orzech_laskowy_x
15.06.09, 22:45
Wielokrotnie na forum czytałam, że kobieta która ich nie ma może/powinna(?) się ich nauczyć. Brzmi ciekawie, tylko co to w ogóle znaczy? Jak można nauczyć się orgazmów, bo szczerze mówiąc to chętnie bym się zabrała do nauki tylko niestety nie wiem co mam przez to rozumieć. Sama jeszcze tego nie doświadczyłam, (mam nadzieję że "jeszcze"), nawet łechtaczkowego. Ani sama ani pieszczona przez partnera, choć rzadko bo rzadko ale czasem podczas pieszczot łechtaczki pare razy udało się mi lub jemu wywołać przyjemne skurcze, ale trwające tylko kilka sekund i w sumie o nie tak silnym natężeniu, więc do orgazmu myślę daleka droga. Zresztą od paru miesięcy nawet tych nędznych paru skurczy ani widu ani słychu. Więc proszę o poradę, która przyda się zapewne nie tylko mnie, może parę kobitek tu na forum tę sztukę drogą nauki i treningu posiadło. Tylko jak się można tego nauczyć? Co to znaczy? Czekam na poważne odpowiedzi, dziękuję i pozdrawiam :)