Dodaj do ulubionych

dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta

21.12.08, 00:15
jak je rozpoznac
Obserwuj wątek
    • dziewice w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 21.12.08, 00:15
      • jednorazowy3 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 16:37
        duże, żółte zębiska
        grube paluchy
        rumiana, zniszczona cera
        czesto duze balony i gruba dupa
        blond wlosy
        • jednorazowy3 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 16:43
          i jeszcze owalna twarz i duzy nos
          • szellheliks Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 02.01.09, 01:16
            oprócz włosów wszystko się zgadza. Wypisz wymaluj Kwaśniewska
            • asiocyt w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 03.01.09, 17:44
              To proste!!! dziewczyna ze wsi jest kulturalna, wychowana, potrafi dobrze
              ugotować i jest przede wszystkim pracowita :]
          • zielen_butelkowa Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 03.01.09, 13:57
            To ty chyba nie wiesz, ze owalna twarz uchodzi za ideal.Zanim
            napiszesz te bzdury w negatywnym kontekscie zastanow sie naprzod
            chlopie!
        • farelkaa Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 20:57
          jednorazowy3 napisała:

          > duże, żółte zębiska
          > grube paluchy
          > rumiana, zniszczona cera
          > czesto duze balony i gruba dupa
          > blond wlosy

          Gdyby nie te blond włosy i duże zębiska to wypisz wymaluj ja :)
          • badjuk Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 22:14
            Fajny płaszczyk na ostatniej fotce - Burberry ???
            • farelkaa prywata 01.01.09, 22:34
              hah, dzieki.

              Nie ten przedzial cenowy, zdecydownie nie.
          • latoya25 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 23.04.09, 09:39
            Ale ma hektary po Dziadkach i Rodzicach i wybuduje piękną
            posiadlość, a nie będzie się gnieździć w 2,3 pokojach w bloku!!!!
        • kuba.1.1 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 03.01.09, 14:10
          JAK TO GRUBA DUPA ??/
        • powiewlata Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 08.01.09, 10:23
          wystarczy obejrzeć "Chłopów" a potem "dziewczyny do wzięcia" i
          wszytsko wiadomo :))
      • pos3gacz Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 16:44
        Jest bardzo prosty sposób, ale idiotom nie warto podpowiadać.

        >>> prowadze badania <<< Chociaż byś człowieku nie przyznawał się
        żeś dureń. Temat prosty jak konstrukcja cepa, a ten się głupio pyta.
      • free_tybet666 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 17:13
        jest taki sposob ze rzuca sie kartofla w grupke dziewczat i te ktore sie schyla
        po niego to sa ze wsi:))
        • pos3gacz Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 18:30
          tybet -=- następny idiota.
          • free_tybet666 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 19:15
            sam jestes idiota bez poczucia humoru. widzisz tak wlasnie mozna poznac buruna
            ze nie rozumie tego zartu tylko sie oburza bo odzywaja sie jego kompleksy....
        • makaj86 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 01.01.09, 23:51
          Dobre xD
        • kachna79 Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 23.04.09, 08:16
          free_tybet666 napisał:

          > jest taki sposob ze rzuca sie kartofla w grupke dziewczat i te
          ktore sie schyla
          > po niego to sa ze wsi:))

          A mnie to rozśmieszyło:) Może dlatego bom jest ze wsi...
      • serwal Jak rozróżnić wśród dziewczyn tą ze wsi? 02.01.09, 09:11
        Jest kilka charakterystycznych cech:
        - w mieście ma duże trudności z orientacją, nie zna realiów
        czasowych dojazdów do poszczególnych miejsc, a często nie zdaje
        sobie sprawy z istnienia korków opóźniających przemieszczanie się po
        mieście,
        - nie zna się na eksploatacji mieszkania, nie wie, że gdy wyjeżdża
        na dłużej, to należy zakręcić główne zawory wody i gazu, odłączyć
        nie istotne odbiorniki od prądu,
        - zwykle robi imprezy przez całą noc, z głośną muzyką, bo nie wie,
        że już nie jest na wsi, na której każdy ma osobny dom, w mieście
        ludzie mieszkają ciasno jeden obok drugiego i trzeba zachowywać się
        ciszej niż na wsi,
        - bezmyślnie używa sprzętów kuchennych, nie dba o prawidłowe
        użytkowanie kranów, kuchenki, piecyka, przez co, przykładowo, ciągle
        zalewa sąsiadów - mieszkanie w bloku to nie wiejskie podwórko, gdzie
        sobie można otworzyć wodę i niech się leje gdzie chce,
        - często przesiaduje na schodach klatki schodowej i pali tam
        papierosy, bo ma taki zwyczaj, aby nie zasmradzać własnego domu, a z
        drugiej strony ma we krwi siedzenie przed wiejską chałupą,
        - jeździ beznadziejnie autem po mieście, nie używa kierunkowskazów,
        zajeżdża drogę, to też takie wiejskie przyzwyczajenie, gdzie każdy
        wie w której chałupie mieszka sąsiad i nie trzeba używać
        kierunkowskazów, bo wiadomo, że skręci za chałupą Rycha, aby
        dojechać na swoje podwórko...
        • nowak11 Bo mówi "tą" zamiast "tę";)))) 02.01.09, 10:29
          Znam kilka wieśniar z miast i wiele wspaniałych kobiet ze wsi...:)))
          • genova51 Re: Bo mówi "tą" zamiast "tę";)))) 02.01.09, 11:17
            a te miastowe prezenterki telewizyjne mówią "tutej" zamiast "tutaj"
          • cus27 Re: Bo mówi "tą" zamiast "tę";)))) 02.01.09, 13:10
            Ladnie i prawdziwie napisane.
        • jane-bond007 Re: Jak rozróżnić wśród dziewczyn tą ze wsi? 02.01.09, 17:03
          <mieszkanie w bloku to nie wiejskie podwórko, gdzie
          sobie można otworzyć wodę i niech się leje gdzie chce>

          no i sie dowiedzialam ze jestem mega wiesniara bo nie kumam co
          oznacza otworzyc wode... u mnie na wsi (ok 300tys wiesniakow) sie
          odkreca ;)
      • morepig Re: w sensie rozroznic - prowadze badania ;) 03.01.09, 00:07
        wieśniary nie potrafią żyć "bez tramwajA, bez cywilizacji typu pętla
        autobusowa..." (z życia wzięte- nie życi- koleżanka "miastowa od 2
        lat" takie teksty puszcza...)
        a miastowe uciekaja na przedmiescia mieszkac...
        ofkors te starsze, nie 15letnie ;-D
    • menk.a Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 00:28
      Mnie od tych miastowych odróżnia zawsze chustka na głowie i trzewiki.;)
      • menk.a Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 00:28
        menk.a napisała:

        > Mnie od tych miastowych odróżnia zawsze chustka na głowie i trzewiki.;)

        I słoma z butów.;)
        • zmienilamnicka Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 22.12.08, 23:24
          i siano w głowie :D ;)

          • menk.a Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 17:52
            Dziękuję za przypomnienie.:P
        • maly.jasio No co ty, Menka ? :) 01.01.09, 18:19
          menk.a napisała:
          > I słoma z butów.;)

          No co Ty, menka ? :)

          To na wsi polskiej sie jeszcze cos takiego jak zboze i sloma
          produkuje?

          A ja myslalem, ze wsyscy tam zyja juz z Unijnych doplat,
          a dodatkowo co najwyzej z uprawy jablek i czarnych porzeczek :)))
          • lucusia3 Re: No co ty, Menka ? :) 01.01.09, 18:53
            Oczywiście, że się produkuje, ale tylko na rynek wewnętrzny. Miastowe nie moga kupić, no chyba, że z bloków, przepraszam, prosta baba ze mnie, z apartamentowców.
          • menk.a Re: No co ty, Menka ? :) 01.01.09, 19:24
            maly.jasio napisał:

            > To na wsi polskiej sie jeszcze cos takiego jak zboze i sloma
            > produkuje?
            >
            > A ja myslalem, ze wsyscy tam zyja juz z Unijnych doplat,
            > a dodatkowo co najwyzej z uprawy jablek i czarnych porzeczek :)))

            Za ugory marnie płacą.:P
            • maly.jasio to moze... 01.01.09, 22:53
              menk.a napisała:

              > maly.jasio napisał:

              > Za ugory marnie płacą.:P

              To moze trawa obsiac?
              Bydlo (ale nie mleczne, coby nie trzeba sie napracowac)
              samo te trawe zbierze, a hloop dziennik i te wszystkie seriale TV
              moze sobie spokojnie pogladac :)))
              • menk.a Re: to moze... 02.01.09, 10:34
                Za łąki też są inne stawki. Nie wiem czy atrakcyjne.
                Na wsi najpopularniejsza była Isaura, a jest Moda na sukces.:P
    • wubetka Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 00:32
      biale kozaczki polecam jako typ
      a faceta jak? nie nosza kozaczkow
      • petshopgirl Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 00:43
        jezuniu, co Wy z tymi kozaczkami? co rusz je widac w mieście i to nie na pannach
        które świniaka przyjechały sprzedać za worek pszenicy
        • wubetka Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 00:47
          no ba! taki lans ;)
          biale kozaczki to akurat swietny przyklad w tym watku. z puenta: nie osadzaj po
          wygladzie :)
        • cocoorrro Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:58
          petshopgirl napisała:
          > jezuniu, co Wy z tymi kozaczkami? co rusz je widac w mieście i to
          nie na pannach które świniaka przyjechały sprzedać za worek pszenic

          Polecam wizytę na stronie www.bialekozaczki.pl a wnioski wyciągniesz
          sama
          • petshopgirl Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 21:10
            znam tę stronę i zdjęcia na niej przedstawiają najczęściej dziewczyny/kobiety w
            białych butach z małymi torebkami, takie które raczej wyszły na spacer (na
            Gubałówkę dla przykładu) a nie objuczone torbą podróżną jadące na niedzielę do
            domu po bigos i pierogi, tłem są hipermarkety, galerie handlowe, tramwaje itp.
            których na wsi póki co nie ma, to i wnioski co do pochodzenia (nomen omen)
            posiadaczki bk mogą być mylne
            • iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 12:21
              kobiety w
              > białych butach z małymi torebkami, takie które raczej wyszły na
              spacer (na
              > Gubałówkę dla przykładu

              Chryste panie, to ja wreszcie wiem, skad się bierą przypadki kobiet
              w biłaych butach na obasach na Gubałowce...
    • six_a Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 21.12.08, 00:58
      a dalej to już z górki:)
      • goon Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 21.12.08, 01:04
        Po czym poznać? Dziewczynę ze wsi po gumofilcach, a kobietę z miasta po tipsach. A tak na serio - jest mnóstwo kobiet z miasta bardziej tępych niż krowy z wiejskiej obory i z drugiej strony mnóstwo kobiet ze wsi, które mogły by należeć do Mensy jeśli by tylko się zgłosiły. To jest generalizowanie i dyskryminacja - to są ludzie tacy sami tylko wiadomo, na wsi trudniej z edukacją, z koleji w mieście laskom mózgi zżera lans, ziomalstwo i inne gówna. Ot i tyle.
        • petshopgirl Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 21.12.08, 01:19
          zajrzałam na Twój blog, roi się tam co prawda od gówna we wszelkich odmianach a
          ja przy kanapce jestem, ale przełknę i to. Dobry koncept, naprawdę.
          • kretynofil Kiedys to sie mowilo... 01.01.09, 17:32
            ... "przy nadziei" a nie "przy kanapce", ale wyraznie czasy sie zmienily :))))
            • petshopgirl Re: Kiedys to sie mowilo... 01.01.09, 20:02
              jednakowoż wciąz ktoś chce decydować za mnie :/
        • bonnieparker1 Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 02.01.09, 00:50
          goon napisał:

          " na wsi trudniej z edukacją, z koleji w mi
          eście laskom mózgi zżera lans, ziomalstwo i inne gówna. Ot i tyle."


          "z koleji" he, he, raczej " z kolei"
          zanim zaczniesz pisać o edukacji innych, przyjrzyj się własnej



          • jacek226315 Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 02.01.09, 08:26
            bonnieparker1 napisala:
            >....zanim zaczniesz pisac o edukacji innych ,przyjrzyj sie wlasnej.
            Primo: forum jezyka polskiego-obok
            secundo:dziewczyne ze wsi mozna poznac i po zwracaniu innym uwag.
            Gdyby "goon" rozmawial z Toba wiedziala bys czy mowi przez j czy i?
        • seth.destructor Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 02.01.09, 16:45
          To tylko dlatego, że miastowe wyprowadziły się na wieś, a wieśniary
          przyjechały do miasta i robią obciach.
      • jacek226315 Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 01.01.09, 16:16
        trzeba poczekac jak otworzy buzie
        • six_a Re: bierzesz, kotek, dwa gupiki 02.01.09, 19:10
          > trzeba poczekac jak otworzy buzie
          gupiki są takie małomówne, że strach
    • kitek_maly Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 01:04

      Jak odróżnić mężczyznę, który ma coś sensownego do powiedzenia od tego, który
      nie ma?
      • goon Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 01:35
        Ten który ma coś sensownego do powiedzenia - mówi to. Reszta pie***li od rzeczy.
      • kochanica-francuza Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 16:31
        Po nicku?
    • vandikia legirymować :) /nt. 21.12.08, 11:14

      • vandikia Re: legiTymować :) /nt. 21.12.08, 11:14

        • mijo81 Re: legiTymować :) /nt. 22.12.08, 23:19
          Mają wypalone znaki na plecach jak świnie w rzeźni
          • jednorazowy3 Re: legiTymować :) /nt. 01.01.09, 17:25
            ja wiesniare rozpoznaje po pierwszym rzucie oka
            skutecznosc 99,99%
            • lucusia3 Re: legiTymować :) /nt. 01.01.09, 18:56
              i to pewnie bez znaczenia, gdzie ta wieśniara mieszka. Ja też. Wieśniak zawsze wylezie z człowieka, nawet jakby nie wiem jak się chował pod BMW i maszynką do golenia głowy. Może nawet tak bardziej widać.
              • jacek226315 Re: legiTymować :) /nt. 01.01.09, 19:27
                chlopke z wiochy wyciagniesz,wiochy z chlopki nigdy
                • bonnieparker1 Re: legiTymować :) /nt. 09.01.09, 22:48

                  jacek226315 napisał:

                  > chlopke z wiochy wyciagniesz,wiochy z chlopki nigdy

                  "niezłe" aforyzmy tworzysz, chyba w oparciu o własne kompleksy i korzenie.
                  może nam coś o tym opowiesz? pewnie miałeś pod górkę, albo nadal masz ?
                  • jacek226315 Re: legiTymować :) /nt. 10.01.09, 11:51
                    bonnieparker1 napisała:

                    >
                    > jacek226315 napisał:
                    >
                    > > chlopke z wiochy wyciagniesz,wiochy z chlopki nigdy
                    >
                    > "niezłe" aforyzmy tworzysz, chyba w oparciu o własne kompleksy i
                    korzenie.
                    > może nam coś o tym opowiesz? pewnie miałeś pod górkę, albo nadal
                    masz ?
                    a co ubodlo?
                    • bonnieparker1 Re: legiTymować :) /nt. 10.01.09, 14:43

                      jacek226315 napisał:


                      > a co ubodlo?

                      heh:)) fajne słowo "ubodło", z bydłem się kojarzy. ech ta staropolszczyzna

            • aga-kosa Re: legiTymować :) /nt. 04.01.09, 19:21
              wiedziałam,ze poznasz mnie i sąsiadkę ,a zawsze mówiłeś ,że my dziewczyny ze wsi
              jesteśmy bardziej eleganckie, elokwentne ,że znamy wiele słów na literę "Z" /a
              nie tylko jedne na określenie wszystkiego/,że my na wsi kupujemy i CZYTAMY
              książki.Ech ,jednorazowy 3 po takim wpisie jesteś u nas skreślony .Zapamiętaj
              byłeś tylko JEDNORAZOWY.dziewczyna ze wsi - sąsiadka w.wymienionego
      • dziewice dowodzik poprosze :P 02.01.09, 10:54
    • kucurek Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 21.12.08, 17:35
      te z miasta mówią: przeleć mnie
      te ze wsi: zerżnij mnie
      • dziewice Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 22.12.08, 23:20
        no ale jezeli a z miasta lubi mocno???
        • kochanica-francuza Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 22.12.08, 23:39
          a jeśli któraś mówi: odp... się?
          • dziewice Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 23.12.08, 19:19
            ale to Ty wiecznie zagadujesz mnie a nie ja Ciebie.
            • skrzydlate Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 17:19
              kochanica pewnie leci na dziewice ;)

              wątek jak watek, mrowisko jak mrowisko, kij jak kij ;)
    • beatrycze123 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 23.12.08, 17:43
      ja wiem jak rozpoznać dziewczynę ze Wsi Białystok- mówi "powiedziałam DLA
      siostry". Usłyszałam tę wersję również po angielsku "I told FOR her".
      • dziewice Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 23.12.08, 19:20
        a jak gotuja?
      • mmerrique Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 15:25
        beatrycze123 napisała:

        > ja wiem jak rozpoznać dziewczynę ze Wsi Białystok- mówi "powiedziałam DLA
        > siostry". Usłyszałam tę wersję również po angielsku "I told FOR her".

        To niestety prawda. Pierwsza rzecz na którą zwróciłam uwagę po przyjeździe do
        Białegostoku - skłonność do używania "dla" zamiast rzeczownika w celowniku.
        Najgorsze jest to, że również studenci filologii polskiej w Białymstoku mówią w
        ten sposób :|
        • genova51 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 15:34
          Jaśnie panie miastowe - żal mi was.
        • cus27 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 15:38
          Po czym poznac...?Sa taktowne i duzo mniej wulgarne od pseudo
          miastowych.
          • jednorazowy3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 16:43
            na poczatku tak, pozniej chca sie wtopic, zespolic z miastowymi i staja sie bardziej chamskie i bardziej wulgarne od najgorszych miastowych
            az w koncu nawet miastowe maja ich dosyc bo przesadzaja z ta swoja wulgarnoscia i chamstwem

            dodadalbym jeszcze do tego wszystkiego, ze wiejskie sa zwykle wiekszymi materialistkami i histeryczkami niz miejskie

            • lucusia3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:58
              Jednorazowy, a skąd ty znasz te wsiowe tak dobrze? Czyżbyś jeździł do dziadków na wieś?
              • jednorazowy3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:57
                nie, studiowalem z prawie samymi wiesniarami i obserwowalem jakie zmiany w ich zachowaniu zachodza
                a powiem Ci, ze lubie sobie obserwowac otoczenie
                • iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 12:45
                  O czym wy ludzie w ogóle mówicie ?

                  Cała Polska to nic więcej jak jedna wielka wies, nie mówiąc już o
                  tym, ze zawsze utrzymywało nas rolnictwo, nie handel, ani nie
                  przemysł.
                  Warszawa dorobiła się podstaw wodociągów i kanalizacji w 1894 roku ,
                  a w Krakowie wylewano pomyje na głowy przechodniów i utrzymywano
                  stajnie i chlewy na Wawelu, kiedy niemiecki Wrocław był
                  skanalizowany, miał wybrukowane ulice i komunikację w postaci
                  omnibusow.

                  Nigdy nie mielismy wykształconej, pręznej warstwy mieszczańskiej, a
                  jedynie ziemiaństwo i chłopstwo. Cały przemysł, a zwłaszcza lekki
                  koncentrował się w rekach niemieckich i zydowskich, Polacy prawie
                  nie mieli w ogóle własnych fabryk!

                  W tym kontekscie przezabawne wydaje mi się, ze ktoś w kraju z taka
                  przeszłoscią wymysla jakieś wizje panny z miasta i panny ze wsi,
                  skoro wszyscy mamy wiejski rodowód - z ta róznicą, że albo
                  ziemiański, albo chłopski. Mieszczańskim, z jakąkolwiek ciągłoscią
                  moze pochwalić się moze jakieś 10% Polaków ...

                  Rodowitych Warszawiaków powybijano a Warszawe zrównano z ziemią ,
                  Gdańsk i Wrocław nie były polskimi miastami, Łódz powstała jako
                  jedno wielkie miasto spędu chłopów do roboty. No to co nam zostaje ?
                  Kraków, Poznań i Lwów - Lwów wiadomo jak skończył - jako miasto-
                  legenda-fantazmat doprowadzone prawie do ruiny w pewnym
                  momenci ,Poznań przechodził z rak do rąk i nie miał, niestety
                  szczescia a Kraków? No cóż, rzeczywiscie ma mieszczańskie tradycje,
                  ciągłosc i ...zasciankowosc:)

                  No więc o co te steki?
                  Adam i Ewa tez byli ze wsi, bo raczej ogrodów rajskich w miastach
                  się nie buduje
                  • monicka_2 iluminacja!! Kto Cię uczył historii? 03.01.09, 15:43
                    Ja rozumiem, że na wsi poziom edukacji pozostawia wiele do życzenia
                    i kuleje. Nie dziwi powyższy fakt skoro
                    zaczęto Was edukować dopiero w XXwieku. Mimo to nie usprawiedliwia
                    Cie to przed wyposywaniem tak rażących błędów.
                    Zacznijmy od początku.
                    Największą gawą jest stwierdzenie, że nasz kraj żył i żyje z
                    rolnictwa.
                    Primo:
                    Zapomniałaś wspomnieć o całym górnym śląsku.
                    Przykładowo: Katowice, typowo przemysłowe miasto. Trudniące się:
                    górnictwem, hutnictwem i produkcją maszyn.
                    Chyba nie wmówisz nam, że na tych terenach również wiodła prym
                    chodowla bydla i uprawa zboża:))))
                    Następne: Łódź. To miasto słynie z tego, że jest od wielu wieków
                    centrum przemysłu włukiennictwa:)))

                    Kolejne: Piszesz, że nigdy nie mieliśmy wykształconej społeczności.
                    Kto Ci takie bzdury naopowiadał??
                    W naszej historii jest wielu wybitnych naukowców, badaczy, pisarzy,
                    artystów, myślicieli, muzyków itp. itd cenionych na całym świecie.
                    No ale jeśli siedzi się na wsi to faktycznie można takich informacji
                    nie wiedzieć;)
                    Następne: zapomnialaś jednej warstwy społecznej: szlachty. To, tak
                    na marginesie.
                    A zatem, polecam kurs historii najlepiej w jakimś mieście, bo jak
                    widać na wsi mają straszne niski poziom nauczania. Pozdrawiam!
                    • monicka_2 Re: iluminacja!! Kto Cię uczył historii? 03.01.09, 15:46
                      sorry za literówki;)
                    • iluminacja256 A teraz mała nauczka edukacyjna i lekcja pokory 03.01.09, 17:38
                      Nie będę się odnosic do Pani impertynencji, natomiast niewątpliwie
                      odniosę się do Pani umysłowej indolencji i zwykłych braków
                      edukacyjnych na poziomie gimnazjum.

                      No to po kolei, Szanowna Pani:

                      1) "Największą gawą jest stwierdzenie, że nasz kraj zył..."

                      Co to jest "gawa " Szanowna Pani? Sugeruję poczytac roczniki
                      statystyczne, a zrozumie Pani jak ma się rolnictwo do przemysłu w
                      Polsce obecnie, a jak miało się np. w XX leciu międzywojennym. 17%
                      ludnosci Polski obecnie pracuje w rolnictwie - to gigantyczny poziom
                      jak na europejski kraj.

                      2) Przykładowo: Katowice, typowo przemysłowe miasto

                      Oczywiscie, problem w tym, ze Katowice zostały do Polski
                      przyłaczone po powstaniach ślaskich w 1920 roku - kopalnie były
                      kopalniami pruskimi i same Katowice były miastem pruskim od 1742
                      roku. Taka drobnostka historyczna, na wypadek jakby usiłowała mnie
                      • iluminacja256 Re: A teraz mała nauczka edukacyjna i lekcja pok 03.01.09, 17:40
                        Nie będę się odnosic do Pani impertynencji, natomiast niewątpliwie
                        odniosę się do Pani umysłowej indolencji i zwykłych braków
                        edukacyjnych na poziomie gimnazjum.

                        No to po kolei, Szanowna Pani:

                        1) "Największą gawą jest stwierdzenie, że nasz kraj zył..."

                        Co to jest "gawa " Szanowna Pani? Sugeruję poczytac roczniki
                        statystyczne, a zrozumie Pani jak ma się rolnictwo do przemysłu w
                        Polsce obecnie, a jak miało się np. w XX leciu międzywojennym. 17%
                        ludnosci Polski obecnie pracuje w rolnictwie - to gigantyczny poziom
                        jak na europejski kraj.

                        2) Przykładowo: Katowice, typowo przemysłowe miasto

                        Oczywiscie, problem w tym, ze Katowice zostały do Polski
                        przyłaczone po powstaniach ślaskich w 1920 roku - kopalnie były
                        kopalniami pruskimi i same Katowice były miastem pruskim od 1742
                        roku. Taka drobnostka historyczna, na wypadek jakby usiłowała mnie
                        pani przekonac, ze górnictwo na Śląsku było od zarania polskim
                        przemysłem, a Slązacy tak dobrze znali niemiecki przypadkiem.

                        I jeszcze jedno - nie " chodowla bydła", a "hodowla bydła"


                        >Następne: Łódź. To miasto słynie z tego, że jest od wielu wieków
                        > centrum przemysłu włukiennictwa:)))

                        Po pierwsze - co to jest "włukiennictwo" - bo ja znam
                        tylko "włókiennictwo".
                        Po wtóre - Łódź stała się miastem przemysłowym w XIX wieku, więc nie
                        słynie od " wielu wieków", gdyż włókiennictwo ma tutaj około 120 lat
                        historii, a raczej miało...
                        Bo po trzecie, no własnie po trzecie - bardzo źle Szanowna Pani
                        trafiła, bo urodziłam się w Łodzi,mieszkam w Łodzi, mieszkał tu mój
                        ojciec, dziad i pradziad. W Łodzi nie ma już sladu po przemysle
                        włokienniczym, bo szlag go trafił od A do Z w wyniku ustrojowej
                        przemiany w latach 90-tych - na całych połaciach stoją molochy
                        pustych fabryk z powybijanymi szybami i walącymi się zabudowaniami -
                        łódzkie włokiennictwo dawno nie istnieje. Polecam zwłaszcza zwiedzić
                        ulicę Kilińskiego, na której swego czasu pracowały 4 tkalnie i
                        zakłady - dziś to ruina. Z pozostałosci fabryk robi się lofty, albo
                        takie obiekty jak Manufaktura - polecam odwiedzić.

                        >Kolejne: Piszesz, że nigdy nie mieliśmy wykształconej społeczności

                        Proszę wskazać, w którym miejscu podobną rzecz napisałam?
                        Napisałam rzecz semantycznie bardzo odległą, ale umiejętność
                        czytania i pisania, jak już zauwazyłam, nie jest Pani mocną stroną.
                        Napisałam, ze w Polsce nie wykształciło się praktycznie
                        mieszczaństwo jako odrębna klasa społeczna, a nie - że ludzie się
                        nie uczyli i nie uzyskali wykształcenia. Widac różnicę ? Ciesze się.

                        > ale jeśli siedzi się na wsi to faktycznie można takich informacji
                        > nie wiedzieć;)

                        Informacji można co najwyżej nie znać, nie wiedzieć, można, która
                        jest godzina lub jaki jest dzień tygodnia. Ale, żeby to wiedzieć,
                        należy znać podstawy polskiej gramatyki.


                        >Następne: zapomnialaś jednej warstwy społecznej: szlachty

                        O ile już, to: "zapomniałaś o jednej warstwie społecznej ", a nie -
                        jednej warstwy. To klasyczny błąd gramatyczny - użycie dopełniacza,
                        zamiast biernika - zdaje się, że rusycyzm czyli mozesz być z okolic
                        wschodniej Polski, ale niekoniecznie. Dodam tylko, ze wielce bym z
                        tą teorią polemizowała - czym było ziemiaństwo, jesli nie szlachtą ?
                        Odsyłam do podręcznika historii, albo choć ponownej lektury "Pana
                        Tadeusza" .


                        Dodam tylko na koniec, abstrahując od grzeczności, że Pani poziom
                        myslenia, kojarzenia faktów, a nawet znajomośc faktów historycznych
                        i językowych sytuuje Panią w takim świetle, że w mojej komisji
                        egazminacyjnej nie zdałaby Pani podstawowego poziomu egzaminu
                        maturalnego ...sugeruję to przemysleć, bo sadzę, że chodzisz jeszcze
                        do szkoły...


                        • monicka_2 iluminacja!! 03.01.09, 21:27
                          Twoja skrajnie subiektywna wypowiedź jest tak daleka od faktów
                          rzeczywistych, że nie można jej sprostować w jednym poście.
                          Jak wynika z treści Twojego postu, a co za tym idzie, Twojej
                          mizernej ,,wiedzy historycznej" sugerujesz, że ślask jest tworem
                          Niemiec, a do Polski należy od roku 1920????
                          Ponadto ,,Katowice były MIASTEM pruskim od 1742 roku"??????
                          Po pierwsze Katowice nie mogly byc MIASTEM pruskim od roku 1742r
                          bowiem nie było jeszcze wtedy MIASTA KATOWICE:) Katowice stają sie
                          miastem dopiero w roku 1865.
                          Moja droga, śląsk jest jednym z najstarszych terenów państwa
                          polskiego!!!!!!!!!
                          Należal do Polski od czasu kiedy ta, miala swoje początki tj.
                          Dokument ,,DOGME LUDEX" z około 991 roku podaje, że śląsk należał
                          już do państwa POLAN!!!!!
                          Polecam również poniższy link. Może choć trochę Cie uświadomi i nie
                          będziesz popełniać tylu GAF!!!! Pozdrawiam!!!

                          www.tvs.pl/index.php?id_materialu=1193
                          • iluminacja256 Jesli już to w wołaczu - Iluminacjo! 04.01.09, 10:06
                            Niestety, Szanowna Pani, ale ja tylko punktuję Pani niewiedzę
                            historyczną i potworną niewiedzę językową oraz faktograficzną, bo
                            wecz przeraziło mnie, że ktoś i "bryluje wiedzą", której nie
                            posiadł nawet na podstawowym poziomie. Przynosisz wstyd swoim
                            nauczycielom - to pewne.

                            Kolejny raz:

                            1) "faktów > rzeczywistych"

                            Nie istnieją w jezyku polskim takie potworki językowe jak " fakty
                            rzeczywiste" - fakty to jedyne istniejące zdarzenia. Klasyczny błąd
                            gramatyczny i logiczny

                            2)Katowice, Szanowna Pani, uzyskały prawa miejskie w 1865, co nie
                            znaczy, ze wczesniej nie istniały jako rozległa wieś przemysłowa
                            Katowice w dobrach Hohenzolernów - sugeruję poczyta coś więcej niż
                            Wikipedię - najlepiej o lokacjach- nadanie praw miejskich odbywało
                            się, kiedy wieś przekroczyła pewną ilosc mieszkańców i przynosiła
                            dochód poza rolniczy.
                            A co do Pani sprostowań historycznych na temat przynaleznosci tego
                            miejsca - to infomuję, iż prawa miejskie nadał Katowicom ktról Prus
                            Wilhelm Hohenzollern, a teeny te nalezały od 1742 roku do Prus.

                            Co do rdzennosci i przynaleznosci Sląska do Polski sprawa ma sie
                            dokładnie identycznie jak z dostepem Polski do Bałtyku - proszę ,
                            tu krótkie kalendarium, bo poraza mnie Pani niewiedza :

                            1)Pradzieje
                            do lat 985-990, pomiędzy którymi Czesi stracili(!) Śląsk na rzecz
                            Mieszka I

                            2) Śląsk w monarchii wczesnopiastowskiej
                            od roku 990 do 1138, czyli do podziału Polski testamentem Bolesława
                            Krzywoustego

                            3) Śląsk dzielnicowy
                            od roku 1138 do 1392, czyli do śmierci Agnieszki, wdowy po Bolku II
                            świdnicko-jaworskim - ostatnim niezależnym władcy śląskim

                            4) Śląsk czeski [ RADZE TO ZAUWAZYC]
                            od roku 1392 do 1526, czyli do przejęcia koron czeskiej i
                            węgierskiej przez Habsburgów

                            5) Śląsk Habsburgów [RADZE TO ZAUWAZYC]
                            od roku 1526 do 1740, do wybuchu I wojny śląskiej

                            6) Śląsk pruski i niemiecki [Radzę To ZAuwazyc]
                            od roku 1740 do 1945, do końca II wojny światowej. Jednakże w tym
                            okresie część Śląska pozostawała pod władaniem Austrii. Natomiast w
                            roku 1921 część tego regionu została przyłączona do II
                            Rzeczpospolitej. ( --------> o czym napisałam przy poswtaniach
                            slaskich)

                            7)Śląsk polski - od 1945 roku (przesunięcie granicy)

                            Widać z chronologii czarno na białym, że Slask przechodzi z rak do
                            rąk i przez zgoła 500 lat ( Czechy, austria, Prusy), ale Pani to
                            jakos na lekcjach historii całkowicie umkneło ! 500 lat -
                            nieprawdopodobne!

                            Sląsk był jedynie kolebką piastowską, o czym wszyscy wiedzą
                            doskonale, ale wraz z wygłasłą linią Piastów sląskich tracimy te
                            ziemie - zresztą już wczesniej po kawałku wyprzedawane - np. ziemię
                            lubuską. Kazimierz Wielki zrzeka sie do Sląska praw dynastycznych
                            po pokoju w Namysłowie w 1348 roku , a ty z dezynwolturą negujesz
                            500 lat historii regionu! Nieprawdopodobne...I nieprawdopodobnie
                            smutne...

                            Dziewczyno, czytaj na Boga ksiązki historyczne, a nie linki, bo nie
                            zdasz matury!




                            • monicka_2 iluminacja 04.01.09, 14:32
                              Nie wiem kogo pani ,,punktuje", w swoim mniemaniu, ale chyba tylko
                              siebie:)
                              Oooo widzę, że douczyla się pani historii?!! Jednak przydał się na
                              coś link, który pani poleciłam.
                              Pani wypowiedzi ,,ubrane" w pseudo intelektualne wywody są do prawdy
                              zabawne:))).
                              Polecam najpierw sprawdzić swoje błędy( a jest ich sporo w postach),
                              a dopiero później sprawdzać je komuć).

                              Co do niewiedzy! Hmmmm to pani nazwala miastem Katowice w roku 1745.
                              Ja nie zaprzeczałam istnienia Katowic, tylko zaznaczyłam pani, ze
                              nie były one wtedy miastem.
                              Tak się składa, że jestem rodowitą Katowiczanką, a mój dziadek i
                              pradziadek walczyli w powstaniach śląskich.

                              Niestety muszę powiedzieć, że wyczuwa się w pani wypowiedziach
                              antagonizmy.
                              Bardzo wyraźnie widać, że niecierpi pani śląska i ślązaków.
                              Można się tylko domyślać, z jakiego powodu.

                              Jeśli chodzi o wyrażenie ,, fakty rzeczywiste", to jest pani w
                              ogromnym błędzie. Otóż powyższa wypowiedź jest jak najbardziej
                              poprawna pod kątem metodologicznym.
                              Polecam takie lektury jak

                              Moja droga! Fakty wcale nie muszą być odzwierciedleniem tego co
                              istnialo lub istnieje w rzeczywistości. Mogą być również tworem
                              tego, co sobie wymyślimy lub tego co się nam wydaje. Tak np. jest w
                              pani przypadku:)
                              Natomias rzeczywistość określa nam czy owy fakt istnieje czy też nie
                              istnieje.
                              A więc fakt rzeczywisty to to, co istniejące realnie, obiektywne, a
                              nie pozorne i zmyślone.
                              Przykład: śniłam dzsisiaj w nocy, że żyje pani na wsi i jest pani
                              fornalem. To jest fakt, bo tak było. Ale czy jest on prawdziwy? Czy
                              zgodny z rzeczywistością? wreszcie, czy jest faktem rzeczywistym to,
                              co mi się przyśniło?
                              • mandolinka.bramborova Re: iluminacja 04.01.09, 14:48
                                > Pani wypowiedzi ,,ubrane" w pseudo intelektualne wywody są do
                                prawdy
                                > zabawne:))).
                                > Polecam najpierw sprawdzić swoje błędy( a jest ich sporo w
                                postach),
                                > a dopiero później sprawdzać je komuć).
                                >

                                i pisze to ktoś, kto przedtem napisał o "Dogme Ludex" LOL :-D
                                może napisz coś więcej o tym dokumencie, bo nawet historycy czegoś
                                więcej się o tym dowiedzą. Wszak sam prof. Szczur pisał tylko o
                                DAGOME IUDEX, niedouczony, fakt ;)
                              • iluminacja256 Re: iluminacja 04.01.09, 15:57
                                Cieszę sie, ze poświęciła Pani tyle czasu na emocjonalną część
                                postu, szkoda tylko, że nie ma w nim ani jednego argumentu
                                wyjasniającego pani niewiedzę, poza argumentami ad personam oraz
                                opisami sennych problemów psychiatrycznych.


                                > Bardzo wyraźnie widać, że niecierpi pani śląska i ślązaków

                                Szanowna Pani, ani "Śląsk, ani Ślązacy" w ogóle mnie nie interesują,
                                a co dopiero, abym miała ich "nie cierpieć". Nie mogę, przede
                                wszystkim, ścierpieć Pani błędów ortograficznych oraz kompletnej
                                nieznajomosci historii własnego regionu.

                                W mojej wypowiedzi nie padło nawet JEDNO słowo na temat Ślązaków,
                                za to przerobiłam specjalnie dla Pani kilka wieków historii Śląska
                                jako dzielnicy, bo nie ma pani podstawowych informacji o miejscu, w
                                którym się urodziła, a to jest po prostu smutne! I dla Pani dziadka
                                powstańca równiez byłoby smutne.

                                Co do reszty Pani postu - nie sadzę, aby warto było komentowac ten
                                konglomerat nonsensu.

                                W jezyku polskim nie istnieje taki związek frazeologiczny jak " fakt
                                rzeczywisty" lub fakt obiektywny", podobnie jak nie istnieje
                                sformułowanie " cofać sie do tylu" lub "wspinać się do góry" .
                                Jeśli ktoś uzywa takich sformułowań, to po pierwsze - popełnia błędy
                                semantyczne, a po drugie - nawet nie wie, że używa języka
                                ideologicznego - bo tylko w nim istnieją fakty obiektywne, jedynie
                                słuszna prawda i własciwa linia myślenia.

                                Obiektywna lub subiektywna może być co najwyzej interpretacja
                                faktu - a tutaj już nam Pani zaprezentowała bardzo ciekawą
                                subiektywną interpretację - opisania nieukowi historii jego regionu
                                jest przykładem nienawisci do Ślązaków. Bardzo oryginalne i
                                niezwykle głupie, zarazem.

                                I jeszcze co do elementów onirycznych:

                                >Przykład: śniłam dzsisiaj w nocy, że żyje pani na wsi i jest pani
                                > fornalem. To jest fakt, bo tak było. Ale czy jest on prawdziwy?

                                Nie proszę Pani, to o czym Pani śniła, to sen, a nie fakt. Faktem
                                jest to, że lezała Pani w łóżku, śniła, wierciła się i chrapała lub
                                tez lezała spokojnie.
                                Jeśli myli Pani sny i fakty to najwyższy czas skonsultować się z
                                psychiatrą w Katowicach.

        • macieq88 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 16:46
          Lokalny dialekt/gwara/hwc. A jak Ślunsku gadojom? A pyry z Poznania i pole z
          Małopolski?
    • carolla8 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 16:54
      Np. w pracy mam koleżanke która pochodzi ze wsi i ma obsesję jak ktoś pozyczy
      długopis lub coś co jest "jej" (tj.firmowe). Zauwazyłam ze jak się przesunie
      jakiś przedmiot, ona podrywa się z krzesła momentalnie i dotyka po swojemu.

      Po prostu ludzie pochodzący ze wsi co zauważam często mają zaciągi
      "własnosciowe" pewnie chodzi o to ze maja ziemie i boli ich jak ktoś dotyka coś
      co nalezy tylko do nich.
      • lucusia3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:06
        A jaka masz próbke badania. Ta jedną dziewczynę?
        Jeżeli tak, tomożemy Twoje stwierdzenia rozszerzyć - na wsi mieszkaja tylko kobiety (nie znasz nikogo innego), wszystkiemaja tyle lat, ile Twoja wspłópracownica (jak nie widziałaś innych, tonie możesz przecież gdybać, że są starsi czy mlodsi), no i wszyscy pracuja w biurze (albo na portierni - tak można podejrzewać z Twojego postu). No i można na tej wstępnie stawiać diagnozę, tak jak ty postawiłaś, że wszyscy na wsiach mają problemy pokrewne do autyzmu, czy może psychozy, a to ze względu na kontakt z własnością ziemską. Chwała Bogu, że ziemia w mieście nie skaża człowieka w ten sposób. Zastanawiam sie tylko nad kwestią:
        1. ogródek w mieście (powoduje chorobę czy nie) a kwestia ta mnie żywotnie interesuje,
        2. co ze świeżo włączonymi w obręb miasta wsiami - sa zagrożeniem, czy juz nie? Jeżeli są, to od kiedy można bezkarnie się zbliżać do takiej ziemi?
        • carolla8 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 22:01
          A czujesz sie dzisiaj dobrze? tak tylko pytam..

          Coś Cie zabolało w moim niewinnym poscie? nie musisz tego brać do siebie,
          kochanie, tych moich wyników badań..Naprawdę
      • kri.sta Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 22:13
        > Np. w pracy mam koleżanke która pochodzi ze wsi i ma obsesję jak ktoś pozyczy
        > długopis lub coś co jest "jej" (tj.firmowe). Zauwazyłam ze jak się przesunie
        > jakiś przedmiot, ona podrywa się z krzesła momentalnie i dotyka po swojemu.

        Może tam notorycznie giną długopisy.
    • green_land można prosić z Norym Rokiem 01.01.09, 16:59
      o miej debilne teksty?
      • jednorazowy3 Re: można prosić z Norym Rokiem 01.01.09, 17:24
        prosic zawsze mozna
    • nie_lubie_marchewki Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 17:41
      dziewice napisał:

      > jak je rozpoznac


      "Chłopów" się nie czytało?
      Toż tam roi się od opisów rasowych dziołek ze wsi ;)

      a na poważnie, zabawny temat, zawsze mam niezły ubaw z "miastowych", którzy
      nadal mają wyobrażenie o wsi sprzed 50 lat i dają tym dowód na tą , że są 100
      lat za murzynami i strasznie zacofani w tej kwestii.

      Zalecam wybrac się na wieś i zaktualizowac informacje ;)
      • jednorazowy3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:39
        dlaczego nie lubisz marchewki?
    • kala_t Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 17:55
      wiem jak rozpoznać czy jestes w poznaniu czy u mojej babci na wsi
      pod kielcami. w poznaniu gdzy kupujesz w bufecie w piatek kanapke z
      wedliną twoi nowoczesni i wykształceni znajomi zwrócą ci uwage że
      piatek jest postny i wędlin sie nie je. u babci pod kielcami nikt by
      sie na coś takiego nie odważył
    • asidoo Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:03
      Nie rozpoznasz, bo są rodziny bez kultury i z wysoką kulturą niezaleznie od
      miejsca zamieszkania.
      • sznytka.pl Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:18
        W rankingu najglupszych watkow, ten ma pierwsze miejsce.
        • lost_blueberry Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:37
          poznać po kompleksach:dziewczyna z miasta po pytaniu "skąd jesteś?" odpowie (przykladowo) "z radomia", dziewczyny ze wsi przewaznie powiedzą: "SPOD radomia" zamiast nazwy swojej wsi. zaobserwowane na studiach. tiaa..ja wtedy zartem ze jestem spod berlina(miejsce zamieszkania:lublin). dodam ze nie uwazam mieszkancow wsi za gorszych
          • lucusia3 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:12
            Tu Cię muszę zmartwic - tłumaczenie "spod Lublina" jest spowodowane kontaktami z mało rozgarnietymi geograficznie typkami - jeżeli zapytasz kogfoś i odpowie Ci "z Węgrzc, Zielonek, Falentów czy Gądków" to oczywiście wiesz, że gdzie leżą te miejscowości, a są to praktycznie przedmieścia 3 dużych polslkich miast.Wiesz których?
            • lost_blueberry Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 14:44
              o to właśnie chodziło-jeśli pytam koleżankę z grupy skąd jest to nie po to żeby zlokalizować ją na mapie polski (jako "okolice radomia" np)ani nie po to zeby oceniac czy ze wsi jest czy z miasta, tylko po prostu lepiej ją poznać, czegoś sie o tym człowieku dowiedzieć...jak mówi że jest SPOD kądśtam to tak jakby się wstydziła. Co z tego że nie wiem gdzie są (przykładowo)Łopatki-jeśli nie wiem to właśnie ma okazję mi powiedzieć, może ją kiedyś odwiedzę, zaprzyjaźnimy sie itp.

              > Tu Cię muszę zmartwic - tłumaczenie "spod Lublina" jest spowodowane kontaktami
              > z mało rozgarnietymi geograficznie typkami - jeżeli zapytasz kogfoś i odpowie C
              > i "z Węgrzc, Zielonek, Falentów czy Gądków" to oczywiście wiesz, że gdzie leżą
              > te miejscowości, a są to praktycznie przedmieścia 3 dużych polslkich miast.Wies
              > z których?
          • 1stanczyk "po kompleksach" To jest takie nasze 01.01.09, 19:36
            wyksztalciuchowe nierzadko "inteligenckie": zwykla pragmatyczna racjonalnosc
            przeksztalcac w kompleksy a kompleksy i schizofrenie w patriotyzm.

            Spod Radomia powie mi duzo wiecej niz na przykladowa nazwa miasteczka czy wsi
            Pochyla Wierzba bedacej w okolicach Radomia.

            Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta
          • eriza Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 21:12
            Ja pochodzę z małej miejscowości i też tak mówię. Powód? Jakbym powiedziała nazwę mojego miasteczka nikt by nie wiedział gdzie to jest. I nie mam żadnych kompleksów z powodu pochodzenia.
          • bezboshnik SPOD skądśtam 01.01.09, 21:42
            A nie myślisz że taka odpowiedź wynika z tego, że jakby powiedziała że jest z
            jakiś Kątników, Pasiecznika czy co tam jeszcze to i tak nic by to nie mówiło?

            Taka uwaga na boku - pamiętając szkolne lata, w których sporą cześć szkół, do
            których uczęszczałem stanowiły osoby ze wsi mogę powiedzieć, że najbardziej
            cięte na 'wieśniaków' były typy zakompleksione, bez pozycji w grupie, szukające
            kogoś słabszego od nich. W dorosłym życiu takie podziały tworzą te same osoby.
            • lost_blueberry Re: SPOD skądśtam 23.04.09, 03:59
              ehh...no po to wlasnie dodalam na koncu ze nie traktuje osob ze wsi jako gorszych, zeby nikt mi nie zarzucal ze jestem "cieta na wiesniakow".
              co do kompleksow-mnostwo ludzi je ma,a to ze osoby ze wsi czesto maja kompleksy na punkcie pochodzenia nie jest to jakism moim wymyslem tylko-jak napisalam-wynikiem obserwacji wlasnych znajomych (ktorych LUBIE mimo tego kompleksu i nie oceniam po tym skad sa). moze ty miales innych znajomych i juz.

              Co do tego ze nie wiem gdzie jest jakas wies-no i co z tego?-mam wlasnie okazje zeby sie dowiedziec i jesli uslysze tylko "spod X" okazja przepadnie.
    • soulshunter Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:47
      te ze wsi maja jedna nozke bardziej
    • misty-girl Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 18:50
      Proponuję zajrzeć do dowodu :P
    • ama_bilis Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:09
      Te z miasta są najbardziej wsiowe.
      amabilis.blox.pl
    • kika4333 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 19:27
      Wasze odpowiedzi świadczą tylko o braku kultury i inteligencji.Żal
      mi was.
      • pani_lodzia Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 20:05
        Zal to czytać. Gdyby nie wieś to połowa z was umarłaby z głodu. Ja
        jestem dziewczyną ze wsi. I jestem z tego dumna. i już niedługo będę
        miała wyższe jak większość moich znajomych głupich chłopek z
        tytyłem magistra i inżyniera. Ps. większość z prof. i dr mojego
        Uniwersytetu jest ze wsi:-).
        • july64 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 20:36
          Tak, popieram jednego z przedmówców/przedmówczyń: "te z miasta są najbardziej
          wsiowe".
          Ale poważnie - te ze wsi często można poznać po nieprzeciętnej urodzie.
        • carolla8 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 22:03
          Ja
          > jestem dziewczyną ze wsi. I jestem z tego dumna. i już niedługo będę
          > miała wyższe

          no własnie to jest typowa "próbka", jesli to oczywiscie widzisz.
        • dziewice Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 11:06
          juz niedlugo bedziecie mogli pracowac w jednej firmie :)
        • andreas3233 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 22:21
          pani_lodzia napisała:

          > Ps. większość z prof. i dr mojego
          > Uniwersytetu jest ze wsi:-).
          No wlasnie:(( I to jest wlasnie najgorsze. Nie zdajesz sobie sprawy,
          z historycznych i socjologicznych, tego wg Ciebie ''wspanialego
          zjawiska''. A mianowicie; byli oni czescia ''robotniczo-chlopskiej''
          inwazji - na uczelnie wyzsze w czasach PRL-u. Takie zjawisko nosi
          nazwe inzynierii spolecznej, i spowodowalo pojawienie sie na
          uczelniach wyzszych osob, u ktorych ceniono NIE walory
          intelektualne, ale poprawne pochodzenie spoleczne. Konsekwencje tej
          negatywnej selekcji - widoczne sa glownie w nauce polskiej, i
          widoczne beda jeszcze, niestety dlugo. A ujawniaja sie one glownie w
          marnym poziomie powyzszej. Czyli:''jaki pan, taki kram''.
          Nastepnym razem, gdy zaczniesz sie przechwalac - pomysl....
          Faktow historycznych: nie zmienisz.
          • iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 10:23
            I z tym się niestety, zgadzam...

            Cała ta dyskusja o "wsiowości " i " miastowosci" na takim pozimie
            nie ma sensu, ale przewaliła sie już przez kulturę polską,
            niestety...I dopiero Pan to zauwazył - konsekwencje są takie, ze
            Polacy nie maja własciwie porządnej inteligencji i osobowosci
            intelektualnych - nie ma ciągłosci pokoleniowej pod tym wzgledem od
            czasów przedwojnia. I m.in . wg mnie dlatego, że zbyt mało mielismy
            czasu, aby mieszczaństwo zaczeło cokolwiek znaczyć i reprezentować
            społecznie. Własciwie cała inteligencja rosjska wywodziął sie z
            mieszczaństwa i widac czym skończyło się pozbycie tej warstwy ze
            społeczeństwa - totalnym schamieniem i odmózdzeniem.

            To jest bardzo smutne, a widać to nawet w języku - jeśli posłuchać
            polskiego w TV, to dziennikarze popełniają błedy gramatyczne i
            logiczne co chwila. O ile politykom mozna to wybaczyć, to przecież
            dziennikarze tego własnie uczyli sie na studiach! Ale, jak widać,
            nie nauczyli się, no wiec moze uczył ich ktoś, kto sam te błedy
            popełniał?
            • acorns Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 11:00
              > Własciwie cała inteligencja rosjska wywodziął sie z
              > mieszczaństwa i widac czym skończyło się pozbycie tej warstwy ze
              > społeczeństwa - totalnym schamieniem i odmózdzeniem.

              Nie wywyższaj się tak bo jakby nie robotnicy i chłopi to
              inteligencji by nigdy nie było bo by z głodu i z zimna powyzdychała.
              Co by inteligencja zrobiła jakby nie byłoby górnika żeby węgiel
              wyfedrował, nie byłoby kolejarza któryby węgiel przywiózł, zduna
              żeby piec postaił żeby było w czym tym węglem palić, murarza żeby
              pobudował dom żeby było gdzie piec wstawić? No co by zrobiła
              inteligencja jakby nie było chłopów którzy zwierzęta hodowali i pola
              uprawiali? Trawniczki miejskie by chyba uprawiali. Cywilizację do
              przodu wcale nie pchała inteligencja tylko naukowcy, którzy zamiast
              pierdu pierdu na salonach, siedzieli w swoich warsztatach i
              laboratoriach i pracowali nad przełomowymi wynalazkami. Inteligencja
              salonowa to była banda darmozjadów pasożytująca na warstwie
              robotniczo - chłopskiej i jedyne co potrafili to swoje lenistwo i
              nieróbstwo zasłaniać książkami. Jaki był z nich pożytek?

              > To jest bardzo smutne, a widać to nawet w języku - jeśli posłuchać
              > polskiego w TV, to dziennikarze popełniają błedy gramatyczne i
              > logiczne co chwila

              Błędy popełniają a i tak każdy jeden wie o co chodzi.
              • andreas3233 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 15:52
                acorns napisał:

                >
                > Nie wywyższaj się tak bo jakby nie robotnicy i chłopi to
                > inteligencji by nigdy nie było bo by z głodu i z zimna
                powyzdychała.
                > Co by inteligencja zrobiła jakby nie byłoby górnika żeby węgiel
                > wyfedrował, nie byłoby kolejarza któryby węgiel przywiózł, zduna
                > żeby piec postaił żeby było w czym tym węglem palić, murarza żeby
                > pobudował dom żeby było gdzie piec wstawić? No co by zrobiła
                > inteligencja jakby nie było chłopów którzy zwierzęta hodowali i
                pola
                uprawiali?
                Trawniczki miejskie by chyba uprawiali.
                Wybacz, ale to co piszesz, to takie komunaly, ze az zakrawaja na
                zarty..:(( Piszemy tutaj o czyms zupelnie innym: a mianowicie
                zwiazku kultury z klasa spol. Nikt nie stoi na drodze gornikowi, aby
                wydobywal wegiel, taka jego rola. Ale sytuacja staje sie inna, gdy
                gornik /zdun, robotnik, chlop /, zaczyna sprawowac wladze, lub staje
                sie ''naukowcem''. Dopiero tutaj rozpoczyna sie problem. Nabyte i
                posiadane przezen nawyki kulturowe - nie sa adekwatne do nowej roli
                spolecznej w ktorej sie znalazl. I nie ma on wyjscia: przekazuje
                znane sobie /a nieadekwatne / zachowania kulturowe, a kultura
                cierpi....Nikt i nigdy nie upieral sie ze klasa robotniczo -
                chlopska ma byc nosnikiem kultury.
                Cywilizację do
                > przodu wcale nie pchała inteligencja tylko naukowcy, którzy
                zamiast
                > pierdu pierdu na salonach, siedzieli w swoich warsztatach i
                > laboratoriach i pracowali nad przełomowymi wynalazkami.
                Owszem, zgoda, ale sytuacja typu:''wy towarzyszu - piszcie doktorat,
                wy - bedziecie docentem, a wy - profesorem''; na pewno NIE sprzyjala
                rozwojowi mysli naukowej.
                Inteligencja
                > salonowa to była banda darmozjadów pasożytująca na warstwie
                > robotniczo - chłopskiej i jedyne co potrafili to swoje lenistwo i
                > nieróbstwo zasłaniać książkami. Jaki był z nich pożytek?
                Jestes zbyt utylitarna..:( Jesli stac ich bylo na to, aby
                byc ''darmozjadami'', to co Ci do tego..???
                >
                > Błędy popełniają a i tak każdy jeden wie o co chodzi.
                Wiesz: zanizasz po prostu poziom..:((
                • iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 16:16
                  >Piszemy tutaj o czyms zupelnie innym: a mianowicie
                  > zwiazku kultury z klasa spol.

                  Cieszę się, że się zrozumieliśmy, bo nie jest to takie oczywiste w
                  tym wątku. :)
            • monicka_2 iluminacja 04.01.09, 14:42
              iluminacja256 napisał:

              >nie ma ciągłosci pokoleniowej pod tym wzgledem od
              > czasów przedwojnia. I m.in . wg mnie dlatego, że zbyt mało
              mielismy
              > czasu, aby mieszczaństwo zaczeło cokolwiek znaczyć i reprezentować
              > społecznie.


              Widzę, że pani bardzo nad tym ubolewa??
              Ale nie można patrzeć tak krótkowzrocznie!!! Przecież Pani rodzina i
              to, co panią otacza, to nie jest cała Polska!

              > To jest bardzo smutne, a widać to nawet w języku - jeśli posłuchać
              > polskiego w TV, to dziennikarze popełniają błedy gramatyczne i
              > logiczne co chwila.

              A propo błędów o których pani tyle wypisuje: Pisze się ,, co chwilę"
              a nie ,, co chwila"!!!!
              • iluminacja256 Drobna uwaga 04.01.09, 16:13
                Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi na ten błąd.

                Przy okazji chciałam zwrócić Pani uwagę na fakt, że pomimo
                nacechowania emocjonalnego, w języku polskim nie istnieje wciąż
                jeszcze taki znak interpunkcyjny
                jak "trójwykrzyknik", "czwórwykrzyknik " oraz podwójny znak
                zapytania.

                > Ale nie można patrzeć tak krótkowzrocznie!!!

                >Pisze się ,, co chwilę"
                > a nie ,, co chwila"!!!!

                > Widzę, że pani bardzo nad tym ubolewa??

                Dodam jeszcze tylko drobiazg :
                > " A propo błędów "

                To słowo zapisujemy tak: "a propos" , wymawiamy " a propo".

                Dzięuję za uwagę.


            • sonic84 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 18:45
              Bardzo dobrze to ujęłaś,nic dodać nic ująć.
    • naprawdetrzezwy To proste: 01.01.09, 20:53
      po ugnojonych gumiakach.
    • lmieszko Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 21:27
      autentyczna odpowiedź na propozycje tańca :)"Z obcymi nie hulom"
    • couldbehappy Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 21:43
      wieś to nie miejsce zamieszkania tylko stan umysłu. A blok to taki lepszy niby
      jest od obory?
      • jane-bond007 brawo! 02.01.09, 17:11
        jw.
        • warzsawka ręce opadają 03.01.09, 15:10
          Mamy XXI wiek a ja mam wrażenie, że część ludzi opisuje chłopów XIX w. a nie
          współczesnych mieszkańców wsi. Różnice między miastem a wsią się zacierają.
          Coraz więcej ludzi na wsi pracuje w mieście. Mają tv, internet itp. Część
          mieszczuchów nadal wyobraża sobie człowieka mieszkającego na wsi jako
          stereotypowego wieśniaka w waciaku i gumofilcach, ale to tylko dowodzi, że
          ludzie w mieście też mają wąskie horyzonty.
          Poza tym nie oszukujmy się. Polska to nie tylko Warszawa, Kraków i inne duże
          miasta. Polska to przede wszystkim małe miasta, miasteczka i wsie. Czy ludzie z
          malych miast różnią się od tych ze wsi aż tak bardzo? Wątpię. Dlatego nie
          twórzcie jakichś sztucznych podzialów, przedstawiających ludzi ze wsi jako
          niemal kosmitów, odznaczajacych się wszystkimi najgorszytmi cechami.
    • noreasontolife Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 21:52
      chetnie bym sie z nimi pobra...tał
      • kri.sta Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 22:21
        Niezdrowe zainteresowanie życiem innych.

        To samo zauważam w dzielnicach robotniczych, w blokowiskach.
        Ruralizacja to się zdaje się nazywa.

        Największe pretensje do bycia uznanym za miastowych mają osoby mieszkające w
        małych miasteczkach.
        • kropeczka33 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 01.01.09, 23:23
          aż zle mi sie robi czytając wasze komantarze...

          Czy ze wsi tzn gorza?
          a z miasta od razu lepsza??

          Moge wam pokazac 100 dziewczyn ze wsi, które nie ustępują niczym
          dziewczynom z miasta...
          i 100 dziewczyn z miasta które zdecydowanie poziomem kultury i
          zachowania nie dorównują do pięt dziewczynom ze wsi...

          wiadomo są wyjątki

          ale człowieka nie ocenia sie po tym gdzie mieszka a jaki jest i jak
          sie zachowuje...

          ZENADA...
          • kri.sta Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 00:02
            charakterystyczna cecha ludzi ze wsi to ciasnota umysłu


            Znajomi, których część rodziny wyprwadziła sie do miasta ( do robotniczej
            dzielnicy ), żyją dokładnie w ten sam sposób, w jaki żyli będąc na wsi ( od
            przeprowadzki minęło dobre 20 lat ).

            Zaoszczędzone 1500 pln raczej przeznaczą na nowy telewizor niż ciekawy wyjazd (
            nie jeżdżą na wakacje ).

            Zamiast dziecko na angielski posłać, drzwi powymieniali w domu.
            Jeszcze nie daj Boże czegoś by się nauczyło, np. obcego języka.
            • varna771 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 01:22
              kri.sta napisał:

              > charakterystyczna cecha ludzi ze wsi to ciasnota umysłu
              >
              >
              > Znajomi, których część rodziny wyprwadziła sie do miasta ( do
              robotniczej
              > dzielnicy ), żyją dokładnie w ten sam sposób, w jaki żyli będąc na
              wsi ( od
              > przeprowadzki minęło dobre 20 lat ).

              > Zaoszczędzone 1500 pln raczej przeznaczą na nowy telewizor niż
              ciekawy wyjazd (
              > nie jeżdżą na wakacje ).
              >
              > Zamiast dziecko na angielski posłać, drzwi powymieniali w domu.
              > Jeszcze nie daj Boże czegoś by się nauczyło, np. obcego języka.

              teraz to ludzie uciekają z miast- lekarze ,prawnicy juz dawno
              wyprowadzili sie za miasto bliżej natury.kazdy chce miec domek z
              ogródkiem,las wokół siebie i swieze powietrze:) kazdy też ma swoj
              rozum i wie, ile i na co moze przeznaczyc! ja np. dziwie sie
              ludziom, ktorzy biora kredyty by jezdzic na egzotyczne wycieczki,a w
              domu syf ! okna zgnite, na scianach tapeta sprzed 20 lat, stare
              komunistyczne meblościanki,ale za to gdzie oni nie byli!!! ale jeden
              woli zapach pomarańczy, drugi śmierdzące giry ,a cisnota umysłu nie
              wybiera ludzi ze wsi czy z miasta dotyka tych i tych !! przykład
              nauki angielskiego również nie trafiony, bowiem dzieci ze wsi ucza
              sie również języków obcych ,a poziom edukacji pomiędzy wsią a
              miastem jest wyrównany. nauczyciel i na wsi i w miescie musi miec
              obowiązkowo mgr ,a nie jak w latach 90 tych wiekszosc nauczycieli
              wiejskich legitymowala sie średnim wykształceniem ,które i tak
              musieli uzupełnić!!!
              • cus27 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 07:40
                Ludzie,zyjemy w dwudziestym pierwszym wieku.........przeciez
                niektore teksty sa chore i bezpodstawne.Obudzcie sie!!!!!!
                • maja.kozak Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 19:04
                  Zgadzam się cus27...Poza tym teraz wiele dziewczyn ze wsi jeździ do
                  miast na wakacje więc stereotypowy wygląd, jaki ludzie chcą widzieć,
                  nie istnieje już. Jak byłam na wakacjach na wsi, to większość
                  dziewczyn, które tam mieszkały wygladały tak jakby wychodziły na
                  ulice w mieście...czyli normalnie. Więc nie rozumiem, dlaczego
                  robicie z tego taka afere. Po prostu przejedźcie się na wieś i
                  zobaczcie sami jak to wygląda...
                  www.zletrafiles.pl/galeria,268.html,7
              • seth.destructor Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 16:51
                Badania wskazują, że na wieś przeprowadzają się potomkowie ludzi ze
                wsi. Ktoś, kto wychował się w mieście nie wyobraża sobie życia w
                dziczy, gdzie do najbliższego sklepu trzeba dojeżdżać samochodem
                parę kilometrów, a asortyment jest ubogi.
                • iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 10:38
                  Są wsi i wsie. Na początkach XX wieku bardzo modna była koncepcja
                  tzw. miast -ogrodów -------------> chodziło o to, ze podmiejskie,
                  niezbyt odległe lub nieco dalej pieknie połozone wioski,
                  zabudowywano architekturą letniskową w pięknym wydaniu - altany,
                  domy letnie, werandy. Domy te stanowiły letnie miejsca wypoczynku
                  dla lekarzy, prawników, przemysowców, architektów - turystyka w
                  dzisiejszym rozumieniu była jeszcze malo popularna.

                  Do dzisiejszego dnia w moich okolicach takie wsie to Sokolniki,
                  Grotniki, wcielona w obręb miast Ruda Pabianicka , a szczególnie jej
                  odlegle czesci w lesie Popioły, no i sporo nowych - Zofiówka,
                  Kolumna.

                  To nie są wsie i nie są to powroty na wieś - to po prostu cheć
                  mieszkania poza miastem , które potrafi też byc męczace zwłaszcza w
                  okresie wiosna- lato.




          • cus27 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 18:02
            Kropeczka33,przyznaje Tobie racje,absolutna zenada.Az wstyd za te
            pseudo........miastowe.
    • maniek_ok Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 08:34
      Z mojego doswiadczenia to:
      - "miastowa" - prawie niemozliwe jest znalezienie kobiety normalnie myslacej, inteligentnej, chcacej sie rozwijac i pracowac a do tego dbac o zycie rodzinne. Oczywiscie sa wyjatki, ale zwykle sa szybciutko wychwytywane przez facetow na etapie biegania po podworkach, a potem znalezc taka to cud. Za to jezeli sie gustuje w pustoglowiach, pieknisiach, zakupoholiczkach, narkomankach, d**podajkach, techniawkach i innych kobitach z tzw kompromisem (cos za cos) to wsrod miastowych znajdzie sie tego mnostwo. Do tego dochodzi duza anonimowosc zycia - co ksztaltuje dziwne poczucie godnosci kobiet - np. takie ze moga sie bzykac z murzynem bo jest murzynem, albo ze bzykaly sie z kims kogo w ogole nie znaly i nawet nie bardzo go pamietaja. Wg mnie takim ogolnym przedstawieniem takiej "sredniej" miastowej jest Doda - w roznych odmianach.
      - "wsiowa" - ogolnie to wg mnie sa tylko dwa rodzaje, w przeciwienstwie do kolorowej papki z miasta. Sa totalne wiejskie pustaki i kobiety-idealy. W miare latwo jest spotkac obie rodzaje - byc moze z tego powodu ze najlepsze i najgorsze charaktery ksztaltuja sie w trudach i problemach a tych w zyciu na wsi nie brakuje, nawet dzis. O pierwszej grupie gadac nie ma co, bo to towar przeznaczony dla konkretnej grupy facetow ;), zas o drugiej mozna mowic wiele - zwykle to wspaniale kobiety, ktore naprawde chca wiele w zyciu zrobic, zobaczyc, wywalczyc zachowujac przy tym godnosc i honor. Wiekszosc takich kobiet jest tez swietnymi matkami, co, nie ukrywajmy, jest takze bardzo wazne w zyciu normalnego czlowieka. Srednia oddaja tutaj chyba tylko kobiety sukcesu - typu ladna pani doktor ze specjalizacja w pediatrii.

      Niestety - rozpoznanie obu rodzajow poza zgrubnym odrzuceniem przypadkow ekstremalnych jest mozliwe jedynie po 3-4latach malzenstwa :).
      • ocelot2 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 09:05
        jaaaaaaaaaaaaaaaa.... dajcie mi murzyna..............
        • cus27 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 13:08
          Uwazaj, bo sie udlawisz!!!
      • userfriendly Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 11:15
        Pierwsza mądra wypowiedź. Podpisuje się pod tym obiema rękami.
        • cantatrice_chauve Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 15:03
          no to może kilka obserwacji ze studiów filologicznych na UW 2000-
          2005:

          - dziewczyny ze wsi/mini miasteczek- dzieliły się na te za mocno
          umalowane (czytaj fioletowe powieki, różowe usteczka) lub totalnie
          saute (czytaj blada/szarawa cera + krzaczaste brwi + pomadka
          ochronna);

          - w kwestii mody również raczej skrajności od paniusi w szpileczkach
          i kostiumie na wykładzie po tzw. wełniaki (sztruksy, rozciągnęty
          sweter itp.) Wraz z biegiem lat studiów wygląd dziewczyn coraz
          bardziej się mam wrażenie dostosowywał do średniej warszawskiej a
          skrajności się rozmywały;

          - nauka/ zachowanie: baaaardzo pilne, frekwencja prawie 100%; rzadko
          pozwalały ściągać; pierwsze stały w biliotece po zadaną lekturę;
          strasznie zestresowane każdą sesją jakby od niej zależało życie;
          mało dystansu do siebie i poczucia humoru; częsty płacz przy ew.
          porażkach;
          rzeczywiście na tym tle dziewczyny "z miasta" mam na myśli miejscowe
          czy to warszawianki czy zasiedziałe miały zawsze większy luz do
          siebie i do nauki.

          - jeszcze jedna prawidłowość: większość moich koleżanek ze studiów z
          rodowodem wiejskim została nauczycielkami a te "miastowe" poszły do
          firm, agencji tłumaczen, powyjeżdżały z kraju, siedzą w korporacjach.
          może wynika to z przeświadczenia, że nauczycel to pewna praca,
          bezpieczna, szlachetna i z misją?..

          sporo takich prawidłowości można było zauważyć... ale nie
          wartościuję. wiem tylko co mi bliższe.

          Próbka do badania: ok 50 os. z roku/ z oczywistym procentem rotacji
          ok 10-20%.
        • marajka Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 16:52
          A dlaczego mądra? Głupia jak wszystkie inne. Mądra, bo odwraca stereotyp i
          tworzy nowy? Miastowa głupia i leniwa, wiadomo żyje na niezłym poziomie to
          kształci się jej nie chce, wsiowa- kobieta idealna?

          Dziewczyny ze wsi i z miasta niczym się nie różnią. "Wsią" można określac
          mentalnośc, nie pochodzenie. Jak ktoś wyprowadził się z miasta na przedmieścia,
          to skąd "wieśniak" czy "miastowy"?
      • kri.sta Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 13:33
        zas o drugiej mozna mowic wiele - zwykle to wsp
        > aniale kobiety, ktore naprawde chca wiele w zyciu zrobic, zobaczyc, wywalczyc z
        > achowujac przy tym godnosc i honor. Wiekszosc takich kobiet jest tez swietnymi
        > matkami,
        ale dla kogo ma być tą matką?

        co, nie ukrywajmy, jest takze bardzo wazne w zyciu normalnego czlowiek
        > a. Srednia oddaja tutaj chyba tylko kobiety sukcesu - typu ladna pani doktor ze
        > specjalizacja w pediatrii.

        ogólnie słodkie pierdy
      • politanczykowianeczka Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 14:54
        obie rodzaje... rozbrajające
      • julie1789 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 15:29
        Maniek_ok - mądra odpowiedź, choć pewnie również nieco
        generalizująca, bo w mieście też da się znależć "normalnie myślącą"
        dziewczynę - kwestia środowiska :)

        Co do ogólnego wątku (pomijając fakt, że chyba zakłada stereotypy
        sprzed 50 lat, kiedy małżeństwa wiejsko-miejskie były mezaliansem, a
        kontakty mieszkańców wsi z miastem sprowadzały się nierzadko do
        sporadycznych "ekspedycji" planowanych z dużym wyprzedzeniem):
        Sama mieszkam w malutkiej wsi, której nazwa nic nikomu nie mówi
        (dlatego też pytana, skąd jestem przez ludzi np. ze studiów,
        odpowiadam "spod XXX", bo nazwa mojej miejscowości na pewno nie jest
        nikomu znana.
        Obecnie mam 19 lat, studiuję niezły kierunek na dobrej, państwowej
        uczelni, na który (kierunek) dostałam się bez trudu. Wcześniej
        chodziłam do bardzo dobrego liceum, również w dużym mieście. (nie
        mam zamiaru się przechwalać ani nic w tym stylu, po prostu wskazuję,
        że osoba z malutkiej wsi róznież może coś osiągnąć).
        Moja szkoła podstawowa i gimnazjum przwyższały standardem i poziomem
        niejedną miejską szkołę.
        Co do mojego zachowania, wyglądu czy czegoś, po czym autor wątku
        chce odróżniać dziewczynę ze wsi od dziewczyny z miasta. Hmm..
        Ktoś wpsominał o zagubieniu i braku orientacji w mieście. Gdy jako
        16-latka zaczęłam chodzić do liceum w dużym mieście, miałam nieco
        problemów z dotarciem gdzieniegdzie, ale szybko się nauczyłam.
        Obecnie, studiując w mieście jeszcze większym, nie mam większych
        problemów z poruszaniem się. Kwestia przyzwyczajenia.
        Co do wspomnianej wcześniej przesadnej dbałości o swoją własność
        deteminowanej jakimiś fizjokratycznymi pobudkami - nie zauważyłam :D
        Nie mam problemów z pożyczeniem czegoś komuś.
        Co do "z obcymi nie hulom" zacytowanego przez kogoś - nie umiem
        mówić żadną gwarą, wulgaryzmów używam rzadko, nie mówię slangiem
        młodzieżowym (Elo ziom czy coś) - ale jakby się zastanowić, to może
        wskazywać, że jestem ze wsi, bo nie znam slangu blokowego :)
        Co do eksploatacji mieszkania - faktycznie się nie znam, bo mieszkam
        w domu, ale w kwestaich technicznych i tak jestem zielona, więc nie
        jest to miarodajne w kwestii rozróżniania wieś-miasto.
        Co do jazdy samochodem - kierunkowskazów używam :D
        Co jeszcze, hmm... Telenowel nie oglądam, seriali typu "M jak miłość
        też nie". "aniec z gwiazdami" - czsem oglądam, przyznaję :D
        Wiem, co to koalicja, opozycja, jaki w Polsce obowiazuje ustrój.
        Potrafię rozmawiać o sprawach homoseksualizmu, transseksualizmu itd.
        bez lania wodą święconą i przeżegnywania się.
        Nie upijam się, nie palę (bardzo okazyjnie się zdarza), nie
        próbowałam narkotyków.
        Nie szukam chłopaka-sponsora, nie "lecę" na chłopaków w BMW.
        Do kościoła chodzę, jestem katoliczką, ale nie fanatyczką.
        Gotować - w miarę umiem, lubię, jeśli tylko mam czas.
        W domu sprzątam.
        Dzieci chcę mieć, ale nie zamierzam zachodzić w ciązę w wieku 20
        lat, rzucić studiów, wrobić chłopaka w małżeństwo i być na jego
        utrzymaniu. Chcę mieć rodzinę, ale i pracę, choć na robienie
        wielkiej kariery nastawiona nie jestem.

        Tipsów nie noszę, lateksowych mini nie noszę, białych kazaczków nie
        noszę. Maluję się delikatnie.

        I na wsi, i w mieście mam sporo znajomych. Koleżanki ze wsi - hmm.
        Częśc z nich to inteleligentne, wartościowe dziewczyny. Niektóre
        niestety, odzwierciedlają stereotyp Jolki Rutowicz. Jeszcze inne -
        to dobre, zwyczajne dziewczyny, nie przywiązujące większej wagi do
        wykształcenia, ale będące dobrymi kandydatkami na żonę i matkę.
        Poznałam ostatnio dziewczynę ze wsi, niemającą do tej pory kontaktu
        z większym miastem, pochodzącą ze zwykłej, prostej rodziny (bez
        negatywnego wydźwięku). Faktycznie, da się u niej zauważyć zazdrosne
        strzeżenie swojej własności, poróznywanie wszelkich ubrań,
        kosmetyków na swoją korzyść - "Ten mój jest lepszy, bo firma
        bardziej znana". Dziewczyna nie zna zbyt dobrze języków obcych, nie
        orientuje się w polityce, nie zna trudniejszych słów
        typu "ultrakatolik", dość restrykcyjnie przestrzega zasad wiary
        katolickiej.
        Ale moje znajome z miasta też są przeróżne - niektóre to słodkie
        idiotki, inne - wartościowe dziewczyny.
        Więc - z generalizowaniem i durną klasyfikoacją - siooo!
        Ale się rozpisałam :D
    • be_em jestem ze wsi więc się wypowiem:) 02.01.09, 10:59
      różni nas odległość do urzędu skarbowego:) u dziewczyn ze wsi jest większa;)
    • dziewice to moze jakies podsumowanie? :) zlote w.ioski? 02.01.09, 11:10
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka