Dodaj do ulubionych

o kupowaniu drogich i tanich rzeczy

05.03.09, 17:43
Należę do osób, ktore kupują mało, ale za to rzeczy dobrej jakości.
Ostatnio bardzo zraziłam się do rzeczy drogich i markowych. Wydałam
duzo pieniędzy na torebkę Benetton, która się zepsuła po
miesiacu!!! :-o !!! Szok. A prawidłowo ją użytkowałam, dbam o swoje
rzeczy. Tak samo z tuszami do rzęs - im lepsza marka i wyższa cena,
tym gorsza jakość. Zastanaiwam się - jak to jest z tą jakością i
ceną? Nie idą w parze? Kupiłyście coś markowego, co wam nie służy,
rozlatuje się, farbuje? Albo może kupiłyście coś taniego, co spełnia
wszystkie wasze oczekiwania?
Obserwuj wątek
    • lawetas Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 17:54
      Wszystko teraz jest made in china, a "firmówką" płacisz za reklamę,
      bo za jakość w tych czasach już nie

      -----
      Lawetas to kobieta ;)
      • psc0 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:01
        Powiem Ci tak.. jedna firma u mnie w mieście szyje rzeczy dla Levis'a i jeszcze
        czegoś tam podobnego (zapomniałam nazwy) a dodać należy że obie firmy są dość
        drogie i szyje TE SAME RZECZY dla innej firmy której rzeczy można kupić o 80%
        taniej..
        Problemem są tylko metki..
        i ot co, za to się tylko płaci..
        Jeśli chcesz mieć coś naprawdę dobrego to proponuję jakiegoś dobrego krawca
        wtedy możesz się spodziewać naprawdę dobrego wykonania..
        Tak to..
        ... większej różnicy nie widzę..
        Nawet w tym, że i markowe ubrania i te z nieznaną marką są sztandarowe,
        wszystkie takie same a żeby się ciekawie ubrać trzeba się naprawdę napracować
        • drie Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:17
          psc0 napisała:

          > Powiem Ci tak.. jedna firma u mnie w mieście szyje rzeczy dla
          Levis'a i jeszcze
          > czegoś tam podobnego (zapomniałam nazwy) a dodać należy że obie
          firmy są dość
          > drogie i szyje TE SAME RZECZY dla innej firmy której rzeczy można
          kupić o 80%
          > taniej..
          > Problemem są tylko metki..

          Nie tak do konca. Liczy sie jeszcze z jakiego materialu szyja te
          rzeczy. Jakosc, grubosc, szybkosc spierania sie kolorow, itp. Oraz w
          gre wchodzi fason cicha. Sam wykonawca to nie wszystko.
          • psc0 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 08.03.09, 19:52
            Tak, ale chodzi o to że TE SAME rzeczy są sprzedawane pod metkami z Levis'a i
            innej nie znanej TANIEJ firmy, a w gruncie rzeczy są to TE SAME ubrania :-) po
            prostu robią np 20 tych samych koszulek z czego 11 idzie do Levis'a z taką oto
            metką a cała reszta do innego sklepu pod innymi metkami tak więc nie ma różnicy
            ani w materiale, ani w fasonie, ani w wykonaniu :-)
        • annie_laurie_starr Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 07.03.09, 08:35
          Na potwierdzenie tezy, ze rzeczy roznia sie tylko metkami mam taki przyklad.
          Kupilam kiedys dwie identycznie uszyte z tego samego materialu i identycznie
          opakowane pizamki dla dzieci. Jedna miala logo Calvin Klein, a druga XOXO.
          Calvin Klein to marka, a ktorej kazdy slyszal, a XOXO niewielu. Jestem tez
          pewna, z nie byly to podrobki.
          • cus27 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 07.03.09, 08:41
            annie_laurie_starr napisała:

            > Na potwierdzenie tezy, ze rzeczy roznia sie tylko metkami mam taki
            przyklad.
            > Kupilam kiedys dwie identycznie uszyte z tego samego materialu i
            identycznie
            > opakowane pizamki dla dzieci. Jedna miala logo Calvin Klein, a
            druga XOXO.
            > Calvin Klein to marka, a ktorej kazdy slyszal, a XOXO niewielu.
            Jestem tez
            > pewna, z nie byly to podrobki.Wszyskie marki,"podmarki"sa robione
            przez azjatow lub w Turcji.Jedno wielkie oszustwo,takze szkoda
            pieniedzy!
          • zloty.strzal Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 10:31
            Piżamę dla dziecka Calvina Kleina? Wow, z kasą nie masz co robić?:) Ile taka
            kosztuje?
    • marina111 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 17:57
      Jesli chodzi o takie rozczarowania to ja to dostrzegam na przykładzie lakierów
      do paznokci. Kupiłam sally hansen i doszłam do wniosku ze wyrzuciłam pieniądze.
      Natomiast lakiery Evelin po prostu rewelacja.
      • psc0 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:02
        co do lakieru sally hansen mogę powiedzieć coś podobnego.. miałam złotą serię
        była po prostu świetna, paznokcie odbudowane i piękne po tygodniu..
        natomiast teraz zamówiłam z allegro jakieś dwa inne też z tej firmy i po prostu
        żal.. Wydałam niepotrzebnie pieniądze na coś co mi odpada z paznokci po 1dniu...
        • venettina Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 20:01
          Podrobke masz z allegro? Bardzo prawdopodone.
    • cafem Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:24
      Ja tez kupuje raczej drogo. I zazwyczaj jest ok.
      Benetton niestety jakoscia nie grzeszy... We Wloszech ta marka jest dosc tania.
    • paulinaa Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:29
      benetton to nie jest drogi sklep:)
      co do kosmetykow to rzeczywiscie szkoda kasy na drogie, bo działają ak jak i tanie
      • karola-online Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:50
        Jestem juz starszawa konsumentka i niestety z biegiem czasu zauwazam
        pogorszenie jakosci tz dobrych marek ;(
        Moj ukochany podklad Diorski - pure light, ktorego uzywalam od ponad
        10 lat jest obecnie badziewny. Nie dosc ze kolor podkladu zmienil
        sie na niekorzysc, to wazy sie po dwoch godzinach po nalozeniu.
        Nie jest to spowodowane "przeterminowaniem" czy takimi tam, bo
        dluzszy czas bylam wierna i kupowalam go dalej.
        To samo stalo sie z kredka Chanela - czyli zeszla na psy haha jest
        miekka, zle sie temperuje a byla dla mnie zawsze perfekcyjna.

        Ale najgorszym rozczarowaniem jest dla mnie firma Picard ;( robiaca
        moje ukochane torebki. Moje torebki tych firm kupowane kupe lat temu
        sa do tej pory jak nowe, a te ktore mam od roku czy dwoch nadaja sie
        tylko do smieci.
        • drie Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:58
          karola-online napisała:
          > Moj ukochany podklad Diorski - pure light, ktorego uzywalam od
          ponad
          > 10 lat jest obecnie badziewny. Nie dosc ze kolor podkladu zmienil
          > sie na niekorzysc, to wazy sie po dwoch godzinach po nalozeniu.

          Karola, to moze byc tez spowodowane tym, ze cera Ci sie z wiekiem
          zmienila. I podklad trzeba dopasowac.


          > To samo stalo sie z kredka Chanela - czyli zeszla na psy haha jest
          > miekka, zle sie temperuje a byla dla mnie zawsze perfekcyjna.


          Z kredka niestety sie zgodze :/ Mam to samo.
          • karola-online Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 19:14
            drie - to nie cera, bo zmiana koloru i jakosci nastapila w momencie
            zmiany opakowania z niebieskiego na czarne. Nie zapomne tego do tej
            pory, bo kupujac ten nowy wyciagnelam z opakowania i wydawal mi sie
            bardziej zoltawy niz poprzedni - ale sprzedawczyni w perfumerii
            zapewniala ze nic sie w recepturze nie zmienilo, to tylko optycznie
            tak wyglada. Niestety zmienil sie wlasnie w tamtym momencie....
            tylko ja glupia przez nastepne lata nie moglam dobrac nic innego i
            meczylam sie z ta marka - majac nadzieje ze bedzie lepiej.
            Teraz uzywam Maybelline superstay i jestem oczarowana... dla mnie
            bomba, a zakosilam corce przez przypadek - po przeczytaniu w rakingu
            ze zajal pierwsze miejsce ;) oczywiscie bylam niedowiarek i pierwszy
            raz w dzien wolny od pracy - pol twarzy zrobilam sobie Diorem,
            drugie pol Maybelline ... w poniedzialek leciealam do drogerii po
            podklad.
            • drie Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 19:30
              karola-online napisała:

              > drie - to nie cera, bo zmiana koloru i jakosci nastapila w
              momencie
              > zmiany opakowania z niebieskiego na czarne.

              To fakt. Tez zauwazylam, ze jak zmieniaja opakowania to niestety
              produkt rowniez. Mialam kiedys podklad (nazwy nie pamietam juz) i z
              butelka poszlam do drogerii i tez pani usilowala mi jakies "to samo"
              ale w innym opakowaniu wcisnac. Probka niestety nie potwierdzila
              tego.


              > Teraz uzywam Maybelline superstay i jestem oczarowana... dla mnie
              > bomba, a zakosilam corce przez przypadek - po przeczytaniu w
              rakingu
              > ze zajal pierwsze miejsce ;) oczywiscie bylam niedowiarek i
              pierwszy
              > raz w dzien wolny od pracy - pol twarzy zrobilam sobie Diorem,
              > drugie pol Maybelline ... w poniedzialek leciealam do drogerii po
              > podklad.

              W tych produktach z nizszej polki ( od tej wyzszej ;) polki) to jest
              jeden problem. Jako uczuleniowiec musze probowac przynajmniej 10 dni
              zanim mi sie alergia wylegnie, a juz przy Maybelline czy podobnych
              cenowo produktach z probkami nie tak latwo. A podkladem potem nog
              nistety nie wysmaruje jak to sie ma w przypadku kremow. :)

              To mowisz, ze taki dobry ten Maybelline? Hmmm....
              • karola-online Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 19:54
                Ja tez mam ten problem i sie juz nie piernicze haha ze tak brzydko
                powiem - jak nie ma probek to ide ze swoim pudeleczkiem i wyciskam z
                probnika. Mi wystarcza trzy-cztery dni i wiem czy mnie sypnie czy
                nie ;) A juz z maskarami mam kompletny kanal :( moge tylko Helke
                Rubinstein albo Chanela i finito dla mnie z wyborem.
                Ten superstay warto sprobowac - ja jestem straszna kosa na kosmetyki
                i latwo nie jest mnie zadowolic. Do tego game kolorow ma tez niczego
                sobie, co przy mojej niemozliwosci "zoltych" podkladow jest dosc
                trudne do wykonania, bo przewaznie wiekszosc bazuje na zolciach -
                mniej na rozach, a na bazach-piaskach ktore trawi moj odcien cery to
                juz prawie zadne.
    • damabezlasiczki Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:38
      a gdzie jest napisane,że jak coś jest drogie to ma być świetnej jakości.Ja też
      nieraz zawiodłam się na drogich markowych kosmetykach czy ubraniach.Czasem tani
      produkt ale sprawdzony jest lepszy od drogiego.Trzeba tylko wiedzieć który.
    • jagoda_pl Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:50
      Odnoszę wrażenie, że Benetton się zepsuł.
      Jak byłam dzieckiem mama kupiła mi kilka rzeczy w Benetton Kids - to są ciuchy niezniszczalne! Jedną bluzę mam do dziś i jest śnieżnobiała! Gdyby nie infantylny napis pewnie bym w niej jeszcze chodziła... Dwa t-shirty miałam z 10 lat i pewnie by mi dalej służyły gdyby nie fakt, że już nie noszę sportowych koszulek na co dzień...
      W ciągu ostatnich lat kupiłam kilka koszulek Benettona, bo miałam już dość szmatek z H&M, co się po pół roku rozwalają i... zachowały się tak samo jak te z H&M! Może rzeczywiście coś w tym szyciu w Chinach jest...

      Z tanich rzeczy, które mnie zaskoczyły, mam kozaki z Deichmanna kupione na miesiąc, a... chodzę w nich już drugi rok! A ja bardzo buty eksploatuję!

      Nie można jednak generalizować - zakupy to loteria:)!

      • kitek_maly Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:54

        > Nie można jednak generalizować - zakupy to loteria:)!

        Optymistycznie. ;-))
    • zerozdziwien Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 18:54
      Ja częściej przejechałam się na tych tanich chociażby tusze, te tańsze niestety nie wytrzymują dnia pracy. Widzę tez różnicę w tych firmowych kupowanych u Nas i za granicą...to dotyczy też kawy, proszku do prania , płynu do zmywania, wszystko np. z Niemiec jest jakieś lepsze od odpowiedników w Polsce. Niemiecka kawa smaczniejsza, płyn do naczyń czy proszek wydajniejszy....
      • sundry Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 11:52
        A niemieckie cytryny kwaśniejsze;)
      • crazyrabbit Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 23:48
        Akurat sprawa z różnicą pomiędzy detergentami jest bardzo prosta.

        Niemiecki (na przykład) konsument, widząc w instrukcji, że proszku
        należy dać powiedzmy 150g, odmierza te 150g i ani grama więcej.
        Polski konsument - nawet jak przeczyta instrukcję, to i tak
        wsypie "na oko" i więcej proszku, niż zaleca producent :)
        Dlatego proszki, produkowane na polski rynek, są mniej
        skoncentrowane niż przeznaczone na rynek niemiecki.

        Amerykańska cherry coke jest bardziej wiśniowa niż europejska, bo w
        badaniach konsumenckich wyszło, że my wolimy taką mniej wiśniową.

        A co do tematu wątku - też mam wrażenie, że markowe firmy coraz
        mniej dbają o wysoką jakość produktów. Chociaż ciągle różnica
        pomiędzy tanim i drogim jest.
    • e1982 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 19:24
      Kupiłam kiedys buty zimowe za które dałam wiecej kasy niż zazwyczaj-w myśl zasady, że skoro takie drogie, to pewnie potrzymają dłużej...Jasne...Miałam je może miesiąc na nogach, nawet nie.. Okrutnie szorowały mnie w ściegno achillesa...reklamacja nie mogła być uznana z powodów "bla bla...", szewc starał się jak mógl, ale też nic nie pomógł..i teraz nabierają mocy..nieużywane..A szkoda...
      takich przykładów mogę kilka dać..
      • zawszezabulinka Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 20:01
        nie kupuje markowych ubran czy kosmetykow bo szkoda mi pieniedzy na to. o dziwo
        tanie ciuchy - ktore mam do dzis czy kupilam pol roku czy rok temu , pralam i
        pralam i sie nie zniszczyly. wiem tyle ze nie warto kupowac cekinow czy
        brokatowej odziezy, bo szybko sie pruje czy schodzi z ubrania.
    • igusiak Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 20:03
      wściekam sie na diora!!
      kupiłam jakieś 3 miechy temu tusz- diorshow (taki w srebrnej
      buteleczce, z lateksową czy jakąś tam szczoteczką) i po prostu
      DRAMAT ! kosztował ponad stówkę, a jakość- zerowa :l ani nie
      pogrubia, ani nie wydłuża ani nie podkręca (choc miał robić każdą z
      tych rzeczy), w dodatku niewydajny- ta "gigantyczna" buteleczka
      starczyła mi na ledwo 2,5 miecha :l chociaż normalnie to tak do pół
      roku mam tusze...

      no KATASTROFA :l

      lubie natomiast kosmetyki z taniej, polskiej ziaji- te do
      pielęgnacji ciała -masła, kremy , balsamy. światnie nawilżają ( w
      iększości) i są tanie, no i te cuuuudnee zapachy :)
    • hotally Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 20:07
      Jeśli chodzi o ubrania:
      - buty, torebki, paski i inne dodatki- tylko markowe, drogie, wysoka półka
      (gucci, prada, miu miu, hermes, dolce gabbana etc)
      - ubrania- spodnie, kurtki, płaszcze- średnio- wyższa półka (miss sixty, firmy z
      royal collection, HB)
      - sukienki, sweterki, bluzeczki etc- sieciówki- zara, mango, hm i wszystko co Mi
      się spodoba.
      kosmetyki- kremy: La Prairie, Sisley, Avene
      kosmetyki kolorowe- YSL, dior, chanel

      WNIOSKI: Wolę kupić jedną torebkę na sezon, a porządną, niż 10, które się
      rozwalają. Torebka sprzed ponad 3ch lat (LV) wygląda jak NOWA. Prawie zero
      śladów uzytkowania, a przeszła DUUUUUUUUŻO... Wolę zainwestować w dobrą drogą
      rzecz i mieć ją na lata. Ubrania sezonowe kupuję tanie, bo szkoda Mi pieniędzy,
      nie są tego warte ;) a moda tak szybko się zmienia, że mieszkalabym pod mostem.
      Co do kosmetyków- nie zgodzę się... podałaś przykład tuszu- nie ma porównania
      max factor z YSL... nie dosc, ze wystarcza spokojnie 3x dłużej niż tani to ...
      nie ma o czym mówić.

      Benetton jest zwykłą sieciówką, taką sama jak zara, gdzie widziałam torebki za
      800zł, myślałam, że zemdleje :))) wolałabym dodać trochę , poczekac na przecenę
      i kupic sobie Bossa za 900zł
      • liisa.valo Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 21:46
        Ale tusz i tak trzeba wywalić, kiedy się zacznie grudkować, nic nie da, że
        wystarcza na trzy razy dłużej, bo i tak do końca go nigdy nie wykorzystasz.
        • hotally Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 21:47
          Mi wystarcza spokojnie na rok...nic sie nie grudkuje... pozniej, kiedy czuję że
          się konczy kupuję nowy.
          • liisa.valo Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 21:52
            Pytam, bo czytałam, że tusz można maksymalnie używać przez 3 - 4 miesiące od
            pierwszego otwarcia.
            • hotally Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 21:56
              Jak mówiłam, mi spokojnie starcza na rok i nic sie nim nie dzieje... nie zmienia
              konsystencji, nie podraznia, nie grudkuje sie. Raz pomalowane oko wytrzymuje do
              wieczora, nie trzeba poprawiac, przez co zuzywa sie go mniej, mniej otwiera...
              moze to tez ma jakis wplyw?
              • jane-bond007 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 18:48
                Ally Ty masz zdaje sie sztuczne rzesy nie wymagajace tuszowania wiec
                juz wiem skad ten rok... ;)
                • hotally Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 08.03.09, 20:10
                  Bo sztuczne rzęsy zrobiłam kilka tyg temu, a wyobraz sobie, że wcześniej miałam
                  prawdziwe...
                  • jane-bond007 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 08.03.09, 20:13
                    ojej naprawde ... to postaram sie sobie to wyobrazić ...
                    • hotally mam do sprzedania buty dolce&gabbana 09.03.09, 11:02
                      info na blogu
            • paulinaa Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 09:16
              pół roku od pierwszego użycia :)
      • black-emissary Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 22:13
        hotally napisała:
        > Co do kosmetyków- nie zgodzę się... podałaś przykład tuszu- nie ma porównania
        > max factor z YSL...

        Tutaj ja się nie zgodzę - obecnie używany przeze mnie tusz YSL w ostatecznym rachunku wypada mniej więcej tak samo jak poprzednio używany Max Factor.
        Żaden niestety mnie nie zadowolił, więc szukam dalej na wszystkich półkach.

        > nie dosc, ze wystarcza spokojnie 3x dłużej niż tani to ...
        > nie ma o czym mówić.

        Za to ten "tani" jest trzy razy tańszy, więc wychodzi na to samo, a nie ma ryzyka, że zaschnie nim się skończy.
      • psc0 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 08.03.09, 20:06
        A ja się wam dziwię i jednocześnie zazdroszczę chyba tego, że nie macie
        zahamowania do kupowania drogich rzeczy.. Mi to po prostu przeciętnie szkoda
        jest pieniędzy na niektóre rzeczy.. Tak tu mówicie o tych tuszach a ja wam
        powiem, że szarpnęłam się ostatnio na tusz za 120zł.. (nie pamiętam już marki
        ponieważ pozbyłam się go po tygodniu) miał dwie końcówki jedną do wydłużania
        drugą do pogrubiania.. Efekt jakkolwiek by się nim nie malowało był taki jak bym
        chlusnęła sobie farbą na oko i powycierała dookoła, dodam też, że tusz nie był
        wodoodporny a nie dało się go zmyć nawet nasączonymi wacikami które były w
        komplecie (nie wiem może rozpuszczalnik by zadziałał?!) Sprezentowałam go
        koleżance w myśli, że może tylko mi nie pasuje.. i tak tusz ma już czwartą
        właścicielkę.. ;)

        Jak na razie zostanę przy moim tuszu za 20zł z rimmel'a który ładnie naturalnie
        wydłuża i podkręca, do tego potrafi przeżyć wtedy kiedy rano się pomaluję a
        wieczorem wypadnie niespodziewanie jakaś impreza.. i tak do rana nie zauważam
        żadnych skutków ubocznych..
        To samo tyczy się np błyszczyków mogę każdej polecić błyszczyk Eveline który nie
        dość, że ładnie powiększa usta, to jeszcze utrzymuje się dość długo, a kosztuje
        niewiele więcej niż 15 zł..
    • n_nicky Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 21:40
      Obecnie marka i cena w większości przypadków nie są już żadnym wyznacznikiem
      jakości. Można kupić świetny produkt za grosze i beznadziejny za pół pensji.

      Nie mogę narzekać na znienawidzony przez wiele kobiet H&M. Mam dużo ubrań z tego
      sklepu i nic się z nimi nie dzieje. Nie wiem więc, czy kobiety kupują jakieś
      inne ubrania niż ja (bo faktycznie w H&M jest wiele koszmarków
      jakościowo-wizualnych, ale ja po prostu nie kupuję ubrań, które od razu
      wyglądają źle), czy też nie chcą/nie potrafią o nie dbać (np. piorą w pralce, a
      nie ręcznie). Za to śmiać mi się chce z polskich cen w Zarze.

      Myślę też, że bardzo można się naciąć na wysokopółkowych kosmetykach. Miałam
      kiedyś podkład Clinique i był to najgorszy podkład w moim życiu. Większość
      drogich błyszczyków "zjada się" tak samo szybko jak tańsze. Działanie kremów za
      kilkaset złotych to często tylko napis na opakowaniu. Podobnie większość
      kosmetyków do skóry i cery wrażliwej, w tym "aptecznych", ma SLS na początku
      składu :)

      Są jednak jeszcze na rynku marki/produkty/segmenty, gdzie lepiej jest dołożyć
      trochę pieniędzy, jeśli zależy nam na jakości. Przede wszystkim elektronika:
      - telewizory (można kupić tandetę Made in China, można kupić o wiele lepszego,
      oryginalnego japońskiego Sharpa, a można z wysokiej półki np. duński Bang&Olufsen)
      - odtwarzacze mp3 i mp4 (jakość dźwięku i jakość wykonania jest o niebo lepsza
      nawet w Philipsie niż np. w beznadziejnym pod tym względem Creative), tak samo
      jest ze słuchawkami
      - wieże stereo, wzmacniacze, kina domowe (jakiś "Panasonix" nigdy nie będzie
      lepszy od Onkyo czy Marantza)

      P.S. Ostatnio mam wrażenie, że wszystko wokół mnie jest Made in China :)))
      • black-emissary Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 22:27
        n_nicky napisała:
        > Nie mogę narzekać na znienawidzony przez wiele kobiet H&M. Mam dużo ubrań z teg
        > o
        > sklepu i nic się z nimi nie dzieje. Nie wiem więc, czy kobiety kupują jakieś
        > inne ubrania niż ja (bo faktycznie w H&M jest wiele koszmarków
        > jakościowo-wizualnych, ale ja po prostu nie kupuję ubrań, które od razu
        > wyglądają źle), czy też nie chcą/nie potrafią o nie dbać (np. piorą w pralce, a
        > nie ręcznie). Za to śmiać mi się chce z polskich cen w Zarze.

        Mam podobne doświadczenia z H&M (choć wszystko piorę w pralce).
        Tzn. mam od nich kilka rzeczy, które po sezonie będą na szmaty, ale kupowane
        były z pełną świadomością ich jakości.
        Ale i kupiłam tam sporo ubrań o zaskakująco dobrej jakości.
    • liisa.valo Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 21:44
      Kupuję średnio drogie rzeczy. Raczej nie drogie, bo lubię często zmieniać :)
    • agatracz1978 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 21:44
      Nie kupuję drogich rzeczy już od dawna. I bardzo się ciszę. Tańsze też potrafią
      być dobrej jakości.
    • black-emissary Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 05.03.09, 22:21
      Cena jest jakąś tam przesłanką, ale nie determinującą jakości.

      Wiadomo, że za 50zł nie kupi się porządnej skórzanej torebki. Ale za 150 czy
      200zł można już takową trafić - u krajowego, nieznanego producenta. Tacy są
      zdecydowanie najlepsi w dziedzinie relacji jakość / cena. Ale oczywiście zawsze
      jest to pewne ryzyko no i łatwiej kupować w sieciówce czy butiku niż latać po
      mniejszych sklepach z nieznanymi markami. Moja mama jest w tym mistrzem i za
      średnie pieniądze kupuje rzeczy nie do zdarcia.
    • july-july Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 08:46
      Kiedys czytałam, że kosmetyki ze średniej i wysokiej połki często są
      podobniej jakości, a te najtańsze z tańszych rzeczywiscie są do
      kitu. Dla mnie wyjatek od tego ostatniego to Ziaja.

      Co do ciuchów - dla mnie Reserved, Solar, Hexeline i Benneton to ta
      sama jakość, chociaż ceny różne. Za to takie HM to jak dla mnie
      badziew jakich mało, a cenowo blisko Reserved.
      • kamahi Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 09:11
        W kwestii tego które ubrania są markowe a które nie, które są
        lepszej lub gorszej jakości - polecam wszystkim ksiażkę Roberto
        Saviano "Gomorra". I dwa pierwsze rozdziały tej książki pieknie
        opisujące prawdziwe warunki, w jakich powstają kreacje wielkich
        włoskich domów mody. Suknie sprzedawane w butikach za grube tysiące
        Euro szyte są za grosze (kilkadziesiąt euro za sztukę) przez
        lokalne, około-neapolitańskie zakłady krawieckie typu 'ciemna
        kanciapa a w kanciapie trzy krawcowe na krzyż'. Jeżeli dany dom mody
        zaakceptuje jakość wykonania zleconych do uszycia ubrań/ butów/
        toreb to kupuje je i sprzedaje potem we własnych butikach z kilkuset
        procentową przebitką. Jeżeli odrzuci jakośc wykonania - ubranka/
        buty/ torebki lecą z podrobionymi metkami domu mody do butików
        typu 'multi-brand' , a te najgorszej jakości lecą jako tzw. podróby
        do nieoficjalnego obiegu.
        Płynna jest więc granica pomiędzy oryginałem a podróbą, Saviano
        używa wręcz dla tych rzeczy najniższej jakości terminu 'oryginalne
        podróbki', bo i jedna i druga grupa produktów wychodzi tak naprawdę
        z jednych rąk.
        Oczywiście nie mówimy tutaj o chamskich replikach, które na pierwszy
        rzut oka sa o lata świetlne od oryginalnych wzorów.
      • paulinaa Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 09:18
        july-july napisała:

        > Kiedys czytałam, że kosmetyki ze średniej i wysokiej połki często są
        > podobniej jakości, a te najtańsze z tańszych rzeczywiscie są do
        > kitu. Dla mnie wyjatek od tego ostatniego to Ziaja.
        >

        nieprawda
        wszystkie kosmetyki różnią się tylko ceną, ewentualnie konsystencją, działają
        wszystkie tak samo, bo działają bardzo powierzchownie

        no ale wiadomo, ze są tacy co uważają, że krem co kosztuje mniej stowe nie działa...
        • july-july Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 11:32
          Ważny jest skład, trwałość, właściwości. To że krem tak naprawdę sie
          nie wchłania nie znaczy, że wszystkie można wrzucić do jednego
          worka. Różnice są, co nie znaczy, że tusz za 200 zł będzie lepszy od
          tego za 40 zł.
          • paulinaa Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 18:33
            july-july napisała:

            To że krem tak naprawdę sie
            > nie wchłania nie znaczy, że wszystkie można wrzucić do jednego
            > worka

            czyżby?
            • july-july Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 09:37
              Owszem.:)
              Jako posiadaczka suchej i wrażliwej cery to stwierdzam.

              A odnośnie ciuchów jeszcze mi sie przypomniało - jakieś 8 lat temu
              kupiłam sweter u Chińczyka w podziemiach w Wawie. Nie noszę go jakoś
              strasznie często, ale noszę od czasu do czasu, piorę po każdym
              użyciu i sweter nie stracił koloru ani fasonu. Nie żebym twierdziła,
              że ciuchy od Chińczyków są cudnej jakości:), ale bywa różnie. Mam w
              szafie ciuchy, ktore sa dobrej jakości i takie którę okazały sie
              mało wytrzymałe - potrafią pochodzic z tych samych firm. Tylko
              prawdopodobieństwo trafienia na bubel jest różne.:)
        • karmelek4 paulinaa. 08.03.09, 15:08
          paulinaa napisała:


          > >
          >
          > nieprawda
          > wszystkie kosmetyki różnią się tylko ceną, ewentualnie
          konsystencją, działają
          > wszystkie tak samo, bo działają bardzo powierzchownie
          >

          Jesteś pewna?
          Jezeli tak, to możesz mi podać tańszy odpowiednik Hydracid SVR,
          który bedzie zawierał 20% stężenie wit. C.
    • dzikoozka Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 09:26
      Najgorsze kozaki jakie kupiłam, nabyłam w sklepie Salamander
      Po pierwszym przejsciu zasnieżonymi chodniakami na licu zrobiły się
      purchle, reklamacja nic nie dała (to z powodu soli). Ciekawe, ze na
      innych kozakach ta sama sól nie wywołala takiego efektu.
      Inne, nabyte w Gino Rossi, już 1. dnia oba zgubiły fleczki. Bylam w
      delegacji i zanim wróciłam, starło się 0,5 cm obcasa :(
      Nie warto też kupowac torebek w sklepie Bata, bo to żadna skóra
      tylko cienkie warstwy odpadów skorzanych pokrywane lakierem.
      Najlepsze paski skórzane i torebki można kupić u rzemieślnika :)
      • a.bc Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 11:29
        A ja myśle,że te drogie rzeczy, które sa na polskim rynku niestety
        nie maja takiej jakości jak np kupione w Anglii czy Francji.
        Wielokrotnie to mi się potwierdziło:(
      • venettina Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 20:07
        To sie dowiedzielismy ze polska firma Gino Rossi jest wielka marka.
        Podobnie jak Bata.

        PS. Bata to czeska marka popularna, z tej samej polki jak Promod,
        H&M, itp.
        • dzikoozka Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 08:32
          Wow! Wiesz, w teorii to ja wiem że W TYM WĄTKU POWINNAM PISAC O
          PRADZIE czy LV albo butach Blahnika, ale sie nie zgrywam jak ty na
          wyższą sfere i piszę o tym, co w PL - mimo że na świecie popularne -
          w PL drogie i w zaiązku z tym przez naiwny naród uznawane za
          jakościowo dobre. Napisałam, bo płaci sie ciężkie pieniądze (może
          dla ciebie nie, ale dla 85% tego społeczeństwa i owszem) za g...no.
          No i Teoja uwaga w zasadzie nic nie wniosła do tego wątku.
    • qw994 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 18:50
      Dwa razy nacięłam się na tusze do rzęs z górnej półki. Nigdy więcej. Max Factor
      Masterpiece to jest to.
    • jane-bond007 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 19:06
      zanim cos kupie drogiego to naprawde musze sie naglowic czy
      faktycznie to dobry pomysl... zdarza sie ze kupuje rzecz droga ale
      jest to raczej kalsyk ktory bede miala przez lata np czarny zakiet
      czy klasyczny czarny lekki wiazany w pasie plaszczyk

      tusze MaxFactor czasem Mayb/Rimmel bo żal mi wydawac co 2 m-ce
      wiecej niz 50zl
      podklady i kremy Vichy - to jest dla mnie podstawa, wydaje sporo ale
      efekt tego wart, poza tym b wydajne
      ciuchy: grzebie namietnie po ciucholandach, kupuje na wyprzedazach
      drogie to mam tylko dżiny bo dziny uwielbiam

      ciuchow mam naprawde duzo bo lubie eksperymentowac i roznie je
      zestawiac a gdybym wszystko miala kupowac nowe i drogie to chyba bym
      poszla z torbami...
      apropo - torebek mam 16 ;) + torba pleciona i 2 torby plazowe :D
      • 83kimi Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 19:47
        jane-bond007 napisała:


        >
        > tusze MaxFactor czasem Mayb/Rimmel bo żal mi wydawac co 2 m-ce
        > wiecej niz 50zl
        >
        tusze lancome, bo żal mi kupować nowego tuszu co 2 miesiące, lancome starcza mi
        na około rok.
        • 83kimi Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 19:49
          *nowy tusz miało być
      • satin.mat Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 19:52
        "apropo - torebek mam 16 ;) + torba pleciona i 2 torby plazowe :D"

        jaką markę torebek lubisz najbardziej?

        • zawszezabulinka Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 20:05
          jesli chodzi o kosmetyki to moze nie warto sie przekrzykiwac bo kazda ma
          wymagania cery i to sa indywidualne podejscia. ale to ze jakis kosmetyk za 200
          czy za 10 zl jest okropny nie znaczy ze wszystkie sa takie

          no coz. ja w orsayu widzialam firankowa tunike-bluzke za chyba 70 czy 80 zl i
          stwierdzilam ze szkoda pieniedzy na to

          mnie z tuszow odpowiada cover girl. za granica kosztowal "grosze" szkoda ze mi
          sie konczy, juz praktycznie resztki sa. teraz uzywam tej szczoteczki do innych
          tuszow.na allegro z kosztem przesylki by kosztowal 30 zl (nie wiadomo tylko czy
          to bylby oryginal)
          korci mnie RIMMEL SEXY CURVES. i moze sobie zakupie go na wiosne, jesli opinie
          beda pozytywne :)
          albo jakis z fajna gumowa szczoteczka :)
        • jane-bond007 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 07.03.09, 09:31
          nie mam tak ze lubie najbardziej, zalezy mi na wykonaniu ale
          bardziej na kolorach i ksztaltach, nie na tym zeby byla markowa bo
          nie chodze z jedna torebka tylko ciagle zmieniam - tak lubie, w moim
          skladziku mam torebki m.in:
          D.Jones, Diverse (torba worek, przy magnesie widze ze juz sie
          rozlazi), H&M, Camaieu (swietne sa) i nawet z Avonu (bo seledynowa)
          za zadna nie zaplacilam wiecej niz 100-150zl

          D.Perkins. Atmomosphere, Next - wygrzebane w ciucholandzie i z tego
          co widze sa niezniszczalne...

          jest jedna torebka (Witchena) ktora b mi sie podoba ale jeszcze nad
          nia mysle, obawiam sie ze jest zbyt szykowna a ja mam taki raczej
          luźny styl...
    • venettina Polska - podrobiony kraj 06.03.09, 20:15
      Ten watek to najlepszy dowod na to jak bardzo Polska jest zalana
      podrobkami!!! Wieke razy byly artykuly o tym ze licencjonowany
      polski sprzedawca np. Nike zaopatrywal sie na boku na stadionie i
      sprzedawal je w firmowym "butiku" dopoki go firma-matka nie dopadla
      w czasie naglej kontroli.

      Moze sie wypowiedza dziewczyny, ktore kupuja na Zachodzie? Tez macie
      takie klopoty z jakoscia np. kosmetykow czy ubran? Jesli kupice
      dobre buty, to wam sie rozpadaja i nie macie prawa do reklamacji???

      A propos Salamandra - wyslalabym te buty do Niemiec do ekspertyzy,
      bo ta sprawa bardzo smierdzi.
      • lesialesia Re: Polska - podrobiony kraj 06.03.09, 20:48
        kupuję mnóstwo rzeczy, i zazwyczaj wybieram te tańsze- raczej nie zdarza mi się
        narzekać na jakość.
        ale różnie bywa, buble są wśród tanich i drogich rzeczy- po prostu jak zniszczy
        mi się tania rzecz to nie jest tak szkoda jak np w przypadku drogich kowbojek,
        które się rozpadły po miesiącu :/
    • stara-a-naiwna Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 21:14
      Benetton tak samo jak Sally Hansen to w USA BARDZO tanie marki
      (lakier jest po 1-2 dolce w koszach w markecie!)

      Ginno Rossi to polska firma - tylko podeszwy są włoskie.


      Buty z Baty rozwaliły mi się w polowie sezonu (reklamacji mi nie
      uwzględniono) - wiecej u nich NIC nie kupię, chociaż bym miałą w
      zimie na boso chodzić!

      Lubię rzeczy porządne - i staram się nie patzreć na metkę, tylko
      jaki materiał jest w dotyku itp. Jestem gotowa zapłacić dużo jeśli
      cos mi się podoba i jest szansa, zę posłuży kilka sezonów (chociaż
      wiaodmo, ze gwarancji się nie ma)

      H&M kojarzy mi się z najgorsza tandetą i wolę rzeczy używane
      (przynajmniej wiem, jak się zachwoują po praniu)


      • dzikoozka A kto stwierdził że G Rossi to włoska marka??? 09.03.09, 08:44
        Nikt tak nie stwierdził. To polska marka, która kreuje się na DOBRĄ
        MARKE. Czy polska "marka" nie może byc dobra???
        • stara-a-naiwna Re: A kto stwierdził że G Rossi to włoska marka?? 09.03.09, 17:28
          jest dużo Polskich dobrych marek

          ale w przypadku butów G Rossi cena jest nieadekwatna do jakosci
    • agulha Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 06.03.09, 23:28
      A ja należę do osób, które zwożą sobie całkiem sporo rzeczy z zagranicy, z
      krajów typu Niemcy, Szwecja, Austria. Jakoś rzadziej tam się trafiają kompletne
      buble. Uczciwie muszę przyznać, że jednym z powodów są moje, hmm, nietypowe
      rozmiary. W Polsce uważa się, że nie istnieją osoby niskie i grube. W Austrii w
      domach towarowych tych samych sieci, co są w Polsce (np. C&A) jest spory wybór
      konfekcji dla takich osób. Albo Marks i Spencer...To samo. Wracając do głównego
      tematu wątku: o ile rzeczy bardzo tanie są na ogół kiepskie (pamiętam Constance
      Carroll, której próbowałam używać w okresie studiów: tusz z górnych rzęs
      upiornie mi się odbijał na dolnej powiece, a szminka się warzyła) - aczkolwiek
      są wyjątki, jak kosmetyki pielęgnacyjne niektórych polskich firm - to rzeczy
      drogie i bardzo drogie absolutnie nie są wprost proporcjonalnie do jakości
      lepsze od tych tanich. W pismach dla kobiet epatują nas opowieścią, jak to
      szminki są testowane na odporność na złamanie i Bóg wi co jeszcze, a mnie się
      kiedyś szminka Diora złamała po lekkim przyłożeniu do ust. I co? I ponad 100 zł
      do śmieci. Poza tym, czy ktoś rzeczywiście wierzy, że balsam do ciała za 300 zł
      będzie 10 czy 20 razy lepszy od takiego zwykłego? Jak to niby zmierzyć? Że w
      wieku 80 lat będziesz miała skórę 8-letniej dziewczynki? Stać Cię, nie masz na
      co kasy wydawać, chcesz się dopieścić - Twoja wola, ale wydawanie kroci na
      kosmetyki, dużej części swoich dochodów, to chyba przesada.
      • sommernachtstraum Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 08.03.09, 10:39
        > A ja należę do osób, które zwożą sobie całkiem sporo rzeczy z zagranicy, z
        > krajów typu Niemcy, Szwecja, Austria. Jakoś rzadziej tam się trafiają kompletne
        > buble.

        w sieciówkach np w C&A, H&M, Zara znajdziesz tam dokładnie te same rzeczy co w polsce. wiem, bo wielokrotnie zdarzyło mi się kupować coś drogiego ("w polsce pewnie nie znajdę"), bo czym w polskich oddziałach trafiałam na dokładnie to samo.

        co do rozmiarow: nie wiem, noszę popularny.
        • cafem Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 13:54
          Chyba sobie zartujesz. Mieszkalam w Niemczech, mieszkam w Anglii, pracowalam w USA, Wloszech, Francji czy Szwajcarii - w tych samych sieciowkach WSZEDZIE jest wiekszy wybor niz w Polsce.
    • jj1978 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 07.03.09, 11:39
      ten watek swiadczy tylko i wylacznie o tym ze w polsce ceny ubran i
      kosmetykow sa z kosmosu!!! benetton to ta sama polka co zara, hm i
      mango - czyli taniocha. jak w polsce weszlam do zary i zobaczylam
      ceny to malo sie nie przewrocilam.
      • madai Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 07.03.09, 12:23
        dokladnie. zara w polsce jest dosc droga, a jakosciowo szmaty. za
        granica tanie i tez szmaty :) co do benettona, zawsze w nim
        kupowalam, bo rzeczy byly oryginalne, ale teraz, od jakiegos roku
        nwet do sklepu nie weszlam, bo uwazam, ze zarowno jakosc, jak i cena
        nie sa adekwatne. we wloszech benetton jest traktowany jako zwykly
        ciuch, a u nas sie ludzie podniecaja, bo drogi, to na pewno dobry.

        a jak to jest z tymi ciuchami:

        Bylam w fabryce ubran w Chinach, w interesach - wyobrazcie sobie, ze
        sa to niewyobrazalnie wielkie hale, w ktorych szyje sie pod jednym
        dachem wszystko!!!!!!!!! najlepsze swiatowe marki, a obok nich
        jakies marki X z kraju X. maszyny te same, czesto material tez ten
        sam, a tylko przeszywa sie metki oraz naszywki. Jest oczywiscie
        opcja zmiany skladu materialu, wtedy oczywiscie taka rzecz jest
        tansza, a wzor ma taki sam jak np. armani. ale glownie ceny zaleza
        nie od materialu, a od ilosci zakupowej, od transportu itd.
        • venettina Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 07.03.09, 21:14
          Jak bylas w fabryce ubran w Chinach (nawiasem mowiac taka "fabryka"
          nazywa sie szwalnia, ty wiesz ale wolisz mowic "fabryka ubran"), to
          o ryknu ubran wiesz wszystko.
          A tu prosze dokonalas epokowego odkrycia juz na miejscu. I jeszcze
          Chinczycy ci wszystko pokazali, szczegolnie przeszywanie metek.
          Buhahahahaha! Dowcipna dziewczynka.
          • madai Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 07.03.09, 23:41
            wiesz co, sorry, ale takie uwagi to nie pod moim adresem. myslisz,
            ze bycie w takiej, jak to nazwalas "szwalni" to wielka atrakcja?????
            To jakiego nazewnictwa uzywam, to juz moja sprawa, dla mnie sa to
            tylko ogromne hale z ciuchami, z produkcja. A to, czy Chinczycy mi
            to pokazali czy nie - inna sprawa, bo wiele osob mysli, ze tak jest,
            a niekoniecznie widzieli to na wlasne oczy. To samo tyczy sie szycia
            pseudo markowych ubran w kanciapaich na obrzerzach Campagni we
            Wloszech. No ale przeciez Ty to wszystko wiesz z opowiastek ludzi.
            Nie rozsmieszaj mnie.

            Zauwazylam jedna zasadnicza rzecz na tym forum: nie przyjmuje sie
            tutaj ludzi, ktorzy wiedza wiecej, sa ladniejsi lub maja mile
            usposobienie. Krytykuje sie ich, wyzywa,a tak naprawde chcac
            zatuszowac swoja niewiedze, ciemnote, ktora kazdego dnia wam ludzie
            wciskaja.
            • lesialesia Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 08.03.09, 09:19
              zgadzam się z madai. pomijając ubrania szyte w pracowniach projektantów, czyli
              te bardzo ekskluzywne (np suknie dla gwiazd), to cała reszta szyta jest w tych
              samych szwalniach przez tych samych szwaczy. różnią się materiałem, krojem czy
              wzorem, ale niezbyt jakością wykonania.

              ja mam chyba szczęście do rzeczy, bo rzadko kiedy coś mi się psuje, a jak już
              pisałam kupuje przeważnie ubrania których cena nie powala na kolana ;) albo
              czekam na przeceny, bo wtedy można kupić ubrania za tyle ile naprawdę są warte :)
          • twoj_aniol_stroz Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 10:19
            > Chinczycy ci wszystko pokazali, szczegolnie przeszywanie metek.

            Nie tylko Chińczycy się tym nie krępują. Ja akurat widziałam tę
            działalność w polskiej firmie szyjacej krawaty. Znana marka zamówiła
            w tej firmie krawaty i kwestią było tylko wszycie dostarczonych
            metek. Cena oczywiście też inna, bo ten sam krawat jedwabny pod
            polską nazwą kosztował 80 zł (w sklepie producenta) a 450 z metką
            markową w galerii. Nikt się z tym nie kryje, to jest normalne i duże
            firmy doskonale wiedzą, że istnieją klienci, którzy są gotowi
            zapłacić za metkę znacznie wyższą cenę.
            • venettina Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 11:57
              W takim razie podaj nazwe tego producenta i adres sklepu oraz marke
              o ktorej mowisz.
              • twoj_aniol_stroz Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 13:57
                mogę napisać na priv, bo tu mnie wytną
                :)
                • venettina Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 20:09
                  To jest merytoryczna dyskusja a nie reklama, potrzebne sa fakty, bo
                  narazie twoja wypowiedz moze byc wymyslem.
                  Jak chcesz - pisz na mojego priva.

                  PS. Zreszta twoja wypowiedz - gdyby zawierala prawde i fakty -
                  bylaby wybitna antyreklama znanej marki oraz firmy dla niej
                  szyjacej. Jesli podasz nieprawde, moga cie podac do sadu.
                  • madai Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 20:40
                    ja rowniez znam firme, ktora tylko przeszywa metki, a co wiecej,
                    szyje dla np. orseya. to powszechny proceder. poza tym, nie wiem,
                    czy wiecie jak wygladaja kontraktacje i pokazy w mniejszych
                    firmach : przychodza ludzie, dostaja wzory z roznych innych marek,
                    zara, hm, puma itd itd, i pozniej wybieraja sobie bluzke czy tez
                    inny ciuch, a potem wlasciciel danej marki bierze te wybrane wzory,
                    jedzie z nimi na wschod, do bangladeszu, czy tez chin i szyje.
                    innymi slowy - podrabia pod swoja marka, metka inne, swiatowe firmy.
                  • twoj_aniol_stroz Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 10.03.09, 09:53
                    Wolę na priv :)
    • basia0212 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 08.03.09, 16:42
      Ja kupuję tanie rzeczy a dobrze mi służą, ale to zależy co. np najtańsze make-up
      to paskudna smaruga i wolę takie trochę droższe lecz polskiej firmy i też
      zadowolona jestem bardzo. i ubrań markowych nie kupuję i buty też nie za drogie,
      a służą dobrze są wygodne, ładne i modne!
    • malutka_kropka82 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 08:25
      Wprawdzie nie kupiłam, ale dostałam - patelnię Tefala. Jest beznadziejna, nie
      umywa się nawet do zwykłej patelni, którą kupiłam za 17 zł. Nadaje się chyba
      tylko do naleśników, bo jest tak płytka, że choć ma 28 cm średnicy, to nic
      innego nie da się na niej usmażyć.
      Cień do powiek Maybelline w musie, nie daje się rozsmarować, zwija się w kulki,
      natomiast zwykły cień Bell jest o niebo lepszy, to samo tyczy się lakierów.
      • cus27 Re: o kupowaniu drogich i tanich rzeczy 09.03.09, 10:31
        Malutka_kropka...masz patelnie tylko do nalesnikow.Pociesz
        sie,jezeli nie robiona u chinczykow-bedzie "trwala dlugo",jezeli
        jednak-wywal( szkodliwa dla zdrowia).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka