kokosowa_ja
29.04.09, 19:34
Witam, chciałabym się Was poradzić:) Około 4miesięcy temu poznałam fajnego
faceta- prawie, ze moj ideał, ale problem jest taki ze zaledwie kilka razy sie
spotkalismy(nie randka poprostu mamy wspolnych znajomych)były buziaki i tyle.
Ja sie staram, pokazuje ze mi zalezy ze chce coś wiecej, pisze codziennie
jakiegoś sms-a, oczywiscie on odpowiada bardzo miło (chociaz jest cierpliwy,
bo pisze codziennie cos , nawet kilka razy-zawsze odpowiada), ostatnio sama
zaangazowałam spotkanie zebysmy sie mogli poznac i spotkac 'sam na sam'
zupełnie durny powód wymysliłam, więc wie ze ja cos wiecej chce, oczywiście
zgodził się, ze miło i zebym nastepnego dnia wieczorem przyjechała,
wytłumaczył sie nawet dlaczego wczesniej nie moze no i ja ucieszona ze wkoncu
wpadne, ale rano nasteponego dnia odpisał ze przeprasza ale wypadło mu coś-
podał rozsadny powód dlaczego nie i ze sie spotkamy jak wróci, wraca za
2tygodnie bo wyjechał na obóz z uczelni no i ze sie spotkamy po...ja tez teraz
na majówke wyjezdzam ale mnie juz roznosi, kurcze 4miesiace sie staram i on
widzi i chociaz odpisuje jest miły mnie to juz nie wystarcza:( moze gdyby mu
zalezało, wszystko by zrobił zeby sie spotkac- ok powód był dlaczego nie , ale
ja juz sama nie wiem czy warto sie tak starac??moze gdyby mu zalezało sam by
juz cos działał??moze całkowicie zapomnieć o tym panu i nawet jak wróci sie
nie spotykac?? co byscie zrobiły?