Dodaj do ulubionych

Po co mi facet?

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 11:13
No - po co? Mam mieszkanie, dobrze płatną pracę, sprawdzonych przyjaciół - po
co mi facet? Po co mi jego ciuchy porozwalane po domu, humory, marudzenie?
Gotowanie dla niego, zakupy, pranie, sprzątanie? Do gadania mam przyjaciół,
do przytulania - kota, a jeśli chodzi o seks - to kto zna mnie lepiej niż ja
sama?
Obserwuj wątek
    • hella100 Re: Po co mi facet? 12.12.03, 11:16
      I tak trzymac!!!
      • Gość: Trogir Re: Po co mi facet? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 14:24
        Dzięki! A twoja sygnaturka jest świetna, jakże stosowna w wielu wypadkach...
        niestety.
    • fitit Re: Po co mi facet? 12.12.03, 11:16
      To jest dopiero wyznanie. Jestem wzruszony.
    • bubster Re: Po co mi facet? 12.12.03, 11:16
      No to bądź sama
      nikt Ci nie każe
    • lilith76 Re: Po co mi facet? 12.12.03, 11:20
      świetnie!
      gdyby nie pewne wydarzenia w życiu osobistym pewnie dołączyłabym do klubu. ale
      nie chwalę dnia przed zachodem słońca...
      i tak będą cię posądzać, że właśnie zakończyłaś toksyczny związek albo i tak
      nikt cię nie chce.

      zawsze uważałam, że zaraz po Dniu Zakochanym powinno sie świętować Dzień
      Niezakochanym - i to drugie święto było by huczniejsze i radośniejsze.
      • Gość: Jack Re: Po co mi facet? IP: 62.148.92.* 12.12.03, 12:44
        W odniesieniu do tej, najwyraźniej w Twoim mniemaniu, "wspaniałej" wypowiedzi
        A.Christie - skąd ona wiedziała, czego chce Bóg??? - ta wypowiedź, o ile
        naprawdę padła, jest kompletnie bzdurna i jest nonsensem!

        ps. a Ty cytując ją okazujesz w pełni swoją płyciznę intelektualną (przykre ale
        szczere)
    • kwik Re: Po co mi facet? 12.12.03, 11:21
      no jak to, a komu bedziesz zrzedzic?
      • Gość: Trogir Re: Po co mi facet? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 14:29
        No tak, ze zrzędzeniem może być problem... Ale mogę poćwiczyć na kocie -
        reaguje podobnie jak facet - patrzy mało rozumnym wzrokiem, odwraca się i
        zasypia ;-)
        • kwik Re: Po co mi facet? 12.12.03, 15:53
          z kotem nie poklocisz sie tworczo. i nie pogodzisz :)
    • Gość: kasia.lomanczyk Re: Po co mi facet? IP: *.gda.pl / 213.199.221.* 12.12.03, 12:08
      Ty wiesz co, Ty dobrze gadasz. ;)
      W ogole koty sa lepsze od facetow. Ja tam wyjde za maz dopiero, jak wymysla
      sucha karme dla facetow, a panowie naucza sie sikac do kuwety. ;)
      • macguyver Re: Po co mi facet? 12.12.03, 12:40
        Ja już jem suchą karmę i umiem sikać do kuwety.
    • Gość: ilecka Re: Po co mi facet? IP: *.pool21345.interbusiness.it 12.12.03, 12:12
      beznadziejne...
      rzeczywiscie po co ci facet, chyba zeby sie przy tobie wykonczyl...
      • Gość: dixi Re: Po co mi facet? IP: *.net / *.myszkow.info 12.12.03, 12:29
        oj jak dobrze ze na koty mam alergie... :))
        ale z tą suchą karmą to głupie by nie było...
      • Gość: Trogir Re: Po co mi facet? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 14:31
        Gość portalu: ilecka napisał(a):

        > beznadziejne...
        > rzeczywiscie po co ci facet, chyba zeby sie przy tobie wykonczyl...

        Czemu miałby sie wykończyć?
    • Gość: katinka Re: Po co mi facet? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 12:53
      w sumie nic dodać, nic ująć.... A jednak nie chciałabym tak żyć...
    • Gość: gepart czester Re: Po co mi facet? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.12.03, 13:09
      a ja mam dobra sytuacje materialna, urode, kształce sie - jestem niezalezna a
      takze faceta i psa - obaj smierdza (z przymruzeniem oka) i zchowuja sie typowo
      faceciarsko:)))) a i tak za nic na swiecie bym ich nie oddala ani nie zaminila
      zadnego szczegolu z mojej obecnej sytuacji zyciowej
      mam 2 facetow i czuje sie wspaniale, ze ich mam :)))))))))))
    • j_u Re: Po co mi facet? 12.12.03, 14:18
      Jak nie chcesz to nie miej. Czy ktos usiluje Ci wpierac, ze musisz miec? Skad
      gniew i zdenerwowanie w twoim pytaniu?
      • Gość: Trogir Re: Po co mi facet? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 14:36
        j_u napisała:

        > Jak nie chcesz to nie miej. Czy ktos usiluje Ci wpierac, ze musisz miec? Skad
        > gniew i zdenerwowanie w twoim pytaniu?

        Gniew i zdenerwowanie....? Nie, to raczej efekt moich ostatnich rozmyślań.
        Oczywiscie, że nikt mnie do niczego nie zmusza, poza tym, że moje otoczenie
        dziwnie na mnie patrzy - " I jak tam, poznałas jakiegos miłego faceta?" " A ty
        ciągle sama?" Wiele osób nie portafi albo nie chce zrozumieć, że mogę mieć inny
        model życia niż oni, że jestem sama a nie samotna - a to wielka różnica.
        • j_u Re: Po co mi facet? 12.12.03, 14:41
          Przczytaj sobie post pom, ponizej. Byc moze twoje otoczenie sie po prostu o
          ciebie martwi. A byc moze dokucza, to jest malo istotne, i o ile nie sa to
          osoby, ktore szanujesz i z ktorych zdaniem sie liczysz, to mozesz tego typu
          uwagi olac. Ale wynik twoich przemyslen mnie sie nie podoba, a przeczuwam, ze
          tobie tez moze przestac sie podobac za jakis czas...
        • thomas21cry Re: Po co mi facet? 12.12.03, 14:41
          Twoje prawo Twój wybór ..
          Ale ja tez mam sprawdzonych przyjaciół, dobrą pracę , własne mieszkanie i za
          nic w świecie nie chciałbym być sam, może jestem zbyt słaby ale życie samemu
          mnie przeraża niewyobrażam sobie nic bardziej smutnego tylko ze ja jestem
          facetem i pewnie czuje inaczej niz Ty kobieta...
          Ale jesli jetses naprawde szczęsliwa to okey
          Pozdrawiam:
          Thomas
    • pom Re: Po co mi facet? 12.12.03, 14:37
      Po to, by Cie przytulił, kiedy jest Ci źle, pomiział po pleckach, zgasił
      światło przed zaśnięciem, przyniósł herbatkę, jak zmarznięta wrócisz do domu,
      rozśmieszył jak jest Ci smutno. I do wielu jeszcze innych rzeczy, o których tak
      bardzo chcesz zapomnieć, że są i zdarzają się niektórym szczęśliwcom.
      • Gość: Trogir Re: Po co mi facet? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 14:41
        pom napisała:

        > Po to, by Cie przytulił, kiedy jest Ci źle, pomiział po pleckach, zgasił
        > światło przed zaśnięciem, przyniósł herbatkę, jak zmarznięta wrócisz do domu,
        > rozśmieszył jak jest Ci smutno. I do wielu jeszcze innych rzeczy, o których
        tak
        >
        > bardzo chcesz zapomnieć, że są i zdarzają się niektórym szczęśliwcom


        Moze i masz rację, ale co w zamian za to mizianie i herbatkę do łóżka? Ile
        swojej wolnosci musiałabym oddać? Na jaki kompromis iść? Zawsze jest coś za
        coś, poza tym obawiam się, że taki wspaniały facet o jakim piszesz może istnieć
        jedynie w wyobraźni. A rzeczywistośc skrzeczy :-(
        • pom Re: Po co mi facet? 12.12.03, 14:45
          U mnie też skrzeczała. I to dość długo. Byłam taka jak Ty. I też mam kota.:)
          Dziś idę na te kompromisy, jak je nazywasz. Tylko że dla mnie to nie są
          kompromisy, tylko wolny wybór. Ja po prostu chcę z NIM być. Było po drodze pare
          skuch i nutka goryczy. ale warto było czekać.
          Cierpliwości. Nie uciekaj w siebie, bo to droga donikąd. Po prostu bądź. To
          wystarczy.:)
          • onionka Re: Po co mi facet? 12.12.03, 15:18
            A ja mialam psa. Ale po kolei. Najpierw bylo malzenstwo i niezliczona ilosc
            kompromisow i coraz wiekszy zal za uciekajacym zyciem. Wreszcie malzonek byl
            laskaw wyprowadzic sie ode mne, zostalam z dzieckiem i poczulam sie jakby ktos
            wypuscil mnie z bardzo ciasnej klatki. Niesamowite poczucie wolnosci i
            niezaleznosci. Moglam wreszcie czytac do woli, moglam palic swiatlo o 4 rano,
            moglam zostawiac szklanki w zlewie i otwara ksiazke na stole. Zamieszkala z
            nami suka szybko nazwana Dzidzia i zajela kanape, ktora dotychczas zajmowal
            tzw. malzonek. Tak trwalo wiele lat i bylo dobrze i nie zamierzalam juz niczego
            zmieniac.
            Zycie czasami sprawia niespodzianki. Spotkalam cudownego faceta, zakochalam
            sie jak nastolatka. Troche bylo mi szkoda tej ksiazki na stoliku, obawialam sie
            kompromisow i jego oczekiwan. Niepotrzebnie. Rzeczywistosc przebila marzenia.
            Szklanki to On zmywa, moich ksiazek raczej nie tyka, chyba, ze przez przypadek,
            a wieczorem przynosi mi do lozka herbate albo inny napoj. Nie lubi tylko kiedy
            nie ma mnie w lozku rano tuz po przebudzeniu.
            Zaakceptowaly go zarowno moja corka jak i suka. Zdanie tej ostatniej bardzo
            sobie cenie.
            Nie warto szukac na sile ale tez nie trzeba sie zarzekac, ze nigdy... .
            Mnie spotkalo cos wyjatkowego, nie wiedzialam nawet, ze zycie z drugim
            czlowiekiem moze tak wygladac i ze moze dawac tyle szczescia.
            Z calego serca zycze spotykania tylko wlasciwych facetow, na innych szkoda
            zycia. Pozdrawiam serdecznie
            • pom Re: Po co mi facet? 12.12.03, 15:26
              Dokładnie jest tak, jak napisała Onionka. To się zdarza, po prostu. Też nie
              wiedziałam, że TAK może być. Jestem rozpieszczana na wszelkie sposoby i czasem
              łapie się, że jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłam. Nie zapominam jak było
              wcześniej. Dlatego liczę każdy gest, każde słowo i ciesze się nim za każdym
              razem. To musi być TEN człowiek i warto czekać, choćby bardzo długo.
              • Gość: gepart czester Re: Po co mi facet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 23:00
                ja tez sie przylaczam do waszych spostrzezen:)
                mi tez sie udalo trafic na odpowiedniego mezczyzne i to w chwili kiedy zupelnie
                nie mialam ochoty na jakiekolwiek "trafianie"
                mysle, ze kobieta, ktora wczesniej przzyla jakies rozczarwoania jeszcze
                bardziej umie docenic TEGO PRAWDZIWEGO - stworzonego dla niej:)))
                bez sensu jest szukac na sile, ale czasem warto miec szeroko otwarte oczy i
                zaryzykowac
    • Gość: Marcin Re: Po co mi facet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 15:41
      Masz rację, zawsze masz duzy wybór wibratorków.
      • onionka Re: Po co mi facet? 12.12.03, 15:43
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > Masz rację, zawsze masz duzy wybór wibratorków.
        Wibrator przynajmniej nie jest nieuprzejmy i zawsze mozna go wylaczyc
        • Gość: Marcin Re: Po co mi facet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 15:46
          O to właśnie chodziło - wibratorka nie boli głowa, nie ma migreny :)
          • thomas21cry Baba bez chłopa to jak...... 12.12.03, 15:49
            chłop bez baby:)
            • Gość: Aga Re: Baba bez chłopa to jak...... IP: *.chrzastkowice.sdi.tpnet.pl 12.12.03, 22:08
              Dlaczego kot jest podobny do faceta?
              1. Wrzeszczy kiedy jest głodny.
              2. Zawsze pcha się do łóżka.
              3. Wystarczy go pogłaskać i od razu podnosi ogon do góry.
              4. Kiedy ktoś go pogłaszcze zaraz domaga się więcej.
              5. Lubi ocierać się o twoja przyjaciółkę.
              6. Nie lubi obcinania pazurów.
              7. Czasem ma problemy z trafieniem do kuwety.
              8. Ciężko przemówić mu do rozumu.
              9. Jak jest zły, to zaszywa się w kącie i się nie odzywa.
              10. Nie sprząta po sobie.
              11. Wpycha nos do każdego garnka.
              12. Nie wyjaśnia dlaczegu zniknął na cały dzień.
              13. Cały czas by spał.
              ;)
              • Gość: PL Re: Baba bez chłopa to jak...... IP: *.dyn.optonline.net 12.12.03, 22:30
                Pocieszajcie sie SLABE kobitki.Albo jestescie bezplciowe i nie wiecie do czego
                wasza d... sluzy,albo takie brzydkie ,ze nikt was nie chce,a tutaj
                podbudowujecie swoje image i tworzycie kolko wzajemnej adoracji hehehe
          • Gość: kasia.lomanczyk Re: Po co mi facet? IP: *.gda.pl / 213.199.221.* 13.12.03, 16:04
            Nie chrapie... ;)
    • zalotnica Re: Po co mi facet? 13.12.03, 01:53
      Gość portalu: Trogir napisał(a):

      > No - po co? Mam mieszkanie, dobrze płatną pracę, sprawdzonych przyjaciół - po
      > co mi facet? Po co mi jego ciuchy porozwalane po domu, humory, marudzenie?
      > Gotowanie dla niego, zakupy, pranie, sprzątanie? Do gadania mam przyjaciół,
      > do przytulania - kota, a jeśli chodzi o seks - to kto zna mnie lepiej niż ja
      > sama?

      jeszcze GO nie spotkalas i dlatego jestes taka "madra"...
    • witch-witch Re: Po co mi facet? 13.12.03, 17:48
      I jeszcze dodaj, ze w nocy taki facet chrapie a okolo 40
      traci i meskosc i bujna czupryne...a to co zostaje ...to wspolczucie dla niego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka