Dodaj do ulubionych

sama w ciąży

22.03.09, 13:31
Zostałam sama. W piątym miesiącu. Nie wiem jeszcze jak się z tym
czuję. Ciąża chciana, planowana. On naciskał. Potem okazało się, że
pomimo ciązy muszę robić wszystko, wszystko zupełnie. Leń straszliwy
on. Sama nie wiem, czy to dobrze, czy źle. On od razu szukał sobie
prawnika. Żadnego wyjasnienia. Wiem, że dalsze życie z nim nie ma
sensu.
Obserwuj wątek
    • niebieski_lisek Re: sama w ciąży 22.03.09, 13:32
      Współczuję.
    • kitek_maly Re: sama w ciąży 22.03.09, 14:13

      O rany, współczuję. :(
      Mam nadzieję, że możesz liczyć na pomoc rodziny i znajomych.
      Trzymaj się cieplutko. I pomyśl, że masz dla kogo żyć. :)
      • kitty_walker Re: sama w ciąży 22.03.09, 14:39
        A swoją drogą, to co się dzieje z tymi facetami?! To już nie
        pierwsza historia, o której słyszałam, kiedy facet ucieka, mimo, że
        sam chciał tego dziecka. Co poniektórzy uciekają w kilka miesięcy po
        urodzeniu potomka, mimo, że był wyczekany, zaplanowany, bo... nie
        tak to sobie wyobrażali. No i bo dziecko płacze.
        Nosz, do kur.wy nędzy, czy ci faceci mają sieczkę w głowie?!
        Przecież każdy normalny człowiek jest w stanie sobie wyobrazić jak
        wygląda życie z dzieckiem. Że czasem potrafi płakać nawet kilka
        godzin bez przerwy.
        Czy oni myślą, że to lalka będzie?!

        A do autorki, współczuję strasznie, i przytulam wirtualnie.
        Jednak najważniejsze, że będziesz mieć dziecko i tylko to się teraz
        liczy.
        Przy czym daj sobie prawo do gniewu, smutku, rozczarowania. To
        wszystko są w tej sytuacji normalne uczucia.
    • alpepe Re: sama w ciąży 22.03.09, 14:47
      zczęłam rozumieć, czemu niektórzy od razu chcą zaprowadzić do ołtarza zaciążoną
      z zaciążającym.
    • skarpetka_szara Re: sama w ciąży 22.03.09, 14:55
      Tez sobie poszukaj dobrego prawnika i zedrzyj z niego ostatni cent
      na alimenty. Pamietaj ze alimenty sie Tobie narzea przez nastepne
      18 lat. A z jego polozeniem, finansami duzo przez te lata moze sie
      zmienic, i zawsze czuwaj aby przypadkiem za malo nie placil.

      PS: Gdyby taki burak zostal przy Tobie - to bys miala dwoje dzieci
      na karku - a tak bedziesz miala tylko jedno.
      • alpepe Re: sama w ciąży 22.03.09, 14:58
        Alimenty się JEJ nie należą, nie są małżeństwem, więc nie pisz bzdur. Należą się
        dziecku i też nie jestem tu pewna, czy tylko przez 18 lat.
        • wanilinowa Re: sama w ciąży 22.03.09, 15:02
          alpepe napisała:

          > Alimenty się JEJ nie należą,

          to zależy.

          > nie są małżeństwem

          skąd wiesz?
        • ignatio.ch Re: sama w ciąży 22.03.09, 15:05
          Co z tego, że JEJ nie należą się alimenty? Alimenty na dziecko w
          100% się należą i to gdy dziecko się uczy nawet dłużej niż do 18
          roku życia. Max do terminowego ukończenia studiów, czyli jakie 24
          lata...
          • grassant Re: sama w ciąży 04.04.09, 14:03
            ignatio.ch napisał:
            Max do terminowego ukończenia studiów, czyli jakie 24
            > lata...

            jak ukończy te swoje studia i zacznie pracować, hehe, czyli 26l
            spoko.
        • skarpetka_szara Re: sama w ciąży 22.03.09, 15:16
          Mialam na mysli dziecko, Tylko kto bedzie te pieniadze wydawal?
          dziecko? Ona decyduje, wiec w skrocie myslowym tak wlasnie
          napisalam.
    • marylin.monroe77 Re: sama w ciąży 22.03.09, 15:00
      coś niedobrego dzieje się z facetami i to już chyba powszechny
      problem
      • oklal Re: sama w ciąży 22.03.09, 15:07
        dziękuję za wsparcie. Nie chcę zanudzać przyjaciół moim problemem.
        Taka sytuacja bez wyjścia. Wiem, że z nim absolutnie nie. Że
        niedojrzały, że kłamca, że egoista. Uprzedzam - wczesniej nie
        wiedziałam i wczesniej było inaczej. Ano. Tak się zdarza. Nie wiem,
        jak dam sobie radę. Momentami nie mam siły.
        • zawszezabulinka Re: sama w ciąży 22.03.09, 15:13
          jesli nie sa malzenstwem to nalezy ustalic ojcostwo po urodzeniu dziecka, tzn
          wpisac w akt urodzenia

          jesli sa - malzonek automatycznie jest ojcem
        • skarpetka_szara Re: sama w ciąży 22.03.09, 15:18
          A wlasnie przyjaciele teraz beda Tobie potrzebni najbardziej. Nie
          boj sie tego im okazac.
      • jan_hus_na_stosie Re: sama w ciąży 04.04.09, 11:57
        marylin.monroe77 napisała:

        > coś niedobrego dzieje się z facetami i to już chyba powszechny
        > problem

        Problem dla facetów czy dla kobiet?
    • jane-bond007 Re: sama w ciąży 22.03.09, 16:47

      daszs obie rade, ja (i jak widac nie tylko) w Ciebie wierze ;)
      bedziesz miala sliczne najukochansze malenstwo, zabezpiecz sie w te
      alimenty i wierz mi ze nie ma tego zlego ;) mam 2 kolezanki ktore
      rozstaly sie majac kilumiesieczne dzieci (jeden facecik okazal sie
      gejem a drugi idiotą) i spotkaly parterow ktorzy je pokochali, sa
      ojcami dla ich dzieci, wiec sie nie zalamuj tylko glowa do gory ;)

      :*
      • oklal Re: sama w ciąży 23.03.09, 19:41
        dzięki :)
    • paulina.21 Re: sama w ciąży 23.03.09, 19:58
      Nie przejmuj się tak. Nie martw sie, Twój maluszek to wszystko
      odczuwa, każde negatywne jak i pozytywne uczucia (o czym pewnie
      wiesz;) Facet i tak tego pożałuje. On teraz nie ma nikogo, Ty za to
      nosisz w sobie życie:) Zobaczysz, że jak się urodzi to ten facet
      myśli nie będzie Ci już brudził, całe życie poświęcisz dziecku. Nie
      zamartwiaj się, facet traci podwójnie!! Ja miałam taką sytuację 2
      lata temu... byłam w ciąży. Facet okazał się tchórzem i chciał bym
      usunęła. Wtedy jeszcze świata po za nim nie widziałam, zostawiłam
      go, dziecko było najważniejsze od sekundy w której sie dowiedziałam
      że je nosze w sobie. Niestety straciłam maleństwo... a na faceta z
      którym bylam do dziś nie spojrze (ale to długa historia). Wierzę, że
      dasz sobie radę. Na pewno masz obok osoby, które Ci pomogą:)
    • zaref Re: sama w ciąży 03.04.09, 18:35
      STRASZNE. WIem, co czujesz. Jestem w takiej samej sytuacji. Też w środku ciąży,
      zostawiona. Powiedział, że interesuje go tylko płeć dziecka, a nie interesuje,
      jak sobie daję radę, czy mam za co żyć, czy mam nadal pracę itd. Nagle stałam
      się dla niego nikim, a po 4 tygodniach już był smiertelnie zakochany w innej.
      Wiem też, że z nim nie, ale świadomość bezwzględności, braku odpowiedzialności,
      empatii jest nieznośna.
    • samotna_m Re: sama w ciąży 03.04.09, 20:32
      Cóż... jestem w takiej samej sytuacji (czyżby jakaś plaga...). Facet
      zmył się jak byłam w czwartym miesiącu ciąży. Też mi czasami ciężko,
      mam obawy jak sobie poradzę, ale myślę, że lepiej byc samej niż z
      byle kim. No może gdybym była związana z nastolatkiem, to taką
      sytuację dałoby się jeszcze wytłumaczyc (niedojrzałości i ucieczka
      przed odpowiedzialnością), ale skoro facet był mocno dorosły, to
      uważam, że nie ma czego żałowac.
    • maladalila Re: sama w ciąży 03.04.09, 22:20
      Co się stało z tymi facetami? Skąd taka plaga? Czemu tacy nieodpowiedzialni?
      A czy w ogóle od nich czegoś wymagacie? Wymagałyście kiedykolwiek? Czy tylko
      "byliście ze sobą, bo było Wam dobrze"? To czemu się dziwić - jak się jednej ze
      stron zrobiło "niedobrze" to nie ma powodu, żeby być razem.
      W moim świecie najpierw bierze się ślub, potem zachodzi się w ciążę. Mężowie
      wiedzą, że po ślubie będą mieli dzieci (jak nie będą mieli pecha i problemu
      niepłodności) i nikogo to nie zaskakuje. Zostają z żonami, bo to normalne i
      oczywiste. Nikt nawet nie bierze pod uwagę innej możliwości. Oboje - mąż i żona
      - biorąc ślub biorą też na siebie pewne zobowiązania i oboje mogą ich
      wypełniania od siebie nawzajem wymagać. A przed ślubem ustalają, czy na pewno
      dobrze się zrozumieli.
      Tak jest w moim świecie. Pewnie dla wielu osób wyda się to potwornie nudne. Ale
      cóż, ja nie narzekam.
      • jane-bond007 Re: sama w ciąży 03.04.09, 22:39
        w Twoim pewnie tak :) zawsze ten twoj facet moze sie spakowac i
        odejsc - Ty zreszta tez, nie wiesz tego?
        • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: sama w ciąży 03.04.09, 23:22
          maladaila dobrze gada. Pozatym gdzie trzeba miec mozg zeby zajsc w ciaze bedac prawnie panna? ciekawe ze ludzie obcej osobie auta na "slowo" nie oddadza, a d... daja bez zabezpieczenia, bo wierza w jakies kocopaly i puste slowka a potem wielka rozpacz. Jak sie nie mysli to sie tak konczy :)
          Przed autorka watku teraz jest perspektywa uroczo upokarzajacego blagania o uznanie ojcostwa, a potem szarpanina o groszowe alimenty.

          Swoja droga, za zrobienie komus, prawnie obcemu, dzieciaka powinno sie karac jak za uszczerbek powazny na zdrowiu. Samotne matki sa jak kaleki, dziwne ze jeszcze nikt nie wpadl na to zeby pozywac spermodawcow o straty moralne i zdrowotne.
          • andreas3233 Re: sama w ciąży 03.04.09, 23:48
            ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam napisała:

            > Swoja droga, za zrobienie komus, prawnie obcemu, dzieciaka powinno
            sie karac ja
            > k za uszczerbek powazny na zdrowiu.
            O wlasnie: rownie dobrze nalezy karac panie, za powodowanie oszustw
            reprodukcyjnych.
            Samotne matki sa jak kaleki, dziwne ze jesz
            > cze nikt nie wpadl na to zeby pozywac spermodawcow o straty
            moralne i zdrowotne.
            A spermobiorczynie - nalazy karac za wystepki j.w. - one tez
            powoduja straty moralne i zdrowotne....
          • melixsa Re: sama w ciąży 04.04.09, 00:00
            Lol, jak chciał dziecko, to było najpierw zdecydować się na ślub, a nie wierzyć
            czułym słówkom :) Jeśli nie uznał potomka, a zakładam, że nie, to nic się matce
            z jego strony nie należy. Pół biedy jak masz za co żyć i utrzymać siebie i
            dziecko, jeśli nie- niestety ciąża z Twojej strony, to czysta naiwność i brak
            rozwagi.

            Posiadanie dziecka jest wtedy największym szczęściem, kiedy można je z kimś
            dzielić. Nie rozumiem czemu kobiety wybierają takich frajerów,którzy mają
            zachcianki i nic w zamiar dać nie chcą. Trzeba się chyba najpierw trochę poznać,
            wypróbować w krytycznych sytuacjach, upewnić w uczuciach, a później decydować na
            założenie rodziny. Pytanie raczej brzmi- co z tymi kobietami? Aż tak
            zdesperowane już są, że zgodzą się na wszystko dla pierwszego lepszego frajera ?

          • siza24 Re: sama w ciąży 04.04.09, 00:34
            celujesz w odstrzeliwanie jak się domyślam :)
          • zaref Re: sama w ciąży 04.04.09, 14:00
            życzę , by zycie nie zweryfikowało Twojego światopoglądu. Tylko tyle i aż tyle.
      • molenda12.pl Re: sama w ciąży 04.04.09, 17:15
        maladalila napisała:

        > Co się stało z tymi facetami? Skąd taka plaga? Czemu tacy nieodpowiedzialni?
        > A czy w ogóle od nich czegoś wymagacie? Wymagałyście kiedykolwiek?

        a może własnie te wymagania powodują, że chłopaki lecą spowrotem do mamusi,
        alibo na inny kwiatek? Bo nigdy nikt przedtem od nich niczego nie wymagał????

        Czy tylko
        > "byliście ze sobą, bo było Wam dobrze"? To czemu się dziwić - jak się jednej ze
        > stron zrobiło "niedobrze" to nie ma powodu, żeby być razem.

        Wot odpwoiedzialność. papier uważasz, że Cię połączy i zabezpieczy na całe
        życie? Powodzenia!

        > W moim świecie najpierw bierze się ślub, potem zachodzi się w ciążę. Mężowie
        > wiedzą, że po ślubie będą mieli dzieci (jak nie będą mieli pecha i problemu
        > niepłodności) i nikogo to nie zaskakuje. Zostają z żonami, bo to normalne i
        > oczywiste. Nikt nawet nie bierze pod uwagę innej możliwości. Oboje - mąż i żona
        > - biorąc ślub biorą też na siebie pewne zobowiązania i oboje mogą ich
        > wypełniania od siebie nawzajem wymagać. A przed ślubem ustalają, czy na pewno
        > dobrze się zrozumieli.

        taaaa. Tylko skąd tyle rozwodów????? Oj panno, panno - zycia nie znasz.
        Rozejrzyj się dokoła.


        > Tak jest w moim świecie. Pewnie dla wielu osób wyda się to potwornie nudne. Ale
        > cóż, ja nie narzekam.

        Bajek się panienko naczytałaś. Alibo na jedno oczko niedowiedzisz.
    • grassant Re: sama w ciąży 04.04.09, 14:01
      oklal napisała:

      Wiem, że dalsze życie z nim nie ma
      > sensu.

      no i?
    • jack20 Re: sama w ciąży 04.04.09, 14:26
      Trudno uwierzyc, ze i chciana i planowana. Wyglada raczej na odwrot.
      Facet zrobil dzieckom nie tej osobie, ktorej chcial
    • molenda12.pl Re: sama w ciąży 04.04.09, 17:12
      Hmm. Trudno jest samej przejść ciążę, trudno jest samej wychowywać dziecko. na
      każdym etapie. Ale pomyśl w ten sposób, że skoro był zdolny porzucić Cię w
      chwili, gdy potrzebujesz go najbardziej, ani wczesniej, ani potem, nie będziesz
      go już tak bardzo potrzebowała, świadczy to o tym, że nie nadaje się na ojca, że
      jest nieodpowiedzialny, niedorosły, że jest egoistą. Wczesniej, czy później i
      tak by Cię zostawił, bo widocznie, co innego jest dla niego ważne. Nie będzie z
      tym szczęśliwy. Chyba, że jest skończonym idiotą.Dasz sobie radę z maluszkiem. I
      nie przejmuj się glupotami, które tutaj wypisują cnotki-idiotki, co to tylko po
      slubie dzieci itd. Oby zycie nie zweryfikowało ich ideałów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka