Dodaj do ulubionych

no nie da sie

17.03.09, 11:39
czytac tych plwocin. toz to jest dopiero udreka tkwic w czyms, czego
nie mozna zniesc.
nawet zwierzeta sa silniejsze, nawet rosliny i owady. nieograniczona
slabosc drugiego czlowieka potrafi powalic nawet odpornego tepaka,
ktorym jestem, na kolana.
po prostu nie da sie czytac!

m.s.
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: no nie da sie 17.03.09, 12:03
      mathias_sammer napisał:

      > czytac tych plwocin. >
      > m.s.
      > m.s.

      Najgorsze co można zrobić to utrzymywać niezadowalający status quo.
      lambda85


      MS, odkąd pamiętam, a widzimy się na forum już kawałek czasu,
      narzekasz i narzekasz. Zrób coś, zamiast utrzymywać niezadowalający
      status quo. :P
      • mathias_sammer Re: no nie da sie 17.03.09, 17:26
        a pewnie! nie przychodze na forum! jednak przed chwila przeczytalem
        w ksiazce strone 247 i koniecznie musialem wpasc. otoz na stronie
        247 w pieknie i celnie o polakach napisanej ksiazce "viva polonia"
        czytam i w prostym tlumaczeniu na goraco donosze: "za czym w polsce
        wciaz jeszcze tesknie, to kilka optymistycznych, konstruktywnych
        slow w prasie, czy w telewizyjnych komentarzach, w polityce, lub
        miejscu pracy. w szkolach i na uniwersytetach wciaz za malo sie
        lobbuje. zamiast sobie pomagac, utrudnia sie wzajemnie zycie. nie
        chce narzucac praojczyznie sceptyzmu "pozytywnego myslenia" i nie
        oczekuje rowniez, ze od kazdego taksowkarza bede pozdrawiany
        swietnym niedzielnym humorem, zwlaszcza w poniedzialek rano. Ale
        czasami jest zwyczajnie nudno, kiedy wszyscy skarza sie i narzekaja.
        Narzekanie jest tak dalece rozpowszechnione, iz podczas rozmowy
        czesto jestem w stanie przewidziec, co niektorzy powiedza jako
        nastepne: "Politycy...korupcja...zbyt wysokie ceny utrzymania...a
        wszystko jest przesiakniete ironicznym pesymizmem- lub stosownie do
        humoru- pesymistyczna ironia. Szesc dni w tygodniu widze te postawe
        zyciowa, tak ze siodmego dnia bardzo tesknie juz za wolnym od ironii
        niemieckim lokalnym politykiem".

        i zastanwiam sie, czy narzekanie jest tylko domena forum, kilku osob
        na nim pisujacych, czy moze jednak jest cecha charakterystyczna
        calej polskiej nacji?

        swietne spotrzezenia w ksiazce. moja niemiecka zona miala identyczne
        uwagi po kilkuletnim pobycie w polsce.

        musze sprobowac pomyslec nad tematem z innej perspektywy- z
        perspektywy cudzoziemca w polsce.
        m.s.
    • mahadeva Re: no nie da sie 17.03.09, 17:29
      no ja zrobilam wszystko, zeby mnie wyrzucili
      • mathias_sammer Re: no nie da sie 17.03.09, 17:35
        co znaczy "zrobic wszystko"?
        m.s.
        • sandiego7 Re: no nie da sie 17.03.09, 22:15
          No to niech kolega uzna to za specyfike regionalna - taki przysmak,
          cos jak oscypek, fete czy wino renskie.Mnie to nie preszkadza, wole
          to niz unifikacje bo smierdzi to czerwonym na odleglosc.
          pozdro
    • mathias_sammer Re: no nie da sie 17.03.09, 22:36
      nie mialo znaczenia przed rokiem, nie ma tez teraz i nie bedzie
      mailo za rok, czy dziesiec lat. przez jeden dzien uzywalem pieknej
      sygnaturki.
      klaniam sie,
      m.s.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka