Gość: gosc IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.245.* 22.11.03, 10:49 Strasznie lubie Pani felietony Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Agata ja tez ... IP: *.horizonte.com / *.gazeta.pl 22.11.03, 16:10 ja takze bardzo lubie slowa pani Joanny i niecierpliwie czekam na kolejne felietony ... pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edi Re: ja tez ... IP: *.um.pabianice.pl / 172.16.3.* 05.12.03, 12:55 Myślałam, ze autorce zrobi się żal W i kupi ją żeby uwalnić od przerażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cukierek Komercja IP: *.pwpw.pl 08.04.04, 10:52 Do "Eli". To właśnie droga Elu, jest komercja - tyle coś jest warte, za ile mozna sprzedać. Jak dobrze, że nie wszyscy do końca tak myślą (to byłoby straszne !). Ja osobiście miałam pewnie oczy Wybałuszy, gdy kiedyś przyznałam się pewnemu panu, który miał ocenić moje dokonania zawodowe, do błedu, bo myślałam że jest życzliwy (mówił "córeńko" i robił wrażenie troskliwego, bez wiadomych podtekstów). Po tym przyznaniu się, pan stwierdził, że "nie umiem się sprzedać". A ja o naiwności, myślałam, że to życzliwa rozmowa, chociaż oceniająca. Teraz do błędu przyznaję się wyłącznie osobom, z którymi zjadłam 10 beczek soli, i z którymi nadaję na tych samych falach (UMIEM JUŻ SIĘ SPRZEDAĆ, WYCWANIŁAM SIĘ, A CO !) pOZDRAWIAM ww. pana "który umie się sprzedać", Wybałuszę i p. Joannę oraz czytelników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IrMa Re: Wybałusza IP: *.elartnet.pl 22.11.03, 20:22 Witam i chcę powiedzieć, że zawsze, kiedy dostaję z administracji zawiadomienie o podwyżce czynszów robię się podobna... do tej pory nie wiedziałam do kogo, ale teraz już wiem! Do Wybałuszy! Ostatnio dopadło to mnie także w APTECE. Pani Joanno, czy ja też powinnam pod tą jarzębinę?????? Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
maral Re: Wybałusza 24.11.03, 15:45 moj maz twierdzi ze pani uzyczala glosu w bajce 'planeta skrabow' kapitanowi. jezeli tak, to pani Szczepkowska jescze bardziej mnie sie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Wybałusza IP: *.devs.futuro.pl 27.11.03, 15:28 Krótka impresja, która wywołuje u mnie kolejne refleksje. Swego czasu stałam się taką smutną Wybałuszą, gdy w sklepie muzycznym, w koszyczku na ladzie znalazłam garść kaset. Na koszyczku była naklejona informacja, że są to kasety po 2 zł, do kasowania (można było nagrać na nich coś swojego ulubionego). Jakoś nie umiałam sobie wyobrazić, że mogłabym nagrać coś na czyichś dokonaniach. Zupełnie mnie dobiło, gdy wypatrzyłam, że jedną z kaset jest kaseta Grażyny Łobaszewskiej, której wcześniej sama bezskutecznie szukałam po sklepach. To się podobno już nie sprzedaje. Jedną kasetę uratowałam i w sumie zażenowana byłam płacąc za nią te głupie 2 zł. Swoją drogą, jaka jest wrażliwość osób sprzedających muzykę w sklepie, że muszą obok doklejonej żenującej ceny, dopisać informację o możliwości kasowania tych kaset. Pani Joanno, pozdrawiam. Oby jak najmniej takich doświadczeń w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Wybałusza IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 17:23 Czy osoby o normalnych dochodach (500-700 zl na glowe w rodzinie) nie zamieniaja sie w Wybalusze kazdego dnia niemal ? Sama podobne doswiadczenie przezylam przed godzina, kiedy to nieopatrznie wdepnelam do firmowego sklepu z butami dla dzieci i,zachecona przez ekspedientke, ze baardzo duza obnizka wskazalam na wysokie ocieplane trzewiczki (nic powalajacego). Trzewiczki kosztowaly 250 zl PO OBNIZCE. Bardzo podobne, polskie, widzialam za polowe tej ceny. W Polsce jest recesja ? Jaka recesja ? Odpowiedz Link Zgłoś