Dodaj do ulubionych

Desant z Wenus

IP: *.netcontrol.pl / 192.168.0.* 29.11.03, 10:03
Kinga! Sensowny tekst! Wreszcie, pow ielu latach coś dobrego
się napisało.
Tylko czy to przypadkiem nie ma być wstęp do agitacji za
partyjką Zieloni 2004?
Jest dzisiaj wywiad z Zytą Gilowską. To akurat przykład
sensownego i nowego polityka. Poza tym bez przesądów
feministycznych.
Obserwuj wątek
    • Gość: loko Re: Desant z Wenus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.03, 13:54
      Duninowy stworze, czy ostatnio przechodziłaś transplantację
      mózgu. Zaczynasz pisać z sensem.
    • anieatak Re: Desant z Wenus 29.11.03, 14:12
      tak KINGa ma swietne i ostre pioro..piore..
      zatrudnie ja takze w swojej gazecie:)
      • anieatak Re: Desant z Wenus 02.12.03, 02:14
        desant potrzebny jednak z jowisza..
        bez wzgledu na plec..
        sama wiesz
        5
        • anieatak Re: Desant z Wenus 04.12.03, 14:18
          anieatak napisała:

          > desant potrzebny jednak z jowisza..
          > bez wzgledu na plec..
          > sama wiesz
          > 5

          str 102

          3 Biernik z bezokolicznikiem moze wreszcie byc przetlumaczony za pomoca
          celownika z bezokolicznikiem: let me do this pozwolcie mi to zrobic

          ps otrzymalas....
    • Gość: Tropiciel_pastucha Re: Desant z Wenus IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 14:54
      Gość portalu: Fafik napisał(a):
      Fafik! Z p. Dunin świnie pasałeś (aś), że tak bezceremonialnie
      nazywasz ją po imieniu? Może trochę kultury? To nie boli...
      > Kinga! Sensowny tekst! Wreszcie, pow ielu latach coś dobrego
      > się napisało.
      > Tylko czy to przypadkiem nie ma być wstęp do agitacji za
      > partyjką Zieloni 2004?
      > Jest dzisiaj wywiad z Zytą Gilowską. To akurat przykład
      > sensownego i nowego polityka. Poza tym bez przesądów
      > feministycznych.
      • Gość: Kr$ Wytropiles sie juz? No txt IP: *.riz.pl / *.riz.pl 04.12.03, 12:20
    • feministka0.75 Re: Desant z Wenus_drobina zlosliwosci 01.12.03, 12:51
      Szkoda, ze tak zadko cos z sensem Pani pisze...
      • Gość: ggigus kochana feministko! IP: *.dip.t-dialin.net 01.12.03, 18:19
        feministka0.75 napisała:

        > Szkoda, ze tak zadko cos z sensem Pani pisze...

        Slowo rzadko pisalismy, piszemy i bedziemy pisac przez rz.
        Z feministycznym pozdrowieniem
        Ggigus

        PS: Jesli nie widzisz sensu w poprz. wypowiedziach p. Dunin,
        moze nalezaloby przemyslec pseudonim "feministka0.75"?
        • Gość: KR$ Re: kochana feministko! IP: *.riz.pl / *.riz.pl 04.12.03, 12:19
          Alez moj dorgi ggigusie - wiekszosc kobiet myslac o feminizmie ma na mysli cos
          zupelnie innego niz agresywne harpie w rodziaju Kingi Dunin czy kilku
          internautek wypowiadajacych sie na forum Gazety... Dunin w tym artykule przeczy
          wiekszosci swoich wypocin z poprzednich wydan wiec prawdziwa feministka z
          zaskoczeniem odbiera ta racjonalnosc wyrazona w krytykowaniu ksiazki innego
          pseudofeministy. Ot i wszystko...
          • Gość: ggigus KR$ wie wszystko! IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.03, 23:09
            I stad wie rowniez, jak odroznic prawdziwa feministke od jakiejs podroby. Malo
            tego, KR§ wie rowniez, co maja na mysli kobiety, (no raczej ich wiekszosc, nie
            wszystkie), kiedy mysla o feministkach.
            Taki KR§ jako osoba wszystkowiedzaca podoba mi sie barzdo. Jak bede miala jakis
            problem, od razu wiem, kto wyda mi opinie.
    • Gość: histor Re: Desant z Wenus IP: 217.153.124.* 01.12.03, 19:33
      Niestety muszę wrzucić kamyczek do ogródka, gdzie kwitną zachwyty. Platon
      akurat opowiadał się za równouprawnieniem kobiet i chciał, by udzielały się
      politycznie. Co prawda, wynikało to z przesłanek idealizmu i uznania
      cielesności za mało wygodny dodatek do duszy, a ta według niego była bezpłciowa.
      A poza tym sądzę, że z wypowiedzi Autorki czasem wylewa się sporo jadu. Jedno
      jest pewne: jest czytana i o to chodzi, by zwrócić uwagę na lekceważone
      problemy.
      Pozdrawiam
      • agrrest Re: Desant z Wenus 02.12.03, 01:41
        nic odkrywczego - ze to ni kobieta a dobry polityk powinien robic dobra
        polityke. jedyny motyw, ktory podobal mi sie w felietonie pani dunin, to "kult
        maryjny"- bardzo dobre. nie zauwazylam cietosci piora ani u autorki, ani u
        opiniodawczyn, czepiajacych sie ortografii na przyklad, albo wieprzowego
        wypasu. jak w 75% opinii o artykulach gazety - daleko od tematu, a skupiajac
        sie na nic nie znaczacych szczegolach - ja naprawde rozumiem jak ktos
        powie "zadko" a nie "rzadko". chyle czola, Bardziej Papiescy Od Papierza.
        a wracajac do slynnej, antycznej, filozofujacej trojcy. skoro juz tylko
        Arystotelesa pozostawilysmy na pastwe losu - pogardliwy wzgledem kobiet,
        traktujac je jako gatunek nizszy w hierarchi doskonalosci od mezczyzn (a mial
        arytstoteles niezaprzeczalna sklonnosc do klasyfikacji) uznawal kobiete za cos
        na ksztalt organizmu rozradzajacego gatunek ludzki. kobieta nie miala miec
        wplywu na charakter swego potomka, ktory mial dziedziczyc tylko po ojcu.
        • Gość: histor Re: Desant z Wenus IP: 217.153.124.* 02.12.03, 11:46
          Zostawmy więc ortografię...
          Arystoteles miał skłonność do klasyfikacji - to bardzo delikatnie powiedziane.
          Miał na tym punkcie niemal obsesję, ale wykorzystał ją płodnie i w wielu
          aspektach do dziś aktualnie. O ile dobrze pamiętam - i to jest może mniej
          aktualne - to kobieta miała dawać ciało, materię nowemu dziecku, ale bez
          udziału ojca, zapewniającego formę, czyli strukturę i człowieczeństwo; bez
          udziału ojca płód byłby bezkształtną masą mięsa i kości, beż życia i już z
          pewnością bez tego co najcenniejsze, czyli racjonalności.
          Ale z drugiej strony, Arystoteles, jako mężczyzna z krwi i kości, bardzo
          kobiety kochał. W testamencie miał napisać, by go pochowano obok żony, a sporą
          część majątku kazał przeznaczyć na to, aby dobrze wyszła za mąż jego nałożnica.
          Z pewnością nie można tego powiedzieć o Platonie... ze względów wiadomych.
        • Gość: gggigus do Aggrest IP: 5.3.1R* / *.lrz-muenchen.de 02.12.03, 12:54
          To jest forum, kochana Aggrest!
          I panuje tu wolnosc slowa. W zwiazku z tym kazdy moze sie wypowiedac na
          dowolny temat. Z ortografia wlacznie.
          No i mala uwaga - slowo papiez pisalismy, piszemy i bedziemy pisac z przez
          samo z. (Kwestia pisowni wielka czy mala litera reguluje kazdy piszacy sam).

          pozdrawiam
    • amor_latino Re: Desant z Wenus 02.12.03, 13:17
      nie wiem czy dobrze odczytuje intencje autorki felietonu ale czyzby opowiadala
      sie ona za wyzszoscia programow politycznych nad cechami plciowymi kandydatow
      do sejmu? niewiarygodne - taki cios w plecy siostr feministek - wyborczych
      kwotek? mamma mia.

      Gość portalu: Fafik napisał(a):

      > Kinga! Sensowny tekst! Wreszcie, pow ielu latach coś dobrego
      > się napisało.
      > Tylko czy to przypadkiem nie ma być wstęp do agitacji za
      > partyjką Zieloni 2004?
      > Jest dzisiaj wywiad z Zytą Gilowską. To akurat przykład
      > sensownego i nowego polityka. Poza tym bez przesądów
      > feministycznych.
      • Gość: robson Re: Desant z Wenus IP: *.crowley.pl 11.12.03, 17:46
        A jak niby inaczej można zrozumieć:

        "Przekonanie, że system można zmienić, zamieniając jednych ludzi - niedobre
        testosterony - na drugich - dobre estrogeny - wydaje mi się skrajną naiwnością."

        Dobrze się pani Dunin wydaje, ale czy nie apelowała wcześniej o wprowadzenie
        parytetów na listach wyborczych? Nie stawiałbym jednak śmiałej hipotezy, że
        zaczęła nagle myśleć rozsądnie. Wydaje mi się raczej, że tak się zapędziła w
        krytyce omawianej publikacji, że nie zdążyła przyhamować i wbiegła na własny
        trawnik.

        R.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka