roznetakie29
21.03.09, 21:14
...a ja dzis zgubilam felge. Nawet podejrzewam gdzie, ale to
strasznie daleko bylo od miejsca, w ktorym sie zorientowalam i po
prostu nie chcialo mi sie jej szukac. Zreszta plastikowa byla. No i
mam teraz autko, ktory ma trzy felgi dobre. Nic mezowi nie mowilam.
Autko moje, przeze mnie oplacane i ma teraz ten element
designerski... Czuje jakos, ze maz nie zrozumie, ze pewnie sobie nie
kupie brakujacej felgi. Taaa.... czy wasi mezowie, partnerowie tez
tacy drobiazgowi?