Dodaj do ulubionych

natrętne kasjerki :/

22.04.09, 13:57
Jak skutecznie uzmysłowić kasjerkom kerfura, że nie mam karty rodzinka i nie
chce mieć karty rodzinka. Przynajmniej 2 razy w tygodniu robię tam zakupy
(najbliższy sklep a ja cenię swój czas) i prawie za każdym razem muszę się
tłumaczyć, że nie mam i nie chcę!!! I wciśnięto mi formularz tego syfu prawie
na siłę!! Chyba przestanę tam robić zakupy, bo te baby są chyba upośledzone,
że nie dociera czyjeś "nie chce"!
Jak można komuś na siłę wciskać program lojalnościowy!! A może ja nie chcę
zostawiać swoich danych osobowych w tym syfiastym sklepie?!
Obserwuj wątek
    • agawa48 Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:01
      Taką pracę mają, zmień sklep :).
      • kora3 na jakieś dziwne 22.04.09, 14:07
        trafiasz kasjerki.
        też robię tam zakupy, bo mam najblizej i zadnych rodzinek tez nie
        chcę. Na pytania odp. grzecznie: nie nie mam, dziękuję i nikt mnie
        nie nagabuje.
        Zachecanie do tej karty to ich dodatkowy i pewnie uciązliwy
        obowiazek, nie dziw sie też, ze na tylu klientów nie pamietają, ze
        ty już mówiłas nie:)
        • purpurowa_orchidea Re: na jakieś dziwne 22.04.09, 14:11
          kora, ale ja dostaję wręcz podtekst: "no jak to? nie ma pani karty rodzinka?
          przecież to głupio robić często zakupy i nie zbierać punktów?". Ja nie mam
          ochoty tłumaczyć się, że nie jestem upośledzona i moja decyzja nie wynika z
          bezmyślności, tylko jest właśnie przemyślana...
          A kasjerki akurat w tej filii są faktycznie dziwne. W większych supermarketach
          się z tym nie spotkałam.
          • kora3 Re: na jakieś dziwne 22.04.09, 14:17
            wiesz co? moze po prostu zaraz po zadaniu pytania juz nie dawaj sie
            zapytać a dlaczego, albo nie dawaj mozliwosci tekstów ze glupie
            tylko mów z punktu: nie, nie mam i miec nie chcę, dziekuję-
            stanowczym tonem.
            • alpepe Re: na jakieś dziwne 22.04.09, 14:19
              czyli jak w rozmowie ze Świadkami Jehowy. NIe, dziękuję. Koniec rozmowy.
    • soulshunter Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:06
      udziel im mastepujacej odpowiedzi:
      1. NIE.
      jeśli dalej będzie nalegać
      2. Ktorej części słowa NIE pani nie rozumie?
    • figgin1 Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:16
      To nie kasjerki wymyśliły i nie ma powodu być nieuprzejmym.
      • feminasapiens Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:45
        figgin1 napisała:

        > To nie kasjerki wymyśliły i nie ma powodu być nieuprzejmym.

        Niestety, nie ma możliwości kontaktu z osobą która to wymyśliła, ale
        ta osoba wysługuje się kasjerkami, więc to właśnie kasjerka jest
        osobą do której kierujemy swoje zdanie na ten temat.


        Ja mam takie przypadki przy płaceniu na stacji paliw:

        płacę sobie grzecznie za paliwo, a pani/pan:

        1. czy zbiera pani punkty?
        NIE
        2. faktura?
        NIE
        3. może batonik/kawa/bułeczka/hot-dog *(niepotrzebne skreślić) -
        mamy w promocji
        NIE

        W związku z często powtarzającymi się takimi sytuacjami, zawsze od
        razu mówię "procedura skrócona" i wiadomo o co chodzi.
        • wanilinowa Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 19:01
          > Ja mam takie przypadki przy płaceniu na stacji paliw:
          >
          > płacę sobie grzecznie za paliwo, a pani/pan:
          >
          > 1. czy zbiera pani punkty?
          > NIE
          > 2. faktura?
          > NIE
          > 3. może batonik/kawa/bułeczka/hot-dog *(niepotrzebne skreślić) -
          > mamy w promocji
          > NIE
          >
          > W związku z często powtarzającymi się takimi sytuacjami, zawsze od
          > razu mówię "procedura skrócona" i wiadomo o co chodzi.

          dwa pierwsze pytania są zadawane żeby nie było problemu z gapiowatym klientem,
          który zapomni wsadzić kartę z punktami albo zażyczy sobie fakturę przy wręczaniu
          paragonu. trzecie to pewnie wyraźny nakaz z góry.
          jestem przekonana, że kasjerzy którzy milion razy dziennie muszą klepać tę
          formułkę są na nią bardziej uczuleni niż jakikolwiek klient (nawet nadwrażliwy).
          • feminasapiens Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 20:43
            > jestem przekonana, że kasjerzy którzy milion razy dziennie muszą
            klepać tę
            > formułkę są na nią bardziej uczuleni niż jakikolwiek klient (nawet
            nadwrażliwy)

            Oczywiście że tak - dlatego - aby zaoszczędzić im (i sobie) czasu
            i "nerw" stosuję hasełko o procedurze skróconej.


            A poza tym - jestem Klientem i to MNIE ma być dobrze w tym
            sklepie/punkcie usługowym. I jako klient zgłaszam zastrzeżenia co do
            (niewłaściwego) traktowania mnie w tym sklepie (tj. w przypadku
            założycielki wątku: traktowania mnie jako debila i nagabywania,
            czego sobie nie życzę).
    • cafem Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:21
      Zglos to do kierownika sklepu, czy kogos odpowiedzialnego za szkolenie kasjerek.
      One sa przeszkolone, by kazdego pytac. I nie ma co na nich za to sie wyzywac, taka ich marna praca.
      • purpurowa_orchidea Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:25
        ale ja się nigdy na nikim nie wyżywam. Naprawdę jestem miłą osobą ;) Zawsze
        mówię "proszę/dziękuję". Grzecznie mówię "nie".
        tylko ich zachowanie jest, jak wciskanie łysemu grzebienia.
        • cafem Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:31
          Zgadzam sie.
          I zapewne one sobie zdaja sprawe.

          Tylko pamietaj, ze "kupujacy" moze byc rowniez kontrolerem. I nawet jesli taka kasjerka chcialaby inaczej, raczej nie zaryzykuje.
    • mrsnice Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:35
      karfura
      • purpurowa_orchidea Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:41
        Carrefoura jeśli już.
        A u nasz, tamój na naszej dzielnicy kerfur mówio - i co??? masz jakiś problem???
        • mrsnice Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 15:14
          orchidea napisała fonetycznie, więc fonetycznie odpowiadam. Wiem jak
          się pisze karfur, lerua merlę czy inne leklerki
    • kochanica-francuza Udać się do szefa 22.04.09, 14:45
      kasjerki nie są niczemu winne. Raz zapytałam, do kiedy trwa promocja tejże
      karty, ale kasjerka odparła, że nie wiadomo.

    • kochanica-francuza rodzinka czy rodziYnka właściwie? 22.04.09, 14:45
      i jak to wymawiać?

      rodzi-ynka czy rodz-i-y-nka?
    • erillzw Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:47
      Napisz sobie na formacie karty kredytowej "NIE MAM KARTY RODZINKA I
      MIEC NIE CHCE!", zalaminuj i pokazuj im jak tylko podejdziesz do kasy
      zanim sie do Ciebie odezwa ;)
      • kochanica-francuza Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:53
        erillzw napisała:

        > Napisz sobie na formacie karty kredytowej

        Zrób sobie tiszerta z takim napisem i chodź w nim do carrefoura.
        • erillzw Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 14:57
          kochanica-francuza napisała:

          > erillzw napisała:
          >
          > > Napisz sobie na formacie karty kredytowej
          >
          > Zrób sobie tiszerta z takim napisem i chodź w nim do carrefoura.

          bueheheheh :D
          Dobre :D
    • kochanica-francuza chciałam odpowiedzieć, że chętnie, pod warunkiem 22.04.09, 14:56
      że nagrodami będą udziały w carrefourze - ale mi się żal zrobiło kasjerek

      idiotyczna robota i źle płatna
    • venettina "Nie dziekuje" to tylko dwa slowa. 22.04.09, 15:34
      To kobiety tam pracuja i z pewnoscia maja nakaz
      upowrzechniania tych kart. Gwarantuje ci, ze dla nich rozmowa z
      nastroszna klientka, czesto niemila i agresywna, nie jest dla nich
      zadna przyjemnoscia tylko smutna koniecznoscia jesli chca miec co do
      garnka wlozyc.

      Nie mozesz spokojnie odpowiedziec "nie dziekuje" i ewentualnie
      powtorzyc to samo jeszcze raz?! Wolisz wyrzucic z siebie kilo
      zlosliwosci?
      "Nie dziekuje" to tylko dwa slowa.
      • purpurowa_orchidea Re: "Nie dziekuje" to tylko dwa slowa. 22.04.09, 15:36
        venettina napisała:

        >
        > Nie mozesz spokojnie odpowiedziec "nie dziekuje" i ewentualnie
        > powtorzyc to samo jeszcze raz?! Wolisz wyrzucic z siebie kilo
        > zlosliwosci?
        >

        Piszesz komentarz w wątku, którego nie czytasz. Nieładnie.
        • venettina Re: "Nie dziekuje" to tylko dwa slowa. 22.04.09, 15:54
          Owszem czytalam. Lacznie z poradami zlosliwych odpowiedzi pt. ktorej
          czesci slowa "nie" pani nie zrozumiala? (do kobiety na kasie)
          • venettina Re: "Nie dziekuje" to tylko dwa slowa. 22.04.09, 15:57
            upowszechniania, oczywiscie :)
    • carla_moravia Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 15:37
      Ale zrozum, że tym kobietom wydano służbowe polecenie, żeby pytać o takie rzeczy
      i zapewne one mają tego równie mocno dość, jak Ty tych pytań.
    • angazetka Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 15:50
      Wystarczy odpowiedzieć "Nie, dziękuję", ewentualne dalsze komentarze
      (nigdy się z takowymi nie spotkałam) ignorować z uśmiechem. A jak
      sklep "syfiasty", to po co w nim zakupy robić?
    • julie1789 Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 15:56
      Używanie w stosunku do kogokolwiek epitetu "upośledzona baba" jakoś nie sprawia,
      że wydajesz się miłą osobą, wybacz.. Może i masz gorszy dzień i jako temat do
      pomarudzenia wybrałaś sobie właśnie tę nieszczęsną "Rodzinkę", ale co kasjerki
      są winne? Raczej na pewno wolałyby nie recytować do każdego klienta formułki o
      tej karcie, ale cóż mogą zrobić? Takie dyrektywy zostały wydane i one muszą się
      im podporządkować. (Ja dziś również byłam w Carrefourze i również byłam pytana o
      tę kartę, ale cóż za problem powiedzieć, że nie mam?) Naprawdę, daj spokój sobie
      i przede wszystkim kasjerkom i zamiast rzucać jakąś złośliwą uwagę, po prostu
      odpowiedz, że nie masz i tyle.
      • purpurowa_orchidea Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 16:18
        nie ważne, jaką osobą ci się wydaje. W kontaktach bezpośrednich jestem
        kulturalna. Dziś jestem zła i mam bycie miłym w du..e.
        Nie ma problemu powiedzieć "nie mam". Owszem. Tylko jakim prawem kasjerka
        wyjeżdża mi z tekstem: "widuję tu panią tak często. pamiętam panią. no dlaczego
        pani sobie w końcu tej karty nie wyrobi? przecież to punkty się zbiera".
        • purpurowa_orchidea Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 16:20
          "nieważne" - już ortografami zaczynam sypać
        • liwia_augusta do purpurowej_orchidei 23.04.09, 19:26
          Carrefour to sieć francuska, we Francji każdy sklep ma tego typu
          karty lojalnościowe. Nie przejmuj się Purpurowa, ja mieszkam we
          Francji i kiedy wchodzę do pobliskiego sklepu, to nie tylko pytają
          się o kartę - zawsze, ale także, czy jabłuszka, które statnio
          kupowałam smakowały dzieciom ? I czy ostatnio gdzieś wyjeżdżałam, bo
          nie przychodziłam :) Taki styl.
          • cus27 Re: do purpurowej_orchidei 24.04.09, 06:45
            U nas -identycznie!O poranku,dla pierwszych milych
            gosci...rozkladaja nawet...czerwony dywanik(do dziesieciu pierwszych
            dojda...i zwijaja dywanik do nastepnego dnia).Liwia_augusto ,to
            nie "styl"-to KLASA!(mnie pytaja tylko o chlebus-czy odpowiadal
            smakowo).
    • aglayav Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 16:22
      ależ ja mam to samo!
      W moim Carrefour Expres pytają za każdym czy mam kartę Rodzinka.Mówię " nie
      mam", "nie, dziękuję" i co z tego jeżeli przez cały czas "kasowania" produktów
      kasjerka mruczy pod nosem "och to wielka szkoda bo tyle jest prezentów, mamy
      cały katalog i mogłaby pani zbierać punkty i dostać tyyyle wspaniałych rzeczy! O
      widzi pani? Już miałaby pani ileśtam punktów" Straszliwie denerwujące
      • latoya25 Re: natrętne kasjerki :/ 25.04.09, 20:57
        NO ALE WŁAŚCIWIE DLACZEGO NIE CHCESZ TEJ KARTY I TYCH PREZENTÓW SKORO I TAK
        ROBISZ ZAKUPY?
    • sir.vimes z tobą coś jest nie tak 22.04.09, 16:24
      Kasjerka MUSI zapytać klienta o kartę rodzinka i zaproponować ją. Tego wymaga
      procedura narzucona jej odgórnie.

      A ty wyzywasz obcych ludzi bo ciężko ci powiedzieć "nie mam, nie chcę, dziękuję"
      - kulturalnie i krótko.
      • purpurowa_orchidea Re: z tobą coś jest nie tak 22.04.09, 16:27
        >
        > A ty wyzywasz obcych ludzi bo ciężko ci powiedzieć "nie mam, nie chcę, dziękuję
        > "
        > - kulturalnie i krótko.
        >
        jak nie masz ochoty czytać czyichś postów, to na nie nie odpowiadaj z łaski
        swojej :/
        powtarzam - nie życzę sobie, żeby kasjerki komentowały moją częstotliwość
        przychodzenia do sklepu i dokonywania takich a nie innych wyborów!!!
        O to mi chodzi!
        • purpurowa_orchidea Re: z tobą coś jest nie tak 22.04.09, 16:29
          Dodam - jeżeli musi spytać - ok. niech pyta. Ja mówię dwa słowa "nie dziękuję" i
          jest w porządku.
          Ale niech po tym pytaniu i mojej odpowiedzi z łaski swojej zamknie swoją
          jadaczkę i zajmie się podliczaniem produktów, bo kolejki bywają długie.
          • silic Re: z tobą coś jest nie tak 23.04.09, 02:48
            Łyknij relanium i nie wychodź z domu. Z psychologiem umów się telefonicznie.
            Tak będzie dla wszystkich lepiej.
        • cafem Re: z tobą coś jest nie tak 22.04.09, 16:32
          Oj juz sie tak nie nakrecaj!

          Kasjerka tez czlowiek, dam glowe, ze nie powiedziala tego, by celowo uprzykrzyc Ci zycie, raczej z sympatia. Siedzi taka 8 godzin na nudnej kasie i uwierz, z pewnoscia czasem ma ochote powiedziec cos wiecej, niz tylko zadac pytanie i wymienic sume do zaplaty.

          Zrozum, nie kazdy czlowiek jest swietnie wyedukowany i nie kazdy musi miec idealne wyczucie taktu i sytuacji. I kazdemu zdarzy sie czasem cos glupio "klapnac".



        • gazetowy.mail Re: z tobą coś jest nie tak 22.04.09, 16:46
          Wiadomo, że w rożnych dużych sieciowych sklepach są różne standardy
          obsługi klienta. I nie poradzimy nic na to, że ekspedientka musi z
          uśmiechem na ustach każdemu klientowi klepać regułkę. Kiedyś w
          KODAKU jak zanosiło się film do wywołania pani oprócz "dzień dobry i
          miłego dnia" pytała czy mam kartę rabatową, czy chce zakupic nowy
          film, czy jestem zainteresowa promocją bo mają własnie po okazyjnej
          cenie coś tam. Gdy chodziłam tam ileś razy w tygodniu - zaniesć
          film, odebrać film, zamówić odbitki, odebrać odbitki, jeszcze coś
          domówić i jeszcze coś odebrać i pani pytała czy mam karte rabatową
          mówiłam wesoło: Karty nie mam, filmu nie potrzebuje a promocją nie
          jestem zainteresowana. Pani się zawsze uśmiechała ale już
          szczerze :-))))

          To, że ekpedientka burczy pod nosem to juz sprawa jej wychowania.
          Zobacz jak sie nazywa jaki ma nr i zapytaj gdzie urzęduje jej
          zwierzchniczka i zgłos to.

        • sir.vimes rany 22.04.09, 17:00
          mówisz "nie, dziękuję".
          Proste i skuteczne.

          Jeżeli kasjerka, obca osoba, dalej ciągnie temat mówisz "NIE, dziękuję". Nie
          słuchasz dalej, bierzesz resztę lub kartę i wychodzisz.
        • kadfael Re: z tobą coś jest nie tak 22.04.09, 19:10
          No to zacznij chodzić do innego sklepu
        • faq Re: z tobą coś jest nie tak 23.04.09, 12:49
          > nie życzę sobie, żeby kasjerki komentowały moją częstotliwość
          > przychodzenia do sklepu i dokonywania takich a nie innych wyborów!!!

          to moze im to powiedz? nie dziekuje za karte, nie zycze sobie komentarzy. mysle,
          ze skoro zapamietaly, ze przychodzisz na zakupy, to i zapamietaja, ze nie lubisz
          komentarzy
    • angel-marta Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 16:29
      o ja pierd... naprawdę tak dużo czasu zajmuje "nie dziekuję" ??
      oferują kartę, bo taka jest ich praca, takie mają zadanie - właśnie
      oferować kartę, kiedy ktoś jej nie posiada. Pewnie mają cię
      zapamietać spośród tysięcy klientów, że ty juz mówiłaś że nie
      chcesz. Boszzz co za żenua
    • drie Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 17:50
      Mow: mam, z domu. Zapomnialam.

      To powinno uciac dalsza czesc pytan kasjerek.
      Taki ich los. :) Maja pytac i dociekac dlaczego nie.
      • aiczka Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 13:33
        A to zadziała? W sieci sklepów, z kŧórej korzystałam pytali w takim wypadku "A
        może pan/i podać numer telefonu?" i znajdowali klienta w bazie danych.
        • kochanica-francuza a karta swoją drogą jest gó...ana 23.04.09, 17:32
          przelicznik punktów na "nagrody" jest taki, że trzeba by wykupić cały sklep,
          żeby dostać jakiś głupi zestaw noży

          plus zostawianie im danych, a takiego! pracowałam kiedyś w firmie, która
          zajmowała się m. in. spisywaniem danych z druczków wypełnionych przez klientów

          ja mówię "nie, dziękuję" z DUŻYM naciskiem. działa, zwłaszcza że poza tym jestem
          miła i chętnie ułatwiam życie pani kasjerce, więc na tle tego moja stanowczość
          rzuca się w oko
          • purpurowa_orchidea Re: a karta swoją drogą jest gó...ana 23.04.09, 20:12
            kochanica-francuza napisała:

            > przelicznik punktów na "nagrody" jest taki, że trzeba by wykupić cały sklep,
            > żeby dostać jakiś głupi zestaw noży
            >
            > plus zostawianie im danych, a takiego!

            no w końcu ktoś mnie rozumie!
            • kochanica-francuza Re: a karta swoją drogą jest gó...ana 23.04.09, 23:34

              > no w końcu ktoś mnie rozumie!

              ale ja rozumiem też te kasjerki...
    • isabella666 Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 18:50
      Powinnaś sobie upatrzyć jedną kasjerke. Na pewno po miesiącu Ciebie
      zapamięta i nie zapyta o kartę rodzinka. A poza tym po co robić
      zakupy 2 razy w tygodniu w "syfiastym" stklepie?
    • lacido Re: natrętne kasjerki :/ 22.04.09, 21:22
      wiesz jaką tę babkę czeka zjebka za to, że nie próbuje wciskać tej karty?
      Myślisz ze ona tak to lubi? Gdzie empatia ;///???
    • starucha_izergiel Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 00:36
      To jeszcze nic. Tak upierdliwych kasjerek jak w Anglii w Polsce nie spotkałam!
      Pewnie jednak już niedługa i Was to dopadnie.

      Przykład: Idę do Tesco, chcą mi wcisnąć kartę Tesco. Idę do drogerio- apteki
      Boots i Superdrug - to samo. Idę do Debenhams - pytają o kartę debenhams, idę do
      Monsoona (sklep z ciuchami) - karta monsoona. Idę do Savers - pytają czy chcę
      doładować konto w telefonie, na poczcie - to samo, nawet sklep ze zdrową
      żywnością oferuje takie "usługi". Nie da się tego uniknąć, więc zacznij się
      przyzwyczajać. Tak mają mówić i już!
      • 10iwonka10 Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 09:20
        Trzeba sie do tego przyzwyczaic i tyle. Mnie samo pytanie nie
        przeszkadza ale raz mnie zirytowal dziewczyna w BHS chyba przez 10
        minut gadala i gadala na przekor mojemu stanowczemu NIE i chciala
        mi wcisnac ich karte. Ja wiem ze oni dostala prowizje za kazdego
        nowego klienta ale to co ona robila bylo na granicy bezczelnosci.
      • croyance Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 20:25
        Ja to dla swietego spokoju wzielam te karty ... i teraz mam i
        Bootsa, i Body Shopu, i Monsoona - ani razu ich nie uzylam, a do
        Monsoona to az sie boje wejsc i zaplacic karta Visa, bo od razu im
        sie przypomina, ze mam te ich cholerna karte ;-(
        • starucha_izergiel Re: natrętne kasjerki :/ 24.04.09, 22:51
          I podałaś im wszystkie swoje dane? Włącznie z adresem, telefonem i zarobkami?
    • sibeliuss Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 10:01
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28680
    • purpurowa_orchidea Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 10:39
      Część osób ma poważne problemy ze zrozumieniem tego, co czyta. Nigdy nie wyżywam
      się na kasjerkach. Rozumiem, że muszą pytać. Tylko jestem prawie pewna, że nikt
      nie wydawał im polecenia naruszania czyjejś prywatności. A ja to tak właśnie
      odczuwam - "no tak często pani tu przychodzi i tyle pieniędzy wydaje..."
      Naprawdę cenię w mieście anonimowość.
      Przypomniało mi się, jak zadzwonił do mnie facet i próbował przeforsować nowy
      abonament (bardzo korzystny dla kogoś, kto dużo rozmawia ale akurat ja
      musiałabym płacić 3 razy więcej). Wciskał mi, że właśnie przegląda moje rachunki
      i co miesiąc kilkakrotnie przekraczam abonament (a przekroczyłam raz w ciągu 2
      lat). I chciałam się dowiedzieć, dlaczego mnie okłamuje i robi ze mnie idiotkę.
      A facet, jak nakręcony cały czas mi tylko wciskał, że nie znam swoich rachunków
      i chyba sama nie wie, ile płacę. Nie wierzę w to, że tak mu kazano. Koleś był po
      prostu nietaktowny i nieprofesjonalny sam z siebie. I tak samo jest z tymi
      kasjerkami, z którymi akurat mam kontakt. Nie do końca zrozumiały polecenie szefa.
      • zawszezabulinka Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 10:53
        ja ide do kerfura kiedy musze, bo czasem braknie czegos, a w osiedlowce sa "2
        sloiki ogorkow, ocet i przyprawy" no i ide tez placic rachunek. i tylko kasjerka
        sie pyta czy mam karte - mowie nie, i kasuje produkty.

        chyba masz jakies uposledzone panie :)
      • stinefraexeter Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 11:47
        Sądzę, że większość jednak zrozumiała, o co pytasz.

        To że komentarz kasjerki o twoich częstych wizytach wywołał u ciebie taką
        irytację jest dla mnie niezrozumiały.

        Nie dotarło do ciebie, że być może mają nakaz wciskania tych kart komu tylko się
        da? Im więcej tym lepiej? Może opieprz dostały w zeszłym tygodniu od kierownika,
        że tylu klientów się przewija, a mało kto kartę wyrabia? No i rozpoznała cię
        kasjerka i zaproponowała. Może jak tak często robisz tam zakupy, to rzeczywiscie
        ta karta byłaby dla ciebie opłacalna? Może ona chciała tak naprawdę ci to
        uświadomić???

        Ileż to się czyta, że ekspansja wstrętnych hipermarketów zabija małe osiedlowe
        sklepiki, w których ludzie nie są anonimowi i często można sobie pogadać ze
        sprzedawcą, który cię kojarzy. A teraz okazuje się, że niewinne stwierdzenie
        kasjerki w Carrefourze to napad na twoją prywatność.
        Ludziom to nie dogodzisz..
        • agpagp Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 12:05
          Często jest tak że kasjerki muszą wyrobić ileś tam normy na kartę
          lojalnościową. W Realu Ci kasjerzy którzy przekonali odpowiednio
          dużą ilość osób otrzymywali premię pieniężną. Przy tych zarobkach
          kasjerów nie dziwię się że taka premia jest na tyle silną pokusą aby
          czasem aż za bardzo namawiają.
          Ja mówię po prostu "nie"
          I na pytanie czy chcę też nie. A jak mi dają jakieś punkty naklejki
          to pytam osobę za mną czy zbiera i jej oddaję. Albo pytam czy chce
          punkty na kartę.
          I już na tyle mnie znają w sklepie że nie pytają czy mam, czy chcę.
        • purpurowa_orchidea Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 12:08
          stinefraexeter napisała:

          > Sądzę, że większość jednak zrozumiała, o co pytasz.
          >
          > To że komentarz kasjerki o twoich częstych wizytach wywołał u ciebie taką
          > irytację jest dla mnie niezrozumiały.
          >
          > Nie dotarło do ciebie, że być może mają nakaz wciskania tych kart komu tylko si
          > ę
          > da? Im więcej tym lepiej? Może opieprz dostały w zeszłym tygodniu od kierownika
          > ,
          > że tylu klientów się przewija, a mało kto kartę wyrabia?


          Ty kompletnie nie rozumiesz tego, co czytasz. Mnie nie wytrącił z równowagi
          JEDEN komentarz!!! Ja mam te dyskusje średnio raz w tygodniu!!!
          - "no i wyrobiła już pani kartę rodzinka?"
          - "nie, nie chcę tej karty"
          - "no ale tyle już punktów by było, tyle rzeczy można wygrać ....."


          - "karta rodzinka jest?"
          - "nie ma"
          - "to ja pani da formularz do wypełnienia"
          - "nie dziękuję"
          - "ale pani tu tak często przychodzi?!"


          - "karta rodzinka?"
          - "nie ma i nie chcę tej karty"
          - "to ja coś pani powiem: już tyle pani punktów straciła, niech pani idzie do
          działu obsługi i wypełni formularz..."-
          - "ale ja nie chcę..."

          i tak w koło Macieju.... jak grochem o ścianę. Dodam, że to osiedlowy sklep i
          kasjerek 4 na krzyż. Ja wszystkie kojarzę i one kojarzą mnie.
          • stinefraexeter Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 12:20
            No to tym bardziej skłaniam się ku możliwości takiej, że im kierownik siedzi na
            karku i jakieś limity miesięczne ustala.

            A może ta karta by ci się opłacała, skoro tak często zakupy tam robisz?
      • mujer_bonita Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 11:55
        purpurowa_orchidea napisała:
        > Tylko jestem prawie pewna, że nikt
        > nie wydawał im polecenia naruszania czyjejś prywatności.

        I tu się mylisz. Są konkretne szkolenia i schematy dla sprzedawców nakazujące wręcz pewnego typu postępowanie. Twoja rozmowa z kasjerką czy 'wciskaczem abonamentu' od nich nie odbiega.
        • purpurowa_orchidea Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 12:11
          >
          > I tu się mylisz. Są konkretne szkolenia i schematy dla sprzedawców nakazujące w
          > ręcz pewnego typu postępowanie. Twoja rozmowa z kasjerką czy 'wciskaczem abonam
          > entu' od nich nie odbiega.
          >

          Odbiega. Nie powiesz mi, że komuś kazano mówić do klienta: "ależ pani nie zna
          swoich rachunków!! JA tu widzę w komputerze ile pani co miesiąc płaci"
          • cafem Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 12:20
            Nakrecasz sie strasznie i przesadzasz.
            W UK te karty tez w kazdym sklepie wciskaja, niektore mam, innych nie, ale jakos nigdy mnie to tak bardzo nie zirytowalo.

            Daj kobiecie spokoj, ona tylko wykonuje swoja prace, poza tym stara sie byc mila, bo fakt faktem, te karty pozwalaja cos zaoszczedzic.

            Uspokoj sie, zrelaksuj i przeczekaj pms (?). Bo juz Ci chyba kazdy napisal, ze reagujesz nieadekwatnie do sytuacji.
          • mujer_bonita Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 12:26
            purpurowa_orchidea napisała:
            > Odbiega. Nie powiesz mi, że komuś kazano mówić do klienta: "ależ pani nie zna
            > swoich rachunków!! JA tu widzę w komputerze ile pani co miesiąc płaci"

            Powiem. Ja na przykład usłyszałam (wielce oburzonym tonem) 'To pani woli płacić niż mieć za darmo?!'.

            Są schematy rozmów z klientami i generalnie ma ona tak przedstawić sytuację, żebyś rezygnując z oferty wychodziła na frajerkę :) Te schematy rozmów nie są przewidziane dla osób, które znają się na finansach i potrafią liczyć (90% ludzi w Polsce nie potrafi). A już na pewno nie dla asertywnych.

            Moja mama parę lat temu, jak się te telefoniczne nagabywania zaczęły w 30 sekund przeliczyła pani z TP, że w proponowanym przez nią 'super' abonamencie ona będzie płaciła więcej. Pani się zapowietrzyła bo schemat rozmowy tego nie przewidywał :) Jakiś rok þóźniej zadzwoniła inna pani (z podobną ofertą) - przy próbach analizy zaczęła sprytnie kręcić ('ale gdyby cośtam, niech się pani zasatanowi nad czymśtam'). Widać schemat udoskonalili :D
            • stinefraexeter Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 12:30
              Tylko że akurat w przypadku takich kart lojalnościowych (bo chyba tego dotyczy
              ten kazus) to nie ma mowy o przepłacaniu... Ot, jak płacę, to zbieram punkty.
              Skoro orchidea i tak często w tym sklepie zakupy robi, to chyba na karcie by nie
              straciła, a tylko zyskała.
    • purpurowa_orchidea Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 12:18
      A poza tym wydawało mi się, że niewielka waga tego tematu w sam raz pasuje do
      tego forum. Ja wiem przecież, że takie rzeczy to pryszcz. Tylko nie mogę się
      nadziwić, ile osób tu chce mi przeforsować, że białe jest czarne, a czarne jest
      białe.
      No ale to taka specyfika tego miejsca chyba.
      - nie podoba ci się mąż - to go zmień
      - nie podoba ci się sklep - to go zmień
      - nie podoba ci się praca - to ją zmień
      - nie podoba ci się szef - to zmień pracę
      ...
      ...
      ...
      - nie podoba ci się forum - to nie czytaj


      no ale przecież tu chyba nie o to chodzi. Oczywiście, że gdyby aż tak mi to
      przeszkadzało, to zmieniłabym sklep. Chciałam tylko wiedzieć, czy jeszcze ktoś
      się z tym spotkał.
      • silic Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 12:58
        >Tylko nie mogę się
        > nadziwić, ile osób tu chce mi przeforsować, że białe jest czarne, a czarne jest
        > białe.

        Wymień, proszę, konkretnie kto stara się ci to tutaj przeforsować. Wystarczy
        kilka ników.
        • purpurowa_orchidea Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 13:05
          silic napisał:

          > >Tylko nie mogę się
          > > nadziwić, ile osób tu chce mi przeforsować, że białe jest czarne, a czarn
          > e jest
          > > białe.
          >
          > Wymień, proszę, konkretnie kto stara się ci to tutaj przeforsować. Wystarczy
          > kilka ników.
          >

          chociażby taki silic, który mi pisze, że to ja potrzebuję relanium (mimo że
          pisałam, że jestem na co dzień kulturalna), a nie że panie kasjerki potrzebuję
          przeszkolenia.
          Nie potrzebuję wizyty u psychologa. Dla twojej wiadomości jestem wyjątkowo
          spokojnym człowiekiem. To nie ze mną jest problem. To z chybionym marketingiem
          jest problem. Sklep chcąc zwiększyć obroty, odstrasza stałych klientów.

          • wanilinowa Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 17:40
            > (mimo że
            > pisałam, że jestem na co dzień kulturalna)

            to znaczy że dobrze maskujesz pogardę dla tych wścibskich i upośledzonych
            kasjerek ;)
            • purpurowa_orchidea Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 20:15
              wanilinowa napisała:

              > > (mimo że
              > > pisałam, że jestem na co dzień kulturalna)
              >
              > to znaczy że dobrze maskujesz pogardę dla tych wścibskich i upośledzonych
              > kasjerek ;)
              >

              wcale nie czuję do nich pogardy. Sama byłam kiedyś kasjerką w wakacje(przez 2
              miesiące, ale jednak). To o upośledzeniu było wyrazem zniecierpliwionej
              pieszczotliwości ;)
              • mathias_sammer Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 20:16
                o! dzis juz drugi raz przeczytalem cos ciekawego. musze zmienic
                sygnaturke- ein moment bitte
                m.s.
          • 10iwonka10 Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 19:28
            Takie sa prawa konkurencji i wolnego rynku- sklep naciska kasjerki
            one naciskaja klietow aby zakladali te karty bo jesli sa to
            karty 'lojalnosciowe'to przypuszczalnie szansa ze zwieksza sie ich
            obroty.

            Jesli chodzi o wszelka sprzedaz, naciski,reklame to w Anglii jest
            zdecydowanie bardziej nachalnie.Zapomnij o profesjonalizmie- albo
            moze to jest profensjonlaizm ale taki 'pokrecony.'
    • steady_at_najx Re: natrętne kasjerki :/ 23.04.09, 20:22
      Kasjerek tez nienawidzisz ?

      Moze zmiany zaczniesz od siebie ?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=93968751&a=93968751

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka