Dodaj do ulubionych

sposób na rozstanie

15.03.09, 19:01
Wiele na forum zapytań jak poradzić sobie po rozstaniu. Ja sprawdziłam jeden
sposób i powiem, że działa w 100%. Należy znaleźć sobie adoratora. Nie od razu
ładować się na serio w nowy związek ale pozwolić się adorować - działa drogie
panie jak żaden psychoanalityk. Wszystkie cierpiące po rozstaniach pozdrawiam
serdecznie :)
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:02
      Czyli jednym słowem karmić swojego ego czyimś kosztem. Wow.
      • kobieta306 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:11
        niekoniecznie adoracja musi oznaczać coś negatywnego. Czy każdy układ 2 ludzi
        musi być od razu "na serio"? Trochę niewinnego flirtu nie zaszkodzi. Czy to od
        razu musi oznaczać, że pocieszamy się czyimś kosztem - zależy od sytuacji. Nie
        namawiam do rozkochiwania w sobie kogoś dla zabawy przecież.

        • qw994 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:15
          > Nie namawiam do rozkochiwania w sobie kogoś dla zabawy przecież

          Tak to zrozumiałam. Jeśli miałaś na myśli co innego, kajam się.
          • elfmeter35 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:47
            Samolubne, egoistyczne podejscie.
            Najlepiej jeszcze takiemu adoratorowi sie wyżalać jaki to ten eks
            był straszny, a potem jak zechce wrocić pobiec do niego, bo jednak
            taki straszny nie był.
            Albo po flircie dla podreperowania nadszarpnietej samooceny
            oswiadczyc, że to tylko tak dla lepszego samopoczucia było, nie
            zważając na rozbudzone nadzieje i uczucia.
            Bawić się uczuciami, jasne.
            Nie mam w zwyczaju życzyć nikomu nic złego, ale przydałoby Ci się
            pobyć taką adoratorką po drugiej stronie to byś zrozumiała.
            Oczywiscie mozna też powiedziec potem, że przecież niczego się nie
            obiecywało. I to będzie prawda, lecz to są uczucia, którym się potem
            nie wytłumaczy: wiesz miłości droga, ona sie tylko chciała lepiej
            poczuć.
            Od takich pomysłów blisko do stwierdzenia, że skoro ja tak teraz
            cierpie to niech taki adorator tez pocierpi za kare, za mój ból
            samotnej, porzuconej kobiety.

            Masz jeszcze jakies inne mądre pomysły?
            • kobieta306 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:52
              matko Ty masz do wszystkiego takie podejście?? Czy ja tu mówię o wybujałych
              uczuciach typu "miłość"? Nie!! Mówię o jasnych i oczywistych sytuacjach gdy obie
              strony wiedzą, że to się w USC nigdy nie skończy!!
              • elfmeter35 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:57
                Nie chodzi o to, że musi sie konczyc w USC.
                Jasne i oczywiste sytuacje? Watpie czy przedstawiasz to tak szczerze
                Twojemu adoratorowi.
                • kobieta306 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 20:01
                  oczywiście, że szczerze. On mnie i tak nie chce bo niedługo będę rozwódką z
                  dziećmi. A faceci takich kobiet unikają "na stałe" :)
        • jan_hus_na_stosie Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:26
          kobieta306 napisała:

          > Czy każdy układ 2 ludzi
          > musi być od razu "na serio"?

          A czy adorator wie, że ten układ jest "na niby"?
          • jj1978 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:31
            jezeli to tylko flirt to nie ma znaczenia:) nie kazdy flirt czy
            randkowanie przeradza sie w cos wiecej.
          • lacido Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:45
            Janie nie osłabiaj mnie ile kobiet wie, że są elementem niecnego plany
            "przelecieć i zostawić"?
            • jan_hus_na_stosie Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:51
              no to powodzenia!
              • lacido Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 20:03
                w czym? :)
                • jan_hus_na_stosie Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 20:04
                  we wszystkim
                  • lacido Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 20:30
                    wietrzę podstęp ;)
          • mruff Re: kurcze 15.03.09, 21:29
            Co Wy nagle tacy "etyczni i moralni"?

            Kobieta pisze o adoracji a nie o obiecywaniu komuś cudów na kiju.
            • cccykoria Re: kurcze 15.03.09, 21:32
              mruff napisała:

              > Co Wy nagle tacy "etyczni i moralni"?
              >
              > Kobieta pisze o adoracji a nie o obiecywaniu komuś cudów na kiju.

              Kochanica?:P
              • mruff Re: kurcze 15.03.09, 21:38
                cccykoria napisała:

                > Kochanica?:P

                Ze niby ja?
                A skąd :-) Takiej roli nie mam na koncie jeszcze :-)

                Ale wiem to z autopsji. Zostawił mnie facet, szybko poznałam faceta
                w moim typie ale ze względu na odległość nie nawiązała się JESZCZE
                głębsza znajomość i podchodzi to pod "adorację"
                Rewelacyjnie podziałało-momentalnie przestałam dołować się
                rozstaniem i nie czuję się jak śmieć ( a tak czułam się po
                porzuceniu)
      • mruff Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 21:25
        qw994 napisała:

        > Czyli jednym słowem karmić swojego ego czyimś kosztem. Wow.

        Nie, skupić swoje myśli i czas na adoratorze zamiast na byłym i
        tęsknić/rozpaczać.
        Wiele razy pisałam o skuteczności tej metody.
        • cccykoria Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 21:31
          mruff napisała:

          > qw994 napisała:
          >
          > > Czyli jednym słowem karmić swojego ego czyimś kosztem. Wow.
          >
          > Nie, skupić swoje myśli i czas na adoratorze zamiast na byłym i
          > tęsknić/rozpaczać.
          > Wiele razy pisałam o skuteczności tej metody.
          >
          >

          Z tego wynika ze zdradzonej itp zamienic sie w kochanke:P


    • cccykoria Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:36
      kobieta306 napisała:

      > Wiele na forum zapytań jak poradzić sobie po rozstaniu. Ja
      sprawdziłam jeden
      > sposób i powiem, że działa w 100%. Należy znaleźć sobie adoratora.
      Nie od razu
      > ładować się na serio w nowy związek ale pozwolić się adorować -
      działa drogie
      > panie jak żaden psychoanalityk. Wszystkie cierpiące po rozstaniach
      pozdrawiam
      > serdecznie :)

      Ciekawi mnie powod rostania?
      • kobieta306 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 19:42
        no akurat u mnie to jest rozwód po x latach małżeństwa.
        • kitek_maly Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 20:51

          Powodem rozstania jest rozwód? Ciekawa odpowiedź. :P
          A powodem rozwodu?
          • liisa.valo Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 21:31
            Może nie powinna, ale mnie ta odpowiedź rozbawiła. Bo ja myślałam, że rozwód
            jest zazwyczaj skutkiem rozstania, czy to faktycznego fizycznego, czy też
            rozstania w sensie psychicznym :)
            • kobieta306 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 22:27
              masz racje :)
              Ale nie chce mi się gadać o tym zwyczajnie.
              Radze tylko innym jak przetrwać rozstanie.
              a przyczyny mojego rozstania - no cóż - duzo by pisać a ja to już przerobiłam,
              zamknęłam i czekam.
              • liisa.valo Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 22:33
                OK, rozumiem, nie musisz się spowiadać :)
          • kobieta306 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 22:29
            po prostu nie musisz wszystkiego wiedziec kitku mały wścibski :)
            • kitek_maly Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 22:30

              Nie, nawet nie jestem zainteresowana. :D
              Ale rozbawiła mnie odpowiedź na zadane pytanie.

              Co było powodem rozstania?
              Rozwód. ;)
              • kobieta306 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 22:35
                napisałam tylko jaka jest moja sytuacja. A zresztą generalnie to jakie to ma
                znaczenie co jest powodem rozstania? Odrobina męskiego zainteresowania zawsze
                dobrze działa na samopoczucie :) moje przynajmniej
    • liisa.valo Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 20:55
      A bawiąc się czyimiś uczuciami, można kogoś doprowadzić do cierpienia, wiesz?
      Granica między niewinnym flirtem a zakochaniem i zauroczeniem jest bardzo
      cienka. Podobnie jak między zabawą a zrobieniem komuś krzywdy i przykrości.
      • mruff Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 21:30
        liisa.valo napisała:

        > Granica między niewinnym flirtem a zakochaniem i zauroczeniem jest
        bardzo
        > cienka.

        Ale tę granicę przekracza samodzielnie każda ze stron.
        • liisa.valo Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 21:35
          Zgadza się.
          Ja się w sumie po części z autorką postu zgadzam, bo sama częściowo to
          przerobiłam. Więc jeśli po rozstaniu z kimś czujesz się nieatrakcyjna, taka do
          niczego, niegodna tego, żeby sobie tobą zawracać głowę, to zgadzam się, że
          czyjeś zainteresowanie czy nawet pożądanie w czyich oczach może podnieść
          poczucie własnej wartości i postawić kobietę na nogi. Ale posiadanie adoratora -
          a ja rozumiem przez to gościa, który prawi czułe słówka, przynosi kwiaty i kadzi
          komplementy częściej niż pan, który spojrzy na ciebie jak na atrakcyjną babkę w
          centrum handlowym, mijając na schodach - jest już wykorzystywaniem drugiej
          osoby. Granicę każdy przekracza samodzielnie, owszem, ale jeżeli czuję się
          odpowiedzialna za swoje czyny, potrafię postawić sprawę jasno i tej granicy nie
          pozwolić mu przekroczyć.
          • jj1978 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 21:39
            przy takim zalozeniu to chyba ciezko sie umawiac na randki? chyba ze
            umawiasz sie tylko z osobami ktore juz dobrze znasz co akurat mi
            wydaje sie troche dziwne:).
            • liisa.valo Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 21:43
              Cóż, umawiam się na randki z osobami, które już znam z jakiejś innej sfery życia
              :) tak to faktycznie wygląda.
              Ale to nie chodzi o to, że nie można się umawiać na randki. Ja po prostu staram
              się odróżnić flirt od bawienia się czyimiś uczuciami, dobrą zabawę od bawienia
              się czyimiś uczuciami, wreszcie flirt od wykorzystywania kogoś, czyli
              podnoszenia sobie poczucia własnej wartości czyimś kosztem. Nie umawiam się na
              randki tylko po to, żeby poczuć się lepiej sama ze sobą.
              • jj1978 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 21:49
                cos w tym jest, ale zeby sie bawic czyimis uczuciami trzeba troche
                czasu i dosc glebszej znajomosci. a tu chyba nie o to chodzi? tak mi
                sie przynajmniej wydaje:)
                • liisa.valo Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 21:55
                  No, dla mnie słowo "adorator" w definicji ma jakąś dłuższą znajomość. Adorator
                  to nie jest pan, który przy okazji spotkań przy automacie z kawą zagląda mi w
                  dekolt i po minie widzę, że podoba mu się to, co tam widzi. Adoracja to
                  zabieganie o czyjeś względy, a zabieganie o czyjeś względy nie jest czymś
                  jednorazowym. Chyba, że się myślę i czepiam słówek.

                  Nie jestem jakąś przesadnie moralną istotą, żyjącą wg receptur człowieka
                  poczciwego, ale myślę sobie po prostu, że nie chciałabym być plasterkiem na rany
                  kogoś, kto został skrzywdzony i potrzebuje mnie TYLKO po to, aby poczuć się
                  lepiej. (podkreślam słowo TYLKO) Dlatego nie bedę kogoś ustawiać w takiej
                  pozycji. Tym bardziej, że głęboko wierzę, że jeśli człowiek sam nie będzie ze
                  sobą szczęśliwy i szczęścia nie odnajdzie w sobie, to naprawdę nic ani nikt mu
                  nie pomoże.
    • kobieta306 Re: sposób na rozstanie 15.03.09, 22:40
      a mało to facetów adoruje babki wiedząc już w przedbiegach, że nic z tego nie
      będzie??? I ich jakoś nikt nie krytykuje! A tu proszę kobiety napadają na
      kobiety! Gdyby każdy flirt kończył się "na poważnie" to każdy facet miałby
      minimum 20 zon.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka