne. Konsekwencje tej negatywnej selekcji - widoczne sa glownie w nauce polskiej, i widoczne beda jeszcze, niestety dlugo. A ujawniaja sie one glownie w marnym poziomie powyzszej. Czyli:''jaki pan, taki kram''. Nastepnym razem, gdy zaczniesz sie przechwalac - pomysl.... Faktow historycznych: nie zmienisz. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 10:23 I z tym się niestety, zgadzam... Cała ta dyskusja o "wsiowości " i " miastowosci" na takim pozimie nie ma sensu, ale przewaliła sie już przez kulturę polską, niestety...I dopiero Pan to zauwazył - konsekwencje są takie, ze Polacy nie maja własciwie porządnej inteligencji i osobowosci intelektualnych - nie ma ciągłosci pokoleniowej pod tym wzgledem od czasów przedwojnia. I m.in . wg mnie dlatego, że zbyt mało mielismy czasu, aby mieszczaństwo zaczeło cokolwiek znaczyć i reprezentować społecznie. Własciwie cała inteligencja rosjska wywodziął sie z mieszczaństwa i widac czym skończyło się pozbycie tej warstwy ze społeczeństwa - totalnym schamieniem i odmózdzeniem. To jest bardzo smutne, a widać to nawet w języku - jeśli posłuchać polskiego w TV, to dziennikarze popełniają błedy gramatyczne i logiczne co chwila. O ile politykom mozna to wybaczyć, to przecież dziennikarze tego własnie uczyli sie na studiach! Ale, jak widać, nie nauczyli się, no wiec moze uczył ich ktoś, kto sam te błedy popełniał? Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 11:00 > Własciwie cała inteligencja rosjska wywodziął sie z > mieszczaństwa i widac czym skończyło się pozbycie tej warstwy ze > społeczeństwa - totalnym schamieniem i odmózdzeniem. Nie wywyższaj się tak bo jakby nie robotnicy i chłopi to inteligencji by nigdy nie było bo by z głodu i z zimna powyzdychała. Co by inteligencja zrobiła jakby nie byłoby górnika żeby węgiel wyfedrował, nie byłoby kolejarza któryby węgiel przywiózł, zduna żeby piec postaił żeby było w czym tym węglem palić, murarza żeby pobudował dom żeby było gdzie piec wstawić? No co by zrobiła inteligencja jakby nie było chłopów którzy zwierzęta hodowali i pola uprawiali? Trawniczki miejskie by chyba uprawiali. Cywilizację do przodu wcale nie pchała inteligencja tylko naukowcy, którzy zamiast pierdu pierdu na salonach, siedzieli w swoich warsztatach i laboratoriach i pracowali nad przełomowymi wynalazkami. Inteligencja salonowa to była banda darmozjadów pasożytująca na warstwie robotniczo - chłopskiej i jedyne co potrafili to swoje lenistwo i nieróbstwo zasłaniać książkami. Jaki był z nich pożytek? > To jest bardzo smutne, a widać to nawet w języku - jeśli posłuchać > polskiego w TV, to dziennikarze popełniają błedy gramatyczne i > logiczne co chwila Błędy popełniają a i tak każdy jeden wie o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas3233 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 15:52 acorns napisał: > > Nie wywyższaj się tak bo jakby nie robotnicy i chłopi to > inteligencji by nigdy nie było bo by z głodu i z zimna powyzdychała. > Co by inteligencja zrobiła jakby nie byłoby górnika żeby węgiel > wyfedrował, nie byłoby kolejarza któryby węgiel przywiózł, zduna > żeby piec postaił żeby było w czym tym węglem palić, murarza żeby > pobudował dom żeby było gdzie piec wstawić? No co by zrobiła > inteligencja jakby nie było chłopów którzy zwierzęta hodowali i pola uprawiali? Trawniczki miejskie by chyba uprawiali. Wybacz, ale to co piszesz, to takie komunaly, ze az zakrawaja na zarty..:(( Piszemy tutaj o czyms zupelnie innym: a mianowicie zwiazku kultury z klasa spol. Nikt nie stoi na drodze gornikowi, aby wydobywal wegiel, taka jego rola. Ale sytuacja staje sie inna, gdy gornik /zdun, robotnik, chlop /, zaczyna sprawowac wladze, lub staje sie ''naukowcem''. Dopiero tutaj rozpoczyna sie problem. Nabyte i posiadane przezen nawyki kulturowe - nie sa adekwatne do nowej roli spolecznej w ktorej sie znalazl. I nie ma on wyjscia: przekazuje znane sobie /a nieadekwatne / zachowania kulturowe, a kultura cierpi....Nikt i nigdy nie upieral sie ze klasa robotniczo - chlopska ma byc nosnikiem kultury. Cywilizację do > przodu wcale nie pchała inteligencja tylko naukowcy, którzy zamiast > pierdu pierdu na salonach, siedzieli w swoich warsztatach i > laboratoriach i pracowali nad przełomowymi wynalazkami. Owszem, zgoda, ale sytuacja typu:''wy towarzyszu - piszcie doktorat, wy - bedziecie docentem, a wy - profesorem''; na pewno NIE sprzyjala rozwojowi mysli naukowej. Inteligencja > salonowa to była banda darmozjadów pasożytująca na warstwie > robotniczo - chłopskiej i jedyne co potrafili to swoje lenistwo i > nieróbstwo zasłaniać książkami. Jaki był z nich pożytek? Jestes zbyt utylitarna..:( Jesli stac ich bylo na to, aby byc ''darmozjadami'', to co Ci do tego..??? > > Błędy popełniają a i tak każdy jeden wie o co chodzi. Wiesz: zanizasz po prostu poziom..:(( Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 16:16 >Piszemy tutaj o czyms zupelnie innym: a mianowicie > zwiazku kultury z klasa spol. Cieszę się, że się zrozumieliśmy, bo nie jest to takie oczywiste w tym wątku. :) Odpowiedz Link Zgłoś
monicka_2 iluminacja 04.01.09, 14:42 iluminacja256 napisał: >nie ma ciągłosci pokoleniowej pod tym wzgledem od > czasów przedwojnia. I m.in . wg mnie dlatego, że zbyt mało mielismy > czasu, aby mieszczaństwo zaczeło cokolwiek znaczyć i reprezentować > społecznie. Widzę, że pani bardzo nad tym ubolewa?? Ale nie można patrzeć tak krótkowzrocznie!!! Przecież Pani rodzina i to, co panią otacza, to nie jest cała Polska! > To jest bardzo smutne, a widać to nawet w języku - jeśli posłuchać > polskiego w TV, to dziennikarze popełniają błedy gramatyczne i > logiczne co chwila. A propo błędów o których pani tyle wypisuje: Pisze się ,, co chwilę" a nie ,, co chwila"!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Drobna uwaga 04.01.09, 16:13 Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi na ten błąd. Przy okazji chciałam zwrócić Pani uwagę na fakt, że pomimo nacechowania emocjonalnego, w języku polskim nie istnieje wciąż jeszcze taki znak interpunkcyjny jak "trójwykrzyknik", "czwórwykrzyknik " oraz podwójny znak zapytania. > Ale nie można patrzeć tak krótkowzrocznie!!! >Pisze się ,, co chwilę" > a nie ,, co chwila"!!!! > Widzę, że pani bardzo nad tym ubolewa?? Dodam jeszcze tylko drobiazg : > " A propo błędów " To słowo zapisujemy tak: "a propos" , wymawiamy " a propo". Dzięuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 18:45 Bardzo dobrze to ujęłaś,nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
lmieszko Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 21:27 autentyczna odpowiedź na propozycje tańca :)"Z obcymi nie hulom" Odpowiedz Link Zgłoś
couldbehappy Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 21:43 wieś to nie miejsce zamieszkania tylko stan umysłu. A blok to taki lepszy niby jest od obory? Odpowiedz Link Zgłoś
warzsawka ręce opadają 03.01.09, 15:10 Mamy XXI wiek a ja mam wrażenie, że część ludzi opisuje chłopów XIX w. a nie współczesnych mieszkańców wsi. Różnice między miastem a wsią się zacierają. Coraz więcej ludzi na wsi pracuje w mieście. Mają tv, internet itp. Część mieszczuchów nadal wyobraża sobie człowieka mieszkającego na wsi jako stereotypowego wieśniaka w waciaku i gumofilcach, ale to tylko dowodzi, że ludzie w mieście też mają wąskie horyzonty. Poza tym nie oszukujmy się. Polska to nie tylko Warszawa, Kraków i inne duże miasta. Polska to przede wszystkim małe miasta, miasteczka i wsie. Czy ludzie z malych miast różnią się od tych ze wsi aż tak bardzo? Wątpię. Dlatego nie twórzcie jakichś sztucznych podzialów, przedstawiających ludzi ze wsi jako niemal kosmitów, odznaczajacych się wszystkimi najgorszytmi cechami. Odpowiedz Link Zgłoś
noreasontolife Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 21:52 chetnie bym sie z nimi pobra...tał Odpowiedz Link Zgłoś
kri.sta Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 22:21 Niezdrowe zainteresowanie życiem innych. To samo zauważam w dzielnicach robotniczych, w blokowiskach. Ruralizacja to się zdaje się nazywa. Największe pretensje do bycia uznanym za miastowych mają osoby mieszkające w małych miasteczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
kropeczka33 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 23:23 aż zle mi sie robi czytając wasze komantarze... Czy ze wsi tzn gorza? a z miasta od razu lepsza?? Moge wam pokazac 100 dziewczyn ze wsi, które nie ustępują niczym dziewczynom z miasta... i 100 dziewczyn z miasta które zdecydowanie poziomem kultury i zachowania nie dorównują do pięt dziewczynom ze wsi... wiadomo są wyjątki ale człowieka nie ocenia sie po tym gdzie mieszka a jaki jest i jak sie zachowuje... ZENADA... Odpowiedz Link Zgłoś
kri.sta Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 00:02 charakterystyczna cecha ludzi ze wsi to ciasnota umysłu Znajomi, których część rodziny wyprwadziła sie do miasta ( do robotniczej dzielnicy ), żyją dokładnie w ten sam sposób, w jaki żyli będąc na wsi ( od przeprowadzki minęło dobre 20 lat ). Zaoszczędzone 1500 pln raczej przeznaczą na nowy telewizor niż ciekawy wyjazd ( nie jeżdżą na wakacje ). Zamiast dziecko na angielski posłać, drzwi powymieniali w domu. Jeszcze nie daj Boże czegoś by się nauczyło, np. obcego języka. Odpowiedz Link Zgłoś
varna771 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 01:22 kri.sta napisał: > charakterystyczna cecha ludzi ze wsi to ciasnota umysłu > > > Znajomi, których część rodziny wyprwadziła sie do miasta ( do robotniczej > dzielnicy ), żyją dokładnie w ten sam sposób, w jaki żyli będąc na wsi ( od > przeprowadzki minęło dobre 20 lat ). > Zaoszczędzone 1500 pln raczej przeznaczą na nowy telewizor niż ciekawy wyjazd ( > nie jeżdżą na wakacje ). > > Zamiast dziecko na angielski posłać, drzwi powymieniali w domu. > Jeszcze nie daj Boże czegoś by się nauczyło, np. obcego języka. teraz to ludzie uciekają z miast- lekarze ,prawnicy juz dawno wyprowadzili sie za miasto bliżej natury.kazdy chce miec domek z ogródkiem,las wokół siebie i swieze powietrze:) kazdy też ma swoj rozum i wie, ile i na co moze przeznaczyc! ja np. dziwie sie ludziom, ktorzy biora kredyty by jezdzic na egzotyczne wycieczki,a w domu syf ! okna zgnite, na scianach tapeta sprzed 20 lat, stare komunistyczne meblościanki,ale za to gdzie oni nie byli!!! ale jeden woli zapach pomarańczy, drugi śmierdzące giry ,a cisnota umysłu nie wybiera ludzi ze wsi czy z miasta dotyka tych i tych !! przykład nauki angielskiego również nie trafiony, bowiem dzieci ze wsi ucza sie również języków obcych ,a poziom edukacji pomiędzy wsią a miastem jest wyrównany. nauczyciel i na wsi i w miescie musi miec obowiązkowo mgr ,a nie jak w latach 90 tych wiekszosc nauczycieli wiejskich legitymowala sie średnim wykształceniem ,które i tak musieli uzupełnić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 07:40 Ludzie,zyjemy w dwudziestym pierwszym wieku.........przeciez niektore teksty sa chore i bezpodstawne.Obudzcie sie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maja.kozak Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 19:04 Zgadzam się cus27...Poza tym teraz wiele dziewczyn ze wsi jeździ do miast na wakacje więc stereotypowy wygląd, jaki ludzie chcą widzieć, nie istnieje już. Jak byłam na wakacjach na wsi, to większość dziewczyn, które tam mieszkały wygladały tak jakby wychodziły na ulice w mieście...czyli normalnie. Więc nie rozumiem, dlaczego robicie z tego taka afere. Po prostu przejedźcie się na wieś i zobaczcie sami jak to wygląda... www.zletrafiles.pl/galeria,268.html,7 Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 16:51 Badania wskazują, że na wieś przeprowadzają się potomkowie ludzi ze wsi. Ktoś, kto wychował się w mieście nie wyobraża sobie życia w dziczy, gdzie do najbliższego sklepu trzeba dojeżdżać samochodem parę kilometrów, a asortyment jest ubogi. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 10:38 Są wsi i wsie. Na początkach XX wieku bardzo modna była koncepcja tzw. miast -ogrodów -------------> chodziło o to, ze podmiejskie, niezbyt odległe lub nieco dalej pieknie połozone wioski, zabudowywano architekturą letniskową w pięknym wydaniu - altany, domy letnie, werandy. Domy te stanowiły letnie miejsca wypoczynku dla lekarzy, prawników, przemysowców, architektów - turystyka w dzisiejszym rozumieniu była jeszcze malo popularna. Do dzisiejszego dnia w moich okolicach takie wsie to Sokolniki, Grotniki, wcielona w obręb miast Ruda Pabianicka , a szczególnie jej odlegle czesci w lesie Popioły, no i sporo nowych - Zofiówka, Kolumna. To nie są wsie i nie są to powroty na wieś - to po prostu cheć mieszkania poza miastem , które potrafi też byc męczace zwłaszcza w okresie wiosna- lato. Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 18:02 Kropeczka33,przyznaje Tobie racje,absolutna zenada.Az wstyd za te pseudo........miastowe. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 08:34 Z mojego doswiadczenia to: - "miastowa" - prawie niemozliwe jest znalezienie kobiety normalnie myslacej, inteligentnej, chcacej sie rozwijac i pracowac a do tego dbac o zycie rodzinne. Oczywiscie sa wyjatki, ale zwykle sa szybciutko wychwytywane przez facetow na etapie biegania po podworkach, a potem znalezc taka to cud. Za to jezeli sie gustuje w pustoglowiach, pieknisiach, zakupoholiczkach, narkomankach, d**podajkach, techniawkach i innych kobitach z tzw kompromisem (cos za cos) to wsrod miastowych znajdzie sie tego mnostwo. Do tego dochodzi duza anonimowosc zycia - co ksztaltuje dziwne poczucie godnosci kobiet - np. takie ze moga sie bzykac z murzynem bo jest murzynem, albo ze bzykaly sie z kims kogo w ogole nie znaly i nawet nie bardzo go pamietaja. Wg mnie takim ogolnym przedstawieniem takiej "sredniej" miastowej jest Doda - w roznych odmianach. - "wsiowa" - ogolnie to wg mnie sa tylko dwa rodzaje, w przeciwienstwie do kolorowej papki z miasta. Sa totalne wiejskie pustaki i kobiety-idealy. W miare latwo jest spotkac obie rodzaje - byc moze z tego powodu ze najlepsze i najgorsze charaktery ksztaltuja sie w trudach i problemach a tych w zyciu na wsi nie brakuje, nawet dzis. O pierwszej grupie gadac nie ma co, bo to towar przeznaczony dla konkretnej grupy facetow ;), zas o drugiej mozna mowic wiele - zwykle to wspaniale kobiety, ktore naprawde chca wiele w zyciu zrobic, zobaczyc, wywalczyc zachowujac przy tym godnosc i honor. Wiekszosc takich kobiet jest tez swietnymi matkami, co, nie ukrywajmy, jest takze bardzo wazne w zyciu normalnego czlowieka. Srednia oddaja tutaj chyba tylko kobiety sukcesu - typu ladna pani doktor ze specjalizacja w pediatrii. Niestety - rozpoznanie obu rodzajow poza zgrubnym odrzuceniem przypadkow ekstremalnych jest mozliwe jedynie po 3-4latach malzenstwa :). Odpowiedz Link Zgłoś
ocelot2 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 09:05 jaaaaaaaaaaaaaaaa.... dajcie mi murzyna.............. Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 13:08 Uwazaj, bo sie udlawisz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
userfriendly Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 11:15 Pierwsza mądra wypowiedź. Podpisuje się pod tym obiema rękami. Odpowiedz Link Zgłoś
cantatrice_chauve Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 15:03 no to może kilka obserwacji ze studiów filologicznych na UW 2000- 2005: - dziewczyny ze wsi/mini miasteczek- dzieliły się na te za mocno umalowane (czytaj fioletowe powieki, różowe usteczka) lub totalnie saute (czytaj blada/szarawa cera + krzaczaste brwi + pomadka ochronna); - w kwestii mody również raczej skrajności od paniusi w szpileczkach i kostiumie na wykładzie po tzw. wełniaki (sztruksy, rozciągnęty sweter itp.) Wraz z biegiem lat studiów wygląd dziewczyn coraz bardziej się mam wrażenie dostosowywał do średniej warszawskiej a skrajności się rozmywały; - nauka/ zachowanie: baaaardzo pilne, frekwencja prawie 100%; rzadko pozwalały ściągać; pierwsze stały w biliotece po zadaną lekturę; strasznie zestresowane każdą sesją jakby od niej zależało życie; mało dystansu do siebie i poczucia humoru; częsty płacz przy ew. porażkach; rzeczywiście na tym tle dziewczyny "z miasta" mam na myśli miejscowe czy to warszawianki czy zasiedziałe miały zawsze większy luz do siebie i do nauki. - jeszcze jedna prawidłowość: większość moich koleżanek ze studiów z rodowodem wiejskim została nauczycielkami a te "miastowe" poszły do firm, agencji tłumaczen, powyjeżdżały z kraju, siedzą w korporacjach. może wynika to z przeświadczenia, że nauczycel to pewna praca, bezpieczna, szlachetna i z misją?.. sporo takich prawidłowości można było zauważyć... ale nie wartościuję. wiem tylko co mi bliższe. Próbka do badania: ok 50 os. z roku/ z oczywistym procentem rotacji ok 10-20%. Odpowiedz Link Zgłoś
marajka Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 16:52 A dlaczego mądra? Głupia jak wszystkie inne. Mądra, bo odwraca stereotyp i tworzy nowy? Miastowa głupia i leniwa, wiadomo żyje na niezłym poziomie to kształci się jej nie chce, wsiowa- kobieta idealna? Dziewczyny ze wsi i z miasta niczym się nie różnią. "Wsią" można określac mentalnośc, nie pochodzenie. Jak ktoś wyprowadził się z miasta na przedmieścia, to skąd "wieśniak" czy "miastowy"? Odpowiedz Link Zgłoś
kri.sta Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 13:33 zas o drugiej mozna mowic wiele - zwykle to wsp > aniale kobiety, ktore naprawde chca wiele w zyciu zrobic, zobaczyc, wywalczyc z > achowujac przy tym godnosc i honor. Wiekszosc takich kobiet jest tez swietnymi > matkami, ale dla kogo ma być tą matką? co, nie ukrywajmy, jest takze bardzo wazne w zyciu normalnego czlowiek > a. Srednia oddaja tutaj chyba tylko kobiety sukcesu - typu ladna pani doktor ze > specjalizacja w pediatrii. ogólnie słodkie pierdy Odpowiedz Link Zgłoś
politanczykowianeczka Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 14:54 obie rodzaje... rozbrajające Odpowiedz Link Zgłoś
julie1789 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 15:29 Maniek_ok - mądra odpowiedź, choć pewnie również nieco generalizująca, bo w mieście też da się znależć "normalnie myślącą" dziewczynę - kwestia środowiska :) Co do ogólnego wątku (pomijając fakt, że chyba zakłada stereotypy sprzed 50 lat, kiedy małżeństwa wiejsko-miejskie były mezaliansem, a kontakty mieszkańców wsi z miastem sprowadzały się nierzadko do sporadycznych "ekspedycji" planowanych z dużym wyprzedzeniem): Sama mieszkam w malutkiej wsi, której nazwa nic nikomu nie mówi (dlatego też pytana, skąd jestem przez ludzi np. ze studiów, odpowiadam "spod XXX", bo nazwa mojej miejscowości na pewno nie jest nikomu znana. Obecnie mam 19 lat, studiuję niezły kierunek na dobrej, państwowej uczelni, na który (kierunek) dostałam się bez trudu. Wcześniej chodziłam do bardzo dobrego liceum, również w dużym mieście. (nie mam zamiaru się przechwalać ani nic w tym stylu, po prostu wskazuję, że osoba z malutkiej wsi róznież może coś osiągnąć). Moja szkoła podstawowa i gimnazjum przwyższały standardem i poziomem niejedną miejską szkołę. Co do mojego zachowania, wyglądu czy czegoś, po czym autor wątku chce odróżniać dziewczynę ze wsi od dziewczyny z miasta. Hmm.. Ktoś wpsominał o zagubieniu i braku orientacji w mieście. Gdy jako 16-latka zaczęłam chodzić do liceum w dużym mieście, miałam nieco problemów z dotarciem gdzieniegdzie, ale szybko się nauczyłam. Obecnie, studiując w mieście jeszcze większym, nie mam większych problemów z poruszaniem się. Kwestia przyzwyczajenia. Co do wspomnianej wcześniej przesadnej dbałości o swoją własność deteminowanej jakimiś fizjokratycznymi pobudkami - nie zauważyłam :D Nie mam problemów z pożyczeniem czegoś komuś. Co do "z obcymi nie hulom" zacytowanego przez kogoś - nie umiem mówić żadną gwarą, wulgaryzmów używam rzadko, nie mówię slangiem młodzieżowym (Elo ziom czy coś) - ale jakby się zastanowić, to może wskazywać, że jestem ze wsi, bo nie znam slangu blokowego :) Co do eksploatacji mieszkania - faktycznie się nie znam, bo mieszkam w domu, ale w kwestaich technicznych i tak jestem zielona, więc nie jest to miarodajne w kwestii rozróżniania wieś-miasto. Co do jazdy samochodem - kierunkowskazów używam :D Co jeszcze, hmm... Telenowel nie oglądam, seriali typu "M jak miłość też nie". "aniec z gwiazdami" - czsem oglądam, przyznaję :D Wiem, co to koalicja, opozycja, jaki w Polsce obowiazuje ustrój. Potrafię rozmawiać o sprawach homoseksualizmu, transseksualizmu itd. bez lania wodą święconą i przeżegnywania się. Nie upijam się, nie palę (bardzo okazyjnie się zdarza), nie próbowałam narkotyków. Nie szukam chłopaka-sponsora, nie "lecę" na chłopaków w BMW. Do kościoła chodzę, jestem katoliczką, ale nie fanatyczką. Gotować - w miarę umiem, lubię, jeśli tylko mam czas. W domu sprzątam. Dzieci chcę mieć, ale nie zamierzam zachodzić w ciązę w wieku 20 lat, rzucić studiów, wrobić chłopaka w małżeństwo i być na jego utrzymaniu. Chcę mieć rodzinę, ale i pracę, choć na robienie wielkiej kariery nastawiona nie jestem. Tipsów nie noszę, lateksowych mini nie noszę, białych kazaczków nie noszę. Maluję się delikatnie. I na wsi, i w mieście mam sporo znajomych. Koleżanki ze wsi - hmm. Częśc z nich to inteleligentne, wartościowe dziewczyny. Niektóre niestety, odzwierciedlają stereotyp Jolki Rutowicz. Jeszcze inne - to dobre, zwyczajne dziewczyny, nie przywiązujące większej wagi do wykształcenia, ale będące dobrymi kandydatkami na żonę i matkę. Poznałam ostatnio dziewczynę ze wsi, niemającą do tej pory kontaktu z większym miastem, pochodzącą ze zwykłej, prostej rodziny (bez negatywnego wydźwięku). Faktycznie, da się u niej zauważyć zazdrosne strzeżenie swojej własności, poróznywanie wszelkich ubrań, kosmetyków na swoją korzyść - "Ten mój jest lepszy, bo firma bardziej znana". Dziewczyna nie zna zbyt dobrze języków obcych, nie orientuje się w polityce, nie zna trudniejszych słów typu "ultrakatolik", dość restrykcyjnie przestrzega zasad wiary katolickiej. Ale moje znajome z miasta też są przeróżne - niektóre to słodkie idiotki, inne - wartościowe dziewczyny. Więc - z generalizowaniem i durną klasyfikoacją - siooo! Ale się rozpisałam :D Odpowiedz Link Zgłoś
be_em jestem ze wsi więc się wypowiem:) 02.01.09, 10:59 różni nas odległość do urzędu skarbowego:) u dziewczyn ze wsi jest większa;) Odpowiedz Link Zgłoś