Dodaj do ulubionych

coraz bardziej samotna...

21.03.09, 15:40
hmm...nawet nie wiem od czego mam zacząć ... może od tego że pisze bo nie za
bardzo mam z kim o tym porozmawiać... od jakiegoś czasu jestem
mężatką...spodziewam się dziecka:) za 3 miesiące powinno już być ze mną...
problem polega na tym że od momentu ślubu mąż stracił zainteresowanie moją
osobą... nie interesuje go nic a na pewno nie ja, nie ma dla mnie czasu...nie
tylko że długo pracuje ale przede wszystkim dlatego że woli ten czas poświęcić
kumplom niż mi, nigdy wcześniej się tak nie zachowywał ani też nigdy wcześniej
nie był mi tak potrzebny jak teraz...cały dzień siedzę sama w domu ( zalecenie
lekarza)czuje się mega samotna... mam wrażenie że od momentu jak zaszłam w
ciążę której on notabene bardzo pragnął przestałam być dla Niego atrakcyjną
partnerką, próbowałam z Nim rozmawiać tłumaczyć prosić ale bez skutku ...w
zasadzie jest coraz gorzej bo zaczął wracać z tych spotkań albo po trawie albo
po drinku... a ja czuje sie coraz bardziej sama i zdana na siebie...
Obserwuj wątek
    • damabezlasiczki Re: coraz bardziej samotna... 21.03.09, 18:07
      na ten czas do porodu może się przenieś do rodziców swoich?Jest taka możliwość?
      • skarpetka_szara Re: coraz bardziej samotna... 21.03.09, 18:10
        Poczytaj sobie tutaj posty - tysiace kobiety juz napisaly identyczne
        posty. Znajdziesz tam odpowiedz na Twoje problemy. Sorry.
    • avital84 Re: coraz bardziej samotna... 21.03.09, 19:53
      A mam pytanie. Mieszkaliście razem przed ślubem?
      Pytam, bo tak naprawdę drugą osobę można poznać dopiero, kiedy
      mieszka się ze sobą i przebywa się razem 24 h na dobę. Kiedy widuje
      się nawet kilka razy w tygodniu łatwiej o romantyzm,
      zainteresowanie. Jeśli ma się wszystko na co dzień łatwo o to by to
      wszystko prysło. O związek trzeba dbać zawsze tak jak w pierwszym
      jego miesiącu, ale często się o tym zapomina będąc przekonanym, że
      już nie trzeba się starać. Niestety facetom zdarza się to częściej.
    • artystka123 Re: coraz bardziej samotna... 22.03.09, 12:31
      Ja również na Twoim miejscu, jeżeli mam możliwość wyprowadziłabym się na czas
      ciąży do kogoś bliskiego - rodziców, rodzeństwa. Siedzenie w takiej samotni oraz
      postawa męża może łatwo przyprawić Cię o depresję, a teraz będziesz potrzebowała
      dużo siły i optymizmu na koniec ciąży, poród i pierwsze miesiące z dzieckiem.
      Już nie wspomnę już o tym, że generalnie dużo specjalistów zakłada związek z
      emocjami matki oraz rozwojem dziecka w czasie ciąży. Nerwy również na pewno
      dobrze na niego nie wpłyną - a nie trudno o takie, skoro - nazwijmy rzeczy po
      imieniu, przyszły ojciec zamiast interesować się rodziną wraca do domu pijany
      lub naćpany...

      Nie dość, że wyprowadzka byłaby dobra dla Twojej psychiki i nerwów, to dałaby
      również do myślenia mężowi, myślę, że jeżeli Cię kocha i zależy mu na Tobie i
      dziecku, to opamięta się i zatęskni. Poza tym jeśli nie może się powstrzymać od
      wyjść z kolegami to przez ten czas będzie mógł się w spokoju wyszaleć, może ktoś
      nagadał mu, że po dziecku życie się kończy - tylko pomoc żonie przy pieluchach i
      kupkach i stwierdził, że musi się wyszaleć przed narodzinami...

      No, ale jeżeli możliwości wyprowadzki brak, to jednak trzeba starać się ciągle
      rozmawiać z mężem i tłumaczyć mu jak się czujesz... Może można spróbować ustalić
      jakieś limity - np. wyjście z kolegami 1 w tygodniu, pozostały czas spędza z Tobą.
      • laura-only Re: coraz bardziej samotna... 22.03.09, 15:02
        dziekuje wam za rady ... już jestem spakowana zanim wróci mnie już nie
        będzie...może cos do Niego dotrze a jeśli nie...zawsze można spróbować żyć
        samemu, w zasadzie nie... bo już nie jestem sama
    • alpepe Re: coraz bardziej samotna... 22.03.09, 15:15
      ta i pewnie macie po 23 lata i ty się dziwisz.
      • laura-only Re: coraz bardziej samotna... 27.03.09, 13:30
        nie mamy po 30 lat,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka