Gość: kinia IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 06.12.03, 22:05 Macie jakies sprawdzone sposoby na pozbycie sie nalogu zwiazanego z kopceniem papierochow?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kaska Re: nalogowiec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 22:08 uwielbiam palic...i ponoc tylko hipnoza oducza ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: nalogowiec... IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 06.12.03, 22:12 hmmm...ja tez nie odmowie nakarmic raka,ale chcialabym sie pozbyc tej ochotki;-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: nalogowiec... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 22:17 ponoc hipnoza dxziala - znajoma nie pali juz od 10 lat i czuje sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: nalogowiec... IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 06.12.03, 22:19 no chyba faktycznie ta metoda bedzie jedyna,tez o tym slyszalam...bo juz zadne tabletki i gumy nie pomagaja... Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: nalogowiec... 06.12.03, 22:18 Niestety..tak jak nie ma diety cud, tak nie ma jakiś świetnych i łatwych sposobów na rzucenie palenia poza silną wolą. Ja rzucałam dwa razy, w tym raz na dobre w maju tego roku i mimo pokus nie zapaliłam od tamtego czasu ani jednego...I jedyne co mnie przy moim postaniowieniu utwierdziło to właśnie silna wola, a takze zmiana stosunku do papierosów..Ja lubiłam palić i dlatego rzucenie nie było łatwe, ale z czasem chyba mój organizm nie mógł ich znieść i zaczął coraz gorzej tolerować papierosy...Bardzo źle śie czułam..bole w klatce piersiowej, zadyszki, ogólny spadek kondycji itd. itd. Zaczełam też myślec o moim zdrowiu i ciele, o tym, że kiedyś mogę być mamą, i choćby o takich bzdurach jak cera...Już po tygodniu od niepalenia czułam się o niebo lepiej...A jak byłam z siebie dumna, gdy biegłam na autobus i wszytskich prześcignęłam i prawie wcale się nie zmęczyłam..:)) Naparwdę warto to zmienić i pzrestać...teraz czuję się tak dobrze, wolna i jaoś lżej...i wcale nie przytyłam, choc myślę, że to sprawa indywidualna... Musisz je znienawidzić, znielubić i traktować jak wroga...I być dzielną:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinia Re: nalogowiec... IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 06.12.03, 22:24 przeczytam kilka razy jeszcze twoj post i moze mnie najdzie taka silna wola...;- ]dzieki...pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnienienia Re: nalogowiec... IP: *.crowley.pl 06.12.03, 22:43 Przezyłam cos podobnego do tapati, paliłam prawie 10 lat, bardzo lubiłam sobie zapalic, 23 grudnia bedzie rok jak nie miałam tego swinstwa w ustach i jestem zupełnie inna osoba. Decyzje o zerwaniu z nałogiem podjełam juz dawno, miałam za sobą 7 miesieczna nie udana próbe i takie tam ble, ble, ble w stylu ogranicze sobie liczbe papierosów. To nic nie daje, albo sie pali, albo nie!!!W listopadzie 2002 doznałam fatalnego przezycia. Biegłam, bo własnie wiezdzał pociag na peron i chciałam na niego zdazyc(około 100m), zdążyłam, usiadłam i ....zobaczyłam wszystko w kolorach pomaranczowych, serce waliło mi jak szalone, pot spływał mi po czole(prawie wogóle sie nie poce), zasłabłam, na szczescie "TYLKO" zasłabłam, tego dnia juz nie paliłam. Nastepnego dnia jednak siegnełam znowu po papierosa i .......powtórka z "rozrywki", wtedy postanowiłam, ze to koniec!!!! Przez dwa tygodnie miałam fatalny chumor, przytyłam, ale cos za cos, NIE PALE i co najwazniejsze NIE CHCE PALIC!!! Teraz czuje sie swietnie, podbiegniecie do pociagu nie stanowi dla mnie problemu, ćwicze, wiec mam nadzieje, ze niedługo strace zbedne kilogramy(juz trace), a co najwazniejsze czuje sie wolna!!!!Juz NIE MUSZE ZAPALIC!!!! Trzymam kciuki i zycze dUUUUUzo wytrwałosci wszystkim, którzy chca podjac walke!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi tak, idz do prosektorium, ... IP: 128.187.28.* 07.12.03, 00:29 tak, idz do prosektorium, niech ci otworza i pokaza pluca namietnego palacza od srodka, idz do szpitala niech ci pokaza chemioterapie i cierpienia ludzi chorych na raka pluc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia2000 Drastyczne... IP: *.toya.net.pl 07.12.03, 00:55 ale skuteczne. Przepalenie. Ja tak rzucilam. Mialam ponad rok temu ciezki okres i duzo kopcilam, za duzo, przestalam kontrolowac ile pale. Raz wypalilam chyba ze 3 paczki no i sie zaczelo: bol głowy, objawy podobne do odwodnienia, a następnego dnia objawy podobne do kaca, obrzylidliwy posmak w ustach, totalne przesuszenie no i trampek w buzi, suszylo mnie pol dnia, nalot w ustach. Ochyda. Pomoglo, skutecznie. od ponad roku nie pale. Papierosy mi smierdza. A odkad rzucilam zauwazam jaki okropny oddech maja palacze. Taki slodkawo-zgnily smrodek, o wiele gorszy od zapachu pojawiaja cego sie po dopiero wypalonym papierosku. Jak palilam to tego nie czulam. A palic naprawde lubilam. Odpowiedz Link Zgłoś