Mam problem z żoną.

08.11.03, 08:09
Nie wiem czy to jest normalne, może to tylko ja jestem nie normalny.
Otóż moja żona kiedy tylko otworzy rano oczy, nie robi nic innego, jak
biegnie do kompa i siada na internecie. Nie było by w tym może nic
nadzwyczajnego, gdyby nie siedziała przy nim do 3 nad ranem następnego dnia.
Mało robi sobie przerw. Mało tego, gdy o coś ją proszę, jawnie olewa mnie.
Olewa, no może nie zupełnie, po prostu mówi : "tak, już idę" lecz to niestety
nie następuje.
Żona nie pracuje, ja natomiast po piątej rano wstaję do pracy.
Kiedy kończyła i szła spać zawsze mnie budziła, niby niechcąco ale resztę
nocy miałem już z głowy. Zresztą to samo było jak szedłem spać. Robiłem to
koło północy i zawsze kończyło sie to komentażem "co tak wcześnie idziesz
spać ?"
Dzisiaj w nocy nie wytrzymałem tego i pościeliłem jej łóżko w drugim pokoju.
Nic a nic się tym nie przejęła i wydaje mi się, że jest gotowa się do tego
przyzwyczaić.
Myślę, że Ona mnie już nie kocha, a nasze życie, wpólne życie przestaje
istnieć. Zauważyłem jeszcze jedną ważną dla mnie rzecz, nie rozmawia już ze
mną, nawet wtedy kiedy jej o tym mówię i o to proszę. Kilka dni temu
powiedziała mi, że za chwilę porozmawiamy, nie trudno się jednak domyslić, że
do dziś to nie nastąpiło.
Poradźcie mi, co mam zrobić. Czy to ja jestem nienormalny ?
    • Gość: nitka Re: Mam problem z żoną. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.03, 08:20
      Moim zdaniem:
      a) to początek uzależnienia od internetu
      b) doszło do tego najprawdopodobniej, gdzyż w przeciwieństwie do ciebie żona
      nie pracuje - brak stałego zajęcia często doprowadza do takiej sytuacji

      Tak na podstawie autopsji; sama jestem żoną, która gdy nie pracowała (mąż
      pracuje) i siedziała non stop przed kompem (chyba trochę do dziś mi to
      zostało), no bo to było jedyne ciekawe zajęcie w moim monotonnym rozkładzie
      dnia. Szlag mnie trafiał, że mąż chodził tak wcześnie spać a ja byłam w pełni
      sił.
      Doradzam prace dla żony, albo inne zajęcie, bo rozumiem, że z pracą dziś
      ciężkawo, a nie wiem z jakich powodów żona nie pracuje.
      • Gość: ron Re: Mam problem z żoną. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.03, 08:25
        ciekaw jestem która to jest ze stałych forumowych bywalczyń:)
      • warszawiaczek Re: Mam problem z żoną. 08.11.03, 08:43
        > zostało), no bo to było jedyne ciekawe zajęcie w moim monotonnym rozkładzie
        > dnia. Szlag mnie trafiał, że mąż chodził tak wcześnie spać a ja byłam w pełni
        > sił.
        > Doradzam prace dla żony, albo inne zajęcie, bo rozumiem, że z pracą dziś
        > ciężkawo, a nie wiem z jakich powodów żona nie pracuje.

        A jak ty się od tego uwolniłaś ?
        Jeśli mogę zapytać. Dlaczego nie chodziłaś spać razem z nim, potem mogłaś razem
        z nim wstawać i serfować, prawda ????
        Żona nie pracuje, bo ma kłopoty ze zdrowiem, nie będę się w to zagłębiał ale
        nie może na razie pracować. Jak mogę jej pomóc ?

        Ron, zdziwiłbyś się. :-)
        • Gość: nitka Re: Mam problem z żoną. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.03, 09:13
          Pierwszy krok jaki poczyniłam w walce z tym przyzwyczajeniem:
          -zaczęłam uczyć się nowego języka
          -starałam się maksymalnie wypełnić sobie czas w ciągu dnia, tak by pewne
          czynności były powtarzalne, starałam się by było to dość wyczerpujące (szłam
          na obchód sklepów, wyręczałam znajomych i rodzinę w załatwianiu różnych spraw
          w urzędach itp). Albo zrobiłam remont w pokoju.
          Potem, po południu czułam takie fajne zmęczenie.
          Acha, co najważniejsze: podstawą jest przestawić się na nazywany przeze mnie
          czas dzienny: trzeba iść spać około 23.00 i wstawać (najlepiej z tobą) o 6.00,
          7.00 rano. Jak twoja żona idzie spać nad ranem śpi pewnie do 12 i cały dzień
          rozbity; wszystko rozkręca się wieczorem, a nocą to już pełny odlot! Ja też
          tak miałam; błędne koło.
          W moim przypadku jeszcze znaim zamontowano nam stałe łącze innym wypełniaczem
          czasu była telewizja, ale tylko nocą: oglądałam "gotuj z Kuroniem..." o 3 w
          nocy na TVN, albo bez montażu. Totalne bzdury ale nie mogłam spać. Mąż spał a
          ja sobie oglądałam. Szlag go trafiał bo raziło go światło i dźwięk ale ja nie
          mogłam znieść ciszy.
          Tak na koniec: bez względu na to jak bardzo próbowałam się mobilizować by
          zmienić ten rytm dnia, nie wychodziło to tak do końca. Wszystko zmieniła
          praca. Nie wiem, może zastanów się nad jakimś zajęciem dla żony tak by coś ją
          bardzo zaabsorbowała i odciągnęło od kompa i równocześnie zmusiło do bardziej
          regularnego trybu życia... Teraz wpadło mi do głowy! Może kup żonie pieska!!!
          Jakiegoś przesłodkiego szczeniaka. Ma dużo czasu, na zdrowie zwierzątko
          wpłynie jej na pewno lepiej niż przesiadywanie przed monitorem. Trzeba będzie
          psiakowi dać 5 razy dziennie jeść, wstać wcześnie rano by go wyprowadzić.
          Potem żona może zapisać się na jakąś tersurke i sobie z pieskiem tam chodzić.
          Ja uważam że to świetny pomysł. Chyba że żona ma problemy z poruszaniem (nie
          wiem o jakich problemach zdrowotnych wspominałeś) to może lepiej kotek, jakiś
          śliczny pers, z którym nie trzeba wychodzić. Myślę, że żywe zwierzę na pewno
          wpłynie pozytywnie na wasze relacje. Żona będzie z tobą rozmawiać na pewno
          więcej. Jestem o tym przekonana. KUP jej pieska. Jak się zdecydujesz to mogę
          doradzić jakąś fajną rasę. Pozdrawiam
          • warszawiaczek Re: Mam problem z żoną. 08.11.03, 09:27
            Mamy 2 pieski, szczeniaczki, już dawno wpadłem na ten pomysł. :-(
            Ale ona się nimi zajmuje, jak to powiedziałem - w przerwach.
            Łatwo ci mówić przestaw ją na inny tryb życia, kurde spróbuj ją teraz obudzić,
            to rękę odgryzie. Echhhhhhhh...
            Doradź coś innego.
            • Gość: nitka Re: Mam problem z żoną. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.03, 09:35
              Nie wiem jak ci pomóc w takim bądź razie. Może (wiem że to perfidne) "zepsuj"
              jej komputer. Zrób coś żeby nie umiała sobie sama z tym poradzić i zadecyduj
              że zawieziesz kompa na serwis. No a tam może posiedzieć na przykład z miesiąc.
              W tym czasie; naciskaj na rozmowę. Może gdy się ją od tego oderwie chociaż na
              chwile to coś dotrze w końcu. Albo (jak możesz) weź urlop i pojedzcie gdzies
              razem
              • Gość: czwarty pancerny Re: Mam problem z żoną. IP: 212.122.200.* 08.11.03, 09:46
                jesli umiesz gotowac, prac i prasowac sobie samemu to wal pelne embargo na
                kompa, a jesli bedzie gorzej to zagroz zerwaniem stosunkow ;)
      • Gość: Jola Re: Mam problem z żoną. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 22:08
        Taki sam problem, ale z mężem. Leci do kompa po przyjściu z pracy (chociąż tam
        też siedzi), odpowiada półgębkiem, nie słucha i dalej takie same objawy. A co
        robię ja? Czytam, haftuję, dziergam i udzielam się towarzysko (oczywiście na
        mieście). Przecież jak siedzi to nie grzeszy. A niech się chłopak poudziela.
    • Gość: Obcy Re: Mam problem z żoną. IP: *.dyn.optonline.net 08.11.03, 08:40

      A co ta Twoja zona robi w tym czasie na kompie?
      Bo jezeli probuje stworzyc nowy system Windows,to wydaje
      mi sie,ze nie powinienes jej przeszkadzac.
      A jezeli cos innego,to wyslij jej mail z pracy,o odpowiedniej
      konfiguracji.
      Byc moze umowi sie z Toba,nie wiedzac,ze to wlasnie Ty?
      Powodzenia.

      • Gość: Linn Re: Mam problem z żoną. IP: *.dialup.tiscali.it 08.11.03, 11:41
        I o to chodzilo. Czym ona sie tam zajmuje?
    • ada296 Masz problem z żoną. 08.11.03, 12:22
      to klasyczne uzależnienie
      kiedyś też miałam prawie tak samo
      ale nie wchodziłam do kompa przed pracą (a to podobno najważniejszy objaw
      uzależnienia)
      a co robiłam ??
      przede wszystkim randkowałam
      na czatach na gg
      mailami
      potem trochę mi się to znudziło
      poza tym praca i dwoje dzieci...
      zepsucie kompa troszkę pomoże ale są kawiarenki internetowe
      jeśli Twoja zoną jest totalnym nałogiem to będzie przesiadywać w kafejkach i w
      ogóle nie będziesz jej widzieć w domu
      radziłabym porozmawiać ze specjalistą od uzależnień
      pozdrawiam sobotnio
    • Gość: lew_ Re: Mam problem z żoną. IP: *.proxy.aol.com 08.11.03, 21:28
      Jest uzalezniona total..tak na to wyglada.Ale mysle ze powinnienes zrobic
      z tym jak najszybciej porzadek.I to radykalnie.Jestes facet czy baba??Wiem
      oczym mowie bo sam duzo czatowalem..teraz juz mnie ,ale kiedys bylo tego
      duzo..u mnie jednak sprawa wyglada inaczej..Mieszkam za granic ai jestem
      sam..weic w ten spoosb mialem kontakt z polskimi dziewczetami.Na dodatek zona
      moze wpasc na lep jakiemus casanova ktorych pelno jest na czacie i dopiro
      sie obudzisz.Wiem ze tak czesto sie zdarzalo i ze byly juz malzenstwa
      ktore zostaly prze to rozbite.Wez jej tego kompa i koniec.Poplacze sie pare
      dni.a potem wszystko wroci do normy.Ale tu musisz pokazac zdecydowanie.Zabrac
      bez wzgledu na jej grozby albo klotnie .I niech tylko sprpboje do kawiarenki
      isc.Chyba masz kontrole naa finanasami??
    • anahella Re: Mam problem z żoną. 08.11.03, 21:39
      Widac internet daje jej cos, o czym Ty nie masz zielonego pojecia, ze tego jej
      brak. Najprawdopodobniej jest to ten tlum ludzi, ktorego jej brakuje, bo skoro
      piszesz ze ona nie pracuje to szuka sobie towarzystwa.
    • Gość: AnalTrainer Re: Mam problem z żoną. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.03, 02:02
      warszawiaczek napisał:

      > ... to komentażem "co tak wcześnie idziesz
      > spać ?"


      Jak mozna napisac "komentaż" inaczej a poprawnie?
    • Gość: ilona Re: Mam problem z żoną. IP: *.spray.net.pl 09.11.03, 08:20
      Cześć,
      Nie jesteś osamotniony, ja mam podobny problem.
      Mój małżonek, siedzi do 1 , 2 w nocy przy kompie...
      i na nic moje proźby, rozmowy aby się położył spać ze mną :(
      Brakuje mi jego , uwielbiam zasypiać w "ramionach" w zasadzie to obok niego bo
      odwraca się pleckami i tak zasypiamy , ale nie pamiętakm kiedy tak było :(
      Tak więc zasypiam z 11 miesięcznym synkiem u boku :) w drugim pokoju.
      Chociąż wiem że mnie kocha ... czasami czuję się samotna :(
      pozdrawiam ciepło Ilona
      Miejmy nadzieję, że jakoś wybrniemy z problemu.. :)
    • Gość: Maciek Re: Mam problem z żoną. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 08:23
      Zacznij jej wydzielać czas na kompie.
      Załóż program, który np. o 24.00 będzie mówił "dobranoc aniu, haniu itp" i sie
      wyłączał.
      Jeżeli jednak to klasyczne uzależnienie od netu to zabieraj komp natychmiast i
      nie daj sie pod żadnym pretekstem złamać - !!!

      Wybór zalezy od terapeuty.

      To tak na początek - a w ogóle idź jak najszybciej (najpierw sam) do poradni od
      uzaleznień.



      • Gość: ilona Re: Mam problem z żoną. IP: *.spray.net.pl 09.11.03, 08:42
        A jeszcze kilka przemyśleń...
        Co Twoja żona robi w sieci?
        czy udziela się na jakimś forum ?
        Czy siedzi na czacie ? - bo to jest niestety kolejnym zagrożeniem :(
        Jak ktoś wcześniej wspomniał , oby jakiś lovelas nie zawrócił jej w glowie ...
        bo dopiero będziesz miał problem.
Pełna wersja