Gość: Ona
IP: *.wlop.ppp.polbox.pl
20.12.03, 16:16
Witam,
mam pytanie,czy wszyscy mężczyźni tak się zachowują?? chodzi o to,że jeśli
kobieta czuje się źle psychicznie i mówi o tym swojemu mężczyźnie a on
potrafi sie tylko bronic swoich racji i tak naprawdę to nie obchodzi go ,że
czuję się źle a on nie chce nawet pomóc i zrozumieć,że zrobiło mi się
przykro?? Przykładem może być np.hm....załóżmy mężczyzna obiecał,że zrobi
sniadanko po czym nie kwapi się do niego a jak ja zrobię to jest wszystko
ok,nie widzi niczego złego ,że obiecał a potem olał i zjadł ciepłe bułeczki
przygotowane przeze mnie,a jak się już wspomni mu o tym,to uważa,że nic się
nie stało.Co sądzicie??Uważacie,że to jest normalne i ok??
Pozdrawiam