pani.sofa 29.05.09, 02:20 krotkie story to bedzie: 10 lat wspolnego zycia, dwoje dzieci tez wspolnych szkoda, ze nie moge czasu cofnac.., jakimz klamstwem ta wspolnota, pomylilam sie, prosze na mnie nie patrzec, prosze do mnie nie mowic Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
enith Re: pomylilam sie 29.05.09, 02:52 A jednak coś powiem do ciebie, a raczej spytam: co się stało? Czemu tak nagatywnie oceniasz te wspólnych 10 lat? Gdzie (o ile) popełniłaś błąd? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach ha, mam kolejny dowod na to... 29.05.09, 13:24 ze w nocy pisza zdradzone albo zdradzajace:) Odpowiedz Link Zgłoś
pani.sofa ani jedno ani drugie.. 29.05.09, 16:39 wykresl mnie z dostawcow dowodow. Po prostu zawiedzionym i rozczarowanym zdarza sie nie spac, zwlaszcza kiedy maja niemowle na pokladzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
averne Re: pomylilam sie 29.05.09, 07:19 Ale pewnie z tych 10 lat, 9 było bardzo udanych... No.. i pewnie nie był to akurat "ten". Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: pomylilam sie 29.05.09, 08:01 może i się pomyliłaś, ale bolesną cenę Twojej pomyłki będą płacić także inni, nie tylko Ty Odpowiedz Link Zgłoś
tamitthecat Re: pomylilam sie 29.05.09, 08:47 Tiiiiiiiiiiia Janie lepiej żeby się męczyła w nieudanym zwiazku...dziateczki będa super szczęśliwie i będą się świetnie rozwijać w PRAWDZIWEJ PEŁNEJ RODZINIE...gdzie rodzice sie wzajemnie nienawidzą i obwiniają się o zmarnowane życiew Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: pomylilam sie 29.05.09, 10:07 tamitthecat napisała: > Tiiiiiiiiiiia Janie lepiej żeby się męczyła w nieudanym zwiazku...dziateczki > będa super szczęśliwie i będą się świetnie rozwijać w PRAWDZIWEJ PEŁNEJ > RODZINIE...gdzie rodzice sie wzajemnie nienawidzą i obwiniają się o zmarnowane > życiew Dlaczego wkładasz mi w usta słowa, których nie wypowiedziałem? W którym miejscu napisałem aby tkwiła w związku w którym nie jest szczęśliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
just-for-fun Re: pomylilam sie 29.05.09, 08:24 Skor już wiesz, że się pomyliłaś to zrób coś z tym! Nie siedź spokojnie z założonymi rękami, tylko pomysł jak mogłabyś zmienić tą sytuację. Chcesz dalej żyć w kłamstwie?! Odpowiedz Link Zgłoś
pani.sofa Re: pomylilam sie 29.05.09, 11:19 pomylilam sie wybierajac, jesli zostane bierna skrzywdze siebie, jesli bede 'cos z tym' robic skrzywdze innych. Pat. Ot, toksyczny zwiazek z typem 'psychopaty-schizofrenika'. Z 10 lat pewnie daloby sie odsiac 5 szczesliwych i 5 widzianych z perspektywy kozetki psychoterapeuty. Odpowiedz Link Zgłoś
just-for-fun Re: pomylilam sie 29.05.09, 12:00 Nie pojmuję jak możesz pisać, że jak będziesz coś z tym robić skrzywdzisz innych - jasne, że skrzywdzisz! Ale jak będziesz w tym tkwiła też ich skrzywdzisz, bo będą patrzyli na cień kobiety, która zanika, jest beż życia i żyje na siłe w miejscu i sytuacji, która kompletnie jej nie pasuje. Tego chcesz? Chcesz aby dzieci miały taki przykład? Widziały, że jak coś nie pasuje to nadal w tym tkwimy. Pomyśl. Odpowiedz Link Zgłoś
tamitthecat Re: pomylilam sie 29.05.09, 12:54 Just jak to nie pojmujesz? Przecież to stara jak świat gra którą pieknie zaprezentował Hus- zwalanie na kobietę odpowiedzialności za dobre samopoczucie całej rodziny od mężulka na psie czy chomikach kończąc...Ten dobrostan ma byc dobrem nadrzędnym na ołtarzu którego kobieta złożyc ma całe swe życie, pal licho jeżeli to jest wstawanie o piątej rano żeby psina była szczęsliwa, najczęściej to jest jednak zmarnowana kariera kosztem dzieci i poczucie przegranego życia... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: pomylilam sie 29.05.09, 13:03 tamitthecat napisała: Przecież to stara jak świat gra którą pieknie > zaprezentował Hus- zwalanie na kobietę odpowiedzialności za dobre samopoczucie > całej rodziny od mężulka na psie czy chomikach kończąc...Ten dobrostan ma byc > dobrem nadrzędnym na ołtarzu którego kobieta złożyc ma całe swe życie, pal lich > o > jeżeli to jest wstawanie o piątej rano żeby psina była szczęsliwa, najczęściej > to jest jednak zmarnowana kariera kosztem dzieci i poczucie przegranego życia.. A teraz bądź tak dobra i zacytuj moją wypowiedź gdzie tak twierdzę. A jeśli nie potrafisz to miej choć na tyle przyzwoitości i przeproś. Odpowiedz Link Zgłoś
kontrowersja_a Re: pomylilam sie 29.05.09, 16:57 a ja uważam, że jan ma rację. nie atakujcie go, bo najwyraźniej nie zrozumiałyście co napisał. dzieci będą płaciły cenę jej pomyłki. z tego co pisze to to toksyczny związek z nie do końca normalnym człowiekiem. dlaczego zdecydowała się na dziecko z nim? żeby jej było raźniej? a może dlatego, że on się zmieni? bzdury! pierwsze dziecko jeszcze powiedzmy ok, ale decydować się na kolejne???? biedne dzieci. ojciec psychopata a matka nieodpowiedzialna kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
tamitthecat Re: pomylilam sie 29.05.09, 20:17 kurcze przecież założycielka wątku napisała że pierwsze 5 lat było ok...to co miała się profetycznymi zdolnościami wykazać przewidując z wyprzedzeniem?! I znów mechanizm "co by się złego w rodzinie nie działo to kobiety wina bo ona na straży ogniska stoi..." nie wina tatusia że on be tylko kobiety że tego nie przewidziała że on za pare lat bedzie be...toż to paranaoia jakaś! Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia_liliflora Re: pomylilam sie 29.05.09, 17:17 Czas na dobre decyzje. Zrobisz, co możesz. To czego nie możesz zrobić pozostanie niezrobione albo ktoś inny zrobi. Masz buzi w czółko. Odpowiedz Link Zgłoś