Dodaj do ulubionych

Szpital z sercem

IP: 213.17.223.* 05.12.03, 12:56
mojego synka czeka badanie. mozna je wykonac ambulatoryjnie, ale
dziecko ma byc przyjete na odddzial. dwulatek musi
swoje "odlezec" bo to korzystniejsze dla szpitala. lekarze nie
mysla o tym, ze dla dziecka to oznacza zupelnie niepotrzebny
stres zwiazany z calodobowym pobytem w szpitalu. moge sie
poskarzyc prawda?. na przyklad pani doktor, ktora bedzie
przyjmowala na oddzial moje dziecko. wiec, sie nie poskarze.
bede udawac, ze rozumiem, ze tak musi byc. i bede udawac, ze
rozumiem trudna sytuacje finansowa lekarzy i pielegniarek.
Obserwuj wątek
    • Gość: zośka Re: Szpital z sercem IP: 217.153.47.* 12.12.03, 08:29
      mam bardzo mieszane uczucia co do szpitala na Litewskiej.Ponad
      rok temu pojechaliśmy z mężem z niespełna dwumiesięczną córką do
      izby przyjęć, bo małej pojawiła się krew w kupce, na dodatek
      dostała biegunkę. Niedość, że spędziliśmy tam 4 godziny, to na
      dodatek pani doktor dyżurująca powiedziała nam, że nie przyjmie
      takiego dziecka, tylko mamy sobie gdzieś indziej jechać, bo
      rodzice innych dzieci skarżą się potem, że szpital przyjmuje
      dzieci z biegunką. Poza tym pani potraktowała nas jakbyśmy
      przyszli do niej co najmniej po pieniądze a nie po pomoc dla
      dziecka. Odesłano nas do szpitala bielańskiego, gdzie małą zajął
      się doktor z prawdziwego powołania. Od tamtej pory wszystkim
      znajomym odradzam ten szpital.
    • Gość: pediatra Re: Szpital z sercem IP: *.chello.pl 12.12.03, 09:40
      Odróżnijmy dwie rzeczy - nasze problemy: warunki, pensje, sytuacje finansową
      szpitali i konieczność lub brak konieczności hospitalizowania dziecka.
      Moim zdaniem ( jestem pediatra z długim, ponaddwudziestoletnim stażem w
      oddziale klinicznym) jesli nie ma bezwzględnej konieczności pozostawienia
      dziecka w oddziale nie należy tego robić!
      I to z kilku powodów: stres związany ze zmianą warunków u każdego, a zwłaszcza
      dziecka w tym wieku jest przeogromny. Jego skutki moga ciągnąć się naprawdę
      długo i przybierać zupełnie nieoczekiwaną formę. Pobyt w szpitalu może,
      paradoksalnie, nie wyjść dziecku na zdrowie. Mam na myśli biegunki, infekcje,
      bakterie wewnątrzszpitalne itp.
      Jęśli , zatem, jest mozliwość zrobienia badań w systemie ambulatoryjnym -
      prosze to uczynić. Nawet gdyby ten czy ów był bardzo niezadowolony. Lekarka
      przyjmująca nie jest wszechwładna - jest ordynator, kierownik kliniki, dyrektor
      placówki do spraw lecznictwa, w ostateczności inny ośrodek.
      Doradzam grzeczną stanowczość i domagania się swoich praw, ale bez agresji
      kierowanej na lekarzy.
    • Gość: renata Re: Szpital z sercem IP: 195.117.142.* 19.02.04, 10:04
      mój synek urodził się z wrodzoną złożoną wadą serca, bardzo
      często przebywał w różnych szpitalach,zawsze byłam przy nim i od
      momentu kiedy skończył dwa latka przed każdym badaniem dokładnie
      mówiłam mu na czym będzie polegało, nawet jeśli było to związane
      z bólem,zauważyłam że przez to mniej się stresuje i ma do mnie
      ogromne zaufanie,starałam się żeby każdy wyjazd do szpitala
      zamienić w ciekawą wyprawę w nowe nieznane miejsce,naprawdę
      odnosiło to niesmowity skutek,zawsze był wesoły i łatwo
      nawiązywał kontakt z personelem szpitala,przez sześć lat
      walczyliśmy o jego życie,niestety przegraliśmy,ale wiem że
      zrobiłam wszystko żeby to krótkie życie nie było pasmem
      cierpienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka