voralberg
21.07.09, 21:53
Tchnął mnie do napisania takiego wątku bliźniaczy temat z działu "Mężczyzna".
Jednak ja chciałbym zapytać kobiet, specjalistek od kobiecych uczuć i emocji.
Jesteśmy razem trzy lata. Strasznie Ją kocham, i chce dla niej jak najlepiej.
Mógłbym za Nią rzucić się w ogień. Jednak jest problem. Od zawsze miałem
problemy z orientacja seksualną. Myślałem ze to chwilowe wahnięcie hormonalne
i z czasem minie. Tak się nie dzieje. Nie jestem jakimś różowym malującym się
gościem. Raczej sprawiam wrażenie przeciętnego heteryka, z masą kumpli i
typowymi męskimi przypadłościami/zachowaniami. Tylko i aż to że bardziej
podniecam się na widok męskiego niz kobiecego ciała stoi na przeszkodzie.
Dlatego chce odejść od Kobiety, którą kocham. Chce odejść bo wiem, że prędzej
czy później będzie ze mną nieszczęśliwa. Nigdy nie dam jej tak namiętnego
seksu jakby mógł dać jej inny. Nie chce by kiedyś cierpiała gdy dowie się jaki
posiadam feler. Tak cholernie mi zależy żeby była szczęśliwa, niekoniecznie ze
mną, bo Ona na to zasługuje. Jak nikt inny.
Dlatego proszę Was, Kobiety o rade. Jak to zrobić żeby szybko się pozbierała i
zapomniała... Może mnie znienawidzić - nieważne...
Każda odpowiedź będzie pomocna.