Dodaj do ulubionych

zmniejszenie biustu?

30.04.09, 21:37
moj rozmiar 36/male 38 mam 169cm i stanik dd, zadna bluzka, zaden biustonosz,
zaden stroj kapielowy dla mnie nie pasuje, coraz czesciej zastanawiam sie nad
zmniejszeniem biustu, ladny mam biust, ale uwazam ze za duzy!
dziewczyny, czy ktoras z was poddala sie operacji zmniejszenia biustu? jesli
tak, jak on teraz wyglada?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • daslicht A które DD? 30.04.09, 21:44
      To z góry, czy to z dołu?

      A moze lepiej po prostu zmienić kostium?

      Nie ma za dużego/małego biustu, są źle dobrane staniki. A staniki a
      takze bluzki i kostiumy nie są obecnie problemem. A zresztą sama zobacz.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: A które DD? 30.04.09, 22:33
        raczej z gory!!!
        o dziwo, mimo tak duzego biustu nie mam zwisow, mam piersi wysoko:)
        a kostiumy tylko dwuczęściowe, z tanszych kupuje dwa, a z tych droższych zdarza
        sie, ze uda sie dopasowac... rzadko, ale zawsze cos:)
        a kupienie bluzki w sklepie graniczy z cudem
        • klymenystra Ubrania na biust 30.04.09, 22:40
          kobieceksztalty.blox.pl
          braffitng.euoraz
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=58541
        • daslicht Re: A które DD? 30.04.09, 23:22
          A wiesz, że żeby nosić ten stanik z góry, musiałabyś mieć dobrą
          stówę POD biustem? (18 to nasze 90, 8 to 65) Raczej nie masz stówy,
          skoro mieścisz się w ciuchy 36.

          Potrzebowałabyś obwodu ze stanika z dołu ze znacznie wiekszymi
          miseczkami. Ale to już wtedy nie będzie DD, tylko inna literka, np.
          H czy J. A jaka konkretnie literka z jaką cyferką, dowiesz się tu :)
          • klymenystra Re: A które DD? 30.04.09, 23:24
            Autorka juz sie zmierzyla, wymiary podala nizej. mam nadzieje, ze juz czyta LB :)
    • courteney Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 21:51
      No coś Ty! Jak masz ładny biust to czemu chcesz go zmniejszać? Niewiele pań może się poszczycić naturalnym biustem sporych rozmiarów.
      Weź przykład z tej pani, oraz z tej pani a jak obejrzysz tamte to zobacz jeszcze :)
    • soulshunter Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 22:09
      moge zostac twoim osobistym biustonoszem z wbudowana funkcja masazu, co ty na to? Wszystkie qmpele beda ci zazdroscic.
    • klymenystra Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 22:20
      Nie wiem, co prawda, jaki to rozmiar DD, bo literka bez cyferki nic nie znaczy,
      ale gwarantuje Ci, ze dobrze dobrany stanik nie pozwoli Ci myslec o Twoim
      biuscie "za duzy" :) Popatrz:
      stanikomania.blox.pl/2008/10/Wyrzuc-minimizer-poczuj-sie-FFantastycznie.html
      i stanikomania.blox.pl/2008/10/Zegnaj-DD-witaj-H.html
      A
      tu
      masz artykul o zmniejszaniu biustu, radze przeczytac...
    • paulinaa Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 22:22
      słyszałam, ze to dużo bardziej skomplikowane niż powiększanie biustu, no i kilka
      miesięcy wyjęte z życiorysu...
    • piekna.i.wyrafinowana Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 22:39
      chce po prostu zmienic wizerunek... nudzi mnie juz bycie, laska z duzymi... eh
      rozmiar biustonosza mam albo 75 dd albo 70 e.
      do pracy ubieram sie elegancko i skromnie, ale mych piersi nie da sie ukryc:(
      ciagle mam jakies "niemoralne propozycje", kiedys mnie bawilo, a nawet jaralo,
      ze pociagam facetow, ale teraz staje sie to dreczace...

      sama juz nie wiem czego chce, ale chyba najbardziej tego by sie ode mnie
      odczepili!!!
      • klymenystra Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 22:41
        A jakie masz wymiary? Zmierz sie pod biustem scisle i na wydechy, a w biuscie
        luzno. 70E to jest sredni biust, ja mam taki:
        kobieceksztalty.blox.pl/2009/01/Monday-bloody-Monday.html
        • piekna.i.wyrafinowana Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 22:50
          105-61-92
          pod biustem 75
          • klymenystra Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 23:12
            To juz sie niczemu nie dziwie :) Nosisz za maly biustnosz, dlatego Twoje piersi
            wydaja Ci sie bardzo duze i ciezkie.
            Powinnas celowac w brytyjskie 70GG/H albo 65HH/J - wtedy Twoj biust bedzie
            trzymany w ryzach, optycznie wyda sie mniejszy, bedzie uniesiony i zaokraglony.
            No i dasz odetchnac kregoslupowi :)I polepszysz sobie kondycje biustu :) W
            polskiej rozmiarowce, tak dla informacji, to bedzie 70J/65L.
            Po wiecej szczegolow zapraszam na Lobby
            Biusciastych
            :)
            Z jakiego jestes miasta? Moze w Twoim miescie lub okolicy jest sklep, gdzie
            bedziesz mogla przymierzyc staniki w odpowiednim rozmiarze lub uzyskac fachowa
            porade :)
            • daslicht Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 23:29
              Polskie 65P :)
              • klymenystra Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 23:32
                P jak Palcy mi zabraklo, zeby liczyc. Masz racje :)
          • daslicht Re: zmniejszenie biustu? 30.04.09, 23:27
            Ożesz, masz prawie takie same wymiary jak ja - moje są pod spodem.
            Próbuj brytyjskie 65J (30J), powinno byc dobre. To nie jest nic
            strasznego, ta pani nosi właśnie 65J. Ten stanik to Arabella firmy Freya, występuje w
            wielu odmianach kolorystycznych, bardzo dobry na początek. Ja mam
            taki jak na zdjęciu :)

            A półtora roku temu nosiłam 75DD z Triumfa i chciałam zmniejszac
            biust :)
      • jehanette Re: zmniejszenie biustu? 07.05.09, 12:25
        > chce po prostu zmienic wizerunek... nudzi mnie juz bycie, laska z duzymi... eh
        > rozmiar biustonosza mam albo 75 dd albo 70 e.

        Ej no, ja mam tylko 7 cm wzrostu więcej niż Ty, mieszczę się może nie w 36, ale
        w 38 spokojnie, noszę 70E i WCALE nie mam "dużych ... ". Może masz jednak źle
        dobrany rozmiar i dlatego Twoje piersi wydają się wieelkie, bo się wylewają?
    • sumer-time Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 00:25
      Albo masz baaaaardzo kiepski dzień albo masz rozmiar 60 B,
      megakompleksy i należysz do tych małopierśnych, króte usiłują wmówić
      światu, że duży biust to straaaszny kłopot...


      Dziewczyno, z czym ty masz problem?! Masz doskonałą sylwetkę z tego
      co piszesz! Może jesteś jeszcze bardzo młoda i nie akceptujesz
      swojego ciała, ja tez chciałam zmniejszać biust jak miałam 14 lat...
      Teraz po ponad 10 latach nie oddałam ze swojego obwodu w biuście ani
      jednego centymetra! Tylko czekałam na wiosnę/lato, żeby móc paradować
      w dekoltach, zimą chodzę w obcisłych bluzkach, żeby podkreślić swoje
      70 DD (161 cm) i 53 kg. Raz, dosłownie raz usłyszałam, że mam za duży
      biust. Od życzliwej "koleżanki", która ma 70B i nosi staniczki z
      wkładkami powiększającymi...
      Większość kobiet zrobiłoby bardzo wiele, żeby powiększyć swoje
      piersi. Nie wiem kto jest odpowiedzdzialny za to, że czujesz się żle
      w twoim ciele i co sprawia, że przejmujesz się stereotypami, że "jak
      duży biust, to w głowie pustki". Może jakieś "życzliwe"
      zakompleksione współpracowniczki, próbujące cię zaszczuć. Nie daj
      się, masz świetne ciało, a przy twoim wzroście 70DD to NORMALNY
      biusy, a nie duży.
      • mujer_bonita Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 00:40
        sumer-time napisała:
        > zakompleksione współpracowniczki, próbujące cię zaszczuć. Nie daj
        > się, masz świetne ciało, a przy twoim wzroście 70DD to NORMALNY
        > biusy, a nie duży.

        Tyle, że ona ma biust 70GG a tylko staniki nosi 'DD' ;) Ty jesteś pewna swojego rozmiaru?
        • sumer-time Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 09:53
          Jestem pewna rozmiaru, dla ścisłości - mam staniki w dwóch
          rozmiarach - 65F - FF i 70 DD - E. A 70 DD dlatego noszę, bo obwód 65
          czasem jest dla mnie naprawdę za ciasny i boli jak go dopnę. Czytam
          Lobby od ponad roku, jestem uświadomiona :).

          No ale jeśli chodzi o sedno - nawet jeśli autorka dobrze dobierze
          biustonosz, to nie znaczy, że biust jej nagle urośnie, tylko miskę
          dobierze większą.
    • crazyrabbit Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 00:56
      Po pierwsze, nie masz wcale aż tak dużego biustu, jak Ci się
      wydaje ;)
      Po drugie, operacja pomniejszenia piersi jest droga, skomplikowana i
      niestety pozostawia niezbyt ładne blizny :(
      Podzrowienia od 65H :)))
      • zawszezabulinka Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 10:07
        mam pododbny problem i chyba mam minimalnie wiekszy biust od mojego.
        ale nosze rozmiary od s do xl - zalezy jak sie rozsciagaja

        kostium - gora dobra, majtki na slonia. o stanikach to moge zapomniec albo wydac
        kupe kasy.
        jednoczesciowy do pikus, ale obecnie zakladam miseczke DD od stanika - to chyba
        jest najwieksza miseczka kostiumowa dostepna :D :)
        • klymenystra Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 10:33
          O matko... Staniki sie szyje do miseczki K, gwoli informacji. Majtki kupuje sie
          osobno...
          • zawszezabulinka Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 10:46
            a znasz taki sklep? bo ja slyszalam o h&m ale szkoda gadac. tam sie nie
            ogladalam z kostiumem, ale patrzac na rozmiary bielizny - te kostiumy mogly by
            mi co najwyzej sutki zakryc
            new yorkerze najwiekszy byl rozmiar 42, ale prosze cie, to byl rozmiarz jak na
            kobiete o 1/2 wieksza jak anorektyczka


            swoja droga zamieszcze moj stanik 34 DD, moj stanik jest czarny gladki i nie
            widac tak bardzo ze to stanik a nie kostium. troche juz mi posluzyl bo chyba ma
            ze 3 lata :D

            img10.imageshack.us/my.php?image=cimg2813y.jpg
        • bajgla Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 10:37
          zawszezabulinka napisała:

          > mam pododbny problem i chyba mam minimalnie wiekszy biust od mojego.
          > jednoczesciowy do pikus, ale obecnie zakladam miseczke DD od stanika - to chyba
          > jest najwieksza miseczka kostiumowa dostepna :D :)

          Największa dostępna miseczka kostiumowa to K...

          Np.

          www.bellissima.com.pl/strona.php?site=wyswietlanie_szczegol&id_inne=1881&kategoria=
          • zawszezabulinka Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 10:49
            prosze cie, nie mam zamiaru placic za kostium 130 zl. co to ja na bank napadlam?


            zawsze gdy szlam do pobliskich sklepow to rozmiar mieli ale na fason starej
            babci a przy okazji majtki jak na slonice. nie wazne gdzie ten sklep byl to
            zawsze byly komplety.
            • zawszezabulinka i to jeszcze 140 za sama miske + 75 majtki 02.05.09, 10:53
              220 na kostium (+ koszt przesylki) ooo...zaktszusilam sie, zaraz sie uduszem
              zawal serce, erka - pomocy.

              wybacz moze ty zarabiasz 5000 zl i kupujesz tak drogie kostiumy, ja jestem z
              innego poziomu; a jak obrabuje bank albo moj maz bedzie zarabial 10 000 to sobie
              kupie ;)
              • klymenystra Re: i to jeszcze 140 za sama miske + 75 majtki 02.05.09, 20:08
                Wow. Ja kupilam kostium za w sumie 20 funtow, kolo 85 zlotych to bylo wtedy. Z
                majtkami, moja droga. Nie trzeba duzo zarabiac, zeby nosic dobre rzeczy. Trzeba
                byc inteligentnym i zaradnym :)
              • kochanica-francuza 12-15 funtów to też za dużo, prawda? 02.05.09, 23:01
                www.brastop.com/Sets.aspx?SetDepartmentId=33&Section=Swimwear&utm_source=homepage&utm_medium=link&utm_content=left-menu-swimwear&utm_campaign=homepage-left-menu-swimwear
                i nie opowiadaj bajek o niepasującym staniku w przesyłce, idź się zmierzyć i
                tyłka nie zawracaj
                • zawszezabulinka Re: 12-15 funtów to też za dużo, prawda? 02.05.09, 23:16
                  zmierzylam sie, skad mam znac angielska rozmiarowke? i skad mam wiedziec czy
                  producent nie zawyzyl/niezanizyl?

                  nie umiecie czytac czy co - napisalam nie zamawiam przez internet a napewno nie
                  zza granicy, jestem zadowolona ze mam zwykly stanik i majtki od kompletu,
                  narzekam wylacznie na nasze sklepy w ktorych nic nie mozna dostac

                  tylka nie zawracam tylko mi probujecie wmowic ze to ja zawracam

                  chyba zapomnialas dodac ze tez sie placi duzo wieksze pieniadze za dopasowanie
                  elementow niz kupowanie calego kompletu i z 15 twoich funtow robi sie 20-25-30 z
                  majtkami

                  a funt jest po prawie 5 zl

                  a w ogole ile taka przesylka kosztuje ? bo zapewnie za darmo mi tego nie wysla
                  • kochanica-francuza Re: 12-15 funtów to też za dużo, prawda? 02.05.09, 23:22
                    www.brastop.com/deliveries.aspx?utm_source=section&utm_medium=navigation&utm_content=top-nav-shop-by-size&utm_campaign=section29042009-top-nav-shop-by-size
                    a rób se co chcesz, nie moja broszka
                    • zawszezabulinka Re: 12-15 funtów to też za dużo, prawda? 02.05.09, 23:43
                      dziekuje bardzo, w koncu poczulam sie wolna

                      swoja droga jakby nia patrzec 6 funtow to ok 30 - bardzo mala roznica. ta kwota
                      nie jest nawet wyczuwalna w portfelu. nawet ci co splacaja rate kredytu nie
                      czepiaja sie ze musza zaplacic o 30 zl wiecej :]
                      • kochanica-francuza Re: 12-15 funtów to też za dużo, prawda? 02.05.09, 23:46
                        zawszezabulinka napisała:

                        > dziekuje bardzo, w koncu poczulam sie wolna
                        >
                        > swoja droga jakby nia patrzec 6 funtow to ok 30 - bardzo mala roznica. ta kwot
                        > a
                        > nie jest nawet wyczuwalna w portfelu. nawet ci co splacaja rate kredytu nie
                        > czepiaja sie ze musza zaplacic o 30 zl wiecej :]


                        skoro poczułaś się wolna, to może nie zawracaj także nam tyłka, jakie to
                        jesteśmy nieziemsko zamożne i na prawo i lewo rozrzucamy bajońskie sumy?

                        właśnie jestem w trakcie zarządzania pulą na ciuchy, kombinuję, na czym
                        oszczędzić i jak, a na co wydać więcej

                        w czym bardzo przeszkadzają mi producenci, którzy czy za 300, czy za 60 zł
                        produkują g...o do wyrzucenia po jednym sezonie
                      • kochanica-francuza Re: 12-15 funtów to też za dużo, prawda? 02.05.09, 23:47
                        z
                        > nie jest nawet wyczuwalna w portfelu. nawet ci co splacaja rate kredytu

                        Nic o tym nie wiem, jak żyję nie brałam kredytu i brać nie zamierzam
                        • zawszezabulinka Re: 12-15 funtów to też za dużo, prawda? 03.05.09, 00:07
                          ogolnie w niczym mi nie przeszkadzaja ceny projektantow. jesli ja mam taki czy
                          siaki budzet mam okreslona rzecz do kupienia to szukam odpowiedniego sklepu , a
                          bylabym szczesliwa gdybym miala wiecej rzeczy a nie prosila sie kogos by mi dal
                          wiecej

                          jedna zarabia tyle i stac ja na to, druga zarabia mniej i kupuje mniej lub taniej.

                          coz.. moze dla kogos buty za 500 zl nie robi robi armagedonu w portfelu, a moze
                          ktos ma tyle na przezycie na miesiac czasu (po oplaceniu rachunkow)
                          nie mozna brac wszystkich do jednego wora, ze jesli kurtka w H&m kosztuje 200
                          czy spodnie w orseyu kosztuje 140 to wszystkich stac. owszem moze i stac, ale
                          co ma pozniej za zycie - chleb i wode przez caly miesiac i sluchanie radyjka czy
                          tv, bo na kino czy do teatru nie ma ?

                          moj tata mi mowil zebym kazda 1 zl obracala 5 razy zanim ja wydam. akurat
                          przytakuje tak wiem, bo jesli cos potrzebuje (wg niego moze to byc zbyte w
                          postaci 10 cienia czy 2 kremu do rak -przeciez masz juz cienie, czy tusze) to ja
                          to kupie

                          on sie zawsze pytal sprzedawcy czy odpusci 5 czy 10 zl z ceny

                          no to jesli kredyt i raty sa dla ciebie tematem odleglym to pomysl sobie o
                          twoich regularnych wydatkach - na kosmetyki, ciuchy, kosmetyki, paliwo

                          i pomysl ze masz do wydania wiecej, i to jest kwota 30 zl. ktores z tych
                          segmentow ucierpi bo zwykle wydawalas na zakupy spodni i torebki 300 zl, teraz
                          dasz 270.

                          moze to ciebie nie dotyczy , ale niektorzy ludzie nie maja zamiaru placic za cos
                          wiecej tylko dlatego ze nie ma innego wyjscia.

                          wyjscie z sytuacji znalazlam. uzylam stacjonarnego stanika jako gore kostiumu,
                          przerobilam sobie stanik by obwod byl szerszy

                          nie ucierpialam w zandym segmencie i uzyskalam efekt jaki chcialam
                          ;)
                          • zawszezabulinka mialo byc obwod wezszy n/t 03.05.09, 00:09

                          • kochanica-francuza aaa paliwo nabywa uboga żabulinka? 03.05.09, 00:17
                            no tak... skoro paliwo, to i samochodzik, i OC, i AC, i olej, i przeglądy, i
                            części zamienne...

                            samochodzik jest droższy niż najdroższe dostępne w Polsce ciuchy, ale cóż...

                            jeździć samochodzikiem, a stanika przerobionego używać jako góry od kostiumu...
                            no cóż...

                            ty chyba czytać nie umiesz? piszę, że właśnie zajmuję się kombinowaniem, jak
                            oszczędzić na niektórych ciuchach
                            • zawszezabulinka Re: aaa paliwo nabywa uboga żabulinka? 03.05.09, 00:36
                              ja nie mam samochodu i nie jezdze zadnym, mowie o wydatkach w zakresie samochodu
                              bo wiem ze ludzie jezdza i do pracy i z rodzina na wczasy itd

                              a kto ile placi za samochod to jest jego sprawa. moze sa ludzie co maja tylko OC
                              wykupione i nie mieli stluczki czy nie mieli awari w ciagu kilku lat

                              moze sa tacy co miesiecznie na paliwo wydaja 400 zl po placa mandaty po 1000 zl

                              zwykle wx, po kr, sie tak spiesza ze nie chce zagladac nawet w miesieczne
                              wydatki na paliwo no i tez inaczej zarabiaja , nie 1500 czy 1800 a 5000 czy
                              10 000/malzonka/ow

                              ale to mniejsza z tym

                              > jeździć samochodzikiem, a stanika przerobionego używać jako góry od kostiumu...
                              > no cóż...

                              moze ktos woli dojezdzac do pracy w krotszym czasie, albo zakupow nie chce
                              taszczyc przez miasto w zatloczonym autobusie , zwlaszcza w pelni lata, z 2 mini
                              oknami otwartymi cwigajac 4 standardowe reklamowki wyladowane po brzegi

                              to ze sie ma samochod nie zobowiazuje to wcale do najdrozszych zakupow .

                              mozna jezdzic samochodem i kupowac rzeczy w sh i wyjezdzac na wczasy zagraniczne.

                              zeby nie bylo
                              przerobiony to ten ktory zakupilam podajze przedwczoraj- jak dobrze pamietam, do
                              codziennego noszenia, a gora od kostiumu to moj 3 letni stanik ktory mi kiedy mi
                              wtedy posluzyl do noszenia
                          • crazyrabbit Re: 12-15 funtów to też za dużo, prawda? 03.05.09, 00:46
                            Zawszezabulinko, moja mądra prababcia mawiała, że co tanie, to tak
                            naprawdę drogie. I racji swojego większego od Twojego, życiowego
                            doświadczenia, powiem Ci, że miała rację.

                            Kiedyś też mi się wydawało, że kupując TANIEJ, oszczędzam.
                            Z angielska napiszę "bullshit".
                            Wolę kupić mniej rzeczy, ale dobrej jakości. Służą mi przeważnie tak
                            długo, że w końcu je komuś oddaję za darmo, bo już nie mogę na nie
                            patrzeć. Mojemu dziecku też wolę kupić markowe ciuchy i buty.

                            Mam rozmiar stanika 65H, kupuję bieliznę dobrych polskich firm. Mam
                            sprawdzony sklep, gdzie w razie potrzeby zwężą mi w obwodzie
                            (schudłam ostatnio). Na stanik wydaję przeważnie 100 pln, rzadko
                            150.
                            A za 12 złotych to mogę sobie pośledniej jakości winko kupić, a nie
                            stanik.
                            • zawszezabulinka Re: 12-15 funtów to też za dużo, prawda? 03.05.09, 09:38
                              kwestia gustu. jesli chodzi o jakosc ciuchow z bazaru to mnie nie przeszkadza,
                              kwestia przyzwyczajenia

                              mnie nikt nie daje pieniadzy na markowe ciuchyi sa one bardzo drogie. ja wole
                              kupikc 10 ciuchow zamiast 2

                              moj facet owszem, spodnie ma najtansze za 90 zl, bluzy kupuje za 180, w angli
                              obkupil sie w markowe koszulki, tyle ze mezczyzni zadko robia zmiany w
                              garderobie. kobiety czesciej, przerabiaja sie czesto.

                              ja wole miec co zalozyc, wole miec 10 koszulek na kazdy dzien inna, niz 2 i
                              noszenie ich przez caly tydzien
            • klymenystra Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 20:07
              Jestes... lekko ograniczona, czy jak? Nie wiesz nic o ebay ani allegro?
              Wklejalam juz linki... Dziecko drogie, jak wolisz sobie piersi masakrowac, to
              ok, ale moze przestan juz sie nad soba uzalac publicznie, jaka Ty biedna jestes
              i jakie fatalne staniki nosisz. Nie chcesz nic zmienic, to nie, koniec. Booosz...
              • zawszezabulinka Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 21:25
                dlaczego odrazu masakrowac. moj biust jest w porzadku i cierpi i nie cierpial.
                powiedzialam juz ze nie kupie przez internet bo nie bede sie babrac w bledy
                rozmiarowce i tracic pieniedzy na przesylki. 8 zl, potem 8zl, potem znow 8 zl, i
                zrobi sie 24 zl. i go.. o warty bedzie ten kostium/stanik

                nie wiem po co mi te linki pokazujesz, w tym miesiacu limit zakupowy
                wyczerpalam, na zakupy sie nie zanosi, moze za miesiac, po co mam teraz
                sprawdzac konkretny model jak moze zniknac i nie byc akurat w tym czasie w
                sprzedazy.
                pytam sie ogolnie ile takie cos kosztuje i gdzie mozna dostac. dla kogos 100 zl
                moze byc duzo a dla kogos malo. ja stwierdzilam ze ten kostium jest drogi i nie
                zamierzam go kupic. bo na kostiumy przeznaczalam ok 70 zl

                mam jeszcze inne plany zakupowe (m.in sandaly, nowa torebka i to jst juz wydatek
                prawie 100 zl) i to niekoniecznie musi byc na pierwszym miejscu "porzadny"
                stanik za 200 zl

                czy ja sie uzalam ze fatalne staniki nosze? nie ja tylko stwierdzam fakty ze
                nasze duze rozmiary kosztuja majatek, nie jestem biedna poprostu nie chce
                wydawac pieniedzy na cos co mi ktos karze, bo uwaza ze to jest porzadne a nie
                ja potrzebuje , a w ogole to ty twierdzisz ze moj przerobiony stanik czy stanik
                sluzacy jako kostium jest fatalny... wiec?

                ja jestem zadowolona, rok temu zalozylam ten stanik na plaze i jakos krzywdy
                nikomu w nim nie zrobilam.

                zebym kupila sobie ten kostium bez wyrzutow sumienia , czyli dalabym za niego
                240 zl, musialabym odkladac na niego pol roku, lub rok, bez proszenia sie nikogo

                oprocz przyjemnosci mam tez i obowiazki ktore niestety tez kosztuja

                jestem uparta i robie po swojemu
                • zawszezabulinka nie cierpi n/t 02.05.09, 21:25

                • klymenystra Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 21:52
                  EOT Agiee, ze Ci zacytuje "nie dyskutuj z idiota - sprowadzi cie do swego
                  poziomu i pokona doswiadczeniem".
                  • zawszezabulinka Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 22:10
                    a przepraszam bardzo czy ja cie wyzywam?

                    wyrzyj sie na dziecku czy facecie, wkoncu od tego moze sa, albo kup sobie worek
                    treningowy, zacznij krzyczec w ogole nie rozumiem co za tupet atakowac nieznana
                    osobe z internetu bo ma inne podejscie do zycia czy do swoich finansow? moja
                    sprawa co kupuje i ile
                    jestes kretynka bo wlasnie to robisz

                    jeszcze bym zrozumiala, gdybys byla moja matka, ojcem czy siotra, ale nie jestes
                    wiec wara ode mnie.
                  • sumer-time Re: zmniejszenie biustu? 03.05.09, 11:15
                    laska, ty nie przesadzasz czasem? Bulinka nie dość, że ci grzecznie
                    odpowiedziała na Twoj post napisany protekcjonalnym tonem -
                    "dziecinko" i podobne zwroty, których użyłaś wcześniej - wykazała się
                    cierpliwością, to ona powinna była ci odpowiedzieć, że nie będzie
                    rozmawiać z idiotką, która tylko swoj własny nos widzi i innych
                    punktów widzenia nie przyjmuje!! Hamuj te swoje reakcje klymenystra,
                    czy jak ci tam!!! Co ona ci napisała, że ja wyzywasz od idiotek? ma
                    inne zdanie niż ty na temat ciuchów, to trzeba ja zgnoic? Skądś znam
                    takie podejście, tylka skąd, czekaj, czekaj... Wiem! - ojciec
                    dyrektor, mohery itp...


                    Na idiotkę i to silnie znerwicowaną to ty wyszłaś...
                    • klymenystra Re: zmniejszenie biustu? 03.05.09, 11:25
                      E? To juz nie wolno cytowac? O.o Jesli Agiee/Zabulinka wziela to do siebie, to
                      zacytuje kolejne porzekadlo " Uderz w stol a nozyce sie odezwa" (mam nadzieje,
                      ze nikt teraz mi nie napisze, ze nazwalam Agiee nozycami :))
                      Ja przyjmuje inne punkty widzenia, ale irytuje mnie osli upor i nieumiejetnosc
                      czytania ze zrozumieniem (a podobno klada na to taaaaki nacisk w szkolach).
                      Mialam z ta pania wczesniej do czynienia pod jej starym nickiem, i ona w kolo
                      Macieju pokazuje, kto widzi "tylko swoj wlasny nos".
                      • sumer-time Re: zmniejszenie biustu? 03.05.09, 11:36
                        klymenystra napisała:
                        "Ja przyjmuje inne punkty widzenia"

                        Nie. Ty nie przyjmujesz innych punktów widzenia. I to ty wykazujesz
                        ośli upór - czarno na białym parę postów wyżej udowodniłaś to
                        dobitnie. Więc teraz nie odwracaj kota ogonem, bardzo niezdarnie ci
                        to wychodzi i chyba tylko ty wierzysz w to, co napisałaś... żal...
                        Nie rozumiem jak mozna komuś wjeżdżać z buciorami w sprawy finansowe,
                        jak można do kogoś kogo nie znasz zwracać się "dziecinko". No cóż,
                        pokazałaś, że kiedy nie masz argumentów, to poniżasz się do poziomu
                        osobistych wycieczek, nazywania ludzi idiotami.
                        Wracaj na swoje lobby, tam chętnie cię dowartościują i zawsze
                        przyznają rację. I siedź tam dopóki nie nauczysz sie tolerancji.

                        Kończę temat.
                        • klymenystra Re: zmniejszenie biustu? 03.05.09, 11:42
                          Teraz dopiero dalas pokaz spokoju.
                          Agiee jest ode mnie mlodsza, nie wiedzialam, ze slowo "dziecinka" moze byc
                          niemile... I widze, ze nie chcialas sie odniesc do mojego posta.
                          Niech bedzie
                          EOT
    • listekklonu Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 10:10
      Źle dobrany stanik to jedno, ale jakim cudem mieścisz się z obwodem
      biustu 105 w ciuchy o rozmiarze 36/38? Ja mam mniej niż 90 cm w
      biuście i rozmiar 36 jest zwykle dla mnie za ciasny.
      Zmniejszanie biustu to głupota, szczególnie że zabieg jest trudny do
      przeprowadzenia, powiększanie jest o wiele łatwiejsze.
      • zawszezabulinka Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 10:15
        u mnie np to jest tak ze elastyczne bluzki moge miec rozmiar xs, s, l, a jesli
        koszule czy kurtke to musze miec 40, a predzej 42 :)
      • daslicht Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 22:50
        Rozmiar 36/38 jest dobry w talii, w biuscie dopiero 44/46, więc:
        - kupuje się ten większy i zwęża w talii (większe są także dłuższe,
        co ma znaczenie przy wzroście 180)
        - kupuje się ciuchy z angielskiego Bravissimo lub polskiego BiuBiu,
        gdzie dobierasz rozmiar do tułowia i do tego wielkość biustu (np. 36
        + duży biust)
        - szyje się na miarę
        - wersja najgorsza: kupuje się 44 i chodzi w wielkim worku dodającym
        15 kilo
    • beforek Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 10:43
      piekna.i.wyrafinowana napisała:

      > moj rozmiar 36/male 38 mam 169cm i stanik dd, zadna bluzka, zaden biustonosz,
      > zaden stroj kapielowy dla mnie nie pasuje,

      A probowalas zalozyc na to Beforka? Beforek pasuje!! :D
    • smettka Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 20:49
      To ja moze konkretnie i na temat: operacja zmniejszenia biustu jest
      skomplikowana, bo od niego zalezy czy biust bedzie ksztaltny (przy
      powiekszaniu w znacznym stopniu zalezy to od ksztaltu wkadek).
      Piersi dalabym pomniejszyc tylko naprawde bardzo dobremu i
      doswiadczonemu chirurgowi. Zabieg kosztuje w Polsce ok. 7-8 tys. Jak
      kazda operacja boli.
      Pomniejszanie biustu jest bardzo popularne we Francji. W mojej
      ocenie starsza kobieta z wielkim biustem wyglada znacznie starzej
      niz w rzeczywistosci.
      • elske Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 22:16
        Ja nosze staniki 70I (rozmiar europejski) i wcale nie uwazam ze ma duzy biust;)
      • kam-ka Re: zmniejszenie biustu? 02.05.09, 22:39
        To ja jeszcze uzupełnię:

        Jeśli masz ładny kształt biustu to w żadnym wypadku nie zmniejszaj, bo po
        operacji będziesz miała nieco nienaturalny kształt. Dla osób o wielkim i
        bezkształtnym, luźnym biuście efekt może być satysfakcjonujący. w twojej
        sytuacji nie będzie.

        I druga sprawa: Nie, nie każda operacja boli. W trakcie samej operacji jest
        oczywiście znieczulenie i tylko dlatego nie boli. A po bolą tylko niektóre. Np.
        po operacji plastycznej nosa nie boli, a po operacjach biustu boli. Ale
        oczywiście i na to są środki przeciwbólowe, więc tym bym się nie kierowała przy
        podejmowaniu decyzji. Najważniejszy jest efekt ostateczny.
    • piekna.i.wyrafinowana dziekuje za rady...chwila slabosci... 02.05.09, 22:31
      Na początku, dziekuje za rady, na pewno skorzystam, jutro wracam do
      Wawy i od razu wybieram się na zakupy odpowiedniego biustonosza, w
      biustonosze zazwyczaj zaopatruje się u mnie w mieście, gdzie w
      triumphie o DD cieżko…
      Piersi zawsze były ściśnięte w dd czy w e, wcześniej nawet mi się to
      podobało, tzn jeśli zakładałam bluzkę z dekoltem…

      Ja właściwie lubię swój biust, naprawdę. Zawsze był dla mnie
      powodem do dumy
      Jestem szczupła i mam duże piersi, problem jednak leży nie w
      piersiach tylko we mnie…
      Zawsze byłam ładna, wykorzystywałam w pełni ten atut- prowokująca
      uwodzicielka…
      Wykorzystywałam facetów, rozbijałam związki, musiałam zdobyć każdego
      faceta… nie wiem co sobie tym rekompensowałam… zawsze się mi
      udawało… byłam z siebie dumna…

      Z kolei teraz, mam dobrą pracę- bardzo dobrze płatną, ale pracuje z
      ludźmi, kobiety- w większości nieatrakcyjne, mężczyźni- próbujący
      mnie uwieść, kobiety bardzo zawistnie podchodzą do mnie choć staram
      się być miła, nie okazuję sympatii facetom, przychodzę do pracy
      ubrana skromnie, jeśli się maluje to bardzo delikatnie, ale od
      pierwszego dnia większość kobiet jest po prostu dla mnie wredna.
      (mało powiedziane-wredna)
      Dosyć mam też facetów, którzy składają mi cholerne propozycje…

      Dodam, nigdy nie miałam problemów w kontaktach z ludźmi, czy na
      studiach, czy w jakiejkolwiek innej sytuacji, wręcz moi przyjaciele
      uważają, że jestem osobą bardzo przyciągającą i sympatyczną, dlatego
      też jestem pierwszy raz w sytuacji takiej otwartej nienawiści
      względem mnie, bardzo mnie to frustruję…

      Wszędzie indziej miałabym gdzieś zdanie innych, ale nie w pracy na
      której w dodatku mi zależy…

      Po przemyśleniu: To główny powód założenia wątku.
      • smettka Re: dziekuje za rady...chwila slabosci... 02.05.09, 23:51
        Moze zdazysz przeczytac ten post... W Marku i Spenserze np. w
        zlotych Tarasach mozna kupic bardzo dobre minimizery, czyli
        biustonosze ktore ladnie ksztaltuja biust tak ze wydaje sie
        mniejszy. Moze to jest dobre roziwaznie dla ciebie?
        • daslicht Re: dziekuje za rady...chwila slabosci... 03.05.09, 01:04
          Jak działa minimizer - ze zdjęciami.
          Czyli kolejna masakra.

          Jak to wygląda ładnie, to ja jestem święty Alojzy :/
          • kam-ka Re: dziekuje za rady...chwila slabosci... 03.05.09, 09:59
            Jeśli kobieta świadomie chce optycznie zmniejszyć biust, to dobry, odpowiednio
            dobrany minimizer to znakomita sprawa. Spłaszcza biust zamiast bo uwypuklać,
            dzięki temu nie jest on tak wyeksponowany. Część sportowych staników (tych do
            najintensywniejszych form sportu) też spłaszcza, celowo.
            Co prawda używanie minimizerów jest niezgodne z linią "Lobby Biuściastych". Ale
            autorka wątku nie powinna się oglądać tylko na panującą obecnie modę, jeśli ma
            inne potrzeby, to niech się kieruje przede wszystkim nimi.
            • klymenystra Re: dziekuje za rady...chwila slabosci... 03.05.09, 11:23
              kam-ko, to nie chodzi o "mode", jak to raczylas nazwac. Na LB mamy swiadomosc,
              ze dobrze dobrany stanik w przypadku duzych biustow dziala troche jak minimiser,
              bo zmniejsza optycznie biust (zobacz sobie na linku wczesniej podanym). Wiesz,
              jak dzialaja prawdziwe minimisery? Zmniejszaja biust, wpychajac go pod pachy.
              Nie jest to zdrowe dla biustu, prawda?
              • kam-ka Triaction ENERGY N 03.05.09, 11:47
                Nie, nie, te były pod pachami, to rzeczywiście dobre nie są ;)
                Nawet nie wiedziałam, że niektóre kobiety upychają kawałek biustu pod pachą,
                dopóki nie poczytałam LB.
                Autorce wątku z resztą raczej to nie grozi, bo ma - jak twierdzi - (Jędrny
                biust, a go naprawdę ciężko jest upchnąć częściowo pod pachą, trzeba by się
                bardzo nastarać.)

                Zadaniem dobrego nimimizera jest nie eksponować biustu, nie wypychać go do
                przodu, a trzymać blisko klatki piersiowej. To kwestia kształtu miseczki. Z
                resztą nie musi to być stanik z napisem "minimizer", może to być po prostu model
                "normalnego" stanika z odpowiednim krojem miseczki.
                Jak pisałam, taką właściwość trzymania biustu przy ciele mają m.in. niektóre
                staniki sportowe, np.
                www.triaction.com/en/high/products/30/b8d3015820/
                Choć paradoksalnie akurat z tego modelu nie dostaniecie dużych miseczek.
                • kam-ka Re: Triaction ENERGY N 03.05.09, 11:48
                  A jednak, są i większe miseczki:
                  www.e-bielizna.pl/955_Energy_N.html
                  • daslicht Re: Triaction ENERGY N 03.05.09, 12:32
                    Większe miseczki, looool! <leży_i_kwiczy>

                    Kam-ko droga, prawdopodobnie sama masz (powinnaś mieć) większą
                    miseczkę niż polskie E. Autorka nosi taki sam rozmiar jak ja czyli
                    polskie 65P, więc nawet gdyby chciała to się nie da :))))))

                    Minimizer to nic innego jak wpychanie tkanki piersi pod pachy i na
                    plecy. A ja tam wolę mieć szczupłe plecy bez wałeczków i wydatny
                    biust plus podkreśloną talię. Zresztą rozmiar 65P to nie jest
                    gigantyczny biust, nawet nie duży, zaledwie spory.

                    Minimizery to wg mnie znakomity sposób na robienie kompleksów
                    kobietom "Robimy za płytkie miseczki, twój biust z nich wychodzi,
                    więc jest za duży. Fuuuj, masz ogromne piersi! Wepchnij je pod pachę
                    bo to wstyd!". Z takim czymś właśnie walczymy na LB. Nie ma za
                    dużych/za małych piersi, są źle dobrane staniki.

                    Akurat Triumph nie jest dobrą firmą, bo ich staniki w rozmiarze 75
                    ciągną się do setki. Moje stare 75DD (matko jedyna, jak ja mogłam to
                    nosić?!) mogę sobie zapiąć na tyłku. Co on może w takim razie
                    podtrzymywać? Chyba tylko kampanię reklamową producenta - bo Triumph
                    ma dobrej bielizny, tylko dobrą reklamę.
                    • kam-ka Re: Triaction ENERGY N 07.05.09, 20:47
                      W wielu miejscach się minęłaś z prawdą. Ale nie będę Cię dalej przekonywać,
                      wiem, że osoby siedzące na LB są zamknięte na inne poglądy. Pozdrawiam.
                  • daslicht Re: Triaction ENERGY N 03.05.09, 12:37
                    Aha, Kam-ko, chciałabyś taki "piękny" stanik nosić? Bo ja nie
                    bardzo, wolę taki. To jeden z moich ulubionych. W tym
                    Twoim wstydziłabym się rozebrać.
                    • kam-ka Re: Triaction ENERGY N 07.05.09, 20:45
                      Chciałabym przede wszystkim wygodny i dobrze prezentujący sie POD UBRANIEM.
                      Przez większość dnia nie jestem na rozbieranej randce i nie obchodzi mnie, czy
                      stanik ma koronki :)

                      Ale owszem, na rozbierany wieczór z facetem zaproponowany przez Ciebie stanik
                      jest ładniejszy.
                      • mujer_bonita Re: Triaction ENERGY N 07.05.09, 21:56
                        kam-ka napisała:
                        > Chciałabym przede wszystkim wygodny i dobrze prezentujący sie POD UBRANIEM.

                        Ależ zalinkowany biustonosz jest wygodny i dobrze się prezentuje pod ubraniem :)

                        > Ale owszem, na rozbierany wieczór z facetem zaproponowany przez Ciebie stanik
                        > jest ładniejszy.

                        A jak Ty to sobie wyobrażasz? Wracasz do domu i mówisz facetowi 'kochanie
                        przestań się do mnie dobierać, bo muszę się najpierw przebrać'?
      • kam-ka ponarzekaj na swój los 03.05.09, 10:04
        Coś mi tu nie gra. Skoro do tej pory ludzie uważali Cię za sympatyczną osobę, to
        dlaczego w nowej pracy nagle jest inaczej? Postaraj się być taka sama wobec
        współpracowników jak byłaś wobec znajomych, to będą Cię traktować tak samo, jak
        znajomi.

        A w kwestii zazdrości współpracownic - ponarzekaj przed nimi trochę na swój los.
        Opowiedz, jak Ci się nie układa w rodzinie, w związku, kłopoty z dziećmi albo z
        zajściem w ciążę, uciążliwe choroby, wymyśl coś (tylko nie przesadź, bo będziesz
        niewiarygodna). Pomyślą, piękna, ale za to ja mam lepiej pod innym względem.
        Powinno pomóc.
        • kitek_maly Re: ponarzekaj na swój los 03.05.09, 12:44

          > Coś mi tu nie gra. Skoro do tej pory ludzie uważali Cię za sympatyczną osobę, t
          > o
          > dlaczego w nowej pracy nagle jest inaczej?

          Ojej, no jak nie rozumiesz?
          Autorka chciała się pochwalić, że ma ładną figurę a do tego duże piersi
          (oczywiście, że jędrne, bo przecież w necie wszystkie piersi są jędrne,
          zwłaszcza te duże :D).
          • piekna.i.wyrafinowana Re: ponarzekaj na swój los 07.05.09, 11:25
            wiesz, kazdy w innym celu wchodzi na forum,
            ty juz napisalas o swoim celu, nie kazdy jednak taki sam jak ty cel
            posiada.
            ja jestem tu "rekreacyjnie"
            lacznie wypowiedzialam sie moze 20 razy...

            problemow z przedstawianiem rzeczywistosci- nie mam, nie posiadm
            rowniez- omamow, a juz na pewno za bardzo szanuje swoj cenny czas by
            stwarzac wyimaginowana postacie na jakims forum!!!

        • piekna.i.wyrafinowana Re: ponarzekaj na swój los 07.05.09, 11:19
          staram sie byc naturalna w pracy, ale nie jestem tak "wyluzowana",
          jak na codzien, a poza tym z tego co sie wczoraj dowiedzialam
          kobiety maja do mnie pretensje, za niby zostalam zatrudniona po
          znajomosciach, albo istnieje tez opcja: romansu z szefem,

          na szczescie nawiazalam znajomosc z mlodymi dziewczynami(one
          wlasnie, doniosly mi o tych rewelacjach na moj temat) z drugiego
          pokoju, a przy tych z mojego, nie mam zamiaru niczego udawac, wredne
          baby, niech im zal dupe sciska!!!

          ale dzieki za pomysl:)
          • panistrusia Re: ponarzekaj na swój los 07.05.09, 13:13
            A wierzysz w prawdomówność tych młodych koleżanek?
            • piekna.i.wyrafinowana Re: ponarzekaj na swój los 07.05.09, 21:27

              tak one sa w porzadku, jedna moglaby byc podejrzana, ale dwie
              pozostale sa ok
          • kam-ka Re: ponarzekaj na swój los 07.05.09, 20:49
            Skoro lubisz się chwalić i lubisz, gdy Ci zazdroszczą, to nie narzekaj, że Ci
            zazdroszczą. Przecież masz, co chciałaś.
            • piekna.i.wyrafinowana Re: ponarzekaj na swój los 07.05.09, 21:27
              brawo
              trafilas w sedno
              chwalenie to moja pasja!!!
              • juliadruzylla Re: ponarzekaj na swój los 08.05.09, 12:13
                piekna.i.wyrafinowana napisała: chwalenie to moja pasja!!!

                Rozumiem że to ironia bo w tym wątku raczej się skarżysz - biust za
                duży, ludzie mnie nie lubią. Jeśli chodzi o biust to ja mam 75/95 i
                uważam że mój biust jest średni, na pewno nie wielki! Też jestem
                dość wysoka, szczupła (36-38), noszę dobrze dobrany stanik, jedyny
                problem to bluzki na guziczki, te które pasują na mnie w talii
                zawsze rozpinają sie na biuście. Rozwiązanie - nie kupuję bluzek na
                guziczki:-). Co do urody to atrakcyjni ludzie wzbudzają sympatię,
                nie niechęć (podstawy psychologii). A dwuznaczne odzywki różnych
                panów (jednoznaczne są dla mnie nie do pomyślenia, nikt kto mnie zna
                nie pozwoli sobie na taki brak szacunku) ani mnie ziębią ani grzeją.
                Jestem w szczęśliwym związku, olewam to.
                • adela38 Re: ponarzekaj na swój los 08.05.09, 19:21
                  Mozesz ubierac sie do pracy w ciemne kostiumy lekko dopasowane, ale luzne (moze
                  warto chocby uszyc na miare czy dopasowac do figury u krawcowej z wiekszego
                  rozmiaru) i unikac dekoltow...takie ubranie jest troche jak mundurek- doda ci
                  profesjonalizmu, a bedzie mniej zwracalo uwage na twoja figure...taki styl moze
                  ci w przyszlosci zaowocowac awansem...
                  Jakby kolezanki sie dziwily, to mozesz im mowic ze w pracy zajmujesz sie tylko
                  praca i chcesz byc skromna...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka