Dodaj do ulubionych

banalny problem-wspollokatorka...

23.05.09, 22:16
Wynajmuję z kolezanką mieszkanie 3 pokojowe i ostatnio wprowadzila sie do nas
trzecia dziewczyna. Ja mam pokoj z wybitym oknem w ścianie -połączenie do
kuchni. Zaslonilam tą dziurę w scianie zaslonką aby miec więcej prywatnosci
ale i tak wszystko z kuchni slychać. Kuchnia jest malutka, nawet stol sie nie
miesci tylko mamy blat. No i moja wspollokatorka zaprosila dzis kolezankę i
siedzą kurde przy tym blacie i nadają jakies pierdoly o butach, prywatnych
sprawach itd. Problem w tym, ze ja mam w poniedzialek cięzki egzamin i nie
mogę się totalnie skupic. Kurcze, naprawdę nie wiem czy to taki problem zeby
sie przeniosly do pokoju i tam sobie gadaly...Strasznie mnie to wkurza ale
troche glupio mi tak wyjsc w obecnosci kolezanki tej nowej wspolloktorki i
poprosic by sie przeniosly...W koncu to nasza wspolna kuchnia więc
teoretycznie kazda z nas moze tam sobie siedziec...Ech, poradzcie ...
Obserwuj wątek
    • amuga Re: banalny problem-wspollokatorka... 23.05.09, 22:20
      Nie wiem czemu nie odciagniesz kolezanki na bok i powiesz dokladnie
      to co nam tutaj powiedzialas. Ona moze po prostu nie wiedziec ze tak
      bardzo ci zalezy na ciszy.
      Podkresl ze normalnie nie masz nic przeciwko ale wlasnie dzisiaj tak
      bardzo nie jest ci na reke.
      Bedzie to przy okazji sprawdzian czy to jest fajna wspolokatorka czy
      nie.
    • niebieski_lisek Re: banalny problem-wspollokatorka... 23.05.09, 22:23
      Nie możesz wyjść i powiedzieć jak do ludzi "Sorry dziewczyny mam egzamin ciężki,
      czy możecie przenieść się do pokoju"? To naprawdę jest problem? Przecież nikt by
      się o coś takiego nie obraził.
      • summerlove Re: banalny problem-wspollokatorka... 23.05.09, 23:35
        Też tak myślę ;)) Nie widzę żadnego problemu w tym żebyś normalnie poprosiła je
        o pójście do pokoju bo chcesz się uczyć.
        U nas takie rzeczy są na porządku dziennym i żadna się nie obraża.
    • angazetka Re: banalny problem-wspollokatorka... 24.05.09, 10:23
      Tak jak napisano wyżej trzeba było grzecznie poprosić, by sie
      przeniosły do jej pokoju, bo Ty wszystko słyszysz, a musisz się
      uczyć. Nikt by się o to nie obraził.
    • paulinaa Re: banalny problem-wspollokatorka... 24.05.09, 12:21
      omg, powiedz wprost jaka jest sytuacja, jak nie są jakieś szczególnie głupie to
      zrozumieją
    • julyana Re: banalny problem-wspollokatorka... 24.05.09, 12:41
      Masz wybór - albo pójdziesz i powiesz wprost to co napisałaś, przecież to nic
      chamskiego, albo sobie cierp w milczeniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka