25.01.09, 21:47
wytłumaczcie mi, dlaczego ludzie, którzy nie chodzą do Kościoła, nie
przestrzegają przykazań, ani nie mają takiej woli, mają ateistyczne
przekonania - dlaczego tacy ludzie mają takie parcie na korzystanie
z Sakramentów typu chrzest dziecka, komunia dziecka, ślub kościelny?
Według mnie to schizofrenia. Sama w młodym wieku (presja rodziny)
zostałam chrzestną dziecka, którego rodzice nigdy nie mieli ślubu,
nie są już razem, jego matka co roku ma nowego kochanka, ale dziecko
było ochrzczone. Co na to wy? Księżom to odpowiada, z oczywistych
powodów - zarabiają na tym.
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: obłuda? 25.01.09, 21:52
      I interes się kręci :)
    • smutna_kochanka Re: obłuda? 25.01.09, 21:53
      bo tak wypada, bo rodzice chcą, żeby dziecko nie miało potem
      problemów. jest wiele powodów. żyjemy w katolickim kraju, w którym
      wciąż częsgo trudno być jawnym ateistą, niestety.
    • lacido Re: obłuda? 25.01.09, 21:55
      na wszelki wypadek :) a nóż ten Bóg jednak jest :)]

      co za obłuda trzymać dziecko do chrztu wbrew własnym przekonaniom
      • rahamin Re: obłuda? 25.01.09, 21:58
        napisała, ze była młoda, może nie miała jeszcze sprecywanych
        przekonań, poza tym trudno komuś odmówić w rodzinie
        • lacido Re: obłuda? 25.01.09, 22:07
          ale zarzucać innym łatwo?
      • elfmeter35 Re: obłuda? 25.01.09, 22:15
        W państwie wyznaniowym tak sie własnie dzieje.
        Niby nikt nikogo do niczego nie zmusza, ale lepiej zrobic to czy
        tamto, bo przecież tak wypada, bo co powie otoczenie itd.
        "Przekażcie sobie znak pokoju", a potem obgdajcie sąsiada i
        podłóżcie swinię tej z dolnego piętra, bo przecież ona niby dobra,
        ale bez ślubu mieszka.
        Wypada to, wypada tamto. A jak nie to każdy patrzy wilkiem, bo ktoś
        jest INNY, bo nie przyjmuje koledy i nie ma zamiaru dawać "co łaska,
        nie mniej niż ileśtam zł". Ani nie czuje wspólnoty psychicznej z
        wyjąco-spiewjącymi beretami, albo jakimiś obleśnymi starymi dziadami
        mówiącymi co należy robic, a co nie, a potem jadącymi do agaencji
        lub w ramiona "gospodyń", bo tak się przeciez w zachrystii mowi.
        Przymus tej całej sytuacji polega na tym, ze wystarczy sobie
        wyobrazić co by było gdyby dziecko w wieku 7-8 lat powiedziało nagle
        na podwórku/ w klasie : "a ja nie jestem ochrzczona/y".
        To już przecież lepiej, zeby miało dżumę, cholere i nosilo HIV i
        ebole razem wzięte.
      • silic Re: obłuda? 25.01.09, 22:37
        nuż, nuż nuż, nuż....
        • lacido Re: obłuda? 25.01.09, 22:46
          a nóż widelec - takie powiedzonko ;)))
    • rahamin Re: obłuda? 25.01.09, 21:56
      ja myślę, że nikt już nikogo nie prześladuje za ateizm - nie
      spotkałam się z tym, jedynie co - to niektórzy nie chcą robić
      przykrości babci i stąd te Sakramenty
      • smutna_kochanka Re: obłuda? 25.01.09, 22:02
        nie ma prześladowań, jasne. ale jest trudno być ateistą z innych
        powodów. chociażby to, że ich zdania nie bierze się pod uwagę... na
        przykład przy ustawie o in vitro...;)
        a w takich bardziej "przyziemnych" sprawach - wiesz, ślub cywilny to
        jest wciąż taki "gorszy", dziecko nieochrzczone może mieć problemy w
        przedszkolu, jak nie będzie chodzić na religię, a wszystkie inne
        tak..jak nie będzie mogło iść do komunii, a wszyscy inni pójdą...
        takie banalne sprawy. ale trudne jednak.
        ja akurat jestem wierząca:) ale rozumiem problemy tych, którzy
        chociaż nie przestrzegają zasad kościoła chrzczą dziecko. bo śluib
        kościelny to z reguły biorą dla tej całej szopki, a nie po to, by
        przysięgać przed Bogiem.i to jest obłuda według mnie.
        • waldek.zawieja Re: obłuda? 25.01.09, 22:09
          myślałem, ze "kochanka" to ktoś, kto nie wierzy, bo cudzołoży,
          dlaczego tak się podpisujesz?
          • smutna_kochanka kochanka:-) 25.01.09, 22:23
            :-) nie, kochanka to dla mnie osoba, która KOCHA SIĘ ze swoim
            partnerem. dlatego właśnie się tak podpisuję. Jestem dla swojego
            partnera przyjaciółką, KOCHANKĄ, żoną...

            a poza tym, czy nick musi naprawdę odpowiadać mojemu prawdziwemu
            stanowi umysłu? taką miałam fanaberię i nastrój:-) i potrzebę:)
            już ok?;)

            a poza tym, ktoś kto cudzołoży nadal może wierzyć... wśród
            wierzących też są grzesznicy, czyż nie?
            wiara nie wyklucza cudzołożenia.


            • jan_hus_na_stosie Re: kochanka:-) 25.01.09, 22:26
              smutna_kochanka napisała:
              > wiara nie wyklucza cudzołożenia.

              Tak samo jak zabijania, kłamania i kradzieży... Amen.

              I teraz się zastanów nad sensem tego co napisałaś.
              • smutna_kochanka Re: kochanka:-) 25.01.09, 22:39
                wiara nie wyklucza cudzołóstwa. tak samo jak zabójstwa itepe.
                teraz Ty się zastanów nad tym, co napisałeś.
                można z Bogiem na ustach zabić? Można. Można wierzyć i robić bardzo
                złe rzeczy. nie napisałam, że religijność, czy życie zgodnie z
                zasdami kościoła, ale WIARA.
                ja się zastanawiam nad tym, co piszę. a Ty???;)

                • jan_hus_na_stosie Re: kochanka:-) 25.01.09, 22:48
                  Współczesny katechizm Kościoła katolickiego kładzie nacisk na jeszcze inny,
                  również nadprzyrodzony charakter WIARY, określając ją jako relację z Bogiem:
                  „Wiara jest osobowym przylgnięciem człowieka do Boga: równocześnie i w sposób
                  nierozdzielny jest ona dobrowolnym uznaniem całej prawdy, którą Bóg objawił”
                  (KKK 176).
                  pl.wikipedia.org/wiki/Wiara
                  Jak można przylgnąć do Boga, uznać całą prawdę jaką objawił i jednocześnie
                  świadomie cudzołożyć, kraść lub mordować?

                  Taką WIARĘ to sobie można o kant dupę potłuc i jest tyle warta co pusta manierka
                  na pustyni...
              • baba67 Re: kochanka:-) 26.01.09, 15:12
                Sens jest taki ze kazdy czlowiek grzeszny jest .I Jesli ktos jest wierzacy moze
                upasc.Zupelnie zgodne z teologia.
    • jan_hus_na_stosie Re: obłuda? 25.01.09, 22:06
      czarna.maskara napisała:

      > wytłumaczcie mi, dlaczego ludzie, którzy nie chodzą do Kościoła, nie
      > przestrzegają przykazań,

      A katolicy przestrzegają przykazań? Nie bądź śmieszna :P

      Poza tym po co nam 10 przykazań? ;)
      pl.youtube.com/watch?v=B6jShq8wzJg&feature=related
      Jestem ateistą, nie chodzę do kościoła, nie będę brał ślubu kościelnego ani
      chrzcił dziecka, więc nie do końca jest tak jak piszesz.

      Jeśli jacyś ateiści zachowują się tak jak Ty opisujesz to prawdopodobnie boją
      się tego co pomyśli sobie rodzina. Też uważam to za obłudne, ale co zrobić...

      Jest jeszcze jedna kwestia, kto to jest ateista? Czy osoba, która nie chodzi do
      kościoła i nie praktykuje wierzeń? Taka osoba co najwyżej jest osobą
      niewierzącą, ale to jeszcze niekoniecznie jest ateista.

      Ateista to osoba, która świadomie po przeanalizowaniu dowodów przemawiających za
      i przeciw istnieniu boga doszła do wniosku, że dowody przeciw są dla niej
      bardziej przekonywujące. To jest prawdziwy ateista. W Polsce mamy sporo osób
      niewierzących, ale stosunkowo niewiele z tych osób to świadomi ateiści.
      • justysialek Re: obłuda? 25.01.09, 22:36
        Jan ma rację - większość 'ateistów' w Polsce to tak naprawdę
        agnostycy. Nie są pewni czy Bóg istnieje. Jeśli ktos nie jest pewien
        to chrzczenie dziecka imo nie jest obłudą.
        Natomiast jest w naszym kraju mnóstwo ludzi, którzy wierzą ale nie
        bardzo zgadzaja się z zasadami i poczynaniami KK, w związku z czym
        są, jak to się mówi, niepraktykujący. Nie chodza na msze albo chodza
        rzadko, nie spowiadają się lub robią to rzadko ale obchodzą święta,
        przyjmują księdza po kolędzie i przyjmują sakramenty (znam mnóstwo
        takich ludzi, więcej niż tych przykładnych katolików).
    • motyl.slonce Re: obłuda? 25.01.09, 22:15
      Katolicy to też słabi ludzie, ale powinni się przynajmniej starać.
    • kadfael Re: obłuda? 25.01.09, 22:40
      Mysle, że to nie sa ateiści.Ateista to ktoś mający konkretne
      poglądy, konkretny stosunek do wiary. A to są ludzie, którzy ślub,
      chrzest itd. traktują jako element obyczaju bez jakichś głebszych,
      duchowych podtekstów. Po prostu tak sie robi w Polsce i już.
    • silic Re: obłuda? 25.01.09, 22:42
      Zostałas matką chrzestną bo rodzina chciała i się pytasz dlaczego ? Masz odpowiedź.
      Ja do koscioła nie chodzę i parcia na nic nie mam. Natomiast większosć osób nie
      potrafi trzymać się swoich przekonań, nie potrafi ich umotywować, sprawy zasad
      mają w głębokim poważaniu. Konformizm jest dużo wygodniejszy a slizgając się po
      wszystkim trudno o cos zaczepić...
      • elfmeter35 Re: obłuda? 25.01.09, 22:47
        silic napisał:
        > Konformizm jest dużo wygodniejszy a slizgając się po
        > wszystkim trudno o cos zaczepić...
        Zdanie warte zapamiętania.
        • jan_hus_na_stosie Re: obłuda? 25.01.09, 22:50
          elfmeter35 napisał:

          > silic napisał:
          > > Konformizm jest dużo wygodniejszy a slizgając się po
          > > wszystkim trudno o cos zaczepić...
          > Zdanie warte zapamiętania.

          Też sobie je gdzieś zapiszę, może nawet kiedyś gdzieś zacytuję ;)
        • varna771 Elfmeter35 25.01.09, 23:01
          Na studiach miałam kumpla o ksywce "elfmeter" nie mam z nim
          kontaktu, ale bardzo Go lubiłam ... jeśli wolno spytać jestes z
          Wielkopolski i studiowałeś na UAM???
          • elfmeter35 Re: Elfmeter35 25.01.09, 23:26
            Sprawdź maila Varno.
            • varna771 Re: Elfmeter35 25.01.09, 23:51
              elfmeter35 napisał:

              > Sprawdź maila Varno.
              ODEBRAŁAM I ODPISAŁAM:)
    • satin.mat Re: obłuda? 25.01.09, 23:01
      jest też zjawisko : praktykujący, ale nie wierzą w Boga - większość
      • lacido Re: obłuda? 25.01.09, 23:08
        a nie odwrotnie wierzący a nie praktykujący?
        • rahamin Re: obłuda? 26.01.09, 00:17
          Są ludzie, którzy praktykują, czyli np. chodzą na msze w niedziele,
          ale tak na poważnie nie liczą na to, że realnie istnieje Bóg i nie
          traktują go jak osoby, ktora miałaby być jakoś obecna w ich życiu
          • varna771 Re: obłuda? 26.01.09, 00:21
            rahamin napisała:

            > Są ludzie, którzy praktykują, czyli np. chodzą na msze w
            niedziele,
            > ale tak na poważnie nie liczą na to, że realnie istnieje Bóg i nie
            > traktują go jak osoby, ktora miałaby być jakoś obecna w ich życiu
            większośc ludzi chodzi z przyzwyczajenia!! kwestia wychowania, jak
            od dzieciaka chodzą do koscioła w niedziele, a w dorosłym życiu coś
            wypadnie, to ta niedziela jakas dziwna jest,czegoś brakuje... tacy
            ludzie nic nie wynoszą z nauk koscioła ,nawet nie rozumieją o czym
            mowa...
            • lacido ale zauważcie 26.01.09, 00:24
              że właśnie to praktykowanie jest istotne dla Kościoła, można być ostatnia łajzą
              ale jak się co tydzień do kościoła chodzi to ok
              Żeby być chrzestnym trzeba mieć zaświadczenie z parafii że się jest praktykującym
              • baba67 Re: ale zauważcie 26.01.09, 15:20
                Ciezko mi sobie wyobrazic ostatnia lajze ktora chodzi do kosciola co tydzien.
                Uwazam sie za wierzaca (jak jest sam BOg wie) i praktykuje regularnie, ale wierz
                mi, czasami tak nie chce mi sie isc w niedziele do kosciola, ze zaczynam prawie
                zazdroscic niewierzacym:-). Pisze CZASAMI, na ogol nie ma problemu.
                Trzeba wtedy sobie troche przemowic do sumienia, uswiadomic, ze jestem nie
                porzadku. Nie wiem jak taka hipotetyczna lajza mialaby sobie uswiadamiac. Inna
                sprawa-spotkalam sie z taka sytuacja, ze osoba ktora chodzila dosc regularnie
                przestala chodzic z powodu grzesznego wg KK pozycia-tak jakby poprzestawiala
                sobie cos w swoim zyciu tak aby sie nie wstydzic przed soba.
                • lacido Re: ale zauważcie 26.01.09, 19:13
                  cóż, na barak wyobraźni nie poradzę
                  widzę ludzi wychodzących z najbliższego kościoła, niektórzy z nich to moim
                  sąsiedzi wiec wiem czy to łajzy czy nie :)
                  • baba67 Re: ale zauważcie 26.01.09, 20:00
                    Najwyrazniej znasz ich bardzo dobrze i jestes pewna swojego osadu...
                    • lacido Re: ale zauważcie 26.01.09, 21:47
                      tak
          • karielcia nie :) 26.01.09, 00:34
            rahamin napisała:

            > Są ludzie, którzy praktykują, czyli np. chodzą na msze w
            niedziele,
            > ale tak na poważnie nie liczą na to, że realnie istnieje Bóg i
            nie
            > traktują go jak osoby, ktora miałaby być jakoś obecna w ich życiu


            to sa jednak raczej wyjatki, gdyz po co tracic czas na marne?


    • satin.mat Re: obłuda? 26.01.09, 01:29
      Często wierzący nie wymagają od siebie, tylko uważają, że mają prawo
      do oceniania z góry swoich bliźnich - ateistów.
    • estera2 Re: obłuda? 26.01.09, 07:57
      Lepiej nie oceniac ludzi po pozorach. Ja sama żyję bez ślubu z ojcem
      mojego dziecka ( niedawno ochrzczonego) i nic nikomu do tego. Nie
      będziemy zawierac ślubu kościelnego, bo jestem rozwódką. I to jest
      tylko nasza sprawa jak żyjemy, a wam "katolikom" od siedmiu boleści,
      wara od nas. Pokażcie takiego, co przestrzega wszystkich przykazań.
      Moja była teściowa, która leży krzyżem w kościele, przyjmuje
      wszystkie sakramenty, daje na tacę i przestrzega postu w piątki
      potrafiła mojego byłego męża dopingowac do tego, by mi "dołożył" a w
      sądzie składała ze łzami w oczach fałszywe zeznania. Taki jest
      polski katolicyzm..
      • cus27 Re: obłuda? 26.01.09, 08:34
        Nieszczesciem sie to zwie!Nie wrzucaj wszystkich do jednego garnka!
        Sa ludzie i ludziska,i tesciowe sa..."rozne"!
      • silic Re: obłuda? 26.01.09, 09:55
        Właśnie o to chodzi , żeby po pozorach oceniać. Te widoczne z zewnątrz "pozory"
        skądś się wzięły, po coś ochrzciłaś dziecko, ślubu kościelnego nie bierzesz bo
        nie chcesz ale bo nie możesz. Jeśli uważasz się za katoliczkę to te pozory źle o
        tobie świadczą.
        Tłumaczenie, że inni robią tak czy tak jest śmieszne - swoimi czynami świadczysz
        o sobie. Zachowanie innych cię nie tłumaczy.
        • estera2 Re: obłuda? 27.01.09, 05:54
          Dlaczego uważasz,że ja muszę stwarzac pozory? Moje dziecko samo
          będzie wiedziało, jak ma w życiu postępowac i to, czy mam ślub, czy
          nie nie ma w najmniejszym stopniu znaczenia. Jak czytam takie
          glupoty, jak to forum to mnie pusty śmiech ogarnia. Ja nie stwarzam
          żadnych pozorów bo nie muszę. Zyję jak chcę, a nie w jakim śmiesznym
          związku, z którego potem nie będę mogła się wyplątac. A chrzest
          dziecka nie ma nic do tego. I tacy hipokryci jak wy na tym forum
          najpierw dajcie przykład swoim postępowaniem, a potem rzucajcie
          kamieniem. Najbardziej nie znoszę takiego katolickiego zakłamania..
          • baba67 Re: obłuda? 27.01.09, 11:20
            Wazne jak chcesz dziecko wychowac. jesli chrzcisz dziecko ale nie zadbasz o jego
            wychowanie religijne, to jest stwarzanie pozorow. Natomiast jesli czujesz sie
            katoliczka to brak slubu jest niefortunna okolicznoscia. Dla osob zyjacych w
            zwiazkach niesakramentalnych tez jest miejsce w KK.
            IMHO ludzie obojetni religijnie nie powinni chrzcic dzieci-w przyszlosci one
            same moga zadecydowac czy chca czy nie chca byc ochrzczone.
    • baba67 Re: obłuda? 26.01.09, 15:09
      Tez nie wiem a baqrdzo nad tym ubolewam.Niestety katolicyzm polski jest
      bardziej zjawiskiem socjologicznym niz religijnym. Ksieza roznie sie do tego
      odnosza, niektorzy sa przeciwni. Niestety nie ma takiego przepisu zeby odmowic
      sakramentu komus kto chce pod warunkiem niezaleznie od tego jaki to jest
      sakrament i jak ewidentne jest to ze chce sie go przyjac z powodow
      widowiskowych. ksiadz po prostu nie ma prawa odmowic.Nie nie jest tak ze kazdy
      "czarny" i psa z kotem by poswiecil byle koperta byla, jak tu pewna liczba
      forumowiczow sugeruje.
      • wrr2 Re: obłuda? 26.01.09, 17:34
        E tam, nie mogą. Mogą, ale z reguły nie chcą. Najlepszym przykładem jest
        bierzmowanie, które ma być "sakramentem dojrzałości w wierze" a jest masowym
        spędem teraz chyba gimnazjalistów. Problemy z wymienieniem 10 przykazań i
        powiedzeniem Ojcze Nasz to chyba wystarczający powód aby odmówić tego
        sakramentu, nie sądzisz?
        Komunii też można odmówić, jak ksiądz uzna że spowiedź była nieszczera i nie da
        rozgrzeszenia (i IMHO jak widzi że ktoś kolejny raz spowiada się z tych samych
        grzechów to ma do tego pełne prawo, a nawet powinien tak zrobić, skoro spowiedź
        bez szczerego postanowienia poprawy jest nie ważna). Ślub tak samo.
        • baba67 Re: obłuda? 26.01.09, 20:05
          W mojej parafii byly caloroczne nauki poza lekcjami religii , trzy
          sprawdziany(mozna bylo poprawic) i to nie tylko z przykazan ale tez z
          latwiejszych zagadnien teologicznych. Znam parafie gdzie przygotowanie do
          bierzmowania trwalo 2 lata. Moze w Twoich stronach rzeczywiscie dopuszcza sie
          jak leci tylko na podstwie osiagniecia odpowiedniego wieku, ale mysle ze ta
          sprawa powinien sie biskup zainteresowac. Albo widzisz tylko to co chcesz, bo Ci
          to pasuje do wizji katolikow degeneratow i parszywego pazernego kleru.
          • wrr2 Re: obłuda? 26.01.09, 21:59
            Przygotowania trwały rok: były spotkania wszystkich w kościele i w kilku mniejszych grupach w salce katechetycznej. Może połowa osób była zainteresowana tym co się dzieje (w optymistycznej wersji, bo z mojej grupy na spotkaniach zamiast nastu osób z reguły pojawiało się jakieś 6-8, a parę razy były aż 2). Na koniec był "egzamin", ale osoby, które plątały się nawet na tak trywialnych zagadnieniach jak wyżej wymienione też zostały przepuszczone. I mimo zapowiedzi, że koniecznie trzeba coś wiedzieć o świętym, którego imię się przyjmuje, sporo osób nie wiedziało nic, ale konsekwencji nie było żadnych. A wiesz jakie zdanie najczęściej się powtarzało? "Proszę nie rzuć gumy w kościele". Dosłownie na KAŻDYM spotkaniu :( Tragedia.

            Jeżeli 67 przy nicku to Twój rocznik to bierzmowana byłaś jakieś 20 lat wcześniej niż ja i może stąd te różnice.

            > to pasuje do wizji katolikow degeneratow i parszywego pazernego kleru.
            A można wiedzieć na jakiej podstawie tę wizję mi przypisujesz?
            • baba67 Re: obłuda? 27.01.09, 10:20
              No Tobie nie, ale taka wizja krazy po forach , tak ogolnie napisalam, nie
              chcialam Cie urazic. Opisalam przygotowanie do bierzmowania mojego syna pare lat
              temu ja mialam jeszcze inne.
              Wynika z tego ze wiele zalezy od ksiedza prowadzacego w kwestii bierzmowania
              oczywiscie. Ale jak wyobrazasz sobie zachowanie ksiedza ktory odmawia komunii?
              Przeciez obowiazuje go tajemnica spowiedzi?
              Jak gosciu twiedzi ze zaluje ze przez 5 lat fikal sobie radosnie z obecna
              narzeczona to co taki ksiadz ma powiedziec? To sa trudne sprawy. Nie posdoba mi
              ta ,masowosc KK coraz bardziej jestem przekonana do pewnych idei w protestantyzmie.
    • croyance Re: obłuda? 26.01.09, 16:05
      Jedno, to kwestia religijna, drugie kulturowa. Nie wydaje mi sie,
      zeby to bylu obluda, tylko mieszaniem roznych pojec. Czesto nawet
      osoby niewierzace nie chca byc wylaczone z tradycji etc.
      • satin.mat Re: obłuda? 26.01.09, 18:21
        dziwne to wszystko, życie to dziwoląg
    • powiewlata Re: obłuda? 27.01.09, 09:31
      bo takie są wymogi i oczekiwania rodziny i otoczenia.. a że to
      hipokryzja i zakłamanie to już inna bajka..
      • a.bc Re: obłuda? 27.01.09, 12:01
        Nie - nie obłuda to jest tak ,że rodzice dają swoim dzieciom start
        czyli zmywaja z maluch grzech pierworodny i dopuszczaja do pierwszej
        komunii. To jest dziedzictwo dziecka, które potem albo sie rozwinie
        albo nie. Dziecko, ma wolnąwolę i samo o sobie zadecyduje.
        To ze sie nie chodzi do Kościoła nie oznacza,ze się jest ateistą.
        Kazdy człowiek sam decyduje o sobie.
        A Autor tego watku myli obłudę z brakiem konsekwencji, zatem czy
        Autor w 100% w kazdej sytuacji swojego zycia był konsekwentny?
        Jak kazdy odpowie sobie na to pytanie to wtedy bedzie wiedział
        dlaczego ludzie chrzcza swoje dzieci...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka