bene_gesserit
06.04.09, 18:24
Jak to z nim jest?
W necie mozna znalezc pare blogow na temat - albo niejasnych,
albo/i umierajacych albo/i bazujacych na tym, co sie dzieje na
zachodzie. Jest pare artykulow na krzyz, ktore raczej ukazuja sie w
necie, a nie prasie. Jest maskulistyczne forum, ktore toczy sie
bardzo leniwie, bo i uzytkownikow ma malo (od 2006 roku 44 osoby).
Sa wystepy roznych skrzywdzonych krolikow tu, na forum, sa pelne
pasji acz mocno nieudokumentowane hasla w Wiki.
I na tym koniec. Tak? Bo moze mi cos umyka.
Od czasu do czasu podczytuje sobie cos na temat i mam nieodparte
wrazenie, ze polski maskulizm jest bardzo reaktywny, a za to wcale
nie aktywny. Wrog jest jeden - feminizm. I w zasadzie, mam
wrazenie, na tym sie zaczyna i konczy maskulizm w naszym kraju, z
tym ze powyzsza konstatacja, odmieniana przez wszystkie przypadki,
skladnie itd nie prowadzi do zadnego dzialania. Panowie ochoczo
sobie przytakuja na blogach, poklepuja po ramonach na forum - i nic
wiecej.
Moze to swiadczy o slabosci polskiego feminizmu?
PS Wlasciwie co sie stalo z easz???