warszawiaczek
08.11.03, 08:09
Nie wiem czy to jest normalne, może to tylko ja jestem nie normalny.
Otóż moja żona kiedy tylko otworzy rano oczy, nie robi nic innego, jak
biegnie do kompa i siada na internecie. Nie było by w tym może nic
nadzwyczajnego, gdyby nie siedziała przy nim do 3 nad ranem następnego dnia.
Mało robi sobie przerw. Mało tego, gdy o coś ją proszę, jawnie olewa mnie.
Olewa, no może nie zupełnie, po prostu mówi : "tak, już idę" lecz to niestety
nie następuje.
Żona nie pracuje, ja natomiast po piątej rano wstaję do pracy.
Kiedy kończyła i szła spać zawsze mnie budziła, niby niechcąco ale resztę
nocy miałem już z głowy. Zresztą to samo było jak szedłem spać. Robiłem to
koło północy i zawsze kończyło sie to komentażem "co tak wcześnie idziesz
spać ?"
Dzisiaj w nocy nie wytrzymałem tego i pościeliłem jej łóżko w drugim pokoju.
Nic a nic się tym nie przejęła i wydaje mi się, że jest gotowa się do tego
przyzwyczaić.
Myślę, że Ona mnie już nie kocha, a nasze życie, wpólne życie przestaje
istnieć. Zauważyłem jeszcze jedną ważną dla mnie rzecz, nie rozmawia już ze
mną, nawet wtedy kiedy jej o tym mówię i o to proszę. Kilka dni temu
powiedziała mi, że za chwilę porozmawiamy, nie trudno się jednak domyslić, że
do dziś to nie nastąpiło.
Poradźcie mi, co mam zrobić. Czy to ja jestem nienormalny ?