brak kompromisu

22.02.09, 13:35
Czy jeśli w związku dwie osoby ciągle kłócą się o pierdoły, żadna nie potrafi
ustąpić i chociaż rozmawiają na ten temat, to nie potrafią zaprzestać tych
głupich sprzeczek, bo każda strona musi mieć racje, to jest to do pokonania,
czy lepiej trzasnąć drzwiami i pójść każde w swoją stronę?

Uprzedzam zarzuty - nie szukam odpowiedzi na forum i nie założyłam wątku żeby
zrobić tak jak mi ludzie napiszą, bo bez tego nie umiem zdecydować.:) Po
prostu jestem ciekawa opinii.
    • jan_hus_na_stosie Re: brak kompromisu 22.02.09, 13:52
      Lepiej zakończyć taki związek. Bo jeśli dwoje ludzi nie potrafi dojść do
      porozumienia w sprawach pierdół to tym bardziej nie będzie potrafiło gdy pojawią
      się prawdziwe i poważne problemy.
      • sadosia75 Re: brak kompromisu 22.02.09, 13:54
        Z mezem non stop darlismy koty i pierdy, kompromisu w ogole nie bylo. ale jak
        doszlo do powazniejszych sytuacji to i rozwiazanie sie nagle znalazlo i
        kompromis byl i nikt nie byl pokrzywdzony. kilka takich "atrakcji" nauczylo nas
        sztuki bycia ze soba.
        • soulshunter Re: brak kompromisu 22.02.09, 13:57
          wlasnie dokladnie to samo mialem zasugerowac, pierdoly pie...mi a powazne problemy to zupelnie inna bajka i inne do nich nastawienie.
        • jan_hus_na_stosie Re: brak kompromisu 22.02.09, 14:01
          Co kto lubi :) Ja gdybym miał się kłócić z dziewczyną non stop o głupoty to by
          mnie szlag trafił ;)
          • sadosia75 Re: brak kompromisu 22.02.09, 14:04
            Eee brak Ci cierpliwosci :)
    • weekenda Re: brak kompromisu 22.02.09, 13:54
      Jesli warczą na siebie o pierdoły znaczy w ten sposób odreagowują
      drugie dno. Bym pogrzebała albo - jeśli woli brak - za drzwiami
      czeka piękny świat! :)
    • jane-bond007 Re: brak kompromisu 22.02.09, 13:55
      no ale kłócą kłócą czy kłócą w sennsie sprzeczają/droczą ?

      zalezy od atmosfery jaka w czasie tej "wymiany"
      panuje
    • tarantinka Re: brak kompromisu 22.02.09, 14:04
      ważniejsze od pierdół jest kierowanie się w życiu podobnymi
      wartościami, związki nie rozbija się o to czy jemy pizze czy
      krewetki ale o zdrady, dzieci, tesciowe itp. Z czasem pierdoły tracą
      na znaczeniu a rzeczy istotne nigdy.
    • afterglow Re: brak kompromisu 22.02.09, 14:07
      Moim zdaniem jeśli po paru latach takie związku nic się nie zmienia, nie ma
      żadnych postępów, to fatalnie. Już nawet nie chodzi o to jak to rokuje - bo tacy
      ludzie może nawet mogliby być ze sobą całe życie, tylko przecież szkoda zdrowia.
      Dla mnie każda kłótnia to jest straszny stres, bicie serca, nie możność
      skupienia się na niczym przez następne dwa dni... Myślę że stąd między innymi
      potem się bierze duża część choróbsk. Poza tym w momencie kłótni tego typu druga
      osoba jawi nam się w bardzo niefajnym świetle i jeśli coś takiego ma miejsce
      zbyt często, to myślę że może się na stałe pogorszyć nasz stosunek do niej...
    • mamba8 Re: brak kompromisu 22.02.09, 14:16
      Jeśli jedna bądź obie strony uważają, że mają rację absolutną i może być tylko
      tak jak ta strona uważa i innych opcji nie ma....to nie są stworzeni do bycia z
      kimś. Jeśli w związku wszystko gra (nie ma głębszego dna w tych kłótniach o
      pierdoły) to ludzie dojdą do ładu. Trzeba posiadać taką umiejętność przyznania
      sobie samemu o co tak naprawdę chodzi i jeszcze to umieć odpowiednio
      zakomunikować. Kłótniami o pierdoły nic się nie ustali.
    • au_lait Re: brak kompromisu 22.02.09, 14:22
      Zwykle mądry ustępuje głupszemu, silniejszy pomaga słabszemu,
      starszy młodszemu, et ceatera. Inaczej mamy prawa dżungli. Dobrze
      gdy spotkają się dwie dojrzałe i mądre osoby. Źle, gdy analogicznie
      mało dojrzałe i głupie, wtedy trudno o rozsądek.
      • mruff Re: brak kompromisu 22.02.09, 14:26
        au_lait napisał:

        > Dobrze
        > gdy spotkają się dwie dojrzałe i mądre osoby. Źle, gdy
        analogicznie
        > mało dojrzałe i głupie, wtedy trudno o rozsądek.

        i trudno o związek

        szkoda życia na zadymy o pierdoły
    • lacido Re: brak kompromisu 22.02.09, 15:34
      podaj przykład pierdół bo to względne pojęcie :)
      mnie wkurzało jak facet mi mówił w co mam się ubrać jak umalować
    • cytrynka_ltd :)))) 22.02.09, 15:40
      sama sobie odpowiedziałaś.
      • teklana Re: :)))) 22.02.09, 16:09
        Kto się lubi ten się czubi,kto sie czubi nie zawsze sie lubi;-)Można
        się kochać.Zwady i przytykanie sobie o pierdółki bywają
        sympatyczne.Awantury i obrażalstwo juz jest mniej fajne.My z męzem
        często sobie "dokuczamy" i bywa wesoło.Trzeba akceptować ukochaną
        osobę nie tylko dla pozytywów,ale i trzeba przyjąć jego/jej wady;-)
    • july-july Re: brak kompromisu 22.02.09, 19:44
      No właśnie najczęściej są to sprzeczki, nie kłótnie, ale bywają wnerwiające.
      Martwię się z tego względu, że co jeśli będą jakieś poważne problemy, ale jak
      widać nie musi być regułą, że jeśli przy błahostkach są kłótnie, to przy
      poważnych problemach będzie masakra.:)

      Ja nie zgadzam się z tym, że mądry głupiemu ustępuje, bo ustępowanie dla zasady,
      bo jest się niby mądrzejszym, wcale nie jest dowodem mądrości, tylko słabości -
      jeśli uważamy, że mamy rację nie ustępujemy dla świętego spokoju, a przynajmniej
      nie za każdym razem. To też nie jest kompromis.

      Jeśli dwie osoby są uparte, to bywa ciężko. Ale jeśli to jedyny minus, to chyba
      do przezwyciężenia.:)
      • teklana Re: brak kompromisu 22.02.09, 19:55
        Myślę ,ze tak-ze do przezwyciężenia;-)A kompromis ,to nie ciągłe
        ustepowanie ,by można było powiedzieć sobie ,ze mądrzejsza byłam bo
        ustąpiłam;-)Ktoś tu wcześniej powiedział bardzo fajną rzecz-przy
        głupotach "niesnaski" w poważnej sprawie solidarność;-)
    • ten.typ.tak.ma Re: brak kompromisu 22.02.09, 20:37
      radzę uciekać, wszystkie małżeństwa które znam a które leciały na ciągłej
      kłótni, nie istnieją. Musi ktoś ustąpić, lub trzeba się dogadywać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja