studia, praca - dylemat

13.01.09, 22:02
Przede mna wybor studiow i zawodu. Wszyscy na okolo trabia, ze po kierunkach humanistycznych nie ma przyszlosci, najlepiej to zostac inzynierem, albo informatykiem. Problem moj jest taki, ze z naukami scislymi jest mi nie po drodze delikatnie mowiac. Rodzina mi doradza kierunki zwiazane z finansami, ekonomia, ksiegowoscia, w ostatecznosci turystyke.

Moje zainteresowania oscyluja kompletnie wokol czegos innego: fotografia, malarstwo, literatura. Niestety nie mam zadnych zdolnosci plastycznych, a jedyne co udalo mi sie odkryc w czym jestem dobra to nauka jezykow obcych - dwa znam bardzo plynnie. Myslalam, wiec o studiach filologicznych, ale wszyscy mi odradzaja, ze jako nauczyciel jezyka/tlumacz pracy nie znajde nigdy i w rezultacie skoncze w sklepie jako ekspedientka. Nie ukrywam, ze martwia mnie perspektywy pracy i zarobkow pozniejszych, bo co ja zrobie, meza bogatego pojde szukac? <ironia>

Co byscie zrobily na moim miejscu?
    • palya Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:03
      że pracy po filologii nie ma? bzdura..
      no a w najgorszym wypadku wyemigrujesz do kraju, ktorego jezyk tak
      dobrze znasz <ironia>
    • yoko0202 Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:05
      przeszloprzyszla napisała:

      wszyscy mi odradzaja, ze jako nauczyciel jezyka/tlumacz pracy nie
      znajde nigdy

      ?!?!?!?!? dziwni ci "wszyscy", akurat przedstawiciele powyższych
      zawodów na pracę nie narzekają nawet w czasach kryzysu....

      zajmij się tym, co lubisz, a nie jakąś tam księgowością na siłę.
      poza tym wcale nie musisz koniecznie już w tej chwili wiedzieć co
      będziesz robić przez całe życie!
    • paulinaa Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:11
      ja studiuje przyszlosciowe kierunki wiec nie mam tego problemu;)

      przeciez jest cala masa kierunkow pomiedzy scislymi a humanistycznymi - na pewno
      znajdziesz wsrod nich cos co bedzie dawalo dobrą prace a jednoczesnie cie
      zainteresuje, bo nie wiem po co studiowac cos co ci sie nie podoba a jest
      prspektywiczne;/ takie studia to bedzie męka a poza tym studia do superłatwych
      nie należą i łatwiej uczyc sie tego co ciekawe :)
      • looneczka Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:14
        a może tak kompromisowo coś z nauk przyrodniczo - medycznych?
        logiczne jak matma a wykuć się porządnie trzeba :P
    • zosiasamosia81 Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:13
      A może coś pomiędzy ?
      Odradzam literaturę socjologię psychologię i tym podobne - po takich studiach
      trzeba mieć dobre plecy żeby znaleźć dobrze płatną pracę.
      Może np administracja, zarządzanie zasobami ludzkimi, ekonomia - są kierunki
      ekonomiczne z minimalną ilością przedmiotów matematycznych. Może po prostu
      potrzebujesz jeszcze czasu - wybierz kierunek taki trochę ekonomiczny ale
      jednocześnie dający wiele możliwości. Najlepiej idź do pracy - po prostu, wtedy
      zorientujesz się co lubisz. Jeżeli wybierasz studia dzienne to pracuj dodatkowo
      w różnych branżach, różnych miejscach. Poznasz ludzi i ich punkt widzenia na
      różne zajęcia. Świadomość posiadania samodzielnie zarobionych pieniedzy - też
      trochę daje. Skąd wiesz że nie podoba ci się np. praca w banku - jeżeli tak na
      prawdę nie masz pojęcia co tam robią :) A nawet w księgowości (chyba najbardziej
      kojarzonej z matematyką) na codzień korzysta się głównie z dodawania i
      odejmowania ;)
      Życzę powodzenia !
      • winomusujace Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:29
        administracja to wd mnie porażka, za moich czasów egzamin był prawie
        tak samo trudny jak na prawo, a po latach widać że absolwenci tych
        dwóch kierunków mają zupełnie inne perspektywy.

        Administracja, nauki polityczne, stosunki międzynarodowe to wd mnie
        wielka strata czasu, tych wszystkich przebije absolwent prawa. A ten
        dodatkowo ma parę innych opcji. A dobre posady w administracji to
        dopiero dostają ludzie z plecami.
    • audrey_kathleen Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:14
      Ja bym się wybrała na studia językowe (może lingwistyka stosowana),
      a potem, ewentualnie zaczęła się rozglądać za jakimś innym
      kierunkiem (ekonomię odradzam, bo to wbrew pozorom b. matematyczny
      kierunek, w dodatku teoretyczny). Może zastanów się nad zarządzaniem
      lub marketingiem. Może prawo?
      • audrey_kathleen Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:21
        A, no i dodam, że i po "dobrych" kierunkach można pracować w
        sklepie. I odnosić wiele sukcesów po samej maturze. Liczy się
        wiedza, logiczne myślenie, chłonność umysłu, a nie papier.
        Może powinnaś pomyśleć nad MISHem?
    • vickydt Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:21
      rob to, co kochasz. Ja wlasnie chcialam isc na polibude albo na anglistyke, ale
      ze byl zastoj w przemysle, a jakos myslam, ze bycie tlumaczem jest poza
      zasiegiem... poszlam na oblegana ekonomie. Skonczylam bez wysilku (lubie
      przedmioty scisle) ale nie cierpie ekonomii!!!!! I tak teraz robie drugie
      studia. I trzymam za siebie kciuki, by wreszcie robic to, co kocham wlasnie.
    • jan_hus_na_stosie Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:23
      przeszloprzyszla napisała:
      > Moje zainteresowania oscyluja kompletnie wokol czegos innego: fotografia,
      malarstwo,

      A może grafika komputerowa lub coś związane ze składem publikacji DTP? :)
      Upieczesz wówczas 2 pieczenie na jednym ogniu, będziesz mogła wykazać się
      pomysłowością i kreatywnością, będziesz obcować z fotografią a jednocześnie
      problemów ze znalezieniem pracy mieć nie powinnaś. Zarobki w tej branży też są
      całkiem niezłe :)
      • jan_hus_na_stosie ja tam lubię swoje dylematy ;) 13.01.09, 22:35
        A tak na marginesie, ja z wykształcenia jestem geografem, po drodze liznąłem też
        2 lata gospodarki przestrzennej, obecnie podyplomowo studiuję "politykę i
        kulturę w Azji i Afryce" a od 2 lach pracuję jako programista ;)

        Człowiek naprawdę nie musi się ograniczać do jednej dyscypliny :)

        PS.
        Zazdroszczę Ci biegłej znajomości języków, ja od kilku dni tłumaczę z
        angielskiego na polski manual pewnego frameworka JavaScript i momentami można
        się pochlastać ;P
    • 8dusia4 Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:27
      nie zaproponuję Ci konkretnego kierunku, ale mogę Ci tylko poradzić
      żebyś dobrze tę decyzję przemyślała.

      Ja kończę studia i niestety żałuję swojego wyboru :/. Wybrałam
      studia artystyczne i teraz wiem że trudno będzie o pracę w tym
      fachu. Studia jakby "zabiły" moją pasję. Żałuję,że nie wybrałam
      czegoś bardziej praktycznego, "przyszłościowego" ; bo
      zainteresowania i pasje można realizować i rozwijać równolegle z
      innymi studiami.
    • jagoda_pl Re: studia, praca - dylemat 13.01.09, 22:31


      Pojęcie "kierunek przyszłościowy" jest pojęciem względnym. Przyszła praca nie zależy tylko od skończonych studiów, ale też od: Twojej pracowitości, pasji, sytuacji na rynku pracy (znasz wizjonerów, co wiedzą jak będzie za 5-6 lat? sławny przykład studiowania zarządzania i marketingu parę lat temu: wszyscy na to szli, bo kierunek przyszłościowy, a potem klops, bo rynek przepełniony), Twojego miejsca zamieszkania i wielu, wielu innych czynników.

      Musisz też mieć świadomość, że studia trochę czasu zajmują;) - czy masz w sobie tyle samozaparcia, aby przez kilka lat brnąć przez coś czego nienawidzisz?

      Po kierunkach humanistycznych (w tym filologicznych) jest praca nie tylko w szkole i jako tłumacz. Są szkoły językowe, są koncerny zagraniczne, instytucje międzynarodowe...

      Wybór należy do Ciebie, więc najlepiej by było, abyś nie słuchała ani nas;), ani tych "wszystkich", bo to Twoje życie i Twoja przyszłość. Już wystarczająco dużo chodzi ludzi po świecie, których otoczenie "uszczęśliwiło".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja