Dodaj do ulubionych

Zdrobnienia a facet

04.02.09, 01:35
Czy wasi mężczyźni też mają awersje do zdrobnień typu kotek, misiu,
kochanie itd.? Mój mi dzisiaj zarzucił dziecinnośc i brak powagi.
Moi rodzice od zawsze tak sie do siebie zwracali. Chyba wyniosłam to
z domu, wzoruję się na ich ułożonym związku i nie potrafie inaczej.
Mam troche żal do partnera, że nie rozumie tego typu zachowań.
Chyba to nie jest nic zlego, że ludzie potrafia okazywać sobie
czułośc na codzień? Btw rzucam te określenia tylko kiedy jesteśmy
sami.
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 01:40
      Ja mam awersje do zdrobnień, zwłaszcza gdy kobieta zdrabnia moje imię. Jakby
      kobieta nazwała mnie misiem to wrrrr :/

      Ale określenie typu kochanie a nawet kotku uważam za miłe :)
    • bestyjaa Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 01:41
      kotku jakoś normalnie brzmi, misiu paskudnie. Aktualnie jestem sama więc nie powiem ci co na to faceci, ale misia to nawet ja bym nie chciała ;P
      • zxxxz Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 01:51
        Wiecie , ale tutaj chyba nie chodzi o typ zdrobnienia tylko o sam
        fakt ich używania. Chyba nie w każdej sytuacji musimy być tymi
        cholernie poważnymi ludzmi z "fakturami wypisanymi na czole"
        Po szalonym dniu pełnym stresów chce zachowywać się swobodnie i
        natualnie. Tylko nadal nie wiem dlaczego mam przybierać forme "per
        szanowny Panie" w stosunku do osoby przy której nie powinnam mieć
        zadnych zachamowań. Chore to jakieś albo ja jestem jakaś mało
        nowoczesna...
        • wrr2 Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 02:12
          Między "Szanowny panie" a IMHO obrzydliwym "misiem" jest naprawdę całe mnóstwo
          stopni pośrednich, tak że można dobrać coś co będzie odpowiadało obu stronom.
        • agatracz1978 Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 20:48
          ja nie jestem przeciwniczką czułego zwracania się do siebie byle nie przesadzać
          ani z typem zdrobnień i czułości ani z ich ilością. drażni mnie jak moja
          szwagierka i jej facet bez przerwy w obecności innych mówią do siebie: misiu,
          kochanie, słoneczko,aniołeczku itp. Po godzinie mam mdłości. jeżeli jednak ma to
          miejsce np w domu gdzie jesteśmy sami to też mówię do męża czasem kochanie albo
          skarbie a on do mnie np moja dziewczynka. ale wszystko powinno mieć granice.
          kota też można zagłaskać.
    • mamba8 Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 01:44
      jak widac kazdy lubi co innego i musicie sie dogadac na jakis kompromis.
      • marguyu Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 01:54
        Juz kilka lat temu napisalam na forum co mysle na temat zdrobnien :)
        Oto calosc:
        "Nie wiem czy to wynik zbiorowego oglupienia czy tez
        chec "schowania" za zdrobnieniami nieciekawych realiow ale chodzac
        po forach doszlam do wniosku, ze 2/3 narodu dopadl wtorny
        infantylizm. Wszyscy siedza przy komputereczkach na dupeczkach
        posadzonych w foteliczkach i stukajac paluszenkami w klawiaturke
        spogladaja w ekraniki. Jak sie juz nastukaja to jedza kolacyjke czy
        inny posileczek, myja raczki i ida do lozeczka.Nastepnego dnia
        zaleznie od osobki ida do pracuni albo na spacerek, do sklepiku na
        zakupki. Czytaja gazetki, sluchaja muzyczki, z kolezaneczkami lub
        przyjacioleczkami popijaja kawusie i herbatke zagryzajac
        ciasteczunkami. Panowie w takich okolicznosciach popijaja piwenko
        lub wodeczke, ogladaja sie za dupciami i opowiadaja slone
        kawaleczki. A jak juz ich tak dobrze zemdli o zmierzchu ida odwalic
        codzienne rzyganko, no bo gdzies cos odreagowac trzeba. I ... w
        koleczko Maciejuniu !!!
        Czy sa jeszcze ludzie siadujacy na wlasnym kuprze w normalnym fotelu
        przy komputerze?"
        • zxxxz Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 02:01
          Ale tutaj nie chodzi o zdrobnienia i zachowania tego typu sypane co
          minutę. Czasami wyrwie mi sie tekst typu " misiek trzeba smieci
          wyrzucić" albo " kotek dobrze mi z Toba" ;) ogólnie nie uzywam
          zdrobnien typu pieniązki, ciasteczka, dupeczka itd. ;)
          Jak mam sie odzywać kiedy jesteśmy face to face? Per Ty?Szanowny
          Panie? Ą , Ę salonowy?
          • jan_hus_na_stosie Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 02:07
            Musisz po prostu trochę nad nim popracować ;)
            • zxxxz Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 02:12
              Cholera jest ciężko ;) Ale staram się jak mogę;)
              To ten typ silnego, mocnego gościa który nad wszystkim panuje ;)
              Wszelkie czułości, okazywanie słabości są na nie. Wychowaliśmy się z
              zupełnie innych warunkach ;)
          • silic Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 02:47
            > Jak mam sie odzywać kiedy jesteśmy face to face? Per Ty?Szanowny
            > Panie? Ą , Ę salonowy?

            Możesz po imieniu. To może być dla ciebie szok, ale tak można.
            To "kotku" czy "miśku" jest fatalne. Równie dobrze on mógłby powiedzieć do
            ciebie "cipeczko, podaj kawę".
            • kitek_maly Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 19:25

              Kotku, nie przesadzaj. ;-)
    • kazaszka Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 12:11
      Mój były (Michał)powiedział mi na przykład, że nienawidzi jak się do niego mówi
      Misiu, bo jego rodzice tak do niego mówią i nie chce, żeby mu się dziewczyna z
      mamą kojarzyła :)
      A ja sama staram się nie nadużywać zdrobnień, chociaż czasem oczywiście się zdarza:)
    • maly.wredak Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 12:47
      hehe, przypomniało mi się:

      "nie mów do mnie 'misiu', nie mów do mnie 'misiu'! Mów do
      mnie 'tygrysie'!"

      może to o to chodzi? :)
      • ursyda Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 12:55
        albo Niedziwiedziu;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 13:06
      Nie lubię zdrobnień w stylu misiaczków i kociaczków, ale co mam poradzić jak
      nazywam się Michał i imię po zdrobnieniu w wołaczu to właśnie owe nieszczęsne
      "miśku".
      A ja sam bardzo lubię mówić do kogoś po imieniu bez zdrobnień. Zawsze wydaje mi
      się że wywołuje to jakieś poczucie prawdziwej bliskości.
    • stinefraexeter Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 13:58
      Nie wiem, czy mój facet ma awersję do misiów i innych zdrobnień, bo ja sama ich
      nie znoszę, więc nie stosuję.
      Te wszystkie "misie" i "miśki" przywodzą mi w ogóle na myśl jakieś kastrujące
      różowe przytulanki piętrzące się na łóżku Pani Księżniczki.

      Skoro twój facet nie lubi zdrobnień, to po co go męczysz? Co jest złego w
      "kochanie" lub "skarbie"?
    • artemisia_gentileschi Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 14:31
      Nie lubie zdrobnien, spieszczen i tych wszystkich misiaczkow i
      pysiaczkow, ale do bliskich znajomych mam zwyczaj mowienia per
      kochanie, niezaleznie od ich plci;) Nic na sile, nie zwracaj sie tak
      do chlopa skoro nie lubi. To niby drobiazg, ale potrafi byc
      irytujacy.
    • aiczka Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 14:57
      Bardzo ważny jest rodzaj pieszczotliwych określeń czy zdrobnień, jakich się
      używa i kontekst. Wiele kojarzy się z przedszkolem, z przemawianiem do dziecka,
      protekcjonalnym traktowaniem itp. Mężczyźni raczej rzadko lubią się czuć jak
      słodkie pieścidełka, urocze maluszki. Nawet gdy potrzebują wsparcia i ciepła,
      nie chcą być upupiani.
      Warto znaleźć prywatne określenie, które będzie facetowi odpowiadać, może
      pochlebiać. Zamienić "kotka" na "tygrysa" (w chwilach czułości "tygryska"),
      "misia" na "Tarzana" itp.
    • justysialek Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 15:31
      Mój tak sie przyzwyczaił do róznego rodzaju przezwisk, tylko naszych
      określeń, że jak czasem coś powiem do niego po imieniu to nie
      reaguje.
    • bugmenot2008_2 Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 16:55
      zdrobnienia sa dobre dla dzieci a nie dla facetow
    • pierre.dolle Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 19:10
      Zniosę gdy kobieta używa zdrobnień, ale gdy robi to facet....
      Znajomy z pracy chodzi na "papieroska", na "obiadek", a ostatnio
      całkiem przesadził - "idę umyć rączki". No k....! Jakbym Klan
      oglądał!
    • sundry Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 19:29
      Nie wiem,czy ma awersję,bo nigdy go tak nie nazywałam.Miś by mi
      przez gardło nie przeszedł.
    • gazetowy.mail Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 19:42
      Panowie bardzo często mówią kotku, słoneczko itp ale nie do swoich
      pań tylko do koleżanek i kochanek.
      • teklana Re: Zdrobnienia a facet 04.02.09, 19:57
        Dajcie spokój.Skąd na tym świecie tych
        misiów,misiaczków,misieńków,miniów.............?tyle?Zadna sie nie
        przyznaje,facet sie wstydzi ,że lubi takie określenia,zupełnie jak
        Ci , co w tajemnicy pieleszy domowych słuchali Ich Troje;-)
        Ja mam odwage przyznać,że niejednokrotnie wymsknie mi sie
        jakieś "misiu",ale czy to żenada?Nie.Zazwyczaj jednak używam innych
        określeń ,nie związanych ze zwięrzetami,roślinami......;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka