mrs.g kiedys myslama ze to bez roznicy 02.01.09, 11:23 ale od kiedy wyprowadzilam sie na wies, to wiem, ze ze wsi sa same buraczane ch.... a przynajmniej wiekszosc Odpowiedz Link Zgłoś
golarz.filip Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 11:59 dziewczyna z miasta w pępku ma kolczyk a ze wsi kleszcza.(majewski) Odpowiedz Link Zgłoś
maciek.777 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 13:14 może taki mały off... jakieś dwa lata temu kiedy w szczecińskim klubie zaczepiła nas grupka dresiarzy i spytała skąd jesteśmy jeden z moich kolegów odpowiedział....z Ursynowa :) kolesie wymiękli i triumfalnie oświadczyli że oni nie są z jakiejś wsi ale z Kołbaskowa :))) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Wiewiórka! 02.01.09, 14:34 Wiarygodnym sposobem jest słynna w pewnych kręgach metoda "na wiewiórkę". Otóż wpuszczamy do grona dziewcząt wiewiórkę. Ta, która wyciągnie dłonie żeby ją wydoić musi być ze wsi! Jeżeli nie znamy żadnej wiewiórki (albo żadna z nich nie chce się na taki występ zgodzić) - można spróbować wersji z kotem-koleżanką. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
tlustakrowa Re: Wiewiórka! 02.01.09, 15:00 Zawsze podejrzewałam, że Szymborska to wieśniara. Odpowiedz Link Zgłoś
info-tw Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 14:42 A po co rozpoznawać? Często czytam, że mieszkam na wsi tylko dlatego, że mam w sygnaturce Wsiowe Podwórko. A mieszkam w miasteczku o pow. 77km², 217.108 mieszkańców czyli całkiem małe nie jest. Ale cóż mądrali na forach nie brakuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
xenocide Najglupsze pytanie z jakim sie spotkalem 02.01.09, 14:51 info-tw napisała: > A po co rozpoznawać? Często czytam, że mieszkam na wsi tylko dlatego, że mam w > sygnaturce Wsiowe Podwórko. A mieszkam w miasteczku o pow. 77km², 217.108 > mieszkańców czyli całkiem małe nie jest. Ale cóż mądrali na forach nie brakuje > :) Czy ta mieszkajaca na obrzezach miasta to jest juz ze wsi czy jeszcze z miasta ;-))) Dziewczyna ma miec w sobie to cos co poraza jak na nia patrzysz. Czlowiek gotow jest w tym momencie skoczyc za nia w ogien aby tylko ja posiasc. To sie nazywa otwieranie wrot do raju :-) To Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: Najglupsze pytanie z jakim sie spotkalem 02.01.09, 14:56 czyli tak jak na krowe? :P ;) Odpowiedz Link Zgłoś
xenocide Re: Najglupsze pytanie z jakim sie spotkalem 02.01.09, 15:39 dziewice napisał: > czyli tak jak na krowe? :P ;) Ja mam inne skojarzenia, twoje nazywa sie zoofilia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewice Re: Najglupsze pytanie z jakim sie spotkalem 02.01.09, 18:13 tak tak meri krismas and hepi nju yer!!! :) papa Odpowiedz Link Zgłoś
tlustakrowa Re: Najglupsze pytanie z jakim sie spotkalem 02.01.09, 14:59 Przedmieścia, małe miejscowości, robotnicze blokowiska - to są miejsca o największym zagęszczeniu ludzi myślących nie-wielkomiejsko na m kwadratowy. Odpowiedz Link Zgłoś
xenocide Re: Najglupsze pytanie z jakim sie spotkalem 02.01.09, 15:40 tlustakrowa napisał: > Przedmieścia, małe miejscowości, robotnicze blokowiska - to są miejsca o > największym zagęszczeniu ludzi myślących nie-wielkomiejsko na m kwadratowy. > > Ale przejdzmy do meritum, wies to czy miasto ? Odpowiedz Link Zgłoś
hed-wig Re: Najglupsze pytanie z jakim sie spotkalem 02.01.09, 16:13 Muszę przyznać, wątek wyjątkowo głupi. Nie da się ukryć, że niektóre dziewczyny mają dość charakterystyczną fizjonomię, ale wskazuje ona raczej na pochodzenie niż na miejsce zamieszkania czy wykształcenie. Jak już ktoś napisał wcześniej, wieś to stan umysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
annataylor Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 02.01.09, 19:45 według mnie mozna rozpoznac po ubiorze. Odpowiedz Link Zgłoś
kadrel Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 10:29 Jak juz się przeprowadzą do miasta to za chiny nie wezmą zwierzaka bo kto to widział zeby pies czy kot mieszkał z człowiekiem w domu a nie na podwórzu czy w stodole. Jak się im mówi o kastracji/sterylizacji to patrzą jak na ufoludka. Bo po co to tak pieniądze wydawać: jak sie urodzi to wrzuca się do wiadra z wodą albo do szamba i po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
larossanegra Re: po białych kozaczkach:) nt 02.01.09, 20:13 :) ja bym jeszcze dodała biala kurtałke,biała mini i rekawiczki w tym samym kolorze Odpowiedz Link Zgłoś
monicka_2 te ze wsi maja konkretny cel. 02.01.09, 23:58 Głównym celem studentek ze wsi jest nie nauka, bo średnia ich ocen to standardowo 3,0, ale złapanie sobie chopa z miasta. Najczęściej robią to na ,,dziecko". Po czym nie kończą rozpoczętych studiów tylko rozkoszują się życiem na terenie określonego miasta, udając świtowe kobiety z klasą, w białych kozaczkach i bereciku na głowie ubranym do szarego lub czarnego płaszczyka po starszj siostrze. Odpowiedz Link Zgłoś
monicka_2 nie każdy wieśniak to wieśniak 03.01.09, 00:11 wieśniak charakteryzuje sie: Szablonowym stylem ubioru. Np. studentki ze wsi: Czarny, prosty płaszcz, beret, szyja przewiązana grubym szalem. Do tego ogromniasty plecak ze stelarzem, którym haczą w autobusach pasażerów.Brak makijarzu lub wręcz odwrotnie-makijarz teatralny. Prostackim zachowaniem. Bez tzw. maniery. Głośne, wrzaskliwe. Brak taktu i obycia. Plotkarstwo i intryga. Specyficznym sposobem myślenia. Cel-zrobienie wszystkiego aby pozostać w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
julie1789 Re: nie każdy wieśniak to wieśniak 03.01.09, 01:08 Wyjątkowo krzywdzący stereotyp, generalizowanie oparte na wyrywkowych obserwacjach na zasadzie "widzę tylko to, co chcę i wszystko interpretuję lub nadinterpretuję tak, by pasowało do ustalonego wcześniej schematu". Przykład- ja. Z małej wsi, ale nie noszę ani beretu, ani wełnianego szala. Plecaka ze stelażem też nie. O makijaRZu się nie wypowiadam, bo nie wiem, co to. Co do prostackeigo zachowania - bez maniery to chyba raczej pozytywnie, czyż nie? Bo maniera to pewien irytujący, zblazowany styl (chyba że chodziło o maniery w liczbie mnogiej - czyli dobre wychowanie). Głośne, wrzaskliwe, bez taktu - i ze wsi, i z miasta się takie znajdą. Bez obycia - jak wyżej, kwestia środowiska i wykształcenia. Plotkarswo i intryga - znowu jak wyżej - wybitnie zależy od jednostkowego przypadku. Specyficzny sposób myślenia - nie wiem, o co chodzi, więc nie polemizuję. Cel - zrobienie wszystkiego, by zostać w mieście - jak kto chce. Ja nie zamierzam, w każdym razie nie na siłę. Pozdrawiam autorkę posta i życzę poszerzenia horyzontów :) Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: nie każdy wieśniak to wieśniak 03.01.09, 07:14 Tutaj, zazdroscia"pachnie",a i zemsta widoczna... Odpowiedz Link Zgłoś
anusiak87 Re: nie każdy wieśniak to wieśniak 03.01.09, 15:08 dziewczyno jesteś popaprana żal mi ciebie. a ten kto ten wątek wymyślił niech się pojdzie leczyć Odpowiedz Link Zgłoś
bereklon Re: te ze wsi maja konkretny cel. 03.01.09, 00:28 dla mnie łatwo panie ze wsi zazwyczaj wyglądaja tak bialekozaczki.blog.pl/komentarze/index.php?nid=13987161 te z miasta[nie mówie o gliwicach] dużo lepiej cjg.gazeta.pl/cjg_lodz/1,93625,5803912,Agnieszka.html Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: te ze wsi maja konkretny cel. 03.01.09, 07:44 bereklon napisał: > dla mnie łatwo > > panie ze wsi zazwyczaj wyglądaja tak > > bialekozaczki.blog.pl/komentarze/index.php?nid=13987161 > te z miasta[nie mówie o gliwicach] dużo lepiej > > cjg.gazeta.pl/cjg_lodz/1,93625,5803912,Agnieszka.html To sa mundurki z Gliwic?Musi byc czarno i smutno na ulicach.Ze zdjecia dowiedzialam sie,"ekonomia"jest domena gliwiczanek,widzisz,buciki po mamusi(moda z lat siedemdziesiatych- bardzo fajne)powinnas podpastowac. Odpowiedz Link Zgłoś
mira.bella jaki pan, taki kram 03.01.09, 00:32 po co sie nad tym klopoczesz? pogodz sie Odpowiedz Link Zgłoś
martusia81 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 10:37 Patrzac na moja rodzine zauwazylam, ze te miastowe czesto sie cisna w mieszkaniach, bo na dom w miescie nie stac, a te z prwoncji, mieszkaja w fajnych domkach + gospodarka ( =ciezka praca ale glownie męża). Mężowie pojade a to do Niemiec, a to do Anglii, zarobia troche i wspólnie chaty buduja. Potem jadę w odwiedziny ze stolycy,ja mam mieszkanie 48m2 z widokiem na Wisłę,a moje kuzynki, w domach min 150m2, ogrody, skalniaki. Siedzą w domach całymi dniami z dziećmi, CZASAMI zdarzy się internet w domu. Tak żyć bym nie chciala, ale jak ktoś planuje mnie odwiedzic w Wawie a potem może i obgada ze mam 2 pokoiki,a to że 4 razy droższe niż te ich całe posesje to nikt nie wspomni. Podsumowując, mam wrażenie ze kobiety ze wsi i na wsi mieszkajace, mają latwiej w życiu, może mniej wiedzą i mają węższe perspektywy,więc jest im tak wygodniej,a te pracujące w korporacjach, to już na inny wątek... Odpowiedz Link Zgłoś
mariitka Widac prowincje na kilometr 03.01.09, 13:55 wygladaja jak laseczki z "ballady o lekkim zabarwieniu erotycznym" Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: Widac prowincje na kilometr 03.01.09, 14:22 mariitka napisała: > wygladaja jak laseczki z "ballady o lekkim zabarwieniu erotycznym" Miastowe nie musza wygladac ,bo sa laseczkami... Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka44 obycie 03.01.09, 15:21 kultura, parcie na bycie damą (udawaną"), co niestety ale wychodzi prędzej czy pózniej, chęć dorównania "miastowym" za wszelką cenę, chwalenie się czym popadnie (świecenie gadgetami) + niskie poczucie wartosci. Mieszanka wybuchowa zwłaszcza w pracy. I wiadomo nie od dziś że najgorsi w pracy są Ci przyjezdni, a niech no trochę staną na nogi i poczują władzy! Podobnie jest w wojsku, kompleksy leczą jak dostaną władzę. Genaralnie widac to po kulturze. Są rózni ludzie ze wsi. Najbardziej lubie takich którzy nie mają kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
nie_lubie_marchewki Re: obycie 03.01.09, 16:19 Z własnej obserwacji wiem, że o wiele częciej ludzi ze wsi bądź małych miejscowości są o wiele bardziej wychowani niż ludzie z miasta. O kulturze świadczy szacunek do drugiego człowieka, bez względu na to gdzie się ktoś wychował. Także w odpowiedziach na ten temat da się zauważyć, że najbardziej tamndetne i obraźwile wypowiedzi należą do " kuluralnych i taktownych Pan z miast bez skazy". :) Czyż osądzanie drugiego człwieka po pozorach czy tak "Ważnych" rzeczach jak ubiór czy makijaż jest według Was sprawiedliwe? Pozdrawiam, niech bóg rogaty ma Was w opiece ]:-> Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka44 Re: obycie 03.01.09, 17:17 > Czyż osądzanie drugiego człwieka po pozorach czy tak "Ważnych" rzeczach jak ubi > ór czy makijaż jest według Was sprawiedliwe? alez tu nie chodzi o osądzanie, tylko o to po czym mozna poznać typowa osobę ze wsi. Chyba nie widzisz wyrazów których nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
nie_lubie_marchewki Re: obycie 03.01.09, 19:05 Przepraszam, to miała być odpowiedź na posta ogólnie, źle kliknęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
maz_leny Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 16:51 Zębiska jak najbardziej (z przerwami). Nie dba o drobiazgi jak odór spod pachy czy z jamy gębowej. Gada dużo, głupio i ogłuszająco. Nikogo nie dopuszcza do głosu. Z impetem rzuca się na facetów, nawet nieznajomych. Znam taką. Odpowiedz Link Zgłoś
n_nicky Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 17:02 Jeżeli kiedykolwiek istniały jakieś różnice to bardzo się zatarły. Nie można generalizować, tak samo jak w większości przypadków nie można rozpoznać czy dziewczyna jest ze wsi czy z miasta. I tu i tu są dziewczyny puste i głupie, mądre, inteligentne, zaradne, niezaradne, ładne, brzydkie, chamskie, życzliwe, dobrze ubrane, tandetnie ubrane itd. Moja była współlokatorka pochodzi z malutkiej wsi położonej w jednym z biedniejszych regionów Dolnego Śląska. Kompletnie nie radzi sobie z życiem we Wrocławiu - nie ma pojęcia o istnieniu przelewów internetowych, myśli że wszystko trzeba płacić na poczcie, nie ma konta w banku, prawie całe jedzenie i produkty spożywcze przywozi z domu (pomimo, że obok jest duży supermarket i kilkanaście sklepów). Jest przy tym osobą wyjątkowo "dziką", zagubioną, na dodatek bardzo bezczelną i bez ogłady. Nigdy bym jednak nie stwierdziła, że takie są wszystkie dziewczyny ze wsi, bo byłoby to idiotyzmem. Znam mnóstwo dziewczyn z miast, których zachowanie, wygląd i kultura osobista pozostawiają wiele do życzenia. Jedyne, co faktycznie zauważyłam u większości moich znajomych, którzy pochodzą ze wsi to inne nawyki żywieniowe :) Mieszkając w mieszkaniach studenckich łatwo zauważyć, że najwięcej jedzenia z domu przywożą studenci ze wsi, 'miastowi' jedzą znacznie więcej śmieciowego, szybkiego jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
marzannasz Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 22:06 Twoja kolezank przywozi jedzenie z domu bo tanej, sama bedac studentka mialam znajomych z mniejszych miast ktorzy po weekendzie obladowani jedzeniem wracali i byli to jak najbardziej miastowi. Odpowiedz Link Zgłoś
amydaria Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 22:14 moje dwie znajome obecnie studiujące mieszkają w akademiku - jedna z miasta dostaje 1000zł od rodziców na miesiąc i kupuje sobie co chce, druga ze wsi dostaje 300zł na miesiąc bo więcej rodzice nie mogą dać, z tego musi jeszcze opłacić akademik, za to mogą dać jedzenie które krowy i kury im wyprodukowały na tej wsi. właśnie opowiadała niedawno, że przez tydzień dzień w dzień jadła na zmianę pasztet i kaszankę co rodzice jej dali i już ją mdliło ale nie miała kasy na nic innego. od przyszłego semestru będzie mieć stypendium naukowe więc jej się "polepszy"... Odpowiedz Link Zgłoś
marzannasz Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 03.01.09, 23:31 i co chcesz przez to powiedziec, ze ludzie z miasta maja wiecej kasy??? ze maja latwiej w zyciu, ze jak rodzinie ze wsi uda sie wyksztalcic dziecko musza sobie od ust odejmowac - czy jest to powod do kpin i zartow??? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 10:43 Myslę, ze chce powiedzieć to co mówi i nic ponad to. Skoro maja mało kasy, a mają jedzenei, to logiczne, ze dająjej więcej jedzenia, bo nei mogą dac kasy, za którą to jedzenie w miescie by sobie kupowała. To wszystko. Ja też tak to widzę 0 jedzenie w miescie jest drogie, nie mówię o knajpach i pizzzy, ale generalnie w markecie50 zł pęka błyskawicznie o ile nei kupuje się rzeczy z napisem ": wyprodukowano dla Tesco. Odpowiedz Link Zgłoś
lisy Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 08.01.09, 15:18 Niestety nie będę obiektywna, bo sytuacja dotyczy mnie osobiście. Piszesz że dziewczyna dostawała 300zł od rodziców, bo tylko tyle mogli jej dać i pomogło dopiero stypendium naukowe. A stypendium socjalne, częściowy zwrot kosztów dojazdu, dopłaty do wyżywienia (czasem można się stołować za pół darmo dzięki temu)? Nie mam żalu w tym momencie do wszystkich, tylko do tej konkretnej grupy typu: "Dojezdzam miliony kilometrów do akademika, chodzę w jednym starym swetrze, a z uczelni dostaję 1000zł łącznie z różnych dopłat socjalnych. Moja rodzina to też bieda z nędzą, ale na nowy traktor musi być, a w szafce schowane 20 tys na wszelki wypadek. Nie wspomnę o dopłatach do pola zwierząt upraw i całej reszty." Zaznaczam - nie chodzi mi o naprawdę biednych, częściowo biednych i przeciętnych, tylko o to opowiadanie na każdym kroku i demonstrowanie swojej rzekomej biedy przez stosunkowo dobrze sobie radzacych finansowo ludzi. Poznałam wiele takich osób ze wsi, a "dzięki" jednej z nich nie dostałam stypendium socjalnego - ona była przede mną na liście. Nie ma generalizowania - naprawdę piszę tylko o konkretnej grupie, nie chcę żeby inni poczuli się urażeni. Co zauważyłam, dla dziewczyn z tej grupy charakterystyczne są takie poglądy: - ty jesteś z miasta więc jest ci łatwo, mi jest dużo trudniej - jakie ty możesz mieć problemy skoro jesteś z miasta - ja wiem co to ciężka praca, ty nie - ja jestem dzięki temu bardziej wartościowa niż ty - ty masz więcej pieniędzy (nawet jeśli nie wie ile ich masz) Odpowiedz Link Zgłoś
marzannasz a po czym rozpoznac dziewczyne z miasta...??? 03.01.09, 22:04 ja dziewczyna ze wsi, wyksztalcenie wyzsze, brak nalogow, zero zdrad, zauwazylam, ze dziewczyny z miasta sa "przebojowe" w tym zlym tego slowa znaczeniu - jedyne co maja w glowie to zabawa, imprezy, fajki i faceci plus "bo mi sie nalezy" - takie bylo moje pierwsze wrazenie gdy po szkole podstawowej zaczelam sie uczyc w miescie wojewodzkim, uwazam ze demoralizacja pochodzi z miast nie ze wsi, wiec co ma byc mi wstyd ze jestem ze wsi, ze nigdy nie nazywalam moich rodzicow "starzy" jak moje nowoczesne kolezanki z miasta, ze nie ubieralam sie "wyzywajaca" ( rozumiec - jak dziwka) na imprezach nigdy sie nie upijalam i nie palilam fajek - to ja juz wole byc zacofana dziewczyna ze wsi drodzy forumowicze - przynajmniej nie mam nasranego w glowie, szanuje innych ludzi i ich prace, nie uwazam sie za "ksiezniczke" z miasta. ps. ludzie ze wsi odznaczaja sie duzym, szczerym temperamentem, wiec jesli popelnilam bledy gramatyczno - ortograficzne, emocje wziely gore!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jfk3 co widac nawet w tym wątku 03.01.09, 22:26 te ze wsi stale podkreślają swoje wyzsze wykształcenie,albo że studiują na dobrych panstwowych uczelniach wiec- co by tu nie mówić i jak świadczy to jednak o KOMPLEKSACH. 2 sprawa, co bardzo mnie boli, jak widzę/to traktowanie zwierząt....... Odpowiedz Link Zgłoś
bereklon Ktoś tu pisał o Gliwicach 03.01.09, 22:38 jedna z czytelniczek napisała że w gliwicach dominują stroje takie jak ten cjg.gazeta.pl/cjg_lodz/1,93625,5803912,Agnieszka.html co jest oczywiście nieprawdą ponieważ w tym [mieście] 90 % społeczeństwa stanowią ludzie ze wsi których mam dość typowa gliwiczanka wygląda tak zdjecia.buziaczki.pl/m/m1/20343.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
amydaria Re: co widac nawet w tym wątku 03.01.09, 22:54 ale to jest prosta sprawa - wyrwać się z zapadłej dziury w której nawet kina nie ma a szkoła ma byle jaki poziom, nie mając kasy ani znajomości, mimo to skończyć dobre studia i znaleźć dobrą pracę z daleka od rodziny - jest to wręcz mistrzostwo świata. To dużo większe osiągnięcie, niż iść na studia, które są na drugiej ulicy nie wynosząc sie ze swojego pokoju u mamusi a w dziekanacie pracuje koleżanka cioci, a w przerwie między zajęciami idzie się do mamusi na podany pod nos obiadek i po powrocie z zajęc ma się obowiązek jedynie umyć po sobie szklankę a nie zapieprzać pół dnia w polu. Więc jak najbardziej dzisiaj jest się czym chwalić, jeśli wychodzi się z małej ubogiej wsi a dociera się do tytułu doktora. Odpowiedz Link Zgłoś
marzannasz Re: co widac nawet w tym wątku 03.01.09, 23:28 widac ze ludzie z maista nie umieja docenic tego co maja pod nosem - dobrej uczelini, biblioteki za rogiem, kina czy teatru, macie lepiej a nie umiecie sie cieszyc tym o macie, mam wielu znajomych z miasta i prawie zaden z nich ma doktorat, wiec nawet ludziom z miasta doktorat, czy tez stusnia na prestizowej uczelni to osiagniecie Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: co widac nawet w tym wątku 04.01.09, 07:09 Duzo prawdy znalazlam w Twoich wypowiedziach.W ludzach "ze wsi" zauwaza sie "cosik takiego banalnego".........niesamowita wiez rodzinna,szacunek do matki,ojca,milosc do brata,do siostry... .Dodam jeszcze,ze w rozmowach ,kwestie finansowe ,nie sa poruszane w przeciwienstwie do tzw.miastowych...Jezdze rowerem,a oni BMW ,a na "rowni" sie smiejemy. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: co widac nawet w tym wątku 04.01.09, 10:52 >widac ze ludzie z maista nie umieja docenic tego co maja pod nosem - dobrej > uczelini, biblioteki za rogiem, kina czy teatru Ale nie o to chodzi, aby równac w dół, prawda? :))) Są miasta i miasta. Bo np. czym jest taka zapadła dziura jak Łódź przy Amsterdamie, albo Wiedniu ? :) W jednym byam, w drugim też - jak wracasz to myślisz sobie , no tak...są miasta i miasta:) Bo jak tu porównywac Tate Gallery z Muzeum etnograficznym?:)))) I tak samo sa wsie i wsie, oraz ludzie i ludzie. Dla mnie wiocha to stan umysłu , przede wszystkim. Nazwałąbym to tak - pójdziesz do teatru, a głównie będzie cie obchodziło , kto sie w co ubrał:) No i to jest zupęłna porazka . Odpowiedz Link Zgłoś
zmienilamnicka Re: co widac nawet w tym wątku 04.01.09, 14:20 >Nazwałąbym to > tak - pójdziesz do teatru, a głównie będzie cie obchodziło , kto sie > w co ubrał:) No i to jest zupęłna porazka . a tu się nie zgodzę. utarło się powiedzenie ze to "wiocha". mam różnych znajomych,a póki co najbardziej oceniają po ciuchach i krytykują "co za beznadziejny ubiór!" itd...takie dwie paniusie z pochodzenia inteligencko-arystokratycznego. porażka jak potrafią d... innej kobiecie obrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: co widac nawet w tym wątku 04.01.09, 16:24 Ale zrozum - ja napisałam dokładnie to samo. Wiocha to stan umysłu. Nieważne, jakie masz pochodzenie - czy ze wsi czy od 7 pokoleń z Krakowa. Jeśli kogoś chamsko obgadujesz, a nie daj Boże jeszcze publicznie to jestes kompletnym burakiem. To siedzi w głowie, nie w miejscu urodzenia, bo w sumie, co to za zasługa urodzić się 200 km w tę czy w inną stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
zmienilamnicka Re: co widac nawet w tym wątku 04.01.09, 17:15 Tak, w nowym słowniku języka polskiego można by to określenie uznać ;) ale w źródłowym znaczeniu "wieśniak = pochodzący ze wsi" , jest to określenie krzywdzące dla pochodzących ze wsi. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyq Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 13:51 Wiejskie dziewuchy dają za darmo a miejskie płacą za sex.... Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 18:42 Typowy akcent,popełnianie błędów językowych typu 'ja rozumie',ubrałam buty' itd ,kiepski gust (zamiłowanie do tandety),brak manier,wszelkiej maści kompleksy,kiepsko ufarbowane włosy+ tania trwała. :D Odpowiedz Link Zgłoś
sonic84 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 19:17 P.S Studiując spotkałam wiele dziewczyn pochodzących z małych miast i wsi i posiadających wszystkie cechy wymienione w poprzednim poście.Do tego "zestawu" powinnam dołączyć kompletny brak umiejętności zachowania się w sytuacjach wymagających delikatności i empatii (niestety prymitywne wychowanie nie niszczy tylko intelektu ;nie pozwala rozwijać się również sferze uczuciowej),wieczne podkreślanie swojego ubóstwa (jakoś na wszystko było je stać)i wykształcenia (które dla ludzi z klasą nie stanowi specjalnego powodu do chluby). Chcę jeszcze podkreślić jeden,zasadniczy fakt.To nie miejsce urodzenia determinuje naszą osobowość i światopogląd ale rodzina,w jakiej się wychowujemy.Niestety,nie urodzi sroka sokoła,i nawet jeśli mała sroczka wykształci się w mieście,nigdy nie pozbędzie się słomy z butów i sroką na zawsze pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 Re: dziewczyna ze wsi a dziewczyna z miasta 04.01.09, 19:24 Smutny Jestes! Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka44 Słoma 07.01.09, 16:17 w butach. Niestety ale to widać, choćby nie wiem co i po ilu latach mieszkało siew mieście. Wychodzi. Swoistego rodzaju słoma.Zreszta sa takie rózne powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrus Re: Słoma IP: *.chello.pl 11.01.09, 14:01 ma profil na naszej-klasie, do tego setke obciachowych zdjec Odpowiedz Link Zgłoś