Dodaj do ulubionych

Zwrot pożyczki...krępujące....

27.07.09, 16:00
Ma kłopot. Moj facet pożyczył ode mnie 500zl. Dobrze zarabiam,on
też. Pieniądze byly akurat mu na cos potrzebne, a nie mial przy
sobie. Minęły 2 miesiące prawie, a on nie oddał mi tej kasy. To nie
jest dla mnie bardzo duża suma, ale nie jest też bez znaczenia...
Myślę, że on po prostu zapomniał o tej pożyczce, a mi jakoś
niezręcznie jest mu przypomnieć. Jak delikatnie to załatwić?
Obserwuj wątek
    • murzynier Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:04
      mesz napisała:

      > Myślę, że on po prostu zapomniał o tej pożyczce, a mi jakoś
      > niezręcznie jest mu przypomnieć.

      co zrobić: otwierasz usta w jego obecności i artykuujesz: oddaj mi moje 500 zł

      powiedzie mi dlaczego ludzie są tacy tępi?
      • jane-bond007 Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:06
        <co zrobić: otwierasz usta w jego obecności i artykuujesz: oddaj mi
        moje 500 zł>

        tylko pamietaj: delikatnie
        • murzynier Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:11
          jane-bond007 napisała:

          > tylko pamietaj: delikatnie

          masz rację dżejn
      • maitresse.d.un.francais Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:30
        artykuŁujesz

        Delikatnie: "Czy mógłbyś mi zwrócić moje 500 zł, które pożyczyłeś 2 miesiące
        temu?" [kryg i uśmiech, delikatne, ale wskazujące, że nie traktujesz poważnie
        swojej prośby]

        Zaleta: delikatnie. Wada: nieskutecznie.

        Neutralnie: Słuchaj, oddaj mi moje 500 zł. Nie masz? Kiedy się możemy umówić pod
        twoim bankiem?

        Zaleta: rzeczowe i skuteczne. Wada: niedelikatne.
        • murzynier Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:58
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Wada: niedelikatne.

          termin płatności został srodze przekroczony, windykator nie powinien być
          delikatny tylko skuteczny
          • maitresse.d.un.francais Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 17:01
            murzynier napisał:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            >
            > > Wada: niedelikatne.
            >
            > termin płatności został srodze przekroczony, windykator nie powinien być
            > delikatny tylko skuteczny
            >
            Też tak uważam, ale autorka chciała.
      • latoya25 Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 28.07.09, 09:47
        To proste. Pożycz od niego 5 stów. Wyjdziecie na zero.
    • jan_hus_na_stosie Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:06
      mesz napisała:

      > Myślę, że on po prostu zapomniał o tej pożyczce

      A ja myślę, że na 95% nie zapomniał. Jak można zapomnieć, że się pożyczyło od
      kogoś pół tysiąca i ich nie oddać?

      Takich rzeczy się nie zapomina, stawiam, że robi to celowo licząc, że nie będzie
      musiał Ci ich wcale oddać lub jest spłukany i moment oddania chce przeciągnąć
      jak najpóźniej w czasie.
      • ritsuko Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:09
        Jeśli są w związku, to wątpię czy rzeczywiście liczy na to, że nie
        będzie musiał oddać, więc bardziej bym się przychylała do tej opcji
        z tym, że chwilowo nie jest w stanie oddać mesz.
        Z zapomnieniem do mnie również nie przemawia
        Wniosek: mesz po ludzku pogadaj z nim o tym, możesz napomknąć np.,
        że za jakiś miesiąc-dwa jest jakaś okazja i bedziesz potrzebowac
        gotówki, jeśli nie chcesz wprost :)
      • trypel Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:12
        jan_hus_na_stosie napisał:


        > A ja myślę, że na 95% nie zapomniał. Jak można zapomnieć, że się pożyczyło od
        > kogoś pół tysiąca i ich nie oddać?
        >
        > Takich rzeczy się nie zapomina,
        >

        Normalnie sie zapomina. Czesto. Standardowo zapominam że komuś coś pozyczam i
        potem mam niespodziankę jak nagle na końcie pojawia sie extra kasa. W drugą
        stronę dawno tego nie robiłem ale jak sie zdarzało i nie zapisałem to też
        wylatywało. To że Tobie sie to nie zdarza nie oznacza że nikomu.
    • sweet_pink Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:18
      Ale czemu sie krępujesz?
      "Kotku kiedy mi oddasz te 500zł, które pożyczyłeś na xx, bo właśnie robie plany
      finansowe".
      W czym masz problem?
      Jesteś przesadnie naturalnie nieśmiała? Wyślij maila lub sms.
      Uważasz, że Cię weźmie za materialistkę? Super, jak tak zrobi wiesz, że masz
      buca, a nie faceta.
      Rodzice Cię wychowali w duchu, że nie wypada upominać się o swoje? Przyjmij do
      wiadomości, że głupio zrobili i się kulturalnie upomnieć o kaskę.

      Robisz z igły widły i przejmujesz się jednym zdaniem, które masz powiedzieć do
      faceta. Nie upominając go uczysz go, że się nie musi z Tobą liczyć i można Cię
      cyckać jak frajera.
      • jamesonwhiskey Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:47
        pakuj siano glupi szczeniaku powinno poskutkowac
    • ultraviolet6 Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 16:44
      "Słuchaj kochanie, potrzebuję te 500zł, które ode mnie pożyczyłeś.
      Najlepiej jakbyś mi je oddał jeszcze w tym tygodniu bo wyskoczyły mi
      nieplanowane wydatki."
      Tyle :)
      • zawszezabulinka Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 19:14
        ja pierdykam. zeby 2 ludzi w zwiazku nie umieli ze soba rozmawiac?
        i jeszcze autorka prosi o rade jak to zrobic? to jest twoj zwiazek i ty wiesz
        jak rozmawiac z facetem. i zupelnie innaczej powinna przebiegac rozmowa z
        kolezanka a inaczej z bratem a inaczej z facetem

        ja pozyczylam facetowi pieniadze - dla mnie najwazniejsze jest zeby on mial, bo
        mnie nie zbawi ta kasa czy to bedzie teraz czy za miesiac. odda jak bedzie mogl
        i bedzie chcial. jesli ja bym potrzebowala kasy i on by akurat nie mogl zwrocic
        albo by mial pilny wydatek to bym poszla do kogos 3 a nie sciagala na sile od
        faceta; i nie doszukiwalabym sie w prawidloweg zachowania etycznego, bo cukier
        trzeba oddac za tydzien,a 1000 zl za miesiac

        moj facet mi mowi ze jak bedzie mial wyplate za kilka dni to mi odda, a ja z
        oburzeniem na niego ze ma wazniejsze sprway niz zwrot kasy i jesli bedzie
        napieral to z nim zerwe :D
    • lew_ Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 27.07.09, 19:45
      A ja nie rozumiem jak mozna pozyczyc pieniadze od swojej
      kobiety,chyba bym sie pod ziemie zapadl ze wstydu.....
      zabulinka jest na razie zakochana,to mysli inaczej.
    • gazetowy.mail Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 28.07.09, 09:39
      Mówisz prosto, głośno i wyraźnie, żadne delikatne i nieśmiałe,
      że MA Ci oddać pieniądze
      . Beż żadnego tłumaczenia się, że są Ci
      potrzebne. Bo przecież one są Twoje i u Ciebie mają leżeć. A co go
      obchodzi co sobie planujesz? Pozyczał i ma oddać. Krótko i na temat.
      A jak nie ma to niech pożyczy od innego frajera (jak takiego
      znajdzie) Tobie odda a tamtego niech zwodzi przez kolejne 2 miesiące.

      • myoptic Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 28.07.09, 14:26
        a ja bym powiedziała : kurde skarbie nie mam kasy przy sobie, pozyczysz mi ?? i
        tu palnij kwote, a potem dorzuc cos w stylu: hm.. czy mi sie wydaje czy ja ci
        pozyczylam pieniązki kotku ??? :)


        pozdro.
    • fergie18 Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 28.07.09, 14:30
      jestescie razem a Ty boisz sie mu powiedziec zeby oddal kase? dlka mnie dziwne
      ja swojemu tez czasem pozyczam kilkaset zł i jak za dlugo czekam na zwrot to po prostu pytam kiedy odda, nie wiem co w tym krepujacego?
    • lady.re Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 28.07.09, 18:01
      Ja pozyczylam komus 200zl juz przeszlo rok temu. Przez kilka pierwszych miesiecy
      po pozyczce slyszalam,ze niedlugo dostane moje pieniadze. Pozniej ten temat
      umarl.Ostatnio uslyszalam od tej osoby,ze jest chora i nie ma nawet na
      leki.Teraz,zanim komus pozycze jakies pieniadze,to dobrze sie
      zastanowie.Tak,jestem frajerka.
      • dannois Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 29.07.09, 09:14
        Też miałam takiego kolegę, strasznie fajny. Okazało się potem, że ten właściciel
        dużej firmy, dla którego 1000 to niby "jak drobne kieszonkowe" to zwykły oszust
        i naciągacz :-)Nie ja pierwsza dałam się nabrać. Jeśli ktoś "zapomina" o
        pożyczce, to nie bez powodu.
    • merda Re: Zwrot pożyczki...krępujące.... 29.07.09, 11:15
      Powiedzialabym prosto z mostu:
      Potrzebuje te 500 zl,ktore ci kiedys pozyczylam, kiedy mi oddasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka